Dodaj do ulubionych

Chińczycy jako deska ratunku dla US-bezrobotnych

15.06.11, 17:55
Chiny przygotowują się ponoć do mega projektu w USA. Na celownik wzięły sobie Boise w Idaho i zamierzają tam stworzyć gigantyczne miasto przemysłowe wielkości Amsterdamu, byłaby to strefa autarkiczna, coś w rodzaju ekonomicznej strefy specjalnej na powierzchni ca 130 km kw. Ponieważ w Chinach płace rosną w tempie 15 % rocznie a w USA wpodobnym tempie spadają, amerykański rynek pracy zaczyna być dla Chińczyków atrakcyjny, ponadto coraz droższy transport (ceny ropy) czyni przeniesienie produkcji do USA coraz bardziej atrakcyjnym.

Podczas gdy politycy i prasa mówią o inwazji chińskiej na USA, inwazji w której rolę czołgów gra gospodarka, władze lokalne aż piszczą z radości, że ktoś pomoże im powstać z upadku. Inwestorem miałby być Sinomach - olbrzymi koncern/holding państwowy o gigantycznych środkach finansowych.

Chiny ca 35 -40 lat bawiły się w 3. Swiat z taniutką siłą roboczą pozbawioną praw pracowniczych. Teraz pora na USA. Takie są (nieprzewidziane) koleje globalizacji.

www.spiegel.de/wirtschaft/unternehmen/0,1518,768388,00.html

Obserwuj wątek
    • malkontent6 Re: Chińczycy jako deska ratunku dla US-bezrobotn 15.06.11, 18:40
      eva15 napisała:

      > coraz droższy transport (ceny ropy) czyni przeniesienie produkcji do USA coraz bardziej atrakcyjnym.
      >

      Tu masz akurat rację. Wiele amerykańskich firm z tego powodu mysli o przeniesieniu swojej producji z Chin i Indii z powrotem do USA (ewentualnie do Meksyku).
      • igor_uk Re: Chińczycy jako deska ratunku dla US-bezrobotn 15.06.11, 19:11
        malkontent,widzisz li,problemem nie jest to,ze amerykanskie firmy chca,czy nie chca przenosic z powrotem swoja produkcje do USA.Problemem jest to,ze wiele firm(bardzo duzo) amerykanskich,nigdzie swego czasu produkcje nie przeniesli,oni po prostu splajtowali,nie wytrzymujac konkurencje z tanszym producentem.Czy ty naprawda uwazasz,ze te setki tysiecy przedsiebiorstw w Chinach,to tak naprawda przeniesione tam firmy z USA ?
        • malkontent6 Re: Chińczycy jako deska ratunku dla US-bezrobotn 15.06.11, 19:15
          igor_uk napisał:

          > Czy ty n
          > aprawda uwazasz,ze te setki tysiecy przedsiebiorstw w Chinach,to tak naprawda p
          > rzeniesione tam firmy z USA ?

          Czy ja tak gdzieś napisałem?
          • igor_uk Re: Chińczycy jako deska ratunku dla US-bezrobotn 15.06.11, 20:23
            odnioslem wrazenie,ze czekasz na masowa reemigracje amerykanskich biznesmenow z Chin do macierze.
    • de_oakville Re: Chińczycy jako deska ratunku dla US-bezrobotn 15.06.11, 18:43
      W Ameryce takie rzeczy pewnie nikogo nie zdziwia (tak jak chinski kucharz u Cartwrightow w "Bonanzie"). W kraju, gdzie niejeden milioner zaczynal pracowac jako pucybut, a niejeden pucybut to byly milioner, ktory "sie stoczyl" (z nadzieja, ze kiedy los sie znowu do niego usmiechnie, wszystko powroci do normy), ludzi dziwilo i nadal dziwi niewiele. Nie tak dawno goscilem w pewnej portugalskiej firmie w stanie Georgia, ktorej pracownicy (Amerykanie), aby podwyzszyc swoje kwalifikacje, sa wysylani na polroczne przeszkolenie do Portugalii. To Europejczyka na ogol wszystko dziwi - zaraz po wojnie na przyklad to, ze w armii amerykanskiej sluzyli Murzyni.
      • igor_uk Re: Chińczycy jako deska ratunku dla US-bezrobotn 15.06.11, 19:15
        masz racje,de_oakville,ze w Ameryce to nikogo nie zdziwi.Prawdopodobnie malo kto bedzie wiedziec, kto jest wlascicielem fabryki. Ewie chodzilo o wymiar bardziej sumboliczny,niz o ekonomiczny.Jak by to nie bylo,globalizacja przewiduje swobodny przeplyw kapitalu.Tylko dawniej kapital plynal w jednym kierunku.
    • mara571 podano wyniki dwoch sieciowych gigantow 15.06.11, 19:12
      odziezowych: H&S i Inditex (Zara).
      wyborcza.biz/biznes/1,100896,9788013,Inditex_notuje_wzrosty__Wyniki_H_M_rozczarowujace.html
      "Inditex uzyskał większą dynamikę wzrostu, ponieważ w przeciwieństwie do H&M większość odzieży produkuje w Europie i Afryce Płn., gdzie podwyżki płac były znacznie mniejsze niż w Azji."
      Zasada naczyn polaczonych zaczyna dzialac...
      • ukos Ach, jaka głęboka analiza 16.06.11, 22:22
        mara571 napisała:
        > (...) Stanisław Michalkiewicz

        Prawie genialna. "Prawie" czyni wielką różnicę.
        • mara571 analiza raczej kiepska, 17.06.11, 18:45
          ale trend ciekawy. H&S sporo produkuje juz nie w Chinach, ale w Bangladeszu, Wietnamie. Oni uczciwie przyznaja, gdzie towar wyprodukowano. W Bangladeszu byly w zeszlym roku protesty, wiec place podniesiono. Do tego dochodzi coraz drozszy transport. Zara daje prace przede wszystkim w Tunezji i jest chyba ostatnim wielkim zleceniodawcom. Zniszczono setki tysiecy miejsc pracy w biedniejszej Europie, Turcji, Pln Arfyce.
          I to tylko po to, zeby kobiety mogly sobie kupic 10 T-shirtow na sezon, a nie 5 .
    • czlowiek_ksiazka Chińczycy w grupie Bilderberg! 15.06.11, 20:20
      Czytałem sobie evo15 artykulik nieocenionego Kumara w Asia Times:
      bhadrakumarviews.blogspot.com/2011/06/syria-on-boil-us-warship-in-black-sea.html
      o tym jak to Amerykanie z Imperium Dobra cisną na "ruskich" w sprawie Syrii.

      Kumar ma już swój blog! Brawo!
      I trafiłem w komentarzu pod linkiem na macedońską agencję prasową, która podała ponoć listę uczestników spotkanie Bilderberg 2011:
      macedoniaonline.eu/content/view/18365/53/
      Jeśli to wszystko prawda, to info jest ciekawe.
      Rzuca się w oczy brak uczestników z Polski. A może podano tylko tych najważniejszych? Ale Polska jest najważniejsza w sprawach dot. losów świata! :)
      Nie rzuca się w oczy brak totalitarnych rusków". :)

      Jedyni Azjaci to Chińczycy.
      Fu, Ying, Vice Minister of Foreign Affairs
      Huang, Yiping, Professor of Economics, China Center for Economic Research, Peking University
      Czyżby grupa Bilderberg miała splajtować? I poproszono Chińczyków o zainwestowanie? ;)

      Tak na marginesie: MINA nie może być poważnym sajtem, zobacz jakie bezeceństwa wypisują na pierwszej stronie.
      macedoniaonline.eu/content/view/18396/1/
      "The Russian market, which offers an excellent export potential"
      Fuj, jakaś totalitarna sekta! :)
      • mara571 lista troche sie rozni od tej 15.06.11, 20:42
        www.prisonplanet.pl/polityka/bilderberg_2011,p1344284058
        i do tego jeszcze reportaze

        www.prisonplanet.pl/multimedia/fotografie_i_reportaze,p1120885540
        • malkontent6 Re: lista troche sie rozni od tej 15.06.11, 20:51
          bilderberg2011.com/bilderberg-members/leaked-attendee-list-bilderberg-conference-june-9-12-2011-in-suvretta-house-hotel-st-moritz-switzerland/
      • eva15 Do C_k 15.06.11, 22:41
        Przeczytałam uważnie Bhadrakumara, bo warto jak zawsze. Jeszcze miesiąc, dwa temu sądziłam, że "demokratyczna rewolucja" w Syrii może nie być Izraelowi na rękę, bo kto wie, jakie dżiny zostaną wypuszczone z butelki. Najwyraźniej jednak USA/Izrael uważają, że zapanują nad sytuacją i wprowadzą w pełni konktrolowaną "demokrację", albo skażą to państwo na chaos i wyniszczające wojny domowe, co w sumie na jedno wychodzi, w sensie korzyści. Faktycznie zasadniczą korzyścią jest usunięcie Rosjan, podcięcie skrzydeł Hamasowi, no i osłabienie Iranu. Czyli gra jest warta świeczki.
        • czlowiek_ksiazka Re: Do C_k 15.06.11, 22:45
          Baza rosyjska w Syrii to w sumie nie jest jakieś wielkie halo.
          Skromna, niewielka - raczej stacja naprawcza, a nie baza.

          Dla mnie najciekawszy w artykule Kumara jest opis parcia amerykańskiego na "ruskich". Wpłynęli do Odessy na jakimś bombowym okręcie wojskowym z rutynową przyjacielską wizytą, itp.

          Ciekawe czy Amerykanie zresetują Niedźwiedzia również w kwestii syryjskiej?
          Myślę, że jednak nie.
          • eva15 Re: Do C_k 15.06.11, 22:50
            Już z Libią Niiedzwiedz zrobił sobie niedźwiedzią przysługę. Rosja chyba przecież umie liczyć i odliczać. Libia, teraz Syria, później Iran... A później? Najwyraźniej powoli "demokratyzacja" nie zna granic ni kordonów.
            • pimpus18 Re: Do C_k 15.06.11, 23:08
              eva15 napisała:

              > Już z Libią Niiedzwiedz zrobił sobie niedźwiedzią przysługę. Rosja chyba przeci
              > eż umie liczyć i odliczać. Libia, teraz Syria, później Iran... A później? Najwy
              > raźniej powoli "demokratyzacja" nie zna granic ni kordonów.

              Akurat te trzy kraje demokracjami nie są.

              Ciekawy film o północy, Evo:

              www.einsfestival.de/dokumentation_reportage/highlights/2011/kw_24/globalisierung.jsp
              • igor_uk Re: Do C_k 15.06.11, 23:14
                Ewa,chyba nadal bedziemy spierac z toba,co na temat stanowiska Rosji odnosnie Liwii.
                Rosja nie widziela w Kaddafi partnera dla siebie i dla tego jego "zdala".Co innego Syria.Czy wiesz ze tam pala rosyjskie flagi.Palaczami, oczewiscie, sa te,co protestuja przeciwko wladzam.
    • pimpus18 Ryżowa dolina 15.06.11, 22:20
      Czasami zarozumiałość z bezmyślnością rodzą takie paranoiczne kwiatki.

      A tymczasem podatek konsumpcyjny - tzn. płacenie podatków tam, gdzie się konsumuje, a nie jak dziś, gdzie się produkuje, rozwiązałby ten problem (i wiele innych nierozwiązywalnych dziś problemów) z klasyczną elegancją.

      Ale dlaczego neoliberalne palanty ze Spiegla na to ciągle nie mogą wpaść i zamiast tego piszą takie brednie?

      Może właśnie dlatego!
      • igor_uk Re: Ryżowa dolina 15.06.11, 22:29
        pimpus,ale to juz bylo!
        • pimpus18 Re: Ryżowa dolina 15.06.11, 22:41
          igor_uk napisał:

          > pimpus,ale to juz bylo!

          Utrwalenie materiału, Igor.

          Przy okazji mam pytanie do Ciebie:
          Piszesz mojego nicka z małej litery. Ma to jakiś podtekst czy używanie dużych liter sprawia Ci trudności?
          • igor_uk Re: Ryżowa dolina 15.06.11, 22:57
            Pimpus,najpierw,jak chcesz,to dla ciebie wszystko-Pimus od teraz pisze z duzej litery,chociaz mnie wydawalo sie,ze jak zwracam sie do forumowicza zgodnie z jego nickiem,to duzej litery nie powinienem uzywac.Jak by pisalem do Ewy,uzywajac jej nicka,to napisalem by eva15.
            Ale nie bede w tym spierac sie z Toba,tym bardziej,ze to dla mnie zaden wysilek.
            Pimpus,ale to co bylo,nazywalo sie Gospodarka Naturalna i wprowadzene podatku konsumpcyjnego wlasnie nas cofnie w rozwoju.
            Chcesz podjac dyskusje pod tym katem?
            • pimpus18 Re: Ryżowa dolina 15.06.11, 23:04
              Ach Igor, chyba i z tego nie będziesz robić problemu. Cieszę się i z góry dziękuję.

              Co nazywasz Gospodarką Naturalną i dlaczego podatek konsumpcyjny ma cofnąć w rozwoju?

              Mógłbyś to rozwinąć?
              • igor_uk Re: Ryżowa dolina 15.06.11, 23:10
                Pimpus,czy mozesz sprecyzowac pytanie.Co znaczy :"Co nazywasz Gospodarką Naturalną",przeciez to powszechnie wiadomo i ja tu Ameryki nie odkrylem.
                Po sprecyzowaniu pytania,odpowiem i na temat podatku.
                • pimpus18 Re: Ryżowa dolina 15.06.11, 23:27
                  igor_uk napisał:

                  > Pimpus,czy mozesz sprecyzowac pytanie.Co znaczy :"Co nazywasz Gospodarką Nat
                  > uralną
                  ",przeciez to powszechnie wiadomo i ja tu Ameryki nie odkrylem.
                  > Po sprecyzowaniu pytania,odpowiem i na temat podatku.

                  No może ktoś to powszechnie wie - ja nie wiem: Co Ty nazywasz Gospodarką Naturalną.
                  Jeśli nie sprawi Ci trudności to bardziej sprecyzować (ale bez przesady), byłbym Ci wdzięczny.
                  • igor_uk Re: Ryżowa dolina 16.06.11, 17:50
                    Drogi Pimpus i chociaz jestem pewien tego,ze doskonale wiesz,czym jest Gospodarka Naturlna,ale w dwoch slowach sprobuje cie o niej cos powiedziec.
                    Otoz - ta gospodarka charakteryzuje sie tym,ze wszystko produkuje sie wylacznie na wlasny uzytek,bez mysli dalszej sprzedazy . Pimpus,wybacz,ale krocej nie porafie.
                    A teraz czemu podatek konsumpcyjny cofnie Swiat do czasow feudalizma,lub jeszcze wczesniejszych.
                    Posluze sie cytatem z wybitnego znawce tego tematu:
                    "Podatek konsumpcyjny sprawiłby. że wszystko*, co potrzebne, mogłoby być produkowane na miejscu *i nie istniałoby zagożenie socjalnego, płacowego, systemowego dumpingu. " (*-zaznaczono mna)
                    Jak sam widzisz,o ile taki podatek ma doprowadzic produkcje wszystkiego na miejscu,czyli nie narazajac sie na konkurencje,jak cenowa ,tak i jakosciowa,producenci przestana rozwijac sie,a jak nie rozwijasz sie,to zaczynasz cofac sie.

