polski_francuz
02.01.12, 19:50
Der Spiegel uwzial sie na prezydenta Niemiec Wulffa .
Przeczytalem uwaznie cala story (cover story w przedostatnim Spieglu) by zrozumiec co mu sie zarzuca. Ano wzial pozyczke od bogatego przyjaciela rodziny na 4% zamiast na bankowe 5%. Przyjaciel byl zadowolony bo w 2009 roku trudno bylo dobrze inwestowac pieniadze. Wulff by zadowolony bo oszczedzil sobie 1 %. A ze to byl przyjaciel rodziny od wielu lat nie mialo to charakteru przekupstwa.
Mozna zarzucic mu, ze nie powiedzial prawdy na pytania w parlamencie Dolnej Saksonii w 2009. Ale to byly w koncu, jego prywatne sprawy. Stracil nerwy ostatnio jak dowiedzial sie, ze Bild chce publikowac cala historie o kredycie.
Media niszcza goscia, ktory jest moze bezbarwny ale nie jest nieuczciym czlowiekiem. Moze troche lubi blichtr (wzial sobie nowa zone i troche duzo wydaje na zamek Bellevue - siedzibe prezydentow) ale 85% Niemcow blichtr lubi wiec jest taki jak inni.
Troche mi zal patrzec na taka nagonke i wstyd mi za moj ulubiony tygodnik, ze sie tak zneca nad tym gosciem, ktory sie wybil z nizin spolecznych i wydaje sie byc spokojnym czlowiekiem.
PF