eva15
12.07.11, 22:24
Nie chce psuć zbaczaniem z tematu na wątku kondolencyjnym z powodu zatonięcia statku na Wołdze, więc otwieram nowy.
.
Przeczytałam niektóre wpisy bezpośrednio pod artykułem, oraz te na wątku świat. Pod artykułem niejeden wyższy cywilizacyjnie prawdziwy Polak zwyzywał Rosjan od dziczy, ziemi ni9eludzkiej i rozpitej, gdzie życie człowieka się nie liczy. Na wątku "Jeśli czytają to Rosjnie" jest kulturalnej. Tutaj tylko herr7 jak zwykle proponuje rozstrzelanie winnych i tym razem nawet i Walter przyznaje mu rację:
>Owszem, wypadki się zdarzają lecz nie TAKIE.
>To nie był "nieszczęśliwy zbieg okoliczności" - to była po prostu egzekucja. Zgadzam się >również z Herr, że odpowiedzialnych za takie katastrofy powinno się publicznie rozstrzeliwać .
Ca 20 min. temu skończył się w niem. tv reportaż o wydadzeniach na Love Parade w ub. r. w Duisburgu. Organizatorzy (właściciele firmy robiącej love parada) oraz urzędnicy miejscy na czele z nadburmistrzem dopuścilil pospołu do zorganizowania imprezy, której nie miało prawa być. Teren widowiska nie był przygotowany na przyjęcie ponad miliona ludzi, tunel doprowadzający na arenę był za mały, za wąski, wyjść awaryjnych nie było, etc. etc. Przed imprezą sfałszowano (świadomie zaniżono) dane co do ilości spodziewanych gości, wymuszoono zgodę służb porządkowych, zlekceważono wszystkie poważne ostrzeżenia i zastrzeżenia. Wszystko świadomie i celowo. A celm były ogromne dochody z imperezy, reklama podpupadłego miasta oraz apetyt na splendory nadburmistrza.
W czasie imprezy w tunelu i przed nim wybuchła panika, tłum przerażony oszalał i zatratował oraz dosłownie udusił (naporem ciał) 21 mlodych ludzi, 500 kolejnych zostało rannych, kolejne setki po dzić dzień cierpią na traumę, nie mogą spać i mają ataki paniki.
Tak władze jak organizatorzy nie chcieli przyznać się do winy, jeden zwalał na drugiego i każdy zamawiał sobie własne odciążającego go ekspertyzy. Mimo rozwścieczonego tłumu zbierającego się regularnie pd ratuszem p. Sauerland (nadburmistrz) NIE ustąpił, bo żal mu było stanowiska i ciężko wypracowanej kariery. Nie pomogły naciski z zewnątrz, facet przykleił się do stołka i jest głuchy. Uznał, że poczeka na ustalenia prokuratury, a ta jak wiadomo pracuje powoli. Minął rok i wyników jeszcze nie ma, jest tylko oskarżenie wobec 16 osób, które wciąż czują się niewinne. Jedni nadal zwalają winę na drugich, widowisko jest ponure i straszliwe, godne jakiegoś dzikiego kraju, gdzie nie ma żadnych norm. Słuchając w tv wykrętów nadburmistrza nóż się otwierał w kieszeni.
Nadburmistrz dopiero teraz w 1. rocznicę porzeprosił rodziny zabitych i rannych za to co się stało.
To tyle z naśmiewania się z Rosji i pouczania jej.
Używając słów Waltera, to co stało się w Duisburgu to TEZ była egzekucja. Z zimną krwią, dla zysku i sławy. Nie była zaplanowana, bo myślano, że jakoś się uda. Podobnie zapewne myślano na statku na Wołdze.