Dodaj do ulubionych

Zabrakło milionerów do golenia.

01.12.12, 05:24
W 2010 roku w UK było 16 tysięcy podatników deklarujących dochód wyższy niż milion funtów. Premier Brown podwyższył im wymiar podatku z 40% na 50%. Podwyzka podatku miała przynieść dodatkowe wpływy do budżetu w wysokości 2.5 mld funtów. Niestety zamiast 2.5 mld wzrostu zanotowani spadek w wysokości 6.9 mld funtów, wpływy od nich zmalały z 13.4 mld funtów do 6.5 mld. Z 16 tys. milionerów zastało w UK jedynie 6000. 10 tys. znalazło sobie inne miejsce zamieszkania. Zawsze zastanawiało mnie dlaczego tzw. politycy nigdy nie zadają sobie trudu aby zastanowić się nad niezamierzonymi konsekwencjami swoich poczynań.
Obserwuj wątek
    • mara571 Naprawdę zabrakło? 01.12.12, 06:35
      Nie znam brytyjskich ustaw podatkowych, ale w Niemczech dzięki opodatkowaniu dochodów z kapitału na poziomie 25 procent prawdziwi milionerzy tez nie płaca najwyższej stawki podatkowej.
      Jak ktoś jest głupi i pracuje musi płac.
      Żeby nie być goloslowna, daje przykład: firma BMW miała w zeszłym roku 1,1 mld euro zysku.
      Jej szef zarobił 6,1 mln euro i zapłacił ponad 40 procentowy podatek. Rodzina Quandt zgarnela polowe zysków i z tych 550 mln zapłacila tylko 25 procent.
      • felusiak1 Re: Naprawdę zabrakło? 01.12.12, 08:40
        mara ale pieniadze szefa BMW opodatkowane są tylko raz a pieniadze rodziny Quandt dwa razy, najpierw opodatkowany jest zysk przedsiębiorstwa a następnie dywidendy wypłacone z tego co zostało. zatem faktyczny podatek rodziny Quandt jest wyższy niż 50%.
        Ponadto pan szef nie ponosi finansowego ryzyka a rodzina Quandt z całą pewnością.
        Z punktu widzenia populizmu czyli przypodobania się publiczności wysokie opodatkowanie najwiecej zarabiajacych jest i ponętne i politycznie efektywne ale z punktu widzenia wpływów do budzetu jest zabójcze gdyż nie przynosi korzyści. Nie zapominaj, ze opodatkowane są dochody a nie majątek i tak ja i ty musimy pracować aby się utrzymać a rodzina Quandt może jutro sprzedać wszystkie akcje BMW i przestać osiągać jakiekolwiek dochody i tym samym przestać płacić podatki i żyć na poziomie niemal niewyobrażalnym.
        Szkoda, że tak mało ludzi rozumie jak działa rzeczywisty śwait.
        • igor_uk felus. 01.12.12, 09:09
          Skad ta twoja troska o milionerach? Przeciez sam nie nalezysz do ich grona.
          • felusiak1 Re: felus. 01.12.12, 17:21
            to nie troska o milionerów lecz chęć pokazania wam jak jesteście nabijani w butelkę. Mówi sie wam, ze w celu ochrony standardu zycia klasy sredniej podwyższy się podatki, ale tylko milionerom i od tego momentu wszystko już bedzie dobrze. a tu taki psikus, milionerów zabrakło i wpływy są niższe od oczekiwanych. no to terez kolej na was, niemilionerów. wszak rząd musi gdzieś te pieniądze uzyskać aby wam zapewniać.
            to ciekawe igor, czytasz i nie rozumiesz z tego ani jednego słowa.....
            • igor_uk Re: felus. 01.12.12, 18:02
              felus,to o czym ty poszesz,jest dziecinada.Coz to jest dwa-trzy miliarda funtow w te ,czy w te ?
              Spokoj spoleczny jest o wiele wiecej wart.felus,moze znasz sie na finansach,ale na polityce nikuja.
              • felusiak1 Re: felus. 02.12.12, 00:47
                przecież te brakujące 9 mld miało pójść na pokój społeczny a teraz nie ma za co tego pokoju kupić. skąd wziąć? pozostaje jedynie zabrać tym dla których pokoj społeczny się kupuje i oddać drugą ręką przy orkiestrze, przecinaniu wstęgi i zapewnieniach o świetlanej przyszłości.
                tak czy owak stoi na moim. zabrakło milioneów do golenia i teraz będą golić z łapamki.
        • eva15 Znów piździsz, feluś? 01.12.12, 10:55
          felusiak1 napisał:

          > mara ale pieniadze szefa BMW opodatkowane są tylko raz a pieniadze rodziny Quan
          > dt dwa razy, najpierw opodatkowany jest zysk przedsiębiorstwa a następnie dywid
          > endy wypłacone z tego co zostało. zatem faktyczny podatek rodziny Quandt jest w
          > yższy niż 50%.

          Znóe piździsz, feluś? W każdym kraju zachodnim redukuje się to podwójne obciążenie bardzo skutecznie za pomocą różnych metod. W jednych krajach jest to metoda odliczania jednego podatku od drugiego, w innych redukcja taryfy, w jeszcze innych pewnie jeszcze inne metody.
          • aritmus Pokaz wiec jak ty pizdzisz. 01.12.12, 13:26
            Na tym samym przykladzie rodziny Quandt wskaz jak redukuje sie to podwojne obciazenie. Merytorycznie prosze.
            • eva15 Mędrzec dał głos 01.12.12, 15:59
              Rodzina Quantów nie pokazuje mi swoich rozliczeń podatkowych, poczciwy głuptasiński.
              A jak redukuje się w Niemczech podwójność opodatkowania opisane jest w każdej książce ekonomicznej na ten temat. Dal ciebie wystarczy WIKI, zajrzyj sobie tam i poczytaj. Ja za ciebie roboty odwalać ne będę.
              • felusiak1 nie pluj się efka 01.12.12, 17:25
                daj orzykład w jaki sposób ludzie unikają podwójnego opodatkowania.
                warren buffet, który tak propaguje kłamstwo iż jest opodatkowany niżej niż jego sekretarka został już dawno zdemaskowany. osoby niezaprogramowane przez system wiedzą a osoby któr nie wiedzą która ręka jest prawa a która lewa nadal powtarzają banialuki.
                także zamiast pluć daj man konkretny przykład unikania.
                • eva15 Znów piździsz, feluś? 01.12.12, 18:17
                  Jacy ludzie, jakie unikają? Ja piszę o rozwiązaniach w zakresie prawa podatkowe, które obniżają obciążenie wynikające z tego podwójnego opodatkowania. Wykładu robić nie będę, bo to praca na dobre pół godziny.
                  Wrzuć sobie do googla hasło "Körperschaftsteuer" i poczytaj.
                  • wojciech.2345 Gołąbeczko 01.12.12, 18:33
                    nie używaj słów, których nie przystoi używać.
                    Używaj tego co uważasz za stosowne w alkowie,
                    jeśli potrafisz.


                    Wojciech z Ciemnogrodu.
                  • aritmus No wiec dalej pizdzisz gluptasinska. 01.12.12, 23:23
                    Albo wiesz, albo pizdzisz i na innych zwalasz.
                    • igor_uk Pajacu. 01.12.12, 23:35
                      Naucz sie rozmawiac z Dama. Czy wiesz co to jest kultura?
                      • felusiak1 Re: Pajacu. 01.12.12, 23:46
                        Mara jest damą na tym forum. Efka w najlepszym wypadku jest megielną babą a w najgorszym bazarową przekupką.
                        Ponadto pytanie jest na rzeczy. Efka nie zna odpowiedzi i dlatego szczeka i gryzie.
                        • igor_uk felus. 01.12.12, 23:54
                          Uspokoj sie .
                          • felusiak1 Re: felus. 02.12.12, 00:04
                            To nie sprzedawaj tombaku jako złoto.
                            • igor_uk Re: felus. 02.12.12, 00:08
                              Nie badz chamem wobec kobiety.
                              • eva15 Igor, feluś bredzi 02.12.12, 00:41
                                To nie ma NIC z kobietą lub nie -kobietą wspólnego, lecz tylko z prawem podatkowym w Niemczech. Niestety mężczyźni mają skłonność do dyskusji poza logiką i faktami.
                              • felusiak1 Re: felus. 02.12.12, 00:43
                                jakiej kobiety? efka to nie kobieta.
                                • eva15 Re: felus. 02.12.12, 01:02
                                  Oj, ty bystrzaku, wobec tego efka, to KTO?
                                  Nie kobieta czyli, KTO/CO?
                                  • felusiak1 Re: felus. 02.12.12, 04:08
                                    przecież napisałem, ze magiel albo bazar
        • dystans4 Re: Naprawdę zabrakło? 03.12.12, 21:59
          F1, czy jesteś pewien, że w Niemczech dywidendy zawsze wypłacane są z opodatkowanego dochodu spółki? Nie idą czasami w koszty? Sprawdziłem, w Polsce jest to do zrobienia, a prawo i tu, i tam unijne.
          --
          Pozdrowienia
          bul.
          • felusiak1 Re: Naprawdę zabrakło? 04.12.12, 00:41
            Zawsze, nie ma technicznej możliwości zaksiegowania dywidend jako kosztu.
            Dam ci przykład: Firma osiągnęła zysk 1000 dolarów. Zapłaciła od tego 35% podatku i zostało jej 650 dolarow. Te pieniądze zostały wypłacone w formie dywiden i opodatkowane w wysokości 15%. Gołym okiem widać, ze te 1000 dolarów przyniosło $447.50. Czyli faktyczny podatek płacony przez inwestorów nie wynosi 15% lecz niemal 45%.
            Do dzisiaj czekam na odpowiedź: Wszystko to fragment książki. Jest w sieci. Nad każdą odpowiedzią muszę zastanowić, chyba że miałem ją wcześniej. Szczególnie w sprawach skomplikowanych i trudnych do jednoznacznej oceny, jak ta.
            Odpowiem później.
            • dystans4 Re: Naprawdę zabrakło? 05.12.12, 00:26
              Boże! Ty naprawdę mnie do tego zmusisz!
              bul.
      • mara571 Re: Naprawdę zabrakło? 01.12.12, 17:50
        Felusiak nie badz dzieckiem. Taka firma jak BMW moze wkalkulowac podatek od zysku i lokalny (Gewerbesteuer) w cena samochodu. Bo produkuje samochody marki BMW i Mini. A bogatsi klienci chca miec te prestizowe samochody a nie Chevroleta zbudowanego w Korei.
        Gdyby obecna szef BMW nie osiganal takiego zysku, ba mial strate dostalby pewnie swoje ca 1 mln euro pensji podstawowej. Ale nawet po opodatkowaniu zostanie mu wystarczajaco duzo, aby po zakonczeniu pracy miec powyzej 1 mln euro i zyc z zyskow, ktore wyciagnie jego bank z produktow finansowych. Oprocz tego dostanie specjalna rente z BMW, bo to zwyczajowo jest w umowach managerow tego szczebla.
        Wiezmy jeszcze inzyniera w tej firmie. On zarobi ca 80 tys, dostal w zeszlym roku okolo 10 tys. premii za dobry wynik firmy. Jesli jest samotny zaplaci 43% podatku od dochodow i ca 20% skladek do kasy emerytalnej, zdrowotnej, na bezrobocie i podatek solidarnosciowy ( koszty zjednoczenia Niemiec). Jesli jest zonaty i ma dzieci bedzie mniej podatku.
        To, ze inzynier wypracuje w swoim zyciu majatek, z ktorego bedzie mogl zyc nie pracujac nie wchodzi w rachube.
        Rodzina Quandtow (Johanna, Stefan i Susanne Klaten) niczego nie musiala wypracowac. Johanna zdobyla kiedys nijakiego Herberta Quandta i zostala jego trzecia zona. H. Quandt uczynil ja i swoje dzieci z tego zwiazku glownymi dziedzicami swojej fortuny.
        Zarowno Stefan Quandt jak i Susanne Klaten naleza do nielicznej juz grupy dziedzicow wielkich fortun, ktory nadal ciezko pracuja i prowadza inne wlasne firmy. Ona jest szczegolnie utalentowana ( jej majatek szcuje sie obecnie na 14 mld$).
        Powtarzam oni sa wyjatkami, bo niestety wiekszosc dziedzicow wielkich i wiekszych srednich firm sprzedaje dziedzictwo przodkow i zaczyna zyc z kapitalu.
        Prasa niemiecka przebakuje, ze na szczycie toczy sie walka niemieckich grupy przemyslowcow z grupa superbogatych, ktorzy zainwestowali na rynku finansowym.
        W amerykanskich warunkach to bracia Koch kontra???
        Zaraz napise krotko o Quandtach.
        • felusiak1 Re: Naprawdę zabrakło? 01.12.12, 18:31
          jeśli było ich 16 tys. i wpłacali 13.4 mld funtów a po podwyżce podatków zostało ich 6 tys i wpłacają 6.9 mld to znaczy, ze zabrakło. zamiast planowanych wpływów w wysokości 15.9 mld wpłynęło 6.9 mld a to oznacza, że jest niedobór w wysokości 9 mld funtów. skąd wziąć taką sumę. widzisz mara, ten podatek miał pokryć częściowo budżetową dziurę a w efekcią ją powiększył. Rząd powinien być pragmatyczny ale takim przestał być wiele lat temu i stał się populistyczny i propaguje walkę klasową i ideę dzielenia się owocami pracy. To trafia do przeciętnego wyborcy, który uwielbia zwalać własną niedolę na bogatych. zabrać bogatym, rozdać biednym.
          PS. Po raz pierwszy od długiego czasu udało ci się popełnić niesamowicie zabawny tekst.
          Firmy zawsze wkalkulowują koszty w cenę produktu (w tym rzecz jasna podatki). Pisałem wielokrotnie, że firmy nie płacą podatków. Podatki zawsze płacą ludzie czyli końcowi odbiorcy.
