Dodaj do ulubionych

Rosja to naprawde piekny kraj

31.05.11, 01:22
Wiele lat temu zwiedzalem Kraj Rad wspaniale widoki wspaniali ludzie nawet teraz maja bardzo dobrych przywodzcow,planowalem w tym roku odwiedzic Rosje ale zonie nie chca dac 6 tygodni urlopu obiecali dac w roku przyszlym bede musial z koniecznosci ogladac ta bryndze amerykanska Los Angeles San Francisko Las vegas kalifornie moze wskocze na kilka dni do meksyku ale na drugi rok odwiedzam wspaniala Rosje i jej przywodzcow.
Obserwuj wątek
    • de_oakville Re: Rosja to naprawde piekny kraj 31.05.11, 03:05
      Jeden lub raki, drugi lubi flaki. Najwazniejsze zeby jesc to co sie lubi.

      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      "Glodny nie zawsze zjada to, czego potrzebuje, tylko to, co uwaza za potrzebne"
      (...)
      "Potrzeby musza byc prawdziwe, a nie urojone - urojone potrzeby falszuja wolnosc"
      (...)
      "I znac swoje prawdziwe potrzeby, to zadac prawdziwej wolnosci."

      (Artur Lundkvist, "Krotka prelekcja o wolnosci")
      • zydowskababajaga Re: Rosja to naprawde piekny kraj 31.05.11, 03:18
        Widzisz a ja bardzo lubie dziczyzne psy koty kanarki golebie i rosol z nietoperza.
        • de_oakville Re: Rosja to naprawde piekny kraj 31.05.11, 03:36
          To pewnie dobrze bys sie czul w Wietnamie. I w Chinach rowniez. W wietnamskich restauracjach jadam znakomite zupy, jednak wierze ze sa one sporzadzone z "normalnych" ofiar, a nie z az tak wyszukanych.
        • misterpee Re: Oakvilla porady 31.05.11, 03:42
          To poprostu pokretna filozofia egocentryka.
          Rosje trzeba zwiedzac wlasnie dlatego ze jest ogromna, ze zie z Rosjanami zgadzamy, albo jestesmy ich wrogami. Jest piekna, zobacz gory Altaju, wspaniala Abhazje, cerkwie, Kamczatke, Syberie, wspaniale miasta, posluchaj ich muzyki, balet, zobacz ich sport...
          Szkoda tylko ze wyjazd do Rosji nie jest prosty, trzeba jechac z wycieczka, albo miec zaproszenie, zarezerwowane hotele, i zaplacic za wize. To nie to co wycieczka do UK.
          • zydowskababajaga Re: Oakvilla porady 31.05.11, 04:25
            Wiesz ja jestem w troche lepszej sytuacji moimi klijentami sa ludzie na stanowiskach w Rosji i nie musze miec zadnej wizy czy rezerwowac hoteli prosza abym tylko przyjechal i zwiedzal ich naprawde piekny kraj jechalem juz pociagiem transyberyjskim jakies 35 lat temu z Moskwy do Wladywostoku wrazen co niemiara a o widokach nie bede mowil bo tego sie nie da opisac takie piekne to trzeba widziec.Dlatego postanowilem wziasc swoja zone na przejazdzke tym pociagiem a pozniej na kamczatke.
          • de_oakville Misterpee, kochaj sobie Rosje 31.05.11, 12:12
            Mozesz sobie kochac Rosje, ja Ci tego nie bronie. I nawet to rozumiem. Jestes Slowianinem i kochasz to, co swoje. Swoj ciagnie do swojego. "Swoj swojego zawsze pozna". "Kazda myszka swoj ogonek chwali". Ja rowniez jestem Slowianinem ("of my bones"), ale wlasnie dlatego kocham cos odmiennego. Tak jak sporo blondynow woli brunetki. Rosja to dla mnie rowniez ciekawy kraj, ale nie tak ciekawy jak na przyklad Meksyk. Natomiast dla mieszkanca kraju graniczacego z Meksykiem (jakiejs Nikaragui) jest pewnie odwrotnie. Ja mialem "powyzej uszu" propagandy chwalacej wszystko, co rosyjskie w okresie "komunizmu" i cos mi z tego do dzis pozostalo. Teraz mam na forum "powyzej uszu" pochwal Rosji przez slowianofili i "komsomolcow". Nie wmawiaj ludziom, ze powinni zachwycac sie uroda pani X, kiedy ich "kreci" uroda pani Y. Altaj jest piekny, ale ja nie znam Altaju i nie mam w najblizszym planie go poznawac. Dolomity i Wenecja mi wystarcza.
            • misterpee Re: Ani kocham ani nie kocham, jestem ciekawy 31.05.11, 12:53
              Ma Meksyk swoje uroki, piekne plaze Pacyfiku, piramidy is swiatynie, nie ma jedak drewnioanych kosciolkow, a przedewszystkim trawy na ktorej mozna odpoczac, nie ma ludzi ktorych mozna zrozumiec nawet z daleka. Kazdy kraj ma cos w sobie. Rosja w okresie komuny nie byla atrakcja, dzis jest!
              • de_oakville Re: Ani kocham ani nie kocham, jestem ciekawy 31.05.11, 13:54
                misterpee napisał:

                > nie ma ludzi ktorych mozna zrozumiec nawet z daleka.

                Zrozumiec? Masz na mysli jezyk czy mentalnosc? Mnie mentalnosc rosyjska trudno jest zrozumiec nawet z bliska. Natomiast wydaje mi sie, ze na przyklad rozumiem mentalnosc skandynawska, choc pewnie tylko w jej "plytkich" warstwach (jak stosunek czlowieka do drugiego nieznajomego czlowieka) a nie tych "glebokich".

            • walter622 "Dzielenie włosa" 31.05.11, 14:01
              de_oakville napisał:
              >Teraz mam na forum "powyzej uszu" pochwal Rosji

              Jak widać starasz się zapomnieć teksty jakie pojawiały się na tym forum jeszcze całkiem niedawno na temat Rosjan. "Wspaniała wiadomość - szkoda, że tak mało" pisali "prawdziwi Polacy", dowiedziawszy się o zabitych Rosjanach (ta na marginesie - w tych zamachach ginęli nie tylko Rosjanie) kolejnym zamachu w metrze.
              Niestety, obecne informacje o Rosji są w tym samym stopniu zakłamane jak były zakłamane informacje o sovietii. Wystarczy spojrzeć na dowolny tekścik wacka by o tym się przekonać.
              Również na tym forum roi się od wybitnych "ekspertów" od spraw rosyjskich, którzy prócz swoich fobii i debilizmu, niestety, niczym innym się nie wyróżniają. Dzięki nim dowiadujemy się chociażby o Dostojewskim-pedofilu, wyjątkowo drogich rosyjskich wizach i sekretach 35-o milimetrowej kanalizacji. Można te brednie traktować w płaszczyźnie humoru, lecz niestety
              są one wyjątkowo szkodliwe.
              1. Na podstawie takich debilnych rewelacji osoby które nie są zbytnio zorientowane mają zupełnie zamazany obraz sytuacji i mogą na poważnie potraktować rewelacje borrata lub osiołka stepowego.
              2. Choć tym kretynom przyświecały bardzo "patriotyczne" cele - kolejny raz dokopać Rosjanom, faktycznie tyko ośmieszają Polaków. Podobnie jak debilne teksty wacka, również niektóre forumowe wypowiedzi Rosjanie tłumaczą na j. rosyjski i u siebie rozpowszechniają w charakterze dowodów polskiego debilizmu. Niektóre z takich tekścików w rosyjskich mediach robią furorę i stają się znakiem rozpoznawczym polskiej paranoi, jak chociażby "wojtusiowy czołg".
              3. Bez zrozumienia naszego wschodniego sąsiada nie istnieje możliwość jakiegokolwiek z nim porozumienia. Sterta głoszonych bzdur niestety coraz bardziej to uniemożliwią. O ile w połowie lat 90-ych istniała możliwość znalezienia dróg do takiego porozumienia (istniało wiele pozarządowych i społecznych płaszczyzn dialogu), to w chwili obecnej jest to coraz bardziej
              problematyczne - nawet aktywiści "Memoriału" są coraz bardziej zniechęceni postawą Polaków. Zachowanie samych Polaków po prostu zniechęca do traktowania Polaków w sposób poważny i prowadzenia z nimi jakiegokolwiek dialogu (ostatecznie - kto by chciał dyskutować z idiotami). Rosjanie zapoznają się z wypowiedziami polskich polityków (np. Kaczyński, Macierewicz) czytają polską prasę ( np. Radziwonowicz) oraz czytają polskie fora i wyciągają stosowne wnioski.

              > komsomolcow".

              "Specjaliści" od spraw rosyjskich na uwagi odnośnie wątpliwego charakteru głoszonych przez nich prawd objawionych, zamiast merytorycznej dyskusji, natychmiast swoich oponentów wyzywają od "komsomolców" i "nie Polaków" (a czasem od faszystów !!!). Trzeba przyznać, że w tej dyskusji jest jakiś postęp - wcześniej wyzywali od parszywych rusków i agentów kgb. Taki sposób prowadzenia dyskusji jest w Polsce bardzo charakterystyczny - wystarczy chociażby wspomnieć w jak chamski sposób wyzywano i znieważano min. Rotfelda tylko za to, że objął kierownictwo w polsko-rosyjskiej komisji "do spraw trudnych" - ten sam styl, ta sama podłość i te same intencje.

              > Altaj jest piekny, ale ja nie znam Altaju

              Owszem, Altay jest piękny, co nie oznacza, że musisz tam pojechać. Natomiast nie widzę powodu by w tak idiotyczny i debilny sposób kłamać. Przykład z ostatnich dni - borratowe brednie o hotelowych restauracjach, do których rzekomo nie wpuszczano autochtonów.
              Jak już wspomniałem takie wypowiedzi nie ośmieszają Rosjan - są wyłączenie bardzo przykrym świadectwem kondycji polskiego społeczeństwa.
              • de_oakville Re: "Dzielenie włosa" 31.05.11, 14:27
                Nie mam zludzen, co do polskich "ulomnosci" w stosunku do innych narodow, a w szczegolnosci do sasiadow. Wezmy na przyklad sprawe "dzieci wrzesinskich". Widziana jest ona nieco inaczej polskim okiem, a nieco inaczej okiem historyka z Australii. Dla Polaka, dzieci wrzesinskie byly zmuszane do mowienia po niemiecku, choc nie chcialy - chcialy mowic w swoim ojczystym jezyku - po polsku. I za to je bito. I dlatego sie zbuntowaly. Historyk australijski natomiast podkresla rzekome przekonanie rodzicow tych dzieci, ze nie moga one uzywac innego jezyka niz polski, bo przeciez "Chrystus rozmawial z apostolami wlasnie po polsku." W stosunku do rozmaitych spraw, kierujemy sie przede wszystkim wlasnym instynktem i odczuciem, a dopiero potem wybieramy to, co ktos napisal - to co zgadza sie z naszymi wlasnymi odczuciami i pogladami.
                • walter622 Re: "Dzielenie włosa" 31.05.11, 14:53
                  de_oakville napisał:
                  Wezmy na przyklad sprawe "dzieci wrzesinskich".

                  Wybacz, nie jest to z mojej strony unik - sprawy nie znam na tyle by odnośnie na jej temat się wypowiadać.

                  Po prostu uważam, że trzeba być rzetelnym i odpowiedzialnym. Jeżeli chcemy być przez innych szanowani musimy okazywać szacunek innym. Jeżeli chcemy poprawy wzajemnych stosunków z naszymi sąsiadami musimy wobec nich zachowywać się w sposób uczciwy.
                  W kontekście wzajemnych relacji sovietia i Rosja ma na sumieniu sporo prawdziwych grzeszków ( podobnie jak Polska), tak więc nie ma sensu kłamać i wymyślać kolejne, na dodatek kompletnie bzdurne.
                  Podstawowe zagadnienie - jakie relacje właściwie chce Polska i Polacy mieć z Rosją
                  i Rosjanami ? Abstrahując od zagadnienia na ile Polska i Polacy w tych relacjach są "podmiotem", a na ile "przedmiotem" kolejnych gierek.
                  Obawiam się , że na to podstawowe pytanie nie znajdziemy rozsądnej odpowiedzi.
                  Jeżeli poprawy tych relacji - a nadarzała się wyjątkowa ku temu okazja (pamiętam wyjątkowo "optymistyczne", liczne spotkania z lat 90-ych, z których wynikało, że "przełom" jest na wyciągniecie dłoni) - to musimy jednoznacznie stwierdzić, że bezpowrotnie zmarnowano szansę i czas ( sporo osób z tamtych spotkań już odeszło). Teraz w tych relacjach dominują cyniczne typki pokroju Kaczyńskich, Macierewiczy i Radziwonowiczy - na pocieszenie można dodać, że po obu stronach. Tak więc na to co się dzieje patrzę z dużym pesymizmem - można sobie odpuścić mówienie o jakimkolwiek "porozumieniu". Borraty i osiołki stepowe tego dopilnują.
                  • herr7 Putin - reaktywacja.. 31.05.11, 17:19
                    Walterze, trochę z innej beczki. Putin się uaktywnił i daje obietnice na prawo i lewo. A jeszcze dwa miesiące temu pisałeś, że "ledwiedyszący Putin" zajmie jakieś inne stanowisko, ale na uboczu. A tu sprawdza się stara zasada, że władza demoralizuje, a władza absolutna demoralizuje absolutnie...
                    Widzę jednak pewną różnicę, Putin wygląda na spiętego i coraz częściej kamera łapie go na robieniu dość nieprzyjemnych grymasów.
                    • walter622 Witaj Herr 31.05.11, 18:23
                      herr7 napisał:
                      > A jeszcze dwa miesiące temu pisałeś,

                      Owszem pisałem. W tym czasie było sporo w rosyjskiej prasie sugestii "odstawienia " Putina do Gazpromu. Czyli rozwiązanie dość rozsądne.
                      Teraz widać, że Putin jednak nie rezygnuje z kandydowania ( ostatnio "Kisę" skutecznie pozbawił dopływu gotówki na kampanię). Całkiem niedawno zastanawiałem się nad przyczynami takiego rozkładu - po przeanalizowaniu wyników wyborów uzupełniających J.R. prawdopodobnie maja zamiar zablokowania w ten sposób swoimi kandydatami drugą turę
                      (bo już jest oczywistym, że takowa będzie) i minimalizowania "nieprzewidywalnych" scenariuszy.
                      Inna sprawa to bardzo kiepskie notowania "Kisy" - Putin już ma nad nim ponad dwukrotną przewagę. Choć różnimy się w jego ocenach to też uważam, że takie rozwiązanie nie jest
                      na dłuższa metę prawidłowe.

                      Zupełnie różnimy się w ocenie motywów takiej decyzji - po prostu, co może być zaskakujące, J.R. ma wyjątkowo krótką ławkę - może się mylę ale nie widzę w ich szeregach jakiegoś alternatywnego kandydata.
                      > Widzę jednak pewną różnicę,

                      Faktycznie, sytuacja jest mało komfortowa. Jak byś przyglądał się "Kisie" to dostrzegłbyś ,
                      że on też na rozluźnionego nie wygląda.

                      Pozdr.
                      • herr7 chodzi o rabunek... 31.05.11, 19:59
                        Dima jak widać nie daje pełnych gwarancji. Putin moralnych rozterek nie ma. Po prostu zapowiada się na bardziej twardy reżim w stosunku do własnych obywateli oraz na większe "otkaty" dla tych sił na świecie, które mogą rosyjskim gangsterom utrudniać w rozkradaniu kraju.

                        Oto dwa linki:
                        svpressa.ru/politic/article/43818/
                        www.utro.ru/topnews.shtml#20110531194213977612
                        • herr7 "kolektywny Putin"... 31.05.11, 20:16
                          Politolog Dmitrij Oreszkin określa mafię stojącą za Putinem terminem "kolektywny Putin". Według niego to ów "Putin" decyduje kto będzie następnym prezydentem Rosji, a nie rosyjscy wyborcy. Oto jego tekst.
                          "Мы пoпрocили прoкoмментирoвaть cитyaцию пoлитoлoгa Дмитрия Орешкинa:

                          – Пyтинcкaя вертикaль yбивaет пoлиттехнoлoгичеcкyю прoфеccию. Резyльтaты выбoрoв зaвиcят не oт избирaтелей, a oт aдминиcтрaтивнoгo реcyрca. Еcли Чyрoв пришел нa зacедaние ЦИК co cлoвaми «Пyтин вcегдa прaв» – пoнятнo, именнo зa этo oн тyдa и был пocтaвлен. Пoбеждaть нa выбoрaх бyдет тoт, зa кoгo прoгoлocyет кoллективный Пyтин. В этих ycлoвиях вcе тo, чем зaнимaлcя Пaвлoвcкий – фoрмирoвaние пcевдo- или реaльных aльтернaтив, cтремление предcтaвить избирaтелю претендентa, пoбедить в предвыбoрнoй кoнкyренции – cтaнoвитcя не aктyaльным. Пoлиттехнoлoги кaк клacc cтaнoвятcя ненyжными.

                          Выбoры делaют прoцеccoм зaкрытым и фoрмaльным. Гoвoрить c избирaтелем не o чем – нaдo гoвoрить c избирaтельными кoмиccиями. А кaкoй c ними рaзгoвoр – яcнo из кaдрoвых переcтaнoвoк, кoтoрые cейчac ЦИК РФ прoвoдит. В «Кoммерcaнт» прocoчилиcь дaнные, чтo yвoльняют предcедaтелей региoнaльных ЦИК в тех региoнaх, где нa выбoрaх «Единaя Рoccия» недoбрaлa. Этo Тверcкaя, Ярocлaвcкaя, Нижегoрoдcкaя oблacти.

                          Этo знaчит, зa недocтaтoчнoе кoличеcтвo гoлocoв oтвечaет не пaртия, a те, ктo cчитaл гoлoca. Сигнaл предельнo пoнятный: не oбеcпечил прaвильных резyльтaтoв – знaчит, не cпрaвилcя c рaбoтoй. Зaчем в тaких ycлoвиях нyжен Пaвлoвcкий? Нaзн&#
                          • herr7 Re: "kolektywny Putin"...cd 31.05.11, 20:18
                            – Этo не знaчит, чтo Медведев oднoзнaчнo переcлaл быть претендентoм нa втoрoй cрoк. Нa caмoм деле, этo знaчит, чтo ключи oт выбoрoв – y Пyтинa. И еcли Пyтин пo кaким-тo cвoим cooбрaжениям зaхoчет нaзнaчить президентoм Медведевa, oн cделaет этo без кaкoгo-либo Пaвлoвcкoгo.

                            Медведев этo тoже прекрacнo coзнaет. Еcли бы Медведев нaдеялcя cтaть caмocтoятельным президентoм, oпирaющимcя нa вoлю избирaтелей, oн бы не coглacилcя нaзнaчaть Чyрoвa предcедaтелем ЦИК РФ – a oн этo cделaл (Чyрoв прoхoдил в ЦИК пo квoте президентa). Рaз oн c этим coглacилcя – знaчит, oн пoнимaет и принимaет прaвилa игры.

                            В кoнечнoм cчете, кoнфигyрaция бyдет зaвиcеть oт решения Пyтинa. Нaдеятьcя, чтo caмocтoятельнo, зa cчет пoддержки избирaтелей, Медведевa изберyт – при прoтивoдейcтвии aдминреcyрca – aбcoлютнaя yтoпия. Пoэтoмy прямo критикoвaть Пyтинa, жеcткo пoзициoнирoвaть cебя перед избирaтелем – для Медведевa пoлитичеcкoе caмoyбийcтвo. Пoэтoмy y Медведевa дрyгaя cтрaтегия – нaдo cкaзaть, coвершеннo aдеквaтнaя нынешним пoлитичеcким реaлиям.

                            Медведев знaет, чтo незaвиcимым президентoм емy не бывaть. Нo этo не знaчит, чтo емy не бывaть втoрoй рaз преемникoм. Он coхрaняет этy нaдеждy. Пoэтoмy емy нaдo yбедить Пyтинa и веcь кoллектив, cтoящий зa ним, чтo oн, Медведев, бyдет для них yдoбным. Реaльным избирaтелем являетcя кoллективный Пyтин, и Медведев
                            • herr7 Re: "kolektywny Putin"...cd 31.05.11, 20:19
                              Медведев знaет, чтo незaвиcимым президентoм емy не бывaть. Нo этo не знaчит, чтo емy не бывaть втoрoй рaз преемникoм. Он coхрaняет этy нaдеждy. Пoэтoмy емy нaдo yбедить Пyтинa и веcь кoллектив, cтoящий зa ним, чтo oн, Медведев, бyдет для них yдoбным. Реaльным избирaтелем являетcя кoллективный Пyтин, и Медведев рaбoтaет нa этoгo избирaтеля.

                              «СП»: – Кaк oн рaбoтaет?

                              – Медведев oбъяcняет кoллективнoмy Пyтинy, чтo еcли Влaдимирa Влaдимирoвичa изберyт прямo, этo мoжет быть вocпринятo кaк плoхoй cигнaл кoнcервaции cитyaции, coхрaнение кoнтрoля y cилoвикoв. Отcюдa мoжет пocледoвaть oттoк инвеcтиций, эмигрaция квaлифицирoвaннoгo нacеления, зacтoй в экoнoмике. И мoжет быть Пyтин, кaк рaциoнaльнo-мыcлящий челoвек, coглacитcя пocтoять в cтoрoнке – кoнтрoлирyя cитyaцию, не бyдyчи президентoм.

                              Этo единcтвеннo вoзмoжнaя для Медведевa cтрaтегия, и oн дoвoльнo грaмoтнo ею пoльзyетcя. Пoэтoмy мы не видим никaких яcных дейcтвий oт негo. Еcли oн и выcкaзывaетcя прoтив пyтинcких инициaтив, тo тoлькo междy cтрoк и крaйне aккyрaтнo – oн не мoжет oбидеть глaвнoгo избирaтеля.

                              И в этoм еcть бoльшoй cмыcл. Медведев четыре гoдa дoбрocoвеcтнo выпoлнял фyнкции преемникa: пyтинcких не oбижaл, в мерy cил демoнcтрирoвaл либерaльные нacтрoения, пocылaл cигнaлы, чтo oн, в принципе, лyчше Пyтинa. И при этoм coблюдaл прaвилa игры aккyрaтнейшим oбрaзo
                              • herr7 Re: "kolektywny Putin"...cd 31.05.11, 20:20
                                И в этoм еcть бoльшoй cмыcл. Медведев четыре гoдa дoбрocoвеcтнo выпoлнял фyнкции преемникa: пyтинcких не oбижaл, в мерy cил демoнcтрирoвaл либерaльные нacтрoения, пocылaл cигнaлы, чтo oн, в принципе, лyчше Пyтинa. И при этoм coблюдaл прaвилa игры aккyрaтнейшим oбрaзoм, не нacтyпaя ни нa oдин мoзoль кoллективнoгo Пyтинa.

                                Пyтин мoжет решить, чтo лyчше емy caмoмy cтaть президентoм – этo oчень верoятнo. Нa кoнy – шеcть лет президентcтвa, и еcли перенaзнaчить Медведевa, нет гaрaнтий, чтo oн не oтвяжетcя. Нет гaрaнтий, чтo oн не пoпытaетcя чтo-тo реaльнo cделaть: реaльнo бoрoтьcя c кoррyпцией, нaнocить yщерб пyтинcким людям… Пoэтoмy, c мoей тoчки зрения, бoльше шaнcoв, чтo пoбедит Пyтин. Нo Медведев coхрaняет нaдеждy – в этoм cтрaтегия Пyтинa. Дo пocледнегo нельзя бyдет cкaзaть, ктo вcе-тaки пoбеждaет.
                                • walter622 OK Herr 31.05.11, 22:41
                                  Zaraz się zleci stado "patriotów" z piskiem, że znów na wybitnie "polskim" forum pojawiły się
                                  dzikie taborety.

                                  A teraz co do istoty. Oczywiście z treścią tego artykułu trudno się nie zgodzić. Wystarczy porównać zakres realnych kompetencji obu stanowisk i im przypisane budżety by zrozumieć
                                  to co w tym artykule powiedziano. Obóz "Kisy" nie miał żadnych szans w konfrontacji z obozem Putina i "Kisa" miał/ma tego świadomość. Jego ludzie próbowali coś samodzielnie majstrować z "obalaniem" Łuzkowa i nawet wtedy ostatecznie okazali się za krótcy - wtedy zwolnione stanowiska Putin obsadził swoimi ludźmi.

                                  Lecz my nadal drepczemy w miejscu - nadal twierdzę, że na miejsce Putina i Miedviedieva można postawić dowolne figury i rezultat/mechanizm niczym nie będzie się różnił. Nazywam to wrodzoną wadą systemową - i na tym polega problem, a nie na ambicjach
                                  (faktycznych czy domniemanych) tej czy innej osoby. Czy przypuszczasz, że wraz z odejściem Putina coś się zmieni ? - osobiście w to wątpię.
                                  • walter622 Re: OK Herr - cd. 01.06.11, 00:04
                                    W charakterze ciekawostki - uwzględniając twoje zainteresowania:

                                    www.marker.ru/interactive/realty#all
                                    www.marker.ru/interactive/avia
                                    www.marker.ru/interactive/yachts
                                  • herr7 Rosją rządzą gangsterzy... 01.06.11, 07:29
                                    Rosją rządzą gangsterzy, a Putin to capo di tutti capi. Z odejściem Putina pojawi się inny capo- to nie ulega wątpliwości. To jest ta rosyjska elita - najgorsza w całej historii Rosji, dużo gorsza niż za czasów Mikołaja II. Wtedy skończyło się to rewolucją....

                                    Pewne jest, że polityczny kurs po odejściu Miedwiediewa ulegnie zaostrzeniu. Będzie to mało przyjemny reżim dla Rosjan. Żeby jednak zachować w miarę poprawne stosunki z Zachodem reżim ten będzie musiała iść na rozmaite ustępstwa. Takim ustępstwem jest akcesja do WTO na tak skandalicznych warunkach.
                                    Wszelkie zapowiedzi modernizacyjne, czy to gospodarki, nauki czy armii to jedynie piar. Podobnie jak zapowiedziane inwestycje w infrastrukturę. Rosja nie ma na to środków, brak jej też sprawnej administracji, żeby je wcielić w życie. Sami Rosjanie już się przekonali, że ich kraj ulega "prywatyzacji" - słynne problemy z "rybałką", gdy się okazało, że akweny na których od lat wędkowali stały się nagle własnością prywatną. Podobnie się dzieje z lasami, portami, lotniskami i wszystkim co ma jakąś wartość. Stąd gwałtowny przyrost dolarowych miliarderów.
                                    Zanosi się na to, że Rosja będzie dreptała w miejscu, tyle że świat na nią nie poczeka...
                                    • herr7 Putin umizguje się do przedsiębiorców... 01.06.11, 08:04
                                      Ciekawy artykuł z "Utra". Autor zakłada, że nowy prezydent, którym zapewne będzie ponownie Putin nie będzie chciał rządzić krajem, którego gospodarka opiera się na eksporcie surowców, gdyż wiąże się z tym ryzykiem powtórki kryzysu z 2008 r. Stąd biorą się umizgi Putina względem przedsiębiorców związanych z niesurowcową częścią gospodarki. Na końcu artykułu autor ma jednak wątpliwości, czy "surowcowa" część rosyjskiej elity, która ma pozycję dominującą zgodzi się na utratę swojej pozycji. Autor optymistycznie zakłada, że w ostatnich działaniach Putina jest jakiś pozytywny cel. Ja uważam, że jest to jedynie piar na potrzeby wyborcze, a wszystko i tak pozostanie tak jak było...

                                      www.utro.ru/peredovica/
                                    • walter622 Popadasz w przesadę 01.06.11, 10:55
                                      herr7 napisał:
                                      > słynne problemy z "rybałką", gdy się okazało, że akweny na których od lat wędkowali
                                      > stały się nagle własnością prywatną.

                                      Może Ciebie zaskoczę, ale przy "porządkowaniu rybałki" wzorowali się między innymi na polskich, obowiązujących w tym zakresie, rozwiązaniach prawnych. Nie wiem czy jest to
                                      dowód na to, że Polską ( idąc twoim tropem rozumowania) również rządzą gangsterzy.

                                      > Będzie to mało przyjemny reżim dla Rosjan.

                                      Jesteś czasem pocieszny. No faktycznie, już jest bardzo źle a będzie niewątpliwie jeszcze gorzej:

                                      www.bibula.com/?p=38694
                                      "Policja zatrzymała kilkudziesięciu uczestników parady (w tym dwóch obywateli amerykańskich) i kilkunastu atakujących ich bojówkarzy.
                                      Zaniepokojenie wydarzeniami w Moskwie wyraził 29 maja Departament Stanu USA."
                                      • darekvtb Re: Popadasz w przesadę 01.06.11, 11:06
                                        "Zaniepokojenie wydarzeniami w Moskwie wyraził 29 maja Departament Stanu USA"
                                        Zaniepokoili sie, bo ci dwaj byli obywatelami USofA, czy dlatego ze to peda.ly?
                                        • walter622 "Zaniepokojenie" ? 01.06.11, 11:45
                                          darekvtb napisał:
                                          > Zaniepokoili sie, bo ci dwaj byli obywatelami USofA, czy dlatego ze to peda.ly?

                                          Kompletnie nie mam pojęcia, dlaczego Pani C. tak się "zaniepokoiła".
                                          Czyżby to wyraz irytacji, spowodowany kiepską jakością kamuflażu ? Dziwna sprawa - za każdym razem jak rozpędzą jakąś nielegalną zadymę zawsze wśród aresztowanych trafia
                                          się kilku "amerykańskich obywateli", którzy rzecz jasna na taką zadymę trafili całkowicie przypadkowo ( można wspomnieć swego czasu głośną sprawę niejakiego Pana Bonda
                                          - LOL) .
                                          Może zamiast się "niepokoić" należałoby poinformować swoich pracowników by trzymali się
                                          od tego typu zadym z daleka.
                                      • herr7 "polskie wzorce"... 01.06.11, 11:41
                                        Pisze Pan, że wzorowali się na polskich rozwiązaniach przy prywatyzacji akwenów wodnych. Być może tak było, ale jest to złamanie jakiejś rosyjskiej tradycji, a poza tym odbyło się bez większego rozgłosu. Kontrolowana przez reżim Duma przyjęła jakieś ustawy, a dyskusja, o ile miała miejsce nie została nagłośniona w mediach. Zwykli Rosjanie zostali niemile zaskoczeni gdy zaczęto ich wyrzucać znad rzek i jezior. Na podobnych zasadach przyjęto wcześniej nowy kodeks leśny, który miał na celu usprawnić "prywatyzację". Skutki przyjęcia tego kodeksu okazały się opłakane, kiedy zaczęły płonąć lasy, ale nikt za to nie poniósł odpowiedzialności. W końcu musiano by ukarać samego Putina. To wszystko może nie byłoby tak groźne, gdyby owe prywatyzacje przebiegały pod kontrolą społeczną i było wiadomo kto za ile co kupił oraz jak wcześniej doszedł do tych pieniędzy. A tego oczywiście nie ma. Rosjanie są stawiani przed faktem dokonanym. Skutek jednak jest jeden - w Rosji rośnie liczba dolarowych miliarderów, którzy jak widać rodzą się tam na kamieniu. Prawda jest jednak taka, że są to ludzie powiązani z rządzącym reżimem. W Rosji więc zachodzi grabież kraju dokonywana przez ludzi, którzy przysięgali bronić interesów tego kraju, a oni go rozkradają. Zachowują się jak jego właściciele, którymi formalnie nie są. W taki sposób postępują gangsterzy, stąd to określenie jak najbardziej pasuje do Putin i jego kamaryli.

                                        Twierdzi Pan, że "jestem pocieszny" pisząc, że reżim będzie mało przyjemny dla Rosjan. Skoro się Pan jednak zgadza z opinią Dimitrija Oreszkina na temat metod stosowanych przez "kolektywnego Putina" żeby utrzymać się u żłoba, to jak Pan sobie wyobraża zachowanie przez tę mafię władzy w oparciu jedynie o "miękkie" metody? Czy uważa Pan, że Rosjanie, szczególnie ci lepiej wykształceni będą bez końca tolerować reżim który ma ich za nic oraz czy sądzi Pan, że obecny reżim ustąpi pod presją nie przelewając wcześniej morza krwi?
                                        • walter622 Re: "polskie wzorce"... 01.06.11, 11:59
                                          herr7 napisał:
                                          > Pisze Pan, że wzorowali się na polskich rozwiązaniach przy prywatyzacji akwenów
                                          > wodnych.

                                          Owszem, tak twierdzę. Rosjanie opracowując swoje akty prawne bardzo często przeprowadzają analizę porównawczą aktów prawnych, regulujących dane zagadnienie w innych krajach. Często więc mamy do czynienia z ewidentnym zastosowaniem rozwiązań legislacyjnych, zastosowanych w innych krajach.
                                          O ile wiem od tego pomysłu chyba ostatecznie odstąpiono.

                                          > że Rosjanie, szczególnie ci lepiej wykształceni będą bez końca tolerować reżim

                                          Może Pana zmartwię ,ale absolutnie nie widzę jakiegokolwiek zagrożenia obecnego "reżymu" ze strony "tych lepiej wykształconych". Takie zagrożenie dostrzegam, ale z zupełnie innego kierunku.
                                          • herr7 Re: "polskie wzorce"... 01.06.11, 12:12
                                            Ucieka Pan od sedna sprawy. Nie ma tu znaczenia na jakich rozwiązaniach prawnych się opierano, ale na tym że owa prywatyzacja odbywa się na zasadach które są skrywane przed społeczeństwem.
                                            Inne zagrożenia, których mogę się jedynie domyślać nie wykluczają tego, że przepaść która dzieli reżim od wykształconej części społeczeństwa będzie odgrywać destrukcyjną rolę w przyszłości. W końcu, żaden w miarę rozsądnie rządzony kraj nie może ignorować ludzi, którzy stanowią jego intelektualną elitę. To są zresztą identyczne błędy, jakie popełnił reżim carski za czasów Mikołaja II.
                                            • walter622 Re: "polskie wzorce"... 01.06.11, 13:51
                                              herr7 napisał:
                                              > ale na tym że owa prywatyzacja odbywa się na zasadach które są
                                              > skrywane przed społeczeństwem.
                                              No tak, podjęli te rozwiązania prawne chyłkiem - w nocy zebrali się w korytarzu w okolicach WC i podjęli. Rano nad każdą rzeczkę, jezioro i kałużę wysłali po batalionie komandosów, z pancernym i lotniczym wsparciem. Może Niemcow znów coś przeoczył ?
                                              Bez przesady - inicjatywy ustawodawcze i przebieg legislacyjny można bez większego trudu prześledzić nawet w internecie (fakt - trzeba trochę pokopać).
                                              Bardziej niż ta historyjka o biednych wędkarzach (choć Romrus nie narzeka - chwalił się swoją wyprawą na Onegę) interesują mnie sprawy związane z ŻKH - tu mają największy problem i potencjalny bardzo poważny zapalnik.

                                              > przepaść która dzieli reżim od wykształconej części społeczeństwa będzie odgrywać
                                              > destrukcyjną rolę w przyszłości.

                                              "Wykształcona część społeczeństwa" jest do tego stopnia konformistyczna, że tą przepaść
                                              może dostrzega tylko Bieriezowski z Niemcowem. Reszta wali do Czubajsa i coś majstruje
                                              w nano - a że nie widać co - przecież to "nano" więc nic tam nie dojrzysz prócz sporej kasy
                                              upychanej i konsumowanej z entuzjazmem przez "wykształconych" i na dodatek "opozycjonistów".
                                              • herr7 ciągle Pan ironizuje.. 03.06.11, 10:28
                                                Grupa ludzi, która ma pełną władzę nie musi schodzić do katakumb, żeby ustalić co jest dla niej wygodne. Skutki podjętych decyzji, bez względu na to, czy "umówiono się" w zaciszu gabinetów, w saunie czy burdelu tak czy owak wpływają na życie zwykłych Rosjan, o czym mogli się niedawno przekonać tamtejsi wędkarze. A ponieważ "rybałka" to sport narodowy, a ludzie zaczęli demonstrować, czego tamtejsza władza nie lubi stąd zaczęto coś niby działać. Tamtejsza telewizja pokazała dwukrotnie zatroskanego Putina oraz raz Miedwiediewa, którzy "zajęli" się tym problemem. Gdyby był tak nieistotny to chyba najważniejsze osoby w państwie nie poświęcały by temu zagadnieniu swojego czasu? Inna sprawa, że te "działania" nic nie dadzą, gdyż nie po to te akweny "sprywatyzowano" żeby je potem zwracać społeczeństwu...

                                                Inteligencja jest z pewnością konformistyczna, ale to jedna strona medalu i dotyczy jedynie jej części. Piszę o czym innym, mianowicie o tym, że mądrzy władcy raczej chcą mieć wykształconych ludzi po swojej stronie zamiast ich alienować. To, że Niemcow, Kasjanow i spółka nie stanowią realnej alternatywy dla obecnego reżimu to nie jest największy problem Rosji. W istocie i reżim i "niesystemowa" opozycja to wszystko są dzieci Borysa Jelcyna. Problemem Rosji jest to, że nie ma tam silnej opozycji, która mogłaby zastąpić skorumpowany reżim, gdy temu podwinie się noga. Oznacza to zapowiedź wydarzeń, gdzie przemoc będzie odgrywać istotną rolę. Czyli będziemy mieli powtórkę z historii...
                                                • walter622 Re: ciągle Pan ironizuje.. 03.06.11, 12:48
                                                  Szanowny Herr.
                                                  Na wstępie - odnoszę wrażenie, że nadużywamy gościnności "Babyjagi".

                                                  Owszem, ironizuję bo szczerze mówiąc znudziło się ciągle udowadnianie, że nie jestem "śmierdzącym Ruskiem", "komsomolcem", "kgb-istą" i "zwolennikiem Putina", a czasem
                                                  nawet "faszystą" (to ostatni wynalazek pewnego siewcy zasad).
                                                  W odróżnieniu od większości forumowej hołoty, która w charakterze merytorycznych argumentów chwyta się wyłącznie inwektyw i osobistych wycieczek, po prostu ten Kraj i jego mieszkańców, przypuszczam, że trochę poznałem i zrozumiałem, czasem z bliska widziałem
                                                  to o czym wacki starają się nie pisać, a także dostrzegam fałsz i zakłamanie wackowych rewelacji.
                                                  Tak więc widziałem z bliska krwawy 3 październik - porozrzucane po moskiewskich ulicach i podwórkach trupy obrońców Parlamentu ( wśród których było sporo moich przyjaciół - niektórzy z nich wtedy polegli) , przykryte jakimiś szmatami i foliami, a także tłumy zagranicznych "biznesmenów", stłoczone w moskiewskich hotelach i czekające na szykującą się wielką wysprzedaż. Z jednej strony rozgoryczenie i bezsilność , a z drugiej cyniczne liczenie zysków. Pamiętam jak w tym czasie wacki opisywały tę tragedię (wielki sukces rosyjskiej "diermokracji" i wiecznie pijanego jelcyna) - wtedy straciłem wszelkie złudzenia co do wiarygodności "wolnej" prasy. Wtedy narzucono Rosji ten system, o którym tak krytycznie się Pan obecnie wypowiada. Czy coś się zmieni ? Kompletnie nic, bowiem ci co wtedy zainwestowali swoje pieniądze do tego nie dopuszczą.
                                                  Dla każdego było również oczywiste, że po rzezi w Moskwie będą kolejne rzezie, jak chociażby w Groznym, hojnie fundowane przez "diermokratów" jeżeli w tym dostrzegą
                                                  swój, nawet minimalny, zysk.

                                                  > o czym mogli się niedawno przekonać tamtejsi wędkarze.

                                                  Przepychanka z "rybałką" jest tematem zastępczym, znacznie poważniejszy problem jest z ustawodawstwem regulującym kwestie ŻKH - o ile w pierwszym przypadku władze mogą
                                                  zrobić gest i sobie odpuścić, to w drugim przypadku takiego komfortu nie posiadają. Stąd też cały ten obecny piarowski zgiełk, koncentrujący uwagę na "rybałce". A swoją drogą, jeżeli by Pan widział brzegi rosyjskich rzek i jezior - w jakim one są stanie - to by z większym sceptycyzmem odnosił się do obecnego sporu. Przy całej sympatii do Rosjan trzeba stwierdzić, że brzegi przeuroczych rzeki jezior, podobnie jak lasy, są niesamowicie, wręcz nieprawdopodobnie zaśmiecone. Jeżeli pojawienie się realnych właścicieli cokolwiek w tym zakresie zmieni - to może warto przestać pielęgnować mit "obszczenarodnosti" czyli mienia kompletnie niczyjego, które można bezkarnie zaśmiecać i dewastować ?

                                                  > Problemem Rosji jest to, że nie ma tam silnej opozycji, która mogłaby zastąpić
                                                  > skorumpowany reżim, gdy temu podwinie się noga.

                                                  Cieszę się, że dochodzi Pan do podobnych wniosków, o których pisałem niejednokrotnie już chyba od kilku lat.

                                                  > Czyli będziemy mieli powtórkę z historii...

                                                  Na to się nie zanosi. Ci co 3 października zafundowali Rosjanom masakrę na moskiewskich ulicach o to się postarają - zbyt wiele maja do stracenia.
                                                  A tak na marginesie - nie widzę w Europie/Świecie "zaplombowanego wagonu", przygotowanego do podróżny, a tym bardziej jego pasażerów - no jest mały wyjątek w postaci Bierezowskiego (no, ale to chyba zbyt mało by wzniecić kolejną "światową rewolucję").

                                                  www.youtube.com/watch?v=9Zo-F2XiBvY&feature=related
                                                  • eva15 Kandydatura Putina 03.06.11, 14:10
                                                    Wg mnie fakt, że Putin najprawdopodobniej wystartuje do wyborów (lub wyśle do wyścigu kogoś trzeciego) wynika nie tyle z sytuacji wewnątrz Rosji, ile z sytuacji międzynarodowej i płynących stąd zagrożeń i wyzwań. Ugodowy Miedwiediew nie jest najwyraźniej uznawany za dobrego kandydata na trudne czasy. Awantura w/s Libii chyba dostateczenie to pokazała. Zresztą - wcześniej w/s Gruzj to Putin zareagował natychmiast a nie prezydent kraju czyli Miedwiediew mimo, że sprawy międzynarodowe to poletko prezydenta nie premiera.

                                                    Większość forumowiczów GW zajmuje się, podobne jak Herr7, z lubością i werwą tematyką rychłego upadku Rosji, tymczasem naprawdę wielkie problemy ma w tej chwili Zachod (USA, euroland i cała EU), a ranne mocarstwa potrafią być nieobliczalne. Agresywne "demokratyzowanie" jeszcze się nie skończyło, raczej dopiero się rozkręca a jego niektóre aspekty dotykają interesów Rosji, zwłaszcza gdy chodzi o Azję (vide obecne próby zdestabilizowania Pakistanu). Zeby sobie w tym wszystkim poradzić trzeba mieć talent polityczny przenikliwość Bismarcka czy Stalina, a to nijak Miedwiediewowi nie grozi, jeśli już to raczej Putin jest zwierzęciem politycznym.

                                                    Mnie też jeszcze parę m-cy temu wydawało się, że Putin raczej nie będzie startował, ale zawsze zastrzegałam, że ostatecznie zależeć to będzie od sytuacji międzynarodowej i wynikających z niej zagrożeń. Gdyby chodziło tylko o sprawy wewnętrzne, Putin mógłby sobie dalej premierować - na tym stołku ma wystarczająco dużo władzy w kwestiach krajowych. Jeśli jedna wystartuje do prezydentury to właśnie dlatego, że nie sprawy krajowe chodzi.


                                                  • eva15 Re: Kandydatura Putina 03.06.11, 14:16
                                                    Ha, ha, właśnie przyszło mi do głowy, że obaj - Putin i Miedwiediew - są na niewłaściwych miejscach. Putin jako zwierzę polityczne wyżyć się może głównie na scenie międzynarodowej, Miedwiediew natomiast nieźle nadaje się na premiera, mógłby zajmować się paragrafami prawa gospodarczego i przeróżnymi rybałkami.
                                                    Może się zamienią?
                                                  • malkontent6 Re: Kandydatura Putina 03.06.11, 14:47
                                                    Zastanawia mnie trochę, że w Rosji, dużym przecież kraju, od ładnych paru lat liczy się tak naprawdę tylko jeden polityk. Może to oznaczać, że jest po prostu zdecydowanie najlepszy albo, że znowu mamy do czynienia ze swego rodzaju dyktaturą.
                                                  • czlowiek_ksiazka do azbesta 03.06.11, 15:33
                                                    A mnie, azbeściarzu, zastanawia: jak to możliwe, że w takim dużym kraju jak Stany od dwustu lat z kawałkiem rządzą dwie odnogi de facto tej samej, tożsamej partii? Chyba mamy do czynienia ze swojego rodzaju totalitaryzmem.
                                                  • malkontent6 Re: do azbesta 03.06.11, 15:54
                                                    A nie martwi cię już, że tu murzynów biją?
                                                  • eva15 Re: do azbesta 03.06.11, 16:11
                                                    czlowiek_ksiazka napisała:

                                                    > A mnie, azbeściarzu, zastanawia: jak to możliwe, że w takim dużym kraju jak Sta
                                                    > ny od dwustu lat z kawałkiem rządzą dwie odnogi de facto tej samej, tożsamej pa
                                                    > rtii? Chyba mamy do czynienia ze swojego rodzaju totalitaryzmem.

                                                    Mało tego- władza przechodzi z ojca na syna, z męża na żonę... Dopiero byłby wrzask, gdyby w Rosji zapanowałąy takie obyczaje, typowe jak dotąd raczj dla republik bananowych.

                                                    No a poza tym - obojętnie jak ich zwał Repsy czy Demokraci, wsio rawno, oni ZAWSZE pochodzą z tego samego kompleksu naftowo-militarno- bankowo/finansowego plus CIA. Najwyźsi urzędnicy swobodnie przemieszczają się z jednego stołka na drugi w tej ekskluzywnej karuzeli stanowisk.
                                                  • malkontent6 Re: do azbesta 03.06.11, 16:23
                                                    Ładnie oboje odwracacie kota ogonem. :)

                                                    Wnioskuję z tego, że waszym zdaniem Rosja oprócz Putina nie ma innego kandydata na wodza.
                                                  • eva15 Re: do azbesta 03.06.11, 16:46
                                                    Ja wnioskuję z tego, że nie chcesz dać Rosji takich samych cech demokracji jakie ma Zachód. W USA karuzela stanowisk w ściśle określonym gronie, w Niemczech Kohl był kanclerzem przez 16 (!) lat, Mitterand we Francji podobnie długo prezydentem. Czemu to, co dla Zachodu jest dobre i demokratyczne miałoby być złe dla Rosji?
                                                    Jakby Putin był złośliwy i postanowił całkiem zmałpować USA to powinien po 2. kadencjach i po krótkim intermezzo innego kandydata oddać władzę córce, a żonę zrobić min. spraw zagr.
                                                  • malkontent6 Re: do azbesta 03.06.11, 17:07
                                                    eva15 napisała:

                                                    > Jakby Putin był złośliwy i postanowił całkiem zmałpować USA

                                                    Ewciu, czy jesteś teraz w stanie przewidzieć czy za 2 lata Barack Obama będzie sprawował jakąś istotna funkcję w amerykańskiej administracji państwowej (prezydent, sekretarz stanu itp)?
                                                  • czlowiek_ksiazka Re: do azbesta 03.06.11, 17:54
                                                    Ja jestem w stanie ZE 100% PEWNOŚCIĄ wskazać, że kolejne wybory wygra przedstawiciel binarnej tożsamej pary repu-demo. NA PEWNO prezydentem będzie ktoś z partii -demo lub -repu. Kolejne wybory też wygra ktoś z tego "duetu". I kolejne, i tak dalej.

                                                    Niesamowite, co?
                                                  • malkontent6 Imponujące! 03.06.11, 18:20
                                                    Przenikliwość twojego umysłu jak zwykle zwala z nóg. Nieskromnie dodam, że mam podobne przewidywania, co może oznaczać, że jestem prawie tak mądry jak ty. Chłopaki z brygady azbestowej będą mi zazdrościć.

                                                    Moje pytanie skierowane do Ewci, na które ty odpowiedziałeś, dotyczyło jednak konkretnej osoby. W tym przypadku mam w głowie pustkę, bo nie mam pewności czy BO uda się wygrać drugą kadencję. Natomiast jeśli chodzi o Putina, to mam przeczucia, że niezależnie od stanowiska jakie sobie wybierze będzie nadal carem.
                                                  • walter622 Witaj Evo15 03.06.11, 15:54
                                                    eva15 napisała:

                                                    > Wg mnie fakt, że Putin najprawdopodobniej wystartuje do wyborów (lub wyśle d
                                                    > o wyścigu kogoś trzeciego)
                                                    wynika nie tyle z sytuacji wewnątrz Rosji, ile z
                                                    > sytuacji międzynarodowej

                                                    Mam nadzieję, że "Babajaga" nam przebaczy zaśmiecanie jego wątku pobocznymi tematami.

                                                    Owszem, też uważam, że ponowne poważne rozpatrywanie kandydatury Putina (o "trzecim" chyba już nie ma mowy - zbyt mało czasu na jego"rozkręcenie") jest związane z sytuacją międzynarodową. Dość czytelne sygnały co do jego przyszłości, a tu nagle taka zmiana. Zmiana, która zbiegła się w czasie z libijską awanturą - mało tego w tym samym czasie
                                                    gdy zaczęto demolować Trypolis, zaczęto likwidować struktury popierające kandydaturę Miedwiedewa. W tym zlikwidowano "centrum finansowe", kluczowe dla skutecznego
                                                    promowania tego kandydata. Tak więc Miedwiedew w tych wyborach wystąpi co najwyżej w roli statysty.
                                                    Również przestali chyba mieć złudzenia co do "resetowej" polityki ( przy okazji powrócił wątek Gorbaczowa - kwestia złamania jemu danych obietnic, jako dowód że nie można ufać
                                                    "miłym" obietnicom).
                                                    Na dodatek ilość Bondów, wyłapywanych w trakcie różnych nielegalnych demonstracji ( ostatnio kolejnych dwóch, rzekomo demonstrujących swoją odmienność seksualną) jest zdumiewająca i bardzo symptomatyczna - przez przypadek na te demonstracje nie trafiali.
                                                    Inna rzecz, że wacki przestały się interesować demonstracjami "31", co może świadczyć, że Bondowie zdali sobie sprawę ze słabości te "opozycji" i bezsensu ich dalszego wspierania.
                                                    > Zresztą - wcześniej w/s Gruzj to Putin zareagował natychmiast a
                                                    > nie prezydent kraju czyli Miedwiediew

                                                    Trochę nie tak - faktycznie inicjatywa była po stronie Miedwiediewa ( Putin w tym czasie, o
                                                    ile pamiętam, był w Pekinie). Inna rzecz to bardzo poważna pomyłka, którą wcześniej popełnił Miedwiediew. Po zaprzysiężeniu natychmiast zadzwonił do Saki proponując
                                                    rozpoczęcie negocjacji odnośnie uregulowania statusu separatystów. Za wyjściowe przyjęto koncepcję, wypracowaną przez Żwaniję ( za co swego czasu przypłacił życiem) - tj. federacji Osetyjsko- Gruzińskiej i wiodącą rolę mediacyjną niemieckiej dyplomacji. Był to ewidentny błąd, bowiem te propozycje Miedwiediewa zostały zinterpretowane przez Saka jako przejaw słabości ( na ten temat było z jego strony kilka dość pogardliwych wypowiedzi).
                                                    Kolejnymi błędami było ignorowanie przemieszczenia w pobliże Osetii 5 brygady i próby opanowania przez Gruzinów wzgórz, otaczających Tshinval ( na których ostatecznie
                                                    Gruzini usytuowali swoje wyrzutnie rakietowe, bombardujące Tshinval). W otoczeniu Miedwiediewa mylnie zinterpretowano te gruzińskie manewry jako demonstrację siły w przededniu oficjalnego rozpoczęcia negocjacji pokojowych. To, że zamiast rozpoczęcia w dniu
                                                    8.08.08 tych rozmów rozpocznie się kolejna krwawa wojna było dla Miedwiediewa kompletnym zaskoczeniem. Zresztą chyba nie tylko dla niego - niemieccy dyplomaci również byli bardzo zdziwieni - tym bardziej, że znali treść wieczornego przemówienia Saki, w którym oficjalnie ogłosił o rozpoczęciu negocjacji pokojowych.
                                                  • eva15 Re: Witaj Evo15 03.06.11, 16:06
                                                    walter622 napisał:

                                                    > Trochę nie tak - faktycznie inicjatywa była po stronie Miedwiediewa ( Putin w t
                                                    > ym czasie, o ile pamiętam, był w Pekinie).

                                                    Ja jakoś pamiętam, że to Putin zareagował, szybko z Pekinu wyjechał udając się na front, czyli
                                                    do Osetii. Miedwiediew siedział osłupiały w Moskwie. Po raz kolejny Miś Koala nie sprawdził się w odniesieniu do Libii. To plus, jak podajesz, wcześniejsze zaloty do Saaki dyskwalifikuje go raczej na stołku prezydenta, jak piszę - może byłby niezłym premierem?

                                                  • walter622 Re: Witaj Evo15 03.06.11, 16:26
                                                    eva15 napisała:
                                                    > Ja jakoś pamiętam, że to Putin zareagował, szybko z Pekinu wyjechał udając się
                                                    > na front, czyli do Osetii.

                                                    Trochę nie tak. W Pekinie prowadził rozmowy z Bushem ( który był zaskoczony fanaberiami Saki) oraz z Chińczykami. Chińczycy byli wściekli, że im w ten sposób spaprano święto i poparli Rosjan. Nie bez znaczenia była kwestia "kolejnego ruchu" ( w tym sprawa Senaka
                                                    i bezpieczeństwa chińskiego sojusznika). Tak więc nie obecność na froncie lecz w Pekinie i tam podejmowane działania miały kluczowe znaczenie.

                                                    > Miedwiediew siedział osłupiały w Moskwie.
                                                    Był na urlopie. Zanim powrócił do Moskwy minął praktycznie jeden dzień. No, a po tym było z "górki" - jego telewizyjne wystąpienie, które nie pozostawiało wątpliwości jak ta awantura się zakończy. Mrzonki o "myciu gruzińskich czołgów w wodach Donu" szybko zostały rozwiane i
                                                    zaczął się maraton golasów na trasie Gori-Tbilisi.
                                                  • eva15 Re: Witaj Evo15 03.06.11, 16:39
                                                    walter622 napisał:


                                                    > Trochę nie tak. W Pekinie prowadził rozmowy z Bushem ( który był zaskoczony fan
                                                    > aberiami Saki) oraz z Chińczykami. Chińczycy byli wściekli, że im w ten sposób
                                                    > spaprano święto i poparli Rosjan. Nie bez znaczenia była kwestia "kolejnego ru
                                                    > chu" ( w tym sprawa Senaka
                                                    > i bezpieczeństwa chińskiego sojusznika). Tak więc nie obecność na froncie lecz
                                                    > w Pekinie i tam podejmowane działania miały kluczowe znaczenie.

                                                    Walter, Putin pobyt w Pekinie przerwał, szybko wrócił do Moskwy a następnie pojechał do Osecji. Miedwiediew nie. Pamiętam komentarze zachodnie, były w stylu: no i wyraźnie widać, kto w Rosji naprawdę rządzi.
                                                    >
                                                    > > Miedwiediew siedział osłupiały w Moskwie.
                                                    > Był na urlopie. Zanim powrócił do Moskwy minął praktycznie jeden dzień. No, a p
                                                    > o tym było z "górki" - jego telewizyjne wystąpienie, które nie pozostawiało wąt
                                                    > pliwości jak ta awantura się zakończy.

                                                    To już było trochę po herbacie, najważniejsze decyzje już były podjęte i armia szła na Osetię. Ciekawe byłoby się dowiedzieć, kto pierwszy dał rozkaz, a kto go zaraz później tylko potwierdził.

                                                  • eva15 Co kieruje Miedwiediewem? 03.06.11, 17:18
                                                    Dziwna jest też ostatnia volta Miedwiediewa w sprawie Libii. Moskwa jeszcze kilaknaście dni temu ostro krytykowała demokratyczne bombardowania, aż tu nagle w Deauville Miedwiediew ogłosił, że Kadafi musi odejść, czyli usankcjonował nagle te bombardowania. Czyli - jeśli USA wystąpią do ONZ o zmianę mandatu w sprawie Libii, to Rosja nie będzie tego blokować. Chiny pozostaną osamotnione...
                                                  • herr7 miał ginąć za trupa? 03.06.11, 17:37
                                                    Pani Evo Rosji nie stać na konfrontację z Zachodem, szczególnie w tak błahej sprawie, jak głowa Kadafiego. Kadafi jest już trupem, gdyż Zachód postanowił go usunąć i postawić w Libii swoich ludzi. Gdyby Rosja była mocarstwem, jak kiedyś ZSRR to mogłaby zawetować w ONZ i wysłać broń oraz doradców do Libii. Mielibyśmy konflikt jakich było kilka w czasach zimnej wojny. Ale dzisiejszą Rosję na takie działania nie stać - nie ma ani ludzi, ani środków ani pieniędzy na takie awantury. Proszę zwrócić uwagę, że Chiny były znacznie bardziej powściągliwe aniżeli Putin, który gadał sobie jakby nie był premierem a osobą prywatną. Chiny też nie będą umierać za reżim w Tripoli. To jest czysta pragmatyka. W przypadku Rosji wynika ona ze słabości.
                                                  • eva15 Re: miał ginąć za trupa? 03.06.11, 17:48
                                                    atimes ma nieco bardziej pogłębioną opinię:

                                                    www.atimes.com/atimes/China/MF04Ad02.html
                                                  • herr7 Re: miał ginąć za trupa? 03.06.11, 18:09
                                                    Dziękuje za link. W tym samym AT parę dni temu był ciekawy artykuł na temat reakcji chińskiej na propozycję Pakistanu utworzenia morskiej bazy na jego terytorium. Chińczycy byli bardzo szybcy w zaprzeczaniu, że mają zamiar utworzyć tam bazę. Dlaczego? Gdyż owa baza byłaby dla nich problemem nie przynosząc niczego czego już nie mają. Chińska elita to pierwsza liga! Najwyraźniej wolą, żeby to Rosjanie wyjmowali za nich gorące kasztany z ognia...

                                                    PS
                                                    Chińczycy poznali genom bakterii, która stała się utrapieniem w Niemczech. Zajęło im to trzy dni - dokonali tego w ośrodku zajmującym się sekwencjonowaniem - jest to obecnie największy tego typu ośrodek na świecie - wyposażony w najnowsze urządzenia. To pokazuje skalę chińskiego sukcesu. W tym samym czasie Rosja spadła na miejsce daleko za Chinami pod względem rankingu osiągnięć naukowych. Tyle, że w Rosji się o inwestowaniu w naukę mówi, a w Chinach się to realizuje.
                                                  • eva15 Akurat Chiny najwięcej tracą; Rosja może zyskać 03.06.11, 18:26
                                                    herr7 napisał:

                                                    > Dziękuje za link. W tym samym AT parę dni temu był ciekawy artykuł na temat rea
                                                    > kcji chińskiej na propozycję Pakistanu utworzenia morskiej bazy na jego terytor
                                                    > ium. Chińczycy byli bardzo szybcy w zaprzeczaniu, że mają zamiar utworzyć tam b
                                                    > azę. Dlaczego? Gdyż owa baza byłaby dla nich problemem nie przynosząc niczego c
                                                    > zego już nie mają.

                                                    ??? Niby co już mają?. Mają wielkie inwestycje w pakistańskim porcie i jeśli USA wkroczą, to zmiotą je tak, jak zmiotłychińskie inwestycje w Libii.

                                                    >Chińska elita to pierwsza liga! Najwyraźniej wolą, żeby to Rosjanie wyjmowali za nich gorące kasztany z ognia...

                                                    Coś nie widzę u Ciebie (ja pozostanę przy "Ty", kiedyś na początku walczyłam z tym forumowym tykaniem, ale poległam i nie będę teraz robić wyjątków, raz tak, raz tak)
                                                    za grosz zrozumienia, co naprawdę się dzieje

                                                    Jak narazie to CHINY tracą zarganiczne przyczółki surowcowe i są wypychane z jednego kraju po drugim. Nowe, zachodne porządki w Libii dopuszczą tam Rosję (w zamian za jej ebecną spolegliwość) i inne targi), ale Chiny mają przerąbane, zamiast całej puli dostaną co najwyżej jakieś ochłapy pod kontrolą USA. Jednym z celów bombowego demokratyzowania Libii było usunięcie z tamtąd Chińczyków, czyli odcięcie ich od złóż (kłania się polityka lat 30. ub.w w stosunku do Japonii).

                                                    Na stratach Chin korzysta Rosja. Zdaje się, że już są lub mają wkrótce być wznowione rozmowy nt sprzedaży rosyjskiego gazu do Chin. Jeszcze niedawno Chinom było za drogo, no ale im mniej będą mieć alternatyw....

                                                    > Chińczycy poznali genom bakterii, która stała się utrapieniem w Niemczech. Zaję
                                                    > ło im to trzy dni - dokonali tego w ośrodku zajmującym się sekwencjonowaniem -
                                                    > jest to obecnie największy tego typu ośrodek na świecie - wyposażony w najnowsz
                                                    > e urządzenia. To pokazuje skalę chińskiego sukcesu.

                                                    Niemcy też na to wpadli, praktycznie w tym samym czasie. A przy okazji - dobrze byłoby, by powiedzieli wreszcie skąd te bakterie.
                                                  • herr7 z tego co Pani pisze wynika, że... 03.06.11, 18:34
                                                    Rosjanom opłaca się siedzieć cicho. Być może jednak spragnione surowców Chiny zwrócą uwagę na puste obszary, które znajdują się tuż za miedzą...Chińska armia już obecnie jest lepiej wyposażona od rosyjskiej.
                                                    Kontrakt na 30 lat - być może to dobry pomysł. Ale zależy też od ceny?
                                                  • herr7 zapowiedź twardej linii? 03.06.11, 16:52
                                                    Twierdzenie, że wydarzenia w Libii stały się przyczyną politycznego upadku Miedwiediewa wydają mi się nieco naiwne. Rosyjska elita wystraszyła się raczej arabskich rewolucji i możliwości sterowania nimi przez internet. Wszystkie wewnętrzne uwarunkowania dla takich wydarzeń już są - skorumpowany i nieudolny reżim, rozwarstwienie społeczne, brak nadziei na poprawę losu. Rosyjska elita najwyraźniej doszła do wniosku, że słaby Miedwiediew zechce być drugim Gorbim. Stąd postawienie na Putina i jego zapowiedzi modernizacji, konsolidacji etc. Nic oczywiście z tego nie wyjdzie, gdyż reżim jest całkowicie pozbawiony umiejętności wprowadzania złożonych programów w życie. Za Stalina, 80% putinowskich ministrów, z nim samym na czele by po prostu rozstrzelano, za szkodnictwo gospodarcze i polityczne.

                                                    Jeszcze raz powtarzam, chodzi o sprawy wewnętrzne - postjelcynowski reżim chce nadal tym nieszczęsnym krajem rządzić. Dobra wiadomość, dla...Chińczyków. Rosji nie stać na nową zimną wojnę z Zachodem. Zresztą gdzie rosyjska elita będzie wówczas wyjeżdżać na wakacje?
                                                  • herr7 Re: ciągle Pan ironizuje.. 03.06.11, 14:45
                                                    Zgadzam się, że ŻKH stanowi wielki problem dla władz. Ale jak widać, władze mają na to sposób organizując rozmaite igrzyska, które kosztują krocie, a trwałego pożytku nie przynoszą. Potrafi Pan zrozumieć, czym się kieruje Putin zabiegając i ich organizację? Czyżby uważał, że Rosjanie nie mają innych potrzeb? Dla mnie jest to świadectwo całkowitej arogancji połączonej z nieudolnością. Ten człowiek żyje chyba na Marsie!
                                                    Problemy z "rybałką" pokazują jedynie jak Rosja jest wyprzedawana. Nie wiadomo komu, za ile oraz w jaki sposób ów "nabywca" wszedł w posiadanie swojego majątku. Wygląda to tak, jakby Putin i jego otoczenie uważali się za właścicieli kraju, którym rządzą. Sam fakt, że dobra te staną się czyjąś własnością jeszcze nie gwarantuje że będą właściwie utrzymane. W wielu krajach dostępne dla szerszej publiczności obszary nie są zaśmiecane. Ale to inna sprawa.
                                                    Pisze Pan, że los współczesnej Rosji rozstrzygnął się 3 października 1993 r. Mnie się wydaje, że obecna kompradorska elita wywodzi się z Rosji. Uważam, że na tym polegał spór o Chodorkowskiego, który grał licząc na amerykańską protekcję, podczas gdy Putin reprezentuje miejscową mafię. Ale reżim jest słaby i dlatego wszystko w Rosji jest możliwe. Do wybuchu rewolucji nie potrzeba zaplombowanego wagonu. Ale taki też zawsze się znajdzie, gdyż bogactwa Rosji stanowią pokusę...
                                                  • walter622 Re: ciągle Pan ironizuje.. 03.06.11, 17:43
                                                    herr7 napisał:
                                                    > Potrafi Pan zrozumieć, czym się kieruje Putin zabiegając i ich organizację?

                                                    Szczerze mówiąc nad tym problemem się nie zastanawiałem. Czynników można wskazać wiele (każdy sobie coś odpowiedniego zawsze znajdzie) - poczynając chociażby od banalnej "rozpiłki babła".
                                                    Rezygnowanie z organizowania tego typu imprez z powodu np. problemów z ŻKH chyba jest nieporozumieniem. Jeżeli zwrócić uwagę np. na organizację mistrzostw w piłce nożnej to
                                                    można dostrzec, że będą one przeprowadzane w prowincjonalnych miastach. Przygotowanie wiąże się ze sporymi nakładami w infrastrukturę, ale przecież te
                                                    nakłady pozostaną i będą służyć lokalnej społeczności.
                                                    Podobnie rzecz się ma z imprezą organizowaną w Polsce - dzięki niej Polska przekształciła się w spory plac budowy i widać już wiele bardzo korzystnych zmian . Wystarczy chociażby spojrzeć jak wygląda Dworzec Centralny - nareszcie zaczyna być schludny i zadbany. Czy ponoszenie tych wydatków ma sens ? Osobiście uważam, że jak najbardziej.


                                                    > Do wybuchu rewolucji nie potrzeba zaplombowanego wagonu.

                                                    Jak widać z wielu przykładów - bez istotnego wsparcia z zewnątrz obecnie takie imprezy zwykle skazane są na niepowodzenie. Tak więc do puki nie znajdą się chętni na kolejną ściepę i sponsorowanie podróży po Europie "zaplombowanego wagonu" wszystko pozostanie bez zmian. Zaskakujące -sporo czasu minęło od obalenia tzw. komunizmu, pojawiło się wiele materiałów odnośnie bolszevickiego puczu, lecz nadal w powszechnej świadomości "speców" od Rosji w tym zakresie bytują fantazje bolszevickiego pochodzenia.
                                                  • herr7 Re: ciągle Pan ironizuje.. 03.06.11, 17:58
                                                    Mam znajomych w Republice Południowej Afryki. To jest taki kraj pod względem zamożności bliski Rosji. Mają problemy z wykorzystaniem stadionów, a infrastruktura tak bardzo na imprezie nie zyskała. Co do Rosji to igrzyska te są za wcześnie o 20 lat. Zakładając, że Rosja będzie mieć stały wzrost PKB na poziomie 4% rocznie.
                                                    Jest sprawą oczywistą, że nie wybudują tam ultraszybkiej kolei do tych wszystkich miast, gdyż ich na to nie stać. A przecież chcą jeszcze w tym samym czasie przeznaczyć 20 bilionów rubli na zakup nowego uzbrojenia. To wszystko to są priorytety albo jakiegoś głupka, albo kogoś kto w ogóle nie ma czasu na poważne sprawy pomiędzy grą w hokeja a igraszkami z Kabajewą.
                                                  • eva15 Olimpiada ma sens 03.06.11, 18:12
                                                    walter622 napisał:

                                                    > Szczerze mówiąc nad tym problemem się nie zastanawiałem. Czynników można wskaza
                                                    > ć wiele (każdy sobie coś odpowiedniego zawsze znajdzie) - poczynając chociażby
                                                    > od banalnej "rozpiłki babła".
                                                    > Rezygnowanie z organizowania tego typu imprez z powodu np. problemów z ŻKH chyb
                                                    > a jest nieporozumieniem. Jeżeli zwrócić uwagę np. na organizację mistrzostw w p
                                                    > iłce nożnej to można dostrzec, że będą one przeprowadzane w prowincjonalnych miastach. Przygot owanie wiąże się ze sporymi nakładami w infrastrukturę, ale przecież te
                                                    > nakłady pozostaną i będą służyć lokalnej społeczności.
                                                    > Podobnie rzecz się ma z imprezą organizowaną w Polsce - dzięki niej Polska prze
                                                    > kształciła się w spory plac budowy i widać już wiele bardzo korzystnych zmian .
                                                    > Wystarczy chociażby spojrzeć jak wygląda Dworzec Centralny - nareszcie zaczyna
                                                    > być schludny i zadbany. Czy ponoszenie tych wydatków ma sens ? Osobiście uważam, że jak najbardziej.

                                                    Naturalnie, że tak, też to swego czasu pisałam Herrowi 7 , ale takie argumenty go nie interesują.
                                                    Tymczasem w przypadku Soczi dodatkowo dochodzi fakt, że jest to pięknie położona miejscowść turystyczna i po otrzymaniu nowoczesnej infrasktruktury i rozreklamowaniu dzięki Olimpiadzie, byłaby w stanie przyciągnąć rok rocznie ludzi z całej Europy (i nie tylko) i dawać godziwy zarobek dziesiątkom tysięcy tubylców. Oczywiście terroryści kaukascy będą dbać o to, by tak nie było.
                                                  • herr7 "rozpiłka babła" 03.06.11, 18:30
                                                    Czy naprawdę Pani uważa, że w kraju gdzie minimalna pensja wystarcza na utrzymanie gwarantujące poziom równy temu, jakim się "cieszył" niemiecki jeniec w 41 r w radzieckim obozie jenieckim (link poniżej) to dobry pomysł urządzać igrzyska zamiast poczekać 20 lat, kiedy poziom zamożności choć nieco wzrośnie?

                                                    www.km.ru/v-rossii/2011/06/03/vnutripoliticheskaya-situatsiya-v-rossii/grazhdane-rossii-pitayutsya-khuzhe-neme
                                                  • eva15 Re: "rozpiłka babła" 03.06.11, 18:34
                                                    Jeśli udałoby się wypchnąć terrorystów z okolic Soczi, to nowoczesne i rozsławione Olimpiadą Soczi NATYCHMIAST przyczyni się do wzrostu dobrobytu Rosjan. W 1. rzędzie tych miejscowych, a w 2. via podatki również i państwa. Turystyka to ogromny biznes, jeśli jest dobra infrastruktura i piękna okolica - to samograj.
                • malkontent6 Re: "Dzielenie włosa" 31.05.11, 17:10
                  de_oakville napisał:

                  > Historyk australijski natomiast podkresla r
                  > zekome przekonanie rodzicow tych dzieci, ze nie moga one uzywac innego jezyka n
                  > iz polski, bo przeciez "Chrystus rozmawial z apostolami wlasnie po polsku."

                  Gdzie o tym przeczytałeś?
                  • de_oakville "Kinder von Wreschen" 31.05.11, 18:36
                    "At the town of Wreschen in 1901, about twenty Polish schoolchildren, presumably inspired by their parents refused to recite their religious catechism in the German language. The school inspector had them flogged. When some of the parents protested with strong language, they were punished with prison. Several parents were additionally incensed because they had always understood that the tongue in which Christ spoke to his disciples was the one that was now banned - the Polish language!"

                    (Geoffrey Blainey, "A Short History of the Twentieth Century")
                    • malkontent6 Re: "Kinder von Wreschen" 31.05.11, 19:04
                      To brzmi jak fantazja albo ignorancja australijskiego historyka.

                      Swego czasu oglądałem program o Cyganach.. ooops, przepraszam o Romach. To było chyba na Discovery. Oczywiście sporo miejsca poświęcono wielowiekowej dyskryminacji i pzresladowaniom Romów w Polsce. Jakoś tak między wierszami wspomniano o tym, że Europa Wschodnia była największym skupiskiem Żydów i Romów.

                      Ale nie o to chodzi. W pewnej chwili narrator powiedział, że Polacy uważali Romów za lud wędrowniczy z Egiptu, a jako dowód tej niemądrej tezy uznano podobieństwo brzmienia słów Egypt - Gypsy. Po angielsku brzmi to podobnie ale nikomu z autorów programu nie przyszło do głowy sprawdzić jak to jest po polsku: Egipt - Cygan. Zupełny brak podobieństwa, który kompromituje realizatorów programu. Napisałem e-mail do Discovery ale nie odpowiedzieli.

                      Dlatego z rezerwą traktuję relacje Zachodnich historyków na temat Polski. :)
                • zlotamajka Re: "Dzielenie włosa" 31.05.11, 23:39
                  A ten historyk jest "expertem" od spraw Polskich?
                  Spojrz najpierw jaka ksiazke cytujesz "Short History of the Twentieth Centry". Zaintrygowal mnie ten profesor i zagooglowalam. Na wikipedi jest spis jego dziel: okazuje sie ze specjalizowal sie w "historii ekonomi" a szczegolnie tej australijskiej. Czyli jest autorytetem na temat Australi ale nie Polski. Ten fragmencik co cytujesz gwarantuje ci ze nie jest rezultatem badan czy dociekan.
                  Wiec ten opis nie pokazuje w ZADNEJ mierze przeciwnych pogladow. Ten cytat ZADNYCH pogladow nie pokazuje. Gdybys podal niemieckiego historyka ktory specjalizuje sie w sprawach polskich to moznaby porozmawiac. A tu spis dziel tego australijskiego profesorka:
                  Zauwaz ze wiekszosc (90%) to o Australi.

                  The Peaks of Lyell, Melbourne University Press, Melbourne, Vic., 1954.
                  A Centenary History of the University of Melbourne, Melbourne University Press, Carlton, Vic.; London, Cambridge University Press, 1957.
                  Gold and Papaer: A history of The National Bank of Australasia, Georgian House, Melbourne, Victoria (Australia) 1958.
                  Mines in the Spinifex: The Story of Mount Isa Mines, Angus and Robertson, Sydney, N.S.W., 1960.
                  The Rush That Never Ended: A History of Australian Mining, Melbourne University Press, Melbourne, Vic., 1963.
                  A History of Camberwell, Jacaranda Press in association with the Camberwell City Council, Brisbane, 1964.
                  Tyranny of Distance: How Distance Shaped Australia's History, Sun Books, Melbourne, Vic., 1966.
                  Winner of the C. Weickhardt award for Australian literature
                  The Rise of Broken Hill, Macmillan of Australia, Melbourne, Vic., 1968.
                  Across a Red World, Macmillan, Melbourne, Vic., 1968.
                  The Steel Master: A Life of Essington Lewis, Macmillan of Australia, South Melbourne, Vic., 1971.
                  The Causes of War, Macmillan, London, 1973.
                  Triumph of the Nomads: A History of Ancient Australia, Macmillan, South Melbourne, Vic., 1975. SBN 333 17583 2
                  A Land Half Won, Macmillan, South Melbourne, Vic., 1980.
                  Gold and Paper 1858-1982: A History of the National Bank of Australasia, Macmillan, South Melbourne, 1983.
                  Our Side of the Country: The Story of Victoria, Metheun Haynes, North Ryde, N.S.W., 1984.
                  All for Australia, Methuen Haynes, North Ryde, N.S.W., 1984.
                  The Great Seesaw: A New View of the Western World, 1750-2000, Macmillan, South Melbourne Vic., Basingstoke, 1988.
                  A Game of Our Own: The Origins of Australian Football, Information Australia, Melbourne, Vic., 1990.
                  Odd Fellows: A History of IOOF Australia, Allen & Unwin, Sydney, N.S.W., 1991.
                  Blainey, Eye on Australia: Speeches and Essays of Geoffrey Blainey, Schwartz Books, Melbourne, Vic., 1991.
                  Jumping Over the Wheel, Allen & Unwin, St. Leonards, N.S.W., 1993.
                  The Golden Mile, Allen & Unwin, St. Leonards, 1993.
                  A Shorter History of Australia, William Heinemann Australia, Port Melbourne, Vic., 1994.
                  White Gold: The Story of Alcoa of Australia, Allen & Unwin, St. Leonards, N.S.W., 1997.
                  In Our Time, Information Australia, Melbourne, Vic., 1999.
                  A History of the AMP 1848-1998, Allen & Unwin, St Leonards, N.S.W., 1999.
                  A Short History of the World, Penguin Books Australia Ltd., Vic., 2000.
                  Black Kettle & Full Moon: Daily Life in a Vanished Australia, Penguin Books Australia Ltd., Vic., 2004.
                  A Short History of the Twentieth Century, Penguin Books Australia Ltd., Vic., 2006.
                  A History of Victoria, Cambridge University Press, New York, 2006.
                  Sea of Dangers: Captain Cook and His Rivals, Penguin Books Australia Ltd., Vic., 2008
                  • zlotamajka Re: "Dzielenie włosa" 31.05.11, 23:41
                    Dodam jeszcze ze anglosasi, tak Kanadyjczycy, jak i Amerykanie i Australiczycy nie maja pojecia o walce o uznanie narodowe. U nich narodowsc jest plynna. Mozesz to uznac za dobre, ale napewno nie zrozumieja polskiej walki o niepodlegosc narodowa. Nie sa w stanie.
                    • malkontent6 Re: "Dzielenie włosa" 31.05.11, 23:52
                      zlotamajka napisała:

                      > napewno nie zrozumieja polskiej walki o niepodlegosc narodowa. Nie sa w stanie.

                      Są w stanie zrozumieć, bo też walczyli o swoją wolność.

                      Zgadzam się z tobą w sprawie tego australijskiego profesora. Coś gdzieś usłyszał, ale niedokładnie, i opublikował. Wartości historycznej to nie ma żadnej.
                  • zydowskababajaga Re: "Dzielenie włosa" 01.06.11, 00:27
                    Kochani piszecie nie na temat zaraz wszystko rozwijacie a bo w Polsce lub Meksyku ja pisze o Rosji i jej wspanialych widokach.
    • krisstofferr Re: Rosja to naprawde piekny kraj 31.05.11, 14:13
      Każdy kraj ma swoje uroki, miejsca, które warto odwiedzić. Przesadny zachwyt nad Rosją nie jest wskazany bo trąci nieobiektywizmem ;) każdy kraj z turystycznego punktu widzenia ma swoje blaski i cienie. Z tym się chyba zgodzimy?
      • de_oakville Rosja niewiele mnie interesowala 31.05.11, 18:48
        Od wczesnych lat bylem zafascynowany dziejami Gdanska, Pomorza Wschodniego i wszystkimi krajami i kulturami, ktore mialy z nimi bliski zwiazek. Jeszcze nigdzie nie podrozujac zaczytywalem sie na temat Niemiec, Holandii, Szwecji i Anglii. Ameryka interesowala mnie glownie przez pryzmat historii Anglii.
        Natomiast Rosje poznawalem glownie poprzez podreczniki do nauki rosyjskiego (wiersze o Leninie) i inne ksiazki tlumaczone na polski, ktore wpadly mi w rece (np: "Podzegacze" Szpanowa, gdzie byly takie mocne i nienawistne sformuowania w stosunku do Zachodu, ze czytalem to dla rozrywki).
        Gdybym jechal na wycieczke do Rosji, to staralbym sie o niej poczytac jak najwiecej, zeby wiedziec duzo na temat zwiedzanych obiektow. Po powrocie jednak przewodniki te i ksiazki "poszlyby w otstawku". Podobnie jak w przypadku Indii, Indonezji, Tajlandii. Ale nie Anglii lub Holandii - bo te kraje to byl moj "konik". Choc niewykluczone, ze gdybym teraz mieszkal w Polsce i jezdzil czesto do Rosji, to bym sie w tym kraju rowniez "zakochal". Z tym, ze pewnie nie "na calego" - pewne nienawistne sformuowania z "Podzegaczy" Szpanowa mi jeszcze gdzies w glebi pamieci pozostaly.
        • zlotamajka Marnujesz sie na tym forum 31.05.11, 23:44
          Powinienes pisac dla jakis przewodnikow podrozniczych a nie na forum analizy politycznej. Twoje opisy podroznicze sa dosc ciekawe i barwne. Analiza polityczna to dno.
          • de_oakville Re: Marnujesz sie na tym forum 01.06.11, 00:46
            zlotamajka napisała:

            > Powinienes pisac dla jakis przewodnikow podrozniczych a nie na forum analizy po
            > litycznej. Twoje opisy podroznicze sa dosc ciekawe i barwne. Analiza politycz
            > na to dno.

            Na forum pisuje glownie dla "rozrywki". Nie mam ambicji pisac analiz politycznych a kieruje sie jedynie "zwierzecym" instynktem. Kiedy pies zobaczy innego obcego psa to albo sie cieszy i macha ogonkiem, albo jest obojetny, albo dostaje "szalu" i wsciekle ujada. Dlaczego? Sprobuj przemowic takiemu do rozsadku i wytlumacz, ze na Twojego psa szczekac nie powinien. Nic z tego. Bo w jednym przypadku wszystko mu odpowiada, a w innym wszystko mu przeszkadza. Takie jego "ego".
        • zlotamajka Marnujesz sie na tym forum 31.05.11, 23:48
          Powinienes pisac dla jakis przewodnikow podrozniczych a nie na forum analizy politycznej. Twoje opisy podroznicze sa dosc ciekawe i barwne. Musisz tylko wyjsc poza lubie i nie lubie.
      • zydowskababajaga Re: Rosja to naprawde piekny kraj 01.06.11, 00:24
        Masz racje kazdy kraj ma swoje blaski i cienie Rosja poprostu mnie urzekla Rosjanie sa bardzo otwearci zawsze chetnie sluza pomoca czego nie moge powiedziec o Anglikach.Ostatnio ze wzgledu na moj zawod nie chciano mnie wpuscic do Angli wysmialem sie z nich doszczetnie.
        • malkontent6 Re: Rosja to naprawde piekny kraj 01.06.11, 00:30
          zydowskababajaga napisał:

          > Ostatnio ze wzgledu na moj zawod nie chciano mnie wpuscic do Angli

          Musisz mieć bardzo dziwny zawód.
          • zydowskababajaga Re: Rosja to naprawde piekny kraj 03.06.11, 00:19
            Zawod nie jest dziwny ale umierajacy a Anglicy maja kota na punkcie zwierzat i lasow.
    • romrus Onega 31.05.11, 23:15
      Wlasnie wrocilem z jeziora Onezskiego.
      3 dni w raju.
      Absolutnie dziki kraj, NIE MA LUDZI!
      Opalony jak po wyteczkie na Kube.
      W cziagu 3 dni - 42 lososi (~65 kilo).

      • zydowskababajaga Re: Onega 01.06.11, 00:29
        Nawet tobie zazdroszcze zwlaszcza tego ze nie bylo ludzi,od nich zawsze uciekam jak najdalej nie raz biore syna i jedziemy na daleka polnoc kanadyjska od toronto conajmniej 1000 kilometrow czujemy sie jak w raju fakt nie daja zyc tylko komary.
        • romrus Onega i Canada 01.06.11, 00:44
          zydowskababajaga napisał:

          > Nawet tobie zazdroszcze zwlaszcza tego ze nie bylo ludzi,od nich zawsze uciekam
          jak najdalej

          No to Ty mnie rozumiesz)))))

          >nie raz biore syna i jedziemy na daleka polnoc kanadyjska od toronto conajmniej 1000 kilometrow czujemy sie jak w raju

          Propononuje wymiane wycieczek - ja organizuje w Rosje, Ty - w Canadzie.
          Ze wzglaidu na prirode - Canada wspanilaly kraj. Lososia tez wbrud.

          >fakt nie daja zyc tylko komary.

          Kupime spray))))))
          • darekvtb Re: Onega i Canada 01.06.11, 08:03
            Ty juz mi pol roku obiecujesz spotkanie w moskwie przy piwku!
            • romrus Darku... 01.06.11, 13:11
              darekvtb napisał:
              > Ty juz mi pol roku obiecujesz spotkanie w moskwie przy piwku!

              ...moja wina, przyznaje sie.
              Przedwczoraj bylem na Onegie, wczoraj przyletialem do Moskwy o 9-j, sad, obiad ze wspolnikem w Prado, Sapsan do Petersburgu.

              Przyjedz do St. Petersburgu, piwko gwarantuje, kuter czeka na wodzie.)))))))))
              • darekvtb Re: Darku... 03.06.11, 11:11
                Moze na 3-dniowy week-end za tydzien?
                • romrus Re: Darku... 03.06.11, 15:11
                  darekvtb napisał:

                  > Moze na 3-dniowy week-end za tydzien?

                  To znaczy ~10-12 czerwca?
                  Pasuje, zapraszam!
            • zydowskababajaga Re: Onega i Canada 03.06.11, 00:16
              Co sie odwlecze to nie uciecze zobacze bede w Polsce podczas wyborow na jesien bede pomagal swojemu koledze idzie przeciwko Sikorskiemu w Bydgoszczy,zalatwimy Sikorskiego bardzo szybko i wtedy przylece na piwko do Moskwy chociaz na 3 dni.
              • darekvtb Re: Onega i Canada 03.06.11, 11:12
                W zeszlym roku tez obiecywales!
                • zydowskababajaga Re: Onega i Canada 04.06.11, 01:46
                  W zeszlym roku wyskoczyly niespodziewane sprawy rodzinne jak bylem w Polsce i na pare dni musialem poleciec do Angli,ten czas chciale poswiecic Rosjii tobie .W tym roku wszystko idzie dobrze juz jestem przygotowany do wyborow w Polsce tak ze bez zadnego trudu kolega moj rozjedzie Sikorskiego pusci jego z torbami.W zanadrzu ma wiele wiele dokumentow uzbieranych w USA i Angli niby mowia ze tajne a dla nas je zdobyc to mala pestka.Tak ze nie bedzie zadeneego problemu pokonac Sikorskiego w wyborach dolaczy do grupy bezrobotnych.
    • amg10 Spieranie sie na temat piekna jest 01.06.11, 05:00
      bezpodstawne bo piekno to subiektywne odczucie i kazdy moze odbierac je inaczej.
    • jot-es49 Re: Rosja to naprawde piekny kraj 03.06.11, 14:14
      Warto! I nie ważne czy lubisz Rosjan i Rosję czy nie!
      Polecam "Зoлoтóе кoльцó Рoccи́и" w wersji krótkiej lub długiej w zależności od czasu i gotówki.
      • zydowskababajaga Re: Rosja to naprawde piekny kraj 04.06.11, 01:47
        Zgadzam sie z toba w 100% jest tylko ta roznica ze ja juz bylem w Rosji wiele razy i zawsze milo ja wspominam.
    • walter622 Re: Rosja to naprawde piekny kraj 03.06.11, 16:00
      zydowskababajaga napisał:

      > Wiele lat temu zwiedzalem Kraj Rad wspaniale widoki

      W ramach rekompensaty za zaśmiecanie Twojego wątku - może wyprawa na Sołowki ?
      Miejsce faktycznie fantastyczne i godne zwiedzenia.

      Pozdr.
      www.youtube.com/watch?v=4JW4BXO1_iI
      • zydowskababajaga Re: Rosja to naprawde piekny kraj 04.06.11, 01:50
        Walter622 bardzo dziekuje za prezent piekny Rosja to naprawde piekny kraj.
        • walter622 Re: Rosja to naprawde piekny kraj 04.06.11, 02:11
          Cieszę się, że film się spodobał.

          A może na Y-kok ?

          www.youtube.com/watch?v=zX_oD9wTf4k
          • zydowskababajaga Re: Rosja to naprawde piekny kraj 04.06.11, 04:00
            Walter622 naprawde jestes wspanialy nic dodac nic ujac wyobraz sobie w Toronto zeby puscic latawca w parku musisz zaplacic 13 dolarow na godzine jak nie wykupisz permitu na latawca grzywna 300 dolarow nie myslisz ze oni sa gorsi od talibanow tam tez dzieci nie moga puszczac latawcow.
            • walter622 Re: Rosja to naprawde piekny kraj 04.06.11, 12:44
              > wyobraz sobie w Toronto zeby puscic latawca w parku
              > musisz zaplacic 13 dolarow na godzine

              Wszędzie są jakieś plusy i minusy - w sumie nawet jak są jakieś niedogodności to z podróży wraca się pamiętając o plusach. Uwielbiam wyprawy na Wielki Step - na miejscu zwykle solidnie dostaję w kość, lecz gdy w drodze powrotnej wsiadam do samolotu natychmiast ogarnia mnie niesamowita nostalgia i tęsknota. No ale to trochę inne miejsca.

              Co zaś się tyczy Rosji . Jeżeli będziesz w Moskwie to warto poświęcić jeden dzień na zwiedzenie Siergiewskiego Posadu. W tej miejscowości znajduje się jeden z największych klasztorów - Troice-Siergiewskij Klasztor - centrum rosyjskiego prawosławia.
              www.youtube.com/watch?v=qv6qM99qKg4&feature=related
              www.youtube.com/watch?v=naUFlLUNMvk&feature=related
              W drodze powrotnej warto również odwiedzić majątek Abramcewo, związany z Aksakowym, Turgieniewym, Gogolem, Sierowym, Lewitanem, Wróblem, Korowinem i innymi twórcami rosyjskiej kultury. Wyjątkowo urocze miejsce.

              www.youtube.com/watch?v=Gqp2X_yJ8wQ&feature=related
              W odróżnieniu od butaforyjnej Moskwy te miejsca to kawałek prawdziwej Rosji.
              Można tam dojechać podmiejskim pociągiem (o ile pamiętam z dworca Jarosławlskiego)
              - jeżdżą co godzinę, tak więc z dojazdem nie ma żadnych problemów.

              Pozdr.
              • zydowskababajaga Re: Rosja to naprawde piekny kraj 07.06.11, 01:42
                Dziekuje walter622 za dobre wiadomosci i rady,ale sam wiesz ze na wszystko nie starcza czasu Pozdrawiam z Toronto.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka