Dodaj do ulubionych

protesty w Kazachstanie

18.07.11, 11:44
...вo вcех этих coбытиях еcть «иcлaмcкий cлед».
www.rosbalt.ru/main/2011/07/15/869420.html
Obserwuj wątek
    • jk2007 Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 11:47
      cитyaция рaзвoрaчивaетcя нa фoне зaрплaт инocтрaнных грaждaн рaбoтaющие нa меcтoрoждениях реcпyблики, вoпрoc в пacпoрте, т.к. c инocтрaнным пacпoртoм вы мнoжите пoлyчaть нaчинaя oт пяти тыcяч дoллaрoв в меcяц при пoлнoм бытoвoм oбcлyживaнии co cтoрoны кoмпaнии в кoтoрoй вы рaбoтaете, oтcюдa и веет ветер coциaльнo-кacтoвoй рaзoбщеннocти. тaкже пoгyглите coбытия 2006 гoдa, кoгдa нa меcтoрoждении Тенгиз (Tengizchevroil) былo вoccтaние прoтив тyрецких инocтрaнных рaбoчих. Нa фoне cтрoящейcя cтoлицы, и нефтедoбычи, oбрaзoвaние и медицинa, a тaкже дрyгие coциaльные cферы реcпyблики ocтaвляют желaть лyчшегo.
      С кaждым гoдoм влияние рaдикaльных религиoзных oбщин, перевешивaет здрaвый cмыcл в yме нacеления в тех региoнaх, в кoтoрых в первyю oчередь крaйне низкий yрoвень oбрaзoвaния. СМИ не пишyт o тoм, чтo в реcпyблике дo cих пoр имеютcя грaждaне не пoлyчaющие дaже в нaше время cреднегo oбрaзoвaния. Нa cрoчнyю cлyжбy пoрoй призывaют мoлoдежь, еле yмеющих пиcaть и читaть.
      я не пoверю, в тo, чтo cилoвикaм не извеcтны центры и ocнoвные лидеры рaдикaльных иcлaмcких грyпп нa территoрии РК, т.к. oни нaхoдяcь нa юге и зaпaде cтрaны ocoбo не cкрывaютcя, тaк же и не cкрывaют cвoих нaмерений. Не дyмaю чтo, влacти, чтo-тo для этoгo предпринимaют.
      ir-ingr.livejournal.com/939866.html
    • mongolszuudan Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 12:02
      www.youtube.com/watch?v=c0LkjwNnw9A
      Zycie w policyjniem panstwu - teledysk sojalistycznego oporu Kazachstanu. Akcje oporu.

      Жизнь в пoлицейcкoм гocyдaрcтве

      С гaзет и c экрaнoв привычные лицa
      Нaм некyдa детьcя и негде yкрытьcя
      Одни yезжaют, имея в зaпacе ещё oднy Рoдинy, нo
      Не вcем тaк везет, ктo-тo дoлжен ocтaтьcя
      И вcей этoй мерзocти coпрoтивлятьcя
      Не дaть yничтoжить cебя и дрyгoгo
      Чтoб не былo cнoвa тридцaть cедьмoгo

      Припев:
      Жизнь в пoлицейcкoм гocyдaрcтве
      Жизнь в пoлицейcкoм гocyдaрcтве
      Жизнь в пoлицейcкoм гocyдaрcтве
      Жизнь...

      Один мoй приятель лишилcя рaбoты
      Теперь oн oтхoдит кo днy
      Семья егo нищaя вышлa нa yлицy
      А oн зaбyхaл прoклинaя cyдьбy
      Не виднo прocветa в крoмешнoм yгaре
      Вcё бoльше невинных людей
      Кoнчaют c coбoй или чтo ещё хyже
      Рoжaют нa cвет ненoрмaльных детей

      Припев:

      И мaть зaщищaлa oт пoбoев oтцa
      Ты был oдним из немнoгих ктo пер дo кoнцa
      И кoгдa вcе ycтaли ты рвaнyлcя вперед
      Нo тебе прегрaдили дoрoгy
      Тoлпы грязных coлдaт, ненaвиcтных ментoв
      Они cлyжaт режиммy тaких же кoзлoв
      Тем, ктo cтрoит двoрцы, перенocит cтoлицы
      А тебе тaк oхoтa пoйти и зaбытьcя

      Припев:

      И еcли ты меня cпрocишь, чтo бyдет дaльше
      Я прoмoлчy ведь чем дaльше тем хyже
      Нет пoвoдoв для oптимизмa и веры
      Еcть тюрьмы зaбoры решетки и cтены
      Еще еcть дрyзья и любимaя бaбa
      А я из тaких кoмy этoгo мaлo
      Мне cтрaшнo зa вcех мoих близких
      Я вижy и знaю к чемy мы идём

      Припев:
      • mongolszuudan Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 12:12
        i tak dalej - www.youtube.com/user/pauperunet#p/u

        Chcialbym uslyszac cos tam o demokracji, prawach czlowieka jak kiedy pisza o Bialorusi, Rosji. No to wiadowo - w Kazachstanie wszystko pieknie. Kto nie wie - niechaj spytaje waltera.
        • walter622 Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 13:22
          mongolszuudan napisał:
          > w Kazachstanie wszystko pieknie. Kto nie wie - niechaj spytaje waltera.

          Oczywiście, że Kazakhstan jest pięknym Krajem, zamieszkałym przez wspaniałych ludzi
          (nie wnikam w ich narodowość - tych tam jest bez liku).
          Nie wypowiadam się na temat ich wewnętrznych politycznych relacji. Jestem w tym kraju
          gościem i nie mam zamiaru uczyć gospodarzy jak mają ustawiać swoje meble - to jest ich prywatna sprawa, w którą nie mam zamiaru się wpi@rdalać. Mam tylko nadzieję, że swoje problemy rozwiążą bez niepotrzebnych cierpień i ofiar. I tego im życzę.
          • mongolszuudan Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 13:25
            Gdyby tak samo inne Polacy nie uczyli zyc Rosjan, Bialorusinow, Litwinow jak ty Kazachow.
            • walter622 Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 13:33
              mongolszuudan napisał:

              > Gdyby tak samo inne Polacy nie uczyli zyc Rosjan, Bialorusinow, Litwinow jak ty

              Gdybyś przyjrzał się moim wpisom, to byś dostrzegł, że nikogo nie pouczam jak mają
              żyć - dotyczy to nie tylko Kazakhstańczyków ale również Rosjan, Białorusinów, Litwinów...

              > Kazachow.
              Nie "Kazakhów" lecz "Kazakhstańczyków" - mała lecz istotna różnica.
              • mongolszuudan Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 13:43
                taka sama jak miedzy Ruskim i Rosjanem. A chyba ja pisalem ze to ty stale uczysz zyc Rosjan i inne narody? Chociaz bywalo - rzadko, ale proskalzywajet i w twoich postach cien wyzszesci gdy ty mowisz o rosyjskich sprawach. Szukac nie beda. To rzeczewiscie bywa rzadko i znalezc specjalnie takie posty bedzie trudno. No to ze bywalo - to ja mowie odwarto. Moze byc ty sam nawet nie spostrzal, ale Ruski tacy rzeczy widzi natychmiast. Ale to jest normalnie - ne tak to prosto pokonac w siebie szowinizm, ktory byl natura, czesciz duszy dziesiatkow pokoleniow twoich przodkow.
                • mongolszuudan Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 13:57
                  A choc by o tom swiadczy fakt ze o rosyjskich, bialoruskich, litewskich sprawach - w tym i politycznych ty piszacy uwazasz siebie za znawce tych krajow - no tu owszem kazdy polak jest przyrodzonym ekspertem, a o kaszachskich sprawach nic od ciebie oprocz opisu pieknych krajowidzow i etnografii i panegerikow kazachstanskiemu budownictwowi w stolice i pare innych miejsc nic nie ma. Czy Kazachstanczyki wyzej krityki, swiete krowy, nie maja zupielnie wad, tylko zaloty? Ty jestes w stosunku Kazachstanu nie obiektywnym i tylko to ja chcialem powiedziec. Twoj obraz kazachstanu, ktory ty dajesz Polakom nie pelny, klamlimy. To jest poglad zachwycenego turysty, a nie analityka, jakim ty jestes kiedy piszesz bardzo rozumnie rzeczy o krajach Wschodnej Europy.
                  • walter622 Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 14:02
                    mongolszuudan napisał:
                    > Ty jestes w stosunku Kazachstanu nie obiektywnym i tylko to ja chcialem powiedziec.

                    Owszem lubię ten Kraj i tym samym wobec niego nie jestem "obiektywnym".
                    Przy tym bynajmniej nie jestem w nim "turystą".
                  • mongolszuudan Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 14:10
                    Jesli zapraszasz innych Polakow do kazachstanu - pisz cale prawde o tym kraju. Nie mozna mowic bajki w takich sprawach, bo twoje ziomkowie moga okazywac sie w niebezbecznosci jesli cos zdarzy sie w tym kraju - jednak bardzo zlozonym i nie podobnym do Europy.
                    Jesli nie rozumiesz o czym ja, czytaj to:
                    wyborcza.pl/1,75248,9958392,Dlaczego_Indianie_zabijaja_bialych_.html
                    Smierc tych Polakow byla wlasnie wynikom ich nikczemnej wiedzy o kraju i jego mieszkancach, kraju, dokad oni pojechali jak na wycieczke do sasiedniego wojewodzstwa w weekend.
                    • walter622 Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 14:36
                      Z tymi Indianami to już solidnie przegiąłeś. Kazakhstan (na tle innych państw tego regionu) jest wyjątkowo bezpiecznym - o czym doskonale wiesz. Nie da się tego powiedzieć o Turkmenistanie czy Uzbekistanie, ale do tych państw Polaków generalnie nie wpuszczają
                      ( wizę bardzo, bardzo trudno dostać - sam się o tym przekonałem). To osobisty sukces pewnego idioty, który tam pojechał i na miejscu zaczął pouczać "tubylców" jak mają żyć - "tubylcy" z wojaży tego idioty wyciągnęli odpowiednie wnioski.
                      Polityczne spory między Starszym i Średnim Żuzami to dla przeciętnego Polak kompletna abstrakcja - większość z nich nawet nie wie gdzie to Państwo się znajduje i są święcie przekonani, że tam po ulicach miast biegają białe niedźwiedzie i czasem wielbłądy,
                      natomiast każdego przyjezdnego natychmiast wbijają na pal.
                      • mongolszuudan Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 14:56
                        To dzisiaj w kazachstanie jest spokojnie, ale nie zapominaj: Kazachstan to jest Azja - tu dlugo tleje, ale wmig detonuje. Juz jutrzem tu moze byc jak w Kirgizji w ubieglym roku. Co takie Zeltoksan ty naturalnie wiesz, a i Ruscy tez moga zrobic tu tacy rzeczy jak w Naddniestrowiu. Wiekszmosc tych Ruskich co tu zostali - to Kozacy (ktore tu zyja pare-trojke wiekow), a to cos znaczy. A jeszcze inne narody. Kazachstan to taki kociol parowy. Poki kipi sobie, lecz nie daj Bod wladzie kiedys nie zmoga albo nie zdaza spuscic cisnienia.
                        • walter622 Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 15:02
                          mongolszuudan napisał:
                          > - to Kozacy (ktore tu zyja pare-trojke wiekow)

                          Mój najbliższy, z tamtejszych, przyjaciel i partner w interesach jest z "Siemireczeńskich".

                          > Kazachstan to taki kociol parowy.
                          Oczywiście mam tego świadomość, dlatego życzę im wszystkim (nie zależnie od narodowości)
                          bezpiecznego i pomyślnego rozwiązywania swoich problemów. Nie w ich interesie jest by ten "kocioł" eksplodował - sam doskonale wiesz w czyim jest to interesie.
                          • mongolszuudan Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 15:14
                            Wiem - i ja tez zycze im znalezc pokojowa droge dla stworzenia kazachstanskiego narodu. Bo Kazachstam nie cudzy mnie kraj - polowina moich bliskich wciaz zyje tam - na swoich starych kozackich ziemiach, w Polnocnym Kazachstanie, gzie Gor'kaja linija, w Kustanajskiem obwodzie i w rejonie Wierniego - Dzambula.
                            • walter622 Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 15:37
                              mongolszuudan napisał:

                              > Wiem - i ja tez zycze im znalezc pokojowa droge dla stworzenia kazachstanskiego
                              > narodu.
                              Jak widzisz, życzymy im tego samego. Niech żyją w spokoju na własnej ziemi.

                              LUBO ! Wiem, że to nie "Semireczency", lecz "Zabajkalcy".
                              www.youtube.com/watch?v=n2HoO7NUaeQ&NR=1
                              • mongolszuudan Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 15:46
                                Rekomenduje, jesli nie znasz:

                                www.youtube.com/watch?v=wCAkZuOEYdA
                                Имперaтoрcкий, oрденa cв. Кириллa, кaзaчий aнcaмбль ataman-za-veru.spb.ru/
                                ataman-za-veru.spb.ru/art.php?dir=v
                                ataman-za-veru.spb.ru/art.php?dir=v&page=22#watch
                                www.youtube.com/watch?v=rGLxmr4fH_Y
                                Кoнцерт "Дoлг, Отечеcтвo, Чеcть", 26 aпреля 2009 г.
                                ataman-za-veru.spb.ru/art.php?dir=a
                                • walter622 Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 15:59
                                  Dzięki - znam ten koncert. Dla mnie te sprawy są dość bliskie - kilku krewnych byli
                                  Kapiellowcami (wiem, że Ty za nimi nie przepadasz) - ostatecznie wylądowali w Chile.
                                  "Takaja grustnaja sud'ba" - świniopas tego nie zrozumie.

                                  www.youtube.com/watch?v=HPL3MIgycrw&feature=related
                                  www.youtube.com/watch?v=qgjrW2v9Koc
                                  • mongolszuudan Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 16:15
                                    Tu my ogolnego jezyka nie znajdziemy. Kappelliewcy dla mnie - to takie nieprzyjaciole, ktore gorzej nawet niz Czechy i Japonczyki. Jestem Czerwony Kozak.
                                    • mongolszuudan Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 16:27
                                      A co dotyczy moich krewnych - czesc z nich jeszcze przed rewolucja migrirowali w Uruguay. Teraz jak pisze jeden moj uruguayski przyjaciol po internetu wszystka rosyjska kolonia w Urugwaju calkiem asimilowala sie, chociaz zostali sie prawoslawnymi. Jednak to juz takie dalekie rodzicie, ze nie mam potrzebnosci szukac kontaktow z nimi. Tym bardziej, ze po hiszpansku slabo umiem, chociaz kiedys tlumaczylem pare piesien z hiszpanskiego na ruski :
                                      ¡Hasta siempre comandante! - Nathalie Cardone, 1997 (My translation into Russian)
                                      www.youtube.com/watch?v=RBlRDu_7li8
                                      S. Ortega, F. Tellan: La Unidad Popular (El pueblo unido) - My translation into Russian
                                      www.youtube.com/watch?v=IqwxiK8QU4Y
                                      S. Ortega & Ventiscka: El pueblo unido (La Unidad Popular) - My translation into Russian
                                      www.youtube.com/watch?v=hHpJ136ncuQ
                                      • walter622 Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 16:41
                                        mongolszuudan napisał:
                                        > calkiem asimilowala sie,

                                        Podobnie z moimi krewnymi, choć język rosyjski znają ( trzecie pokolenie) - żona przez pewien czas mieszkała w Chile.

                                        > z hiszpanskiego na ruski :
                                        To może uzupełnisz swoją kolekcję tłumaczeń
                                        www.youtube.com/watch?v=OFZLwsA-Si8
                                        www.youtube.com/watch?v=KO1bt3QpUgE&feature=related
                                        • mongolszuudan Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 17:03
                                          Dobrze piesni, ale ja taki leniwy, dzis u mnie jest jest prawie gotowy moj przeklad na ruski jednej piesni z japonskiego, jednoczesnie przekladal na ruski wiersz Bonnie Clyde o Bonnie i Clyde, z ruskiego na polski wiersz Rylejewa Iwan Suzanin i jeszcze kilku innych - roznych przekladow na polski ruskich ekspedycyjnych piesien, ruskiego folkloru. Wsystko zrobiono prawie calkiem albo na polowine i poki nie ma zadnej ochoty zakonczyc wszystko to. Bardzo goraco u nas latom - dumac nie ochota.
                • walter622 Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 13:59
                  mongolszuudan napisał:
                  > Moze byc ty sam nawet nie spostrzal,

                  Bynajmniej nie jest moja intencją pouczanie innych Nacji jak mają żyć we własnych krajach,
                  a tym bardziej wyszukiwać dowody na wyższość jednych nad drugimi. Tego zbyt wiele znajdziesz codziennie w wackowej, propagandowej sieczce.
                  Uważam, że przede wszystkim koniecznie jest zrozumienie, stanowiące jedyna podstawę dla porozumienia. Zrozumienie oraz szacunek, a nie jakiekolwiek wywyższenie.
                  • borrka A ten szacunek dla innych... 18.07.11, 15:08
                    Wrecz "bije" z postow Mongolczika !
                    Wania, nawet taki czekistowski wyrobnik, jak ty, musi dbac o minimum sensu w swej propagandzie.
                    Mongolczik, to ewidentny psychol, kwalifikujacy sie do leczenia zamknietego.
                    • mongolszuudan Re: A ten szacunek dla innych... 18.07.11, 15:34
                      Sluchaj, kriecinie. Kogo chciesz leczyc? ja sam uczyl sie kiedys poltora kursa w medinstitucie i wlasnie specializowal sie na psychiatora. :::))))) To ja ciebie moge robic diagnoz, duraczok.
                    • walter622 Re: A ten szacunek dla innych... 18.07.11, 15:34
                      borrka napisał:

                      > Wrecz "bije" z postow Mongolczika !

                      O, banderowski świniopas się wypowiedział. Wpisy Mongoła są reakcją na twoje debilne wypowiedzi o Rosjanach.
                      Może byś coś napisał o "Dostojewskim-pedofilu", debilny "znawco ruskiej tematyki" ?
                      • mongolszuudan Re: A ten szacunek dla innych... 18.07.11, 15:38
                        Temu swinopasowi juz malo Rosji, teraz zdecydowal byc ekspertem po Kazachstanu.
    • bywszy1 Re: protesty w Kazachstanie+ 18.07.11, 12:28
      Przykry artykol.
      Szczegolnie koncowka.
      A ja mam tam russkich przyjaciol z mojej russkoj ukrainskoj szkoly.
      Bardzo Kazachstan chwalili.
    • buldog2 Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 16:07
      Jeszcze kilka lat temu myślałem, że władzom starczy rozumu, żeby wielu ludzi nie doprowadzać do szału. Ogromne bogactwa naturalne, jest co dzielić i wspólnie budować.
      Na początku lat 90 rozmawiałem z Rosjanką (nawiasem mówiąc, córką pułkownika GB) o Kaukazie i Azji (Osetia, Tadżykistan). Ona argumentowała tak: wyszliśmy z Polski, dlaczego mamy nie wychodzić z Azji? Oni mają takie samo prawo do wolności, jak wy.
      Na to ja, że oczywiście, wolność jest wielką uniwersalną wartością.
      Ale jeśli ludzie są tacy, że w wyniku dania im wolności zaczną się mordować, to prawo do życia w pokoju wydaje mi się wartością większą. Tym większą, że i wolności w wolnym Kazachstanie i na wolnym Kaukazie nie za wiele. Recydywistom w więzieniu (przepraszam za porównanie, inne w tej chwili nie przychodzi mi do głowy) też można dać pełną wolność - będzie od tego lepiej?
      I trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Islam, który chce opanować (i zniszczyć) resztę świata, to rzeczywistość, od której się nie ucieknie.
      Pozdrowienia.
      • buldog2 Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 16:12
        Dodam, że podzielam bardzo kulturalnie i dyplomatyczne stanowisko APN, i bardziej otwarte i jednoznaczne komentarze DPNI. Więcej się na ten temat nie będę rozwodził, przyczyny oczywiste.
    • przyjacielameryki Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 16:12
      A co i w Kazachstanie nie lubią ruskich???? Szykuje się jakaś rewolta??? Pewnie Kazachowie dochodzą stopniowo do podobnych wniosków jak np. Estończycy odnośnie zbyt dużej liczy Rosjan w ich kraju.
      Takie to są efekty imperialnego panoszenia się!!!! A co tam właściwie robią Rosjanie???
      • mongolszuudan Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 17:18
        Ty, duraczok, nigdy nie zromiesz jednej prostej rzeczy - Kazachy dzisiaj zyja w kazachstanie tylko dla tego ze kiedys Ruscy nie dali Chinczykom i Mongolom (ich plemieniu - Dzungarom-Kalmykom) zrobic ludobojstwo wszystkich Kazachow do ostatniego czlowieka. Malo tego, Rosjanie dali Kazacham ziemi dla mieszkania na terenu swojego panstwa i wzdluz jego granic dla tego zeby Kalmykowie i Chinczyki nie mogli napadac na pokojowych Kazachow. A po rewolucji prezentowali te ziemi Kazachskiej republice. Ty myslisz ze wszyscy w Kazachstanie zapomniali to?
        • walter622 Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 18:19
          mongolszuudan napisał:
          > Malo tego, Rosjanie dali Kazacham ziemi dla mieszkania na te
          > renu swojego panstwa

          Konkretnie - Biekiejewska Orda Kazakhów.
      • dystans4 Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 17:24
        Wiesz, (bez względu na intencjonalność wpisu) odnoszę wrażenie, że oni nie lubią nikogo, a pomiędzy sobą też się nie lubią. Podobne układy. Tajpy jak były, tak są i system klanowy się nie zmienia. To może być gorsze, niż totalitaryzm, bo to coś w rodzaju usankcjonowanego paraniewolnictwa.
        Trochę się naczytałem. Ohyda.
        Rosjanie w Kazachstanie. Można mówić o podboju ziem (oddzielnym chanatem, niezależnym państwem nie były chyba nigdy, nie przypominam sobie, chyba się nie pomyliłem) etnicznie kazachskich, ale spora część obecnego Kazachstanu jest etnicznie rosyjska. Z tego punktu widzenia mamy z sytuacją odwrotną (i dlatego po proklamacji niepodległości Kazachowie ustanowili stolicę na terenie etnicznie rosyjskim i prowadzili akcję derusyfikacji, zresztą nie tylko oni w Azji).
        Sympatie każdy można mieć jakiekolwiek, ale co do faktów trzeba się zgadzać.
        I jeszcze pytanie. Wasalizacja Polski przez ZSRR i mnóstwo fatalnych konsekwencji obcego nam systemu to fakt. Sam o mało co ... (lepiej nie opowiadać), ale Komisja Krajowa zabroniła używania siły w walce z systemem. Ale dziś zagrożenia podbojem czy planów podboju nie widzę.
        Jakiekolwiek byłyby różnice w organizacji społeczeństw (naszego i rosyjskiego) i wynikające stąd zgrzyty, co powiesz o porównaniu tamtego panowania z perspektywą szariatu?
        Diaspory muzułmańskie (podobnie, jak chińskie) nie integrują się z tubylcami. W krajach skandynawskich, nawet w Kanadzie (!) i Australii (!) zdarzało się już, że muzułmańskie mniejszości rządały wprowadzenia prawodawstwa zgodnego z ich wytycznymi, wbrew rdzennej większości. Nie wiadomo, czy w nieodległej przyszłości Francja i Niemcy nie staną się państwami z dwoma całkowicie nieprzystającymi do siebie społeczeństwami.
        Pozdrowienia.
        • dystans4 Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 17:34
          Mongoł wspomniał jeszcze o Chinach. Zauważ, proszę, zachodnia część Chin, Xinjiang, to po chińsku ziemie zdobyte (czy pozyskane, czy jakoś tak). Kazachowie z jednej strony boją się Chińczyków, z drugiej (elity władzy) z nimi współpracują. Tzw. elity stawiają się na pozycji nadzorców większości społeczeństwa, co prowadzi do wzrostu napięć społecznych i popularności wachabitów. Perspektywa utrwalenia struktur tradycyjnej despotii Chińczykom odpowiada, przybliża także do opanowania szlaków komunikacyjnych (handel, kolonizacja) prowadzących do Europy. Ukraina za program strategiczny uznała partnerstwo z Chinami.
          Elementy uzupełniające układankę.
        • lepus42 Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 17:42
          Może ktoś mnie uświadomi jaka jest właściwie różnica między Kazachem a Kazachstańczykiem? Dla Was jest oczywista ale dla mnie nie bardzo.Tym bardziej że korekta mi podkreśla Kazachstańczyka.
          • mongolszuudan Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 17:57
            Czytaj z rozumieniem - "taka sama jak miedzy Ruskim i Rosjanem". Kazach - to turecki narod kypczakskiej jezykowej grupy. Oprocz Kazachow w Kazachstanie mieszkaja jeszcze okolo 20 narodow, ktorych jest po roznym danym ot 40 d0 50 procentow ludnosci republiki - i to wlasnie najbardziej inteligentna i profesyjna czesc ludnosci republiki, z nich absolutna wieksznosc to Ruscy i Ukraince. Wlasnie kazachowie - to stepna dzicz, krzywonogie skosnookie barbarzynce, ktore moga srac i sikac posrod miasta, jak w swoim stepu. To jest prawdziwe gospodarze tej republiki.
            • lepus42 Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 18:07
              A zatem Kazachstańczyk to mieszkaniec Kazachstanu Czyli nie każdy Kazachstańczyk to Kazach a Kazach nie musi mieszkać w Kazachstanie?
              Tak jak Izraelczyk i Izraelita?
              • walter622 Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 18:18
                lepus42 napisał:

                > A zatem Kazachstańczyk to mieszkaniec Kazachstanu

                Kazakhstańczyk jest obywatelem Kazakhstanu, niezależnie od swojej narodowości. Przy tym
                tam (podobnie jak w Litwie) nie uznają możliwości bycia równocześnie obywatelem Kazakhstanu i innego państwa. Natomiast Kazakhowie - są etnosem - Turańczycy, głownie
                z Kipczaków, tak jak to Mongoł wyjaśnił (choć mamy różnice zdań).
                > Kazach nie musi mieszkać w Kazachstanie?
                Owszem, bardzo liczna grupa Kazakhów historycznie zamieszkiwała ziemie Dżungarii
                (tzw. Turkiestan Wschodni). Po stłumieniu antysovieckiego powstania 32-33 r. bardzo wielu Kazakhów ( głownie ze Starszego Żuzu) emigrowała - szacuje się, że wtedy emigrowało
                ca. 1,5 mln Kazakhów, głownie do Chin, zwiększając kazakhską populację Dżungarii.
                • przyjacielameryki Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 18:36
                  walter622 napisał:


                  > Kazakhstańczyk jest obywatelem Kazakhstanu, niezależnie od swojej narodowości.
                  > Przy tym
                  > tam (podobnie jak w Litwie) nie uznają możliwości bycia równocześnie obywatelem
                  > Kazakhstanu i innego państwa.

                  Mądrala, a jak to było w przypadku Wielkiego Głodu w Kazakhstanie, jaka była liczba trupów głodu, jakiej jakości ziemie dostali kozacy rosyjscy a jakie Kazachowie i jak wyglądała i przebiegała rusyfikacja Kazakhstanu????

                  Coś mi się wydaje, że tak jak w naszym przypadku czy innych, efekty podboju, zniewalania, rusyfikowania, grabienia, zsyłania w Sybir, eksploatowania i niszczenia środowiska są takie same.
                  Ale podli ci zniewalani, przecież Rosja niosła im pomoc i świetlaną przyszłość a ci zamiast nieustannej wdzięczności, chcą jakiejś niezależności!!!!
                  • mongolszuudan Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 21:10
                    Nie denerwuj sie. Kozacy Poludniowej Syberii byli okropnie ukaranie przez Stalina jescze przed kazachskim golodomorzem za ich aktywny udzial w Bialym ruchu, wieksza ich czesc, kto nie uciekl za granice, byla pozbawena ziem, gdzie zyli kilku pokoleniow ich przodkow, te ziemi byli przekane Kazachom, ktore w wieksznosci byli Czerwonymi. Potem w czasy golodomora jednakowie umierali jak Kazachowie, tak i Ruscy i Ukraince. Glod nie znaje kto jest Kazachem, kto Korejczykem, kto Niemcem, a kto Ruskim i Ukraincem.
              • mongolszuudan Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 18:21
                Ty co tepy? Kazach - to turecki koczownik, Kypczak. Kazachstanczyk - to mieszkaniec, obywatal panstwa Kazachstan, gdzie etnicznych Kazachow okolo 50 procentow od calej ludnosci panstwa.
                • lepus42 Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 18:33
                  >>Ty co tepy?<<
                  A Ty niegrzeczny. Dla przeciętnego Polaka każdy gość który wygląda jakby rąbnął gębą w szklane drzwi supermarketu to Mongoł. Nie dziw się więc że mogę mieć wątpliwości co do szczegółów etnicznych.
                  • mongolszuudan Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 18:56
                    A co ty chciesz od mongolskiego dzikusa? Mnie po ch... wasza europejska moral. Mamy swoja - mongolska, ktora bardziej odpowiada dla przechowania naszego panstwa i naszego naroda. Czym pomagla wam wasza europejska moral zeby przechowac wasze panstwo i wasz narod w XX w.?
        • walter622 Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 18:46
          dystans4 napisał:
          > oddzielnym chanatem, niezależnym państwem nie były chyba nigdy,
          > nie przypominam sobie, chyba się nie pomyliłem

          Drobne sprostowanie - "oddzielnym chanatem" i "niezależnym państwem" jak najbardziej
          byli - Chanat Kazakhski. Po oddzieleniu się od Ordy Uzbeka (na co wskazuje sama nazwa "Kazakh") utworzyli samodzielne państwo. Pierwszym chanem był Kerej (1469-74 r.).
          Mieli też własne ustawodawstwo jak chociażby "Жетi Жaрты" z czasów chana Tayke.
          W latach 20-ych XVIII w. to państwo zostało praktycznie zmasakrowane przez Dzungarów
          ( tzw. "Wielkie nieszczęście" - "Актaбaн шyбырынды"), z którymi praktycznie przez cały XVII w toczyli walki. Ratując się przed całkowitym pogromem (Dżungarzy wycinali w pień wszystkich Kazakhów) Młodszy i Średni Żuz poprosił Rosję o przyłączenie (szerty). Natomiast Starszy Żus został przyłączony do Rosji w XIX w. - stąd też istotne obecne różnice między Żuzami. Do tego dochodzi - jak już Mongoł wspominał - kwestia Biekiejewskiej Ordy, która
          za zgodą carskich władz zajęła tereny na wschód od dolnej Wołgi - tereny wcześnie zamieszkiwane przez Nogajów - konkretnie Merkytów (o ile pamiętam, Biekiejewcy mieli własnych chanów).
          • mongolszuudan Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 19:06
            Ja nie tylko o tym mowil, kiedy pisalem, ze Kazachowie zyja na terenu Rosji. Teraznejszie granicy z Kazachstaniem to sa mniej wieciej granice z dzungarskim panstwiem, a o Kazachach wtedy (w 17 w.) nikt na Ziemi nie wiedzial - to byli niewolniki Dzungarow-Kalmykow, ktore mieszkali na bardzo ograniczenym terenu gdzies w poludniowym Kazachstanu. I na pewno nikt ich wtedy Kazachami nie nazywal - tylko Kyrgyzami, jak ich uznali Ruscy juz tylko w 18 w.
            • walter622 Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 19:32
              mongolszuudan napisał:
              > mniej wieciej granice z dzungarskim panstwiem,

              Wiesz, mówienie o "granicach" w państwach tworzonych przez społeczności koczownicze jest chyba solidnym nonsensem. Zobacz chociażby przypadek Merkytów i Nogayów.

              > I na pewno nikt ich wtedy Kazachami nie nazywal - tylko Kyrgyzami, jak ich uznali Ruscy
              > juz tylko w 18 w.

              Z tym jest poważny problem, bowiem pojecie "kazakh" ewoluowało.
              W liście chana Mengli Gereja do Iwana III, datowanym na 1474 r.: "Mnie twoje ziemie nie zdobywać, moimi ulanami, ani książętami, ani kazakhami".
              W 1397-1410 r. Kypczaków z Ordy Toktamysza, którzy przesiedlili się na Litwę zwano
              początkowo "kazakhami" , w późniejszym okresie zwano ich"lipky" od tatarskiej nazwy Litwy.
              Po oddzieleniu się Żanibeka i Kereeja od Ordy Uzbega nowo powstałe państwo nazywano "kazakhskie" - odnosiło się to do kwestii nie uznawania podległości w stosunku do Ułusu Uzbega, a nie składu etnicznego/narodowości, tj. "oddzielony", "nie uznający zwierzchniej władzy".
              W ramach dowcipu - możesz też wspomnieć historię riazańskich "kazakhow", którzy
              przenieśli się nad Don...

              • mongolszuudan Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 19:48
                Granice miedzy koczowymi narodami moze byc byli efemernymi ( i to nieprawda - ja mieszkal wsrod koczownikow na Polnocy - kazdy doskonale zna gdzie granice jego ugodzij, a gdzie zaczynaja sie ziemi sasiedzi - i nie Daj Bog przekraczysz ich - za to jedna kara - kula), lecz granice miedzy osiodlym narodem - Rosjanami i koczownikami - Dzungarami byli odrazu zupielnie realnymi - nawet istniala straz pograniczna, a potem systemy pogranicznych fortecji - kazda przez pare dziesiatkow wiorst na dlugosc w wieli tysiacy km. Inaczej jak ty wyobrazasz sobie spokojnie zycie ruskich kolonistow????? Nazwy tureckich narodow w starozytnosci i wspolczesni nie obowiazkowo maja genetyczna lacznosc. Sam to dobrze wiesz/
                • walter622 Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 20:01
                  mongolszuudan napisał:
                  > kazdy doskonale zna gdzie granice jego ugodzij,
                  Granice "ugodzij" lecz nie państw, tworzonych przez koczownicze populacje. Te praktycznie stale ulegały zmianom.
                  > Sam to dobrze wiesz
                  Owszem. Dlatego wskazałem jakiej transformacji podlegało pojecie "kazakh". Tak czy inaczej, istniało pojęcie "chanatu kazakhskiego" (bynajmniej nie mającego nic wspólnego z etnonimem) tj. tego którzy powstał po oddzieleniu się od Ordy Uzbega . Przy czym podział nastąpił nie na granicach plemiennych/etnicznych przynależności, w związku z tym masz do czynienia z "rozrzuconym" etnosem - jak chociażby wspomniani Merkyci, do których mogę jeszcze dorzucić Shirinów.
          • dystans4 Re: protesty w Kazachstanie 18.07.11, 19:56
            Znaczy, nie miałem racji. Podobnych organizmów po rozpadzie państwa Wielkich Mogołów powstawało i znikało wiele. Najważniejsze, czy były to oddzielne zwalczające się organizacje plemienne (jak dziś w, np., Afganistanie), czy istniała utrwalona odrębność kulturowa, językowa - wtedy ma sens mówić o państwie. Nie twierdzę, że nie było, tylko pytam.
            Poza tym, warunki ukształtowały obecne układy społeczne i polityczne. Ale, przy całej sympatii dla tamtych ludzi, uważam, że obecne władze są destruktywne i robią wszystko bez myślenia o bardziej odległej przyszłości.
            Pozdrowienia, buldog.
            • walter622 Witaj Dystans4 18.07.11, 20:11
              dystans4 napisał:
              > Podobnych organizmów po rozpadzie państwa Wielkich Mogołów powstawało i znikało
              > wiele.

              Drobne sprostowanie - Wielcy Mogołowie "tu ni priczem". Kipczacy Żanibeka i Kereeja przyszli z Dest el Kypczaku (czyli z północy), a nie z południa tj. terenów państwa Wielkich Mogołów, które tak na marginesie nawet chyba nie obejmowały Maweranahru.


              > czy istniała utrwalona odrębność kulturowa, językowa - wtedy ma sens mówić o państwie

              A czy takowe istniały w Złotej Ordzie? Co by nie mówić Złota Orda była państwem. Podobnie
              chanat kazachski również był państwem.
              • mongolszuudan Re: Witaj Dystans4 18.07.11, 20:45
                Pisz juz na jakims jednym jezyku. Jesli masz na uwadzie pierska nazwe kraju kypczakow, w takim razie - Deszt-i-Kypczak.
                • mongolszuudan Re: Witaj Dystans4 18.07.11, 20:47
                  Po starorusku - Pole Polowieckoje (Polowiecki Step).
              • dystans4 Re: Witaj Dystans4 18.07.11, 21:24
                Miesza mi się, tyle tych Ord było. Chodziło o to, że wszyscy to spadkobiercy Czyngiz Chana, w szczególności Złota Orda. Myślałem, że państwo Wielkich Mogołów to nie Orda Wielkich Mogołów w Indiach, tylko Orda Czyngiz Chana. Przepraszam, na przyszłość będę sprawdzał, albo się nauczę, od Hunów począwszy :D
                Dziękuję za sprostowanie. Pozdrowienia.
                • walter622 Re: Witaj Dystans4 18.07.11, 22:20
                  dystans4 napisał:
                  > Miesza mi się, tyle tych Ord było.
                  To fakt - było ich sporo.

                  > Wielkich Mogołów w Indiach,
                  Ci pochodzą od Tymurydów , nie od Czyngis Kchana.

                  Generalnie gorąco polecam - Podhorodeckiego "Tatarzy" ( w tym roku jego wznowili). Dość przystępnie napisana, w sumie ogranicza się do dziejów Złotej Ordy i Krymskiego Chanatu, zawiera trochę błędów ( zwłaszcza w nazwiskach i tytulaturze). Ale w sumie warte przeczytania. Ostatecznie będziemy coraz częściej mieli do czynienia z tą przestrzenią, a bez zrozumienia przeszłości (wyjątkowo skomplikowanej) nie zrozumiemy dzisiejszego dnia.

                  Również Pozdrawiam
                  • buldog2 Re: Witaj Dystans4 19.07.11, 22:06
                    Dzięki. Dopiero w tej chwili przeczytałem wpis.
                    A może coś z sieci, łatwiej znaleźć. Byle nie po chińsku :D
                    bul.
                    • walter622 Re: Witaj Dystans4 19.07.11, 22:38
                      buldog2 napisał:
                      > A może coś z sieci, łatwiej znaleźć. Byle nie po chińsku :D

                      Trudno coś polecić - w sieci potworna sieczka. Swego czasu namawiano mnie bym trochę
                      wprowadził korekt w wilki lecz sobie odpuściłem, dochodząc do wniosku, że to można
                      "zaorać" i zaczynać zabawę od nowa.
                    • walter622 Re: Witaj Dystans4 -cd. 19.07.11, 23:03
                      buldog2 napisał:
                      > A może coś z sieci, łatwiej znaleźć.

                      No wiesz. Zmusiłeś mnie do roboty!!!
                      allegro.pl/listing.php/search?string=Tatarzy+Podhorodecki&category=0&sg=0¶ms_top_cookie=635c8699ec6a48ca70780f0e041b45ce82fe39d8
    • mara571 do jk2007 18.07.11, 20:43
      dyskusja pod twoim watkiem jest bardzo goraca, o stylu niektorych dyskutantow sie nie wypowiadam, ale mam jedna prosbe:
      zrob streszczenie artykulu po polsku, bo np. ja zrozumialam co nieco, ale obawiam sie, niezbyt dokladnie.
      • igor_uk biedna mara. 18.07.11, 20:48
        Nie doczekasz sie tego od linkowklejka.
        • mara571 jesli masz ochote, zrob sam 18.07.11, 20:51
          tam jest watek wahabicki, ktory mnie bardzo interesuje. Powiem ci pozniej dlaczego.
          • mongolszuudan Re: jesli masz ochote, zrob sam 18.07.11, 21:16
            No prawdziwych wahhabitow w Kazachstanie dzisiaj, ja tak mysle, mniej wieciej tyle ile hitlerowcow we wspolczesnej Rosji.
            • mongolszuudan Re: jesli masz ochote, zrob sam 18.07.11, 21:18
              jesli chciesz szukac wahhabitow, to ty omylila sie watkiem. Tu nie ma co szukac.
            • dystans4 Re: jesli masz ochote, zrob sam 18.07.11, 21:36
              O prawdziwych, to pewnie wszędzie trudno, po kilkuset latach.
              Nie ma dokładnych kontynuacji, ale są odwołania. (Przygłupy ze swastykami to też żadni neohitlerowcy.) Tak się na nich mówić. A czy ci z Czeczenii, to wachchabici? Nowe słowo wymyślać, albo spejalną frazę? Nie ma się co o to spierać.
              Pozdrowienia, buldog.
          • igor_uk Re: jesli masz ochote, zrob sam 18.07.11, 21:19
            mara,a czemu ja mam wyreczac zalozyciela watka? On co,nie wie co musi robic?
          • dystans4 Re: jesli masz ochote, zrob sam 18.07.11, 21:49
            Mara, artykuł jest długi. Ale jeśli chcesz, przetłumaczę Ci kawałki, w których są napomknięcia o wachchabitach, OK?
            Pozdrowienia, bul.
            • mara571 dzieki z gory 18.07.11, 21:58

              • walter622 Masz 1.cz. 18.07.11, 22:10
                I ty Kazakhstan ....
                Kazachstan gorączkuje. W Aktau od maja strajkują nafciarze. W Aktiubinskim obwodzie oddział specjalny prawie tydzień walczył z bojówka. Pod Karagandą stłumienie więziennego buntu skończyło się samo wysadzeniem więźniów. Wydaje się, związków tu nie ma: Bandyci kradli ropę naftową, nafciarze chcą pieniędzy, a zagłada więźniów mogła być przypadkowa. Gdyby nie jeden szczegół — w wszystkich tych zdarzeniach jeść «islamski ślad».

                «Bitwa» w Aktiubinskim obwodzie zaczęło się w noc na 1 lipca, kiedy w naftowym osiedlu Szubarszy miejscowi wahabici zabiły dwóch dyżurnych wartowniczej służby Tiemirskogo ROWD Nurłana Ałpysbaja i Ajdosa Buranbajewa. Ich zabito podczas niesienia nocnego dyżuru bezpośrednio obok oporowego punktu policji. Zaczęła się poszukiwawcza operacja z blokowaniem dróg, zastosowaniem helikopterów i samochodów pancernych. Na schwytanie napadających byli rzuceni żołnierze wewnętrznych wojsk, dwie grupy specjalne MSW Kazachstanu – «Sunkar», «Orzeł», a także żołnierze z oddziału specjalnego z aktiubinskich grup specjalnych «Arłan» i «SOBR». Przez kilka dni oddział specjalny oblegał dom morderców, ale ci odbili szturm, zabijając żołnierza z oddziału specjalnego Rusłana Żołdybajewa. Trzech żołnierzy z oddział specjalny podczas strzelaniny byli ranny. MSW i armia odpowiedziały ogniem granatników i samochody pancernego. Kilku bojówkarzy było zabitych. Pozostali skryli się w lesie, za ich schwytanie obiecano
                $100 tys.

                Miejscowi mieszkańcy w jeden głos mówią, że bandyci są młodymi chłopakami od 17 do 30 lat — są członkami dobrze znanej w Tiemirskom okręgu wahabitskiej wspólnoty, jakich w ogóle wiele na roponośnym zachodzie Kazachstanie. Władze akcentują uwagę na tym, że banda kradła ropę naftową z rurociągów, a islamską ideologią «po prostu przykrywała się». Ale jak pokazuje praktyka, ludzie z kryminalną psychologią chronią swoje życie. Ostrzeliwać się w podobnych przypadkach skłonni są właśnie islamscy radykałowie. Tak, właściwie, tu i wróżyć nie trzeba: O fanatycznym podążeniu bojówkarzami za skrajną formą szariatu chętnie opowiedzieli dziennikarzom ich sąsiedzi, pochodzący z tej samej wsi, włączając krewnych. Według ich wypowiedzi, policjantów zabijano z krzykami: «Co wy muzułmanom - żyć nie dajecie!».

                «Oficjalna informacja nie zawsze całkowicie odzwierciedla realia, – komentuje dyrektor kazachstańskiej Grupy oceny ryzyka Dosym Satpajew, - Jeśli pamiętacie, jakiś czas wstecz, w Aktobie wydarzył się wybuch oddziału KNB. Początkowo oficjalne struktury też oświadczały, że nie był to akt terrorystyczny, chociaż później były zmuszone przyznać, że wybuch – rezultat działań ekstremistycznego podziemia. Oprócz tego, nie należny zapominać, że często kryminał i religijny ekstremizm idą ręka w rękę: Ekstremistom są potrzebne pieniądze».

                To jest już nie pierwsze starcie kazachskich struktur siłowych z islamistami. Władze miały do czynienia z Czeczeńcami i Dagestańczykami, także skłonnymi w ostatnich 10-15 latach kultywatorować skrajne formy islamu. I z salafitami spośród Uzbeków i Uyghurów, nierzadko członkami «Islamski Ruch Wschodniego Turkiestanu», «Chizb-ut-Tachrir» i inne zmilitaryzowane sekty. Ale chłopaki z Szubarszy i Kienijaka okazali się etnicznymi Kazachami i to bardzo ważny fakt.

                Ciekawe również reportaże ze strajków w innym roponośnym okręgu Kazachstanu, Mangistau. Przypomnimy, nafciarze, część z których zgodnie z nich własnymi wypowiedziami otrzymuje $1000 miesięcznie, żądają podwoić płace.Z ich powodu szumi Parlament europejski i nawet Sting odmówił koncertu w Astanie. Zwolnienia aktywistów i naciski na związkowych liderów doprowadziły tylko do tego, że od maja liczba strajkujących wyrosła z10 do 18 tys ludzi. W noc z 9 na 10 lipca obóz głodujących robotniczych kilkakrotnie podlegał atakom funkcjonariuszy SBORa , dziesiątki były zatrzymane, uczestnicy głodówki na siłę są umieszczani w szpitalach.

                Tygodnik z Aktau Łada.kz informuje, że wśród strajkujących pojawili się charakterystyczni brodacze w skróconych spodniach. W jeden z dni liderzy strajkujących zdecydowali się dokonać ofiary – zarżnęli na placu siedem baranów. Ale nie zdążyli dokończyć modlitwy, jak policja i oddział specjalny, rozganiając uczestników, przewrócili kazany z ofiarnym mięsem. To oburzyło mieszkańców. Przy tym sposób zachowania się nafciarzy coraz bardziej przypomina kaukaski: Kolegom, którzy nie zaprzestali pracy, już nie po prostu grożą, lecz kopią przed ich domami groby.

                «Prawdopodobnie, sytuacja wychodzi z pod kontroli władz, – mówi Dosym Satpajew. – Oni długo przekonywali świat, że Kazachstan jest wyspą ponad krajowej i religijnej zgody w Azji Środkowej. Ale przekonano o tym tylko siebie. Władze zachowywały się tak, jakby kazachskie społeczeństwo było monolitem, choć ono składa się z wielkiej liczby grup, włączając radykałów. I w walce o władzę te grupy mogą być popierane przez przedstawicieli politycznych elit».

                Warto zaznaczyć, że 160 kilometrów od miejsca strajku znajdują się gigantyczne złoża Tengiz, z którego ropę naftową USA i UE przekonują Kazachów by puścić Transkaspijskim rurociągiem naftowym na zachód omijając Rosję. I to złoże, dookoła którego splótł się cały kłębek globalnego i lokalnego zainteresowania, staje się jednym z głównych w Kazachstanie.

                Zresztą, islamiści dają o sobie znać nie tylko na roponośnym zachodzie. W nocy na 11 lipca w obozie 159/21 w Bałchasze Karagandinskego obwodu (południowy wschód Kazachtanu) zagrzmiał wybuch. Według oficjalnej informacji, przed tym grupa uwięzionych zdecydowała uciec. Wszyscy mieli długie wyroki i nic nie tracili. Oni zabili kontrolera, zranili jeszcze czterech współpracowników obozu i ukryli się w hali produkcyjnej . Gdy oddział specjalny MSW rozpoczął szturm hali, wysadzili się przy z pomocą butli tlenowej. Twierdzą, że wybuch mógł być przypadkowy, śledztwo nie jest jeszcze zakończone. Ale, według samych policjantów, bunt zaczął się po przysłaniu do obozu skazanego religijnego ekstremisty i on zginął wraz z kilkoma zbiegami. I w ogólnie szachidska praktyka samo wysadzenia nie jest charakterystyczna dla kryminalistów.

                «Praktyka w Kazachstanie jest taka, że religijni ekstremiści siedzą razem z zwykłymi kryminalistami, — wyjaśnia Satpajew. — Dlatego liczni kryminaliści szybko trafiają pod wpływ ekstremistycznych idei. I oto przed nami cały w tatuażach islamski bojownik: spróbuj odróżnić jego od zwykłego bandyty. U niego na czole pieczęci nie ma. Jest nadzieja, że przynajmniej teraz ich będą trzymać osobno».

                Na pierwszy rzut oka, radykalizacja islamu w Kazachstanie jest niespodziewana. Niezmienny prezydent Nazarbajew nie tylko 20 lat twierdzi o konieczności zachowywania pokój między etnosami i konfesjami ale i wiele w tym zakresie czyni. Materialnych powodów dla radykalizacji też nie ma: W porównaniu z Uzbekami, Kirgizami i Tadżykami Kazachowie – po prostu krezusi (średnia płaca $700), a inwestycyjny klimat jest tu lepszy, niż w Rosji i na Ukrainie. Religijnych przyczyn też nie powinno być: Kazachowie nigdy nie byli gorliwymi muzułmanami. O co chodzi?

                Według rzeczoznawców, kazachscy feudałowie, jak i ich mniej zdolni południowi sąsiedzi, zbytnio się bawili importowaniem islamu, próbując wypełnić powstającą po rozpadzie ZSSR duchową i ideologiczną próżnię. Lecz tak jak internet, islam im nie podporządkowuje się. Ani w jednym z pięciu azjatyckich chaństw byłego ZSSR nie ma dosyć autorytatywnego islamskiego centrum, który mógłby generować nowe i adaptować do życia stare duchowe idee. W efekcie cudzy koń, na którego wsiedli wczorajszy radzieccy aparatczycy, poniósł ich do przepaści. Najbliżej do jej brzegu Tadżykistan, gdzie władzy rozpaczliwie i prawdopodobnie beznadziejnie walczą z panowaniem islamu. W Kirgizji władza dokonuje tego samego błędu: Jej przedstaw
                • walter622 Re: Masz 2.cz. 18.07.11, 22:12
                  W Kazachstanie próbują «stanąć na czele mafii, której nie wolno zwyciężyć». W kwietniu 2009 roku tu «nagle» powstał nowy religijny ruch «koranity», liczący ponad sto tysięcy adeptów. Liderem ruchu jest syn kierownika administracji Nazarbajewa Asłbiek Musin. Koranity oświadczyli, że będą adaptować islam do nowoczesnych społecznych realiów. Wyjdzie? Sądząc po wyżej opisanych wydarzeniach — chyba nie.

                  Należy także rozumieć: Islamizacja – Północnym Kaukazie i w Azji Środkowej – pojawiła się na ludożerczym neoliberalnym tle. Wszędzie bogaci tylko bogacą się, a biedni tylko biednieją. Wszędzie koszty wydatków ponoszą doły. Wszędzie są likwidowane resztki bezpłatnej socjalki. Wszędzie rosną «podatki na biedę» — konsumpcyjna inflacja, taryfy na paliwo i usługi mieszkaniowo komunalne. Wyjątkiem jest tylko szczelnie zamknięta Turkmenia, gdzie wszystkie nośniki energii dla ludności są bezpłatne. I daj Allach, żeby u jej liderów wystarczyło mądrości zachowywać ten status.

                  «W Kazachstanie 75% ludności czuje się obcymi na święcie życia. I najboleśniej młodym ludziom z niebogatych rodzin, – mówi Satpajew. — Państwo niczego dla tych ludzi nie robi. System wykształcenia niczym nie wyróżnia się od innych poradzieckich krajów: Ci sam łapówkarze są w wyższych uczelniach, dyplomy są za pieniądze, absolwenci są niepiśmienni . Szkolne wykształcenie warunkowo bezpłatnie, ale za wszystkich trzeba płacić, a jakość nauczania jest niska. Wielu biednym dzieciom szkoła w ogóle nie jest dostępna, ponieważ rodzice nie są w stanie opłacić wszystkie wydatki».

                  Dumna kazachska młodzież widzi, że, przyjmując w supernowoczesnej Astanie delegatów OIK i budując z pomocą Turków i Saudów rozkoszne meczety, urzędnicy wierzą tylko w pieniądze. A hipokryzja odrzuca. Chłopaki idą za tymi, kto obiecuje im «prawdę» — niech nawet w dzikich średniowiecznych ramkach.

                  Michaił Aleksandrow, Wiktor Jaducha
                  • mongolszuudan Re: Masz 2.cz. 18.07.11, 22:31
                    Krócej mówiąc, bezmozgie kazachskie kierownictwo, szukajac fantastycznej, nie istniejacej w przyrodzie kazachskiej nacjonalnej idei, nareszcie dogralo sie.
                    • walter622 Re: Masz 2.cz. 18.07.11, 22:46
                      mongolszuudan napisał:

                      > Krócej mówiąc, bezmozgie kazachskie kierownictwo, szukajac fantastycznej, nie i
                      > stniejacej w przyrodzie kazachskiej nacjonalnej idei, nareszcie dogralo sie.

                      Czegoś takiego nie dostrzegam. Kazakhowie z bojówek islamskim mordowali Kazakhów
                      ze struktur "siłowych". Innymi słowy wytatuowani bandyci znaleźli uzasadnienie dla swoich działań i dzielnie niosą Zieloną (a może nawet Czarną) flagę Proroka.
                      • mongolszuudan Re: Masz 2.cz. 18.07.11, 22:57
                        Ja pisze wlasnie o tym ze przyroda nie lubi pustoty - Nazarbajew za 20 lat nie dal kazachstanczykom zadnej wyraznej nacjonalnej idei, ktora by zjednoczyla ten narod. W wyniku narod sam zaczal szukac sobie idee. Islamisty - swoja, ruscy ekstremisty niewatpliwie tez znajda swoja. U rzadu juz jest idea - azyjacka wariacja stalinowskiej idei, nie efektywna naturalnie we wspolczesnych warunkach. U milicji idea - bronic swoja neostalinowska wladze.
                        • walter622 Re: Masz 2.cz. 18.07.11, 23:04
                          mongolszuudan napisał:

                          > Ja pisze wlasnie o tym ze przyroda nie lubi pustoty

                          Jaka "pustota"? - CHANAT nazywasz pustotą ?
                          • mongolszuudan Re: Masz 2.cz. 19.07.11, 00:23
                            A nie ma tam zadnego chanatu. W ogole nie ma zadnego prawdziwego panstwa na post-sowieckim przestreniu. Одни кaрикaтyрные yрoдцы. Фaнтacмoгoрия. Нacтoящее гocyдaрcтвo - этo Рoccия в ее еcтеcтвенных грaницaх. Уже ycпел cлoжитьcя в cyщнocти единый нaрoд c рaзными языкaми, кyльтyрoй, нo c неким oбщим ментaлитетoм, caмocoзнaнием, жизненными ценнocтями, хoтя прoцеcc был прервaн. Теперь вcе тычyтcя кaк cлепые щенки, coздaют cвoи эфемериды, и ничегo лyчшегo изoбреcти не cпocoбны, крoме тoгo чтo yже былo coздaнo еcтеcтвенным пyтем, к чемy вcе ктo выживyт, непременнo вернyтcя пocле прoвaлa вcех cвoих пoпытoк.
                            • mongolszuudan Re: Masz 2.cz. 19.07.11, 00:32
                              Нoвые пoкoления в пocт-coветcких cтрaнaх yже не знaют реaльнoгo СССР. Нo видят вcю тyпocть и неcoвершенcтвo и беcцельнocть cвoих гocyдaрcтв. Для них yже СССР - не реaльнocть, a мечтa - зoлoтoй век. Вымрет пoкoление рaзрyшителей СССР, a нoвoе пoкoление кaждoй cтрaны caмo пoтребyет единcтвa, вoзрoждения держaвы cвoей мечты. 20 лет, не бoльше, ocтaлocь чтoбы cгнилo вcе иcкyccтвеннoе, нежизнеcпocoбнoе нa пocтcoветcкoм прocтрaнcтве и вoзрoдилocь тo, чтo былo пo глyпocти yничтoженo.
                            • buldog2 Re: Masz 2.cz. 19.07.11, 22:03
                              1. Kilka lat temu na APN po pierwszym z cyklu artykułów o Syberii (później komentowania nie udostępniono) - 2006-05-24 Алекcaндр Хрaмчихин Безрaзличие к Сибири: caбoтaж или вредительcтвo? – było wiele uwag na temat stosunków pomiędzy ludnością rdzenną i Rosjanami. Komentarze w dużej części po prostu o krzywdach ludności miejscowej, że określę to w łagodny sposób. Do szerszego publikowania ich podchodziłbym bardzo ostrożnie, w każdym razie nie odważyłem się. Poza tym nie wszystko rozumiem, bo nie po rosyjsku. Z drugiej strony, komentarze niezwykle ciekawe (mam na dysku, jeśli chcesz, mogę podesłać), takich relacji nie widziałem nigdzie więcej.
                              To było 5 lat temu i sytuacja przypominała kocioł pod parą. Czy od tamtego czasu nastroje się poprawiły?

                              2. W kwestii formalnej, pytanie. Czy Wielkimi Mogołami nazywano tylko tych, którzy zawędrowali i osiedlili się w Indiach? (te wszystkie ordy mi się mieszają).
                              Pozdrowienia, buldog.
                              • walter622 Re: Masz 2.cz. 19.07.11, 22:54
                                Nie wiem czy to skierowano do Mongoła czy do mnie.
                                buldog2 napisał:
                                > 2. W kwestii formalnej, pytanie. Czy Wielkimi Mogołami nazywano tylko tych,
                                > którzy zawędrowali i osiedlili się w Indiach?

                                Pojecie "Wielkich Mogołów" odnosi się do dynastii (a nie do ordy) założonej przez
                                Zahid ad-din Babur'a, który był synem Umar Szeih Mirzy, rządzącego w Ferganie
                                i równocześnie prawnukiem Timura, który stworzył swoje państwo na ruinach
                                państwa Czagataidów w Mawerannachrze. Ponieważ Timur nie pochodził ze
                                "złotej kości" ( nie był potomkiem Czyngis Chana) nie posiadał praw do tytułu Chana
                                (zastrzeżonego wyłącznie dla potomków Czyngis Chana) posiadał tylko tytuł Gurgana
                                (zięć Chana). Jego żona - Saraj Mulk-chanum była córką ostatniego czagatajskiego
                                chana Mawerannachru - Kazana.
                                Tak więc Wielcy Mogołowie są dynastią tymurydzką, a nie czyngisidzką.
                                Babur zdobył Delhijski Sułtanat lecz nie można przy tym mówić o jakimś "przywędrowaniu
                                ordy" - Babur takowej nie posiadał, podobnie jak jego pradziad.

                                Pozdr.
                • mara571 dzieki Walter 18.07.11, 22:48
                  wynika z tego, ze ludzie mowia o wahabitach, sluzby niechetnie.
                  Czy zwrociles uwage na ostatnie dzialania Arabii Saudyjskiej?
                  Kupuja 200 supernowoczesnych czolgow Leopard i buduja most Scharm al-Scheich-Harami.
                  Wybijaja cie na niezawislosc?
                  • walter622 Witaj 18.07.11, 23:02
                    mara571 napisała:
                    > Wybijaja cie na niezawislosc?
                    Zbyt kiepsko te sprawy znam by się na ich temat wypowiadać.

                    Powracając natomiast do tego artykułu.
                    1. Nie wiem jak obecnie - do niedawna Arabia Saudyjska finansowała Kazakhom hadżdż.
                    2. Faktycznie, w Małym i Średnim Żuzach wpływy islamskie są bardzo powierzchowne. Natomiast w Starszym Żuzie znacznie silniejsze.
                    3. Średni Żuz obecnie sprawuje władzę - z niego pochodzi Nazarbajew i praktycznie
                    wszyscy Kazakhowie mający tam cokolwiek do powiedzenia. Rzecz jasna to budzi irytację
                    Kazakhów ze Starszego Żuzu. Z tego też (między innymi ) powodu stolicę przeniesiono z Alma Ata ( ziemie Starszego Żuzu) do Astana ( ziemie Średniego Żuzu).
                    4. Kazakhowie, sporadycznie lecz już od dawna pojawiali w oddziałach islamskich islamistów
                    ( jeden z nich, przed kilku laty, uczestniczył w ataku bombowym na moskiewskie metro - tzw. "zamoskworieckiej"/zielonej linii. Zresztą w tym ataku uczestniczył swoisty internacjonał - byli też w tej grupie etniczni Rosjanie, np, "Kosołapyj", bardziej znany z pierwszego ataku na ekspres Moskwa- Petersburg).

                  • jk2007 dodam, że obawiam sie o przyszłość 18.07.11, 23:07
                    Unii Celnej (Republika Białoruś, Republika Kazachstanu, Federacja Rosyjska)...
                    • j-k dlaczego ? 18.07.11, 23:38
                      jk2007 napisał:

                      > Unii Celnej (Republika Białoruś, Republika Kazachstanu, Federacja Rosyjska)...

                      dlaczego ?
                      akurat interesy tych krajow sa tu zbiezne.
                      czy to zadziala to inny problem

                      • dystans4 Re: dlaczego ? 19.07.11, 12:39
                        Wpływy USA w Kazachstanie pewnie będą się osłabiać, rosnąć chińskie.
                        Chińska ekspansja gospodarcza może pozbawić treści ten związek, co najwyżej otworzyć Chinom kolejną furtkę na ten rynek. Saudyjczycy i Turcy mogą budować meczety, ale niewiele mają do przeciwstawienia chińskiemu potencjałowi gospodarczemu.
                        Złoża ropy i gazu, położone tak blisko ich granic, kuszą (to nie Afryka), ale tam są jeszcze rzadkie metale, prawie cała tablica Mendelejewa. Chiny będą mogły skolonizować Kazachstan, bez względu na to, do jakiej Unii wstąpi, szczególnie jeśli obecnym władcom zaczną dobierać się do skóry fundamentaliści. Tak niewielkie liczebnie państwo, jeszcze wewnętrznie podzielone, nie oprze się naporowi z zewnątrz. Otwarta jest jwestia, jak daleko Chiny się posuną.
                        Pozdrowienia, buldog.
                        • walter622 Re: dlaczego ? 19.07.11, 13:01
                          dystans4 napisał:
                          > Otwarta jest kwestia, jak daleko Chiny się posuną.

                          Dla Chińczyków to że Kazakhstan wszedł w unię celną ma swoje walory. W Kazakhstanie
                          Chińczycy lokują swoje zakłady, pracujące na rosyjski rynek (w ten sposób omijaną taryfy
                          celne). Przy tym do tych zakładów nawet dowożą własnych, chińskich pracowników.
                          • buldog2 Re: dlaczego ? 19.07.11, 22:16
                            Całkowicie się zgadzam. Unia z Rosją i Białorusią (ale Bat'kę traktowałbym zupełnie oddzielnie) może i była kiedyś uważana za środek oparcia się chińskiej ekspansji, ale stała się chińskim oknem na Wspólną Przestrzeń Gospodarczą. Pełna zgoda.
                            A czy Chińczycy nie zechcą w przyszłości mieć kolejnego Xinjiangu, do końca nie wiadomo. Ale wiele wskazuje na to, że mogą chcieć. I mogą się posunąć. Bogactwa naturalne, to jedno, te można eksploatować na sposób zdalny (tak jak robiły z terenami podległymi ordy). Ale oprócz tego jest ziemia, w dużej części równa, nadająca się do zamieszkania, w niezłej strefie geograficznej. Stąd już blisko do Europy.
                            Miłego wieczoru, bul.
                            • walter622 Re: dlaczego ? 19.07.11, 22:24
                              buldog2 napisał:

                              > Całkowicie się zgadzam.
                              No cóż, ja te ich inwestycje zwiedzałem.
                              > A czy Chińczycy nie zechcą w przyszłości mieć kolejnego Xinjiangu,
                              Nie. Nie przypuszczam by szli w tym kierunku - jak na razie mają wystarczająco dużo problemów w Dzungarii. Prawdopodobnie pójdą w kierunku "wasalizacji" - to już w swojej historii przećwiczyli i doprowadzili do perfekcji. Natomiast innym problemem jest przeciwstawianie się tym tendencjom "Synów Wilków" ( ci mają zupełnie przeciwstawną koncepcję - jak by nie było Uyghurowie są z "Błękitnych Wilków" i wszyscy pamiętają co się tam działo w XIX w ).
                              Pozdr.
                              • dystans4 Re: dlaczego ? 20.07.11, 01:09
                                No, wiele stuleci było z Tybetem, że pozostanę przy tym jednym, najbardziej wyrazistym przykładzie. W końcu się zdecydowali. A los Bhutanu nieprzesądzony wyłącznie z uwagi na opinię międzynarodową. I w ogóle, czas przyśpiesza, co dawniej trwało setki lat, dziś może zająć dziesiątki. Pokusa może stać się coraz większa, zwłaszcza kiedy "kompleksowa potęga państwa" urośnie, rozszerzy ono swoje granice (najpierw gospodarcze, później polityczne, w końcu administracyjne) automatycznie. To oficjalna chińska doktryna. Renesans narodu chińskiego.
                                Pozostaje do rozważenia, na jakich kierunkach najlepiej chińskie państwo poszerzać. Kazachstan wydaje się jednym z najlepszych. A, np., Wietnamczycy już poszli na wasalizację, ostatnio zrobili coś takiego, już nie pamiętam, co. Może ich to przed wchłonięciem przez ileś lat uchroni.
                                A propos. Czy potrafiłbyś wskazać region, do którego Chińczycy weszli i z którego by wyszli?
                                Może taki jest, ja o czymś podobnym nie słyszałem (same zaprzeczenia).
                                Pozdrowienia, bul.
                                • walter622 Re: dlaczego ? 20.07.11, 01:29
                                  Chiny to nie mój "temat" - nie chciałbym się więc wypowiadać.
                                  Choć można z ostatnich czasów wskazać kilka takich przypadków;
                                  - do Płn. Korei w czasie wojny koreańskiej i wyszli;
                                  - do Wietnamu w czasie wojny chińsko-wietnamskiej pod koniec lat 70-ych.

                                  Pozdr.
              • buldog2 Prawie cały tekst. Część I 18.07.11, 23:32
                [...] Miejscowi mieszkańcy mówią jednym głosem, że bandyci to bez wyjątków młode chłopaki w wieku od 17 do 30 lat – członkowie dobrze znanej w Okręgu Tiemirskim wspólnoty wachchabitskiej, jakich w ogóle jest wiele na roponośnym zachodzie Kazachstanu. Władze kładą akcent na to, że banda kradła ropę naftową z rurociągów, a islamska ideologia «po prostu służyła jej za pretekst». Ale jak pokazuje praktyka, ludzie z kryminalną psychologią cenią swoje życie. Bronić się do końca w podobnych sytuacjach skłonni są właśnie islamscy radykałowie. Tak, właściwie, tu właściwie nie trzeba zgadywać: O fanatycznych skłonnościach bojowników skrajnym postaciom szariatu chętnie opowiedzieli dziennikarzom pochodzący z tej wsi sąsiedzi, z krewnymi włącznie. Według nich, policjantów zabijano z okrzykami: «Co to, muzułmanom żyć nie dajecie!».
                «Oficjalna informacja nie zawsze całkowicie oddaje rzeczywistość, - komentuje dyrektor kazachstanskoj Grupy Oceny Ryzyka Dosym Satpajew, - Jeśli pamiętacie, jakiś czas wstecz, w Aktobie wydarzył się wybuch działu KNB. W pierwszej chwili oficjalne struktury też oświadczały, że to był nie akt terorystyczny, chociaż później byli zmuszone uznać że wybuch, to rezultat działań ekstremistycznego podziemia. Oprócz tego, nie należy zapominać, że często element kryminalny i religijny ekstremizm idą ręka o rękę: Ekstremistom potrzebne są pieniądze».
                To w żadnym razie nie pierwsze starcie kazachskich służb z islamistami. Władze miały do czynienia z Czeczenami i Dagestańczykami, także skłonnymi w ostatnich 10-15 laty kultywować skrajne formy islamu. I z salafitami spośród Uzbeków i Ujgurów, nierzadko należącymi do «Islamskiego Ruchu Wschodniego Turkiestanu», «Chizb-ut-Tachrir» i pozostałych zmilitaryzowanych sekt. Ale chłopaki z Szubarszy i Kienijaka okazali się etnicznymi Kazachami i to bardzo ważny fakt.
                Ciekawe są relacje ze strajków w innym roponośnym okręgu Kazachstanu, Mangistau. Przypomnimy, nafciarze, których część zarabia $1000 na miesiąc, żądają podwojenia płac. Za nimi ujmuje się Parlament Europejski i nawet Sting odmówił koncertu w Astanie. Zwolnienia aktywistów i presja na przywódców związkowych przyprowadziły do tego, że od maja liczba strajkujących wzrosła z 10 do 18 tys. ludzi. W noc z 9 na 10 lipca obóz głodujących robotników kilkakrotnie był atakowany przez służby bezpieczeństwa, dziesiątki ludzi było zatrzymanych, uczestnicy głodówki przemocą umieszczeni w szpitalu.
                Tak oto: tygodnik z Aktau Lada.kz donosi, że wśród strajkujących byli widoczni charakterystyczni brodacze w przyciętych spodniach. Pewnego dnia liderzy strajkujących dokonali ofiary - zarżnęli na placu siedem baranów. Ale nie zdążyli dokończyć modlitwy, jak policja i oddziały specjalne, rozganiając uczestników, wywrócili kazany (nie wiem, jak to po polsku) z mięsem ofiarnym. To oburzyło mieszkańców. Przy tym styl zachowania się nafciarzy coraz bardziej przypomina kaukaski: kolegom, którzy nie strajkowali, już nie po prostu się grozi, a kopie się przed ich domami mogiły.
                «Wydaje się, że sytuacja wymyka się spod kontroli władz, - mówi Dosym Satpajew. - One długo przekonywały świat, że Kazachstan jest wyspą ponadnarodowej i religijnej zgody w Azji Centralnej. Ale przekonały o tym tylko siebie. Władze zachowywały się tak, jak gdyby kazachskie społeczeństwo było monolitem, chociaż składa się ono z wielkiej liczby grup, włączając radykalne. I że w walce o władzę te grupy mogą być wspierane przez przedstawicieli elit politycznych».
                Trzeba zauważyć, że zaledwie 160 kilometrów od miejsca strajku jest gigantyczne złoże Tengiz, z którego ropę naftową USA i UE chcą wpuścić w Transkaspijski Rurociąg Naftowy na zachód z ominięciem Rosji, do czego przekonują Kazachów. I to złoże, dookoła którego splótł się cały kłębek globalnego i lokalnego zainteresowania, jest jednym z najważniejszych w Kazachstanie.
                Zresztą, islamiści dają o sobie znać nie tylko na roponośnym zachodzie. W nocy na 11 lipca w kolonii 159/21 w Bałchasze Obwodu Karagandinskiego (południowy wschód Kazachtana) rozległ się wybuch. Według wersji oficjalnej, przed tym grupa wieźniów zdecydowała się uciekać. Wszyscy mieli duże wyroki i niewiele do stracenia. Zabili strażnika, zranili czterech współpracowników kolonii i ukryli się w budynku produkcyjnym. A kiedy oddział specjalny MSW zaczął szturm, wysadzili się przy pomocy bulti tlenowej. Mówią, wybuch mógł być przypadkowy, śledztwo nie jest zakończone. Ale, według samych policjantów, bunt zaczął się po skierowania do kolonii religijnego ekstremisty i on należał też do uciekinierów, którzy zginęli. Ogólnie rzecz biorąc, stosowana przez szachidów praktyka wysadzania się jest nietypowa dla kryminalistów.
                «Praktyka trzymania więźniów w Kazachstanie taka, że religijni ekstremiści siedzą razem z zwykłymi kryminalistami, - wyjaśnia Satpajew. - Dlatego liczni kryminaliści szybko trafiają pod wpływ ideologii ekstremistów. I kiedy masz do czynienia z islamski bojownikiem, odróżnij go od zwykłego zeka. Nie ma na czole pieczątki. Mamy nadzieję, że przynajmniej teraz będą ich trzymać osobno».
                Na pierwszy rzut oka, radykalizacija islamu w Kazachstanie jest nieoczekiwana. Niezmienny prezydent Nazarbajew nie tylko przez 20 lat głosi konieczność chronić pokój pomiędzy narodami i religiami, ale i wiele w tym celu robi. Materialnych przyczyn dla radykalizma zdawałoby się, brak: W porównaniu z Uzbekami, Kirgizami i Tadżykami Kazachowie to po prostu krezusi (średnia płaca $700), a klimat inwestycyjny jest lepszy, niż w Rosji i na Ukrainie. Religijnych przyczyn też nie powinno być: Kazachowie nigdy nie byli gorliwymi muzułmanami. W czym rzecz?

                Według ekspertów, kazachscy feudałowie, tak jak i ich mniej wydarzeni sąsiedzi z południa, za bardzo bawili się w import islamu, próbując wypełnić powstałą po rozpadzie ZSSR duchową i ideologiczną pustkę. Ale tak internet, jak i islam nie są im podporządkowane. Ani w jednym z pięciu azjatyckich chanstw byłego ZSSR nie ma dość autorytatywnego islamskiego centrum, które mógłoby tworzyć nowe i adaptować do potrzeb współczesności stare duchowe sensy. W wyniku tego obcy koń, na którego siedli wczorajsi radzieccy apparatczycy, poniósł ich ku przepaści. Najbliżej jej brzegu jest Tadżykistan, gdzie władze prowadzą rozpaczliwą i, wydaje się, beznadziejną walkę z panowaniem islamistów. W Kirgizji władza popełnia ten sam błąd: jej przedstawiciele, nie krępując się, demonstrują związki z zakazną «Chizb-ut-Tachrir».

                W Kazachstanie próbują «stanąć na czele mafii, którą nie da się zwyciężyć». W kwietniu 2009 roku tutaj «nagle» powstał nowy nurt religijny «koranitów», liczący ponad sto tysięcy członków. Liderem zrzeszenia jest syn szefa administracji Nazarbajewa Asłbek Musin. Koranici oświadczyli, że będą adaptować islam do nowoczesnych realiów społecznych. Uda się? Sądząc z opisanych wyżej zdarzeń - chyba nie, wszystko zostało za bardzo puszczone na żywioł.
              • buldog2 Część II 18.07.11, 23:34
                W Kazachstanie próbują «stanąć na czele mafii, którą nie da się zwyciężyć». W kwietniu 2009 roku tutaj «nagle» powstał nowy nurt religijny «koranitów», liczący ponad sto tysięcy członków. Liderem zrzeszenia jest syn szefa administracji Nazarbajewa Asłbek Musin. Koranici oświadczyli, że będą adaptować islam do nowoczesnych realiów społecznych. Uda się? Sądząc z opisanych wyżej zdarzeń - chyba nie, wszystko zostało za bardzo puszczone na żywioł.

                Ważne jest także rozumieć: islamizacja – tak na Północnym Kaukazie, jak i w Azji Centralnej – dokonuje się na ludożerczym neoliberalnym podkładzie. Wszędzie bogaci tylko się bogacą, a biedni tylko biednieją. Wszędzie dodatkowe obciążenia składane są na społeczne doły. Wszędzie likwidowane są resztki bezpłatnych świadczeń socjalnych. Wszędzie rosną «podatki na biedę» - konsumpcyjna inflacja, ceny i usług komunalnych. Wyjątkiem jest tylko zamknięta szczelnie Turkmenia, gdzie wszystkie rodzaje energii dla ludności bezpłatne. I daj Allach, żeby jej liderom starczyło mądrości zachowywać status quo.

                «W Kazachstanie 75% ludności czuje się nieobecnymi na święcie życia. I najgorzej czują się młodzi ludzie z ubogich rodzin, - mówi Satpajew. - Państwo nic dla tych ludzi nie robi. System wykształcenia niczym nie różni się od systemów innych krajów poradzieckich: takie same łapówki na wyższych uczelniach, dyplomy za pieniądze, niepiśmienni absolwenci. Szkolne wykształcenie teoretycznie bezpłatnie, ale za wszystko trzeba płacić, a jakość nauczania jest niska. Dla wielu biednych dzieci szkoła w ogóle jest niedostępna, ponieważ rodzice nie są w stanie opłacić wszystkich wydatków».
                Dumna kazachska młodzież widzi, że, przyjmując w supernowoczesnej Astanie delegatów OIK (nie sprawdzałem, co to OIK – buldog) i budując przy pomocy Turków i Saudyjczyków wspaniałe meczety, sami urzędnicy wierzą tylko w pieniądz. A hipokryzja odrzuca. Młodzi ludzie idą za tymi, którzy obiecają im «prawdę» - niechby i w dzikim średniowiecznym stylu.
    • jk2007 Nazarbajew chowa sie w Niemczech 19.07.11, 15:56
      lenta.ru/news/2011/07/19/bild/
      • walter622 Re: Nazarbajew chowa sie w Niemczech 19.07.11, 16:11
        Czasem ludzie chorują - nic chyba w tej informacji nie ma nadzwyczajnego.
        • jk2007 Re: Nazarbajew chowa sie w Niemczech 19.07.11, 16:52
          walter622 napisał:
          > Czasem ludzie chorują

          woli chorowac w Niemczech - czyzby nie ufa kremlowskim?
          • walter622 Re: Nazarbajew chowa sie w Niemczech 19.07.11, 17:11
            jk2007 napisał:
            > woli chorowac w Niemczech - czyzby nie ufa kremlowskim?

            Kicuś, aleś się "zacyklił" na Kremlu.
            W tej info jest co innego bardziej ciekawego - on przecież był "niewjezdnoj" .
            I to jedyne jest najbardziej interesujące.
          • mara571 Re: Nazarbajew chowa sie w Niemczech 19.07.11, 20:02
            cale Baden-Baden jest wypelnione bogatymi Rosjanami, ktorzy tez nie ufaja moskiewskim lekarzom...
            www.russen-in-baden-baden.de/
    • jk2007 Kazachstan a Rosja 19.07.11, 19:42
      геoпoлитичеcкoе знaчение Кaзaхcтaнa для Рoccии иcключительнo великo. Рoccийcкo-кaзaхcтaнcкaя грaницa имеет прoтяженнocть 7,6 тыcячи килoметрoв (caмaя длиннaя в мире грaницa междy двyмя cтрaнaми), при этoм вcя oнa прoхoдит пo плocкoй рaвнине, где нет прoблем c прoдвижением вoйcк и техники. Этoт рyбеж - нacтoящее «мягкoе пoдбрюшье» Рoccии. Еcли Кaзaхcтaн преврaтитcя в бaзy для прoтивникa (невaжнo кaкoгo), зaщитить этy грaницy мы физичеcки не cмoжем, yдaр c югa нa фрoнте oт Аcтрaхaни дo Бaрнayлa cтaнет для нac кaтacтрoфoй.
      navoine.ru/articles/1907
      • mongolszuudan Re: Kazachstan a Rosja 21.07.11, 07:46
        И для тoгo ни Кaзaхcтaн, ни Укрaинa, ни Белoрyccия никoгдa не бyдyт cвoбoдными oт рoccийcкoгo влияния в кaкoй бы тo ни былo фoрме. А oт вoеннoгo - в любoм cлyчaе. Чтo бы не cлyчилocь Рoccия бyдет зaщищaть cвoи рyбежи нa грaницaх cтaрoгo СССР. Тaк былo в хyдшие для нaшей cтрaны 1990-ые гoды, тем бoлее ничегo не изменитcя кoгдa Рoccия внoвь oбрелa пoлитичеcкий веc и oбщепризнaннyю вoеннyю мoщь. Китaй мoжет oблизывaтьcя нa чтo хoчет, нo Кaзaхcтaнa или кaкoй-либo дрyгoй пocт-coветcкoй реcпyблики емy не видaть кaк coбcтвенных yшей. О Сибири дaже речи быть не мoжет. Вcе этo cтрaшилки для дyрaкoв. Дaже еcли бы Рoccия не прoизвoдилa вooбще и не мoдернизирoвaлa никaкoгo oрyжия, ни o кaкoм нacильcтвеннoм зaхвaте хoтя бы пяди нaшей cтрaны речи быть не мoжет. Нaм дocтaтoчнo взoрвaть веcь ржaвый ядерный хлaм нa cвoей coбcтвеннoй территoрии и рaзгерметизирoвaть вcе cгнившие cклaды химичеcкoгo oрyжия, чтoбы yничтoжить вcе живoе нa плaнете рaз 50 пoдряд. Нo дaже еcли бы и не былo бы никaкoгo тaкoгo oрyжия, вcе рaвнo нет нa этoй Земле ни oднoгo cyмacшедшегo нaрoдa, гocyдaрcтвa кoтoрые решилиcь бы чтo-тo зaхвaтить cилoй y нac нa нaшей территoрии или нa тoй, кoтoрyю мы cчитaем cвoей. Овчинкa не бyдет cтoить выделки. Китaйцев мнoгo - нo oни не бaрaны нa зaклaние и никaкoй меcтный Гитлер не cмoжет пoднять пoвеcти их нa тaкyю вoйнy в кoтoрoй дaже без ядернoгo &#
        • mongolszuudan Re: Kazachstan a Rosja 21.07.11, 07:47
          oрyжия пoгибнет пoлoвинa нacеления Китaя. Прo еврoпейцев и aмерикaнцев дaже нет речи. Этo трycы, кoтoрые yмеют yбивaть лишь мирных людей и тo в беcкoнтaнтaктнoй выcoкoтехничнoй вoйне. Рoccия этo не Югocлaвия. Ее oбычными бoмбaрдирoвкaми кaпитyлирoвaть не зacтaвишь. Зaхвaтив хoть девять деcятых cтрaны, ее кoнтрoлирoвaть не cyмеешь. В леcaх, гoрaх и гoрoдaх coпрoтивления не выбьешь. Кaк бы ни вкycны были для империaлиcтьoв вcегo мирa нaши реcyрcы, кaк бы ни желaннa нaшa территoрия, oни не cтoят деcяткoв миллиoнoв coбcтвенных трyпoв. А дешевле ты ничегo этoгo не вoзьмешь.
          • mongolszuudan Re: Kazachstan a Rosja 21.07.11, 08:10
            Не делите прежде времени шкyрy неyбитoгo медведя. Бyдет бoльше шaнcoв, чтo c вac caмих не cнимyт вaшей coбcтвеннoй шкyры.
        • j-k Rosja a CCCP :) 21.07.11, 18:57
          Kazachstan, Bialorus, Ukraina, (bez zachodniej) moze tak.

          i grzercznie sie zgodzicie na zmiane granic , gdy przyjdzie taka koniecznosc

          Riespubliki zakavkazkie, oraz Turkmenistan, Tadzykistan i Uzbekistan macie juz z glowy.
          - to tylko kwestia czasu.

          PS. Moldowe tez :)))
          • mongolszuudan Re: Rosja a CCCP :) 21.07.11, 19:07
            Ciebie jeszcze nikt nie mowile ze ty kretyn? Ty kretyn. Nigdy nie bedzie tego, zeby Rosja zrzekla sie od tych teritoria. Nie ma i nie bedzie nigdy takiej konecznosci.
    • jk2007 problemy w Kazachstanie 26.07.11, 16:28
      www.regnum.ru/news/polit/1428861.html
    • jk2007 Re: protesty w Kazachstanie 27.07.11, 18:51
      www.navoine.ru/articles/1938
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka