Dodaj do ulubionych

Pytanie w sprawie głosowania.

24.09.12, 18:38
W związku z burzą medialną na temat Voter ID w USA mam pytanie do mieszkanców innych krajów: Jak to u was wygląda? Czy aby głosować na prezydenta lub członka parlamentu trzeba okazac dowód tożsamości?

Do zadania tego pytania zainspirował mnie ten artykuł:

rt.com/usa/news/new-voting-laws-us-878/
Obserwuj wątek
    • felusiak1 Re: Pytanie w sprawie głosowania. 24.09.12, 18:44
      do samolotu bed okazania dowodu tożsamości nie wpuszczą. wynajmując mieszkanie trzeba okazać dowód tożsamości. kupując papierosy i piwo trzeba pokazać, rejestrując samochód trzeba pokazać. u lekarza jeśli płaci się kartą kredytową też chcą zobaczyć i nikt nie mówi, że dowód tożsamości blokuje dostę ale kiedy przychodzi do wyborów to raptem staje się utrudnieniem. a może chodzi o 10 mln hispaników, którzy są tu nielegalnie i zarejestrowali sie jako wyborcy? no ale ci podobno nie maja prawa do głosowania, tak słyszałem.
      • malkontent6 Re: Pytanie w sprawie głosowania. 24.09.12, 18:49
        Nigdy nie mogłem zrozumieć tych protestów przeciwko Voter ID Law.

        Co ciekawe protestują TYLKO demokraci. :)
        • felusiak1 na złodzieju czapka gore? 24.09.12, 19:53
          no. oni to robią z troski o biednych i niedouczonych. bieda i niedouczenie to też ich produkt. nieducz, wtedy bedzie biedny, daj mu zapomogę i wolny czas a on na ciebie zagłosuje. wszak jesteś jego dobroczyńcą.
          • malkontent6 Re: na złodzieju czapka gore? 24.09.12, 20:14
            Felusiak, my obydwaj wiemy o co chodzi. :)
            • igor_uk Re: na złodzieju czapka gore? 24.09.12, 20:20
              malkontent,nie tylko wy.
              Mnie rowniez cos swita.
              • malkontent6 Re: na złodzieju czapka gore? 24.09.12, 20:37
                Bo to jest oczywiste. :)
                • igor_uk Co mnie zaswitalo. 24.09.12, 23:31
                  O co chodzi w tym wszystkim?
                  malkontent6 napisał:

                  > Bo to jest oczywiste. :) I ma w tym racje.
                  W dniu wyborow przyjda do lokalow wybrczych tlumy kolorowych,ktore nie czytaja gazet (bo nie umieja),nie serfuja w internecie (bo nie nie maja do niego dostepu),ogolnie rzecz biorac,nie wiedzac nic,oprocz tego,ze trzeba oddac swoj glos na mojego przyjaciela. I beda straszno zdziwieni tym ,ze u nich zapytaja o dowod tozsamosci,ktorego oni nigdy nie posiadali,wiedzac dobrze,ze nikt ich do tego nie zmuszal.
                  Coz,demokraci maja czego obawiac sie,to bardzo dobry chwyt republikanow.Wszystko bedzie zrobiono w swietle prawa,a setki tysiece podludzi beda odeslany z kwitkiem z lokalow wyborczych do domow,a felus z malkontentem beda nabijac sie z tych durniow,ze nie mogli sobie wyrobic jakiegos dokumentu ze zdjeciem,dodajac,ze wcale ten dokument oni posiadac nie musza.
                  • malkontent6 Re: Co mnie zaswitalo. 25.09.12, 00:31
                    Tu bardziej chodzi o ludzi, którzy w ogóle nie głosują, bo nie widzą, że trzeba, nie widzą kiedy, nie chce im się, są ciągle pijani itp. a są to głównie ludzie mało inteligentni Więc ktoś korzysta z ich kart i głosuje za nich a to jest nielegalne.

                    Funkcjonują całe grupy aktywistów, którzy tym się właśnie zajmują. czasami głosują kilka razy, raz za siebie i 5 razy za inne osoby.
      • gosc88 Re: Pytanie w sprawie głosowania. 24.09.12, 19:59
        felusiak1 napisał:

        > a może chodzi o 10 mln hispaników, którzy są tu nielegalnie i zarejestrowali sie jako
        > wyborcy?

        Nieslychane !!! To w USA ktos kto jest nielegalnie moze sie zarejestrowac do wyborow ??
        Jesli tak to jakie prawo na to zezwala ??

        > no ale ci podobno nie maja prawa do głosowania, tak słyszałem.

        Gdyby bylo inaczej to .... nic tylko sie pociac.
    • polski_francuz We Francji 24.09.12, 19:04
      trzeba byc zapisanym na liste wyborcow. Ale do zapisania trzeba pokazac dowd tozsamosci.

      Jego pokazywanie wydaje mi sie oczywiste.

      PF
    • przyjacielameryki Re: Pytanie w sprawie głosowania. 24.09.12, 19:07
      W Polsce trzeba okazać dowód tożsamości.
    • igor_uk malkontent. 24.09.12, 19:22
      Sprawa nie jest nowa,chociaz robi sie co raz bardziej palaca ze wzgledu na zblizajace sie wybory.W zwiazku z tym mam dwa pytania:
      1.Czy istnieje w USA jakis jedyny dokument stwierdzajacy tozsamosc czlowieka,cos na wzor dowodu osobistego w Polsce?
      2.Jak czegos takiego nie istnieje,to w jaki sposob obywatel USA moze podtwierdzic wlasna tozsamosc?
      Oczekuje na odpowiedz.
      • felusiak1 Re: malkontent. 24.09.12, 19:43
        świadectwo urodzenia potwierdza obywatelstwo, paszport albo certificat of citizenship dla naturalizowanych.
        spójrz sobie na aplikację uzywaną w Texasie. Obywatelstwo to twoja deklaracja, nie żądają żadnych dokumentów na potwierdzenie ale jeśli coś się nie zgadza, np numer prawa jazdy albo numer social security wtedy poproszą cię o dodatkowe dokumenty.
        www.longdistancevoter.org/files/voter_forms/Texas_voterreg.pdf
        • igor_uk Re: malkontent. 24.09.12, 20:02
          felus,w tekscie wyraznie pisze sie o dokumencie ze zdjeciem.Watpie,zeby swiadectwo urodzenie takowym bylo.
          Z tego co ty wkleiles,mnie wychodzi,ze prawa jazdy sa podstawowym dokumentem tozsamosci w Stanach i do tego ze zdjeciem.
          Moze w tym problem ? Z tego co wiem,w USA blisko 20 mln, wsrod uprawnionych do glosowania ,prawo jazdy nie posiada.
          • malkontent6 Re: malkontent. 24.09.12, 20:07
            Dokumentem ze zdjęciem jest prawo jazdy albo zwykłe ID (to zależy od stanu). Nie jest obowiązkowy ale przydaje się.
            • igor_uk Re: malkontent. 24.09.12, 20:19
              "Zwykle ID",to juz cos konkretnego.
              Czy duzy problem z wyrobieniem tego dokumentu? Domyslam sie,ze to dokument ze zdjeciem.

              p.s. W UK wporwadzaja dowody tozsamosci,ale to idzie ze strasznym oporem.ludzi buntuja sie,twierdzac,ze to kolejne narzedzie kontroli panstwa nad obywatelami.
              • igor_uk malkontent. 24.09.12, 20:27
                Czy o to chodzi?
                www.dmv.org/nm-new-mexico/id-cards.php
                • malkontent6 Re: malkontent. 24.09.12, 20:42
                  Tak.
              • malkontent6 Re: malkontent. 24.09.12, 20:39
                igor_uk napisał:

                > Czy duzy problem z wyrobieniem tego dokumentu?

                Nie, to jedna krótka wizyta w odpowiednim urzędzie.
      • malkontent6 Re: malkontent. 24.09.12, 20:03
        Felusiak odpowiedział na twoje pytania.
        • igor_uk Re: malkontent. 24.09.12, 20:12
          odpowiedz felusiaka porodzilo u mnie kolejne pytanie.
          Jak maja wylegitymowac sie te ludzi,ktore nie posiadaja prawo jazdy i paszportu (takowych jest chyba jeszcze wiecej,niz tych bez prawa jazd)?
          Naprawda mnie to bardzo interesuje.
          • felusiak1 Re: malkontent. 24.09.12, 20:26
            igor, nie umiesz czytać. napisałem ci, że swiadectwo urodzenia potwierdza obywatelstwo a ty mi na to, że tam nie ma zdjęcia i że ty przeczytałeś. a na rachunku za swiatło, na wyciagu z banku jest zdjęcie?
            obywatel amerykański nie ma obowiązku legitymowania się ani posiadania dowodu tozsamości przy sobie. mówimy o sytuacji kiedy obywatel coś chce. na przykład młokos chce kupić piwo albo papierosy, wtedy zostanie poproszony o dokument tozsamości ale tylko ze względu na ochronę własnej doopy sprzedawcy. podobnie pracodawca chce mieć pewność, że pracownik ma prawo legalnie pracować w USA. I też tylko dlatego aby ochronić własną doopę.
            ps. oprócz prawa jazdy urząd wydaje stanowe dokumenty tożsamości (w wielu stanach bezpłatnie)
            • igor_uk Re: malkontent. 24.09.12, 20:31
              felus,czytac umiem i to bardzo dobrze.Ty ze,z kolei,nie potrafiles dac konkretna odpowiedz.
              Omawiamy temat ,w ktorym idzie mowa o dokumencie tozsamosci ze zdjeciem,bo o to toczy sie batalia.
              I znow zamiast tego,zeby napisac krotkie zdanie,ze bez zadnych problemow kazdy moze otrzymac ID ,ty zaczales mlaskac i pluc sie na okolo.
          • malkontent6 Re: malkontent. 24.09.12, 20:36
            igor_uk napisał:

            > Jak maja wylegitymowac sie te ludzi,ktore nie posiadaja prawo jazdy i paszportu

            Wielu Amerykanów nie ma paszportu, ale nie znam ani jednego, który nie ma prawa jazdy.

            Obywatel USA nie ma obowiązku posiadania dokumentu ze zdjęciem.
            • igor_uk Nu i znow namieszales,malkontent. 24.09.12, 20:47
              A sytuacja wygladala tak klarowne.
              W zalinkowanym tekscie pisze sie:
              " The civil rights group Advancement Project wrote in a report released Monday that new photo identification laws, requirements to prove citizenship"
              Czyli zeby oddac swoj glos,musi czlowiek okazac dokument ze zdjeciem.
              Ty ze,malkontent,napisales:
              " Obywatel USA nie ma obowiązku posiadania dokumentu ze zdjęciem."

              p.s. Ja osobisci nie znam nikogo,kto by chorowal na AIDS,ale przez to nie twierdze,ze ta choroba nie istnieje.
              • br0fl0vski Re: Nu i znow namieszales,malkontent. 24.09.12, 21:13
                igor dopoki istnieje common law w szczatkowej formie takie cos jak obowiazek posiadania dokumentu ze zdjeciem nie istnieje. bo do i stnienia zywej istoty dokument ze zdjeciem nie jest potrzebny.
                • igor_uk brof. 24.09.12, 21:29
                  A co z prawem do glosowania?Jak nie bedziesz posiadal dokumentu z zdjeciem,to nie bedziesz mogl ze swojego prawa skorzystac.
                  • br0fl0vski Re: brof. 24.09.12, 21:48
                    nie wiem bo nie glosuje. kwit do glosowania przychodzi poczta a w malych dziurach kazdy cie zna to po co pytac
              • malkontent6 Re: Nu i znow namieszales,malkontent. 24.09.12, 21:23
                Nie, jeszcze nie namieszałem. :)

                Obywatel USA nie musi nie ma obowiązku posiadania dowodu tożsamości ze zdjęciem i do tej pory mógł głosować. Po prostu zgłaszał się gdzie trzeba, pokazywał kartę do głosowania i głosował.

                Teraz w niektórych stanach coraz częściej mówie się, że taki system sprzyja nadużyciom
                i powinno się weryfikować tożsamość obywatela przy głosowaniu. To nadal nie znaczy, że jest obowiązek posiadania Picture ID, ale w przypadku jego braku nie będzie można głosować.
                • igor_uk Re: Nu i znow namieszales,malkontent. 24.09.12, 21:28
                  Nu to pieknie!
                  Dokument ze zdjeciem posiadac nie musisz,ale bez niego jestes pozbawiony prawa glosu.
                  W takim razie podzielam obawy mojego przyjaciela.
                  • malkontent6 Re: Nu i znow namieszales,malkontent. 24.09.12, 21:41
                    igor_uk napisał:

                    > Dokument ze zdjeciem posiadac nie musisz,ale bez niego jestes pozbawiony prawa
                    > glosu.


                    ... i pozbawiony prawa prowadzenia samochodu. :)
                    • igor_uk nie kazdy moze prowadzic samochod. 24.09.12, 21:53
                      naprzyklad slepy i inwalid bez rak i nog,ale to nie odbiera im prawo do glosowania.
                      • malkontent6 Re: nie kazdy moze prowadzic samochod. 24.09.12, 22:01
                        Dlatego zapytałem forumowiczów jak to wygląda w innych krajach. Wiem, że w Polsce tzreba pokazac dowód osobisty żeby głosować. Jak to wygląda w Anglii i w Rosji?
                        • igor_uk Re: nie kazdy moze prowadzic samochod. 24.09.12, 22:10
                          W UK nie musisz przy sobie niczego miec.Wystarcze podac swoje imie i adres zamieszkania.
                          W Rosji posiadanie dokumentu ,stwierdzajacego tozsamosc ,jest obowiazkowa.
                          • malkontent6 Re: nie kazdy moze prowadzic samochod. 24.09.12, 22:14
                            igor_uk napisał:

                            > W UK nie musisz przy sobie niczego miec.Wystarcze podac swoje imie i adres zami
                            > eszkania.

                            Jeśli ja powiem, że nazywam się Ahmed Kriishnamurthy to mogę głowosać? :)

                            > W Rosji posiadanie dokumentu ,stwierdzajacego tozsamosc ,jest obowiazkowa.

                            No widzisz, w USA chcą zrobić tak źle jak w Rosji. :)
                  • felusiak1 Re: Nu i znow namieszales,malkontent. 24.09.12, 21:43
                    nie ma czegoś takiego jak prawo go głosowania. to przywilej uwarunkowany. prawa nie są niczym uwarunkowane, przywileje są. na przykład prawo do życia nie jest niczym uwarunkowane ale prawo do prowadzenia samochodu po drogach publicznych jest przywilejem.
                    małzeństwo jest także przywilejem.
                    • igor_uk felus,nie rob wykladni w temacie.. 24.09.12, 22:01
                      ktorego nie rozumiesz.
                      W wielu krajach glosowanie jest wrecz obowiazkiem,a w innych prawem i przywilejem .
                      suffrage -The right or privilege of voting; franchise.
                      Przeciez o to wy tak walczycie z pol swiatem.
              • felusiak1 Re: Nu i znow namieszales,malkontent. 24.09.12, 21:27
                konfuzja cię opanowała. nie ma obowiązku posiadania dokumentu tożsamości.
                to co ty przytaczasz jest koniecznością w niektórych sytuacjach. na przykład jako małolat chcesz kupić papierosy. musisz okazać sprzedawcy ID. ale jeśli jesteś niepalacy to nie musisz.
                aby oddać głos musisz pokazać ale nie musisz oddawać głosu.
                • igor_uk felus,nie pluj sie. 24.09.12, 21:35
                  Przeczytaj zalinkowany przez malkontenta tekst.Mowimy o obowiazku posiadania dokumentu ze zdjeciem przy skorzystaniu z prawa do glosowania.Z tego co pisales wczesniej,do tego obowiazku zadnych zastrzezen nie masz.

                  p.s. Znow straciles forme.Bardzo ciezko do ciebie docieraja proste rzeczy,wrecz mam obawe,ze w ogole nie docieraja.
                  • felusiak1 Re: felus,nie pluj sie. 24.09.12, 21:49
                    w czym problem? aby uzyskać dokument tożsamości należy pójść do urzędu, odczekać pół godziny i masz dokument tożsamości. w texasie dostaniesz go teraz bezpłatnie. tak trudno? a pójść do lokalu wyborczego nie trudno?
                    w stanie nowy jork mogę głosować kilka razy. raz za siebie a potem za kolegów tak długo jak znam zazwisko i adres. może chodzi o to aby kolega sam przyszedł?
                    • igor_uk Re: felus,nie pluj sie. 24.09.12, 22:03
                      I wlasnie to powinienes byl napisac odrazu,a nie pluc sie i robic wykladnie,co ma miec przy sobie malolat,zeby kupic alkohol.
                      • eva15 Igor, bingo! 24.09.12, 22:42
                        Bingooo, Igor!
                        Zachowałeś się jak Sokrates! Drogą cierpliwych niewinnych pytań wykazałeś absurd.
                        • br0fl0vski Re: Igor, bingo! 24.09.12, 22:50
                          istnienie dolumentu ze zdjeciem nie jest konieczne do udowodnienia kim jestem. obowiazek posiadania dowodu osobistego w prowadzili w polsce niemcy po 1939 i tak juz zostalo i ludzie dzis nie potrafia sobie wyobrazic zycia bez dowodu. podobnie bylo z prawem jazdy.
                          ludzie przed tym jakos sobie zyli . podobnie bylo wszedzie.
                          • eva15 Brofl, bez bingo! 24.09.12, 23:09
                            br0fl0vski napisał:

                            > istnienie dolumentu ze zdjeciem nie jest konieczne do udowodnienia kim jestem.
                            > obowiazek posiadania dowodu osobistego w prowadzili w polsce niemcy po 1939 i t
                            > ak juz zostalo

                            POWAZNIE? Czyli wg Ciebie po dziś dzień obowiązuje hitlerowskie prawo w PL czy innej Rosji?
                            Piszesz głupstwa, w takiej np. Polsce dowody osobiste wprowadzono po odzyskaniu niepodległości, było to wręcz konieczne.

                            > i ludzie dzis nie potrafia sobie wyobrazic zycia bez dowodu. podobnie bylo z prawem jazdy.
                            > ludzie przed tym jakos sobie zyli . podobnie bylo wszedzie.

                            To wiadomo, że kiedyś ludzie bez tego żyli. Nie w tym rzecz, lecz w tym, że brak jednoznacznego dokumentu identyfikacji jest zaproszeniem do różnych machlojek, w tym i wyborczych.
                            To raz, a dwa to to, że Amis BEZ dowodów osobistych są pod lepszą kontrolą niż lud w niejednym kraju z dowodami. Już samo płacenie kartami kredytowymi (co w USA powszechne) WSZEDZIE zostawia ślad. Brak dowodu osobistego to tylko mydlenie oczu "chamom" (cytat z Ciebie) że są wolni.

                            • br0fl0vski Re: Brofl, bez bingo! 24.09.12, 23:26
                              jestem jak najbardziej powazny mam w szafie w zasiegu reki dowod osobisty mojego dziadka z 1929 roku ktory sobie zalatwil gdy jechal do niemiec i wcale nie mowie o paszporcie tylko o dowodzie osobistym. jest w tym dowodzie stempel z konsulatu niemieckiego. dowody istnialy natomiast posiadanie ich nie bylo obowiazkowe.

                              dziwnym zbiegiem okolicznowsci jakos w krajach anglosaskich mozna zyci i machlojki da sie wykryc. to ze sa pod kontrola to inna sprawa . dowod wydany przez panstwo (ktore jest dzis niczym innym a korporacja) jest tym samym czym identyfikacyjna karta pracownicza bez ktorej ta cala legalna fikcja nie moglaby istniec. musisz eva zrozumiec ze pracownicy korporacji (obywatele) nie maja praw a przywileje a to z punktu prawnego duza roznica. wiedz ze gdy legitymujesz sie karta pracownicza pokazujesz ze jestes pracownikiem korporacji a wiec podlegasz regulom korporacji. ukt uroodzenia jest tylko dowodem na to ze sie urodzilas. to co pisze jest bardzo uproszczone ale wyjasnianie tego zabraloby duzo czasu i wiekszosc i tak by tego nie czytala.
                              • eva15 Re: Brofl, bez bingo! 24.09.12, 23:41
                                Dowód i paszport to było wóczas jedno i to samo. I faktem jest, że nie wprowadzili tego w Polsce hilterowcy, tylko istniał już znacznie wcześniej, co sam potwierdzasz. Dzaidek jechał do Niemiec, to mu konsulat niemiecki wbiił stempel. Hitler nie ma z tym nic wspólnego.
                                Polska po zaborach MUSIAŁA się "policzyć" i zobaczyć na czym stoi (ilu ma obywateli i skąd). Zresztą nie ma w tym niczego złego - państwo, które nie wie, ilu ma obywateli nie może niczego planować - nawet żłobków, przedszkoli czy szkół nie mówiąc już o reszcie infrastruktury społecznej.

                                Dowody osobiste (identyfikacyjne) istniały i istnieją w państwach, które nie są korporacją. To, że państwo poddane korporacjom może je wykorzystać, to prawda. Ale to jak z bronią atomową - wielu ją ma, a tylko USA ją wykorzystały.
                                • br0fl0vski Re: Brofl, bez bingo! 24.09.12, 23:51
                                  eva powtorze jeszcze raz. niemcy wprowadzili OBOWIAZEK poziadania dowodu tozsamosci. w przedwojennej polsce Istnialy : Paszport i Dowod Osobisty i posiadanie tych dokumentow NIE BYLO OBOWIAZKOWE. dwie rozne rzeczy. nawet w PRL mozna bylo jechac do NRD na paszport lub dowod osobisty. Jednak funkcje tych dokumentow byly i sa rozne. przeciez gdyby byly tym samym nie mialoby to sensu nawet z lingistycznego punktu widzenia.

                                  panstwa sa korporacjiami USA jest korporacja Rzeczpospolita jest korporacja podobnie Republika Finska , Dominum Kanada i inne. mozna je znalesc na liscie securities exchange.

                                  jest to temat rzeka wole skonczyc na tym bo nikt w to i tak nie uwierzy
                                  • eva15 Re: Brofl, bez bingo! 25.09.12, 00:00
                                    Przeginasz. Dla mnie nawet państwo idealne nie będące korporację POWINNO mieć dowody tożsamości, bo tylko wiedza o ilości własnych obywateli i ich strukturze może stanowić podstawę do racjonalnych decyzji. Nawet państwo utopijne - szczerze miłujące obywateli musi (powinno) wiedzieć, komu ma zrobić dobrze: ile tego ludu jest, ile on ma dzieci, ile potrzebuje mieszkań, szkół, urzędów, placów sportowych, pomocy społecznej etc.
                                    USA g.wno to obchodzi, bo państwo się tym wcale nie zajmuje, ma ważniejsze sprawy na głowie.
                                    System, korporacyjny dostrzega obywatela tylko jako jamochłon- bezmyślnego konsumenta, który jednym otworem wchłania, a drugim wydal. Dla kontroli tego procesu wystarczą karty kredytowe.
                                    • br0fl0vski Re: Brofl, bez bingo! 25.09.12, 00:14
                                      eva15 napisała:

                                      > Przeginasz. Dla mnie nawet państwo idealne nie będące korporację POWINNO mieć
                                      > dowody tożsamości, bo tylko wiedza o ilości własnych obywateli i ich strukturze
                                      > może stanowić podstawę do racjonalnych decyzji.

                                      dlatego jestem takim pestymista i ostrzegam przed plantacja. dzis dowod osobisty jutro czip w mozdzek zeby wspomagac "racjonalene" myslenie. chamy beda sie czipa domagac.

                                      ja pisze jak jest bez emocji bo nie mam na to wplywu. jak nie wierzysz sprawdz listings , np. mozesz sprawdzic sobie za ile ida dzis niemieckie 5letnie CDSy.

                                      i ta konstrukcja legalna w ktorej zyjemy decyduje o detalach naszego zycia wszysto w tej legalnej fikcji zostalo zmonetyzowane wlaczajac w to ludzi. dlatego jest jak jest. nie ma to nic wspolnegoi z USA czy bundesrepubilic czy czyms jeszcze a tylko z legalna fikcyjna konstrukcja w ktorej zyjemy.
                                      i zebys mnie dobrze zrozumiala ja nie neguje potrzeby posiadania dobrych danych dla podjecia dobrych decyzji. tele ze wazne jest to kto decyduje co jest dobre i dla kogo a o tym decyduje legalna struktura tak dlugo jak ludzie w nia wierza bo jest to twor fikcyjny przypominajacy w swej naturze religie

                                      • eva15 Re: Brofl, bez bingo! 25.09.12, 00:23
                                        Nie, chip to tylko udoskonalona karta kredytowa - on ma w pełni kontrolować zachowania ludności. Dowód tożsamości NIJAK tego nie robi.
                                        • br0fl0vski Re: Brofl, bez bingo! 25.09.12, 00:35
                                          ID potwierdza twoja sytuacje legalna (bycie pracownikiem/obywatelem korporacji) a w tej legalnej sytuacji korporacja mowi ci jak masz zyc . przeciez eva jak idzie do lagru zeby zarobic na chleb powszedni to tam nie robisz tego co chcesz np. nie robisz na drutach. i nie robisz tego jak chcesz. lagier nie peyta cie o zgode. jak ci sie nie podoba to jestes wolna.

                                          nie wiem jakijak to prosto ci wyjasnic . wyobrac sobie ze ze w Reichu pokazuje komus jeden z moich paszportow . zaleznie od tego ktory mu pokazuje traktuja mnie troche inaczej. inna legalna sytuacja.
                                          • eva15 Re: Brofl, bez bingo! 25.09.12, 00:39
                                            Czyżbyś sugerował, że bez ID korporacja nie mówi, jak masz żyć???
                                            • eva15 Re: Brofl, bez bingo! 25.09.12, 00:41
                                              Tworzysz fałszywe koleracje. Rozumując po Twojemu w USA człowiek jest wolny, podległym chamem jest w Europie, bo tu jest ID.
                                              • br0fl0vski Re: Brofl, bez bingo! 25.09.12, 00:48
                                                na milosc boska eva przeciaz ja pisze ze USA sa tez korporacja. wszedzie eva ten sam xooy.
                                                felusiak lubi go w niebiesko bialo czerwojej prezerwatywie a ty w czarno czerwono zoltej. wszedzie jest ta sama legalna fikcja tylko inaczej opakowana.

                                                jak pokazujesz ID to potwierdzasz ze jestes pracownikiem/obywatelem/chamem/pdatnikiem korporacji. wtedy korporacja wie ze nalezysz do nie a nie do innej korporacji i cie odpowiednio traktuje. oczywisie nikt na szczeblu magazynowym z tego sobie sprawy nie zdaje . jedynie co robi to postepuje wedlug regul ktore wbito mu do glowy zanim dostal ta robote.
                                                • eva15 Re: Brofl, bez bingo! 25.09.12, 01:07
                                                  br0fl0vski napisał:

                                                  > jak pokazujesz ID to potwierdzasz ze jestes pracownikiem/obywatelem/chamem/pdat
                                                  > nikiem korporacji. wtedy korporacja wie ze nalezysz do nie a nie do innej korpo
                                                  > racji i cie odpowiednio traktuje.

                                                  A jak nie masz ID (jak w USA) to korporacja nie wie, czyim jesteś pracownikiem/obywatelem/chamem/podatnikiem? Ona nie wie, do której korporacji należysz - czy do własnej czy do innej? Dopiero dowówd osobisty jej ( i Tobie) w głowie rozjaśnia?

                                                  Daj spokój, dobranoc.
                                                  • br0fl0vski Re: Brofl, bez bingo! 25.09.12, 01:15
                                                    korporacja jest w stanie mnie nawet zabic tyle ze nie bedzie to zgodne z prawem , zeby zrobic to zgodnie z prawem musi dostac ode mnie moja zgode na to. moze zrobic to legalnie do tego potrzbuje potwierdzenie ze jestem jej wlasnoscia. takim potwierdzeniem jest ID.

                                                    tak to jest w bardzo wielkim uproszczeniu. i daje na tym spokoj
                                                  • eva15 Re: Brofl, bez bingo! 25.09.12, 01:20
                                                    Aha, czyli to nie US-korporacja zabija po całym świecie gdzie popadnie, lecz niemiecka czy polska - bo tam jest ID, w przeciwieństwie do USA.
                                                    Brofl, nawet nie widzisz, jak brniesz w nonsens.
                                                  • br0fl0vski Re: Brofl, bez bingo! 25.09.12, 01:52
                                                    eva zabijanie po calym swiecie to zupelnie inna para butow.
                                                    ja probowalem tylko wytlumaczyc zwiazek ID za statusem chama z jego korporacja ktorej jest wlasnoscia. i nic wiecej juz na ten temat nie powiem bo to tylko starata czasu
                                    • gambit_smolenski Broff ma rację, vide "inkorporacja"... 25.09.12, 03:46
                                      Eva, otóż jak najbardziej jest. Tylko trzeba się przełamać mentalnie, aby to zrozumieć, pojąć. Monarchie to były korporacje typowo właścicielskie, natomiast republiki to takie spółki akcyjne. Z umową społeczną w formie umowy wspólników.

                                      Lingwistycznym dowodem na powyższe jest pochodzenie słowa korporacja... Zresztą, podboje terytorialne państw, dokonywane kosztem innych państw, to przyłączanie ziem, nazywano - inkorporacją....
                                      • br0fl0vski Re: Broff ma rację, vide "inkorporacja"... 25.09.12, 06:08
                                        dzieki bogu ktos slucha
                                        mala korekta tylko, przed przeksztalceniem sie w korporacje byly tz stany
                                        w takie strukturze wszystkie te grupy byly jakos w mniejszym czy wiekszym stopnu zalezne i swiadczyly sobie uslugi. np. cham zaperdalal dla pana glownie latem a pan wzamian utrzymywal chama caly rok wraz z rodzina. oczywiscie nie bylo to wydajne rezwiazanie wiec spuszczonao chama z e zobowiazan placono za robote gdy robil a jak roboty nie bylo to cham musial sie sam utrzymac. strojono ten system przez jais czas i na koncu dodano kasyno. i wszystko gra i buczy. gra sie chamem w ruletke i rachunek za to granie wystawia sie nie komu innemu a chamowi.
                                        • felusiak1 tańcowały dwa michały 25.09.12, 09:02
                                          jedes spocił a drugiemu radość.
                                          korporacja i inkorporacja to terminy prawne. poprzednik miał na mysli aneksję którą pomylił z inkorporacją.
                                          • eva15 Mylisz się ty 25.09.12, 10:31
                                            felusiak1 napisał:

                                            > jedes spocił a drugiemu radość.
                                            > korporacja i inkorporacja to terminy prawne. poprzednik miał na mysli aneksję k
                                            > tórą pomylił z inkorporacją.

                                            Inkorporacja to nie tylko termin prawny, ale mniejsza o to. W sensie prawnym oznacza przyłączenie, wchłonięcie innej firmy, innego państwa (lub innego dotąd odbrębnego podmiotu). Aneksja to też wchłonięcie, ale dotyczy z reguły zajmowania (cudzych) terenów pod przymusem, czyli np. drogą wojny.
                                            O ile aneksją było zajęcie przez Niemcy hitlerowskie Alzacji i Lotaryngii. o tyle połączenie RFN i NRD było typową dobrowolną inkorporacją (wcieleniem). Inkorporacji dokonał podmiot większy, silniejszy za zgodą słabszego i w ten sposób podmiot słabszy sam się pozbawił swej podmiotowości państwowej i stał częścią podmiotu większego.
                                            • felusiak1 Re: Mylisz się ty 25.09.12, 16:43
                                              mogę się mylić chociaż nie sądzę.
                                              weźmy przykład zaboru rosyjskiego. weźmy księstwo warszawskie. nie było inkorporowane do rosji tak jak tereny na wschód, które stały sie jej integralną częścią.
                                          • br0fl0vski Re: tańcowały dwa michały 25.09.12, 12:40
                                            felusiak nie sposob wyjasnic to w paru postach i musze uciekac sie do uproszczen. istota sprawy jest to ze ludziska zyja w swiecie fikcji legalnej nawet nie zdajac sobie z tego sprawy i uznaja ta fikcje za cos tak naturalnego jak bycie glodnym. i proby wyjasnienia im ze zyja bullshit life koncza sie z reguly agresywna reakcja.
                                      • eva15 Nie zrozumiałeś tematu . 25.09.12, 10:17
                                        Ja się zgadzam, co do pojęcia korporacji, tu nie ma polemiki. Nie zgadzam się tylko, że do tego by ludzi podporządkować konieczny jest dowód osobisty (ID), co usiłuje mi wcisnąć Brofl, a co jest oczywistą nieprawdą. Posiadanie dowodu osobstego nie jest wcale warunkiem koniecznym (vide USA) ani tym bardziej wystarczającym. System na znacznie lepsze środki kontroli i przymusu, dowód osobisty to tylko zwykła ewidencja ludności, a to za mało by nimi sterować.
                                        • br0fl0vski Re: Nie zrozumiałeś tematu . 25.09.12, 12:53
                                          eva to moja ostatnia proba wyjasnienia. kazdy dokument rzadowy jest w swiecie legalnej fikcji dowodem na to ze cham jest pracownikiem korporacji w twoim przypadku korporacja nazywa sie Bunesrepublik Deutchland. Relacje miedzy chamem a korporacja do ktorej on nalezy sa oparte na zalorzeniu ze cham zgadza sie z obowiazkami pracownika korporacji. i dzieki temu po okazaniu dowodu korporacja zgodnie z istnejacym ustawodastwem odpowiednio takiego chama trktowac. ja gdy znajde sie na tedenie korporacji zwanej FRD jestem traktowany inaczej w zaleznosci od dokumentu jaki im pokaze jak im nic nie pokaze to pracownicy porzdkowi korporacji zanim zacznom sie mna zajmowac beda probowali ustalic jakie korporacji jestem wlasnoscia. a gdy obok mnie bedzie zawodnik z paszkortem dyplomatycznym nawet z koreii polnocnej to jego beda traktowac zukelnie inaczej i pwenie nawet nie poprosza o otwarcie bagazu. zwroc uwage na bramki na lotniskach z napisami nur fur EU obywatele , fur fur inne chamy. sortowanie chamow odbywa sie zaraz po wyjsciu z samolotu.

                                          i eva kto ma licencje na prawde i gdzie taka licencje sie dostaje?
                                          • br0fl0vski Re: Nie zrozumiałeś tematu . 25.09.12, 12:57
                                            eva podobnie jest z pieniedzmi. sa fikcja a mimo tego ktos moze ci za kawalek papieru poderznac gardlo. w glowach zdecydownej wiekszosci chamow pieniadz jest srodkiem wymiany . i oczywiscie jest nim w istniejacej fikcji ale spelnia wiecej funkcji . przedewszystkim jest narzedziem kontroli. korporacja ustala co jest oficjalnym pieniadzem. sprubuj placic w Lidl np polnocno koreanskimi pieniedzmi czy mongolskimi albo z fiji
                                            • eva15 Re: Nie zrozumiałeś tematu . 25.09.12, 13:30
                                              Ty mi tłumaczysz oczywistości, ja dobrze wiem, czym jest pieniądz, zwłaszcza współczesny papierowy i czemu i komu on służy.
                                              Jednak Ty stawiasz temat tak radykalnie, jakbyś chciał powiedzieć, że pieniądz w ogóle powinien być zlikwidowany, a to zupełnie nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że system powinien być inny, natomiast bez pieniądza w w produkcji i handlu nie da się obejść. Nie będziesz żądał za swą pracę zapłaty w owcach czy jajkach i szedł z nimi potem na rynek i wymieniał na mąkę czy buty.
                                          • eva15 Re: Nie zrozumiałeś tematu . 25.09.12, 13:23
                                            No widzisz, czyli mimo, że nie masz dowodu osobistego też jesteś na lotnisku segregowany.

                                            Ty popadasz w lekką obsesję. Z dokumentem tożsamości to jak z nożem - może służyć do krojenia chleba, a może do zabijania. Powtarzam - nawet w utopijnym państwie idealnym, które wzrocowo służyłoby ludności, istniałaby potrzeba jej zewidencjonowania. Bez racjonalnych podstaw nie ma racjonalnych decyzji. Nawet mała firma ewidencjonuje swych pracowników - choćby po to, by wiedzieć komu ma wypłacać pensje.

                                            Twój alternatywny świat byłby pewnie światem, w którym nikt nikomu nie podaje , jak się nazywa i gdzie mieszka, bo to mogłoby być wykorzystane przeciw nie mu (i faktycznie mogłoby i bywa). Tylko jak w takim świecie funkcjonować? Każde zbiorowiska, aby funkcjonować wymagają organizacji i nic na to nie poradzisz. nie w tym jest zło, lecz w tym do czego wykorzystuje sią ten "nóż". Bezimienne (zupełnie bez nazwisk i adresów) były tylko pierwotne społeczeństwa plemienne, ale inny był ich stopień rozwoju i samoorganizacji, inna zresztą liczebność i przejrzystość struktur - nazwiska były niepotrzebne, a adresów nie miało jak być.

                                            Dowód ostobisty (ewidencja ludności) powinien służyć do racjonalnych decyzji państwa (jaka jest rzeczywistość to inna sprawa), natomiast karty kredytowe służą do ujażmiania chamów i sterowania nimi.

                                            Twoje tezy podważają sens istnienia państwa jako organizacji życia społecznego. Wobec tego podaj jaką widzisz alternatywę. Ja się zgadzam, że państwo w obecnej formie jest zakładnikiem korporacji i ich sługą, co do tego nie ma dyskusji. Ale mam wrażenie, że Ty uważasz państwo jako takie za złą formę organizacji, więc jakie masz alternatywy.?
                                            • br0fl0vski Re: Nie zrozumiałeś tematu . 25.09.12, 14:26
                                              eva musisz sie wreszcie zdecydowac albo chcesz racjonnie wszystko kntrolowac alb nie chcesz zeby i panstwo w garki zagladalo. ja nie mowie jak powinno byc tylko jak jest. przeciez przechodzenie przez bramki na lotniskach jest dobrowolne moze przciez przejs przez bramke dla pigmejow. tyle ze na koncu kolejki zawsze poprosza cie o dokument. przeciez tlumacze ci ze ten dyplomata polnocno koreanski moglby w bagazu miec 10 litrow wodki wipic ta cala wodke wsasc w auto rozjechac ciebie po czym zgwalcic twoja corke i nic mu w bundesrepublice nie zrobia tylko wysla do jego macierzystej korporacji. gdyby mial w kieszeni reichowy auswajs to inaczej by go przetwarzali. rozejzyj sie w okol masz peciez w portfelu pelno plastkowych klapek i przyjzyj sie jak racjonalny jest swiat wokol ciebie. przeciez nic nie funkcjonuje jak powinno. wszystko chcesz organizowac podobnie jak nasza majucha chce wszyystko taksem tobina obkladac. nie dostrzegasz fikcji . jest mi wszystko jedno jak forme przybierze organizacja spoleczna byle by nie byla oparta na fikcji. i co maja karty kredyrtowe przeciez nikt mnie nie zmusza do ich posiadania. moj kumpel sam sobie zrobil ID u notariusza. jak byl w sadzie to jak najbardziej ten dowod respektowano problem zaczal sie wtedy gdy probowano skopiowac te dowod. otoz moj kumpel podpisal sie zoltym atramentem na tem dowodzie a czarno-biale kopiarki nie kopiuja zoltego. bez jego podpisu (potwierdzenia ze jest wlasnoscia korporacji i zgadza sie ze wszystkim) kopia w swiecie legalnej fikcji jest niewazna.
                                              • eva15 Re: Nie zrozumiałeś tematu . 25.09.12, 14:41
                                                Strasznie się rozpądziłeś i wmawiasz mi głupoty, których nigdy nie powiedziałam. Nigdzie nie twierdzę, że chcę wszystko kontrolować i że to jest dobre. Dzwinie prowadzisz dyskusję, bo polemizujesz z czymś, co nie zostało powiedziane.
                                                Ja mówię tylko, że w dużych, złożonych strukturach społecznych jakimi są państwa potrzebna jest ewidencja ludności, bo bez tego nie ma żadnych racjonalnych decyzji, natomiast wykorzystywanie tego do celów kontroli społecznej jest nadużyciem. Niemniej większą kontrolę nad ludźmi sprawuje się poprzez karty kredytowe niż poprzez dowody osobiste. To tyle.


                                                Współczesna kontrola na lotniskach w USA doprowadzona jest do orwellowskiego absurdu, ale - kontrola granic istniała już za czasów rzymskich. Jak jest państwo, są granice to jest kontrola. Ty też kontrolujesz, kto wchodzi do Twojego mieszkania, no Ty może nie, ale ja na pewno i nie widzę w tym nic złego. Zło zaczyna się wtedy, gdy staje się to metodą brania ludzi za pysk i poniżania ich, a tak właśnie na niektórych lotniskach obecnie się dzieje.
                                                • br0fl0vski Re: Nie zrozumiałeś tematu . 25.09.12, 14:55
                                                  eva zakoncze na tym ze nie rozumiesz istoty fikcji legane probowalem ci wytlumaczyc to na przykladzie dyplomaty polnocno koreanskiego . nic nie dotarlo. jakmasz karte kredytow to wez nozyczki i ja potnij w kawalki ja to dawno temu zrobilem. a z tymi granicami to juz opowiadalem jak bylo na przykladzie rodzinnym. otoz w 1812 jeden w mojej rodzinie obywatel ksiestwa warszawskiego wyjechal do miejsta zwanego Upper Canada bedacego czescia imperium brytyjskiego ktore to imperium bylo wtedy w stanie wojny z ksiestwem warszawszkim. poplynol statkiem z niemieckiego portu przez kanal angielsi i mimo ze statek byl z kraju bedacego w stanie wojny z anglia bez przeszkod zawinal do kanady . gosc nie mial paszportu ani karty kredytowej ani wizy ani konta w banku i to mu nie przeszkadzalo zostac na stale nawet dali mu (nominalnie wrogowi) ziemie. dzis nie musisz sie dac w USA ponizac mozesz poleciec do Australii tam kazdy muszi przesc przez cooker nie ma wyboru na obmacywanie.
                                                  • br0fl0vski Re: Nie zrozumiałeś tematu . 25.09.12, 15:30
                                                    na zakonczenie cos na lzejsza nutke na ten sam temat

                                                    Life is a bullshit and The World is a Business
                                                  • eva15 Re: Nie zrozumiałeś tematu . 25.09.12, 16:44

                                                    Przykład z Koerańczykiem, czy w ogóle z paszporatami dyplomatycznymi jest przykładem na to, że są równi i równiejsi. ZAWSZE BYLI, praktycznie odkąd istnieje ludzkość, tylko atrybuty władzy się zmieniały.

                                                    Z faktu, że istnieją granice nie musi wynikać, że wszędzie obmacują i poniżają. Robią to jak na razie tylko Anglosasi. Tłumaczę po raz ostatni - z faktu, że posiadasz nóż nie musi wynikać, że mnie zarżniesz, możesz go używać do krojenia chleba.

                                                    Niemcy robią odwrotnie niż aAnglosasi - wpuszczają wszystkich jak leci, im więcej arabskich, muzułmańaskich analfabetów prosto z pustyni , tym podobno lepiej. Taka swoboda granic podoba Ci się? Robiłbyś to samo we własnym domu?


                                                    Skoro ten Twój przodek nie miał żadnych dokumentów, to skąd w Kanadzie mieli wiedzieć, że to
                                                    wróg.?
                                                    Dajesz przykłady z czasów podbojów Ameryki, w tamtych czasach i do USA wielu dostawało się bez żadnych dokumentów.
                                                  • br0fl0vski Re: Nie zrozumiałeś tematu . 25.09.12, 16:54
                                                  • br0fl0vski Re: Nie zrozumiałeś tematu . 25.09.12, 17:07

                                                    niemcy i nie tylko niemcy wpuszczaja nie bez powodu . koporacja sie rozrasta . hans z hega stoja na przeszkodzie bo w glowach im sie petaja stare czasy wiec najlepiej jak hans bedzie sypial z arabka a helga z wlochem i nigeryjczykiem . wyjdzie z tego bigos kulturowy.
                                                    latwiej sterowac takim bigosem. czas panstw narodowych sie skonczyl wiec trzeba zmienic kulture.

                                                    co do tego goscia co si e w Kanadzie osiedlil to nie bym moj przedek tylko ktos z mojej rodziny. zaraz jak zszedl ze statku to sie przyznal skad jest tak stoi w ksiegach i mu uwierzyli. statek ktorym przyplyal byl z hamburga a hamburg byl wtecdy chyba czescia czescia imperium francuskiego
                                                  • br0fl0vski Re: Nie zrozumiałeś tematu . 25.09.12, 17:11
                                                    to by dziwny swiat, nie spekulowano wtedy wtedy CDSami. ludzie nie mieli PESELA i karty kredytowej o dowodzie osobistym nie wspomne podonie z paszportem
                        • felusiak1 sokrates 24.09.12, 23:00
                          no bo kiedy przychodzi do głosowania to czarni i latynosi wraz z wprowadzeniem obowiązku wylegitymowania się w lokalu wyborczym byliby dyskryminowani ale nikt nie mówi o dyskryminacji kiedy muszą się legitymować w urzedach aby otrzymać zapomogę albo kiedy chcą lecieć samolotem. no bo do samolotu teraz wpuszcza rząd a ten jak wiadomo nie dyskryminuje.....
                          • igor_uk Re: sokrates 24.09.12, 23:12
                            felus,tak i ie potrafiles zrozumiec,o co w tym wszystkim chodzi.
                            Nikt nie musi latac samolotem,nikt nie jest zmuszony skorzystac z zapomogi,ale prawo wyborcze w demokracji jest rzecza swieta,a ty sprowadziles to wszystko do kupowaniu przez malolatow papierosow w sklepie.
                            • felusiak1 Re: sokrates 25.09.12, 01:05
                              igor nie rób na drutach. pokazałem ci hipokryzje. nikt nie musi latać samolotem i nikt nie MUSI głosować. ale to nie na twoją głowę. wybieranie nie jest prawem lecz przywilejem. obwarowane jest warunkami. pierwszym jest wiek, nastepnym obywatelstwo.
                              pisałem kiedyś iż amerykanie rozumieją prawa jako przyrodzone a przywileje są nadane.
                              dałem ci aplikację rejestracji. wyraźnie widać, że obywatelstwo sie deklaruje. odpowiednie urzędy sprawdzają nastepnie czy faktycznie posiada się obywatelstwo. jeśli coś nie gra to wyślą do ciebie papier z prośbą o potwierdzenie posiadania obywatelstwa. nie ma nic nadzwyczajnego w żądaniu okazania ID w lokalu wyborczym. to chroni przed nadużyciami.
                              jeśli ktoś kto nie jest uprawniony do głosowania mimo wszystko głosuje to unieważnia głos uprawnionego.
    • mara571 Niemcy NRW 24.09.12, 19:59
      W Niemczech istnieje obowiazek meldunkowy. Circa miesiac przed wyborami poczta otrzymuje sie zawiadomienie o terminie, numerze i adresie komisji wyborczej i wlasnym numerze.
      Obywatele niemieccy otrzymuja je przy kazdym rodzajow wyborow, cudzoziemcy z paszportem UE przy wyborach do Parlamentu Europejskiego i komunalnych.
      Mozna wybierac listownie: najprosciej zglosic sie online na odpowiedniej stronie miasta/gminy, podac dane osobowe, numer kom. wyborczej i swoj numer na liscie. Za 2, 3 dni przychodzi koperta z kartka wyborcza, trzeba dokonac skreslen i wlozyc do koperty przyslane wczesniej zawiadomienie i wyslac. Te glosy sa liczone w dniu wyborow.
      Polski paszport mialam ze soba, ale nikt sie nie zainteresowal. W komisji siedzieli sasiedzi z osiedla, oddalam zawiadomienie.
      Podobnie jest w Polsce, gdzie w szczegolowych przepisach stoi, ze tozsamosc wyborcy moze potwierdzic dwoch czlonkow komisji wyborczej. De facto na wsiach, w mniejszych miastach, czy na starszych osiedlach wszyscy sie jeszcze znaja i do dowodow nikt nie zaglada.
      • felusiak1 Re: Niemcy NRW 24.09.12, 20:29
        a w Brooklynie w kilku okręgach głosowało więcej ludzi niż było zarejestrowanych. rzecz jasna wszystkie głosy na obame.
        • br0fl0vski Re: Niemcy NRW 24.09.12, 20:38
          status bycia obywatelem z znaczeniu korporacyjnym mlodszy od USA powstal po wojnie secesyjnej jako XIV amendment przedtem bycie obywatelem bylo warukim biernego prawa wyborczego (wybrany stawal sie pracownikiem panstwowym) xiv amendment pozwolil na stworzenie fikcji legalnej. uzyto do tego bylych niewolnikow z poludnia ktozy po wojnie byli zdobycza wojenna. mozna ich bylo poprostu zrownac z bialymi ale stworzono uzywajac ich nowy status. obywatel jest synonimem zwiazkow czlowieka z panstwem ( ktore w dzisieszych czasach jest korporacja). ciagle mozna w polnocnej ameryce funkcjonowac uzywajac aktu urodzenia czy indian status card ktory nie jest swiadectwem takowych zwiazkow. wprowadzenie id wydanej przez i uzywanie jej prowadzi do dalszego odejscia od prawa zwyczajowego i prowadzi do zapomnienia poprzez wiekszosc o prawie zwyczajowym i prowadzi do nierozumienia roznic miedzy prawem zwyczajowym a ustawodastwem.

          glosy i tak sa liczone przez electronic voting machines wiec ID i tak jest bezuzyteczne bo nie kontroluje softwara do liczenia glosow. jak na brookline mozna bylo przewalke zrobic to tym bardzie maszyne mozna podkrecic.
          • felusiak1 Re: Niemcy NRW 24.09.12, 21:29
            w Brooklynie nie ma maszyn elektronicznych.
            • br0fl0vski Re: Niemcy NRW 24.09.12, 21:46
              najwyzszy czas by je tam zainstalowac
              • felusiak1 Re: Niemcy NRW 24.09.12, 21:52
                to mówisz, że nowy pędzel sam maluje a stary zostawia zacieki i trzeba się napracować?
                • br0fl0vski Re: Niemcy NRW 24.09.12, 21:54
                  trudniej znalesc zacieki jak sie inna metoda maluje
                  jak wiesz mnie to od dawna przestalo interesowac
                  • elka-sulzer Re: Liczenie glosow chamow 25.09.12, 17:54
                    tez jest interesujace ... Firma z Florydy, ktora te wszystkie glosy ze stanow zliczala, stala sie wlasnoscia firmy hiszpanskiej!
                    • malkontent6 Re: Liczenie glosow chamow 25.09.12, 18:29
                      elka-sulzer napisała:

                      > Firma z Florydy, ktora te wszystkie glosy ze stanow zliczala, stala sie wlasnoscia firmy hiszpanskiej!

                      Jest nadzieje, że będzie lepiej na Florydzie, bo jak wiadomo Europa jest bardziej zaawansowana cywilizacyjnie niż Hameryka.
    • felusiak1 Reasumując 24.09.12, 21:53
      dowiedzieliśmy się, że w Polsce, we Francji i w Niemczech trzeba się wylegitymować w lokalu wyborczym. Co za brak demokracji i czysta dyskryminacja.
      • malkontent6 Re: Reasumując 24.09.12, 22:05
        Wyślemy im Ala Sharptona to im wytłumaczy jak bardzo są dyskryminowani.
      • igor_uk Ale w UK .. 24.09.12, 22:11
        nie musisz.
        • felusiak1 Re: Ale w UK .. 24.09.12, 23:02
          i dlatego macie tam pełną demokrację. nikt nie jedt dyskryminowany jak w niemczech albo we francji.
          • igor_uk felus. 24.09.12, 23:17
            Jestes dzis bardzo niekonsekwentny.
            W USA popierasz wprowadzenie obowiazku posiadania dokumentu tozsamosci,nie widzac w tym nic zlego.Ale twierdzisz,ze to samo w Niemcach,czy Francje,jest wyrazem dyskryminacji.

            p.s. Moze krotka przerwa pomoze tobie?
            • dystans4 Re: felus. 24.09.12, 23:34
              Tak sobie myślę, że prócz patriotów rosyjskich, są tu i amerykańscy : D :D :D
              bul.
            • felusiak1 Re: felus. 25.09.12, 01:12
              igor, na zartach się nie znasz?
              popieram tylko i wyłacznie ze względu na opór demokratów i ich bezdenną hipokryzję. argumenty przez nich przytaczane są warte śmiechu. oni uważają mnie za kompletnego głupca.
              przeczytaj artykuł. Veronica Figoli rzekła, że poczuła się obywatelką drugiej kategorii gdyż została poproszona o dodatkowe dokumenty. Moja małżonka też została poproszona i nie czuje się drugą kategorią.
              • elka-sulzer Re: felus. 25.09.12, 18:14
                felusiak1 napisał:

                >Veronica Figoli rzekła, że poczuła się obywatelką drugiej k
                > ategorii gdyż została poproszona o dodatkowe dokumenty. Moja małżonka też zosta
                > ła poproszona i nie czuje się drugą kategorią.

                Felus zrzum, czy ktos poczuje sie urazony korporacje goowno obchodzi, bo zawsze beda tacy co beda mieli to uczucie jak i tacy co go miec nie beda gdy zostana poproszeni o dodatkowe papierki.

                Korporacja, sterujac tzw." wyborami", jak najbardziej stawia upierdliwe wymagania a to jednym a to drugim. Chamy, przewidywalnie, beda zajecie skakaniem sobie do oczu (a to z "demokratycznego" szanca a to z "republikanskiego" szanca) podczas gdy korporacyjna karawana sunie dalej.


                • malkontent6 Re: felus. 25.09.12, 18:27
                  elka-sulzer napisała:

                  > Korporacja, sterujac tzw." wyborami", jak najbardziej stawia upierdliwe wymagan
                  > ia a to jednym a to drugim.


                  Elżuniu, z jakimi upierdliwymi wymaganiami ty się musisz zmagać?
    • dystans4 Re: Pytanie w sprawie głosowania. 24.09.12, 23:04
      Było o co tyle szumu robić?
      Podoba mi się, że w UK nie ma obowiązku ID. Tylko jak oni w lokalu wyborczym rozróżniają ludzi, że to ten?

      Widać, że nie macie nic do roboty.
      Przez ten czas przeczytałem fajny artykuł, zabawiłem się na FK i u feministek, a jeszcze zacząłem poprawiać tłumaczenie. Z tego przynajmniej jakiś dla ludzi pożytek.
      Igor, na FK wywiesiłem tłumaczenie tekstu liberasta J.Jasina "Modernizacja albo zniszczenie".
      Był w trzech kawałkach (bo długi). Cały wątek poświęcony tej konferencji (akcji PR) Kaczora.
      Rozbawiło mnie, kiedy zauważyłem, że moderacja usunęła części II i III, żeby przekaz był jaśniejszy i bardziej zrozumiały.
      bul.
      • eva15 Re: Pytanie w sprawie głosowania. 24.09.12, 23:31
        dystans4 napisał:

        > Było o co tyle szumu robić?
        > Podoba mi się, że w UK nie ma obowiązku ID. Tylko jak oni w lokalu wyborczym ro
        > zróżniają ludzi, że to ten?

        Ano nijak nie rozróżniają i to jest wspaniałe, bo daje pole do popisu dla przekrętów w wykonaniu kasty rządzącej (m.in. przy urnie wyborczej). Natomiast świetnie rozróżniają, kto, gdzie i co kupuje oraz ile za to płacił. Dzięki powszechnym kartom kredytowym lud z konkretymi adresami, nazwiskami i swymi upodobaniami konsumpcyjnymi (i nie tylko) jest w pełni kontrolowany i podawany na srebrnej tacy do obróbki...
        • br0fl0vski Re: Pytanie w sprawie głosowania. 24.09.12, 23:35
          jest to wynikiem istnienia w tej samej przestrzeni prawa zwyczajowego i ustawodastwa. jest to czescie anglosaskiej kultury
          • eva15 Re: Pytanie w sprawie głosowania. 24.09.12, 23:46
            Fajnie. Ale ja wolę mieć dowód osobisty i płacić gotówką niż odwrotnie. Państwo, które ma dbać o obywateli, powinno wiedzieć, ilu ich ma i znać ich strukturę społeczną, wiekową etc.
            Ale NIKT nie powinien wiedzieć, jak ci obywatele żyją i na co wydają swe własne pieniądze.
            • br0fl0vski Re: Pytanie w sprawie głosowania. 24.09.12, 23:53
              panstwo dba tyle o swojeko obywatela ile dba korporacja o pracownikow. i jeszcze raz nie o to idzie co panstwo wie lub nie wie a to jaka jest relacja miedzy panstwem a chamem
              • eva15 Re: Pytanie w sprawie głosowania. 25.09.12, 00:05
                Piszę o tym powyżej, więc nie będę się powtarzać.
        • dystans4 Re: Pytanie w sprawie głosowania. 24.09.12, 23:36
          Przetłumaczę oryginalny tekst Minczenki Poltbiuro2.0. Jest tam kilka rzeczy ciekawych, o których nie wspomniano w omówieniu w Gazecie.Ru.
          Miłego wieczoru
          j.
          • eva15 Re: Pytanie w sprawie głosowania. 24.09.12, 23:51
            Nie nadążam, włączam się późno, przetłumacz.
    • gambit_smolenski w Polsce? oczywiście, że tak! 25.09.12, 03:30
      W Polsce trzeba się "wylegitymizować" jakimś dowodem tożsamości, np. paszportem czy właśnie dowodem osobistym. Poza tym, co również jest oczywiste, uzyskując uprawnienia do głosowania, np. po ukończeniu 18 lat, trzeba się zgłosić do miejscowego urzędu, a tam zgłosić się do wpisania na listę zarejestrowanych wyborców, czyli mogących głosować. Warto o tym pamiętać zwłaszcza, jak się przeprowadza. Czasem się tak zdarza, iż delikwent próbujący zagłosować, dowiaduje się, że nie może, ponieważ nie ma go na liście...
      • elka-sulzer Re: w USA ? oczywiście, że tak! 25.09.12, 18:43
        W USA tez trzeba pokazac jakas forme identyfikacji; legitymacje studencka, ID card, prawko, paszport ..... Od niektorych niestety zada sie wiecej i tu wlasnie ten smrod sie robi.

        Bo niby dlaczego mowiaca bez akcentu biala dama nie musi pokazywac dodatkowych papierkow a mowiacy z akcentem gosc stojajcy za nia ... musi.

        Wszak obydowje sa na liscie "zarejestrowanych wyborcow".

        Na liscie nie jestes , glosu oddac nie mozesz.

        W tym miejscu dodam, ze te rejestry podzielone sa na "okregi wyborcze".

        Otoz te okregi sa narzedziem wielkich machinacji. Co jakis czas sa krojone i podcinane (gerrymandering) tak by jedna czy druga frakcja miala przewage ....

        www.youtube.com/watch?v=Mky11UJb9AY
        • malkontent6 Re: w USA ? oczywiście, że tak! 25.09.12, 18:47
          Elżuniu, co musisz pokazać przy głosowaniu?
        • br0fl0vski Re: w USA ? oczywiście, że tak! 25.09.12, 18:59
          elka

          ja nie widze sensu do narzekana. przecie obama nie nawet swojego pradziwego aktu urodzenia nie pokazal ten co byl stronie bialego domu przestal tam byc.

          ja sie dziwie ze ludzie miotaja sie emocjami. to pokazuje jaki to bullshit
          • br0fl0vski Re: w USA ? oczywiście, że tak! 25.09.12, 19:12
            pomylilem si ecagle tam jest , radze sciagnac i otworzyc w adobe ilustartor
          • elka-sulzer Re: w USA ? oczywiście, że tak! 25.09.12, 19:12
            Narzekac?
            Co tu narzekac:)
            Toz golym okiem widac ze te tzw. "wybory" to tylko cyrk obwozny dla motlochu:D
        • felusiak1 Re: w USA ? oczywiście, że tak! 26.09.12, 19:39
          elżuniu złota, królowo bzdetów, jeśli nie wiesz to nie rób wykładów.
          gerrymandering odnosi się do okregu wyborczego a nie listy zarejestrowanych.
          głosowałem kilkanaście razy i ani razu nie poproszono mnie o okazanie ID mimo, że biała dama przede mną mówiła bez akcentu a ja z.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka