Dodaj do ulubionych

dziwne znaleziska

26.11.12, 16:46
dziwne znaleziska
Kulisty przedmiot z trzema równoległymi rowkami wyrzeźbionymi na obwodzie. Przedmiot ów znaleziony został w prekambryjskich osadach mineralnych i liczy sobie podobno 2.8 miliardów lat.

Podobny do monety przedmiot pochodzący ze studziennego odwiertu w pobliżu Lawn Ridge, Illinois, rzekomo znaleziony na głębokości 114 stóp [prawie 35 m - admin] (wg. Winchell 1881, str. 170). Według informacji Urzędu Geologii Stanu Illinois, pokłady geologiczne w których znajdował się przedmiot liczą sobie 200 – 400 tysięcy lat.

Kształty przypominające litery znalezione w bloku marmuru z kamieniołomie koło Philadelphia, Pennsylvania (Corliss 1978, p. 657; American Journal of Science 1831, vol. 19, p. 361). Marmur pochodził z głębokości 60-70 stóp (18-21 m) i znajdował się w warstwie, której wiek datowano na 500-600 milionów lat

www.forbiddenarcheology.com/anomalous.htm
Obserwuj wątek
    • misterpee Re: Puerta de Hayu Marka 26.11.12, 17:00
      www.labyrinthina.com/amaru.htm
      Na temat Puerta de Hayu Marca (drzwi/wrota bogów/duchów) od wieków krążą niezliczone historie. Od kilkudziesięciu lat miejsce to pozostaje przedmiotem badań naukowców i archeologów. Między innymi dlatego, iż zgodnie z wierzeniami, stanowi rodzaj portalu, za pomocą którego można się przenieść w inny wymiar. Według niektórych, ten obiekt to prawdziwe “gwiezdne wrota”.

      Czym w są w rzeczywistości te monumentalne wrota wykute w skale? Składają się z dwóch części – pierwsza, zewnętrzna, ma dokładnie taką samą wysokość i szerokość, czyli 7 metrów; druga, znajdująca się w jej wnętrzu, ma dwa metry wysokości, metr szerokości i jest głęboka na 50 centymetrów. To tajemnicze miejsce położone jest w Peru, nieopodal miasta Puno nad jeziorem Titicaca, a odnalezione zostało przez przypadek.

      Odkrycia bramy dokonał Jose Luis Delgado Mamani w czasie poszukiwania interesujących miejsc, które mogłyby posłużyć do wspinaczki. Co najdziwniejsze, wcześniej wielokrotnie pojawiało się ono w jego snach. Co prawda w jego wizjach wyglądało ono nieco inaczej, ale ogólny zarys był zbliżony. Mamani widział w swoich snach drogę prowadzącą do tajemniczych bram, która wyłożona była różowym marmurem. Z tego samego materiału wykonane były także posągi otaczające szlak. Pośrodku wrót znajdować się miał zaś migoczący tunel.

      Po dokonaniu odkrycia, miejsce to zostało wnikliwie zbadane przez wielu ekspertów z zakresu archeologii i kultury Inków. Na podstawie przeprowadzonych analiz, naukowcy doszli do wniosku, że obie bramy zostały wykute z jednego potężnego bloku skalnego, a w mniejszym z nich znajduje się niewielkie wgłębienie. Ponadto ustalili, że cały przyległy do wrót teren był niegdyś miastem, na co wskazywać mają resztki skał przypominające swym kształtem budynki i fortyfikacje.

      Co ciekawe, ustalenia specjalistów zazębiają się z legendą, która krąży wśród peruwiańskich Indian, a dotyczy elementu, który mógłby się pokrywać z wgłębieniem usytuowanym w mniejszej z bram. Miał to być dysk, który pełnił funkcję klucza do bramy i znajdował się w tzw. świątyni “siedmiu promieni”. Według tych samych podań, w czasie najazdów Hiszpanów na Peru żył kapłan Aramu Mam, który za wszelką cenę chciał uchronić wspomniany dysk – nazywany przez niektórych kluczem bogów – przed zagarnięciem go przez Hiszpanów. Aby go ocalić, zabrał go ze świątyni “siedmiu promieni”, a potem przez długi czas ukrywał się w otaczających miasto górach Hayu Marca.

      Z czasem kapłan zdecydował udać się do bramy. Tam po odprawieniu tajemnych rytuałów z pilnującymi wrót szamanami włożył dysk w odpowiednie miejsce w mniejszych drzwiach. Wrota otworzyły się, a kapłan wszedł do środka. Jak głosi legenda, już nigdy stamtąd nie wyszedł.

      O niezwykłym charakterze wrót zaświadczają po dziś dzień relacje ciekawskich, którzy wciąż tłumnie odwiedzają to miejsce. Według przekazów, po dotknięciu małej bramy w okolicach wgłębienia można odczuć przepływ energii. Niektórzy świadkowie twierdzą, że towarzyszyły im wizje, w których widzieli gwiazdy i słupy ognia, a także słyszeli muzykę. Jeszcze inni dostrzegli w skale tunel, choć szczegółowe badania nie wykazały występowania w bloku skalnym, z jakiego wykonana jest brama, choćby jednej szczeliny.

      Także położenie tego miejsca świadczy o jego niezwykłości, gdyż łączy się ono liniami energii ziemskiej z pięcioma innymi miejscami, które układają się w kształt krzyża. Wszystkie te miejsca leżą w okolicach jeziora Titicaca. Jednym z takich punktów jest brama słońca w Tiahuanaco.

      Warto dodać, że na obszarach tych często występowały manifestacje UFO. Często widywane były tam obiekty o kulistym kształcie i emitujące błękitne światło, co w niezwykły sposób wiąże się z inną indiańską legendą, zgodnie z którą bogowie powrócą na Ziemię, przechodząc przez gwiezdną bramę.


      • gambit_smolenski1 Re: Puerta de Hayu Marka 27.11.12, 00:53
        Mr Pe, to Ty nie wiesz, do jakich przekrętów w dzisiejszych czasach dochodzi w archeologii, i na jaką skalę? Nie wiesz, jak się "niewygodne" znaleziska przemilcza, a gdy ktoś sypie, to "gubi"? ;-)

        A to odcisk buta w skale sprzed kilkudziesięciu mln lat, a to gwóżdż w skale sprzed kilkuset mln lat, a to podwodne miasto u wybrzeży Japonii, drugie w pobliżu Bimini, i oba tak głęboko, iż najprawdopodobniej sprzed kilkudziesięciu tysiecy lat. A to kłamstwa odnośnie Sfinksa, jego wieku, kształtu, i tunelu prowadzącego do labiryntu pod piramidą, w której ma spoczywać ciało boga Ozyrysa czy Ra, a to miedziane kable wewnątrz piramidy, które powyrywano i zniszczono, gdy jakiś archeolog-amator zaczął o nie wypytywać, a to rysunki przedstawiające świecące się żarówki, zasilane jakąś baterią, a wiedza Dogonów o Syriuszu czy Sumerów i Układzie Słonecznym, a to ogromna infrastruktura kamienna w Płd. Afryki, ciągnąca się kilometrami, sprzed 150-300 tysiecy lat, bedaca najprawdopodobniej kopalnia złota, a to mapy sprzed wielkich europejskich odkryć geograficznych, ukazujace linie kontynentalna obu Ameryk i Arktyki, plus prawdziwa rewelacja, w postaci mapy, ukazujacej linie kont. Arktyki POD CZAPĄ LODOWCOWĄ, mozliwa do zrobienia tylko przy pomocy satelity, hehe, a to odcisk stopy giganta w Płd. Afryce (odszukam i zalinkuje), a to grób jednego z Raffai (czy jak im tam), ostatniego giganta, ktorego mieli zabić Izraelici, na wzgórzach Golan, który bojac sie przebadac wspolczesni Izraelici, a to zdjecia z Marsa i Ksiezyca, retuszowane na potege, a to i 3 czy 4 satelita, ktory mial przesylac do sieci zdjecia w jakosci hd z obu globow, niespodziewanie sie psuje i urywa transmisje, po czym dostajemy fotki po kilku tyg., juz po retuszu, hehe, etc., etc. ;-)
        • gambit_smolenski1 Re: Puerta de Hayu Marka 27.11.12, 00:55
          Polecam te dwie stronki:
          nowaatlantyda.com/
          innemedium.pl/

          PS. Jakieś 80 proc. to śmieci i fałszerstwa, czyli tzw. fake'i, ale ta reszta, ok. 20 proc., robi wrażenie... ;-)
          • gambit_smolenski1 Re: Puerta de Hayu Marka 27.11.12, 00:57
            No i Infrę:
            www.infra.org.pl/

            Te trzy sajty są chyba najporządniejsze z tych, które znam.
    • spokojnaglowa33 Re: dziwne znaleziska 27.11.12, 00:38
      Właśnie dlatego, że Ziemia jest tak stara (w ludzkiej skali) niewykluczone, że jednak COŚ TAM JEST. Jeśli nawet, to z pewnością COŚ nie jest ukształtowane i zorganizowane w sposób antropomorficzny, jak to usiłują nam wmówić religie. Ale możliwości poznawcze człowieka są w końcu ograniczone, jego pobyt na Ziemi to sekundy w skali roku, więc ...
      Jednak bardziej prawdopodobne wydaje mi się inne wytłumaczenie: szansa na wygraną w polskiego Totalizatora to 1:14.000.000. Ziemia ma 4,5 miliarda lat. Skoro więc raz na 14 milionów mozna wygrać w Totka, to raz na 4,5 miliarda może się zdarzyć, że dzieło natury idealnie imituje dzieło rąk ludzkich bądź wytwór rozumnej cywilizacji Obcych.
      • misterpee Re: spokojna glowa i religia 27.11.12, 01:01
        tralalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalalala
        Zakładnie, że jesteśmy najbardziej rozwiniętą cywilizacją jest dość zuchwałą tezą. Może byli inni lepsi ludzie, z lepszą technologią niż obecna … Z inną motywacją do jej używania.
        Samoświadomość religijna jest czynnikiem warunkującym dojrzałość podejmowanych praktyk religijnych. Autonomiczna odpowiedź na pytania egzystencjalne pozwala podjęć decyzję co do kształtu życia religijnego człowieka, co z kolei warunkuje spełnienie wyższych potrzeb ludzkich. Dlatego warto zastanowić się nad motywacją, która powoduje, że religia (jej przyjęcie lub odrzucenie) jest elementem tak istotnym dla rozwoju osobistego jednostki.

        • ajrondome Re: spokojna glowa i religia 27.11.12, 01:08
          Nie moge sie z tym zgodzic mr.pi.
        • misterpee Re: gs - oczywiscie nie wiem, 27.11.12, 01:08
          i dlatego chetnie poczytam i postudiuje, bo dosc mam analiz doktora j-k zwanego Jasiem i wiecznego konfliktu miedzy osia dobra i zla.
          popatrz ludzie polowali juz pol miliona lat temu
          www.telegraph.co.uk/science/science-news/9682459/Man-hunted-with-spears-half-a-million-years-ago.html
          • misterpee Re: Irondrom sie nie zgadza 27.11.12, 01:11
            i dobrze, inaczej nie bylibysmy ludzmi. Wydaje mi sie ze nie zgadzamy sie w sprawach malo waznych, w najwazniejszych jestesmy po tej stronie. lo.
            • ajrondome Re: Irondrom sie nie zgadza 27.11.12, 01:25
              I tu sie zgadzam i pozdrawiam.
              • misterpee Re: wzajemne pozdrowienia 27.11.12, 01:29
                dla jednego z najodwazniejszych bojownikow na Forum !
        • spokojnaglowa33 Re: spokojna glowa i religia 27.11.12, 14:02
          misterpee napisała:
          > Zakładnie, że jesteśmy najbardziej rozwiniętą cywilizacją jest dość zuchwałą tezą.

          Zgadza się, ale kto tak zakłada? Bo nie ja, przecież napisałem, że wykluczyć tego nie można i napisałem, dlaczego.

          > Samoświadomość religijna jest czynnikiem warunkującym dojrzałość podejmowanych
          > praktyk religijnych. Autonomiczna odpowiedź na pytania egzystencjalne pozwala
          > podjęć decyzję co do kształtu życia religijnego człowieka, co z kolei warunkuje
          > spełnienie wyższych potrzeb ludzkich.

          Coś zabełkotałeś.

          > Dlatego warto zastanowić się nad motywacją,
          > która powoduje, że religia (jej przyjęcie lub odrzucenie) jest elementem tak
          > istotnym dla rozwoju osobistego jednostki.

          W kontekście antropologiczno-historycznym nie ma się nad czym zastanawiać. Homo sapiens mózg urósł i w pewnym momencie uświadomił sobie własną śmiertelność. Strasznie go to przeraziło i nie dziwota. Zaczął grzebać zmarłych i kombinować jak koń pod górę, wymyślił sobie duchy przodków i zaświaty mniej lub bardziej podobne do rzeczywistości, którą znał. Połączył to w całość z niewytłumaczalnymi zjawiskami w przyrodzie i miał religię. Na koniec ją zinstytucjonalizował, bo tak było wygodniej. Odtąd dopełnienie kilku (niezbyt uciążliwych) rytuałów zapewniało poczucie przynależności, spokój sumienia i żywot wieczny, amen.
          W kontekście psychologiczno-społecznym sprawa też jest prosta (dla mnie przynajmniej). Religia jest indywidualną sprawą każdego człowieka, bardzo osobistą. Każdy sam mierzy się ze światem i z własnym losem. Jeśli religia mu w tym pomaga - jego sprawa i wara innym od wtrącania się w to.
          W kontekście cywilizacyjno-etycznym jestem za. Chrześcijaństwo jest częścią naszego dziedzictwa kulturowego, tak jak demokracja, grecka sztuka i rzymskie prawo. Powinniśmy o nie dbać, bo może już niedługo to dziedzictwo będzie naszym jedynym powodem do dumy ...
          • 2magna Re: spokojna glowa i religia 27.11.12, 15:37
            Cos bylo i cos bedzie......

            endoftheamericandream.com/archives/will-the-peak-of-the-solar-cycle-in-2013-produce-technology-crippling-solar-super-storms?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=will-the-peak-of-the-solar-cycle-in-2013-produce-technology-crippling-solar-super-storms
          • misterpee Re: w 4 godziny na kazda oddlegosc na ziemi 29.11.12, 01:55
            www.huffingtonpost.com/2012/11/28/reaction-engines-space-plane_n_2204389.html
            Rakcion silniki Sabry moga osiagnac szybkosc 5 krotnie wieksza od szybkosci dzwieku na wyskosci 25 km. Mozna sie fantazjowac, przy takiej technice sily zbrojne beda zdolne zniszczyc dobre polacie ziemi, a moze i kosmosu ! Rozwoj techniki jest wiec w interesie ludzkosci !
            • misterpee Re: w 4 godziny na kazda odlegosc na ziemi 29.11.12, 01:58
              teraz mozna spekulowac, co sie stanie gdyby ta technika stala sie dostepna Iranowi albo nie daj Boze, Watykanowi !
              • 5magna Re: w 4 godziny na kazda odlegosc na ziemi 29.11.12, 18:07
                Z Iranem to nie jestem pewny ale co do Watykanu to najbardziej. Beda cie bardzo szybko mogli przetransportowac do Nieba....PS. Chyba zeby wszystko zapieprzyli Jewzuici....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka