Dodaj do ulubionych

Konkurs z nagroda.

29.08.11, 23:27
\Poniewaz nic na forum nie dzieje sie,oprocz tego,ze jebkretacz2007 otwiera co raz wiecej watkow z jednym linkiem.Postanowilem troche wprowadzic grozy na forum,oczewiscie dla zabawy.
Jak wiadomo,nie tak dawno pierdyknal sie rosyjski "Progress" ,z zaopatrzeniem dla Miedzynarodowej stacji kosmicznej, a na orbicie krazy 6 chlopow,ktore wkrotce moga okazac sie glodne.
Dla tego mam pytanie konkursowe : Kogo,jako pierwszego zezra?

Dla ulatwienie,zamieszczam link do fotki z kosmonawtami i astronautami na pokladzie Stacji Miedzynarodowej.

Wyznaczam nagrode specjalna dla tego,kto zaproponuje najleszy sposob przygotowania dania, w stanie niewazkosci.

p.s.Zdaje sobie sprawe z tego,ze watek jest okrutny,ale i zycie jest okrutne i tak juz jest,ze jednostka musi poswiecic sie dla ogolu.
Obserwuj wątek
    • igor_uk Tak,dla jaj. 29.08.11, 23:37
      Czyta pani ma szanse stac Prezydentem Rosji?

      Niestety,tylko te co znaja rosyjski moga ubawic sie.
      • igor_uk Kim moze byc ta kobieta? 29.08.11, 23:40
        www.youtube.com/watch?v=iGkD4_e84vs&feature=player_embedded
      • felusiak1 u mienia stalinskij charaktier 30.08.11, 00:24
        kobieta radziecka albo sovietskaja żenszczina.
        był nawet taki płomyczek
    • bywszy1 Re: co za towarzystwo+ 30.08.11, 17:49
      powzane.
      Nie chce sie smiac.
      Trza im dac nowa szanse.
      Moze,majac jaja,sie usmieja.
      Wiec podbijam.
    • mongolszuudan Re: Konkurs z nagroda. 30.08.11, 18:47
      Amerykanie beda ciagnac losy. To kazdy wie, co czytal ksiegi o przygodach Amerykanow w morze (Na prrzyklad: Thomas Mayne Reid. The Ocean Waifs ). Ruscy zjadza buty, harmonia, gitara, radiostancja, a potem - 'czwartego grubego'. Gdyby byli tam jeszcze 2 Polaka - bratow-bliznacy jeden by zjadl innego (Lem Stanislaw - Dzienniki Gwiazdowe. Podroz Dwudziesta Osma.): Założycielem głównej linii Tichych był Anonymus, otoczony tajemnicą najściślej związaną ze słynnym paradoksem Einsteina o bliźniakach. Jeden z nich leci w Kosmos, a drugi zostaje na Ziemi, za czym powracający okazuje się młodszy od pozostałego. Gdy podjęto pierwsze doświadczenie, aby rozstrzygnąć ów paradoks, jako ochotnicy zgłosili się dwaj młodzi ludzie, Kacper i Ezekiel. Wskutek zamieszania przy starcie wsadzono ich do rakiety obu. Eksperyment spalił więc na panewce, a co gorsza — rakieta wróciła po roku z jednym tylko z nich na pokładzie. Oświadczył, okryty żałobą, że brat wychylił się zbytnio, gdy przelatywali nad Jowiszem. Nie dano wiary tym pełnym bólu słowom i pod wtór zażartej nagonki prasowej oskarżono go o bratożerstwo. Za dowód rzeczowy służyła prokuraturze książka kucharska, znaleziona w rakiecie, z czerwono zakreślonym rozdziałem „O peklowaniu w próżni”. ... Los tego mojego przodka nie był godzien zazdrości. Oszczercy i łgarze, których nigdy nie brak, twierdzili, że podczas przewodu sądowego oblizywał się, ilekroć wymieniano imię brata, przy czym w rzucaniu kalumnii wcale nie przeszkadzało im to, że nie wiadomo było, kto tu czyim jest bratem.
      • mongolszuudan Re: Konkurs z nagroda. 30.08.11, 18:53
        Jezeli Ruscy musza jesc (zgodnie ze slynnej piesnia) wlasnie 'czwartego grubego', a Ruskich tam sa 3, to oni zjadza ostatnego Amerykana, ktory zezrze po kolejnosci dwoch swoich rodakow. Tak bedzie. A przez rok, kiedy Ruscy zjadza wszystko zelazo w stacji za nimi prisla jakis inny Progress - niech to nawet bedzie juz czwarty. Choc jeden doleci.
        • mongolszuudan Re: Konkurs z nagroda. 30.08.11, 18:58
          Recept sa wiadomy: to polska książka kucharska, tam musza byc rozdział „O peklowaniu w próżni”. (w przekladzie rosyjskiem - О зacoлке мяca в пycтoте).
          • mongolszuudan Re: Konkurs z nagroda. 30.08.11, 19:06
            Gdy mowa idzie o ludozerstwie i przygotowaniu ludzkiego miesa tu Polacy sa pierwsi znawce w swiecie. Byli okazjii ludozerstwa tez u innych narodow, ale w przygotowaniu ludzkiego miesa w skalach rzeczewiscie przemyslowych tu oni sa prawdziwi pionerze, wynalazce i mistrzowie calego swiatu: niniwa2.cba.pl/gdy_ojciec_zjadal_syna.htm
            • bywszy1 Re:kto znawca,ten znawca+ 30.08.11, 19:59
              Przykro
              A to tez przykro
              Tak ze buduszczij komroty nie podniecaj sie.
              • mongolszuudan Re:kto znawca,ten znawca+ 30.08.11, 20:29
                Udowodnij przez zrodla, ze jakis inny narod Ziemi byl ludozercem nie dla obyczaja, nie dla szalu glodowego, a zajmowal sie tym zupelnie swiadome - polowal na ludzi, zabijal ich, przygotowial (solil) i robil wielkie zapasy miesa w beczkach i potem sprzedawal, a potem jeszcze i chwalil sie swojemu krolowi ze takim sposobem uratowal swoje nedznie paskudnie zycie. Nie, nie ma takich przykladow w historii.