                    Pimpus,a teraz nareszcie zdobede sie i napisze cie to,co dawno trzeba bylo tobie napisac,ale ze wzgledu na moja wrodzona delikatnosc,nie moglem na to zdobyc sie.

                    Drogi Pimpus,ty nie masz zielonego pojecia o tym,czym jest Podatek konsumpcyjny,jak by wiedziales,to by zauwazyles,ze on juz dawno istnieje i nawet Ty jego placisz regularnie,a to w postacie akcyzy,a to w postacie VAT,a i powiem ci ,ze clo-to rowniez w jakims stopniu jest podatkiem konsumpcyjnym.

                    p.s. A moze ja nie za bardzo rozumiem tego,co Twoim zdaniem jest podatek konsumpcyjny,czy mogl by krotko ,ale precyzyjnie, to mnie wytlumaczyc? Wtedy chetnie cie przeprosze za ten post. Bo naprawda lubie cie.
                    • pimpus18 Re: Ryżowa dolina 16.06.11, 23:21
                      igor_uk napisał:

                      > Drogi Pimpus i chociaz jestem pewien tego,ze doskonale wiesz,czym jest Gospodar
                      > ka Naturlna,ale w dwoch slowach sprobuje cie o niej cos powiedziec.
                      > Otoz - ta gospodarka charakteryzuje sie tym,ze wszystko produkuje sie wylaczn
                      > ie na wlasny uzytek,bez mysli dalszej sprzedazy . Pimpus,wybacz,ale krocej nie
                      > porafie.

                      Igorze, pierwszy raz słyszę taką definicję. A to dlatego, że ona jest już dawno bezużyteczna:
                      Kto dziś produkuje wszystko na własne potrzeby, zanasz takiego? A może Ty to tak robisz?
                      To jest definicja z epoki kamiennej, gdy ludzie żyli w jaskiniach! Dzisiaj są to tylko teoretyczne brednie, którymi nie warto sobie zawracać dupy.

                      Czy Ty jesteś zwolennikiem takiej gospodarki?

                      Dzisiaj nikt niczego nie produkuje na własne potrzeby i dlatego podatek konsumpcyjny jest najnaturalniejszy dla dzisiejszego świata.


                      Kto to jest ten ekspert?

                      > Jak sam widzisz,o ile taki podatek ma doprowadzic produkcje wszystkiego na mie
                      > jscu,czyli nie narazajac sie na konkurencje,jak cenowa ,tak i jakosciowa,produc
                      > enci przestana rozwijac sie,a jak nie rozwijasz sie,to zaczynasz cofac sie.

                      Dalej nie czytasz ze zrozumieniem.
                      Podatek konsumpcyjny nie likwiduje konkurencji, on stwarza dla niej równe warunki, tak jak w sporcie - co jest w tym złego?

                      Dlaczego towary produkowane na drugim końcu świata są tańsze niż miejscowe? Zastanów się nad tym w wolnej chwili.

                      > Drogi Pimpus,ty nie masz zielonego pojecia o tym,czym jest Podatek konsumpcyj
                      > ny,jak by wiedziales,to by zauwazyles,ze on juz dawno istnieje i nawet Ty jego
                      > placisz regularnie,a to w postacie akcyzy,a to w postacie VAT,a i powiem ci ,ze
                      > clo-to rowniez w jakims stopniu jest podatkiem konsumpcyjnym.

                      Podatek konsumpcyjny w znaczeniu, o którym już dawno tu piszę, polena na zastąpieniu nim (teoretycznie) wszystkich innych podatków - tu jest ta główna nowość w porównaniu do stanu obecnego, a to pociąga za sobą cały szereg bardzo korzystnych implikacji
                      Banksterzy np. żadnego VATu nie płacą w ogóle. Jak państwo jakieś potrzebuje pieniędzy, to pierwsze (i często jedyne) podważsza właśnie VAT

                      Poza tym sam VAT został wymyślony w połowie XVIII wieku, a wprowadzony np. w Niemczech Zachodnich w 1967 roku, więc ten Twój "powrót do feudalizmu" to są brednie ignoranta.
                      • igor_uk Re: Ryżowa dolina 17.06.11, 00:00
                        Witam cie,Pimpus.Trudno z toba dyskutowac,poniewaz denerwujesz sie,a czlowiek zdenerwowany,nie jest rozsadny.
                        Po kolei.
                        1.Moja defenicja Gospodarki Naturalnej nie moze byc nie aktualnej, ale to traktuje jako twoj zart.Tym bardziej,ze nie na darmo wspomnialem,ze taka gospodarka cofa nas do czasow feudalizma ,albo jeszcze wczesniejszych. Nie ma nowoczesnej Gospodarki Naturalnej
                        2.Pytasz,kto jest ten ekspert i ja odpowiadam tobie-Ty moj drogi Pimpus.To cytat z twojego postu.Przeciez to aktywny link,wystarczylo na niego kliknac.
                        3.Czego ja nie czytam dalej i niby czemu podatek konsumpcyjny ma stwarzac warunki dla konkurencji? I jak moze byc tak,ze towar wyprodukowany gdzies daleko,moze byc tanszy od tego na miejscu.? Ty naprawda o tym nie wiesz?To skutek roznej stopy zyciowej w roznych krajach.I zaden podatek konsumcyjny tego nie zmieni.Najwyzej moze zrobic tak,ze w USA przybedzie miejsc pracy i ludzi zaczna JESZCZE lepiej zyc,a Chinczyk,ktory dopiero co poczul ,ze luksus to nie tylko miska ryza,z powrotem moze marzyc o tej misce(oczewiscie to przebarwienie). Co dotyczy uczciwej konkurencji,to wybacz.O ile warunkiem ma byc podniesienie cen do tych z wyzszej polki,to ja cie dziekuje za pomysla. A z twoich slow tak by wynikalo.
                        4.Jak ty wyobrazasz sobie zamiane wszystkich podatkow,tym jedynym?
                        Czy Ty,drogi Pimpus,zdajesz sobie sprawe z tego,ze tylko wylacznie jednostki handlowe i uslugowe beda ciekawe dla miejscowych wladz,nu przeciez od zakladu cos produkujacego,gmina(naprzyklad ) nic nie dostanie.Ale od supermarkieta i owszem.To jak bedzie rozwijac sie przemysl?Czy masz na to odpowiedz?

                        I na koniec,pisanie o tym,ze VAT wymyslony jest juz dawno,nie musiales,przeciez ja cie wspominalem,ze PODATEK KONSUMPCYJNY WYMYSLAC NIE TRZEBA,ON JUZ DZIALA.Tylko to jest jednym z podatkow,a Ty chcesz zrobic jego,jako jedyny.Tak co te twoi slowa:
                        "Poza tym sam VAT został wymyślony w połowie XVIII wieku, a wprowadzony np. w Niemczech Zachodnich w 1967 roku, więc ten Twój "powrót do feudalizmu" to są brednie ignoranta. " Sa tylko belkotem czlowieka nie potrafiacego zrozumiec,co do niego pisza.

                        p.s.jak przeprosisz za "ignoranta",to ja cie przeprosze za "belkot"
                        • pimpus18 Re: Ryżowa dolina 17.06.11, 00:26
                          Igorze, zostaw ten barok i pisz od razu na temat.

                          Ciekawe, że nawet ja nie poznałem swoich podobno myśli.

                          A na tej "różnej stopie życiowej" nabijają sobie kieszenie ci, których stopa życiowa jest najwyższa i spada przez to także stopa życiowa w UK i rosną długi, które kto póżniej będzie spłacać?

                          Czy wzrost miejsc pracy jest taki niekorzystny? Takich bredni już trudno dziś usłyszeć.

                          Jakie ceny mają wzrosnąć? Same głupoty dzisiaj u Ciebie. Jak te chińskie będą niższe, to kto Ci zabroni tego kupować?

                          Zmiana podatków oczywiście nie jest do zrobienia jutro, ale dlaczego nad tym pomysłem nikt nie dyskutuje. Dzisiaj i tak wszystkie podatki i koszta są już w cenie towarów, więc wcale nie musiałyby one przez podrożeć.

                          A Chińczyki i inne biedaki z Afryki i tak przez to kupując zachodnie towary już je płacą.
                          Oczywiście po jakimś czasie zbankrutują i wtedy zapłacą tacy jak Ty.

                          Gmina dostanie swój udział z wydawanego podatku konsumpcyjnego na jej terenie, a wydawać będzie można równie dobrze na Syberii jak i w Moskwie.

                          Przemysł nie płacąc podatków za pracę będzie się mógł rozwijać dużo lepiej niż teraz.

                          Podatak konsumpcyjny ma być jedynym (teoretycznie).

                          Palanty powiadają, że ludzie się starzeją - ale wydają wszyscy i dzieci, starzy, i renciści.
                          Jak żyją, to wydają i tu problemu nie ma, jak dzisiaj.
                          • igor_uk Re: Ryżowa dolina 17.06.11, 00:42
                            Pimpus,cos mi sie wydaje,ze ty naprawda do konca nie rozumiesz co do ciebie pisze,zreszta i swojego pomysla z tym podatkiem,rowniez nie rozumiesz.
                            Bardzo krotko:
                            1.O nabijaniu kiszeni -bzdura.Nie o to chodzi.
                            2.Wzrost miejsc plac w jednym kraju,kosztem spadku w drugim(trzeba czytac uwaznie) nie jest zadna korzyscia,chyba ze cie nie chodzi o powszechny dobrobyt.
                            3.Jak moga byc te chinskie towary byc tansze,jak podatek konsumpcyjny ma ceny wyrownac? To ,jak ja kupie tansze? (Pimpus-same bzdury wypisujesz)
                            4.Czemu o tym nie dyskutuja?Bo widac Twoj pomysiel jest nie madrym,delikatnie mowiac.
                            5.Gmina ,co by nie robila i tak dostanie swoja dzialke z utr=argu supermarkieta.to po cholere bedzie zajmowac sie problematyczna produkcja? Masz pomysla ,jak do tego gmine zachecic?

                            Pimpus,wybacz,ale ja ten temat dalej ciagnac nie bede,a to dla tego,ze Ty nie masz jasnych odpowiedzi ,a to dla tego,ze ich po prostu nie ma.
                            Ale jak masz,to napisz obszernie i ze szczegulami.Jak to moze dzialac.Same hasla i slogany,jak widzisz,mnie nie wystarczja.
                            p.s.Pimpus,cos mi sie wydaje,ze jestes naprawda ignorantem,ktory cos gdzies przeczytal o dobrodziejstwach Podatku Konsumpcyjnego ,ale jak ma dzialac,nie masz pojecia.Ale zawsze mozesz sprobowac mnie,jak i wiele innych ,przekonac w przeciwnym.Czy Ty zauwazyles,ze tego tematu nikt nie chwyta?
                            • igor_uk Re: Ryżowa dolina 17.06.11, 00:44
                              punkt 2.Mial brzmiec:
                              .Wzrost miejsc prac w jednym kraju,kosztem spadku w drugim.......
                            • pimpus18 Re: Ryżowa dolina 17.06.11, 01:11
                              Gówno prawda

                              1. Tym, którzy na tym zarabiają właśnie o to chodzi.

                              2. Co Cię, ku...wa tak martwi dobrobyt w Chinach? Niech się sami tym martwią.
                              Oni się tam martwią o dobrobyt w UK czy w Rosji?

                              3. Gówno prawda. Podatek konsumpcyjny nie wyrównuje cen, tylko stawka procentowa jest taka sama. Jeśli towar w produkcji (i transporcie) będzie tańszy, to mimo podatku konsumpcyjnego też będzie tańszy.

                              4. A o science-fiction, mechanice kwantowej, Harrym Poterze to dyskutują.

                              5. Od kiedy to, ku...wa, gmina ma się zajmować produkcją? Niech się produkcją zajmują producenci i inwestorzy.
                              To producentów trzeba zachęcać, a jak będzie im się opłacać (a przy podatku konsumpcyjnym będzie bardziej niż teraz), to sami przyjdą.

                              Tego tematu nikt nie chwyta, bo może mądzy nie siedzą na takich forach, a ciemniakom nikt o tym nie powiedział - bo i po co?

                              • igor_uk Re: Ryżowa dolina 17.06.11, 16:41
                                Drogi Pimpuis,mam nadzieje,ze uspokiles sie i moze bedziesz w stanie rozmowiac spokojnie,bez rzucania sie miesem.
                                W poprzednim poscie napisalem do ciebie:-"Pimpus,wybacz,ale ja ten temat dalej ciagnac nie bede, " i jak widzisz,sklamalem,poniewaz ciagne ten temat dalej.
                                A to tylko dla tego,ze nie moge cie pozostawic sam na sam z tymi qrwami,ktorych ty tyle nawrzucal.
                                Po koleje:
                                1.Nie chodzi o to w naszej dyskusji,przynajmiej nie mnie.
                                2. uwazalem,ze cie chodzilo o to,zeby stworzyc taki system,ktory da ogolnoswiatowe szczescie,dla wszystkich.
                                Ale jak cie chodzi tylko o to,zeby zablokowac import z Chin,to po cholere podatek konsumpcyjny wprowadzac,zamiast czegos innego.Wystarcze wprowadzic cla zaporowe,a tak z 500% od wartosci celnej,to wtedy zaden Chinczyk na nasze "cywilizowane" rynki nie przebije sie.
                                3. Jest tak beznadziejne bez sensowne ,ze szkoda slow.Jak towar w produkcji byl tanszy,a to dzieki przedewszystkim taniej sily roboczej,jak i kilku innych czynnikow,i pomimo podatku konsumpcyjnego pozostanie sie nadal sporo tanszy,to jak mozno zrozumiec twoi slowa, wypowiedziane wczesniej:
                                "Podatek konsumpcyjny nie likwiduje konkurencji, on stwarza dla niej równe warunki, tak jak w sporcie - co jest w tym złego? "
                                W czym ten podatek stwarza te rowne warunki,jak nie podnosci ceny tak,ze towar wyprodukowany w Europie,okaze sie cenowo atrakcyjny,wobec taniego towaru z Chin? Czy sam nie widzisz sprzecznosci w swoich wypowiedziach.a moze starasz sie ich nie zauwazac?
                                4. Moge rowniez cie powiedziec,ze twoj recept na ogolne szczescie przypomina takiego madrala,ktory na pytanie,jak zrobic ludzi szczestliwymi? Odpowiedzial:
                                Przeciez to jest bardzo prosto,wystarcze,zeby oni byli zdrowe i bogate.
                                5.A nie razu nie napisalem,ze Gmina ma cos produkowac.pisalem ,ze ma sie zajmowac problematyczna produkcja.Nie wiedzialem,ze tak kiepsko potrafisz zrozumiec jezyk dyskusji.mnie wlasnie i chodzilo o to,ze Gminie nie bedzie zadnego interesu w zachecenie producentow,zeby te stawiali swoi zakladay.Przeciez szybszy i pewniejszy pienjadz gmina dostanie z supemarkieta.

                                I na koniec,jak ktos nie podziela twojego zdania,to wcale nie znaczy,ze jest tepy,a moze tylko dla tego,ze widzi temat bardziej zlozonym i dla tego nie tak jednoznacznym,jak by to wydawalo sie czlowieku,zeby tylko cie nie obrazic,o dosc niskiej wiedzie ekonomicznej.

                                Pimpus,podatek konsumpcyjny,w twoim wydaniu,to nic innego,jak tylko strasznie glupi pomysiel.
                                Podatek jest nardzedziem,przy pomocy ktorego madrze polityki-ekonomisci moga regulowac ekonomike.Twoj ze podatek,wprowadzi tylko chaos.
                                Moze ,Pimpus,pamjetasz,ze dawniej w Polsce placil sie podatek drogowy.Spora czesc z tego podatku,placonego przez uzytkownikow drog,pozostowalo sie w miejscowych budzetach,dla tego wladze miejscowe mieli kase na naprawe drog,a i na budowe rowniez z tego bralo sie.Jak wliczyli ten podatek w cene paliwa,to nagle okazalo sie,ze miasta,gminy okazali sie na lasce tych,kto dzieli pienjadze,ktore wplywaja do centralnej kasy.
                                To samo bedzie z Twoim podatkiem.Kasa nie bedzie tam,gdzie ona wytwarza sie,a tylko tam,gdzie produkt okazal sie sprzedany.
                                • pimpus18 Re: Ryżowa dolina 17.06.11, 17:28
                                  Igorze, bez tych wstępów będzie lepiej.

                                  2. Po co tak górnolotnie? System podatku konsumpcyjnego jest po prostu lepszy, sprawiedliwszy i lepiej odpowiada teraźniejszości i dużo lepiej radzi sobie z problemami przyszłości. Czy to nie wystarczy?

                                  Cła zaporowe problemu nie rozwiązują, bo ma być wolny handel - równe warunki dla wszystkich!
                                  To też jest racjonalne.

                                  3. Towar to nie tylko cena, to także jakość i przywiązanie, tam grają rolę różne czynniki.
                                  Czy chiński towar będzie dalej sporo tańszy jak dzisiaj - raczej nie. I o to właśnie chodzi.
                                  W cenę towaru w Europie wliczana jest np. ochrona środowiska i różne zabezpieczenia socjalne i lepsze warunki pracy (jeszcze) czego nie mają w Chinach. Nie sądzę, żeby należało z tego rezygnować i napełniać tym kieszenie inwestorom.

                                  4. W zdrowiu i bogactwie nie widzę nic złego. I łatwiej to osiągnąć (jeszcze) na Zachodzie niż w Chinach.

                                  5. Pieniądz jest pieniądz. Równie dobrze można go (będzie) wydać w teatrze czy w szkole.
                                  Problematyczne przedsiębiorstwa będą się musiały bardziej starać być mniej problematyczne.

                                  Jak masz mądrzejsze argumenty, to je napisz i sprawa załatwiona.

                                  Dalej gó... prawda. Podatek konsumpcyjny przecież nie będzie taki sam na papierosy i na chleb. Funkcja regulowania będzie zachowana

                                  Na końcu dojechałeś do najważniejszego: Tylko to będzie ważne, co będzie można sprzedać - nie ważne ile się przy tym bez sensu napracowano (tak jak teraz) - chyba pamiętasz jeszcze, jak to było w Sojuzie. Ja w każdym razie pamiętam różne badziewie, którego nikt nie kupował - wczoraj widziałem takiego palanta śpiewaka (nazwiska nie powiem), którego płyt za darmo nikt nie chciał, a te, co chciałem, za żadną cenę nie było.
                                  Dopiero puściłem wiązankę mięsną, bo palant się wymądrzał.

                                  Ludzie, żeby płacić podatki będą musieli konsumować i np. korzystać z dróg.

                                  Ty się nie martw, jak ludzie, politycy i inni zobaczą możliwości, jak zdobyć kasę, to od razu będą wiedzieli, co robić. Nikt nikogo nie będzie musiał specjalnie pilnować.
                                  I o to właśnie chodzi!
                                  • igor_uk Re: Ryżowa dolina 17.06.11, 17:50
                                    Pimpus,odpowiem krotko,jak tylko potrafie.
                                    Wszystkie podatki,ktore teraz sa zbierane w gospodarce i tak pokrywa konsument.
                                    I jeszcze jedno,zeby pokazac cie brak logiki w twoim rozumowaniu.
                                    Napisales:
                                    "Tylko to będzie ważne, co będzie można sprzedać - nie ważne ile się przy tym bez sensu napracowano (tak jak teraz)"
                                    W dniu dzisieszym sprawa wyglada nastepujace.Jak Ty,Pimpis18,wyprodukowales jakies badziewie ,to nie tyko poniosles koszty surowcow,cily raboczej,a miedzy innymi zaplaciles podatek VAT i o ile obowiazuje,akcyze.Czyli twoja glupota,chociaz i nie przyniosla tobie zadnej korzysci,ale spoleczenstwo nie ucierpi,w jakims stopniu,swoje ma.Teraz bierzemy podatek konsumpcyjny.
                                    Twoja glupota,kosztuje nie tylko ciebie,a i ogol spoleczenstwa.
                                    Jak napiszesz,a przeciez Ty sam nic nie zarobiles,to czemu reszta ma z tego cos miec,to ja cie odpowiem-ale sporo ludzi napracowalo sie,zeby dostarczyc cie niezbedne materiale dla twojej produkcji,ale przez to,ze Ty zrobiles bubel,nikt z tego nic nie ma.
                                    Pimpus,czy wystarczajaco jasne ja wyrazilem swoja mysl?
                                    • pimpus18 Re: Ryżowa dolina 17.06.11, 18:15
                                      Igorze, czy mógłbyś do Twoich przykładów dobierać sobie jakiś innych Twoich znajomych?
                                      Lepiej się wtedy czuję.

                                      Twój przykład jest kulawy.
                                      Właśnie, dzisiaj tak jest, że ludzie dostają swoją zapłatę, mają odprowadzone składki ubezpieczeniowe, a to wszystko i tak nie ma społecznego sensu, ludzie chcą w takiej robocie siedzieć, im wszystko jedno, czy to ma sens czy nie.

                                      W przypadku podatku konsumpcyjnego ludzi w takiej robocie nic specjalnie nie trzyma, myślą ci na górzy i ci na dole, koszta tego są mniejsze i łatwiej się z tego wycofać, poszukać sobie coś innego. A na tym właśnie polega gospodarka wolnorynkowa.

                                      Logiki także i tu jest więcej niż teraz.
                                      • igor_uk Re: Ryżowa dolina 17.06.11, 19:24
                                        Pimus,oczewiscie ,ze moge ,jako przyklad,brac kogos innego,wezme siebie.OK? Dla tego w poprzednim poscie nie chodzilo o pimpus18,a tylko o igor_uk.
                                        A teraz co do tematu.
                                        Drogi Pimpus,jestem zaskoczony,malo tego-przerazony,po lekturze Twojego ostatniego postu.
                                        Moj przyklad w zaden sposob nie jest kulawy,Ty,po prostu, nie zrzumiales o co chodzi.
                                        A chodzi o to,ze wszystkie materiale,wszystkie surowce w dniu dzisiejszym maja wliczone w cenie podatki i jak ja te materiale zmarnuje,to nalezne Panstwu podatki od produkcji tych materialow ja pokrywam,placac VAT,akcyze,jak rowniez placac cene ,do ktorej byli dodane inne podatki,jak rowniez ZUS.I wtedy ja z tym materialem,surowcem moge zrobic co chce,to naprawda MOJE.
                                        Teraz wezmiemy sytuacje,kiedy podatek placi sie dopiero wtedy,kiedy to co ja wyprodukowalem,nabywa konsument.
                                        Nabywam surowce,do ktorych nie jest wliczony zaden podatek,nie place VAT,czy akcyze,to tak jak by material byl mnie pozyczony w czesci podatkow.I co bedzie,jak zrobie jakies badziewie,ktore nigdy nie znajdzie nabywce? Czy masz na to odpowiedz?
                                        Przeciez musisz pamjetac,ze ktos napracowal sie przy tym materiale,ktos musi sobie wypracowac emeryture,a i Panstwo swoje z ich pracy musi miec.

                                        Aha,nie obciazaj wina za buble moich pracownikow,To ja,igor_uk,jako wlasciciel ponosze cala odpowiedzialnosc za buble,ktore wyprodukowane w moim zakladzie.

                                        "W przypadku podatku konsumpcyjnego ludzi w takiej robocie nic specjalnie nie trzyma, myślą ci na górzy i ci na dole, koszta tego są mniejsze i łatwiej się z tego wycofać, poszukać sobie coś innego. A na tym właśnie polega gospodarka wolnorynkowa."

                                        Pimpus,to traktuje ,jako zajebisty zart.
                                        • pimpus18 Re: Ryżowa dolina 17.06.11, 20:43
                                          Igor, Ty po prostu nie rozumiesz, jak działa VAT. Zapytaj może o to jakiegoś znajomego biznesmena, a potem się wymądrzaj.
                                          Oczywiście, że kupując materiały płacisz za nie także VAT. On zostanie Ci zwrócony, gdy Ty z kolei zapłacisz VAT za Twój towar. VAT na granicy przecież dostajesz spowrotem.
                                          Gdy Ty Twojego produktu nie sprzedaż, zostaniesz na Twoich kosztach siedzieć.
                                          Gdybyś płacił jeszcze inne podatki (tak jak dzisiaj) i na tych kosztach zostałbyś siedzieć.

                                          Z podatkiem konsumpcyjnym związany jest ściśle basic income. VAT płacą przecież wszyscy mimo, że ich dochody są bardzo różne. Dlatego określa się kwotę wolną od podatku i ta stanowi właśnie basic income, tak więc emeryturę (podstawową) każdy miałby zagwarantowaną i nie byłoby tego cyrku, co dzisiaj z wiekiem emerytalnym. Każdy, co zarobi, to jego - brutto równa się netto, nie ma roboty na czarno, lewych zwolnień lekarskich i każda robota byłaby wykonywana nie z przymusu, a z chęci. Jak to by poprawiło atmosferę w robocie, możesz sobie chyba wyobrazić. To pomogłoby też obu stronom rozstać się z robotą bez większych ceregieli - inaczej niż dzisiaj, kiedy wielu ludziom nie tyle chodzi o miejsce pracy, ile bardziej o niezbędny dochód i środki do życia.

                                          • igor_uk Re: Ryżowa dolina 18.06.11, 14:09
                                            Pimpus,zaczyna sie podabac mnie nasza dyskusja.Ty nie starasz sie merytorycznie dyskutowac,a tylko szukasz to,do czego mozno przyczepic sie,czyli staczasz sie do zwyklej pyskowki,a w tym ja czuje sie bardzo mocnym i cos mi sie wydaje,ze ze wzgledu na to,ze masz slabe nerwy,nie masz ze mna zadnych szans.
                                            A tak na serio.Jak Ty uwazasz,ze podlapales mnie z ta nieznajomoscia dzialania VAT,to bardzo sie mylisz,poniewaz bardzo nie uwaznie czytales moi posty. W sytuacji ,ktora jest dzis,VAT,jak go mnie zwroca,nie przepada dla Panstwa,on tylko przenosi sie na kolejne ogniwo w lanciuszku powiazan gospodarczych.
                                            Pokaze cie na przykladzie.
                                            Firma naszej drogiej Ewy wyprodukowala wspanialy surowiec.Jej ludzi dobrze pracowali ,dostali dobre wynagrodzenie,Ewa przy okazji rowniez badzo dobrze zarobila,a co za tym idzie i Panstwa swoja dzialke ma.
                                            Ja ,paskudny producent bubli, kupilem od firmy Ewy ten wspanialy surowiec,zaplacilem za niego cene,w ktorej juz sa wliczone wszystkie Ewy wydatki(wlacznie z zaplaconymi podatkami i swiadczeniami wzgledem Panstwa),oprocz tego doliczony mnie byl dawny podatek obrotowy,czyli dzisiejszy VAT .I co ja zrobilem?Ja to wszystko zmarnowal.Ale czy Panstwo od tego ucierpialo?Nie ,poniewaz na ta chwile wszystko co mialo dostac,juz ma. Mnie podatek VAT zwroca dopiero wtedy,kiedy ja wysilek Ewy nie zmarnuje i to co wyprodukuje sprzedam dalej,czyli koszty VAT(mowiac bardzo prostym jezykiem) przejda na kolejne ogniwo lanciuszka,ktory konczy sie zawsze u konsumenta.
                                            Pimpus,czy ja mam cie wyslac do znajomego biznesmena,a moze tylko do szkoly?

                                            Pimpus i teraz o basic income i podatku konsumpcyjnym,a tak naprawda o ich "scislych zwiazkach".
                                            Oczewiscie,ze mozno wszystko "scisle powiazac",ale to co ty robisz,to nie jest zwiazek,a tylko gwalt. Czy dla tego,zeby okreslic kwote wolna od podatku (co istnieje i w dzisieszym systemie,przynajmnie tu w UK) trzeba wprowadzac podatek konsumpcyjny?Ja mowie,ze absolutnie nie.To co ty piszesz,to naciaganie ,to sztuczne,poniewaz nie ma nic wyjatkowego w podatku,wysnionym przez ciebie,co by dawalo ku temu mozliwosci. Pimpus,wszystkie twoi pomysly bazuja sie na blednym zalozeniu,ze "Dlatego określa się kwotę wolną od podatku i ta stanowi właśnie basic income".
                                            Otoz drogi Pimpus,basic income,to nie jest kwota wolna od podatku,a tylko gwarantowany przez panstwo minimum socjalny i tylko z tego powodu staje sie ta kwota,ktora jest wolna od podatku i to dziala w dniu dzisiejszym w wielu Panstwach.Z tym tylko,ze dzis to jest tak,ze czlowiek MUSI pracowac,a w Twoim pomysle wychodzi,ze nie koniecznie.Bo tylko wtedy,tak by wynikalo z twoich slow,czlowiek chdzil by do pracy,kiedy to on robil by z przyjemnosci.Oczewiscie o tym,ze jeszcze nie wytworzono takiego gatunku czlowieka,ktory by pracowal nie dla pienjedzy,a tylo dla przyjemnosci,naukowcy jeszcze nie wychodowali Ty,drogi Pimpus,nie wspominasz.Tobie wydaje sie,ze jak tylko ludzkosc dostanie mozliwosc pracowac dla przyjemnosci,to wszysci rzuca sie do pracy . Pimpus,powiedz mi,tylko prawde i sama prawde.
                                            Czy ty nie robisz, przypadkiem, sobie jaj z tego tematu?
                                            • mara571 powiem ci Igor tylko jedno 18.06.11, 14:27
                                              te idee nie sa pimpusiowe.
                                              Basic income, podatek konsupmcyjny to temat, nad ktorym pracuje w Niemczech troche ludzi i spadkobierczyni SED czyli Die Linke.
                                              Nie mam dzisiaj czasu zeby szukac materialow po angielsku, moglabym ci podrzucic linki po niemiecku.
                                              Moze da sie zrozumiec sens z tlumaczeniem googlowskim.
                                              Chcesz?
                                              • igor_uk Re: powiem ci Igor tylko jedno 18.06.11, 14:42
                                                mara,jak zwykle wchodzisz do tematu w srodku dyskusji i dla tego dosc dziwnie wygladaja mnie twoi slowa.
                                                Oczewiscie dobrze wiem o tym wszystkim,ta dyskusja miedzy mna i Pimpusem toczy sie,z przerwami,nie jeden miesiac.
                                                To ze w Niemczach dyskusja nad BGE toczy sie ,wiem nie od tej chwile,jak przeczytalem Twoj post.Nie musisz mnie podrzucac zadnych linkow.Napisalem do Pimpusa w czym widze najslabsze miejsce w tym pomysle.Zgadnij-jakie?
                                              • pimpus18 Re: powiem ci Igor tylko jedno 18.06.11, 16:12
                                                Mara, Ty nie masz pojęcia o tym wszystkim

                                                Palantowate byłe komuchy z Die Linke, SED, związków zawodowych są największymi przecinikami basic income.
                                                Lafontaine, Gysi, wielbiciel porsche - Klaus Ernst, Sara Wagenknecht i kto tam jeszcze z zawodowych obrońców uciśnionych wykręcają się z tego jak mogą, a najlepiej się czują, gdy nic nie muszą na ten temat mówić, chętnie by o tym raz na zawsze zapomnieli - jak nasza sympatyczna skądinąd Eva.

                                                Działa tam wprawdzie Katja Kiping z Rolandem Blaschke, ale bez żadnego wsparcia z góry.

                                                Dużo więcej szumu - i to jest właściwie tylko jego zasługa z popularyzacją tej idei - robi miliarder przedsiębiorca z sukcesem Götz Werner, który z zawodowymi palantami nie ma oczywiście nic wspólnego.

                                                Poza tym są tego liczne warianty i prawie żadna wiedza w społeczeństwie na ten temat.
                                                Gdyby nie internet myślałbym o tym pewnie tak, jak Igor.
                                            • pimpus18 Re: Ryżowa dolina 18.06.11, 15:53
                                              Igorze, Ty jesteś tu specjalistą od wyważania otwartych drzwi.
                                              Przecież o tym VAT ja Ci to napisałem, jak to jest.
                                              Tak, to są właśnie takie łańcuszki i jest ich w gospodarczych procesach bardzo wiele, np.: od złóż rud metali do samochodu jest ich wielka ilość - ale VAT płaci się na końcu, podczas gdy inne podatki zostają w każdym procesie i doliczają się do ceny towaru. Tu jest wyraźna różnica.
                                              Czasami mam wrażenie, że Ty masz kłopoty ze zrozumieniem tego, co się tu pisze.

                                              W podatku konsumpcyjnym i VAT jeśli nie będzie wyrównania, wszyscy musieliby płacić podatek liniowy (ok. 50%), to jest zupełna bzdura.
                                              W Szwecji np. VAT na wszystko jest 25%, ale stawki podatkowe są bardzo zróżnicowane i dla dobrze zarabiających bardzo wysokie. Oni wybrali inne rozwiązanie.

                                              Przy basic income można osiągnąć to samo: do progu basic income podatek wynosi -50%, a przy wielokrotności tej sumy maksymalnie +50%, bez żadnej administracji i manipulacji.


                                              Przy okazji raczyłeś zauważyć, że to wszystko już jest, to znaczy tępe palanty na próżno wrzeszczą: dlaczego bogaci mają też dostać basic income - oni go już dostają, kwota wolna od podatku!
                                              Mnie tego nie musisz tłumaczyć, ale jest ciągle wiele idiotów, którzy z tego powodu robią problem. Głównie byłe komuchy.

                                              To o czym Ty mówisz to podatek negatywny (rodzaj basic income) wymyślony przez głównego idola neoliberalnych palantów Miltona Friedmana, który z komuchami z definicji nie ma nic wspólnego. Tam już też nie ma żadnego przymusu pracy - przynajmniej nie w teorii.

                                              Z tym przymusem pracy są jednak różne problemy. Jeżeli praca ma być przmusem, to po co za nią uczciwie płacić? To jest chyba tego główny problem z którego wynika wiele problemów w dzisiejszym świecie.

                                              Może nie każda praca jest czystą przyjemnością, ale gdy się ją wykonuje dla pieniędzy, a nie z przymusu, to bardzo to zmienia stosunek do niej.

                                              Jest przecież chwalony przez wszystkich wolny rynek, gdy każdy może coś zrobić (kupić, wyprodukować), jak będzie miał ochotę, albo nie - jak nie ma ochoty.
                                              Dlaczego to właściwie nie ma obowiązywać w rynku pracy?

                                              Chyba nie trzeba Tobie ani wielu innym tłumaczyć, do czego doszły komuchy przymusem pracy, regulowaniem gospodarki i kierowania wszystkimi, co mają robić.
                                              Palanty z UE doprowadziły do bankructwa Grecji i innych krajów, i ciągle nie chcą tego przyjąć do wiadomości.

                                              Jeśli ludzie nawet nie chcą pracować dla przyjemności, to dla pieniędzy na pewno będą!

                                              Już Ty się o to nie martw.





                                              • igor_uk Re: Ryżowa dolina 18.06.11, 16:26
                                                Pimpus,czy ty na powazno to wszystko piszesz? jak tak,to masz Wiare,a z czlowiekiem posiadajacym Wiare,dyskutowac sie nie da.Poniewaz taki czlowiek nie przyjmuje,ba nawet nie chce slyszac ,zadnych argumentow,ktory przecza jego Wiarze.
                                                Pimpuis,ty w zaden sposob nie odniosl sie do mojego zarzutu,ze twoj pomysiel z wprowadzeniem jednego podatku i do tego placonym na samym koncu lanciucha produkcyjnego, daje mozliwosc marnowania wysilku wielu ludzi.
                                                Pimpus,wybacz,ale dyskusja z toba przypomina dyskusje z Bratem johowym,ktorego swego nieopatrznie wpuscielem raz do domu. On rowniez nic nie chcial slyszec.

                                                Pimpus,powiem cie na koniec-Ja nie podzielam twojej Wiary,przykro mnie.
                                                Ale w tym jest i Twoja wina,poniewaz nie powiedziales mnie nic,co by mnie moglo wydac sie logicznym.

                                                p.s.mozesz mnie nawyzywac od nieuka,tepaka,mnie to nie zaboli.Ja rozumiem ludzi wierzacych.
                                                • pimpus18 Re: Ryżowa dolina 18.06.11, 17:05
                                                  Co Igor, masz już dość? Cieńki jesteś jak żyletka.

                                                  Dla starego fana Monty Pythona, Lindsaya Andersona (Polecam Ci taki jego film o religii: Glory! Glory!) świetkowie Jehowy, Mormoni i inne świry są zawsze mile widziani - ale chyba im się znudziło, bo już dawno żadnego nie widziałem.

                                                  Igor, każdy może rzucić się pod pociąg, ale tylko naprawdę nieliczni to robią.

                                                  Ta Twoja troska, że każdy zacznie robić buble (dzisiaj przecież też to można robić) jest bardzo przesadzona. Takich bredni nie głoszą nawet Mormoni!

                                                  Nie nazwę Cię tak, bo sam to dobrze robisz.

                                                  Głupota nie boli, Igor.
                                                  • igor_uk Re: Ryżowa dolina 18.06.11, 21:10
                                                    Pimpus,nie zdales testa.
                                                    Napisalem do ciebioe wczesniej,ze widze wiele slabych miejsc w twoim zrozuumieniu podjetego przez nas tematu i jako przyklad dalen cie problem z produkcja bubli,jako jeden z kilku,o czym i napisalem swojego czasu do ciebie.Myslalem ,ze jak tylko rozstrzygniemy ta sprawe,weznemy sie za nastepna.Ale Ty tak tej sprawy i nie potrafiles wyjasnic,ba nawet tego nie probowales zrobic,a tylko kreczyl sie w kolko.To dalo mnie do zrozumienia,ze Ty znasz tylko sam zarys funkcjowania podatku konsumpcyjnego,ale JAK ma dzialac,jakie problemy powinny byc rozwiazane,ty nie masz bladego pojecia.Ty po prostu kiedys cos przeczytales na ten temat ( moze nawet bardzo wiele) i to cie spodobalo sie,czyli UWIRZYLES w ten podatek ,jako w CUDO ktore ma uratowac Swiat.
                                                    Pimpus,wlasnie dla tego,ze Ty tak ni ci nie napisales o zasadach funkcjowania konsumpcyjnego podatku,ja i stwierdzilem,ze dalsza dyskusja nie jest mozliwa,bo ty po prostu nic o tym nie wiesz.Tylko wierzysz w korzysci,ktore ma ten podatek przyniesc. Ale ja nie podzielam twojej Wiary.
                                                    Pimpis,ale co napewno nie potrafisz,to prowadzic dyskusji na poziomie.Ale to chyba wina twoich nerwow. Ale jak uspokoisz sie i napiszesz cos merytorycznego,to dyskusje moge pociagnac dalej.Mam cza,s a i nerwy mam ze stali.
      • eva15 Re: Ryżowa dolina 15.06.11, 22:34
        pimpus18 napisał:
        >neoliberalne palanty ze Spiegla

        Tu się zgadzam z Tobą jak rzadko.
        • pimpus18 Re: Ryżowa dolina 15.06.11, 22:44
          Odniosłem wrażenie, Evo, że pomysł Ci się spodobał: Coś pomiędzy globalizacją i sprawiedliwością dziejową.
          • eva15 Re: Ryżowa dolina 15.06.11, 22:52
            Zgadzam się z nazwaniem redaktorów Spiegla neoliberalnymi palantami. Dodałabym jeszcze zzieleniałymi,, neoliberalnymi palantami.
            Zmiana pokoleniowa i chamskie wyrzucenie Augsta ma dla poziomu Spiegla fatalne skutki.
            • pimpus18 Re: Ryżowa dolina 15.06.11, 22:59
              Spiegel należy przecież do współpracowników i jest czy ma być przez to niezależny.

              Tu widać bardzo wyraźnie, jaka jest przepaść w szukaniu alternatywnych idei.

              Ciągle jednak unikasz odpowiedzi na moje pytanie.
              • igor_uk Ewa,wykaz odrobine litosci. 15.06.11, 23:06
                Nu powiedz ,nareszcie ,Pimpusu,ze podatek konsumpcyjny-to GIT.A basic income,to panaceum na wszystkie niesprawiedliwosci.Bo zameczy sie chlop!

                Pimpus,to tylko zart.
                • eva15 Re: Ewa,wykaz odrobine litosci. 16.06.11, 00:25
                  igor_uk napisał:

                  > Nu powiedz ,nareszcie ,Pimpusu,ze podatek konsumpcyjny-to GIT.A basic i
                  > ncome,to panaceum na wszystkie niesprawiedliwosci.Bo zameczy sie chlop!

                  Dokładnie to właśnie mu napisałam - on ma rację, a ja mam spokój.
                • felusiak1 igoruk, powiedz ty mi 16.06.11, 03:23
                  dlaczego podatek konsumpcyjny jest twoim zdaniem zły?
                  • igor_uk Re: igoruk, powiedz ty mi 16.06.11, 17:54
                    felus,najpierw musisz mnie napisac.Co ,Twoim zdaniem ,jest podatkiem konsumpcyjnym?
                    Bo z dyskusji z Pimpusem mnie wynika,ze ten podatek ma nie jedna "twarz".
                    • mara571 ja tez chetnie bym sie dowiedziala 16.06.11, 22:07
                      na czym polega, jak jest obliczany i dokad plynie podatek konsumocyjny.
                      Czym sie rozni od VAT i akcyzy?
                      • igor_uk Re: ja tez chetnie bym sie dowiedziala 16.06.11, 22:09
                        mara,zartujesz?
                        Poczytaj to.
                        • mara571 Igor, to sa obecne podatki konsumpcyjne 16.06.11, 22:37
                          Pimpus18 i felusiak pisza o innym modelu.
                          • igor_uk Re: Igor, to sa obecne podatki konsumpcyjne 16.06.11, 22:48
                            mara,wlasnie dla tego ich i pytam,o jakie podatki im chodzi?
                            O ile o podatku Pimpusa cos tam domyslam sie,o tyle co ma na uwadze felus,nie mam pojecia.
                            Co dotyczy twojego pytania,to Ty nie zapytala czym VAT i akcyza rozni sie od przyszlego mitycznego podatku,a tylko:
                            "na czym polega, jak jest obliczany i dokad plynie podatek konsumocyjny.
                            Czym sie rozni od VAT i akcyzy? "

                            Z twojego pytania wygladalo,ze ty wiesz,ze ten podatek dziala teraz.
                            Uwazniej pisz,wtedy nie bedzie nieporozumien.
                            O ruskich prostytutkach potrafisz pisac same konkrety,a jak tylko temat dotyka czegos innego,to zaczynasz plywac.
              • eva15 Re: Ryżowa dolina 16.06.11, 00:24
                Spiegel tylko w ca połowie należy do współpracowników. A poza tym- skoro naależy, to wiele zależy właśnie od poziomu i postawy tychże współpracowników. A tu zmiana generacji na tą wychowaną przez neoliberałnych, zzieleniałych bystrzaków daje stosowne efekty, Spiegel musi w międzyczasie wciąż umieszczać przeprosiny i sprostowania za swoje coraz cząściej kłamliwe lub źle przygotowane teksty. Augstein przewraca się w grobie, a Augst ma chyba mściwą satysfakcję.

                O bGE nie myślę dalej, po raz bidaj już setny, dyskutować. Umówmy się, że Ty masz rację, dzięki temu ja mam spokój.
    • miluu-usia Re: Chińczycy jako deska ratunku dla US-bezrobotn 17.06.11, 22:31
      Hej, wejdźcie na stronę culture.pl piszą wiele ciekawych rzeczy m.in. o realizowaniu polskich przedstawień w Europie..:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka