Dodaj do ulubionych

USA bez cenzury

23.10.12, 21:23
Pokolenie Y, to około 80 milionów ich dzieci urodzonych w latach osiemdziesiątych, które nie stworzyły w zasadzie nic, poza Facebookiem i długami na kartach kredytowych rodziców. Kiedy w 1999 roku zorganizowali powtórkę koncertu ich rodziców w Woodstock, musiała interweniować policja i wozy straży pożarnej, które gasiły toalety podpalone dla hecy przez pijaną młodzież.

Nazywam ich plastic generation, pokolenie plastiku, ponieważ pierwszą rzeczą, którą zdobywa młody człowiek wchodzący w życie w Stanach, jest karta kredytowa rodziców.

Dawni hippisi w poobijanych volkswagenach jeżdżą dziś ekskluzywnymi cadillacami. Są już często na emeryturze, pływają w swoich basenach i cieszą się z uroków życia. Wybory ich specjalnie nie interesują. Co cztery lata dowożę znajomego baby-boomera do urny wyborczej pod pretekstem wyjazdu na piwo.

Interesuje go dobra opieka zdrowotna i niskie podatki od tego, czego się dorobił. Jego dzieci nie interesuje nic. Może podróż do Amsterdamu (legalna "trawka"). Z tym, że nie bardzo potrafią pokazać, gdzie to jest na mapie.

Połowa młodych ludzi po studiach nie ma pracy. O czym się tu nie mówi, nie ma pracy, bo często nie chce się jej mieć. Żaden ze znanych mi 20-latków po studiach nie pracuje, mimo że dostali oferty pracy, za które polski student dałby się pokroić.

Demokratyczny kandydat na prezydenta, John Kerry, stawiał na nich już w 2004 roku. Ale w dniu wyborów padał deszcz i "plastiki" nie poszły do urn. Teraz są o 8 lat starsze i widzą życie tak, jak widzi to Obama: państwo zastąpi im tatę, da wszystko - od domu, po pracę.

Żeby to osiągać nie popracują po 12 godzin dziennie, jak ich rodzice. Za to chętnie wyjdą na ulice, żeby wybić jakieś szyby, jednocząc się w ruchu Occupy Wall Street. Jeśli będą uparci, mają taką liczebność, że mogą uczynić z Obamy prezydenta drugiej kadencji.

Choć kiedy widzę bezrobotnego syna sąsiada rozwalonego na materacu w basenie, myślę, że na to się raczej nie zanosi.

wiadomosci.onet.pl/kiosk/swiat/romney-wygra-w-usa,1,5284691,kiosk-wiadomosc.html
Obserwuj wątek
    • wojciech.2345 Re: USA bez cenzury 23.10.12, 21:35
      Wśród Jankesów na emeryturze nie
      byłbym szczęśliwy.

      Dlatego oszczędzam w kopiejkach,
      kupię sobie igloo w Magadanie
      i będę uprawiał pomarańcze.

      Będę szczęśliwy.
    • aroden Re: USA bez cenzury 24.10.12, 14:07
      kstmrv napisał:
      > Połowa młodych ludzi po studiach nie ma pracy. O czym się tu nie mówi, nie ma p
      > racy, bo często nie chce się jej mieć. Żaden ze znanych mi 20-latków po studiac
      > h nie pracuje,

      Po studiach to ma sie 24, 25 lat, a nie 20.

      chyba, ze pobyt w college´u uwazasz za studia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka