polski_francuz
09.01.13, 22:01
Na osniezonych gorskich stokach bywam juz kilkadziesiat lat. Pamietam jeszcze dobrze wiazania kandahary i dlugie narty drzewne, zastapione przez rewolucyjne "plastiki" az doszlo do uzywanych dzisiaj krotkich nart parabolicznych, ktore nawet poczatkujacym pozwalaja latwo skrecac na stoku.
Mlodsza generacja uzywa czesto snowboardu na ktorej mozna sie slizgac i robic zakrety.
Jak czytam jednak czeka nas nastepujaca rewolucja - tzw zorbingu rodem z Nowej Zelandii a polegajacy na staczaniu sie ze stoku we wnetrzu sfery z plastiku. Wewnetrz tej sfery jest mniejsza sfera izolowana od zewnetrznej warstwa powietrza.
Sport ten okazuje sie dosc niebezpieczny o czym swiadczy wypadek smiertelny jednego z dwoch adeptow zorbingu na stokach gor polnocnego Kaukazu.
PF