          Zwykli ludzie płacą za wszystko czym obdarowuje ich szczodre państwo. to nie państwo buduje drogi, linie szybkich kolei, mosty, tunele, lotniska. Państwo jako takie nie ma swoich własnych pieniędzy. Wszystkie, grosze, pfenigi, centy pochodzą z prywatnych portfeli.
          • mara571 Re: Naprawdę zabrakło? 01.12.12, 19:10
            dlaczego zabawny?
            Obowiazkiem panstwa jest zadbac o infrastrukture, czyli tak wydawac nasze podatki, abysmy mogli dojechac w dowolny sposob z punktu A do B i nawet jezeli czesc tej infratruktiry wybuduje kaptal prywatny zadaniem panstwa jest koordynacja tych dzialan.
            Nie zawsze prywatne projekty okazuja sie zyskowne. Najlepszy przyklad to tunel pod Kanalem La Manche.
            • felusiak1 Re: Naprawdę zabrakło? 01.12.12, 22:12
              zabawny z dwóch powodów. pierwszy to: "Taka firma jak BMW moze wkalkulowac podatek od zysku i lokalny (Gewerbesteuer) w cena samochodu." Podatek to koszt a te zawsze wliczane są w cenę. Jeśli firma nie osiagnęła zysku to oznacza, że jej produkty nie znalazły klientów.
              Drugi aspekt to niezrozumienie intencji mojego wpisu. Zresztą nikt nie zrozumiał ale ty zwykle czujesz w czym rzecz. Otóż system podatkowy, jego wymiar itd ma służyć maksymalizacji wpływów do budżetu a nie wybiórczego karania tych których można karać z aprobatą wiekszości. Podany przeze mnie przykład wskazuje niezbicie, że polityczne elity nie rozumieją ekonomii i zawsze widzą ję statycznie. Nie dopuszczaja myśli, że wzrost wymiaru podatku powoduje zmiany w zachowaniu i w konsekwencji zamiast oczekiwanych zysków przynisi straty. Na przykład można podnieść, jak we Francji wymiar podatku do 75% i w konsekwencji stracić a można też nie zwiększając wymiaru podatku ograniczyć odliczenia co w konsekwencji przyniesie wieksze wpływy gdyż nie zawiera elementu nagiej konfiskaty przez co jest łatwiejsze do strawienia.
              • mara571 Re: Naprawdę zabrakło? 01.12.12, 22:36
                felusiak1 napisał:
                Jeśli firma nie osiagnęła zysku to oznacza,
                > że jej produkty nie znalazły klientów.
                Niekoniecznie. Mogla stosowac celowo ceny dumpingowe, aby wyeliminowac konkurencje.
                Mogla doznac nadzwyczajnych strat ( pozar, powodz,huragan, przerwa w produkcji), mogla poniesc straty w wyniku nietrafionych inwestycji (HP jako najlepszy przyklad z ostatnich dni).
                Albo nie chcesz albo nie umiesz zrozumiec, ze reprezentujemy odmienne poglady: ty uwazasz, ze podatki powinny byc niskie, najlepiej placone przy konsumpcji.
                Ja natomiast twierdze, ze najbogatszym chciwosc odebrala rozum i robia wszystko, zeby wylamac sie z zasady: najsilniejsze ramiona sa zdolne do dzwigania najwiekszych ciezarow.
                Ja sobie zdaje sprawe, ze panstwo nie powinno regulowac wszystkich dziedzin zycia. Ile moze byc przedmiotem sporu i ugody spolecznej.
                Glowny problem ostatnich lat polega jednak na tym, ze panstwa ratujac system finansowy przejely na siebie dlugi spowodowane przez chciwosc i spekulacje na rynku finansowym.
                Okazalo sie po 4 latach, ze najbogatsi stali sie jeszcze bogatsi a panstwa musza sie znowu zadluzac u tych beneficjentow kryzysu finansowego.
                Unikajac placenia naleznych podatkow dzieki mozliwym, legalnym i nielegalnym sztuczkom podatkowym, elity finansowe mowia wspolobywatelom i swojemu panstwu: Mamy was w du...
                • felusiak1 Re: Naprawdę zabrakło? 01.12.12, 23:42
                  Pisałem o sytuacji bez dumpingu, pożarów, huraganów itd
                  zdaję sobie sprawę, że mamy odmienne poglądy. Jestem zdania, że dochód nie powinien być opodatkowany. Uważam, że najlepszym wyjściem byłoby opodatkować konsumpcję. W tym przypadku wpływy od najzamożniejszych byłyby najwyższe. Innym rozwiązaniem byłby flat tax czyli ta sama stawka dla wszystkich. Brzydzę się redystrybucją i społeczną inżynieria dla której mamy podatki progresywne. Flat tax lub podatek konsumpcyjny odebrałby elitom możliwość kupowania głosów.
                  Odnoszę wrażenie że i ty padłaś ofiarą propagandy o rzekomej winie elit finansowych za załamanie systemu finansowego w 2008. Mogę ci odpowiedzieć, że było to wynikiem polityki rządów napedzanej chęcią uszcęśliwienia narodu. Subprime mortgage nie został stworzony przez banki lecz przez rząd federalny USA. Do 1998 roku czegoś takiego po prostu nie było.
                  Po nowelizacji ustawy Neghborhoo Revitalization Act rząd zagwarantował te hipoteki i bank nie ryzykował niczym udzielając takiej pożyczki ponieważ miał gwarancję pozbycia się jej nazajutrz. Rząd poprzez Fannie i Freddie nabywał hipoteki, przepakowywał je w pęczki i sprzedawał za pośrednictwem banków w swiat. Niemal wszystkie banki spłaciły bailout (z wyjatkiem Citi i Bank of America) Fannie i Freddie kosztuje amerykańskiego podatnika ponad 200 mld dolarów. Dodatkowo ... to nie bank ustala stopę dyskontową na 1% lecz rząd wymuszając to na FED.
                  Europejskie perturbacje to (z wyjątkiem Hiszpanii) tzw sovereign debt czyli pożyczanie przez państwo a nie chciwość finansjery.
                  Rzecz w tym, że każdy wierzy w to w co wierzyć chce. W USA większość uważa iż wszystkiemu winni są bankierzy i Bush. No cóż ignoranec is bliss.
                  Państwa ratują system finansowy, OK. Ale zauważ, ze to te same państwa doprowadziły tenże system na skraj bankructwa.
                  Mara, w USA od górnych 10% podatników pochodzi niemal 71% wszystkich wpływów z podatków a osiągają 43% wszystkich dochodów. Górne 50% wpłaca niema 98% osiagając 86% dochodów. W 1998 górne 10% osiągało 43% wszystkich dochodów płacąc 65% wszystkich podatków. Mało? Przypominam, że w 1997 mieliśmy nadwyżkę budżetową a teraz mamy ponad trylionowy deficyt. W 2007 rząd federalny, prowadzęc 2 wojny wydał 2728 mld dolarów. Dzisiaj wydaje 3795 mld, to wzrost o 40% w ciagu 5 lat. Ciekawe na co to wszystko idzie? W dniu objęcia prezydentury przez Obamę obsługiwany dług publiczny wynosił 6307 mld, dzisiaj wynosi 11493 mld. W ciagu 46 miesięcy wzrost o 82%. Podobno Bush zniszczył gospodarkę pozyczając w ciągu 8 lat 2900 a teraz Obama ratuje ją pożyczając w tempie 4 razy wyższym


                  I na koniec, system w jakim żyjemy zbankrutował. Rzady zajmują się dostarczaniem chleba i odbieraniem nam wolności. Elity potrzebują coraz więcej pieniędzy aby wszystkich uszczęśliwić i ochronić nas od złego. Mówią nam jak mamy zyć, co mamy jeść i uczą nas jak mamy mysleć. Za 30 lat ci, którzy urodzili się dzisiaj nie bedą mieć najmniejszego pojecia co to wolność, w tym wolność od wszechobecnego rzadu. I po cholerę było obalać komunę?
                  • br0fl0vski Re: Naprawdę zabrakło? 02.12.12, 00:16
                    felusiak1 napisał:

                    > I na koniec, system w jakim żyjemy zbankrutował. Rzady zajmują się dostarczanie
                    > m chleba i odbieraniem nam wolności. Elity potrzebują coraz więcej pieniędzy ab
                    > y wszystkich uszczęśliwić i ochronić nas od złego. Mówią nam jak mamy zyć, co m
                    > amy jeść i uczą nas jak mamy mysleć. Za 30 lat ci, którzy urodzili się dzisiaj
                    > nie bedą mieć najmniejszego pojecia co to wolność, w tym wolność od wszechobec
                    > nego rzadu. I po cholerę było obalać komunę?

                    zaskoczyles mnie bardzo pozytwnie felusiak. ja o tym pisze od dawna. budowa plantacji to proces powolny i bardzo delikatny by wiekszosc nie polapala sie. dlatego tak duzo w nowoowie o dobrobycie dla chamow, wszystko robi sie w imie tego dobra. co to jest ch... jeden wie bo ciagle sie to przedefiniowuje. chodzi o powolne niezauwazalne zmiany. aby chamow zaprowadzic na plantacje trzeba im wszystko odebrac, przede wszystkim sak wolnosci. w obecnej sytuacji firmy spelniaja funkcje zbierania podatkow .by nii splacac dlugi ktore spoleczensto zyruje. to bardzo wygodny aparat. pozyczajacy nie usi chodzic od drzwi do drzwi. nic nowego pod sloncem plantacja na ktorej bedzie sie hodowac chamow to ostatni etap.
                    jak bedziesz tak pisal dalej to nabiore ochoty na to zeby sie z toba napic wodki
                  • mara571 Re: Naprawdę zabrakło? 02.12.12, 11:18
                    felusiak1 napisał:

                    > Pisałem o sytuacji bez dumpingu, pożarów, huraganów itd
                    > zdaję sobie sprawę, że mamy odmienne poglądy. Jestem zdania, że dochód nie powi
                    > nien być opodatkowany. Uważam, że najlepszym wyjściem byłoby opodatkować konsum
                    > pcję. W tym przypadku wpływy od najzamożniejszych byłyby najwyższe.
                    Pod jednym warunkiem: zakup wszelkich produktow finansowych tez bylby oblozony podatkiem konsumpcyjnym. Na to elita finasowa wydaje lwia czesc swoich dochodow.

                    >Innym rozwiązaniem byłby flat tax czyli ta sama stawka dla wszystkich. Brzydzę się redystr
                    > ybucją i społeczną inżynieria dla której mamy podatki progresywne. Flat tax lub
                    > podatek konsumpcyjny odebrałby elitom możliwość kupowania głosów.
                    Flat tax sie sprawdza w spoleczenstwach na dorobku. Kiedy jeszcze nie ma elity najbogatszych. I panstwo nie ma wysokich dlugow, niezaleznie od przyczyny tego zadluzenia

                    > Odnoszę wrażenie że i ty padłaś ofiarą propagandy o rzekomej winie elit finanso
                    > wych za załamanie systemu finansowego w 2008.
                    > gage nie został stworzony przez banki lecz przez rząd federalny USA. Do 1998 ro
                    > ku czegoś takiego po prostu nie było.
                    > Po nowelizacji ustawy Neghborhoo Revitalization Act rząd zagwarantował te hipot
                    > eki i bank nie ryzykował niczym udzielając takiej pożyczki ponieważ miał gwaran
                    > cję pozbycia się jej nazajutrz. Rząd poprzez Fannie i Freddie nabywał hipoteki,
                    > przepakowywał je w pęczki i sprzedawał za pośrednictwem banków w swiat. Niemal
                    > wszystkie banki spłaciły bailout (z wyjatkiem Citi i Bank of America) Fannie i
                    > Freddie kosztuje amerykańskiego podatnika ponad 200 mld dolarów. Dodatkowo ...
                    > to nie bank ustala stopę dyskontową na 1% lecz rząd wymuszając to na FED.
                    > Europejskie perturbacje to (z wyjątkiem Hiszpanii) tzw sovereign debt czyli poż
                    > yczanie przez państwo a nie chciwość finansjery.
                    > Rzecz w tym, że każdy wierzy w to w co wierzyć chce. W USA większość uważa iż w
                    > szystkiemu winni są bankierzy i Bush. No cóż ignoranec is bliss.
                    > Państwa ratują system finansowy, OK. Ale zauważ, ze to te same państwa doprowad
                    > ziły tenże system na skraj bankructwa.

                    Nie padlam ofiara tych analiz. Gdyby nie hipoteki, banki znalazlby inny sposob na zwiekszenie swoich obrotow i zyskow, bo ich zobowiazanie do samoregulacji przy obalaniu ustawy Glass-Steagalla mialo na celu "zmylenie przeciwnika".

                    > Mara, w USA od górnych 10% podatników pochodzi niemal 71% wszystkich wpływów z
                    > podatków a osiągają 43% wszystkich dochodów. Górne 50% wpłaca niema 98% osiagaj
                    > ąc 86% dochodów. W 1998 górne 10% osiągało 43% wszystkich dochodów płacąc 65% w
                    > szystkich podatków.
                    Dane niemieckie, niestety dosc stare (2007), ale innych nie znalazlam

                    Z podatek od wynagrodzen wpynelo wtedy 131 mld € (25% wszystkich podatkow).
                    Podatek dochodowy od nabogatszych przyniosl niemieckiemu fiskusowi 25 mld € (4,7) wsyzstkich wplywow.
                    Teraz majatek Niemcow: 10% najbogatszych posiada 66,6 calego majtku Niemcow, najbogatszy procent 35,8%, a jeden promil super elity 22,5%.
                    W roku 1970 te najbogatsze 10% posiadalo zaledwie 44%.
                    W roku 1970 klientela panstwa socjalnego byla niewielka: samotne matki, inwalidzi, ludzie starzy i niewielki margines spoleczny.
                    Dzieki kolejnej rewolucji technologicznej, globalizacji, przeniesieniu produkcji dobr materialnych do Azji mamy armie bezrobotnych, zwlaszcza w grupie osob bez kwalifikacji zawodowych i bez ukonczonych szkol. Grupa ta rosnie w pierwszym swiecie z roku na rok (upper class).
                    W roku 1970 listonosz i jego zona sprzataczka, dwojka dzieci, nie potrzebowali udawac sie do opieki spolecznej po pomoc. Dzisiaj ten sam listonosz pracujacy w TNT (Holendrzy) i sprzataczka musza isc do miasta po zapomoge na czynsz za mieszkanie. Kiedys placila symboliczny podatek od dochodow. Dzisiaj ich dochod jest tak mizerny, ze panstwo uznalo iz jego pobieranie kosztuje wiecej by przyniosl.
                    >Mało? Przypominam, że w 1997 mieliśmy nadwyżkę budżetową a
                    > teraz mamy ponad trylionowy deficyt. W 2007 rząd federalny, prowadzęc 2 wojny w
                    > ydał 2728 mld dolarów. Dzisiaj wydaje 3795 mld, to wzrost o 40% w ciagu 5 lat.
                    > Ciekawe na co to wszystko idzie? W dniu objęcia prezydentury przez Obamę obsług
                    > iwany dług publiczny wynosił 6307 mld, dzisiaj wynosi 11493 mld. W ciagu 46 mie
                    > sięcy wzrost o 82%. Podobno Bush zniszczył gospodarkę pozyczając w ciągu 8 lat
                    > 2900 a teraz Obama ratuje ją pożyczając w tempie 4 razy wyższym
                    Wojna sa b. kosztowne (to do czasow Busha). A dojscie do wladzy po nim przez socjaliste przyspiesza jedynie proces zatapiania Titanca.
                    >
                    > I na koniec, system w jakim żyjemy zbankrutował.

                    >Rzady zajmują się dostarczanie
                    > m chleba i odbieraniem nam wolności. Elity potrzebują coraz więcej pieniędzy ab
                    > y wszystkich uszczęśliwić i ochronić nas od złego. Mówią nam jak mamy zyć, co m
                    > amy jeść i uczą nas jak mamy mysleć. Za 30 lat ci, którzy urodzili się dzisiaj
                    > nie bedą mieć najmniejszego pojecia co to wolność, w tym wolność od wszechobec
                    > nego rzadu.
                    To jedna z mozliwosci. Druga to rewolucje lub wielka wojna.

                    I po cholerę było obalać komunę?

                    To pytanie zadaje sobie wiekszosc Polakow w wieku 40+
                    • felusiak1 Re: Naprawdę zabrakło? 02.12.12, 17:02
                      mara napisała: Nie padlam ofiara tych analiz.

                      Niestety padłaś co potwierdza twój wpis o Glass-Steagal. Zacznijmy od tego, że ta ustawa nadal obowiazuje i nie została obalona. Znowelizowaniu uległ jedynie zapis dotyczacy fuzji banków z instytucjami ubezpieczeniowymi i ponownie dopuszczono mozliwość aby banki depozytowe mogły być bankami inwestycyjnymi (chociaż nadal obowiązuje rozdzielenie funkcji i pieniedzy. Jesli Glass-Steagal jest winny to dlaczego Bear Sterns, Lehman Bros i Merill Lynch upadły? To były banki stricte inwestycyjne nie przyjmujace depozytów.
                      Nie mara, Glass-Steagal nie ma nic wspólnego z kryzysem finansowym ale ma duzo wspólnego z propagandą lewicy w USA. Wszak Neighborhood Reinvestment Act jest dzieckiem tej lewicy.
                      • mara571 Re: Naprawdę zabrakło? 03.12.12, 17:44
                        dla mnie Felusiak sam fakt, ze wolno sprzedawac kredyty hipoteczne i inne, wola o pomste do nieba i zacheca banki do dawania kredytow osobom lub firmom, ktore go nie powinny dostac.
                        Konsumpcji nie powinno sie finansowac z kredytu z wyjatkiem duzych zakupow (dom, auto). W tym przypadku nalezy zadac duzego wkladu wlasnego.
                        Sektor finansowy mialby mniejszy wage dla gospodarki a i problemow byloby mniej.
                        Skoro jednak produkcje przemyslowa przeniesiono do Azji, trzeba bylo stworzyc nowe miejsca pracy.
                        • felusiak1 Re: Naprawdę zabrakło? 03.12.12, 18:52
                          Banki zawsze handlowały kredytami. To taki sam instrument finansowy jak akcja czy obligacja.
                          Moja hipoteka przechodziła w inne ręce kilak razy.
                          Przed 1998 rokiem generalnie bank udzielił ci kredytu do 80% wartości i sprawdzał cię dokładnie, kto jesteś, ile zarabiasz, jakie inne pożyczki spłacasz, historię pracy, przekroczenia prawa, status prawny itd. Jeśli wpłata wynosiła 40% to bank nie sprawdzał twoich dochodow.
                          Istniała stosunkowo wąska część rynku kiedy kupujący mogł wnieść 5% a jego hipoteka była gwarantowana przez Federal Housing Authority. Potem wszystko stanęło na głowie. Rząd federalny upowaznił Fannie i Freddie do gwarantowania każdego badziewia, odkupowania tego badziewia, przepakowywania w pęczki i wysyłania w swiat z ratingiem AAA (wszak to było gwarantowane przez rząd federalny Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej).
                          Po jakimś czasie, chyba około 2003-2004 banki inwestycyjne zwietrzyły, że przecież same mogą przepakowywać i wysyłać w świat a skoro hipoteki są gwarantowane to jest to pewna inwestycja i nie bedą miały problemu ze zbyciem. I produkowały to badziewie i sprzedawały miedzy innymi bankom depozytowym. Załamanie przyszło w momencie kiedy nikt nie chciał już tego kupować bo rynek był nie tylko nasycony ale nawet przesycony i wtedy Bear Sterns, Lehman i Merrill miały miliardy wpakowane w MBS i ani grosza gotówki. Dodatkowo w 2008 wszedł przepis zmieniajacy zasady ksiegowania i wszyscy musieli stosować tzw. mark to market i to okazało się być ostatnim gwoździem do trumny. Oto niesprzedane pęczki hipotek przestały mieć wartość i raptem bank bedący w ich posiadaniu musiał zdobyć kapitał, którego nie było skąd wytrzasnąć albo zbankrutować. Ale to nie był jeszcze kryzys finansowy, ten przyszedł w listopadzie 2008 kidy wysechł tzw. shadow banking czyli krótkoterminowy rynek
                          commercial paper. Raptem przedsiebiorstwa nie miały skąd pożyczyć na wypłaty, na codzienne operacje. Kredyt jest dla gospodarki jak woda dla ryby. Nie ma nic złego w kredytowaniu konsumpcji, która jest przyczyną produkcji i usług. Konsumpcja napędza gospodarkę, wszak to popyt bez którego podaż nie istnieje.
                          • mara571 Re: Naprawdę zabrakło? 03.12.12, 19:06
                            A Bear Sterns, Lehman i Merrill nie byly bankami inwestycyjnymi?
                            • felusiak1 Re: Naprawdę zabrakło? 03.12.12, 19:47
                              Były i tu tkwi problem w twojej argumentacji. Pisałaś o zmianach w Glass-Steagal jako przyczynie kryzysu a te zmiany nie mały zadnego wpływu na Bear, Lemana i Merrill.
                              www.american.com/archive/2012/august/five-myths-about-glass-steagall
        • mara571 Quandt 01.12.12, 19:01
          Kiedys na poczatku XVIII wieku przybyli z Holandii do Niemiec. W roku 1883 Emil Q. przejal od wlasnego pracodawcy tkalnie i rozbudowal firme. Udalo mu sie tez cos, o czym marzy kazdy przedsiebiorca: zaczal dostarczac mundury armii cesarskiej. Jego syn Günther w czasie I wojny swiatowej utworzyl firmy produkujace dla armii uzbrojenie. Potem doszla fabryka akumulatorow. Za Adolfa nadeszla okazja, aby tanio przejac konkurencje, ktora nalezala do niemieckich Zydow. Po zajeciu Luksemburga Zyd Leon Lavals nie chcial za niewielkie pieniadze "sprzedac" swojej fabryki i wyladowal w obozie koncetracyjnym, ale przezyl.
          Druga zona Günthera Q. byla Magda Göbbels i ich wspolny syn Harald wychowywal sie u niej.
          Oczywiscie w firmach G.Quandta pracowali robotnicy przymusowi.
          Tuz przed koncem wojny G.Q. uciekl do Bawarii nad jezioro Starnberg, synow wyslal do Hannoweru. Chlopaki byly obrotne, bo juz kilka tygodni po zakonczeniu wojny firmy Quandtow mogly za zgoda Brytyjczykow wznowic produkcje.
          G.Q. nie byl oskarzonym w zadnym z procesow norymberskim, mimo ze Leon Lavals oboz przezyl i zeznawal przeciwko G.Q.
          W 1948 ogloszono, ze G.Quandt byl jedynie "Mitläuferem" rezimu i zadnej kary nie orzeczono.
          Zmarl w roku 1954 pomnazajac w miedzyczasie majatek wielokrotnie. Imperium firm przejeli synowie. Ten wychowany u Goebbelsow zarzadzal firmami przemyslu maszynowego i hutami.
          Herbert Quandt z kolei fabrykami przemyslu lekkiego, chemicznego i to on kupil udzialy upadajacego BMW. W ten sposob uniknieto wchloniecia BMW przez Daimlera.
          Wszyscy potomkowie milcza jak grob w sprawie powiazan przodkow z NSDAP. Tylko Stefan Quandt raz jeden udzielil wywiadu na ten temat.
          Kiedy pod rzadami Schrödera zapadla decyzja (po wyroku w USA), ze trzeba wreszcie wyplacic odkszodowania pracownikom przymusowym, tylko czesc dziedzicow wielkich fortun i wielkich koncernow wplacila dobrowolnie do funduszu.
          Wekszosc dziedzicow fortuny Quandtow nie wplacila ani grosza.
          Wiekszosc potomkow Herberta i Haralda zyje dzisiaj z odziedziczonego kapitalu.
          • 5magna Re: Quandt 02.12.12, 02:04
            Rzad (podatkownicy)w Kanadzie wpompowali miliardy w GM i w Forda jak sie walili. Teraz "zyja" ale slabo. Rzad (podatkownicy) dalej trzymaja akcje tych koncernow bo niema innego wyjscia. Aby odzyskac tylko swoje pieniadze to cena tych akcji by musiala sie podwoic. Jak by sprzedali teraz to 50% wpompowanych pieniedzy by poszlo w kanal. Felusiak to opowiada basnie z tysiaca i jednej nocy....
            • felusiak1 Bażnie to ty opowiadasz 02.12.12, 04:14
              Ford nie wziął ani grosza i nie jest moją winą, że Obama kupił GM i Chrysler. Nie musiał kupować. Można było przejść przez Chpter 11 i dzisiaj byłoby to samo i bez długu. Podatnik nie musiał ratować. Mógł to zrobić prywatny inwestor.
              • br0fl0vski Re: Bażnie to ty opowiadasz 02.12.12, 05:36
                jestes na dobrej drodze. zaczynaz rozumiec jak robi sie kase w krainie metafizycznej finansjerni.
                zrob jeszcze jeden krok . zrozum ze od saego poczatku chodzilo o to zeby podatnika doic.
                to tak proste jak pie...nie. nie trzeba nic robic wystarczy kawalek papieru ktory podatnik podpise swoich "reprezentantow" podzyrowal. a swoja droga kiedy wszystko jebnie?
                • felusiak1 Re: Bażnie to ty opowiadasz 02.12.12, 05:41
                  Wiem też, że Ziemia jest okrągła.
                  Widzisz brof ja wiem jak działa system a ty próbujesz to rozgryźć i nie bardzo ci wychodzi ale masz w sobie dużo anger. A jeśli wszystko według ciebie jest tak proste to dlaczego ty nie robisz kasy a jedynie wylewasz smutki.
                  • br0fl0vski Re: Bażnie to ty opowiadasz 02.12.12, 06:11
                    ja od lat nic nie musze rozgryzac , ja wiem jak jest. wiele lat temu pewnego dnia odkrylem jak ten system funkcjonuje . malo brakowalo a zniszczylby nie kawalkiem papieru. dzieki bogu tak sie nie stalo. zlosc przeszla i nastepnego dnia , podszedlem do sprawy rzeczywistosci pogodnie i postanowilem zrobic kase na opisywaniu systemu
                    • misterpee Re: felus optymista 02.12.12, 06:29
                      nawet Obama i Romney nie widza amerykanskiej ekonomi w tak rozowych kolorach jak Felus i przekonuja zubozonych amerykanow do pojscia w ich slady zdobycia milionow dolarow. Przeciwnie , zaden z nich nie chce odkryc swojej tajemnicy zrobienia fortuny.
        • ukos Znaczy uważasz, że Brown zebrał więcej kasy? 02.12.12, 13:54
          mara571 napisała:

          > Naprawdę zabrakło? Felusiak nie badz dzieckiem.

          Skoro kwestionujesz wypowiedź przedmówcy, to Brown musiał dzięki podniesieniu podatku zgarnąć więcej kasy niż przed podniesiem, a nie mniej, jak twierdzi Felusiak. A skąd masz takie dane i czy możesz je przytoczyć?
    • misterpee Re: taka ekonomia jaka polityka i klamstwa 02.12.12, 05:50
      jezeli na zachodzie pracownicy wywalczyli sobie swiadczenia socjalne, emerytury, sluzbe zdrowia i szkolnictwo, to klamliwi politycy wprowadzili prawo pozwalajace na inwestyce w tych klrajach gdzie swiadczen nie ma. I powoli prokukcja zniknela z USA i Europy , ale pojawila sie w Chinach. Z podatkami zrobiono podobnie, mozna wyniesc pieniadze do krajow gdzie nie placi sie podatkow. Wiec bogaci czym predzej wprzeniesli swoje fortuny gdzie sie da. Maja do tego odpowiednich prawnikow, ekonomistow i wiedza jak prac forse. Przecietny czlowiek na zachodzie nie wie nic, nie stac go na prawnika, ekonomiste i nie zna jezykow.
      Rzady zrobily wszystko rzeby okrasc swoje spoleczenstwa i zadluzyc swoje panstwa ile sie da na koszt obywateli, albo przyszlych konfliktow zbrojnych. Jest jasne ze kazdy nie chce placic podatkow, i jezeli to jest mozliwe, to realizuje swoje mazenia. Przy dzisiejszych elektronicznych operacjach bankowych stalo sie to dziecinnie proste dla superbogatych i politycznie corect.
    • ukos To nie wątek o tym jakie podatki są sprawiedliwe 02.12.12, 14:07
      Zdaje się, że założycielowi wątku chodziło o to, że dobrymi chęciami to piekło jest wybrukowane, więc kiedy mało rozgarnięty polityk majstruje przy podatkach, to efekt jego poczynań może być zgoła inny od zamierzonego.

      Ta teza Felusiaka straszliwie rozgniewała wszystkich najsprawiedliwszych na świecie rewolucjonistów z tego forum, gromadnie więc zakrzyknęli pospołu: Co, Brown zebrał mniej pieniędzy wskutek podniesienia podatku? Nieprawda, skoro zamierzył zebrać więcej, to zebrał więcej, bo tak jest sprawiedliwie!

      Z takich wypowiedzi oraz deklaracji obrzydzenia obrzydliwie bogatymi wyzyskiwaczami składa się głównie ten wątek. Oj, robicie z siebie kretynów, drodzy rewolucjoniści.
      • 5magna Re: To nie wątek o tym jakie podatki są sprawiedl 02.12.12, 17:15
        Tak ma ten prywatny business uzdrowic ekonomie ze jak sie zapedza w kozi rog to ida po prozbie do rzadu. Nikt by GM czy Forda nie kupil. Moze Chinczycy aby wywiezc fabryke do Chin. Tak ze ida do rzadu (podatnika) i mowia: jak nam nie dacie pieniedzy to wywalimy wam na glowe 100000 bezrobotnych.Znales felusiak taka firme Nortel? Gigant komunikacyjny. Padal, prosil o grands, rzad go ratowal. Wpompowali chyba z $3 miliardy. I co zbankrutowal, zaden prywatny inwestor go nie kupil nawet za pol darmo. Nortela niema , ludzie na ulicy i $3 miliardow tez niema.
        • 5magna Re: To nie wątek o tym jakie podatki są sprawiedl 02.12.12, 17:20
          Najlepsze jest to ze w USA rzad daje grands i ulgi podatkowe wielkim kompaniom olejowym. A ci ani nie padaja ani nie sa biedni... Maja chyba dobre "Lobby"....
        • ukos I co z tego wynika? 02.12.12, 22:04
          5magna napisał(a):

          > Tak ma ten prywatny business uzdrowic ekonomie ze jak sie zapedza w kozi rog to
          > ida po prozbie do rzadu.

          No rzeczywiście paskudny ten prywatny biznes, odrażający. I z tego faktu ma wynikać, że jak Brown podniósł podatek, to zebrał więcej pieniędzy? No jak to zebrał, skoro nie zebrał?
          • 5magna Re: I co z tego wynika? 03.12.12, 01:36
            To jest kapitalistyczny business jak robia pieniadze i pakuja do prywatnej kabzy swojej czy akcjonariuszy ale z chwila jak im cos nie pojdzie to wielkie aj waj i robia sie od razu socjalistami i wycagaja lape do podatnikow (przez rzad). Tak ze straty socjalizuja... Pamietacie jak w 2008 krzyczeli i straszyli ze jak im nie dadza pieniedzy to banki zbankrutuja i swiat sie zawali. System sie rozpadnie. Trzeba bylo olac sie na ich szataz, upanstwowic banki, wsadzic zlodziei na galery na 30 lat, zabrac wszystko zostawic tylko spodnie na dupie i koszule...
            • felusiak1 towarzysz Stalin myślał tak jak ty. 03.12.12, 04:01

              • 5magna Re: towarzysz Stalin myślał tak jak ty. 03.12.12, 04:35
                On byl prymitywny i glupi. Mial tez cos nie tak pod kopula. Tu potrzeba madrych ludzi co jak najlepsi chirurdzy potrafili by wyoperowac raka nie uszkadzajac zdrowych tkanek....
                • 5magna Re: towarzysz Stalin myślał tak jak ty. 03.12.12, 15:44
                  wyborcza.biz/Waluty/1,111132,12973920,Hiszpania_poprosila_o_pomoc_finansowa_dla_swoich_bankow.html
                  Nastepni do "ratowania". Co myslisz felusiak a jak by tak dac im pasc? Kto ma ich ratowac i dlaczego. Jak sa ta chora, rakowata tkanka to wyoperowac bo inaczej to caly organizm diabli wezma. PS. Te tak samo jak i inne banki dzialalnosci charytatywnych nie prowadzily i nie rozdawaly pieniedzy "za darmo"....
                  • felusiak1 Re: towarzysz Stalin myślał tak jak ty. 03.12.12, 16:28
                    a wiesz ty robaczku czyje pieniądze banki pozyczyły niewypłacalnym kredytobiorcom?
                    • 5magna Re: towarzysz Stalin myślał tak jak ty. 03.12.12, 16:40
                      A czy to najwazniejsze "gigancie" czyje pieniadze te banki pozyczaly. Wystarczy ze pozyczaly NIEWYPLACALNYM. Moze te banki powinny zmienic branze i isc zmieniac ludzim dachy? Tam jak nie wyplacisz to i dachu nie bedzie.
                      • felusiak1 Re: towarzysz Stalin myślał tak jak ty. 03.12.12, 16:48
                        no jeśli to nie istotne, że to były twoje pieniadze to bank powinien zbankrutować a ty powinieneś pocałować swoje oszczędności na pożegnanie.
                        • 5magna Re: towarzysz Stalin myślał tak jak ty. 03.12.12, 17:03
                          To oni przewalili moje pieniadze? Pod sciane od razu pod sciane. Nie potrafia zadbac o moje pieniadze ktore im powierzylem to trzeba "pomodz" nie im ale tym co potracili pieniadze w miare mozliwosci a te nieudolne banki zlikwidowac tak jak to powinno miec miejsce w prawdziwym kapitalizmie. PS. Jeszcze nalezy sprawdzic czy w tym wszystkim jakis prywatnych przekretow nie zrobili i nie ponapychali sobie wlasnych kieszeni...Cos mnie sie zdaje ze troche stalinowskich metod by nie zawadzilo. Takie publiczne powieszenie zlodzieja zadzialalo by jak najlepsze lekarstwo na przyszlosc.....
                        • mara571 Hiszpan nie musi "pocalowac" na pozegnanie 03.12.12, 17:15
                          rzadko kiedy normalni ludzie maja wiecej niz 100 tys euro oszczednoasci w banku. To wysokosc do ktorej w kazdym kraju unijnym wklady bankowe sa gwarantowane.
                          Ten, ktory nie jest w stanie splacac kredytu bedzie wczesniej czy pozniej swoimi podatkami splacal te rzadowy dlug zaciagniety na ratowanie bankow.
                          Jesli rzad naprawde chce znowu pomoc hiszpanskim bankom, powinien im odebrac hipoteki.
                          Te mieszkania mozna przekazac do spoldzielni mieszkaniowych, ktorych lokatorzy beda splacali dlug panstwu. Bezdomni w przytulkach i puste mieszkania, ktorych i tak nikt w najblzszych czasach nie kupi, plus obciazenie rodzin splata kredytow z karnymi odsetkami to ladunek wybuchowy podlozony pod pokoj spoleczny.
                          Straca wlasciciele bankow, ale w koncu kupno akcji jest zwiazane z ryzykiem.
                          • felusiak1 mara, mara, 03.12.12, 18:08
                            znowu popełniłaś zabawny tekst, co z tobą?
                            Tzw. zabezpieczemie wkładów do 100 tys ma na celu zapobieżenie tzw. bank run ale agencja ubezpieczająca nie ma tyle pieniędzy aby wypłacić wszystkim w przypadku masowego upadania banków. Jak kazdy tego typu system, działa on tylko wtedy gdy przypadki upadku bankow są nieliczne a nie masowe. Zwykle upadający bank jest przejmowany przez inny bank i klient nie odczuwa różnicy ale kiedy nie ma chetnego do przejecia i bank jest likwidowany to tych 100 tysięcy nie ujrzysz przez długie miesiące i z całą pewnością utracisz naliczone odsetki w ostatnim roku.
                            Ciekawie wygląda twój wywód o przejeciu hipotek. Raz, ze rząd musiałby i tak dać bankom te same pieniądze a dwa, że taka akcja doprowadziłaby do załamania i tak ledwie dyszacego rynku nieruchomości. A jeśli rząd(państwo)chce naprawdę założyć sobie pętlę na szyję to najlepszy i najszybszy sposób to wynajecie tych mieszkań "bezdomnym".
                            Dopiero wtedy mielibyśmy pokaz pokoju społecznego.
                            • mara571 Re: mara, mara, 03.12.12, 18:40
                              widac, ze nie rozumiesz hiszpanskiej pulapki. Banki eksmituja rodziny, ktore nia moga splacac rat, zwlaszcza po naliczeniu karnych odsetek. Jesli jedna osoba pracuje, mogliby plac czynsz i mieszkac.
                              Europa to nie USA: oddajesz klucze do domu w banku i po sprawie. W Europie dlug trzeba splcac do u... smierci.
                              Szanse sprzedania sa prawie zadne. Moze na wybrzezu kupia cos cudzoziemcy.
                              Budownictwo dawalo w Hiszpanii 10% GDP, budowano rocznie 600 tys mieszkan i domow jednorodzinnych. Migranci z Ameryki Poludniowej wyjezdzaja, polowa mlodych jest bez pracy i powoli tez wyjezdza np. do Niemiec.
                              Pod Madrytem stoja cale nowe miasta. Mieszkania naleza teraz do bankow, bo deweloperzy zbankrutowali. Mieszkancow prawie nie ma.
                              W Hiszpanii nie bylo budownctwa komunalnego, czasami gminy kupowaly niesprzedawalne mieszkania u deweloperow dla najubozszych rodzin i im wynajmowaly.
                              Co do wkladow: kto mial wieksza sume juz dawno ja przelal do bankow w innych krajach unijnych. I to jest dodatkowy problem dla bankow.
                              Glowny problem to Bankia:
                              www.telegraph.co.uk/finance/financialcrisis/9376938/Fraud-trial-for-Rodrigo-Rato-over-Bankia-collapse.html
                              Na otarcie lez Rodrigo-Rato dostal ponad 2 mln, bo tak stalo w jego kontrakcie.
                              PS. Agencje donosza, ze Hiszpania dostanie te 40 mld na ratowanie bankow z ESM.
                              • felusiak1 Re: mara, mara, 03.12.12, 20:26
                                To nie tak. W USA oddajesz klucze i natychmiast idziesz do sadu pozwany przez bank o spłatę różnicy. Można się jednak zawczasu z bankiem umówić i nie zapłacić nic.
                                Hiszpańsą pułapkę rozumiem w kontekście skutków dla rynków. One wszędzie są takie same.
                                Matematyka jest uniwersalna. Otóż nieruchomości są opodatkowane i jeśli rząd je przejmie to utraci źródło wpływów i zacznie ponosić koszty utrzymania. Nie jest jasne skąd rząd weźmie płacących lokatorów. Jest abrolutnie jasne, ze taki krok spowoduje spadek wartości wszystkich nieruchomości i ci, którzy jeszcze mają pracę i płacą w terminie zastaną dodatkowo ukarani.
                                Cała dyskusja powedrowała na manowce. Chciałem jedynie wykazać, że nie zawsze przewidywania rządzących sprawdzają się a w tym konkretnym wypadku rzadzacy zastosowali statyczny model keynesa zamiast sprawdzonego modelu dynamicznego friedmana. Rzecz w tym, ze lewica religijnie w keynesa wierzy a friedmanna odrzuca jak antychrysta i mamy klops. Teraz "konserwatywny" rzad zamierza obniżyć podatek z 50% na 45% aby uzyskać utracone 9 mld funtów. Odzyskiwanie strat zajmie dużo czasu gdyż wszyscy wiedzą, że zniszczenie odbywa się w ciągu sekund a odbudowa trwa latami.
                            • mara571 Re: mara, mara, 03.12.12, 18:44
                              felusiak1 napisał:
                              > Raz, ze rząd musiałby i tak da
                              > ć bankom te same pieniądze
                              Rzad pieniadze podatnikow i tak daje. Moglby zabrac bankom hipoteki o tej samej wartosci.
                              • 5magna Re: mara, mara, 03.12.12, 18:55
                                Felusiak na dobre argumenty nie odpowiada...Biorac wszystko do kupy mamy tu raka w bardzo zaawansowanym stanie. Jeszcze nikt nie wynalazl lekarstwa na raka. Nie ma innego wyjscia bo rak nas zabije. Walka musi byc brutalna bo z RAKEM inaczej nie ma szans. Wycinac, niszczyc radiacja i chemikaliami. Przejmowac upadle banki, zabierac zlodziejom wszystko. Jak ktory bank zrobil pomylke to znaczy ze nie nadaje sie do interesu. Jezeli nakrecili z premedytacja to do pierdla i wyzucic klucz. Co stracimy to stracimy ale raka cukrem nie karmic bo bedzie tylko rosl i rosl.....
                                • mara571 Re: mara, mara, 03.12.12, 19:08
                                  On sie odezwie.
                                  • 5magna Re: mara, mara, 03.12.12, 20:30
                                    Ja wiem. Znowu wyskoczy z jakims "kitem" do okien, pomidorowka czy zalewajka. Pomaci,pomaci, dostanie prztyczka w nos i zniknie na jakis czas....
                                • felusiak1 Re: mara, mara, 03.12.12, 20:29
                                  to nie jest rak. to co mamy w hiszpanii to ostra grypa w wyniku przeziebienia. w pozostałych ktajach EU mamy do czynienia z próbą samobójstwa, jedni biorą tabletki a inni tna sobie zyły.
                                  • 5magna Re: mara, mara, 03.12.12, 20:40
                                    Komplikacje przy zaziebieniu tez moga zabic. Unia sie rozpada, USA ledwo zipie. Unia to najwieksza ekonomia na swiecie (jak na razie). Jak padna to pociagna i reszte. PS. Czy Majowie powiedzieli cos o Unii i USA w kontekscie konca swiata????
                                    • felusiak1 Re: mara, mara, 03.12.12, 20:52
                                      5magna napisał: Unia to najwieksza ekonomia na swiecie

                                      I z największymi długami na swiecie.
                                      O majach zapytaj igora, on się zna na tym.
                                      • igor_uk felus. 03.12.12, 21:18
                                        A co masz do Majow? Oni nie maja do tego nic.Przeciez wiesz,ze ich wrobili.
                                        • 5magna Re: felus. 03.12.12, 22:20
                                          Majow tez wrobili? Pewnie tak ze juz nic nie maja tylko same dlugi. Nawet nazwa nie pomogla.....PS. USA szntazuje caly swiat. Pierwsze astronomicznym dlugiem siegajacym czasow Majow a drugie to wybuchem Yellowstone Caldera.......
                                          • 5magna Re: felus. 03.12.12, 22:31
                                            Nie wybucha dopuki az wybuchnie......

                                            www.dailymail.co.uk/sciencetech/article-1350123/Worlds-largest-volcano-Yellowstone-National-Park-wipe-thirds-US.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka