gambit_smolenski
26.09.12, 18:28
1. I tu, i tu, siłowe utworzenie jednolitego państwa, po traumie wojennych doświadczeń i wzajemnych walk (Chorwaci w kolaboracji z Niemcami, Serbowie w antyniemieckiej partyzantce, etc., etc. ...),
2. I tu, i tu, daleko posunięta federalizacja, unifikacja krajów związkowych, narodowych,
3. I tu, i tu wspólna waluta, pomimo daleko posuniętych różnic i mentalności, i gospodarek, vide "zachodni" Słoweńcy i Chorwaci a "bałkańscy" Macedończycy i Albańczycy; a to nie wszystko, byli przecież dominujący Serbowie "po środku" i inne "mniejszości",
4. I tu, i tu, promowany panjugosłowiański multikulturalizm i mieszanie się ludności, mieszane małżeństwa,
5. I tu, i tu propagandowa próba utworzenia "federacyjnego" narodu, narodowości; jugosłowiańskiej, unijnej,
6. I tu, i tu, wszystko kreowane pod płaszczykiem jakiejś ideologii; w Jugosławi socjalizmu/komunizmu nacjo-jugolskiego, w Unii... sami doskonale wiemy...
7. I tu, i tu, po upadku czynnika "scalającego", np. w postaci Tito i jego bezpieki, nagły wybuch kontrreakcji, powrót dławionych nacjonalizmów, spory fiskalno-budżetowe, etc., etc., a w konsekwencji - wojna domowa i wojenne zbrodnie...
Jaki z tego morał?
Taki, że Pefciowi przyjdzie jeszcze strzelać do Niemaców; a jego samego zarżnie jakiś Algierczyk...