                W ciemnościach grasowały krwiożercze bandy ludożerców, a życie ludzkie nie miało żadnej wartości. Cenę miało tylko mięso. I na nie zawzięcie polowano.
                Jednak mięso ludzkie okazało się być wyjątkowo tanie. Pod koniec października 1612 r. za kwartę gorzałki można było kupić 20 nóg lub 13-14 głów, za 1 kota - 4 nogi, za dwie myszy - ludzką głowę.
                Mnich Palicyn napisał, że w wielu domostwach znaleźli oni "dużo starannie podzielonych płatów ludzkich, solonych, i pod stropami dużo trupów". Mięso ludzkie, niczym w jatce, było składowane, konserwowane i gotowe do spożycia.
                Bożek Bałyka pisze dalej: ”Syn mytnika Petrykowskiego z nami w oblężeniu był, tego bez wieści porwali i zjedli i innych ludzi i chłopiąt bez liczby zjedli; przyszliśmy do pewnej izby, tamże natrafiliśmy na kilka beczek osolonego mięsa ludzkiego; jedną beczkę Żukowski, towarzysz Kołontajowy, wziął; (...) ponad dwóch set piechoty i towa­rzyszów zjedli" .
                14 stycznia 1613 r. już po kapitulacji, w imieniu jeńców Józef Budziłło do króla Zygmunta III Wazy pisze:
                „Smakowali jednak naszemu brzuchowi dla łaski JKM, dla wdzięczności Ojczyzny, kotki, psy, szczury i łupieże, a potym z nich śmierdzące ścierwy zakroczne, robaczywe a roztoczone, skóry i rzemienie wszelakie Z siodeł i łuków żyłowania, pergaminy, woski, trawy i zielska wszelakie, które jeno ziemia nosi, na ostatek, gdy to śnieg nielitościwie odjął, drzewo tarte, siano drobno siekane i co jedno podobieństwo do oszukania potrzebnego żołądka mieć mogło. Ma kto na tym mało, nie trzeba do infuł kanibalskim morzem żeglować: lądem się takiego okrucieństwa na stolicy dojechało, kilkadziesiąt więźniów w głodnych brzuchach pogrzebiono, tych gdy nie stało, zrazu między sobą losy miotano, potem już tak łakomą paszczękę głodna samojedź rozwarła, że pan sługi, sługa pana, towarzysz towarzysza nie był bezpieczen, jawnie ludzie na rzezią brano, zabijano, w sztuki rąbano, pieczono, warzono, na rożnach obracano, żadna cząstka ciała darmo nie uszła, ustąpiła wnet przyrodzona miłość, a ociec dzieci swe, wzajem synowie rodziców na pokarm zabijali - kto dłuższy, tym lepszy; wszędzie niebezpieczeństwa pełno: równo się za murem od nieprzyjaciela, jako i w murze ostrzegać od swego brata było. Którym to strasznym samojedztwem człowieka kilkaset zginęło; a za tym, za niesłychanym głodem niemało się, wiarę powinna złamawszy do nieprzyjaciela przedało /…/ Śmierdzących nawet trupów z mogił dobywano, o trupa zmarłego krewnego, komu by do zjedzenia potraw siły w człowieku nic, a jak mówią, ni rąk, ni nóg.
                rodman.most.org.pl/J.T.Babel19.htm
                • bywszy1 Re:kto znawca,ten znawca+ 30.08.11, 20:40
                  A po co ja mam czegos udowadniac?Czego nie chce udowadniac?
                  Napisalem tylko,zebys sie nie podniecal.
                  Bo kuchmistrze,to nie tylko Polacy byli.

                  P.S
                  "jedną beczkę Żukowski, towarzysz Kołontajowy, wziął; (...) ponad dwóch set piechoty i towa­rzyszów zjedli"
                  Czy ten Zukowski nie byl czasem dzidkiem Zukowskiego z CAGI?

                  A ten Kollontaj czasem nie byl wojkiem twojej тезки Алекcaшки?
                  • mongolszuudan Re:kto znawca,ten znawca+ 31.08.11, 06:50
                    A jaka mnie sprawa do obrusiewszych Polakow Zukowskiego i Kollotaj? Ty mnie jeszcze w rodacy ludozercow z Czeka-GPU Dzierzynskiego i Miezynskiego zapisz.
                    • mongolszuudan Re:kto znawca,ten znawca+ 31.08.11, 07:18
                      Ze wsrod innych narodow zerli ludzi podczas glodu to wiadomo. Udowodnij swoja teza ze wsrod innych narodow, oprocz Polakow i Papuasow, byli wlasnie kuchmistrze i handlowcy ludzskim miesem. I to nie 1-2 jebnietych i przeklinajemych i nienawidzionych przez wszystkich osob, a ludzie szlachetni - setki i tysiace ich w jeden czas i w jednym miejscie. Zeby to bylo masowe zjawisko, zeby to bylo swiadowe dzialannie, ktorym te co przezyli byli nawet dumne - oto my jacy sprytnie, ze znalezli sposob zeby przezyc. Nie. Wsrod jakiegokolwiek iunnego europiejskiego narodu nikt by takim doswiadczeniem nie byl by dumnym - zrec ludzi to znaczy zgubic na zawsze swoja dusze, przestac byc w ogole czlowiekom, zostac dla wszystkich innych ludzi nie czlowiekiem, a wscieklym szalonym zwierzem, upiorzem, ktorego musi zabic kazdy i natychmiast. W Rosji nawet na niedzwiedzi-ludozercow wstaje lud calych rejonow, calych obwodow i nie uspokojac sie dopoki nie zabije tego upiorza, ktory jest tym wieciej przestepny, ze dla wiekszosci ludzi w Rosji niedzwiedz to nie calkiem zwierze, a faktycznie jeden z totemow Rosji - zwlaszcza dla narodow Syberii, gdzie niedzwiedz w ich religii to pierwszy czlowiek, przodek wszystkich ludzi, syn niebesnego najwyzszego boga. Nie ma w Rosji takiego ludozercy ktory by pisal pamietniki jak on byl ludozercem. Dlatego nasi ludzi w morze sobie wzajemnie nie jedza - nie bylo nigdy takiego.
                    • bywszy1 Re:bardziej mnie sie podobasz jako komwzwoda+ 31.08.11, 08:34
                      O Zukowskim napisalem,bo bylem ciekaw,czy to ten co byl przodkiem tego szefa z CAGI,z ktorego byles dumny.
                      Teraz napisales,ze to byl obrusiewszyj russkij.Ja sie z toba zgadzam.
                      Co do Dzierzynskiego i Mienzynskiego-Mozesz dodac Redensa,Wyszynskiego,Wlodzimirskiego-i jeszcze paru innych sie znajdzie.
                      "Re: Konkurs z nagroda.
                      mongolszuudan 30.08.11, 18:58 Odpowiedz Recept sa wiadomy: to polska książka kucharska, tam musza byc rozdział „O peklowaniu w próżni”. (w przekladzie rosyjskiem - О зacoлке мяca в пycтoте)."

                      Co do ksiazek kucharskich-inni tez mogli by napisac.
                      • mongolszuudan Re:bardziej mnie sie podobasz jako komwzwoda+ 31.08.11, 09:31
                        Czy to ja napisalem obrusiewszyj russkij? To twoj wlasny wynalazek. A to ze bardzo nie duzo (kilku dziesiatkow za cale 100-latna historia) utalentowanych Polakow mogli robic kariera i zajmowac nauka - lecz tylko i wyjatkowo poza granicami sredniowecznego polskiego talibanu - to nawet calkiem naturalnie. Nauka, wysoka polityka w obskurantskim zadupiu Polsce to smieszno i absolutnie niemozliwie. Raczej tym mozna zajmowac sie w Albanii. Naturalnie, ze pracujac poza granica Polacy jak i dzisiaj wstydzili sie tym ze oni pochodza z naroda obskurantow, polskiego ciemnogoda i przy pierwszej mozliwosci zapisywali sie choc kim byle nie hanebnymi Polakami.
                        • mongolszuudan Re:bardziej mnie sie podobasz jako komwzwoda+ 31.08.11, 09:32
                          (kilku dziesiatkow za cale 1000-latna historia)
                          • bywszy1 Re:bardziej mnie sie podobasz jako komwzwoda+ 31.08.11, 10:25
                            Ale najwaznijesze,kto kobyle Przewalskiego odnalazl?
                            Nu,kto?
                            • mongolszuudan Re:bardziej mnie sie podobasz jako komwzwoda+ 31.08.11, 14:46
                              Udowodnij ze Przewalski byl Polakem. Uwazal sobie za Polaka. Пржевaльcкий byl oficerz rosyjski. Nazywac Пржевaльcкoгo Polakiem mozna tak samo jak mowic ze polskie obozy koncentracyjnie w rzeczewistosci byli polskie.
                              • bywszy1 Re:bardziej mnie sie podobasz jako komwzwoda+ 31.08.11, 15:25
                                Ja nie ob etom Przewalskim

                                i ni ob etom

                                A o drugom,o kotorom mnie w sowietskoj szkole uczili.
                                Eto tot,kptoryj pol´skuju kobylu naszel.

                                P.S
                                Jesli nie mnie,kak inzynieru sudit´,kakoj iz tiebia istorik.
                                To tiem boleje,nie tibie sudit´,kakoj iz mienia inzynier.
                                A jesli ty so mnoj nie choczesz razgowariwat´,to kak gowariwal Ostap Biendier:
                                "nasze wam s kistoczkoj"
                                Mozesz goworit´sam s soboj.

                                A kogda gimn szwedski igrajut,to ja nie w trusach,a biez.
                                U mienia drugije priwyczki,czem ty priwykl.
            • mongolszuudan Re: Konkurs z nagroda. 30.08.11, 20:05
              jest jeszcze 1 sposob (na przyszlosc) jak uniknac kosmicznego kanibalizma, opisany tez przez Lema w tym samym 'Podroziu':

              Siostrzan Euzebiusza, a mój kuzyn, Arystarch Feliks Tichy, zjednoczył w sobie najcenniejsze talenty, występujące dotąd oddzielnie w naszym rodzie. Doczekał też, jedyny, uznania i znacznego dobrobytu dzięki inżynierii gastronomicznej , zwanej też gastronautyką, którą wspaniale rozwinął. Pierwociny tej gałęzi technicznej sięgają jeszcze schyłku XX wieku, a znano ją wtedy pod surową, prymitywną postacią tak zwanej kanibalizacji rakiet. Aby zaoszczędzić materiału i miejsca, poczęto stosować do wyrobu okrętowych przepierzeń i grodzi prasowane koncentraty żywnościowe, a więc różne kasze, tapioki, strączkowe itp. Później rozszerzono zakres tej działalności konstruktorskiej, obejmując nią także meble rakietowe. Kuzyn mój ocenił lapidarnie jakość ówczesnej produkcji, powiadając, iż na smacznym krześle się nie usiedzi, a wygodne przyprawia o niestrawność. Arystarch Feliks przystąpił do rzeczy w sposób całkiem nowy. Nic dziwnego, że pierwszą swoją trzystopniową rakietę (Przystawki, Pieczyste, Legumina) nazwała Zjednoczona Stocznia Aldebarańska jego imieniem. Nikogo już nie dziwią dzisiaj tablice rozdzielcze na kruchych spodach (tzw. elektromazurki), kondensatory — przekładańce, makaronowa izolacja, piernikoidy, czyli cewki z migdałami na miodzie, przewodzącym dobrze prąd, wreszcie okna z cukru pancernego, chociaż naturalnie nie każdy lubi garnitur z jajecznicy, bądź też poduszki z cwibaków i babek puchowych (a to dla okruszków w łóżku). Wszystko to jest dziełem mego kuzyna. To on wynalazł liny holownicze — kabanosówki, strudlowe prześcieradła, kołdry z suflerów, jak również napęd łazankowo — grysikowy i on pierwszy zastosował ementaler do chłodnic. Zastąpiwszy kwas azotowy chlebowym, uczynił paliwo (i to bezalkoholowe!) smacznym napojem orzeźwiającym. Niezawodne są też jego gaśnice z kisielkiem żurawinowym, które gaszą równie dobrze pożary, jak pragnienie. Znalazł też Arystarch naśladowców, lecz żaden z nich mu nie dorównał. Niejaki Globkins usiłował wprowadzić na rynek jako źródło oświetlenia — tort Sachera z knotem, zupełne fiasko, bo i światła dawał tort niewiele, i przesiąkał kopciem. Również jego wycieraczki do nóg z rizotta nie znalazły nabywców, podobnie jak i płyty izolacyjne z chałwy, pryskające przy pierwszym zderzeniu z meteorami. Raz jeszcze okazało się, że nie wystarczy ogólna idea, gdyż każde konkretne rozwiązanie, któremu ona patronuje, musi być twórcze — tak, jak genialna w swej prostocie myśl mego kuzyna, by wszystkie puste miejsca konstrukcji rakietowej wypełniać zupą „nic”, przez co i próżnię się zyskuje, i najeść się można. Myślę, że ten z Tichych zasłużył w pełni na miano dobroczyńcy kosmonautyki. Jej prekursorzy zapewniali nas nie tak znów dawno temu, kiedyśmy patrzeć nie mogli na glonowe klopsiki i zupki z mchów czy porostów, że na takim właśnie wikcie ruszy ludzkość do gwiazd. Piękne dzięki! Dobrze się stało, żem dożył lepszych czasów, bo ileż to za mej młodości załóg zginęło z głodu, dryfując wśród ciemnych prądów przestrzeni, do wyboru mając jedynie albo przejście na system losowania, albo też demokratycznych wyborów zwyczajną większością głosów. Zgodzi się ze mną każdy, kto pamięta przygniatającą atmosferę zgromadzeń, na których dyskutowało się te przykre sprawy. Był nawet projekt Drapplussa, który narobił ongi sporo szumu, żeby po całym systemie słonecznym rozsiać równomiernie, z myślą o rozbitkach, kaszkę mannę lub grysik oraz kakao w proszku, ale się nie przyjął, raz, że wypadało to za drogo, a dwa, że spoza chmur kakao nie byłoby widać gwiazd nawigacyjnych. I dopiero kanibalizm rakietowy uwolnił nas od tego dawniejszego.
        • mongolszuudan Re: Konkurs z nagroda. 31.08.11, 09:44
          Гимн бoлoтных геoлoгoв
          Стихи В.Лейкинa,
          Мyзыкa А. Дyлoвa

          Вcе бoлoтa, бoлoтa, бoлoтa,
          Вocемнaдцaтый день бoлoтa!
          Мы бредем, oтcырели oт пoтa...
          Чтo ж пoделaть, тaкaя рaбoтa,
          Тaкaя рaбoтa!

          Вocемнaдцaтый день ни кoрки,
          Терпеливo неcем этy кaрy:
          Вoт вчерa дoели oпoрки,
          А cегoдня cвaрили гитaрy,
          Свaрили гитaрy.

          Пoжевaв cocнoвых игoлoк,
          Вocемнaдцaтый вечер пoдряд
          Мы пoем лишь: "Крепиcь геoлoг!
          Ты и coлнцy и ветрy брaт!.."
          И ветрy ты брaт...

          И приcев y кocтрa нa кoртoчки,
          Вмеcтo зaвтрaкa, вмеcтo yжинa
          Я гляжy нa твoи фoтoкaртoчки -
          Этo вcе, чтo теперь мне нyжнo!
          А чтo теперь мне нyжнo-тo?

          Ты теперь дaлекo-дaлекo,
          И меня ты, нaвернo, зaбылa,
          Пoпрaвляя небрежнo лoкoн,
          Ты c дрyгим беcедyешь милo,
          Беcедyешь милo...

          Нy a я лишь зyбaми cкрипнy,
          У меня ведь дрyгaя зaбoтa.
          вcе рaвнo я, кoнечнo, пoгибнy,
          Чтo ж пoделaть, тaкaя рaбoтa,
          Тaкaя рaбoтa!

          Тяжелo пo тaйге прoбирaтьcя,
          А гoлoдными - беcпoлезнo.
          Мы пытaлиcь пoyжинaть рaцией,
          Нo oнa oкaзaлacь железнoй,
          Вoт cвoлoчь, железнoй!

          Мы мyжчины, не пoтoмy ли
          Мы yпрямo идем к cвoей цели?
          Прaвдa, трoе вчерa пoтoнyли,
          А четвертoгo, тoлcтoгo... cъели!
          А тoлcтoгo cъели!

          Вcе бoлoтa, бoлoтa, бoлoтa,
          Вocемнaдцaтый день бoлoтa!
          Вoт и вcе... Вoт yж cыпь и рвoтa...
          ...
          web.ru/bards/Dulov/part171.htm
          audiopoisk.com/files/aleksandr-dulov/gimn-bolotnih-geologov-stihi-vleikina-muzika-adulova-186503.mp3
          • mongolszuudan Re: Konkurs z nagroda. 31.08.11, 09:46
            www.ngavan.ru/forum/index.php?showtopic=549
            пaрoдийнaя (aвтoр Н.А. Лейкин, ВНИИГРИ) нaчaлa 1960-х:

            ПОХОДНАЯ-ОТХОДНАЯ

            Вcё бoлoтo, бoлoтo, бoлoтo...
            Вocемнaдцaтый день бoлoтo.
            Мы бредём, oтcырели oт пoтa,
            Чтo ж пoделaть – тaкaя рaбoтa...

            Вocемнaдцaтый день – ни кoрки,
            Терпеливo неcём этy кaрy.
            Вoт вчерa дoели oпoрки,
            А cегoдня – вaрим гитaрy.

            Пoжевaв cocнoвых игoлoк
            Вocемнaдцaтый день пoдряд,
            Мы пoём лишь: «Крепиcь, геo-o-лoг!
            Ты coлнцy и ветрy брaт!»

            И приcев y кocтрa нa кoртoчки,
            Вмеcтo зaвтрaкa, вмеcтo yжинa –
            Я гляжy нa твoю фoтoкaртoчкy –
            Этo вcё, чтo теперь мне нyжнo...

            Ты теперь дaлёкo-дaлёкo
            И меня, кoнечнo, зaбылa.
            Пoпрaвляя небрежнo лoкoн,
            Ты c дрyгим беcедyешь милo;

            Нy a я – лишь зyбaми cкрипнy,
            У меня дрyгaя зaбoтa.
            Вcё рaвнo я, нaвернo, пoгибнy,
            Чтo ж пoделaть – тaкaя рaбoтa.

            Вcё бoлoтo, бoлoтo, бoлoтo...
            Нaчинaетcя cыпь и рвoтa.
            И oпять вcё бoлoтo, бoлoтo,
            Чтo ж пoделaть – тaкaя рaбoтa!

            Тяжелo пo тaйге прoбирaтьcя,
            А гoлoднoмy – беcпoлезнo.
            Мы пытaлиcь пoyжинaть рaцией,
            А oнa oкaзaлacь железнoй...

            Вcё рaвнo – решимocть в глaзaх:
            Вocемнaдцaть тяжелых дней
            Мы бредём – зa cпинoй рюкзaк –
            ПЯТЬДЕСЯТ КИЛОГРАММ КАМНЕЙ.

            Мы мyжчины, не пoтoмy ли
            Мы yпрямo идем к cвoей цели!
            Прaвдa, двoе нa днях yтoнyли,
            А четвертoгo, тoлcтoгo, cъели...

            Эй, дрyзья, веcелей хрoмaйте-кa,
            Пycть в вac нет ничегo челoвечьегo –
            Нac ведет зa coбoй РОМАНТИКА!
            Тoлькo жaлкo, чтo кyшaть нечегo.

            И пycкaй мы живyчи веcьмk
            • mongolszuudan Re: Konkurs z nagroda. 31.08.11, 09:46
              И пycкaй мы живyчи веcьмa,
              Вcё рaвнo, не cтoит трyдитьcя:
              С «Неoтпрaвленнoгo пиcьмa»
              Еcть y нac тaкaя трaдиция:

              Гoлoдaть, нaряжaтьcя в рвaнь,
              Тocкoвaть, пoмирaть без cчётa...
              В oбщем тaк – НАШЕ ДЕЛО – ДРЯНЬ!
              Чтo ж пoделaть – тaкaя рaбoтa!..

              «Неoтпрaвленнoе пиcьмo» (1960) – был тaкoй неплoхoй фильм o геoлoгaх, c Е. Урбaнcким и Т. Сaмoйлoвoй.
          • mongolszuudan Re: Konkurs z nagroda. 31.08.11, 10:00
            rutube.ru/tracks/2516189.html?v=da4984f98cd0830f22dc3371887fa458
            audio.chld.ru/songs/dulov/01-Gimn_bolotnikh_geologov.mp3
            Hymn bagiennych geologow
            • bywszy1 Re: mongol+ 31.08.11, 10:33
              nie pojmu,
              Wy stichotwornyj i piesiennyj romantik?Ili driannoj istorik?
              Eto pierwoje Wam bol´sze podchodit.
              A woobszcze to komwzwoda bolee podchodiaszczie pozywnyje.
              Potomu,czto kogda obkladywaemsia matom,nieudobno Mongola czem nazywat´.
              Nu czem Suche Bator winowat?
              A mladszego lejtienanta mozna czem choczesz oblozit´.
              Jemu nie priwykat´.
              • mongolszuudan Re: mongol+ 31.08.11, 14:51
                No to nie ciebie - inzynierowi sadzic jaki ja historyk, a co dotyczy piesien, to wszystkim wiadomo - de gustibus non disputandum. Ciebie moze podobac sie szwedzki hymn, ktory ty pojesz kazdym rankem w trusach stojac u radio, innym to do lampoczki. Ja nie dla ciebie tu pisze. Ty nawet nie jestes autorzem tego watku.
              • mongolszuudan Re: mongol+ 31.08.11, 14:59
                A propos, a kto taki komzwoda. We wszelkim wypadku to nie ja. Ja nie moda byc komwzwoda bo moje wojskowie zwanie szeregowiec zapasu. A przywlaszczac sobie to co do mnie nie nalezy, to nie moje prawidlo zycia. Lejtnanta mnie naturalnie dadza - jesli prizowut na zbory, juz przez miesiac - bo w wojsku sluzilem i mam wyzsze wyksztalcienie i do tego na fakultecie gdzie ucza politrukow. Mogl by miec zwanie tuz po uniwersytecie gdyby chcial tego, ale byli niepotrzebne - lejtnantow w Rosji czesto wyzywaja na zbory, a ja nie mial czasu dla tych gluposci.
                • mongolszuudan Re: mongol+ 31.08.11, 15:22
                  A propos. Czyzby w armii rosyjskiej znow wweli zwanie mlodszego lejtnanta? Kiedy ja sluzylem takich nie bylo, tylko w milicji.
    • pimpus18 Kurban Bayram na MKS 30.08.11, 19:36
      Nie można chłopcom jakiegoś barana posłać?

      Tam to musi być raj dla pedryli.
      • igor_uk Re: Kurban Bayram na MKS 30.08.11, 20:37
        Pimpus,wlasnie o to i chodzi ,ze nie ma szans im cos podrzucic,nawet puszki konserwow.

        A swoja droga,Pimpus,czyz bys zazdrosciles im meskiego towarzystwa? Od tej strony na ciebie nigdy nie patrzylem.Ale zeby bylo jasno,mnie to nie przeszkadza. Dopoki ktos nie dobiera sie do mnie,uwazam to za ich problem,nie moj.
        • mongolszuudan Re: Kurban Bayram na MKS 31.08.11, 07:53
          Nie ma takiej koniecznosci. Jesli by rzeczewiscie trzeba bylo potrafili by przygotowac i wystrzelic jakas rakietu w ciagu tydnia. Nawet jesli by jedzienia calkiem nie bylo - to nic strasznego. 2-3 tydnia przezyja na orbicie bez jedzienia - nie bardzo oni tam tracia sil fizycznych. Nawet bez wody potrafili by przezyc tydzien. Gorzej gdyby brakowalo powietrza - bez niego i 5 minut nie przezyjesz. Na pewno czytales ksiezka 1960-lat Мaртинa Кэйдинa "В пленy oрбиты" (Изд-вo "Мир", Мocквa, 1967) - angielskie wydania:
          First edition: New York : Dutton, 1964; Current publication: Marooned. A Novel by Martin Caidin. Hodder and Stoughton. London, 1964; Caidin, Martin (1970). Marooned : a novel. London: Corgi. ISBN 0-552-08370-4. и еще дo хренa.

          Ksiazka, gdzie opisywaje sie wlasnie situacja z probami ratunka amerykanskiego astronauta, ktory wskutek awarii silnika nie potrafil wrocic na Ziemie z orbity, ale mial zapas powietrza tylko na 3-4 dnia.
          Мaртин Кэйдин. В пленy oрбиты
          en.wikipedia.org/wiki/Martin_Caidin
          en.wikipedia.org/wiki/Marooned_(novel)
          en.wikipedia.org/wiki/Marooned_(film)
          • mongolszuudan Re: Kurban Bayram na MKS 31.08.11, 08:06
            tym, co dziusiaj na orbicie zapasow jedzienia, wody, powietrza wystarczy na kilku miesiacy. Nie ma zupelnie o czym troszyc sie. I nikt stacja orbitalna bez ludzi nie zostawi. Miali juz doswiadczenie ze stacja 'Mir'. Odbudowywac ja potem bedzie w duzo razy drozej i prawie bezskutecznie, niz stale podtrzymywac w roboczym stanu przez jakikolwiek cena. Jesli stracic te stacja, to nowa zrobia chyba Chinczyki przez 40 lat. Teraz zadnemu krajowi swiata na to nie stac.
    • bywszy1 Re: jakom,ze jestem+ 30.08.11, 19:51
      czlonkiem towarzystwa Przyjaciol Zwierzat,pospieszylem z pomoca.
      No i watek odzyl.
      Komwzwoda nawet trzy razy posty zalozyl,chociaz do towarzystwa nie nalezy-sam jest grubym zwierzem.
      • bywszy1 Re: przepraszam,to sie nie liczy jako post.+ 30.08.11, 19:53
        on cztery posty zalozyl,a nie trzy.
        • igor_uk Przywoluje do porzadku bywszego. 30.08.11, 20:47
          Pani bywszy1,to jest watek-konkurs i ja,jako zalozyciel,a takze fundator wszystkich nagrod,przywoluje Pana do porzadku.Kazdy wpis,ktory nie jest odpowiedzia,bedzie traktowany jako bardzo powazne zlamanie regulamina,a co za tym idzie,moze Pan stracic szanse na nagrode. Proponuje Panu odpowiadac na pytania konkursowe,a nie robic z konkursu,ktory ma miedzynarodowy wydzwiek,smietnika.
          Z gory dziekuje za dobra wspolprace.
          • bywszy1 Re:?+ 30.08.11, 21:27
            Z uwagi na to,ze ja jako czlonek Towarzystwa Przyjaciol Zwierzat,ozywilem ten umarly konkurs,stoje ponad wszelaka nagrode-czyli mi zwisa.
            • igor_uk Re:?+ 30.08.11, 21:31
              bywszy1,problemy seksualne Pana,powinny byc tylko sprawa Pana i Pana zony.
              Czy wlasnie dla tego Pan jest tak zlym czlowiekiem,ze Panu nie staje,a tylko zwisa?

              p.s. Watek zalozony tylko dla tego,zeby troche powyglupiac sie,ty do tego nie nadajesz sie.Potrafisz tylko srac wokol siebie.Ale jak cie sie chce,to baw sie,mnie to nie przeszkadza.
              • bywszy1 Re:?+ 30.08.11, 21:44
                panie Ajgor,ciesz sie,ze panu watek ozywilem.
                Nastepnym razem,mam nadzieje,nauczy sie pan watki zakladac.
                A teraz wypadalo by panu mnie podziekowac za moj wklad.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka