mara571
15.02.12, 21:36
Na Facebooku powstaa wielotysieczna grupa zadajca surowego ukarania Hamsy Kaschgariego, dziennikarza, ktory na Twitterze prowadzil fikcyjna rozmowe z Mohamentem.
Wpis wywolal oburzenie prawdziwych wyznawcow jedynej prawdziwej religii i Hamsa Kaschgari postanowil uciec do Australii. Niestety musial wyladowac w muzulmanskiej Malazji, gdzie zostal aresztowany i odeslany do Arabii Saudyjskiej.
Tam grozi mu kara smierci za bluznierstwo.
Na Facebooku powstala w miedzyczasie grupa obroncow Hamsy Kaschgariego, ktory liczy zaledwie 700 osob.
Jak na razie nie slyszalam glosow oburzenia lewackich poliytkow, zwolennikow multikulti.
A normalnie ustawiaja sie dosc szybko przed kamerami, kiedy pokrzywdzony zostaje czlonek jakiejs mniejszosci, kiedy na trzeba skrytykowac faszystow (prawdziwych i wydumanych) lub zaatakowac chrzescijan a w szczegolnosci KK.
Ciekawe co zrobi Facebook, bo i tak zle i tak niedobrze. Zezwolajac na dalsze istnienie grupy fanatykow przyczynia sie do siania nienawisci na tle religijnym, zablokowanie bedzie oznaczalo uzycie cenzury.
www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,815501,00.html