borrka
01.11.12, 08:03
Celowo uzywam neologizmu - w jezyku polskim nie ma rozroznienia miedzy mieszkancem Rosji, a naszym etnicznym Slowianskim Bratem z Tundry i Tajgi.
wyborcza.biz/biznes/1,100896,12775077,Rosje_czeka_exodus__Miliony_Rosjan_mysla_o_emigracji.html
Do Gorbiego, jedyna masowa emigracja z Rosji miala miejsce w wyniku bolszewickiego puczu w 1917.
Raczej upper class, dawno zintegrowana, ale nie calkiem zasymilowana identyfikacyjnie, za co im chwala.
Pozniejsze, niewielkie stosunkowo fale emigracji, nie mialy etnicznie rosyjskiego charakteru.
No, moze z wyjatkiem wlasowcow, ale byla to emigracja wymuszona.
Po wzglednym uchyleniu drzwi wiezienia narodow CCCP, wyjazdy nabraly masowego charakteru, czesto pod przykrywka watpliwej "niemieckosci", "zydowskosci", rzadziej pochodzenia polskiego.
Standardowy Ruski nie mial za bardzo jak emigrowac, mimo to sporo wyjechalo do Polski, ze wzgledu na sasiedztwo i ruch bezwizowy, z biednej Polski czesto dalej.
Fikcyjne i prawdziwe malzenstwa byly chlebem powszednim.
Wycieklo sporo dobrych specjalistow - podkreslam DOBRYCH.
Czesc wrocila w latach euforii naftowej, bardzo wielu zyje "okrakiem" miedzy tym wstretnym Zachodem, a Matuszka, czesc pazurami wpila sie w nowy kraj i jak Igorek, Rosje nawet boi sie odwiedzic.
Na ile realne sa kasandryczne zapowiedzi Gazety ?
Przyznam, ze osobiscie nie znam Ruskiego, ktory szykowalby sie do wyjazdu.
Ale znam klase srednia z duzych miast - ci oszaleliby, rezygnujac z wzglednego dostatku, otoczenia jezykowego, etnicznego, kulturowego.