Dodaj do ulubionych

Clintonowa w Afryce.

13.08.12, 22:48
Hillary osobiscie postanowila sprawdzic,skad pochodzi jej szef(he,he) i jak zwykle,nie mogla nie palnac glupote,od ktorej w calej Afryce dostali kolki ze smiechu.Przemawiajac w Dakarze,Clintonowa powiedziala,majac na wzgledzie Chiny ,jako tych,kto skubie Afryke:
"The days of having outsiders come and extract the wealth of Africa for themselves, leaving nothing or very little behind, should be over in the 21st century"
(dla niekumatych w angielskim - Dni ,w ktorych przychodza obce,zeby wydobyc dla siebie bogatctwa Afryki,nie pozostawiajac po sobie nic,lub nie wiele, musza pozostac sie poza 21 wiekiem).
Chyba zgodzicie sie z tym,ze te slowa z ust przedstawiciela USA brzmia, jakas dziwnie,zeby nie powiedziec glupio.

A czy az tak zle sa Chiny dla Afryki ? Co o tym mowia liczby?
- Zgodnie z danymi ONZ wzrost PKB Afryki w ostatnich latach wynosi 5% i do 2015 roku ma wyniesc 7% .
Czyzby Chiny nie pozostawiaja po sobie nic?

Wracajac do wizyty.
Kraje,ktore Clintonowa odwiedzila,mozno podzielic na trzy grupy:

1.Wasaly .Ich Hillary pochwalila za dobre zachowanie.

2.Bogate w rope (Nigeria,Poludniowy Sudan).Tu Hillary nie skapila sie na obiecanki.Obiecala wszystko,wlacznie ze wsparciem wojskowym,przeciwko Sudanu (temu nie wlasciwemu), a Nigerii wsparcie w walce z organizacjami terrorystycznymi.

3. RPA (czlonek BRICS-osobna "grupa").Tu Clintonowa miala najciezej.Bo miala sklonic RPA do wspolnych dzialan przeciwko Iranu i Syrii,ale nic nie wskorala,poniewaz RPA ma dobre stosunki z ajatollahami ,a w ramkach BRICS ona sprzeciwia sie jakiemu kolwiek nacisku na Iran i Syrie.

W sumie wyjazd mozno nazwac nieudanym.Nie udalo sie Hillary namowic Kraje afrykanskie na zerwanie stosunkow z Chinami,bo nie miala nic do zaoferowania konkretnego,czyli kasy,bo takowej Stany nie posiadaja .A Chiny nie wiedza co robic ze swoja.Do tego Chiny nie obchodza prawa czlowieka,czy dyktatorskie rzady poszczegolnych Krajow.Pomoc Chin jest widoczna.Chiny tam buduja drogi,kolei,mosty,elektrownie wodne,nowe porty.Inwestuje w duzy biznes,jak rowniez rozwijaja maly ,lista jest dluga,a efektem wspomniany wzrost PKB.
A co na to Stany?
Zwiekszyli swoja obecnosc wojskowa i tylko tyle .
Czy Stany pogodza sie z utrata Afryki? Sadze,ze nie.Czyli beda nowe rewolucje,wiosne,a moze i zimy,tylko tym razem Afrykanskie.
I znow bedzie mowa o lamaniu praw czlowieka,o narodach,ktore dalej nie moga cierpiec zamordyzmu wladz.Znow bedzie lac sie krew i to wszystko tylko dla tego,zeby garstka ludzi na zachodzie mogla zyc ponad stan.


p.s. temat rzeka.Mam nadzieje,ze czarny kontynent zainteresuje forumowiczy.



Obserwuj wątek
    • 7zahir Re: Clintonowa w Afryce. 14.08.12, 12:17
      Trochę o chińskim sposobie postrzegania relacji z ameryką pisze Zeitegeist w tym poscie:
      forum.gazeta.pl/forum/w,50,137663510,137663510,na_goraco_z_Pekinu.html
      Mamy więc okazję spojrzeć na poruszany przez Ciebie problem z 2-ch stron, a moze raczej 3-ch - bo z rosyjskim komentarzem :-)
      • igor_uk 7zahir 14.08.12, 16:50
        Mnie absolutnie nie chodzi o stosunki chinsko-amerykanskie,mnie nawet nie chodzi o role Chin w dzisiejszej Afryce . Mnie chodzi o najgorszego Sekretarza Stanu USA od czasu powstania tego Panstwa. Hillary Clinton psuje wszystko,czego tylko dotknie .Osmiesza sie sama,osmiesza Ameryke.A kiedys mowilo sie o niej,jako mozliwym Prezydencie USA. Widac Pan Bog jednak ma Stany w swojej opiece,ze do tego nie dopuscil (he,he).

        Zalinkowany przez ciebie watek czytalem.Napisany jest bardzo barwnym jezykiem,czyta sie naprawde fajnie,ale kto chociaz by troche czytal cos o Chinach,nic nowego w nim dla siebie nie odkryl.
        W sumie zalinkowany przez mnie artykul w calosci pokrywa sie z tym,co napisal Zeitegeist,o"walce" Chin i Stanow o Afryke.
        • 7zahir Re: 7zahir 14.08.12, 20:10
          igor_uk napisał:

          > Zalinkowany przez ciebie watek czytalem.Napisany jest bardzo barwnym jezykiem
          > ,czyta sie naprawde fajnie,ale kto chociaz by troche czytal cos o Chinach,nic n
          > owego w nim dla siebie nie odkryl.
          > W sumie zalinkowany przez mnie artykul w calosci pokrywa sie z tym,co napisal
          > Zeitegeist,o"walce" Chin i Stanow o Afryke.>

          Widać nie dośc dokładnie czytałeś ten wątek, skoro odpisałeś Alexowi:

          Nic mnie nie wiadomo o tym ile jest chinskiego chlopa bez baby ,jak Tobie tak powiedziali,mozliwe ze w tym cos jest.

          Zetegeist opisuje w nim również rezultaty programu: 1 rodzina - 1 dziecko.
          Stąd przewaga liczby mężczyzn nad kobietami w Chinach.
          • igor_uk Re: 7zahir 14.08.12, 20:38
            Widac,7zahir ,nie masz pojecia o tym,co to jest ironia.
            Moi slowa byli odpowiedzia na to stwierdzenie Alexa:
            "3. Od dwoch przyjaciol wysokiego szczebla technicznego w firmach niemieckich"

            p.s. Tylko tyle zauwazylas w mojej odpowiedzi? A co z "bohaterka" tego watku?
            • 7zahir Re: 7zahir 14.08.12, 20:45
              igor_uk napisał:

              > Widac,7zahir ,nie masz pojecia o tym,co to jest ironia.

              Nie wyczułam ironii - to fakt :-)

              > Moi slowa byli odpowiedzia na to stwierdzenie Alexa:
              > "3. Od dwoch przyjaciol wysokiego szczebla technicznego w firmach nie
              > mieckich"

              >
              > p.s. Tylko tyle zauwazylas w mojej odpowiedzi? A co z "bohaterka" tego watku?

              Mało mnie ona interesuje.

              Ciekawsze są roszady w Afryce - od jej podziału kolonialnego 26 lutego 1885 roku w Berlinie
              www.planeteplus.pl/dokument-berlin-1885-podzial-afryki_38752
              do czasów obecnych. Ciekawe co będzie dalej.
              • igor_uk Re: 7zahir 14.08.12, 20:54
                Uwazam,ze Afryka bedzie nastepnym teatrem walki o wplywy .Zachod w pewnym momencie porzucil ten kontynent (tylko Francuzi cos tam probowali majstrowac) ,a okazalo sie,ze "Святo меcтo пycтo не бывaет" i tam niepostrzezenie zadomowili sie Chinczyki.
                Za 10 lat mapa Afryki bedzie nie aktualna.
                • 7zahir Re: 7zahir 14.08.12, 21:02
                  igor_uk napisał:

                  > Uwazam,ze Afryka bedzie nastepnym teatrem walki o wplywy .Zachod w pewnym momen
                  > cie porzucil ten kontynent (tylko Francuzi cos tam probowali majstrowac) ,a oka
                  > zalo sie,ze "Святo меcтo пyc&#
                  > 1090;o не бывaет" i tam niepostrzezen
                  > ie zadomowili sie Chinczyki.
                  > Za 10 lat mapa Afryki bedzie nie aktualna.>


                  Mysle,że nie doceniasz "tubylców", których dzieci kształca się już na całym świecie.
                  W nich jest nadzieja, że afrykanie sami zaczna decydowac o własnym losie,
                  jeżeli walki religijne i tradycyjne konflikty kastowe nie pogrzebią tej szansy.
                  • igor_uk Re: 7zahir 14.08.12, 21:11
                    7zahir,moja droga,popatrz co stalo sie z Sudanem,o ktorym wspominalem w poscie ,rozpoczynajacym watek.Konflikt byl zalozony w kolonialnym sztucznym podziale panstw .I wystarcze byle okazji,zeby kolejne panstwa doprowadzic do rozpadu,oby byl pokojowy.
                    • 7zahir Re: 7zahir 14.08.12, 21:17
                      Zobacz co teraz sie dzieje w Sudanie - mordowanie i walki graniczne nie ustały.
                      Swoja drogą dziwny był ten podział na 2 części biedna i bogata w złoża ropy naftowej i rud metali szlachetnych.

                      • igor_uk Re: 7zahir 14.08.12, 21:21
                        Nu wlasnie,podtwierdzilas to,co ja pisalem wyzej.
                        A takich "Sudanow" w Afryce ,praktycznie wszystkie panstwa.
                        • 7zahir Re: 7zahir 14.08.12, 21:28
                          igor_uk napisał:

                          > Nu wlasnie,podtwierdzilas to,co ja pisalem wyzej.
                          > A takich "Sudanow" w Afryce ,praktycznie wszystkie panstwa.>

                          Widać nie zrozumiałam Twoich intencji.
                          Rozpad państw nie musi być inspirowany z zewnatrz.
                          Ich granice ustanowili " zaborcy" niezgodnie z podziałem granic kastowych wpływów.

                          Ciekawe co będzie dalej - co wygra - pieniądz i ekspansja religijna Al kaidy,
                          czy tak jak w Afryce pólnocnej - chęć cywilizacyjnego zbliżenia z Europą ?


                          • igor_uk Re: 7zahir 14.08.12, 22:04
                            7zahir napisała: czy tak jak w Afryce pólnocnej - chęć cywilizacyjnego zbliżenia z Europą ?

                            Moja droga,u nich nie ma zadnej takiej checi.Oni od Europy potrzebuja tylko kasy,a nie cywilizacji.
                            • 7zahir Re: 7zahir 15.08.12, 20:27
                              igor_uk napisał:

                              > 7zahir napisała: czy tak jak w Afryce pólnocnej - chęć cywilizacyjnego zbliż
                              > enia z Europą ?

                              >
                              > Moja droga,u nich nie ma zadnej takiej checi.Oni od Europy potrzebuja tylko ka
                              > sy,a nie cywilizacji.>

                              Własnie to miałam na mysli : pieniądze i techniczne nowinki,
                              bo reszta cywilizacyjnych darów jest szkodliwa :-)
    • wojciech.2345 Re: Clintonowa w Afryce. 14.08.12, 14:57
      No Igorku,
      jeśli Clintonowa dostała kosza w Afryce, to Kitajce
      mogą bardzo dużo. Mogą kupić Syberię.
      Zaopatrz się w dużą ilość bimbru i kartofli w swoim igloo.

      Przychodzą ciężkie czasy.
      • igor_uk wojtus,cos na twoj rozumek. 14.08.12, 16:59
        W Harlemie pięciu murzynów napadło i zaczęło tarmosić niemieckiego turystę. Niemiec zaczął krzyczeć:
        - Nein, nein!
        Przybiegło jeszcze czterech...


        p.s. Wiecej cie karmic nie bede.
    • bluejays Swietny watek ... istna mizeria. 14.08.12, 15:40
      Jeszcze nalezy odrobina siekanego koperku potraktowac ... Smak i urok lata podkreslic.
    • przyjacielameryki Re: Clintonowa w Afryce. 14.08.12, 18:00
      Co za idiotyczne, propagandowe męczenie się. Ambasada rosyjska naciska co?? Hi!, hi! USA w Afryce od bardzo dawna maja swoje interesy ale jednocześnie to głównie z USA idzie tam pomoc żywnościowa, walka z chorobami w tym z AIDS, edukacja, stypendia itd. Nie ma drugiego kraju który zrobiłby tyle dla Afryki co USA. Chiny inwestują dużo ale poz tym nie mają nic do zaoferowania. To za mało. A Rosja to już zupełnie się nie liczy, tym bardziej teraz po wsparciu ludobójstwa w Syrii ma na BW ale i w Afryce totalnie przechlapane. To kogo teraz Rosja będzie wspierać - piratów z Somalii??? Hi!, hi! To tak na zasadzie kontrapunktu odnośnie wizyty Clintonowej!
      • igor_uk p.a. 14.08.12, 19:05
        Tobie placa za osmieszanie sie,czy robisz to spolecznie?

        p.s. Ucz jezyki obce,to nie bedziesz plodzic durnowatych tekstow. zacznij od jezyka tych,do kogo napraszasz sie w przyjaciele.
    • dziadek_alex Chinczycy w Afryce 14.08.12, 19:00
      W przeciwienstwie do innych dyskutantow traktuje temat z cala powaga. Obserwuje i sledze w prsasie swiatowej od dziesieci zgola lat wzrastajaca nieustannie aktywnosc Chin w Afryce. Z poczatku raczej byl to temat bardziej do zartow niz na powazne dyskutowanie. Obecnosc Clintonowej w Afryce i jej wystapienia o czyms swiadcza. Nie tzeba sie Kissinger nazywac, zeby zrozumiec, ze Stany pojely powage tego dzialania ze strony Chin. Abstrahujac od tego co nam sie osobiscie podoba czy tez nie, wspomniana reakcja i jej sposob artykulacji swiadczy o powaznych problemach. Pytanie, jakie to sa problemy, bo tego tak naprawde nikt nie chce mowic.
      Mowi sie o roznych duperelach nie dotykajac spraw zasadniczych.
      Mniwe jako amatorowi dyskutowania o polityce wydaje sie, ze istnieja trzy rozne, choc powiazane ze soba sprawy:
      1. Afryka jest zasobna w pierwiastki ziem rzadkich. O wielu lokalizacjach juz wiadomo, o innych nie wiemy nic , zwyjatkiem zdjec satelitarnych.
      2. Chiny maja baaaaaaardzo duza nadwyzke dolarowa. Obie strony wydaja sie byc wzajemnie zblokowane. Chiny moga tylko w ograniczony sposob kupowac w USA jak slyszalem. To jest temat na doktorat. USA produkuje coraz wiecej dolarow. Chiny maja duzy problem utrzymac prawdziwa niezaleznosc od USA. Stad chyba pomysl inwestowania w wielkiej liczbie malych krajow i malych podmiotow gospodarczych. Te dolary sciekaja na rynek wewnetrzny USA i sa woda na mlyn nadchodzacej inflacji. A ta moze byc baaaardzo grozna.
      3. Od dwoch przyjaciol wysokiego szczebla technicznego w firmach niemieckich, co to cos tam buduja w Chinach wiem o duzym problemie Chinskim z nadmiarem mlodych mezczyzn jako wynik polityki jednego dziecka w Chinach. Szacuje sie podobno, ze moze i 50 - 100 milionow mlodych ludzi nie ma i nie beduzie mialo w normalny sposob - mowiac brutalnie prosto - swojej baby. A to moze byc cholerny problem. Slyszalem o gangach sprowadzajacych na wies gdzies tam porwane kobiety. Nie znam dokladnie szczegolow. Wiem, ze przeszlo milion mlodych Chinczykow mieszka juz w Afryce, gdzie kobiet jest pod dostatkiem. To mi przywodzi na mysl, ze Chiny przy okazji cywilizowania Afryki probowac beda ja mocniej "zchinszczyc", niz nam sie to wydaje. Mysle, ze Clintonowa wie juz o tym.
      Jesli USA nic nie zrobia , to przyszlosc Afryki bedzie mieszana zolto - czarna.
      • igor_uk Alex. 14.08.12, 19:47
        Ciesz sie,ze zajrzel ktos,kto powaznie podchodzi do dyskusji .
        Chociaz:
        1.Jak na razie tylko w RPA wydobywaja pierwiastki ziem rzadkich .Chodzi o zloze "Steenkampskraal" prawo do wydobycia od 2010 roku nalezy do kanadskiej kompanii "Great Western Minerals Group" .I nawet to,bardzo bogate zloze ,nie umywa sie do tych,ktore istnieja w Chinach. Co dotyczy innych zloz,to z nimi jest tak,jak z gazem lupkowym w Polsce.
        Geologowie twierdza,ze polowa wszystkich zloz karbonatytyow znajduja sie w Afryce i to tylko tyle wiemy,jak na razie.
        A na dzien dzisiejszy,rynek pierwiastkow ziem rzadkich w 97% zaspokojaja Chiny.
        Gra z tymi pierwiastkami przypomina mnie gre Amerykanow z gazem lupkowym.

        2. Nie chce Ciebie obrazic,dla tego bez komentarza .
        Tylko cytat z twojego postu:.
        "Te dolary sciekaja na rynek wewnetrzny USA i sa woda na mlyn nadchodzacej inflacji. "
        Moze felus tobie wytlumaczy co w tych slowach jest nie tak.

        3. Nic mnie nie wiadomo o tym ile jest chinskiego chlopa bez baby ,jak Tobie tak powiedziali,mozliwe ze w tym cos jest.

        I na koniec-Afryka zolto-czarna jest zdecydowanie lepsza,niz Afryka ociekajaca krwia.A tylko taka jest zainteresowany Zachod.Zreszta tak bylo od zawsze.
        • dziadek_alex Re: Alex. 14.08.12, 22:49
          Na poczatek dzieki za mile slowa.
          Ja musze dzis krotko, bo wbrew pozorom bardzo duzo pracuje i moge w dyskusji uczestniczyc tylko w ograniczonym zakresie.
          Zwroc prosze uwage, ze ja nie zajmuje sie osadzaniem czegokolwiek, tylko pisze tak jakbym pisal na przyklad o bakteriach pod mikroskopem. Stad moje uwaga o Afryce zolto-czarnej jest wypowiedzia na temat mozliwosci. Tak jak w rachunku prawdopodobienstwa mowimy o zdarzeniach sprzyjajacych.

          Ad 1. Gdybys byl szefem glownym zaopatrzenia powiedzmy Mercedesa, te 97% ziem rzadkich w Chinach odczuwalbys jak petle na wlasnej szyi. Ja wiem , ze kazdy z nas patrzy ze swojego punktu widzenia. Starajmy sie jednak widziec tez problemy z innej perspektywy. Ja odczuwalem w prasie duze naciski ze swiata przemyslu i techniki w strone Merkel i Afryki.
          Ale to jest temat na dluga dyskusje. Co do roznych bogactw mineralnych to wydaje sie , ze wlasnie Chinczycy maja aktualnie najlepsze wiadomosci geologiczne co do kilku krajow w Afryce. Jak pisalem, od co najmniej 10 lat siedza i robia rozne rzeczy w kilku afrykanskich krajach, ku zadowoleniu miejscowych. Mnie sie wydaje, ze ani Niemcy , ani inne kraje latwo tam do jakichs nawet hipotetycznych zloz nie dojda.

          Ad.2 Niestety odbieram Twoja odpowiedz jako zart. Jesli tak nie jest to prosze sprostoj.
          Bylo juz wiele pisaniny fachowcow na temat kliczu finansowego Ameryk-Chiny. To jest temat na bardzo duza dyskusje. Zrobic jakies bardzo zdecydowane ciecie nie oplaca sie chyba zadnej ze stron. Wyobrazmy sobie , ze Chiny przeznacza 500 miliardow $ na zakup pol , kopalni, finansowanie inwestycji, itd, itp i to wszystko zrobi w Afryce. Te pieniadze nie plyna bezposrednio z Chin do USA. Jesli do USA splynie nieduzo pieniedzy to napedzac bedzie gospodarke, ale jesli tego rzuci sie duzo na raz to mozesz otzymac niebezpieczna inflacje. To sa te blokowane, przez USA pieniadze, ktore maja Chinczycy trzymac jako powiedzmy dolarowa rezerwe. Naturalnie, ze ja tu upraszczam. System finansowy jest zdecydowanie nieliniowy, a wiec nie mozemy sie zgodzic z wnioskowaniem typu, ze jak jedna kobieta potrzebuje do urodzenia 9 miesiecy, to trzy potrzebuja tylko trzy miesiace. USA ma dosyc pieniedzy na swoim rynku. Dodatkowe nie musza pomoc.

          Ad3. W okresie wojny Zwiazek Radziecki o ile pamietam dobrze stracil okolo 95% mezczyzn z rocznikow 18, 19, 20 , 21, 22 i 23. Jesli sie pomylilem to mnie popraw. Normalnie liczba kobiet jest nieco wieksza niz mezczyzn. Tak wiec w ZSRR powsal pewien problem w grupuie pewnych rocznikow, gdziebyla duza nadwyzka kobiet. Jestem pewien, ze sam znasz wiele konsekwencji tego faktu.
          W Chinach model jednego dziecka spowodowal, ze roznymi sposobami rodziny preferowaly chlopcow. Stad ponoc rozmiar problemu jest miedzy 50 i 100 mln mlodych mezczyzn w Chinach co nie znajda zony. Oczywiscie moga byc rozne tego konsekwencje. Ja dostrzegam jedna szanse rozwiazanie problemu, poprzez emigracje wraz z duza pomoca Chinska dla pewnychkrajow Afryki. Mnie sie wydaje, ze Amerykanie zrozumieli fakty troche pozno i stad goraca akcja Clintonowej. Ja samej akcji nie oceniam.

          Ad
          • igor_uk Re: Alex. 15.08.12, 16:26
            Jak krotko,to krotko.
            1. W tym nie ma zadnej winy Chin.Wydobycie tych pierwiastkow powoduje powstanie ogromnych ilosci silnie trujacych odpadow,dla tego na Zachodzie zwineli wlasna produkcje,rozwijajac ja w Chinach.Wszystko bylo OK do czasu,dopoki Chinczycy przestalli sprzedawac surowiec,a tylko gotowe podzespoly.
            To ich wina?
            2. Zartujez raczej Ty.
            Rezerwy walutowe Chin sa tylko z nazwy -walutowe .Tak naprawda oni sa ulokowane w roznych papierach dluznych,najwiecej Rzadu USA .
            Moze krotka informacja,ktora cos tobie wyjasni. Fizycznie wydrukowanych dolarow na Swiecie jest na kwote ,mniej wiecej,1 trln baksow ( to 13 krotnie mniej,niz wynosi dlug USA) i wiekszosc tej gotowki obraca sie poza Stanami,najwiecej w Europie Wschodniej i Azji.
            Otoz,jak jakiemus Rosjaninu uda sie przemycic do Stanow walizke pelna dolarow,to po tym,jak on ich wyda,czy to na zakup nieruchomosci,czy na samochody,ta gotowka trafi do Banku,w ktorym bedzie wychwycona i zniszczona,a na ta kwote beda wydrukowane nowe dolary,ktore beda wyslane do Rosji,zaden z dolarow,ktore przywiezie z soba Rosjanin,do obiegu w USA dopuszczone nie beda,dla tego do inflacji doprowadzic nie smoga.Tak samo jest i z dolarami z Chin.Ktorych zreszta za wiele nie ma.
            3.To w ogole mnie nie interesuje. Wiem tylko jedno,jak by nie program- jedna rodzina,jedno dziecko,to w tej chwile populacja ludzka liczyla by z 10 mlrd ,a kazdy drugi byl by Chinczykiem.
            • dziadek_alex Re: Alex. 15.08.12, 19:49
              Igor dzieki za reakcje. Ciesze sie , ze probujesz ze mna na powaznie gadac.

              Ad 1. Tak, zgrubsza zgadzamy sie. Tyle, ze jak juz pewnie zauwazyles, ja jestem przeciwnikiem mowienia o winie w polityce. Wina to dla mnie predzej kategoria moralnosci ludzkiej.
              W polityce sa interesy, bledy , nieporozumienia, falszywe interpretacje a nawet i zbrodnie. Chiny nie zajmowaly sie kazaniami na temat demokracji, no i OK. To nie zmienia sprawy, ze Merkel nie wypadla w tym zakresie zbyt madrze, a jest przeciez naprawde inteligentnym i wyedukowanym czlowiekiem. A swoja droga jest ci wiadomym, ze Merkel w szkole sredniej wygrala olimpide jezyka rosyjskiego w NRD i w nagrode byla i w Moskwie i chyba Leningradzie. Ciekaw jestem czy z Putinem choc raz rozmawiala po rosyjsku?

              Ad2 Tu naleza Ci sie szczegolne podziekowania za zwrocenie mi uwagi. Ja sie opieralem na 2 publikacjach z ktorych mozna bylo wnosic, ze rynek wewnetrzny USA nie jest szczelny dla jakis tam malych afrykanskich i innych krajow i firm. Jesli Ty masz faktycznie racje, to globalizacja jest w konsekwencji strasznym oszustwem. Obiecuje, ze w miare mozliwosci bede grzegbal glebiej w temacie.

              Ad 3 Ja nie osadzam polityki 1 dziecka. Ja zakladam, ze jest jak napisalem. Oczywiscie, to moze byc dla Ciebie zupelnie nieinteresujace, ale dla mnie to moze byc klucz do sposobu wspolpracy Chin z niektorymi krajami Afryki. Nie bedzie kolonizacji i dojenia w klasycznym sensie a cos jakby polintegracja. Przypomina mi sie Haiti gdzie mozesz wsrod murzynow spotkac biala slowianska gebe z niebieskimi oczami. A wszystko to robota Napoleona.
              • igor_uk Re: Alex. 15.08.12, 20:09
                Fajnie sie gada z Toba,Alex (czemu dziadek?)
                1.Ja rowniez w plaszczyznie moralnej nie rozpatruje stosunki miedzypanstwowe .Interes wlasnego narodu,to podstawowy kryterium dzialalnosci Panstw.
                Nie tylko wiem cos o rosyjskim Merkiel,a i nawet probke jej rosyjskiego kiedys wklejalem na forum.On naprawde jest dobry.
                2.Globalizacja jest narzedziem dla skubania innych. Chociaz Swiat nie okazal sie tak glupi i wiele panstw po woli nauczyli sie sobie radzic w "globalnej wiosce".
                3.Watpie,zeby Chinczycy porodnili sie z mieszkankami Afryki .Z tego co zauwazylem w UK,oni bardzo niechetnie lacza sie w rodziny z nie Chinczykami.
                pozdrawiam,mam nadzieje,ze przeczytasz moja sygnaturke,i zajrzesz na forum,zalozony przez mnie.
                Na "moim" watku kazde poglady sa milo widziane,chociaz dyskusja moze byc i bardzo ostra.Ale nie martw sie,moderator tam jest bardzo tolerancyjny,cos o tym wiem,bo to ja jestem tym moderatorem.
                • 7zahir Re: Alex. 15.08.12, 20:46
                  Ad 3 przeczytaj co napisał Zeitegist w tym poście swojego watku:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,50,138214576,138214649,2_dniowy_szczyt_chinsko_afrykanski.html
                  • igor_uk 7zahir 15.08.12, 21:00
                    Moze dla ciebie slowa tego forumowicza sa prawda objawiona,ale ja napisalem tylko o tym,co widze tu,w UK.A Chinczykow tu jest bardzo wielu.

                    p.s. Znam sporo rosyjskich "chlopakow",ktore ozenili sie na Polkach (sam jestem jednym z nich),czy na podstawie tego mozno stwierdzic,ze Polska bedzie zrusyfikowana?
                    • 7zahir Re: 7zahir 15.08.12, 21:06
                      igor_uk napisał:

                      > Moze dla ciebie slowa tego forumowicza sa prawda objawiona,ale ja napisalem tyl
                      > ko o tym,co widze tu,w UK.A Chinczykow tu jest bardzo wielu.>

                      Słowa Zeitegeista - to dla mnie tzw wiadomości z 1-szej ręki>

                      Myslę,że chińczyków w Afryce jest więcej niż w UK .

                      > p.s. Znam sporo rosyjskich "chlopakow",ktore ozenili sie na Polkach (sam jestem
                      > jednym z nich),czy na podstawie tego mozno stwierdzic,ze Polska bedzie zrusyfi
                      > kowana?>

                      Skala nie do porównania :-)
                      • igor_uk Re: 7zahir 15.08.12, 21:20
                        W Afryce mieszka blisko 1 mlrd ludzi,kilkaset tysiecy Chinczykow nie zrobi kontynent zoltym,on nadal bedzie czarny.

                        p.s. Dla mnie slowa Zeitegeista,sa tylko slowami jednego z forumowiczy.jak juz wspominalem,on nic nie pisze takiego,co nie mozno bylo by przeczytac w prasie.Ale musze przyznac,ze pisze fajnie.
                        Bardziej odkrywcze dla mnie sa postrzezenia Darka,ktory kilkakrotnie odwiedzil Chiny i jego wrazenia sa zywsze,bardziej naturalne.Az sie chce wierzyc,ze Darek w Chinach byl,a nie tylko swoimi slowami opisuje to,co gdzies przeczytal.
                        • 7zahir Re: 7zahir 15.08.12, 21:24
                          igor_uk napisał:

                          > W Afryce mieszka blisko 1 mlrd ludzi,kilkaset tysiecy Chinczykow nie zrobi kon
                          > tynent zoltym,on nadal bedzie czarny.
                          >
                          > p.s. Dla mnie slowa Zeitegeista,sa tylko slowami jednego z forumowiczy.jak juz
                          > wspominalem,on nic nie pisze takiego,co nie mozno bylo by przeczytac w prasie.A
                          > le musze przyznac,ze pisze fajnie.
                          > Bardziej odkrywcze dla mnie sa postrzezenia Darka,ktory kilkakrotnie odwiedzil
                          > Chiny i jego wrazenia sa zywsze,bardziej naturalne.Az sie chce wierzyc,ze Dare
                          > k w Chinach byl,a nie tylko swoimi slowami opisuje to,co gdzies przeczytal.>


                          Nie prowadzę rankingu forumowiczów.
            • mara571 owszem Igor i to nie wina, ale dobrze zaplanowana 15.08.12, 21:30
              akcja.
              Napisales:
              "1. W tym nie ma zadnej winy Chin.Wydobycie tych pierwiastkow powoduje powstanie ogromnych ilosci silnie trujacych odpadow,dla tego na Zachodzie zwineli wlasna produkcje,rozwijajac ja w Chinach.Wszystko bylo OK do czasu,dopoki Chinczycy przestalli sprzedawac surowiec,a tylko gotowe podzespoly.
              To ich wina?
              TAK
              W czasach, kiedy eksportowali wszystko, co mozna bylo sprzedac ( lata 80-te 90-te) ceny na metale ziem rzadkich spadly tak drastycznie, ze wszyscy inni pracujacy na zasadzie kosztow i zyskow i do tego zobowiazani do azchowania norm srodowiskowych, musieli zamknac firmy . Na przyklad Amerykanie w Kaliforni.
              Dopiero rozwoj energetyki wiatrowej i gigantyczne zapotrzebowanie na energie w samych Chinach uswiadomil im znaczenie magnesow neodymowych.
              W b. interesujacym watku zeitgeista znajdziesz link do zdjec chinsko-afrykanskich.
              • igor_uk mara. 15.08.12, 21:40
                Czy Chinczycy sila zmusili innych przeniesc do siebie produkcje elektroniki.jestem pewien tego,ze korzystasz ze sprzetu Made in China,ja rowniez mam na kolanch laptopa (Sony za wprawie 1000£ ) na ktorym jest ten sam napis.
                Teraz zrzucanie wszystkiego na Chiny stalo sie modne,ale gdzie wszysci byli,kiedy tam przenosila sie produkcja?
                • mara571 Re: mara. 15.08.12, 22:10
                  temat globalizacja jest jak ocean, ze tak powiem cytujac ciebie z jednego wpisu.
                  I karawana jedzie dalej. Zgodnie z prawami fizyki poziom cieczy w naczyniach polaczonych jest jednakowy pod warunkiem, ze ciecz jest jednolita.
                  I o to w tym wszystkim chodzi.
                  www.ekonomia24.pl/artykul/706205,924901-Chinczycy-przenosza-produkcje.html
                  • igor_uk Re: mara. 15.08.12, 22:42
                    I co chciala tym powiedziec/ Ze nie dlugo bedziemy wszysci Birme oskarzac za to,ze tam przeniosl sie centrum produkcji przemyslowej?
                    Wybacz,mara,ale twoi slowa nie maja sie nijak do tego,o czym dyskutujemy.
                    • mara571 Re: mara. 15.08.12, 22:55
                      stary problem wraca, bo tych chcesz sie uporczywie trzymac tematu: Clinton i jej wizyta w Afryce.
                      Zeszlo na Chiny i ich role w Afryce ( co bylo do przewidzenia).
                      A jak Chiny to globalizacja.
                      Sam zapytales:
                      Teraz zrzucanie wszystkiego na Chiny stalo sie modne,ale gdzie wszysci byli,kiedy tam przenosila sie produkcja?
                      Dlaczego produkcje przeniesiono do Chin zapewne ci wiadomo: sila robocza, energia, standarty srowdowiskowe kosztowaly niewiele. Teraz Chiny "zdrozaly", przyszal kolej na Birme, Wietnam, Bangladesz i inne, "tansze" kraje.
                      Az do uzyskania rownego poziomu w naczyniach polaczonych.
                      • igor_uk Re: mara. 15.08.12, 23:00
                        Droga mara,dyskusja z toba mnie przypomina zabawe w zepsuty telefon (nie wiem,czy w Polsce byla znana).
                        Otoz,ty napisala do mnie,ze ja nie mam racje i ze to Chiny sa winny temu,ze Zachod zlikwidowal u siebie produkcje metalow ziem rzadkich,na co ja tobie odpisalem,ze to nie Chiny decydowali o tym,zeby do nich byla pzeniesiona produkcja.kto podejmowal te decyzje,to te i powinni czuc sie winnymi.
    • mara571 Re: Clintonowa w Afryce. 14.08.12, 20:54
      igor.uk53 napisał(a):

      > W sumie wyjazd mozno nazwac nieudanym.

      Igor to sie dopiero okaze.

      > Nie udalo sie Hillary namowic Kraje afr
      > ykanskie na zerwanie stosunkow z Chinami,bo nie miala nic do zaoferowania konkr
      > etnego,czyli kasy,bo takowej Stany nie posiadaja .

      Masz na mysli, ze USA jako pastwo kasy nie posiadaja?
      Kase i to wieksza niz Chinczycy maja amerykanskie koncerny i fundusze.
      Nie zapominaj, ze afrykanskie elity sa wyjatkowo skorumpowane.
      Nadchodza niespokojne czasy w Afryce. Moze za 2,3 miesiace bedziemy bombardowani apelami o datki na zakup zywnosci dla glodujacych w strefie subsaharyjskiej.
      Gdzie indziej bedzie drogo, bardzo drogo.
      Rozruchy, amieszki, zmiana ekipy rzadzacej, a potem nastepne rozdanie koncesji.
      Jak sadzisz, wroca Chinczycy do Libii?
      • igor_uk mara. 14.08.12, 21:01
        Dotknela,moze i niechcacy,bardzo waznego tematu.
        Amerykanie sa przyzwyczajony kupowac "elity",to kosztuje o wiele mniej,niz inwestowac w budowe elektrownie wodne,a efekt daje na tych miastowy,z tym ze nie trwaly.
        Tak rozreklamowany program walki z HIV nie dal praktycznie zadnych rezultatow ,a kasa okazala sie rozkradziona,ale wielu oficjieli afrykanskie sa bardzo wdzieczne Ameryce.
        Co dotyczy zywnosci,moze tak okazac sie,ze ten rok bedzie rekordowy pod wzgledem wysokosci cen i to tylko poczatek,epoka taniej zywnosci odeszla w przeszlosc.
        • mara571 Re: mara. 14.08.12, 21:26
          Igor nie czarujmy sie: wiekszosc infrastruktury w Afryce zbudowano w czasach kolonialnych, Chinczycy buduja nowa do wywozu skarbow Afryki do siebie.
          Jest tylko jedna roznica: w czasach kolonialnych prace przy budowie mieli miejscowi. Chinczycy przywoza do Afryki swoich potencjalnych bezrobotnych. Domy, szkoly i szpitale buduja dla siebie.
          Jak sadzisz: czy miejscowi se nie zbuntuja?
          • igor_uk Re: mara. 14.08.12, 22:24
            Zgadza sie,mara,naipierw zabiora drogi,koleje,porty,elektrownie wodne,a na koniec wszystkich kobiet,bo trzeba pamjetac,ze w Chinach do 100 mln chlopa sa bez bab.

            mara,nie czaruj mnie ta kolonialna infrastruktura.
            • spokojnaglowa33 Ech, temat rzeka. 15.08.12, 01:46
              Generalnie masz rację: Clintonowa daje plamy (np. sprawa Google w Chinach), a obecność chińską w Afryce należy mimo wszystko ocenić pozytywnie, choćby dlatego, że tak ją oceniają sami Afrykanie.
              Ja bym jednak dodał - od czasu konfliktu sudańskiego, kiedy to Chiny zmądrzały i zrobiły się ostrożniejsze w afiszowaniu się ze swoim "niezaangażowaniem" w miejscowe konflikty. Przedtem to wyglądało dużo gorzej.
              Jednak w paru sprawach zgodzić się z tobą nie mogę:
              1. Akurat program walki z AIDS był bardzo istotny dla Afryki i do dziś uznawany jest za bodaj jedyny sukces Busha juniora w polityce zagranicznej. Widzisz, Amerykanie podzielili Afrykanów na zdrowych i chorych i pomagali tym ostatnim. Chińczycy podzielili ich na obywateli państw posiadających ropę/kopaliny i całą resztę. Tę resztę równo olali. Więc nawet nie porównuj amerykańskiego humanitaryzmu z okrutnym chińskim pragmatyzmem.
              2. Zachód ma krew Afrykanów na rękach? Zapewne. Tylko nie przeciwstawiaj mu dobrych Chin, bo to zwykła niewiedza lub naiwność. Bezkrytyczne finansowanie najokrutniejszych dyktatur i wykorzystywanie ich sił policyjnych do utrzymywania w ryzach własnych afrykańskich pracowników to wg ciebie dowód na "ludzką" twarz chińskiej ekspansji? Jednak przyznaję, w ostatnich latach to zaczęło się zmieniać, tragedia Darfuru czegoś Chińczyków nauczyła. Po prostu przestraszyli się reakcji subsaharyjskiej części Afryki na ich postawę w Sudanie.
              3. Nieprawdą jest, że Chiny są niezależne w kwestiach rzadkich metali. Ostatnio znowu głośno jest o okrucieństwach kongijskiej wojny domowej, napedzanej przez koltan i kasyteryt, czyli rudy tantalu, niobu i cyny. Otóż te rudy w Chinach nie występują wcale i większość najcenniejszego koltanu trafia właśnie do Chin, bo tam produkuje się najwięcej laptopów i telefonów komórkowych, do których tantal i niob są niezbędne.
              • igor_uk Nie rzeka,a ocean. 15.08.12, 15:46
                Po koleiei.
                1. program Busha walki z AIDS w Afryce byl podpisany 4 lata temu ,tuz przed kryzysem finansowym.Byla wyasygnowana ogromna kwota( cos kolo 50 mlrd baksow!!!).O tym bylo bardzo glosno,wszysci klaskali ,Busha chcieli kanonizowac za zycie (to chyba i pozostalo sie u ciebie w pamieci).Co z tego wyszlo? UNAIDS oraz rzad USA wylozyli wspolnie na realizacje tego zadania srodki w wysokosci 2,5 mld baksow (czyli 20-krotnie mniej,niz to deklarowal Bush ,ale o tym Ty chyba nic nie slyszales).
                2.W ogole nie wiem co tu komentowac. Chyba ze tylko poradzic,zeby Ty przeczytales moj post,otwierajacy ten watek i zwrociles swoja uwage na te slowa:
                "Do tego Chiny nie obchodza prawa czlowieka,czy dyktatorskie rzady poszczegolnych Krajow".
                Jak to przeczytasz jeszcze raz,to zrozumiesz,ze twoja uwaga pod moim adresem:
                "Tylko nie przeciwstawiaj mu dobrych Chin, bo to zwykła niewiedza lub naiwność."
                jest nie na miejscu.
                3. To juz calkowite nie porozumienie.
                Najwieksze zloza wymienionych przez ciebie pierwiastkow znajduja sie w Chinach,Francji,Tajlandii,Mozambiku,a najwieksze z najwiekszych na Swiecie zloze ,znajduje sie w Australii. Kongo jest jednym z wielu panstw,w ktorych wydobywaja sie te pierwiastki i w Swiatowej statystyki udzial Kongo jest znikomy.
                Te pierwiastki w elektornice uzywaja sie dla produkcji kondensatorow i zadnego deficytu tych metalow na Swiecie nie zauwaza sie,a przedewszystkim do grupy metalow ziem rzadkich nie zaliczaja sie.

                Czyli,z twojego postu tylko to zdanie ma sens:
                "Generalnie masz rację: Clintonowa daje plamy (np. sprawa Google w Chinach), a obecność chińską w Afryce należy mimo wszystko ocenić pozytywnie, choćby dlatego, że tak ją oceniają sami Afrykanie. "
                spokojnaglowa,mam nadzieje,ze nie przerwiesz dyskusje i sprobujesz udowodnic swoja racje.
                • spokojnaglowa33 Re: Nie rzeka,a ocean. 16.08.12, 10:33
                  Tak się składa, że Afryka subsaharyjska jest mi szczególnie bliska. Z powodów osobistych. Znam wielu Afrykanów, zarówno mieszkających tamże, jak i na emigracji. Toteż gugiel nie jest dla mnie jedynym, ani nawet ważnym źródłem wiedzy o tym kontynencie. Ale do rzeczy.
                  Masz rację, nie wiem ile ostatecznie Amerykanie wydali na walkę z AIDS w Afryce i niewiele mnie to obchodzi. Wiem za to, że Afrykanie wyraźnie odczuli i docenili tę pomoc. Docenili przede wszystkim za to, że nie była dedykowana tylko państwom posiadającym bogactwa naturalne. Inaczej niż pomoc chińska. Świat medyczny też pozytywnie oceniał tę akcję Busha.

                  www.medicalnewstoday.com/articles/145376.php

                  Napisałem: "Otóż te rudy wcale nie występują w Chinach ...". W sumie to zdanie jest prawdziwe, bo TE rudy (koltan i kasyteryt) w Chinach nie występują. Ale to ty ostatecznie masz rację, Chiny dysponują innymi, własnymi rudami tantalu i niobu. Mea culpa!
                  Ale dalej piszesz nie na temat. Że to nie lantanowce, że Australia, że nie ma krachu na tym rynku. Po pierwsze, ja to wszystko wiem. Po drugie, ja przecież pisałem o tym, że CHINY IMPORTUJĄ TANTAL, m. in. z Afryki Środkowej, a konkretnie z Rwandy, która miesza we wschodnim Kongo i kradnie stamtąd koltan. I to jest fakt, choć w bieżącym roku ten import wyraźnie zmalał.

                  tantaluminvestingnews.com/2397/tantalum-market-update-july-12-2012/

                  Miejmy nadzieję, że ten spadek importu ze zbójeckiej Rwandy (to taka afrykańska Czeczenia) jest wynikiem nie tylko światowego kryzysu, ale też nowej, ostrożniejszej i rozsądniejszej postawy Chin wobec Afryki.
                  I ostatnia sprawa: no wybacz, ale odniosłem wrażenie (może mylne), że w twoim mniemaniu Zachód Afrykę tylko krzywdził, a Chiny ją ratowały. O ile to pierwsze jest w większości prawdą (dość banalną), to to drugie jeszcze do niedawna wcale prawdą nie było. Teraz to problem bardzo złożony i ciekawy, rzeczywiście temat ocean. Choćby sam wątek kolonizacji (wykupu ziemi i osiedlania się chińskich farmerów w Afryce), sprawa dla Afrykanów dość bulwersująca.
                  • igor_uk Re: Nie rzeka,a ocean. 16.08.12, 15:48
                    Dzieku za to,ze nie przerwales dyskusje.
                    Co do walki z AIDS.Piekne zamiary i duzo propagandy sukcesu.Niestety,pozostaje sie przy swoim.Wiekszosc kasy zostala rozkradziona,a rezultaty sa marne
                    nie chce zanudzac liczbami,ale jak by chciales,moge Tobie podac dane, dotyczace zachorowalnosci na HIV,sa szokujace.
                    fakt,napisales o rudach,ale przy tym napisales cos takiego:
                    "Nieprawdą jest, że Chiny są niezależne w kwestiach rzadkich metali. " Dla tego dalej bylo przez mnie jak najbardziej na temat.

                    Co dotyczy twojego wrazenia,to radze czytac uwazniej posty adwersaze.Juz w poprzednim poscie zacytowalem swoi slowa,ktore bardzo wyraznie okreslaja moj stosunek do dzialalnosci Chin w Afryce. To zadna pomoc,a tylko interes,tak sie sklada,ze obopolny. Drogi,kolei,elektrownie,porty,Chinczykam sa potrzebne,ale i Afrykanczykam rowniez oni sluza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka