lubat
13.12.11, 14:35
Takim tytułem TV Deutsche Welle potraktowała swoich widzów.
Dla polskich nawróconych z marksizmu na liberalizm w wersji hart ekonomistów to oczywista herezja, ale oni udokumentowali to liczbami, w wielu płaszczyznach.
Pokazano m.in. tabelę średnich płac/godz. i tak się jakoś składa, że najwyższe płace są w krajach, które mają najmniejsze problemy budżetowe i gospodarcze. Nie mogę niestety odnaleźć tabelki, pokazanej w TV, ale tam na pierwszym miejscu była Belgia ze średnią płacą 38 euro/godz., Niemcy chyba czwarte lub piąte miejsce - 29 euro, a ostatnie miejsce (to podkreślono w komentarzu) z płacą 7 euro/godz. zajmuje ... zielona wyspa - Polska.
Forumowi mędrcy ironizują, że Rosja eksportem surowców stoi - nas widzą postronni jako kraj stojący eksportem najtańszej siły roboczej.
Przy okazji rozprawiono się z ulubioną tezą liberastów, że płace muszą być obniżane, bo przecie Chińczyki, bo kryzys itp. Otóż w Niemczech (wg tejże informacji) w branżach, które muszą ostro rywalizować z importem chińszczyzny, płace są znacząco wyższe, niż w tych, które nie mają chińskiej konkurencji.
Nawiasem mówiąc, fakt, że im niższe płace dla pracowników, tym bardziej zacofane gospodarczo jest społeczeństwo nie jest czymś nieznanym.
Historycy zajmujący się sprawami gospodarki już dawno opisywali, że istotnym czynnikiem rozwoju Europy Zach. było odejście od bezpłatnej pracy (pańszczyzny), podczas gdy na wschodzie, gdzie ona przetrwała do połowy 19 wieku trwało zacofanie i bida. Także w Polsce międzywojennej płace były tak niskie, że nie opłacało się stosować mechanizacji, z wiadomym skutkiem.
www.dw-world.de/dw/article/0,,15596457,00.html