Dodaj do ulubionych

Szef BŚ: Chiny muszą postawić na konsumpcję

05.09.11, 13:37
Szef Banku Światowego: Chiny muszą postawić na konsumpcję
A jeszcze lepiej na konsumpcję na kredyt. Wtedy wszystkie problemy gospodarcze świata natychmiast zostaną rozwiązane. Jest jednak małe ale. Kto w tej sytuacji będzie dostarczał Chińczykom przedmioty konsumpcji (skarpetki, majtki, sokowirówki, telefony itp. itd.), bo z konsumowania instrumentów finansowych frajdy stosukowo mało.
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Sounds good 05.09.11, 13:45
      i dla Chin i dla reszty swiata. Prezesowi BS chodzilo tez o to by zarobki chinskie troche wzrosly co da wiecej szans ich konkurentom.

      To o kredytach to juz sobie sam dospiewujesz.

      PF
      • vladexpat Re: Sounds good 05.09.11, 14:07
        polski_francuz napisał:

        > i dla Chin i dla reszty swiata. Prezesowi BS chodzilo tez o to by zarobki chins
        > kie troche wzrosly co da wiecej szans ich konkurentom.
        >
        > To o kredytach to juz sobie sam dospiewujesz.
        >
        > PF
        A może to reszta świata (a dokładniej "pierwszego" świata) powinna zastanowić się, czy aby nie za dużo konsumuje w stosunku do tego co wytwarza i co jest w stanie zaoferować Chinom w zamian za ich towary? Może najpierw u siebie warto zrobić porządek a dopiero potem pouczać Chińczyków? Nie przyszło ci to do głowy?
        • igor_uk Re: Sounds good 05.09.11, 14:24
          Vlad,ale w tym przypadku pefcia ma racje.Chiny licza 1 mlrd 300 mln ludnosci.To olbrzymi rynek wewnetrznyn i nie zaspokojony. Czas akumulacji kapitalu Chiny juz maja za soba,teraz czas na konsumpcje.To przedewszystkim da duza niezaleznosc Chinam w swojej polityce .
          I nic Chinam nie powinno byc do tego,co robi Zachod.
        • yidele Re: Zounds ! 05.09.11, 14:37
          Panstwo srodka udlawi sie bez obiorcow swego chlamu, zreszta bylejakosc producji w Chinach jest przerazajaca. Gospodarka swiatowa to zestaw naczyn polaczonych.
          • igor_uk Re: Zounds ! 05.09.11, 14:56
            Chinczycy produkuja towar takiej jakosci,jaka sobie zyczy klient.
            Buty produkcji chinskiej ,kupione w Polsce,rozlaza sie na nogach,gora,po dwoch miesiacach.Buty kupione w Anglii,produkcji chinskiej,sa dosc trwale i nie maja nic wspolnego z tymi,co kupuja sie w Polsce.
            A do tego,zeby chinski rynek udlawil sie wlasna produkcja jest baardzo daleko.Poniewaz dla siebie nie musza produkowac badziewia za pare centow.
            • yidele Re: Zounds ! 05.09.11, 16:02
              niestety, wiem cos o jakosci chinskiej producji, np. na rynki azji-pacyfiku. Buty rozlaza sie tak samo tam jak i w szuflandii ;) Procent odpakow przy produkcji elektroniki, jakosc tzw. durable goods jest po prostu marny. Szczegolnie na rynek wewnetrzny. Oczywiscie iz mozna kupic leszej jakosci produkty chinskie, ale ta lepsza jakosc nie jest konkurencyjna cenowo. ZA kilka - kilkanascie lat, kiedy poprawia procesy jakosci, beda robic to co koreanczycy juz teraz porzucili. W miedzyczasie czeka ich powazny kryzys kopulacyjno-populacyjny oraz takie zatrucie srodowiska w porownaniu z ktorym Bytom i Zabrze to uzdrowiska i teznie solne.

              Mowisz ze nie musza produkowac chlamu na rynek wewnetrzny, ale jesli ich gnp/capita to 1/4 naszego, to nawet na ich wlasny chlam ich mniej stac.... a ich gospodarka jest oparta na eksporcie.
              • igor_uk Re: Zounds ! 05.09.11, 16:18
                Alez wszystko co napisales,wlasnie i przemowia za tym,zeby Chiny zaczeli rozwijac swoj rynek wewnetrzny.
    • felusiak1 Re: Szef BŚ: Chiny muszą postawić na konsumpcję 05.09.11, 17:11
      instrumenty finansowe służą do inwestowanie a nie konsumpcji. mówiłem już, ze ekonomia to dla was czarna magia. nie rozumiecie i zrozumieć nie chcecie.
      w gospodarce kredyt jest konieczny. bez niego nie ma gospodarki. podpowiem ci tak: bez kredytu nie ma produkcji gdyż nie ma odbiorców. tylko nieliczni mogą pozwolić sobie na kupno za gotówkę. w takiej sytuacji przemysł nie zatrudnia bo nie ma odbiorców i nie trzeba zwiększać produkcji. kredyt sprawia, że są odbiorcy i należy zwiekszyć podaż i wtedy wzrasta zatrudnienie. a to z kolei wywołuje nowy popyt. i zaczyna się kręcić.
      • igor_uk Felus. 05.09.11, 18:04
        A kto tu pisal o tym,ze instrymenty finansowe sluza do konsumpcji?
        Co dotyczy kredytow,to niestety,masz racje.Ludzi potrafia zaplacic dwa razy wiecej,ale w czesciach(ratach),niz probowac oszczedzac,zeby kupic za gotowke.
      • vladexpat Re: Szef BŚ: Chiny muszą postawić na konsumpcję 05.09.11, 18:31
        felusiak1 napisał:

        > instrumenty finansowe służą do inwestowanie a nie konsumpcji. mówiłem już, ze e
        > konomia to dla was czarna magia. nie rozumiecie i zrozumieć nie chcecie.
        Feluś, z twoich wypowiedzi wynika, że jesteś w miarę inteligentnym facetem, a jednak okazuje się, że i dla ciebie też potrzebna jest specjalna czcionka sygnalizująca sarkazm.

        > w gospodarce kredyt jest konieczny. bez niego nie ma gospodarki.

        Nie przesadzaj. Kredyt nie jest konieczny ale jest korzystny. Pozostaje kwestią skąd się biorą środki na kredyt. Jeżeli z oszczędności (zatem zmniejszonej bieżącej konsumpcji) to wszystko jest ok, i gospodarka jest w równowadze i jest mniejsze zagrożenie kryzysami cyklicznymi. Jeżeli środki na kredyt pochodzą z "drukarni" to gospodarka zachowuje się jak koń wyścigowy na środkach pobudzających. Rwie do przodu, wygrywa wyścig ale potem błyskawicznie słabnie, a w najgorszym wypadku nawet zdycha. Wygląda na to, że w Europie i USA mamy do czynienia z tym drugim wariantem zaś Chińczycy próbują realizować pierwszy.

        > podpowiem ci t
        > ak: bez kredytu nie ma produkcji gdyż nie ma odbiorców. tylko nieliczni mogą po
        > zwolić sobie na kupno za gotówkę. w takiej sytuacji przemysł nie zatrudnia bo n
        > ie ma odbiorców i nie trzeba zwiększać produkcji. kredyt sprawia, że są odbiorc
        > y i należy zwiekszyć podaż i wtedy wzrasta zatrudnienie. a to z kolei wywołuje
        > nowy popyt. i zaczyna się kręcić.
        >
        To jest właśnie amerykańskie podejście - konsumuj teraz odpracujesz potem. No i we wskaźnikach to lepiej wygląda bo przecież wzrost konsumpcji to według Amerykanów wzrost GNP. Ale coś w tym mechaniźmie zaczyna szwankować. Nie zauważyłeś?
      • mara571 Re: Szef BŚ: Chiny muszą postawić na konsumpcję 05.09.11, 21:22
        spieralabym sie jesli chodzi o powszechne kredyty konsumpcyjne.
        Starzy Niemcy opowiadaja mi, ze nigdy nie kupowli na kredyt ani mebli, ani telewizora, ani pralki, ani lodowki.
        Jesli juz to brali kredyt hipoteczny na kupno/budowe domu, czasami kupowali samochod wplacajac polowe, druga na raty.
        Oni oszczedzali na okreslony cel i nie musieli bankowi placic procentow od kredytu.
        Dzisiaj zyja calkiem dostatnie, nie dzieki emeryturom wystarczajacym na elementarne potrzeby), ale z kapitalu zebranego wczesniej.
        A niemiecka gospodarka hulala jak sie patrzy. Komu to przeszkadzalo?
        Ale w kryzysie pojawily sie calkiem nowe oferty: kredyty z zerowym oprocentowaniem dla klienta. Zakladam, ze ich koszty finansowal handel. Faktem jest, ze nasze dzieci zdazyly sie niezle urzadzic: lodowka 5 miesiecy, nowe meble 10 miesiecy itd, itd.
        Przyznaje, ze w tej sytuacji nie brac kredytu to glupota.
        • igor_uk Re: Szef BŚ: Chiny muszą postawić na konsumpcję 05.09.11, 21:27
          Mara,a Anglice kupuja wszystko na kredyt . Nie potrafia w ogole oszczedzac.Dla nich wlasna historia kredytowa jest o wiele wazniejsza od historii Wielkobrytanii.
          • mara571 wiem, Amerykanie tez 05.09.11, 21:41
            to taka anglosaska szkola.
            Nie wiem jak Angole, ale Amerykanie, ktorzy zarabiaja powyzej pewnego poziomu czesc dochodow inwestuja np. w fundusze emerytalne.
            Natomiast dla bardzo wielu Polakow kredyty na dowod okazaly sie straszym obciazeniem.
            Czasami na glownej mozesz znalezc takie historie.
            Jak bedziesz w Polsce zwroc uwage na ogloszenia np. na slupach: Kredyt zniczowy (to na 1 Listopada) , Gwiazdkowy itp. Wszedzie na prowincji widac dawne sklepy, gdzie teraz mieszczcza sie agencje "finansowe" wyspecjalizowane w chwilowkach.
            Im biedniejsza okolica tym wiecej takich agencji.
      • eva15 Różny sens i ocena kredytów 05.09.11, 22:37
        felusiak1 napisał:

        > w gospodarce kredyt jest konieczny. bez niego nie ma gospodarki. podpowiem ci t
        > ak: bez kredytu nie ma produkcji gdyż nie ma odbiorców. tylko nieliczni mogą po
        > zwolić sobie na kupno za gotówkę. w takiej sytuacji przemysł nie zatrudnia bo n
        > ie ma odbiorców i nie trzeba zwiększać produkcji. kredyt sprawia, że są odbiorc
        > y i należy zwiekszyć podaż i wtedy wzrasta zatrudnienie. a to z kolei wywołuje
        > nowy popyt. i zaczyna się kręcić.

        Oj, feluś,mfeluś, ty powtarzasz te wyuczone komunały. Tymczasem nie ma JEDNEGO rodzaju kredytu i jego jednej oceny.
        Czym innym jest kredyt inwestycyjny/produkcyjny, czym innym kredyt konsumpcyjny czym innym zwłaszcza kredyt przeznaczony na spekulacje.

        Pierwszy z wymienionych jest ekonomicznie sensowny, bo prawidłowo użyty zwiększa potencjał realnej gospodarki i jej konkurencyjność. Kredyt konsumpcyjny jest sensowne tylko w pewnych rozsądnych ramach (przy b.dużych nabytkach , np. nieruchomości) , natomiast stosowany bez miary (nawet na wycieczki, czy urządzenie świąt) świadczy tylko o tym, że płace są zbyt niskie w prównaniu z produkcją gospodarki realnej, o trzecim rodzaju kredytów (na spekulacje) nawet szkoda gadać, bo są one całkowicie kontraproduktywne.

        Chińczycy mają rację, że nie słuchają rad dobrych wujków z Hameryki. Chińska konsumpcja i tak rośnie, bo rosną o ca 15% rocznie płace. Ale właśnie jest to wzrost konsumpcji wynikający z ze wzrostu wynagrodzeń za pracę (czyli mający pokrycie w realnej produkcji) a nie wzrost wynikający z drukowania pustego pieniądza i wciskania go (biednym, marnie zarabiającym) ludziom na siłę jak w USA.
        • pimpus18 Re: Różny sens i ocena kredytów 05.09.11, 23:15
          eva15 napisała:

          > Chińczycy mają rację, że nie słuchają rad dobrych wujków z Hameryki. Chińska ko
          > nsumpcja i tak rośnie, bo rosną o ca 15% rocznie płace. Ale właśnie jest to wzr
          > ost konsumpcji wynikający z ze wzrostu wynagrodzeń za pracę (czyli mający pokry
          > cie w realnej produkcji) a nie wzrost wynikający z drukowania pustego pieniądza
          > i wciskania go (biednym, marnie zarabiającym) ludziom na siłę jak w USA.

          Czyli jakby żółtki wybudowały tę autostradę w Pomrocznej, to zarobki tych, co u nich pracowali wzrosłyby o 15%?

          Gdyby w USA płacić tyle, co w Chinach to pewnie w ogóle nie byłoby żadnego problemu, czy też by był?

          • eva15 Re: Różny sens i ocena kredytów 05.09.11, 23:55
            pimpus18 napisał:
            > Czyli jakby żółtki wybudowały tę autostradę w Pomrocznej, to zarobki tych, co u
            > nich pracowali wzrosłyby o 15%?

            Hęę? Masz jakiś miernik produktywności oparty o wybodowanie JEDNEJ autostrady?

            > Gdyby w USA płacić tyle, co w Chinach to pewnie w ogóle nie byłoby żadnego prob
            > lemu, czy też by był?

            Za najpóźniej 10 lat płace się wyrównają, w USA płace sukcesywnie spaddają, w Chinach rosną. Nie ma ucieczki od systemu naczyń połączonych. No chyba, że USA utną łba swojej ukochanej globalizacji, bo zauważą, że ta im jednak szkodzi.
            • pimpus18 Re: Różny sens i ocena kredytów 06.09.11, 00:04
              eva15 napisała:

              > Hęę? Masz jakiś miernik produktywności oparty o wybodowanie JEDNEJ autostrady?

              Czyli nikt nawet na te 15% nie liczył.
              Ale coś im to w ogóle nie poszło.

              > Za najpóźniej 10 lat płace się wyrównają, w USA płace sukcesywnie spaddają, w C
              > hinach rosną. Nie ma ucieczki od systemu naczyń połączonych. No chyba, że USA u
              > tną łba swojej ukochanej globalizacji, bo zauważą, że ta im jednak szkodzi.

              Co Ty się tak cieszysz, że jankesi będą zarabiać (i pracować) tyle co Chińczycy?

              O podatku konsumpcyjnym ciągle zapominasz.
              • eva15 Re: Różny sens i ocena kredytów 06.09.11, 00:17
                Chińczycy bądą tyle zarabiać, co Zachód. W Japonii to już od dawna prawda.
                • pimpus18 Re: Różny sens i ocena kredytów 06.09.11, 00:24
                  eva15 napisała:

                  > Chińczycy bądą tyle zarabiać, co Zachód. W Japonii to już od dawna prawda.

                  W Bangladesz też?

                  Japonia już od 20 lat cieńko przędzie, a problemów tam coraz więcej.
    • felusiak1 Re: Szef BŚ: Chiny muszą postawić na konsumpcję 05.09.11, 22:37
      kowalski oszczędza na meble. oszczędza już rok i zostało mu jeszcze rok. modli się co bozi kazdego dnia aby meble nie porożały kiedy będzie już miał zaoszczędzone. stolarz borowski modli się aby mieć pracę. ale nie ma jej bo kowalskiemu brakuje.
      kowalski bierze pożyczkę aby kupić meble. borowski je już zrobił. a kowalski spłaca po stówce miesiecznie. ma meble dzisiaj, nie martwi go czy za rok podrożeją, a ta stówka to tyle co na te meble odkładał. ktoś powie a gdzie procent? w ratach.
      jak wypożyczasz kajak to płacisz za każdą godzinę. jak pożyczas pieniądze jest dokładnie to samo.
      zabawne są te wasze wypowiedzi o tym, że kredyt na produkcję to doskonała rzecz ale kredyt na konsumpcję to zguba gospodarki. a co z produkcji jeśli nie zostanie kupiona? jak producent splaci dług jeśli nie sprzeda produktów?
      przestańcie już wypisywać dyrdymały. i nie mówcie o drukowaniu pieniedzy bo to normalna rola banków centralnych. dodrukowany pieniadz może być wycofany z obiegu w mgnieniu oka.
      jak się dodrukowuje? fed drukuje i wykupuje od banków obligacje rządu. banki wprowadzaja pieniądz do obiegu. aby wycofać te pieniadze z obiegu fed sprzedaje wcześniej kupione obligacje i ściaga pieniądze a następnie je szatkuje i spala. i ta zabawa trwa od lat.
      robią to wszystkie banki centralne włącznie z waszymi.
      naprawdę, proszę was poczytajcie sobie chociaż z czystej ciekawości zamiast produkować banialuki. kredyt w gospodarce jest jak powietrze.
      • vladexpat Re: Szef BŚ: Chiny muszą postawić na konsumpcję 05.09.11, 22:48
        felusiak1 napisał:

        > kredyt w gospodarce jest jak powietrze.
        >
        >
        Słyszałeś kiedyś o zatruciu tlenowym? A słyszałeś, że świeże powietrze armię Napoleona wykończyło? Wszystko dobre co w miarę. Niestety ta miara w działalności emisyjnej USA została dawno przerana.
        Jeszcze raz powtarzam dla niegramotnych: jak się kredyt bierze z oszczędności to jest wszystko w porządku. Problem zaczyna się gdy kredyt kreowany jest z powietrza czyli z drukarni. Jeżeli ten proces wychodzi spod kontroli - mamy kryzys, recesję, hiperinflację lub wszystko na raz.
        • felusiak1 Re: Szef BŚ: Chiny muszą postawić na konsumpcję 05.09.11, 22:58
          obecny kryzys jest wynikiem braku płynności finansowej, zatem pompowanie pieniedzy do obiegu jest koniecznościa. z czasem trzeba bedzie to wypompować. pompowanie stało sie koniecznością kiedy wyparował kapitał (leży sobie w elektronicznej gotówce bezrobotny).
          został zastapiony dodrukiem. problem inflacji pojawi sie w sytuacji kiedy zaparkowane tryliony wrócą do obiegu a fed nie zabierze dodruku.
          • pimpus18 Re: Szef BŚ: Chiny muszą postawić na konsumpcję 05.09.11, 23:04
            felusiak1 napisał:

            > obecny kryzys jest wynikiem braku płynności finansowej, zatem pompowanie pienie
            > dzy do obiegu jest koniecznościa. z czasem trzeba bedzie to wypompować. pompowa
            > nie stało sie koniecznością kiedy wyparował kapitał (leży sobie w elektroniczne
            > j gotówce bezrobotny).

            Przecież oni "pompują ten kapitał" w takie miejsca, gdzie i tak on "nie pracuje".

            Czy jakiś ciemniak kiedykolwiek widział pracujący kapitał?
          • mara571 sugerujesz, ze banki nie maja 05.09.11, 23:11
            pieniedzy?
            • pimpus18 Re: sugerujesz, ze banki nie maja 05.09.11, 23:19
              Myślisz, jakby mieli, to by bankrutowały?

              Nie widzę powodu.
          • vladexpat Re: Szef BŚ: Chiny muszą postawić na konsumpcję 05.09.11, 23:16
            felusiak1 napisał:

            > obecny kryzys jest wynikiem braku płynności finansowej,

            Najpierw banki i fundusze pokują prawdziwe pieniądze w wirtualne balony, piramidy i niespłacalne hipoteki a jak te cudeńka pękaja to zaczynają płakać, że brak płynności. No jasne, jak się kasę do kibla spuściło to z płynnością krucho.

            > zatem pompowanie pienie
            > dzy do obiegu jest koniecznościa. z czasem trzeba bedzie to wypompować. pompowa
            > nie stało sie koniecznością kiedy wyparował kapitał (leży sobie w elektroniczne
            > j gotówce bezrobotny).
            > został zastapiony dodrukiem. problem inflacji pojawi sie w sytuacji kiedy zapar
            > kowane tryliony wrócą do obiegu a fed nie zabierze dodruku.
            >
            Pożyjemy, zobaczymy. Ja mam coraz większe wątpliwości czy da się opanować ten emisyjny żywioł. Ameryka nigdy nie przeżyła hiperinflacji więc nie wie jak straszliwe szkody hiperinflacja wyrządza gospodarce.
      • eva15 Proste "wizyje" felusia 05.09.11, 22:53
        Chrzanisz feluś, produkcja będzie kupiona, jeśli płace podążą za wzrostem produkcji/wydajności. Jeśli z powodu chciwości rynków i kwartalnych ocen zysków nie podążają, to można na koniec dojść do sytuacji jak przed II WS w Polsce (i nie tylko tam), że masło i chleb będzie się kupować "na zeszyt" czyli na kredyt w skepie. A różne felusie będą plotły, że to wzmacnia gospodarkę.

        Jeszcze w latch 60 i 70. przeciętny Ami nie musiał brać kredytu, by kupić sobie u stolarza czy w salonie porządny stół/meble. W Niemczech do lat 90. kredyty na tego typu drobne wydatki praktycznie nie istniały- to pokrywało się z 1 czy 2 -3 pensji. Nawet zakup auta był często gotówką lub na drobny kilkumiesięczny kredyt. Domy były dostępne na ca 10- letnie kredyty.

        Miłościwie nam panujący neoliberalizm oderwał wzrost płac od wzrostu produktywności, niejako zamroził płace, po to by zyski włożonego kapitału były większe. No ale zamrożenie płac oznacza ich spadek, zważywszy na inflację.
        By wypełnić powstałą przez to lukę komsumpcyjną poczciwy ten system dał ludowi kredyty, które w miarę upływu czasu i dalszego zamrażania płac (plus bezrobocia, bo praca wywędrowała do Azji) musiały się siłą rzeczy rozlać nawet na drobne zakupy (typu Boże Narodzenie, czy wyprawka do szkoły). Na końcu tej spirali stoi, jak piszę wyżej, kredyt "na zeszyt" w sklepie na masło i chleb.
        • pimpus18 Re: Proste "wizyje" felusia 05.09.11, 23:02
          Płace w żółtej komunie nie podążają za wzrostem produkcji i wydajności?

          eva15 napisała:

          > Miłościwie nam panujący neoliberalizm oderwał wzrost płac od wzrostu produkt
          > ywności
          , niejako zamroził płace, po to by zyski włożonego kapitału były wię
          > ksze. No ale zamrożenie płac oznacza ich spadek, zważywszy na inflację.

          No jak można było dopuścić do "zamrożenia płac i ich spadku, zważywszy inflację"?

          > By wypełnić powstałą przez to lukę komsumpcyjną poczciwy ten system dał ludowi
          > kredyty, które w miarę upływu czasu i dalszego zamrażania płac (plus bezrobocia
          > , bo praca wywędrowała do Azji)

          A Ty pomimo to i tamto dalej nie jesteś za bGE!
          Trudno to zrozumieć, a FAZ i HB uparcie o tym nie piszą.
        • felusiak1 Re: Proste "wizyje" felusia 05.09.11, 23:12
          efka strasznie piździsz. kazdy amerykański sklep udzielał kredytu. nazywało sie to lay-a-way. potem weszły karty kredytowe i ta forma sklepowego kredytu znikła, pamiętam ze było to w połowie lat 80-tych. potega ameryk zbudowana została na powszechności kredytu.
          • pimpus18 Re: Proste "wizyje" felusia 05.09.11, 23:17
            felusiak1 napisał:

            > efka strasznie piździsz. kazdy amerykański sklep udzielał kredytu. nazywało sie
            > to lay-a-way. potem weszły karty kredytowe i ta forma sklepowego kredytu znikł
            > a, pamiętam ze było to w połowie lat 80-tych. potega ameryk zbudowana została n
            > a powszechności kredytu.

            No to w czym jest problem?

            Może za mało jest jeszcze kart kredytowych?

          • mara571 potega Ameryki zostala zudowana 05.09.11, 23:22
            na przedsiebiorczosci i innowacyjnosci amerykanskiego przemyslu, wykrzystujacego najnowsze odkrycia naukowe.
            Inzynieria finansowa ja zniszczyla.
            • pimpus18 Re: potega Ameryki zostala zudowana 05.09.11, 23:33
              mara571 napisała:

              > na przedsiebiorczosci i innowacyjnosci amerykanskiego przemyslu, wykrzystujaceg
              > o najnowsze odkrycia naukowe.

              Typowe brednie nawiedzonych ciemniaków.
              W Chinach i Rosji się to zupełnie nie sprawdziło.


              > Inzynieria finansowa ja zniszczyla.

              Nikt dotąd (nawet Michalkiewicz z Korwinem) nie zaproponował żadnych innowacji z tej dziedziny.

              • eva15 Re: potega Ameryki zostala zudowana 05.09.11, 23:57
                Pimpuś, nudzisz, tu akurat mara ma rację.
                • pimpus18 Re: potega Ameryki zostala zudowana 06.09.11, 00:00
                  eva15 napisała:

                  > Pimpuś, nudzisz, tu akurat mara ma rację.

                  Już Ci pisałem, że nie jesteś obiektywna.

                  Wytłumacz mi może (przy okazji), jaka jest różnica między tym forum i grafomanią?

                  Coraz bardziej się nad tym zastanawiam.
            • vladexpat Re: potega Ameryki zostala zudowana 05.09.11, 23:33
              mara571 napisała:

              > na przedsiebiorczosci i innowacyjnosci amerykanskiego przemyslu, wykrzystujaceg
              > o najnowsze odkrycia naukowe.
              > Inzynieria finansowa ja zniszczyla.

              W USA byłem tylko raz. Zaskoczyło mnie to, że w sklepach nie widziałem poza spożywką i farmaceutykami ŻADNYCH amerykańskich produktów. To nienormalne. Tak się nie da. Kiedyś byłem zafascynowany USA, krajem wolnych pionierów, wynalazców, przemysłowców. Teraz USA mnie wkurza - kraj finansistów i speców od lewych międzynarodowych interesów robionych przy poparciu armii, floty i lotnictwa. Mam nadzieję, że kiedyś znów zobaczymy tę pierwszą Amerykę.
              • pimpus18 Re: potega Ameryki zostala zudowana 05.09.11, 23:41
                vladexpat napisał:

                > W USA byłem tylko raz. Zaskoczyło mnie to, że w sklepach nie widziałem poza spo
                > żywką i farmaceutykami ŻADNYCH amerykańskich produktów. To nienormalne. Tak s
                > ię nie da.

                To musiał być szok!

                Dlaczego tak się nie da, przecież się daje.
                • vladexpat Re: potega Ameryki zostala zudowana 05.09.11, 23:48
                  pimpus18 napisał:

                  > vladexpat napisał:
                  >
                  > > W USA byłem tylko raz. Zaskoczyło mnie to, że w sklepach nie widziałem po
                  > za spo
                  > > żywką i farmaceutykami ŻADNYCH amerykańskich produktów. To nienormalne.
                  > Tak s
                  > > ię nie da.
                  >
                  > To musiał być szok!
                  >
                  > Dlaczego tak się nie da, przecież się daje.

                  Zobaczymy jak długo jeszcze.

                  BTW.
                  Wydawać by się mogło, że również czysto "finansowym" krajem powinna być Szwajcaria. A jednak jest to w pełni przemysłowe państwo. Czy USA nie mogło wybrać podobnej drogi?
                  • pimpus18 Re: potega Ameryki zostala zudowana 05.09.11, 23:58
                    vladexpat napisał:

                    > Zobaczymy jak długo jeszcze.

                    Lepiej Ci by było, jak żółtki będą rządzić światem?

                    > Wydawać by się mogło, że również czysto "finansowym" krajem powinna być Szwajca
                    > ria. A jednak jest to w pełni przemysłowe państwo. Czy USA nie mogło wybrać pod
                    > obnej drogi?

                    i produkować zegarki?

                    Jakie się w Szwajcarii produkuje samochody, komputery itd.?
                    • vladexpat Re: potega Ameryki zostala zudowana 06.09.11, 00:06
                      pimpus18 napisał:

                      > vladexpat napisał:
                      >
                      > > Zobaczymy jak długo jeszcze.
                      >
                      > Lepiej Ci by było, jak żółtki będą rządzić światem?
                      >
                      > > Wydawać by się mogło, że również czysto "finansowym" krajem powinna być S
                      > zwajca
                      > > ria. A jednak jest to w pełni przemysłowe państwo. Czy USA nie mogło wyb
                      > rać pod
                      > > obnej drogi?
                      >
                      > i produkować zegarki?
                      >
                      > Jakie się w Szwajcarii produkuje samochody, komputery itd.?

                      Na przykład najlepsza automatyka przemysłowa pochodzi ze Szwajcarii.
                      • pimpus18 Re: potega Ameryki zostala zudowana 06.09.11, 00:10
                        vladexpat napisał:

                        > Na przykład najlepsza automatyka przemysłowa pochodzi ze Szwajcarii.

                        Ale aut itd. nie produkują.
                        Nestle to jest tam chyba największa firma. Tego nie powstydziliby się nawet jankesi.
          • eva15 Re: Proste "wizyje" felusia 06.09.11, 00:11
            Owszem, ale po pierwsze o jakich latach w USA mówisz i po drugie - kogo te drobne kredyty na zeszyt dotyczyły? juak wielki był rozmiar takich kredytów?
            Skromna swym wymiarem procedura kupowania w sklepie za rogiem na zeszyt zniknęła wraz z upowszechnieniem początkowo elitarnych kart kredytowych obmyślonych dla BOGATYCH, by nie musieli nosić przy sobie gotówki. Pierwotnie karty kredytowe były debetem, nie kredytem.
            Dopiero w latach 80. ub.w . rozpowszechniono je w USA jako kredyt dla każdego, niezależnie od jego kondycji finnasowej. No i dzięki temu biedny przestał oganiać swoje dotąd przejrzyste zadłużenie w jednym sklepie spożywczym na zeszyt i poszedł na całość w każdym innym sklepie.
            Bez tego gospodarka by szybko zdechła, bo oparła się od czasów Reaga na brutalnym cięciu płac. Więc z czego by finansowano konsumpcję?
            Ty feluś nie kumasz, że to kula śniegowa.
          • eva15 Re: Proste "wizyje" felusia 06.09.11, 00:22
            felusiak1 napisał:

            > efka strasznie piździsz. kazdy amerykański sklep udzielał kredytu. nazywało sie
            > to lay-a-way. potem weszły karty kredytowe i ta forma sklepowego kredytu znikł
            > a, pamiętam ze było to w połowie lat 80-tych. potega ameryk zbudowana została n
            > a powszechności kredytu.

            Głuiptasiński- potęga USa została zbudowana pod koniec XIX i początek/połowa XX w. Wtedy o o masowych kredytach dla gołopupców NIKT nie słyszał. No może z wyjątkiem ciebie, ale ty słyszysz głosy.
            Potęga USA pada właśnie powoli, ale wyraźnie skutkiem rozbuchanego życia na kredyt i upadku gospodarki realnej.
            • pimpus18 Re: Proste "wizyje" felusia 06.09.11, 00:34
              eva15 napisała:
              > Głuiptasiński- potęga USa została zbudowana pod koniec XIX i początek/połowa XX
              > w. Wtedy o o masowych kredytach dla gołopupców NIKT nie słyszał. No może z wyj
              > ątkiem ciebie, ale ty słyszysz głosy.
              > Potęga USA pada właśnie powoli, ale wyraźnie skutkiem rozbuchanego życia na kre
              > dyt i upadku gospodarki realnej.

              Ale to zupełnie nie tłumaczy wielkiego kryzysu lat 30.

              To po co oni dawali im tyle tych kredytów?
              Długo jeszcze będą czekać, aż Chińczyki odkryją kredyt?

        • mlody747 Eva, Masz racje. 06.09.11, 14:57
          Celem ukrycia wysokiego bezrobocia grożącego po wyprowadzeniu amerykańskiej produkcji, właśnie zwiększono (ułatwiono jego otrzymanie-nawet zwierzęta domowe dostawały kredyt karty) kredyt konsumpcyjny. Umożliwiło to miedzy innymi utworzenie gospodarki usługowej, która teraz upada. Chiny chcą być samowystarczalne gospodarczo jak była Ameryka jeszcze przed IWS(Utworzenie prywatnego FED w 1913). W Stanach produkowano i co wyprodukowano sprzedawano tutaj. Import był czymś nieznanym i oczywiście wyśmiewanym przez klienta, z powodu niskiej jakości tych produktów. Ale Stany mogły to osiągnąć, bo maja prawie wszystkie surowce, umiarkowany klimat, duży rynek zbyt i MIAŁY prywatne banki pod państwową kontrola, co maja teraz Chiny i dlatego są zagrożeniem dla zachodu, co próbują wyśmiać/zignorować zachodni banksterzy.
      • mara571 Re: Szef BŚ: Chiny muszą postawić na konsumpcję 05.09.11, 22:57
        felusiak1 napisał:

        > kowalski oszczędza na meble. oszczędza już rok i zostało mu jeszcze rok. modli
        > się co bozi kazdego dnia aby meble nie porożały kiedy będzie już miał zaoszczęd
        > zone.
        Kowalski odklada zaoszczedzone pieniadze na koncie, ktore jest oprocentowane POWYZEJ poziomu inflacji. Kowalski nie jest jedynym, ktory oszczedza na meble: jego siostra zaczela juz rok wczesnie na te meble oszczedzac. I kupuje te meble u Borowskiego.
        Nie wziela kredytu, odsetki na jej koncie wyrownaly mozliwa roznice ceny.
        Nie zarobil bank, ale wazne jest, ze jej oszczednosci wykorzystano w tym czasi aby ozyczyc fabryce lodowek na budowe nowej hali produkcyjnej, gdzie prace dostanie jej bratanek.

        > zabawne są te wasze wypowiedzi o tym, że kredyt na produkcję to doskonała rzecz
        > ale kredyt na konsumpcję to zguba gospodarki.
        Owszem moze byc zguba, kiedy splata wszystkich kredytow przekroczy dochody bardzo wielu rodzin.
        a co z produkcji jeśli nie zosta
        > nie kupiona? jak producent splaci dług jeśli nie sprzeda produktów?
        W miedzyczasie produkcja przeniesiona zostala i tak do kraju, gdzie ludzie gotowi sa pracowac za 10-krotnie nizsze wynagrodzenie.
        Borowski nie jest konkurencyjny i musi zamknac interes i zostaje od razu agentem finasowym, sprzedajacym kredyty inym ludziom. Ale kiedys dochodzi do sytuacji, ze juz nie ma komu sprzedawac ani kredytow, ani innych produktow finansowych.
        I co wtedy? Ano nalezy zalecic tym, ktorzy jeszcze maja prace ( nisko platna, ale maja), aby zaczeli brac kredyty i kupowali meble, ktore sami produkuja.
        Ale nie moga zadac wyzszych zarobkow, bo produkcja mebli wywedruje do kraju, gdzie mozna jeszcze mniej placic. itd, idt.
        • pimpus18 Re: Szef BŚ: Chiny muszą postawić na konsumpcję 05.09.11, 23:10
          Pracują za 10-krotnie mniej?

          Nie potrzebują tam mebli?

          Gdyby myślenie przenieść do krajów, gdzie to jest 10 razy tańsze, co zrobiłby Michalkiewicz i Korwin?

          Też by tam (albo gdzie indziej) wyemigrowali?
          • mara571 Re: Szef BŚ: Chiny muszą postawić na konsumpcję 05.09.11, 23:17
            nie udawaj glupiego:
            przeciez wiesz, ze w rzeczywistosci koncerny odziezowe juz przeniosly produkcje z Chin do Bangladeszu, Wietnamu i Indii.
            Zgadnij dlaczego.
            PS Jesli masz watpliwosci wstap do H&M, oni przynajmniej pisza, gdzie kiecke uszyto.
            • pimpus18 Re: Szef BŚ: Chiny muszą postawić na konsumpcję 05.09.11, 23:21
              mara571 napisała:

              > nie udawaj glupiego:
              > przeciez wiesz, ze w rzeczywistosci koncerny odziezowe juz przeniosly produkcje
              > z Chin do Bangladeszu, Wietnamu i Indii.
              > Zgadnij dlaczego.
              > PS Jesli masz watpliwosci wstap do H&M, oni przynajmniej pisza, gdzie kiecke us
              > zyto.

              Ależ ja to Evie (bez skutku) staram się tłumaczyć od lat.

              Mara, słyszałaś już coś (przypadkiem) o podatku konsumpcyjnym?
              • mara571 Re: Szef BŚ: Chiny muszą postawić na konsumpcję 05.09.11, 23:24
                moze felusiak sie bedzie z toba na ten temat dyskutowal.
                Ja nie.
                • pimpus18 Re: Szef BŚ: Chiny muszą postawić na konsumpcję 05.09.11, 23:29
                  mara571 napisała:

                  > moze felusiak sie bedzie z toba na ten temat dyskutowal.
                  > Ja nie.

                  Aha, za mądra jesteś?
                  Trudno jednak zrozumieć, dlaczego tylu mądrych na tym forum, z taką namiętnością pisząc brednie traci codziennie tyle czasu.

                  • igor_uk Re: Szef BŚ: Chiny muszą postawić na konsumpcję 05.09.11, 23:55
                    pimpusik,spokojnie ! Mara to polska kobieta,a nie ruski tepak.Zachowuj sie ,jak przystalo na kulturalnego czlowieka.
                    • pimpus18 Re: Szef BŚ: Chiny muszą postawić na konsumpcję 06.09.11, 00:06
                      igor_uk napisał:

                      > pimpusik,spokojnie ! Mara to polska kobieta,a nie ruski tepak.Zachowuj sie ,jak
                      > przystalo na kulturalnego czlowieka.

                      Ja poważam wszystkich, tylko tak długo, jeśli mnie nie przekonają do czegoś innego.

                      Ale nawet wtedy muszą się bardzo postarać.

                      Tobie się to udło.
                      • igor_uk Re: Szef BŚ: Chiny muszą postawić na konsumpcję 06.09.11, 00:12
                        Wiem,zauwazylem to,jak rowniez to , ze jestes "lizunom".Wiesz co to jest?
                        • pimpus18 Re: Szef BŚ: Chiny muszą postawić na konsumpcję 06.09.11, 01:06
                          igor_uk napisał:

                          > Wiem,zauwazylem to,jak rowniez to , ze jestes "lizunom".Wiesz co to jest?

                          A na ch...j mi to wiedzieć!
                          • igor_uk Re: Szef BŚ: Chiny muszą postawić na konsumpcję 06.09.11, 01:22
                            To jak chcesz.
    • jk2007 czy Korea Płn. też musi? 05.09.11, 22:43
      • igor_uk A w tym czasie. 05.09.11, 23:52

        W tym czasie,jak my tak martwimy sie o konsumpcje chinczykow, Top managery najwiekszych kompanij amerykanskich wymyslili,jak im samim podniesc wlasna konsumpcje,przy okazji zmuszajac Obame do szukania kasy .
        W 2010 roku najwieksze kompanii amerykanskie nabonusy manageram wydali wiecej kasy,niz na uplate podatkow. Nie chodzi o jakies przestepstwo,a tylko o luke prawna.
        Kilka przykladow:
        Boeing - czysty zysk wyniosl 4.3 mlrd $ ,zaplacila podatkow 13 mln$ , a glowa korporacji Jim McNerney ,wlozyl do kiszeni 13.8 mln $.
        Ebay-obrot ponad 60 mlrd$ ,dyrektor John O'Donohue do kiszeni 12.4 mln$ ,a firma otrzymala zwrot podatku w wysokosci 113 mln$.
        Verizon-dyrektor Ivan Seidenberg dostal 18.1 mln ,zwrot podatku 705 mln$
        General Electric- Jeffrey Immelt dostal 15.2 mln$ ,a dzieki ulgam podatkowym,firma zaoszczedzila 3.3 mlrd $.Ciekawostka ,na lobbing w 2010 roku kompania wydala oficjalnie 41.8 mln$.
        I jeszcze jedna ciekawostka. W roku 2009 przecietna wyplata procownika firmy byla w 263 razy mniejsza od wyplaty prezesa firmy ,a w roku 2010 byla mniejsza w 325 razy.
        Na roznych machlojkach i lukach w prawie ,budzet USA w roku 2010 stracil blisko 100 mlrd $ w postaci niezaplaconych podatkow od najwiekszych korporacji amerykanskich.

        I takie krotkie podsumowanie dla felusia.
        W roku 1945 w USA dochody budzetu USA skladali sie w 35% z podatkow duzych korporacji ,w ubieglym roku zaledwie 9%. Moze wypadalo by przycisnac bardziej te korporacji,niz drukowac pusty pienjadz ?



        wiecej mozno przeczytac T U.
        • mara571 Igor poszukaj danych o Larry Ellisonie (Oracle) 06.09.11, 00:02
          Wiesz, ze kupil MySql?
          Jeszcze jest bezplatny, ale pewnie niedlugo.
          • igor_uk Re: Igor poszukaj danych o Larry Ellisonie (Oracl 06.09.11, 00:03
            Mara,a nie mozesz podrzucic?
            • igor_uk Znalazlem. 06.09.11, 00:07
              Mara,czy Ty cos chciala by wiedziec?
              • pimpus18 Re: Znalazlem. 06.09.11, 00:11
                igor_uk napisał:

                > Mara,czy Ty cos chciala by wiedziec?

                Rozmiar buta i długość fiuta
                • igor_uk Re: Znalazlem. 06.09.11, 00:14
                  Jednak jestes Zydem z narodowosci,pimpusik,juz teraz nie mam zadnych watpliwosci.
                  • pimpus18 Re: Znalazlem. 06.09.11, 00:25
                    igor_uk napisał:

                    > Jednak jestes Zydem z narodowosci,pimpusik,juz teraz nie mam zadnych watpliwosc
                    > i.

                    Nie ja jestem żydkiem, ale Ty masz coś z baniakiem.
                    • igor_uk Re: Znalazlem. 06.09.11, 00:28
                      Wiem,przeciez kazdy,kto nie mysli po twojemu ,ma ta przypadlosc.
                      A Zydem jestes,tylko nie wiem czemu to ukrywasz.Przeciez bedziemy cie lubic nadal.Czy wazno kto jakiej jest narodowosci,najwazniejsze,zeby czlowiekiem byl dobrym.Czyz by to nie bylo prawda,drogi pimpusik?
                      • pimpus18 Re: Znalazlem. 06.09.11, 00:36
                        igor_uk napisał:

                        > Wiem,przeciez kazdy,kto nie mysli po twojemu ,ma ta przypadlosc.
                        > A Zydem jestes,tylko nie wiem czemu to ukrywasz.Przeciez bedziemy cie lubic na
                        > dal.Czy wazno kto jakiej jest narodowosci,najwazniejsze,zeby czlowiekiem byl do
                        > brym.Czyz by to nie bylo prawda,drogi pimpusik?

                        Dobrym albo głupim?
                        Jakiś żydek dał Ci kiedyś jakiś kredyt, że ciągle o tym myślisz?
                        • igor_uk Re: Znalazlem. 06.09.11, 00:48
                          pimpusik, ja nie mysle o zydkach,a tylko patrze na twoje zachowanie i to jakos samo w oczy rzuca sie. Ale jak twierdzisz,ze nie jestes Zydem,to czemu by mialem cie nie wierzyc. Uwierzylem cie na slowo,ze nie jestes Zydem.A ty uwierz mnie,ze ja nie jestem tepakiem.Moze jestem glupi,ze wdaje sie w dyskusji z toba,ale nie tepakiem,bo to nie ladnie brzmi.

                          • pimpus18 Re: Znalazlem. 06.09.11, 01:10
                            igor_uk napisał:

                            > pimpusik, ja nie mysle o zydkach,a tylko patrze na twoje zachowanie i to jakos
                            > samo w oczy rzuca sie. Ale jak twierdzisz,ze nie jestes Zydem,to czemu by mial
                            > em cie nie wierzyc. Uwierzylem cie na slowo,ze nie jestes Zydem.A ty uwierz mni
                            > e,ze ja nie jestem tepakiem.Moze jestem glupi,ze wdaje sie w dyskusji z toba,al
                            > e nie tepakiem,bo to nie ladnie brzmi.

                            Tępaki bardzo rzucają się w oczy.

                            Na forum może nie tak, ale już w teoretycznych dyskusjach jest to test ostateczny.

                            Może nie jest to ładne, ale prawdziwe.
                            • igor_uk Re: Znalazlem. 06.09.11, 01:31
                              Masz racje,pimpusik, tylko tepak potrafi wdawac sie w dyskusje o dziele wielkiego poety,nie czytajac go.Ty ,pimpusik ,jestes tym tepakiem. I to ty nie czytales ,a nie "Romeo i Julii",a nie "Imie Rozy" ,tobie starczylo tylko liznac cos z wikicytat,zeby uwierzyc w to,ze ty wszystko wiesz. Zreszta to dotyczy wszystkiego,wlacznie i z twoja liznieta wiedza o tym,czym wszystkich na forum juz zanudziles .W poprzedniej dyskusji nie potrafiles odpowiedziec na zadne postawione przez mnie pytanie,zamiast tego nawyzywales mnie od najgorszego,nawet grozac,ze cos by mnie zrobiles ,jak by my spotkali sie.Ja by bardzo chcialem ciebie spotkac osobiscie.Ciekawo,czy potrafiles by mnie w oczy powiedziec to,co tak odwarznie rzucasz w wirtualnym Swiecie?
                              Pa,pimpusik.
                              • pimpus18 Re: Znalazlem. 06.09.11, 01:38
                                igor_uk napisał:

                                > Masz racje,pimpusik, tylko tepak potrafi wdawac sie w dyskusje o dziele wielk
                                > iego poety,nie czytajac go.Ty ,pimpusik ,jestes tym tepakiem. I to ty nie czyt
                                > ales ,a nie "Romeo i Julii",a nie "Imie Rozy" ,tobie starczylo tylko liznac cos
                                > z wikicytat,zeby uwierzyc w to,ze ty wszystko wiesz. Zreszta to dotyczy wszyst
                                > kiego,wlacznie i z twoja liznieta wiedza o tym,czym wszystkich na forum juz zan
                                > udziles .W poprzedniej dyskusji nie potrafiles odpowiedziec na zadne postawione
                                > przez mnie pytanie,zamiast tego nawyzywales mnie od najgorszego,nawet grozac,z
                                > e cos by mnie zrobiles ,jak by my spotkali sie.Ja by bardzo chcialem ciebie spo
                                > tkac osobiscie.Ciekawo,czy potrafiles by mnie w oczy powiedziec to,co tak odwar
                                > znie rzucasz w wirtualnym Swiecie?
                                > Pa,pimpusik.


                                Daj się leczyć, chłopie.
                                Jakie to szczęście dla mnie, że nie mam takich w realu.
                                • igor_uk Re: Znalazlem. 06.09.11, 01:42
                                  Masz racje,do konca swojego zycia ty by ,drogi pimpusik, pracowales by na leki.

                                  p.s. A moze tak zabral sie by ty za "Romeo i Julie",to by od nowa zaczeli dyskusje?
                                  • pimpus18 Re: Znalazlem. 06.09.11, 01:52
                                    igor_uk napisał:

                                    > Masz racje,do konca swojego zycia ty by ,drogi pimpusik, pracowales by na leki
                                    > .
                                    >
                                    > p.s. A moze tak zabral sie by ty za "Romeo i Julie",to by od nowa zaczeli dysk
                                    > usje?

                                    Dla Ciebie?
                                    Wyraźnie pierd.oli Ci się już pod deklem.

                                    Jak będziesz chciał podyskutować, to zawsze mogę.
                                    Już wiem, z kim mam przyjemność.
                                    • igor_uk Re: Znalazlem. 06.09.11, 01:56
                                      pimusik,nie badz dzieciakiem obrazonym . A "Romeo i Julie" nie musisz czytac dla mnie,przeczytaj dla siebie,moze nauczysz sie lubic ludzi.
                                      Dobrze,pimpusik,nie mam zamiaru z toba sobaczyc sie,mam od tego bywszego .
                                      Pa!
                                      p.s.Jak bedziesz miec cos ciekawego do dyskusji,to chetnie podtrzymam rozmowe.
    • vladexpat Uroki konsumpcji w amerykanskim stylu 05.09.11, 23:43
      Czy o to chodzi?
    • vladexpat A tak na poważnie. 06.09.11, 00:35
      Po jaką cholerę Chiny mają cokolwiek zmieniać, skoro ta droga rozwoju, ktorą ten kraj obrał daje mu niesamowite sukcesy nie mające analogii we współczesnym świecie. W ciągu 30 lat kraj przeszedł z feudalnego komunizmu do supernowoczesnej, innowacyjnej gospodarki, która już za chwilę będzie największą gospodarką w świecie przy okazji podwyższając bardzo mocno poziom życia nie tylko elit ale także i przeciętnego zjadacza chleba.
      Ktoś może wie?
      BTW. Gdyby Chińczykom sugerowano bardziej ekologiczne podejście - to jestem w stanie zrozumieć i nawet poprzeć. Ale też bez przegięć.
      • pimpus18 Re: A tak na poważnie. 06.09.11, 00:43
        vladexpat napisał:

        > Po jaką cholerę Chiny mają cokolwiek zmieniać, skoro ta droga rozwoju, ktorą te
        > n kraj obrał daje mu niesamowite sukcesy nie mające analogii we współczesnym św
        > iecie. W ciągu 30 lat kraj przeszedł z feudalnego komunizmu do supernowoczesnej
        > , innowacyjnej gospodarki, która już za chwilę będzie największą gospodarką w ś
        > wiecie przy okazji podwyższając bardzo mocno poziom życia nie tylko elit ale ta
        > kże i przeciętnego zjadacza chleba.
        > Ktoś może wie?

        A jak myślisz, dlaczego kapitalizm się sypie, czy to nie właśnie przez Chiny?
        Model chiński jest modelem manchesterskiego kapitalizmu plus eksport.
        Dla współczesnego świata (jak chyba widać) jest to zabójcze.

        > BTW. Gdyby Chińczykom sugerowano bardziej ekologiczne podejście - to jestem w s
        > tanie zrozumieć i nawet poprzeć. Ale też bez przegięć.

        Jeśli coś jest, jak jest, to widocznie są przyczyny, żeby właśnie tak było.
        Jak tam niedługo będą chodzić w maskach gazowych i truć się wodą z kranu, to może wtedy się coś zmieni.

        • eva15 Re: A tak na poważnie. 06.09.11, 00:56
          Popadasz w typowo niemiecką ekologiczną histerię. Tymczasem Chińczycy wyprzedzili Niemców w budowie urządzeń solarnych (Photo-Voltarik).
          • pimpus18 Re: A tak na poważnie. 06.09.11, 01:05
            eva15 napisała:

            > Popadasz w typowo niemiecką ekologiczną histerię. Tymczasem Chińczycy wyprzedzi
            > li Niemców w budowie urządzeń solarnych (Photo-Voltarik).

            Właśnie żeby to sprzedawać.
            Niemcy pozbywają się właśnie elektrowni jądrowych, a w zielonej energii dostrzegli żyłę złota - bo na czym jeszcze można pieniądze robić?

            Będą Chińczyki robić kasę.
            Ze standardami produkcji u nich tam się jednak nie śpieszą.
            • eva15 Re: A tak na poważnie. 06.09.11, 01:13
              > Właśnie żeby to sprzedawać.

              Słuszna uwaga, to bezczelność. Produkować należy po to, by NIE sprzedawać i żyć bGE.
              • pimpus18 Re: A tak na poważnie. 06.09.11, 01:20
                eva15 napisała:

                > > Właśnie żeby to sprzedawać.
                >
                > Słuszna uwaga, to bezczelność. Produkować należy po to, by NIE sprzedawać i żyć
                > bGE.

                A komu chcą to sprzedawać, chyba mają jeszcze na tyle oleju w głowie, żeby nie sobie?

                Czy to nie Ty tak rozpaczałaś tutaj nad tą niemiecką zielono-antynuklearną paranoją?

                Tego ostatniego członu, który napisałaś nijak nie mogę zrozumieć.

                Jak zawsze widać, że bGE Ci nie leży.
        • vladexpat Re: A tak na poważnie. 06.09.11, 00:58
          pimpus18 napisał:

          > vladexpat napisał:
          >
          > > Po jaką cholerę Chiny mają cokolwiek zmieniać, skoro ta droga rozwoju, k
          > torą te
          > > n kraj obrał daje mu niesamowite sukcesy nie mające analogii we współcze
          > snym św
          > > iecie. W ciągu 30 lat kraj przeszedł z feudalnego komunizmu do supernowo
          > czesnej
          > > , innowacyjnej gospodarki, która już za chwilę będzie największą gospoda
          > rką w ś
          > > wiecie przy okazji podwyższając bardzo mocno poziom życia nie tylko elit
          > ale ta
          > > kże i przeciętnego zjadacza chleba.
          > > Ktoś może wie?
          >
          > A jak myślisz, dlaczego kapitalizm się sypie, czy to nie właśnie przez Chiny?
          > Model chiński jest modelem manchesterskiego kapitalizmu plus eksport.
          > Dla współczesnego świata (jak chyba widać) jest to zabójcze.

          To niech świat się zmieni jak ma problem. Chiny zmienią się wtedy, gdy do tego dojrzeją, tak jak kiedyś zmieniła się Brytania.
          I przy okazji przypomniałeś mi, że przecież impulsem do powstania USA jako niezależnego państwa była chęć uniezależnienia się od importu. Znaczy jednak można?
      • igor_uk Re: A tak na poważnie. 06.09.11, 00:56
        Vlad,alez nikt nie mowi,zeby Chinczycy nagle zmienili cos .Jak dla mnie ,oni powinni rozwijac swoj rynek wewnetrzny,bo tylko w tym jest mozliwosc dalszego rozwoju Chin .Gospodarka zdominowana przez eksport , jest bardzo uzalezniona od czynnikow zewnetrznych,w tym jest slabosc Chin .Przeciez widzisz sam,ze Chinczycy musza przyjmowac USD ,niczym nie zabezpeczone i martwic sie o to,zeby Amerykanie nie oglosili default.
        • vladexpat Re: A tak na poważnie. 06.09.11, 01:04
          igor_uk napisał:

          > Vlad,alez nikt nie mowi,zeby Chinczycy nagle zmienili cos .Jak dla mnie ,oni po
          > winni rozwijac swoj rynek wewnetrzny,bo tylko w tym jest mozliwosc dalszego ro
          > zwoju Chin .Gospodarka zdominowana przez eksport , jest bardzo uzalezniona od c
          > zynnikow zewnetrznych,w tym jest slabosc Chin .Przeciez widzisz sam,ze Chinczyc
          > y musza przyjmowac USD ,niczym nie zabezpeczone i martwic sie o to,zeby Ameryk
          > anie nie oglosili default.

          Ale jakoś mimo tych zmartwień mają dynamicznie rozwijającą się gospodarkę w odróżnieniu od pozbawionej eksportowych zmartwień, za to coraz słabszej (jasne, że nie militarnie) Ameryki. Nie zmienia się tego co dobre na to co inni wypróbowali i właśnie teraz dobrze widać, że to kiepsko działa.
          BTW. Jak rzeczywiście wyglądają chińskie rezerwy walutowe i ile w nich $ tego nikt nie wie.
          • pimpus18 Re: A tak na poważnie. 06.09.11, 01:15
            vladexpat napisał:

            > Ale jakoś mimo tych zmartwień mają dynamicznie rozwijającą się gospodarkę w odr
            > óżnieniu od pozbawionej eksportowych zmartwień, za to coraz słabszej (jasne, że
            > nie militarnie) Ameryki. Nie zmienia się tego co dobre na to co inni wypróbowa
            > li i właśnie teraz dobrze widać, że to kiepsko działa.
            > BTW. Jak rzeczywiście wyglądają chińskie rezerwy walutowe i ile w nich $ tego n
            > ikt nie wie.

            Ty myślisz, że oni tam te rezerwy walutowe trzymają w postaci banknotów w jakimś sejfie?

            To ma być ten model, co dobrze działa?

            • vladexpat Re: A tak na poważnie. 06.09.11, 01:20
              pimpus18 napisał:

              > vladexpat napisał:
              >
              > > Ale jakoś mimo tych zmartwień mają dynamicznie rozwijającą się gospodarkę
              > w odr
              > > óżnieniu od pozbawionej eksportowych zmartwień, za to coraz słabszej (ja
              > sne, że
              > > nie militarnie) Ameryki. Nie zmienia się tego co dobre na to co inni wyp
              > róbowa
              > > li i właśnie teraz dobrze widać, że to kiepsko działa.
              > > BTW. Jak rzeczywiście wyglądają chińskie rezerwy walutowe i ile w nich $
              > tego n
              > > ikt nie wie.
              >
              > Ty myślisz, że oni tam te rezerwy walutowe trzymają w postaci banknotów w jakim
              > ś sejfie?

              Jakąś część niewątpliwie tak.

              > To ma być ten model, co dobrze działa?

              A co w chińskim modelu gospodarki (oczywiście relatywnie wobec reszty świata i z uwzględnieniem poziomu z jakiego startowali kilkadziesiąt lat temu) działa na chwilę obecną źle?
              • pimpus18 Re: A tak na poważnie. 06.09.11, 01:41
                vladexpat napisał:

                > A co w chińskim modelu gospodarki (oczywiście relatywnie wobec reszty świata i
                > z uwzględnieniem poziomu z jakiego startowali kilkadziesiąt lat temu) działa na
                > chwilę obecną źle?

                Ale dlaczego nie jest lepsze popatrzeć na to globalnie, całościowo?

                Wtedy od razu zobaczysz całą masę kardynalnych problemów tego modelu.
                • vladexpat Re: A tak na poważnie. 06.09.11, 01:49
                  pimpus18 napisał:

                  > vladexpat napisał:
                  >
                  > > A co w chińskim modelu gospodarki (oczywiście relatywnie wobec reszty świ
                  > ata i
                  > > z uwzględnieniem poziomu z jakiego startowali kilkadziesiąt lat temu) dz
                  > iała na
                  > > chwilę obecną źle?
                  >
                  > Ale dlaczego nie jest lepsze popatrzeć na to globalnie, całościowo?
                  >
                  > Wtedy od razu zobaczysz całą masę kardynalnych problemów tego modelu.

                  Chińczycy patrzą na własne podwórko i chyba są zadowoleni. A globalnie to niemal cały przemysł z "pierwszego" świata przekoczował do Chin i Chiny nikogo do tego nie zmuszały. Reszta świata ma teraz z tym problem, to niech swój problem rozwiązuje i nie miesza do tego Chin.
                  • pimpus18 Re: A tak na poważnie. 06.09.11, 01:56
                    vladexpat napisał:

                    > Chińczycy patrzą na własne podwórko i chyba są zadowoleni. A globalnie to niema
                    > l cały przemysł z "pierwszego" świata przekoczował do Chin i Chiny nikogo do te
                    > go nie zmuszały. Reszta świata ma teraz z tym problem, to niech swój problem ro
                    > związuje i nie miesza do tego Chin.

                    Ci, którzy z tego czerpią korzyść, nie mają z tego powodu problemów.
                    Jednak świat ma.

                    Może Ty żyjesz w jakimś innym świecie?


                    Słyszałeś coś o podatku konsumpcyjnym?

                    • vladexpat Re: A tak na poważnie. 06.09.11, 02:00
                      pimpus18 napisał:

                      > vladexpat napisał:
                      >
                      > > Chińczycy patrzą na własne podwórko i chyba są zadowoleni. A globalnie to
                      > niema
                      > > l cały przemysł z "pierwszego" świata przekoczował do Chin i Chiny nikog
                      > o do te
                      > > go nie zmuszały. Reszta świata ma teraz z tym problem, to niech swój pro
                      > blem ro
                      > > związuje i nie miesza do tego Chin.
                      >
                      > Ci, którzy z tego czerpią korzyść, nie mają z tego powodu problemów.
                      > Jednak świat ma.
                      >
                      > Może Ty żyjesz w jakimś innym świecie?
                      >
                      >
                      > Słyszałeś coś o podatku konsumpcyjnym?
                      >
                      No to rozwiązujmy nasze problemy. Chińczycy tego za nas i na swój koszt nie zrobią, bo niby w imię czego?

                      Podatek konsumpcyjny - nazwa wskazuje na coś w rodzaju VAT-u czyli podatek płacony przez końcowego konsumenta, ale moze wyjaśnij.
                      • pimpus18 Re: A tak na poważnie. 06.09.11, 02:09
                        vladexpat napisał:

                        > Podatek konsumpcyjny - nazwa wskazuje na coś w rodzaju VAT-u czyli podatek płac
                        > ony przez końcowego konsumenta, ale moze wyjaśnij.

                        Aż mnie zdziwiłeś. Zaskoczyłeś z pierwszego kopnięcia.

                        Właśnie tak, ten podatek płaci się na końcu - płaci go konsument.
                        A teraz wyobraź sobie, że tan podatek mógłby zastąpić wszystkie podatki.

                        Jakie widzisz w tym wady i zalety?

                        • vladexpat Re: A tak na poważnie. 06.09.11, 09:27
                          pimpus18 napisał:

                          > vladexpat napisał:
                          >
                          > > Podatek konsumpcyjny - nazwa wskazuje na coś w rodzaju VAT-u czyli podate
                          > k płac
                          > > ony przez końcowego konsumenta, ale moze wyjaśnij.
                          >
                          > Aż mnie zdziwiłeś. Zaskoczyłeś z pierwszego kopnięcia.
                          >
                          > Właśnie tak, ten podatek płaci się na końcu - płaci go konsument.
                          > A teraz wyobraź sobie, że tan podatek mógłby zastąpić wszystkie podatki.
                          >
                          > Jakie widzisz w tym wady i zalety?
                          >
                          Nie obciąża oszczędnych a płaci go ten, który więcej konsumuje. Czyli stymuluje działania dokładnie odwrotne do preferowanych przez Bank Światowy.
          • igor_uk Re: A tak na poważnie. 06.09.11, 01:21
            Vlad, wybacz,ale czemu ty odmowiasz Chinczykam prawa do wysokiego poziomu zycia?
            A co dotyczy rezerwow Chin,to nie ma w tym zadnych tajemnic.W 2010 roku Chiny w pierwszy raz opublikowli dokladne dane .
            $2,45 trln wszystkich rezerw na moment opublikowania danych , w tym 65% nominowano w USD, 26% — w Euro, 5% — GBP i 3% — w japonskich jenach. Ostatnie dane wskazuja,ze rezerwe Chin przekroczyli 3 trln $ i to tlumaczy sie tym,ze Centralny Bank Chin bardzo aktywnie skupuje USD ,zeby po pierwszych ,nie pozwlic USD pasc,a po drugich dla tego,zeby Yuan nie wzrastal. Bo widzisz li,wlasnie dzieki bardzo niskiemu kursu yuana ,w stosunku do innych walut, eksport jest mozliwy .1 Chinese yuan = 0.15 USD
            • vladexpat Re: A tak na poważnie. 06.09.11, 01:37
              igor_uk napisał:

              > Vlad, wybacz,ale czemu ty odmowiasz Chinczykam prawa do wysokiego poziomu zyci
              > a?

              Ja im niczego, boże broń, nie odmawiam. Jednak śmieszy mnie propozycja szefa BŚ by Chiny zeszły ze sprawdzonej w drogi sukcesu. Zresztą nie podejrzewam, że są aż tak głupi, by się takim radom przysłuchać.
              Przypuszczam także, że wkrótce to reszta świata będzie musiała przystosowywać się gospodarczo do Chin a nie odwrotnie.


              > A co dotyczy rezerwow Chin,to nie ma w tym zadnych tajemnic.W 2010 roku Chiny
              > w pierwszy raz opublikowli dokladne dane .
              > $2,45 trln wszystkich rezerw na moment opublikowania danych , w tym 65% nomino
              > wano w USD, 26% — w Euro, 5% — GBP i 3% — w japonskich jen
              > ach.
              A czas leci. Ale to tylko moje niczym nie podparte gdybania, więc uierał się nie będę.
              • igor_uk Re: A tak na poważnie. 06.09.11, 01:49
                Vlad rozwoj rynku wewnetrznego,to jest dodatkowym impulsem rozwoju,to poprostu zwiekszenie szans.Przeciez nikt nie mowi o tym (a napewno nie ja),zeby Chiny rozwijali rynek wewnetrzny,zaniechajc produkcje na eksport.Tam,przeciez 1 mlrd 300 mln mieszkancow i jest ogromne ukryte bezrobocie . Widze,ze moj polski jest bardzo zly,ze tak wiele razy musze pisac to samo,a mnie nadal nie rozumieja.
                Co dotyczy rezerw,to uwierz,konwertacji waluty z jednej w druga w tak ogromnych kwotach,nie mozno dokonac z dnia na dzien,a nie nawet z miesiac na miesiac.Tak co dane, zamieszczone przez mnie, sa dosc bliskie stanu rzeczywistemu.
                • vladexpat Re: A tak na poważnie. 06.09.11, 01:56
                  igor_uk napisał:

                  > Vlad rozwoj rynku wewnetrznego,to jest dodatkowym impulsem rozwoju,to poprostu
                  > zwiekszenie szans.Przeciez nikt nie mowi o tym (a napewno nie ja),zeby Chiny r
                  > ozwijali rynek wewnetrzny,zaniechajc produkcje na eksport.Tam,przeciez 1 mlrd 3
                  > 00 mln mieszkancow i jest ogromne ukryte bezrobocie . Widze,ze moj polski jest
                  > bardzo zly,ze tak wiele razy musze pisac to samo,a mnie nadal nie rozumieja.

                  Chińska konsumpcja to konsumpcja na którą ich obecnie stać a nie którą kiedyś w przyszłości odpracują. To jest właśnie sposób na zachowanie równowagi i jednocześnie umożliwia gigantyczne inwestycje.

                  > Co dotyczy rezerw,to uwierz,konwertacji waluty z jednej w druga w tak ogromny
                  > ch kwotach,nie mozno dokonac z dnia na dzien,a nie nawet z miesiac na miesiac.T
                  > ak co dane, zamieszczone przez mnie, sa dosc bliskie stanu rzeczywistemu.

                  Przewalutowanie to nie jedyna metoda. Rezerwy mają sens tylko do pewnego poziomu. A co powyżej można wykorzystać np. na zakup nieruchomości czy akcji. Nie zdziwi mnie, jeżeli za jakiś czas się okaże, że Chiny są właścicielem połowy USA.
                  • igor_uk Re: A tak na poważnie. 06.09.11, 02:10
                    Dobrze,Vlad,wracamy do zalinkowanego przez ciebie artykula :
                    "- Trudno mi sobie wyobrazić, że wzrost oparty w tak dużym stopniu na eksporcie i inwestycjach utrzyma się w Chinach przez najbliższe dziesięć lat - stwierdził szef BŚ w Pekinie, w rozmowie z dziennikarzami na koniec swojej pięciodniowej wizyty w Państwie Środka - Ta zmiana jest potrzebna tym bardziej, że największe rozwinięte gospodarki świata zmagają się z problemami, aby przywrócić swój wzrost. Chiny muszą więc w większym stopniu polegać na wewnętrznym popycie i zwiększyć konsumpcję. "

                    Ja nie widze nic zlego w tych slowach .
                    Kiedys juz pisalem tu na forum o tym,do jakich absurdow dochodzi ,w zwiazku z inwistycjami ,w Chinach.
                    Tu masz fragment mojej dyskusji z felusiem o tym (znalazlem w archiwum foruma i skopiowalem)

                    "Czytalem jakos o polaczeniu Szanchaja z Hangzhou.dawniej pociag pokonywal odleglosc za 4 godziny,teraz za godzine.Pociag superszybki,supernowoczesny i baaardzo drogi.Pociagi jezdza praktycznie puste.Obok torow kolejowych leci wspaniala supernowoczesna autostrada,praktycznie pusta.Malo tego,te dwa miasta sa polaczone droga powietrzna.Oba miasta maja wspaniale nowoczesne lotniska-rowniez puste.
                    Ta banka inwestecyjna MUSI pieknac.Nie ma zadnego sensu utrzymywac sztuczno rozwoj kraju sztucznymi iwestycjami i to wtedy,kiedy wiekszosc ludnosci Chin,nie maja zadnych szans skorzystac z tych drog i tych pociagow-ich po prostu na to nie stac.
                    Chiny do rozwoju Kraju podchodza bardzo prestizowo.Buduja "potiomkinskiej wioski" dla pokazu Swiatu,a wiekszosc Chinczykow wegetuje na progu biedy,dla tego wewnetrzny rynek jest bardzo plytki ,co zmusza Chiny (przy 1 mlrd350mln populacji) szukac nabywcow na calym swiecie.
                    To jest problemem Chin,a nie to,ze ktos zaciagnal kredyty na rynku wewnetrznym.ostatecznie komunisci oglosza tych,co nie splaca kredyty,wrogami narodu i skonfiskuja caly ich majatek,jak i majatek wszystkich bliskich."
                    • pimpus18 Re: A tak na poważnie. 06.09.11, 02:18
                      igor_uk napisał:

                      > Dobrze,Vlad,wracamy do zalinkowanego przez ciebie artykula :
                      > "- Trudno mi sobie wyobrazić, że wzrost oparty w tak dużym stopniu na eksporcie
                      > i inwestycjach utrzyma się w Chinach przez najbliższe dziesięć lat - stwierdzi
                      > ł szef BŚ w Pekinie, w rozmowie z dziennikarzami na koniec swojej pięciodniowej
                      > wizyty w Państwie Środka - Ta zmiana jest potrzebna tym bardziej, że największ
                      > e rozwinięte gospodarki świata zmagają się z problemami, aby przywrócić swój wz
                      > rost. Chiny muszą więc w większym stopniu polegać na wewnętrznym popycie i zwię
                      > kszyć konsumpcję. "

                      To oni tam tego nie wiedzieli?
                      Hegla, Marksa nie czytali?

                      > Ta banka inwestecyjna MUSI pieknac.Nie ma zadnego sensu utrzymywac sztuczno roz
                      > woj kraju sztucznymi iwestycjami i to wtedy,kiedy wiekszosc ludnosci Chin,nie m
                      > aja zadnych szans skorzystac z tych drog i tych pociagow-ich po prostu na to ni
                      > e stac.

                      Tego też nie wiedzieli?
                      Musisz może to im na jakimś chińskim forum wytłumaczyć.
                      • igor_uk Re: A tak na poważnie. 06.09.11, 02:25
                        pimpusik,a ty juz przekonales caly Swiat do swojego podatku konsumpcyjnego.A co sadzisz o basic income dla Chinczykow?1 mlrd 300 mln zoltkow ,z kasa,odrazu by ruszyli cala gospodrke swiatowa do przodu.
                        A co dotyczy Hegla i Marksa,to my z toba juz wyjasnili,ze ty rowniez ich nie czytales i jakos zyjesz.
                        • pimpus18 Re: A tak na poważnie. 06.09.11, 02:40
                          igor_uk napisał:

                          > pimpusik,a ty juz przekonales caly Swiat do swojego podatku konsumpcyjnego.A co
                          > sadzisz o basic income dla Chinczykow?1 mlrd 300 mln zoltkow ,z kasa,odrazu by
                          > ruszyli cala gospodrke swiatowa do przodu.

                          Ty chyba masz mózg w jakieś tylnej części.
                          Kitajce niech się martwią same o siebie, jak chcą to niech robią w ogóle bez podatków.

                          > A co dotyczy Hegla i Marksa,to my z toba juz wyjasnili,ze ty rowniez ich nie c
                          > zytales i jakos zyjesz.

                          Ty jesteś wylniętym palantem.
                          Co komu po książkach, które mają 150, 200 lat?

                          W Pomrocznej np. ostatni Adam Smith jest jeszcze z przedmową Stalina.

                          I też to nikomu nie przeszkadza.

                          • igor_uk Re: A tak na poważnie. 06.09.11, 12:19
                            pimpusik,"Romeo i Julia" nie czytales,sam stwierdziles,nie bedziesz czytac bajeczki.Hegla i Marksa nie czytales,nu bo po cholere te starocie czytac.
                            To w takim razie ja cie pytam,palanta debilnego,jak nie czytales ,a nie jednego ,a nie drugiego,to po kuj udajesz z siebie znawce w tych tematach?
                            A poza tym,ja cie rowniez lubie.
    • jk2007 polskie Kp4 06.09.11, 11:28
      "W latach 1950-1957 zbudowano ich 790 w Fabloku w Chrzanowie, z tego wszystkie, poza 14 nieprzyjętymi przez odbiorcę, trafiły do ZSRR. Ponadto 87 parowozów, przystosowanych do szerokości toru 762 mm, wyprodukowano w latach 1951-1959 dla Chin, z czego część trafiła do Korei Północnej"
      szhaman.livejournal.com/853386.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka