swiblowo Re: Ostrzeznie dla jaczejki 22.10.11, 19:55 Jest praca, sa straty. Troche im zajela czasu ta lapanka. Odpowiedz Link Zgłoś
swiblowo Re: Praca 22.10.11, 20:25 Malo wiesz o pracy jaczejek. To praca za pieniadze. Angielscy szpiedzy tez buduja socjalizm? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Mysle 22.10.11, 20:31 ze Anglicy juz nie szpieguja. Nawet juz nowego Jamesa Bonda nie da rady sfilmowac. Pieniedzy braknie. Chyba brakuje motywacji. PF Odpowiedz Link Zgłoś
swiblowo Re: Mysle 22.10.11, 22:21 A jakim cudem wykrywaja sieci Al- kaidy ciut nie kazdego dnia w Londynie? Krolowa ma pod reka tylko Jamesa? Jamesa Holmsa? Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Nu swiblowo 22.10.11, 22:26 "wykrywaja sieci Al- kaidy ciut nie kazdego dnia w Londynie" Albo pijesz albo piszesz. Jednoczesnie nie da rady. PF Odpowiedz Link Zgłoś
swiblowo Re: Nu swiblowo 22.10.11, 22:31 Ja jestem wrogiem alkocholu. Teoretycznie :))) Ale Ty nie w kursie co w Londynie bo Ty Francuz. Ale z tym Holmesem to by sie zgadzalo, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Niedawno 22.10.11, 22:36 cytowalem Holmesa, indeed:) A co do Anglosasow to narod sie przygotowuje na spotkanie na szczycie rugby Francja - Nowa Zelandia. Wiec faktycznie, do jutra wieczorem nienawidzimy tych jeleni... Milo bylo pogadac. 3m sie PF Odpowiedz Link Zgłoś
romrus A nie mowilem... 22.10.11, 22:45 polski_francuz napisał: > narod sie przygotowuje na spotkanie na szczycie rugby Francja - Nowa Zelandia. ...ze Francja zagra w finale?)) Niestety, jutro bez szans. Allblacks ja rozwala. Ale 2 miejsce tez dobrze. Szeczerze mowiac, grala Francja tym razem nie za bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Jeszcze Francja nie zginela 22.10.11, 22:50 poki my zyjemy:) Pozywiom uwidim. Pozdro PF Odpowiedz Link Zgłoś
romrus Re: Jeszcze Francja nie zginela 22.10.11, 23:11 polski_francuz napisał: > poki my zyjemy:) > Pozywiom uwidim. Zycze powodzenia, ale niestety poziom zespolow rozny. Jak bys w boksie jeden warzyl 100, a drugi 80. Bylo ze Francja wygrywala z NZ, ale we Francji. U siebie ty monstry.. www.youtube.com/watch?v=3GpTsPNwwms&feature=related ...nie popuszcia. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Re: Ostrzeznie dla jaczejki 22.10.11, 20:10 pewnie potrwalo zanim ten pan ( to malzenstwo) doszedl do stanowiska umozliwiajacego mu szpiegowanie. On pracowal w firmie bedacej dostawca czesci dla niemieckiego koncernu samochodowego. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Akcent 22.10.11, 20:14 juz bym dawno siem zapisal do wysokoplatnych prac w sluzbach, tylko mnie akcent przeszkadza. Cholera wie jak sie go pozbyc. Moze Eva tu pomoze? PF Odpowiedz Link Zgłoś
romrus I co? 22.10.11, 20:15 mara571 napisała: > pewnie potrwalo zanim ten pan ( to malzenstwo) doszedl do stanowiska umozliwiajacego mu szpiegowanie. > On pracowal w firmie bedacej dostawca czesci dla niemieckiego koncernu samochodowego. To akurat odpowiednie stanowisko? Ty czesci mozna kupic w kazdym sklepie. Jego praca nie byla zwiazana z legalnym zawodem. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 pisalam po wysluchaniu wiadomosci telewizji 22.10.11, 20:38 publicznej. Offenbar sei das Paar noch zu Zeiten des sowjetischen Geheimdienstes KGB angeworben worden. Der Mann habe bei einem Autozulieferer gearbeitet und den Betrieb ausgespäht, berichtete der "Focus" weiter. Pare zwerbowano jeszcze za czasow KGB. Mezczyzna pracowal dla dostawcy czesci zamiennych i szpiegowal w w zakladzie. Romrusie, moze nie uwierzysz, ale w Niemczech dostawcy czesci zamiennych sami maja dzialy badawczo-rozwojowe. Przyjaciel syna pracuje nad rozwojem czesci nie w koncernie, ale w takiej firmie w bawarii. www.tagesschau.de/inland/spione108.html PS na torp pary wpadli Amerykanie przy okazji tej afery w zeszlym roku. Odpowiedz Link Zgłoś
romrus Re: pisalam po wysluchaniu wiadomosci telewizji 22.10.11, 21:01 mara571 napisała: > Pare zwerbowano jeszcze za czasow KGB. Mezczyzna pracowal dla dostawcy czesci z > amiennych i szpiegowal w w zakladzie. > Romrusie, moze nie uwierzysz, ale w Niemczech dostawcy czesci zamiennych sami m > aja dzialy badawczo-rozwojowe. Agent wywiadu nie koniecznie szpiguje we wlasnym zakladzie i nawet nie koniecznie w tym kraju, gdzie mieszka. To o wiele bardzej skomplikowane. To ze on 20 lat szukal tajemnic w zakladzie czesci zamiennych dla samochodow to smiesznie. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 romrusie to niemiecka wersja oficjalna 22.10.11, 21:13 wkrotce pewnie dowiemy sie wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
romrus Re: romrusie to niemiecka wersja oficjalna 22.10.11, 21:43 mara571 napisała: > wkrotce pewnie dowiemy sie wiecej. Moze tak, a moze i nie))) Oficialnie chyba nawet jeszcze nie oswiadczyli ze pracowal na nas. A to w ogole nie do wiary: "Jak podaje "Spiegel", w momencie akcji komandosów z GSG-9 Heidrun odsłuchiwała zaszyfrowany meldunek radiowy". I tytul: "Rosyjscy szpiedzy wpadli w Niemczech. Jeden na gorącym uczynku" Jaki uczynek, jakie radio, XXI wiek na dworze, a tu prosze - tylko Sztirlica z walizka brakuje))) Odpowiedz Link Zgłoś
igor_uk mara. 22.10.11, 22:35 jak widze,karmia was bzdurami. Zatrzymani,to obywatele Austrii ,ktore do Niemiec,20 lat temu,przyjechali z jednego z Panstw Poludniowej Ameryki (prawdopodobnie z Meksyki),z narodowosci Peruwianka i Argentynczyk (niezly pasztet!). To co pisza wasze media,to naprawda scenariusz do filmu o szpiegach,z lat 50-ch,kiedy agenci poslugiwali sie radiostacjami. Ja nie twierdze,ze te ludzi nie pracowali na Rosje,ale to co robia w tej chwile z ta sprawa,wyglada na jakas prowokacje,tym bardziej,ze oficialne dane w tej sprawie beda ogloszone dopiero w poniedzialek.Ale z tego co jest wiadomo na ta chwile,to tylko to,ze te ludzi mogli miec znajomosc z Chapman.Ponoc na slad tych "agentow" niemieckie sluzby specjalne naprowadzili Amerykanie. Jak to wszystko okaze sie,zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 to pochodzenie z Poludniowej Ameryki 22.10.11, 22:55 to tzw legenda. Sprawdzono zarowno w Peru jak i Argentynie: ani on ani ona tam sie nie urodzili. Andreas A. jest w Niemczech od 1988 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_uk Re: to pochodzenie z Poludniowej Ameryki 22.10.11, 23:01 Aha,mara,dzis zatrzymali i juz dzis okazalo sie,ze w Peru takowej osoby,ktora wyjechala ponad 20 lat temu,nie znaczy sie.Ty,mara,chyba uwazasz,ze w Peru jest powszechna komputerizacja i wystarcze wrzucic do komputera haslo i on cie wyda inforacje o wszystkich Peruwanczykach za ostatnie 20-30 lat. Mara,nie wierz wszystkiemu,o czym czytasz w mediach. Pierwsza informacja,ze paszporty austryjackie byli falszywymi,okazala sie zwykla kaczka dziennikarska.Zreszta,jak na razie,to nic nie jest pewnego. Rok temu rowniez w Niemcach zatrzymali agenta i media odrazu podali,ze ruskiego szpiega,ale jak okazalo sie,agent byl brytyjski.Pamjetasz? Odpowiedz Link Zgłoś
przyjacielameryki Re: pisalam po wysluchaniu wiadomosci telewizji 22.10.11, 22:15 romrus napisał: > e. > > Agent wywiadu nie koniecznie szpiguje we wlasnym zakladzie i nawet nie konieczn > ie w tym kraju, gdzie mieszka. To o wiele bardzej skomplikowane. > To ze on 20 lat szukal tajemnic w zakladzie czesci zamiennych dla samochodow to > smiesznie. > Romrus, przecież Rosja potrzebuje modernizacji. Wszystko układa się w logiczną całość Szpiegostwo to oczywiście stary rosyjski sposób pozyskiwania nowych technologii. Odpowiedz Link Zgłoś
romrus Re: pisalam po wysluchaniu wiadomosci telewizji 22.10.11, 22:31 przyjacielameryki napisał: > Romrus, przecież Rosja potrzebuje modernizacji. Wszystko układa się w logiczną całość > Szpiegostwo to oczywiście stary rosyjski sposób pozyskiwania nowych technologii. Stary i skuteczny, czemu przykladem sluza Chiny. Kiedys w ten sposob znalalzlismy technologie bombki-A, dzienki ktorej zyjeme spokojnie bez szans na przymusowa demokratizacje i modernizacje przez twoich kumpli. Ale szpiegowac zaklad czesci zamiennych dla samochodow zeby zmodernizowac Lade - to sa jaja))) Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: Ostrzeznie dla jaczejki 22.10.11, 21:53 Czyżby Efcia dostała liścik od Schroeddiego z Moskwy i wpadła w trakcie jego dekodowania? Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
przyjacielameryki Re: Ostrzeznie dla jaczejki 22.10.11, 22:12 polski_francuz napisał: > GSG-9 czuwa > > PF Eva15 zamilkła! Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Korzysta z weekendu 22.10.11, 22:16 pewnie. Juz chcialem zlosliwie napisac, ze i Jorla o dziwo nie ma ale sie w pore powstrzymalem. Weekend to weekend. Trza troche odpoczac. Tym bardziej, ze przez ostatnich kilka dni propagandzila jak Goebbels:) PF Odpowiedz Link Zgłoś
przyjacielameryki Re: pefcia. 23.10.11, 11:49 igor_uk napisał: > Ale swinia z ciebie. Ooooooooo, Igor jest! Brawo! A już martwiłem się o Ciebie! Odpowiedz Link Zgłoś
igor_uk53 Re: pefcia. 23.10.11, 12:02 p.a. ,ty co,na kacu obudzil sie? O mnie nie martw sie,jestem zawsze na sluzbie(he,he). Odpowiedz Link Zgłoś
przyjacielameryki Re: pefcia. 23.10.11, 12:08 igor_uk53 napisał: > p.a. ,ty co,na kacu obudzil sie? > O mnie nie martw sie,jestem zawsze na sluzbie(he,he). Jgor, ja się cieszę że jeszcze nie wpadłeś. W gruncie rzeczy już przyzwyczaiłem się do Ciebie i gdyby się okazało, że . . . . . . . . . . . . . ., i zniknąłbyś, to byłoby szkoda! Mówię szczerze! Odpowiedz Link Zgłoś
igor_uk Re: pefcia. 23.10.11, 12:15 Takie ,jak ja,nie wpadaja. jestem zbyt dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
przyjacielameryki Re: pefcia. 23.10.11, 13:37 igor_uk napisał: > Takie ,jak ja,nie wpadaja. jestem zbyt dobry. Ale lepiej uważaj na poczęstunek herbatką! Bywają szkodliwe dla zdrowia! Odpowiedz Link Zgłoś
igor_uk Re: pefcia. 23.10.11, 14:30 Naprawda wierzysz w bzdury,ze mozno wypic herbatke z polonem i tak wygladac? Nie p.a.,jak by Litwinienko wypil by herbatke z polonem210,to wygladal by tak , postaralem sie dla ciebie i dostosowalem zdjecie do tego,jak by mogl wygladac Litwinienko,jak by naprawda wypil herbate z polonem. W pierwszej kolejnosci musieli by powstac wrzody na wargach,poniewaz polon by odrazu ich spalil.Reszte,co by dokonalo sie w srodku organizma,trudno tobie wyobrazic,poniewaz nie masz dla tego odpowiedniej wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
dystans4 Re: pefcia. 25.10.11, 23:20 Czy ja wiem? O chemii nie mam pojęcia, a takie skutki mogłoby wywołać coś, co wchodziłoby w reakcje chemiczne. To nie skutek radiacji. Uran 238 jest mało radioaktywny, ale wchłonięty w postaci pyłu potrafi zabić. Nie patrzyłem, jak najczęściej się rozpada polon (chyba alfa), ale co by nie było, rozpad takich skutków by nie wywołał. Zresztą, czytałem, że polon jest dość powszechnym sposobem uśmiercania w tych środowiskach (b. drogim). I każdy reaktor daje swoją "sygnaturę" - chyba na Polit.Ru podawali, z którego pochodziła trucizna dla Litwinienki. Jeszcze podawali, że herbata z polonem jest lekko gorzka. Ciekawe, kto to sprawdzał. Putin mówił, że Litwninienko i Ługowoj są do siebie podobni. Obaj chcieli zarobić na sprzedaży kompromatu (ale nie tego z Internetu). Ługowoj został zatrzymany przy wylocie, dostał propozycję nie do odrzucenia i ją przyjął. Mnie te historie nie dziwią, ani mi się podobają. A kogoś z FSKN zatruli w FSB, jak tam był i czegoś się napił. W czasie, kiedy aresztowano gen. Bulbowa, kiedy Kommersant' opublikował list Kriuczkowa i Co. B. ciekawie komentował ten list Filin. Filin - gołąbek pokoju :D. A wcześniej na forum.msk pisał o socjalistycznej ojczyźnie, której jest wierny. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: buldog. 26.10.11, 12:29 To chciałeś umieścić? dystans, polon 210 rozpadając się ,wydziela ogromne ilości ciepła. Litwinienko,tak naprawdę,nie mógłby szklanki wziąć do reki,czemu wyjaśnię pozniej. 1 gram p.210 ,a właśnie o taką ilość chodzi w tak zwanej sprawie Litwinienki, wydziela przy rozpadzie blisko 1320 brytyjskich jednostek ciepla .Tak naprawdę, gdyby do szklanki z herbatą wrzucili 1 gram p.210, to by szklanka, gdyby była ze szkła, stopiłaby się momentalnie, dlatego uważam, że to głupota .Ale wystarczy kilkadziesiąt nanogramów, żeby u Litwinienko powstały takie wrzody. buldog, przecież wspominałem ci, że mój ojciec był wybitnym geologiem, specjalistą od poszukiwań metali ciężkich (uranu), w domu książek o tym była masa. A wiesz, że w "łunochodach"do ogrzewania, a ono musiało być, żeby wszystko nie zamarzło, wykorzystywany był właśnie polon210? Taka ciekawostka. -- W Wikipedii przeczytałem, że jeden gram wydziela ciepło z mocą 140W i nie chciało mi się już samemu przeliczać (a rozpad jest alfa, wredny dla człowieka). To w żadnym razie nie starcza do stopienia szklanki, z zagotowaniem wody w niej byłyby trudności. Z tym, że jak pamiętam, użyto chyba miligrama, a to daje moc nieistotną (0,14W). W necie po rosyjsku nic o tym nie widać (Yandex nie widzi). Zresztą, temat nigdy mnie nie interesował i prawie nic nie wiem i nie chcę się wymądrzać. Pozdrowienia, bul. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: pefcia. 26.10.11, 11:53 Spróbuję coś jeszcze znaleźć. Przede wszystkim na temat ilości polonu. Na jednego człowieka, to pewnie by mikrogramy starczyły. buldog. Odpowiedz Link Zgłoś
jk2007 zaspiewajmy! 22.10.11, 22:38 www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=9OXobtKBMI8#at=49 Odpowiedz Link Zgłoś
rusek111111 Ostrzeznie dla francowatych 23.10.11, 11:36 emigrancikow,hehe demotivation.me/images/20111020/362q41zx4iwt.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
jorl Re: Ostrzeznie dla jaczejki 23.10.11, 19:28 mara571 napisała: > Romrusie, moze nie uwierzysz, ale w Niemczech dostawcy czesci zamiennych sami m > aja dzialy badawczo-rozwojowe. > Przyjaciel syna pracuje nad rozwojem czesci nie w koncernie, ale w takiej firmi > e w bawarii. Wielkie mi mecyje, to normalni ludzie wiedza. Ale nie forumowicze FS oczywiscie wliczajac Ciebie mara. Tez jestesmy dostawcami dla firm i mamy wlasne biura konstrukcyjne. Wlasnie tym roznia sie dostawcy czesci np. w Polsce do Montowni im. Balcerowicza ze oni produkuja wg. dostarczonej dokumentacji i procedur testowania zrobionych nie w Polsce. Jakos mara tego nie wiesz bo sie Tobie wydaje ze w Polsce fabryki sa podobne jak w Niemczech czy innym Zachodzie. Gdzies przeczytalem PFa ze sie martwi o mnie czy nie jestem szpiegiem. A wiec nie wiem czy sa szpiedzy do tego potrzebi. My wysylamy mailami, bez zadnych szyfrowa, schematy, dokumentacje, praktycznie wszystko co pisemnie sie tworzy. Nawet sie smiejemy, jak mail sie opoznia ze najpierw Amis go czytaja bo serwery netu stoja (glownie) u nich. Nie tylko my tak robimy robia i inni. Naprawde nie wiem co to komu moze dac takie czytanie. No chyba ze chce 1:1 skopiowac. Bezmyslnie. Chinczycy? Pozdrowienia Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Szpiegostwo przemyslowe 23.10.11, 19:48 kazdy z nas uprawial tak czy inaczej. Inteligentni ludzie wiedza co jest wazne a co nie. O wszystkim sie mowi, tylko nie o tych dobrych, naprawde dobrych ideach. Te sie realizuje i ani mru, mru nikomu. Mnie sie chcialo smiac jak, kilka lat temu; jedna pani z jednego uniwerku robila zdjecia u mnie w laboratorium. I tak z tych zdjec niewiele zrozumie. Gdyby sie grzecznie popytala to bym sam powiedzial. Z wyjatkiem tych dobrych, naprawde dobrych idei. Jada jutro do Chin sluzbowo na kilka dni ciekaw jestem kraju i ludzi. PF Odpowiedz Link Zgłoś
jorl Re: Szpiegostwo przemyslowe 23.10.11, 20:03 OK PF jasne ze warto zobaczyc cos u konkurencji. Ale to warto tylko wtedy jak konkurencja prawie dokladnie ta konkurencja jest czyli robi cos calkiem podobnego. A z Rosji? Jak odpatrza co robimy dla konkretnego producenta jakiegos dzwigu to niewiele im to da. Bo przeciez, to nie Chiny mysle, nie beda wiernie powtarzali cos co ktos wymyslil. Ale jak nasz konkurent dostawca do tego samego odbiorcy cos u nas podpatrzylby i dzieki temu moglby nas wykopac jako dostawce to nie jest to wykluczone ze ma to sens. Kazdy robi jakis inny system i trudno aby Rosjanie akurat taki chcieli robic jaki ma nasz odbiorcy. Rozwiazan jest mnostwo roznych. Dla kreatywnych a nie kopistow. W Chinach bylem w maju zeszlego roku. Pare miast, Pekin Szanghei Wuchan, ta stolica cesarska (stara) i jeszcze troche innych miejsc. Statek, pociag bus samoloty. Nie wiem czy cos zobaczysz, jak ja jestem gdzies sluzbowo to co sie zobaczy? Prawie nic. Bedziesz mial hotel na calym Swiecie sa podobne tylko w Chinach akurat Chinki sie usmiechaja co najwyzej bedziesz mogl poprobowac dziwnych i dla mnie niedobrych potraw. Ale i dobre sa tez. A gdzie bedziesz? Pekin czy Szanghei? Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Szpiegostwo przemyslowe 23.10.11, 20:07 W Quingdao w prowincji Shandong. Co do podrozy sluzbowych masz racje. Ogladne najwyzej centrum handlowe:) PF Odpowiedz Link Zgłoś
jorl Re: Szpiegostwo przemyslowe 23.10.11, 20:25 polski_francuz napisał: > W Quingdao w prowincji Shandong. spojrzalem w Wiki, byla moja, bo niemiecka, kolonia PF! Ale to jest konferencja uniwesytecka nie przemyslowa chyba? Na te Swieta chcialem pojechac na Rundreise po Namibi. Tez moja byla kolonia. Ale lot dwie przesiadki, odechcialo mi sie. Niedawno z naszymi klientami bylem na budowie tego nowego lotniska Schönefeld. Taka wycieczka z przewodnikiem, mozna jak sie zaplaci naturalnie. Fajnie bylo to zobaczyc, w czerwcu 2012 ma byc otwarcie mysle ze na nastepne Swieta bede mial bezposredni, a nie przez Frankfurt, lot do Namibii. To sie wtedy wybiore. Ten przewodnik opowiadal ze przeprowadzka z starego terminalu do nowego odbedzie sie jednej nocy od 24h do 5h. 2 tys ciezarowek bedzie to robilo bo lotnisko od 5h zaczyna nowa prace. A konczy o tej 24h. Maja przyjechac ludzie z München do pomocy bo oni sie juz tak przeprowadzali przed kilku laty, maja doswiadczenie. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Szpiegostwo przemyslowe 23.10.11, 20:34 Zaproszony zostalem do dania kilku wykladow na jednym z tamtejszych uniwerkow. Kolonia? Na sowas? Mnie chinski kolega powiedzial, ze to miejsce przyjemne do zycia i dobra kuchnia. Ale jestem tam tylko 3 dni a po powrocie czekaja mnie nowe wyklady do przygotowania. PF Odpowiedz Link Zgłoś
jorl Re: Szpiegostwo przemyslowe 23.10.11, 20:43 polski_francuz napisał: > Zaproszony zostalem do dania kilku wykladow na jednym z tamtejszych uniwerkow. > > Kolonia? Na sowas? Mnie chinski kolega powiedzial, ze to miejsce przyjemne do z > ycia i dobra kuchnia. Ale jestem tam tylko 3 dni a po powrocie czekaja mnie now > e wyklady do przygotowania. > Jasne ze byla niemiecka kolonia! Ale jak tak mozesz wiecej sie dowiedziec. Ja bym, jak sie tylko by dalo, gadal ze studentami i innymi tak ktorych spotkalbym. Naturalnie wyklady swoja droga. Ja gadalem z przewodnikami. Mielismy jedna przewodniczke na stale, jezdzila i mieszkala z nami ale w kazdym miejscu mielismy miejscowego do tego. I jak sie dawalo staralem sie pogadac jak sie im zyje. I sporo sie dowiedzialem. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś