igor.uk53
26.08.12, 18:08
Wybiera sie w swoja pierwsza podroz zagraniczna,jako Prezydent Egiptu.Nie bylo by w tym nic dziwnego,przeciez zawsze jest ten pierwszy raz,i kto jest tym pierwszym,moze zadecydowac o przyszlosci.Otoz,ten cholerny Mursi,ten brat muzulmanski,islamista i ponoc kontrolowany przez Zachod (jak mnie wielokrotnie probowali udowodnic) w swoja pierwsza podroz wybiera sie do Chin i Iranu (wlasnie w takiej kolejnosci) tym wysylajac sygnal Stanam i Izraelu,ze Egipt uwalnia sie od ucisku amerykansko-zydowskiego.
Stany juz dali do zrozumienia Mursi,ze Egipt moze stracic finansowa pomoc Ameryki (chodzi o 2 mlrd$ rocznie,ktore w wiekszosci szli na zakup uzbrojenia).Na co Prezydent Egiptu odpowiedzial:
"zaciagniemy mocniej pasek,ale swoich zasad nie porzucimy....".
I znow ponowiam pytanie-czy tego wy,dermokratory,chcieli,zaczynajac operacje "Chaos"?
Chaos mial byc kontrolowany,ale wymsknal sie wam z pod kontroli.