jot-es49
29.02.12, 06:58
Takim słowem, za naszą wschodnią granicą, określana jest od dłuższego czasu nasza, polska, polityka zagraniczna.
Ostatnio popis w tym względzie dał tzw. Minister Spraw Amerykańskich... ups... Zagranicznych...
Nie sprzyja to stanowisko w żadnej mierze ani poprawnym stosunkom politycznym czy międzyludzkim a zdecydowanie szkodzi stosunkom gospodarczym. Naprawdę wiem co piszę, gdyż to odczuwam na własnej kieszeni, niestety.
Zamknięcie granic Białorusi przed tranzytem do i z Rosji przyniesie nam więcej szkody niż zakładanego przez MSZ pożytku politycznego. Takie postępowanie bowiem usztywni jedynie pozycję Łukaszenki. I tak długo jak długo popierać będziemy różnych politycznych awanturników (w osądzie władz danego kraju) stracimy więcej niż zyskamy.
Droga jest jedna - można starać się rozmawiać, mediować, przekonywać obie strony sporu na drodze oficjalnej i legalnej - np. zapraszając parlamentarzystów i opozycjonistów do Polski w celu wspólnych rozmów, ale jednocześnie wystrzegając się pouczania i jednostronności.
Sami, jako Polacy, nie znosimy jak nas obce państwa pouczają jak mamy żyć i działać - nie czyńmy zatem tego w stosunku do innych nacji.
Jasne, że nie wszystkim muszą podobać się rządy dyktatorskie ale czy tylko dlatego mamy, wzorem jankesów, cywilizować tych ludzi na siłę?
Czy rzeczywiście tylko my mamy placet na nieomylność?
Czy rzeczywiście ta nasza obecna demokracja jest realizacją marzeń milionów naszych obywateli?
Zatem jeśli odpowiemy sobie na te pytania, być może zrozumiemy postępowanie rządu Słowenii, która interesy gospodarcze postawiła wyżej niż polityczne naciski.
Uważam bowiem, że o wiele łatwiej rozmawia się, nawet z dyktatorami, jeśli widzą w nas ludzi zainteresowanych ich rozwojem gospodarczym i współdziałaniem z nimi na różnych płaszczyznach...
Ale cóż, polska mocarstwowość, szlachciurskie wymachiwanie szabelką, wywyższanie się ponad sąsiadów daje o sobie znać w wystąpieniach tych co się mienią cywilizatorami współczesnej sceny politycznej...
Więcej pokory zdało by się co poniektórym...
Pozwólmy naszym sąsiadom tak żyć jak im to odpowiada i nie usiłujmy naprawiać całego zła tego świata...
Tylko na tym zyskamy...