Dodaj do ulubionych

Apel do polskojęzycznych internautów w Ameryce łac

18.01.13, 21:18
Ameryce łacinskiej

Chłopi! i chłopki :) Nie dajmy się webbrygadom! Chwyćmy za kosy i ruszmy na barykady!

W Ameryce poludniowej musi byc setki tysięcy polskojęzycznych obywateli. W samej Argentynie osiedliło sie po 2 wojnie swiatowej ok 200 000 Polakow. W Brazylii podaje sie liczbe 3,5 miliona osob pochodzenia polskiego.
Curitiba jest drugim co do wielkosci skupiskiem Polakow zagranicą po Chicago. Jako jedyne miasto w Brazylii ma polską wersję Kurytyba, która w wymowie byłaby nierozpoznawalna dla rodzonego Brazylyjczyka.
Rezyser Zbigniew Ziembiński uwazany jest za ojca nowoczesnego teatru brazylyjskiego. "Pai do Moderno Teatro Brasileiro".
Francisco Lachowski, fotomodel. Thaís Pacholek miss Kurytyby w 2005.

Rozumiem, ze musi to byc wyjątkowym zrządzeniem losu, zeby odkryc FS ale byłoby to wspaniałym osiągnięciem, gdyby przybyło tutaj kilku przedstawiecieli tego kontynentu. Serdecznie zapraszamy!

Mozna podtrzymywac znajomosc mowy Mickiewicza i Wałęsy oraz doświadczyć całej galerii barwnych postaci od samozwańczych Rosjan, Amerykanow, Zydów po jak najbardziej autentycznych homo sovieticus, nałogowców, mitomanów, putinomanów, agentów, wyznawcow spiskowej teorii dziejow itp.
Ale większosc uzytkowników to normalni i poczciwi ludzie tacy jak ty i ja.

Bóg zapłać.
Obserwuj wątek
    • j-k Piekny tekst. 18.01.13, 21:25
      i zaslugujacy na wsparcie.
      • misterpee Re: 18.01.13, 21:42
        Saudações de Paraty,

        Jest nas tu 3, ja, moja przyjaciolka Kasia ze synkiem mowiacym po polsku i portugalsku.
        Kasi maz jest brazylijczykiem , ktory nauczyl sie polskiego. Kasia publikuje w Polsce i Brazyli, w Paraty organizuje spotkania z artystami z roznych krajow, a jej dom jest prawdziwym rajem towarzyskim. Oprocz tego mam pozostala rodzine w Belo Horizonte, jej znajomosc jezyka - od bieglej do zadnej. Brazylia jest krajem gdzie Polacy ciesza sie uznaniem, nie ma polskich dowcipow ! Polacy, ktorych znam odwiedzaja rodzinny kraj czesto. Do naszego towarzystwa dookoptowalismy Marine z Monachium, byla niemiecka dyplomatke w Warszawie i Bangkoku.
        Hansa i Cornelie , niemickich dyplomatow w Brazyli, oraz Nicholasa z Rosji - wlasciciela hoteli w Saint Tropes. Polonia paratinienses está vivo e crescente até !
        • j-k Nie znam Brazylii - znam Argentine... 18.01.13, 21:49
          ale trzymam kciuki.

          Buenas Noches.
        • zeitgeist2010 no to dlaczego plugawisz przybłedo? 18.01.13, 22:03
          misterpee napisała:

          Saudações de Paraty,
          >
          Jest nas tu 3, ja, moja przyjaciolka Kasia ze synkiem mowiacym po polsku i portugalsku.
          > Kasi maz jest brazylijczykiem , ktory nauczyl sie polskiego. Kasia publikuje w Polsce i Brazyli, w Paraty organizuje spotkania z artystami z roznych krajow, a jej dom jest rawdziwym rajem towarzyskim. Oprocz tego mam pozostala rodzine w Belo Horizonte, jej znajomosc jezyka - od bieglej do zadnej. Brazylia jest krajem gdzie Polacy ciesza sie uznaniem, nie ma polskich dowcipow ! Polacy, ktory ch znam odwiedzaja rodzinny kraj czesto. Do naszego towarzystwa dookoptowalism y Marine z Monachium, byla niemiecka dyplomatke w Warszawie i Bangkoku. Hansa i Cornelie , niemickich dyplomatow w Brazyli, oraz Nicholasa z Rosji - wl asciciela hoteli w Saint Tropes. Polonia paratinienses está vivo e crescente a
          > té !


          Polske? to ty rozprzestrzeniasz plugawe dowcipy o Polsce. mam ci zalinkowac przybleda?
          sprzedales sie bydlu rosyjskiemu. wydaje sie ze zyjesz w o odozolowanych condominiach rosyjskego bydla.
          czy ty durniu wiesz jak wyglsda brazylia? czy ty internetowy podczlowieku kiedykolwoek ja widziales? voce, verdadeiro filho de puta, merda russa
          • igor_uk coz,zeitgeist2010 tylko podtwierdzil to,co... 18.01.13, 22:10

            zawsze twierdzilem,ze mozno w przestrzeni wirtualnej wszystko udawac,oprocz dwoch rzeczy -Inteligencji ,bo glupota zawsze wyjdzie.
            -Kultury,bo cham z chama rowniez wyjdzie.
            • zeitgeist2010 cabrón e merda russa 18.01.13, 22:18
              igor_uk napisał:

              >
              > zawsze twierdzilem,ze mozno w przestrzeni wirtualnej wszystko udawac,oprocz dwo
              > ch rzeczy -Inteligencji ,bo glupota zawsze wyjdzie.
              > -Kultury,bo cham z chama rowniez wyjdzie.
              >
              >
              • igor_uk Wlasnie o to mnie i chodzilo. 18.01.13, 22:25
                Tylko podtwierdziles to,co pisalem.
                • zeitgeist2010 nie wiem czy ciebie 18.01.13, 23:34
                  igor_uk napisał:

                  0 tego ciebie chodziłaś. My Polacy i Rosjanie mamy dosyć dobrą i naturalną komunikację towarzyską.

                  Tacy podludzie jak ty i twoja zgraja sie nie kwalifikują.
            • eva15 Re: coz,zeitgeist2010 tylko podtwierdzil to,co... 18.01.13, 22:23
              Tak, najwyraźniej to kolejny prawidłowy Polak, który rozdaje glejty na prawdziwą polskość i jedynie słuszne poglądy.
              • igor_uk I do tego, 18.01.13, 22:32
                szczyci sie kultura i potrafi nawyzywac ruska w jezyku galicyjskim.Zenada.

                Juz dawno by opuscilem to forum,ale dzieki takim,jak on,tu nadal jestem.
                • misterpee Re: Sadzac po jezyku, 19.01.13, 04:19
                  to jest ten sam co komentuje pania Zofie. Sadzilem ze trzeba wezwac administratore o usuniecie tego pajaca, ale z drugiej strony jest to dowod na jego "latinowskie" i "polskie" pochodzenie.
                  • mara571 nowa ikona Igora i mp 19.01.13, 09:39
                    pisze rozne rzeczy. Ponoc jest specjalistka od komunikacji, teraz od propagandy putinowskiej Rosji.
                    Mnie jednak nabardziej urzekl jej wpis na pewnym blogu:
                    cleofas-wm.blog.onet.pl/2010/12/02/zofia-babczynska-jelonek-radosne-swieto-chanuka/
                    z 2 grudnia 2010.
              • zeitgeist2010 szkoda, że tak mało kapujecie 18.01.13, 23:19
                eva15 napisała:

                Tak, najwyraźniej to kolejny prawidłowy Polak, który rozdaje glejty na prawdziwą polskość i jedynie słuszne poglądy.

                a może rzeczywiscie tak twardo was trzymają ,,,

                przeciez mogłoby być lepiej i dla wizerunku Rosji i tego forum
                • igor_uk Szkoda,ze nie patrzycie w lustro. 18.01.13, 23:34
                  O Rosji wypowiadacie sie wylacznie ,jako o Panstwie zbojeckim.
                  Rosjanie,to morderce ,gwalciciele i zlodzieje.Do tego dzicz . Kazdy Polak,ktory nie wyznaje wyzszosci wspolczesnej "demokracji" zachodniej,automatycznie zapisuja sie do zdrajcow,komuchow i pacholkow Rosji.




                  *****************************************************************
                  Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja i swiat"

                  forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
                  • zeitgeist2010 slowa, zero posłannictwa 18.01.13, 23:46
                    igor_uk napisał:

                    O Rosji wypowiadacie sie wylacznie ,jako o Panstwie zbojeckim. Rosjanie,to morderce ,gwalciciele i zlodzieje.Do tego dzicz . Kazdy Polak,ktory nie wyznaje wyzszosci wspolczesnej "demokracji" zachodniej,automatycznie zapisja sie do zdrajcow,komuchow i acholkow Rosji.

                    uwazaj co bredzisz. Mam na bieżąco kontakt z prawdziwymi rosyjskimi patriotami. I niekoniecznie mam na mysli Borcie :)))) Moge cie rozebrać tu i tutaj
                    • igor_uk Spróbuj. 18.01.13, 23:53
                      Na co czekasz?Tu bylo wiele chetnych.Ale wszysci poddali sie. Bede rad,jak nareszcie spotkam godnego przeciwnka.
                      • zeitgeist2010 durniu, debilu, podczłowieku 19.01.13, 00:04
                        igor_uk napisał:

                        Na co czekasz?Tu bylo wiele chetnych.Ale wszysci poddali sie. Bede rad,jak nareszcie spotkam godnego przeciwnka.

                        nie podstawiaj się pod prawdziwego Rosjanina i Słowianina
                        • igor_uk Ha,ha. 19.01.13, 00:09
                          I to wszystko,na co Ciebie stac?
          • polski_francuz Zabladzil 18.01.13, 23:02
            "sprzedales sie bydlu rosyjskiemu"

            A przez dlugi czas byl spokojnym czlowiekiem. Przyjscie wani go tak spolaryzowalo. Nie jego jednego. Tyle, ze on spadl na rosyjska strone barykady.

            Jak to zrozumiec - nie wiem.

            A ze pozno, powiem jak moj forumowy kolega j-k,

            Buonas Noches!

            PF
          • misterpee Re: no to dlaczego plugawisz przybłedo? 19.01.13, 04:12
            jak widac wszystko to odnosi sie do ciebie. dalszej korespondencji nie bedzie.
        • zeitgeist2010 No i co gó...arzu? 18.01.13, 23:59
          misterpee napisała:

          > Saudações de Paraty,
          > Jest nas tu 3, ja, moja przyjaciolka Kasia ze synkiem mowiacym po polsku i port
          > ugalsku (...)


          i ruski clownie, pokazesz synkowi Kasi ponizsze dowcipy?


          mnostwo Polish jokes, wiec jezeli rewanzujemy sie , to nic nie ma w tym zlego. Ameryka jest piekna i Amerykanie sa dobrymi przyjaciolmi, jezeli sa Amerykanami.
          Q. How do you sink a polish battleship?
          A. Put it in water.
          Jak zatopic polski statek wojenny
          Spusc go na wode.
          Q: Why wasn't Christ born in Poland?
          A: Because they couldn't find three wisemen and a virgin.
          Dlaczego Chrystus nie urodzil sie w Polsce
          Bo nie mogli znal;ezc 3 medrcow (kroli) i dziewice.


          A moze lepiej zaproś mnie, to zrobie porządek z tym bydłem pseudorosyjskim ? bo ty jestes za głupi zeby rozrożnic bydlo od prawdziwych Rosjan) tudo bem?

          > Kasi maz jest brazylijczykiem , ktory nauczyl sie polskiego. Kasia publikuje w
          > Polsce i Brazyli, w Paraty organizuje spotkania z artystami z roznych krajow, a
          > jej dom jest prawdziwym rajem towarzyskim. Oprocz tego mam pozostala rodzine w
          > Belo Horizonte, jej znajomosc jezyka - od bieglej do zadnej. Brazylia jest kr
          > ajem gdzie Polacy ciesza sie uznaniem, nie ma polskich dowcipow ! Polacy, ktory
          > ch znam odwiedzaja rodzinny kraj czesto. Do naszego towarzystwa dookoptowalism
          > y Marine z Monachium, byla niemiecka dyplomatke w Warszawie i Bangkoku.
          > Hansa i Cornelie , niemickich dyplomatow w Brazyli, oraz Nicholasa z Rosji - wl
          > asciciela hoteli w Saint Tropes. Polonia paratinienses está vivo e crescente a
          > té !
          • br0fl0vski Re: No i co gó...arzu? 21.01.13, 03:19
            zeitgeist, zeitgeist,
            duzo nie trzeba zeby sloma z butow wyszla
            • melord Re: No i co gó...arzu? 21.01.13, 03:30
              br0fl0vski napisał:

              > zeitgeist, zeitgeist,
              > duzo nie trzeba zeby sloma z butow wyszla

              niestety duzo w tym prawdy
              myslalem,ze juz sie "ustabilizowales" zeit,gdyz w przeszlosci duzo zlosliwosci i jadu na forum przekazywales oponentom (podobnie jak w tym watku do mistera)

              ostatnio ciekawie i kulturalnie pisales,milo bylo poczytac...cos wtracic
              szkoda tej impresji tak latwo marnowac
      • zeitgeist2010 Re: Piekny tekst. 18.01.13, 21:48
        j-k napisał:

        i zaslugujacy na wsparcie.

        gracias compadre! una caÑa de cerveza para ti :)

        nasza walka jest wieczna i nigdy sie nie skonczy
        • edek_vilola "Parada zwyciestwa" 19.01.13, 03:39
          Obejrzalem cala Parade Zwyciestwa w Moskwie "wklejona" przez Igora. Ciekawe wydarzenie historyczne. Obszerne fragmenty tej defilady mam rowniez (jako dodatek) na niemieckim CD o wspolczesnej Moskwie ("Metropolen des Ostens: Moskau"). Jednak tamta "ofensywa radziecka" pod koniec II WS i dzisiejsza propagandowa "ofensywa rosyjska" na polskim forum, to dwie zupelnie odmienne rzeczy.
          ZSRR przegral "zimna wojne" i nie jest dzis w stanie narzucac rusyfikacji bylym satelitom, takim jak Polska (pod terminem "rusyfikacja" rozumiem przede wszystkim narzucanie innym rosyjskiego punktu widzenia na swiat). Dlatego uprawiacie rusyfikacje "wirtualna", na przyklad na forum. Jako srodek zastepczy. Jest to raczej wyraz bezsilnosci w porownaniu z przeszloscia. I kojarza sie z tym "dowcipne" wierszyki w rodzaju:
          "Szuka szczescia w pornografii, kto inaczej nie potrafi", lub jak mawial jeden kolega z wojska "najlepsza baba to wlasna graba".

          Z drugiej jednak strony osiagneliscie pewien cel, chociazby to, ze niektore spokojne osoby daly sie wam sprowokowac. Uwazam, ze w kazdym narodzie sa ludzie zaslugujacy na okreslenie SOB (son of a bitch) i ze mozna ich tak nazwac, kiedy na to zasluguja. Ale nie powinno sie dodawac do tych okreslen narodowosci. Dodanie narodowosci obraza bowiem nie tylko ich, ale rowniez wszystkie inne osoby tej samej narodowosci, rowniez i te, ktore na to nie zasluguja.
          Kiedys general Eisenhower zdegradowal jednego ze swoich wysokich oficerow i wyslal go z Anglii z powrotem do Stanow. Powodem bylo to, ze podczas goracej klotni nazwal angielskiego oficera "English SOB". Eisenhower po zapoznaniu sie ze sprawa powiedzial: "Mial pan calkowita racje. Mial pan prawo nazwac go SOB. Odsylam pana do Stanow nie dlatego, ze nazwal go pan SOB, tylko dlatego, ze nazwal go pan English SOB.
          • polski_francuz Bilans epoki 19.01.13, 09:59
            "Z drugiej jednak strony osiagneliscie pewien cel, chociazby to, ze niektore spokojne osoby daly sie wam sprowokowac"

            A inne musialy zmienic nicka:)

            Dokladnie tak bylo jak piszesz: bezbrzezna bezczelnosc Wanki polega(la) wlasnie na tym, ze staral sie narzucac swoje poglady na sprawy, na osoby, na wydarzenia.

            Za nim pojawialy sie potakiewiczwskie nicki jak romrus, walter, c_k, lubat...ktore zanim odpowiedziales na prowokacje wanki zalewaly watke swoim potakiwaniem.

            Szkoda tych, ktory i ktorzy spadli w okresie polaryzacji z barykady na rosyjska strone: kaszebe, eva15, misterpee, zlotamanka...w poszukiwaniu aliansow.

            Myslalem tez o melordzie, ktory jednak z barykady nie spadl i sie wance nie dal sprowokowac. Uwazal ze sojusz z Rosja jest opcja dla Polski i mial pelne prawo by tak myslec.

            Ale jakos ta mentalna epoka forum dobiega konca i jak mi Wojtek dobrze prawi trzeba juz tylko troche poczekac zanim rosyjska webbrygada dumnie odmaszeruje do Rosji.

            PF
            • borrka Na Ukraine PF ! 19.01.13, 10:30
              Tam sie toczy dzis walka i kazde czekistowskie serce potrzebne.
              • polski_francuz Re: Na Ukraine PF ! 19.01.13, 10:54
                Tam by sie przydala polska webbrygada. Bo tam sie toczy walka o polska przyszlosc i o przyszlosc stosunkow polsko-rosyjskich.

                Ja, moja, mala cegielke patriotycznie dokladam i popieram jedna ukrainska kolezanke z pola moich dzialan.

                Pozdro

                PF
                • borrka Polski internet, to Wersal... 19.01.13, 11:02
                  W porownaniu z wyczynami czerezwyczajki w sieci ukrainskiej.
                  Tam gwalt sie gwaltem odciska, zreszta :)
                  • polski_francuz Biednienka 19.01.13, 11:06
                    Julia, czytalem ze ja o zlecenie morderstwa oskarzaja. Eh, sasiedzi, sasiedzi...

                    Trzym sie borrka, zgodnie z planem mam jeszcze rano zrobic troche sportu.

                    See you later

                    PF
          • zeitgeist2010 Re: "Parada zwyciestwa" 20.01.13, 16:49
            edek_vilola napisał(a):

            (...) Kiedys general Eisenhower zdegradowal jednego ze swoich wysokich oficerow i wyslal go z Anglii z powrotem do Stanow. Powodem bylo to, ze podczas goracej klotni nazwal angielskiego oficera "English SOB". Eisenhower po zapoznaniu sie ze sprawa powiedzial: "Mial pan calkowita racje. Mial pan prawo nazwac go SOB. Odsylam pana do Stanow nie dlatego, ze nazwal go pan SOB, tylko dlatego, ze nazwal go pan English SOB.

            Moja dosadna retoryka i kontekst narodowosciowy były jak najbardziej swiadome i planowane. Akceptuję więc krytykę i wyjasniam swoje motywy.

            1. Nie moglem sie powstrzymac aby przynajmniej raz dac Obducentowi i Senhorowi Xixi posmakowac wlasnej medycyny. Cechą agenta jest to ze ty mu w gębę splujesz i walniesz kijem w grzbiet a on sie obetrze i dalej swoje.

            quod erat demonstrandum

            2. W slangu murzynow amerykanskich wystepuje dosadnosc jezykowa, ktora jest wyrazem poufalosci i przynaleznosci do grupy. „Yo nigger! Your sister is a hot bitch.”
            Moje stosunki towarzyskie z Rosjanami w rzeczywistosci sa starej daty i ciagle bardzo zywe. Wiecej - mam z Rosjanami naturalna komitywe, "a warm personal chemistry". Nie odczuwam tego np z Francuzami.

            Dlatego pozwolilem sobie wytknąć temu nickowi fałsz jego podszywania sie pod ten naród. Przeciez on działalnoscia na tym forum obróci najlepszego nawet przyjaciela Rosji w jej przeciwnika! A przy okazji paru antysemitów w przyjaciół panstwa Izrael :) Mów o fatalnie obsadzonym stanowisku ...
            • edek_vilola "I understand" 20.01.13, 17:48
              Oni tak "zachwaszczaja" od dluzszego czasu to forum, ze moga wytracic z rownowagi nawet swietego.
              Z tym, ze potem wykorzystuja to bezczelnie jako wode "na swoj mlyn" i wytykaja ludziom "nienawisc i antyrosojskosc". Dyskutuja przy tym "mentorskim" tonem tak jakby byli "nadludzmi", za ktorych pewnie wielu z nich sie podswiadomie uwaza, chociazby tylko dlatego, ze pokonali Niemcow w II WS i jako pierwsi polecieli w Kosmos.
              Jednak uwazam, ze nie warto sie dac sprowokowac. Przed laty bylem w Rosji (ZSRR) raz w zyciu na tygodniowym wyjezdzie i nie odczuwalem tam nienawisci do nikogo. Owszem, ciekawy kraj, ciekawe zabytki (Plac Czerwony), ciekawa historia. Staralem sie patrzec na "stolice naszego imperium" (Moskwe) z lekkim "przymrozeniem oka", niczym dawny Hindus, ktory zwiedza stolice "swojego imperim" - Londyn. W PRL-u, rosyjskiego uczylem sie jednak bardzo niechetnie. Teraz, po latach, zdecydowalem sie, zeby go sobie przypomniec. Zainteresowanie rosyjskim traktuje podobnie jak zainteresowanie chinskim. Czasem sam dziwie sie "lukom" jakie pozostaly mi po tylu latach nauki w PRL-u. Na przyklad, nie wiedzialem, ze "brazowy" to "karíczniwyj" , a Francuzka to "francúżynka" (choc Francuz, prawie jak po polsku - "francúz", to wiedzialem).
              • zeitgeist2010 Chodzi tez troche o proporcje 20.01.13, 18:12
                edek_vilola napisał(a):

                Oni tak "zachwaszczaja" od dluzszego czasu to forum, ze moga wytracic z rownowa
                > gi nawet swietego. Z tym, ze potem wykorzystuja to bezczelnie jako wode "na swoj mlyn" i wytykaja ludziom "nienawisc i antyrosojskosc". Dyskutuja przy tym "mentorskim" tonem tak jakby byli "nadludzmi", za ktorych pewnie wielu z nich sie podswiadomie uwaza, chociazby tylko dlatego, ze pokonali Niemcow w II WS i jako pierwsi polecieli w Kosmos.
                > Jednak uwazam, ze nie warto sie dac sprowokowac. Przed laty bylem w Rosji (ZSRR ) raz w zyciu na tygodniowym wyjezdzie i nie odczuwalem tam nienawisci do nikogo. Owszem, ciekawy kraj, ciekawe zabytki (Plac Czerwony), ciekawa historia. Staralem sie patrzec na "stolice naszego imperium" (Moskwe) z lekkim "przymrozenie m oka", niczym dawny Hindus, ktory zwiedza stolice "swojego imperim" - Londyn. W PRL-u, rosyjskiego uczylem sie jednak bardzo niechetnie. Teraz, po latach, zd ecydowalem sie, zeby go sobie przypomniec. Zainteresowanie rosyjskim traktuje podobnie jak zainteresowanie chinskim. Czasem sam dziwie sie "lukom" jakie pozos taly mi po tylu latach nauki w PRL-u. Na przyklad, nie wiedzialem, ze "brazowy" to "karíczniwyj" , a Francuzka to "francúżynka" (choc Francuz, prawie jak po polsku - "francúz", to wiedzialem).


                W Rosji nigdy nie bylem. I szczerze mówiac nic mnie tam nie ciagnie. No moze Bajkal albo Kamtschatka this type of adventure :)

                W zyciu – realu stykałem sie i stykam z etnicznymi Rosjanami bardzo często. Przemili ludzie. Jedna z moich ulubionych wspolpracowniczek w moim b. miedzynarodowym miejscu pracy jest wlasnie Rosjanka. Dla kontrastu Niemka - okropny babsztyl ;)

                A Tutaj na tym forum sa jacys „Rosjanie”, których ja psychologicznie i emocjonalnie zupelnie nie rozumiem. Obce ciala. Dziwne.

                Podobnie z tym mpee. Pamietam 2 lata temu zamiescil on sensacyjny list o Paraty. A potem zaczął zamieszczać jakies dziwaczne (bizarre) wpisy o spiskach , Zydach, balwochwalcze peany o Putinie, ublizajace Polsce dowcipy – czysty kabaret!

                Co sie z tym czlowiekiem stalo?
                • edek_vilola Re: Chodzi tez troche o proporcje 20.01.13, 19:41
                  zeitgeist2010 napisał:

                  > Podobnie z tym mpee. Pamietam 2 lata temu zamiescil on sensacyjny list o Paraty
                  > . A potem zaczął zamieszczać jakies dziwaczne (bizarre) wpisy o spiskach , Zyda
                  > ch, balwochwalcze peany o Putinie, ublizajace Polsce dowcipy – czysty kab
                  > aret!

                  To z pewnoscia ciekawy przypadek Polaka. Chociaz istnienie rusofili w Polsce trzeba uznac z pewnoscia za fakt. Ilu ich jest - trudno powiedziec, mysle wiekszosc Polakow, jezeli juz szuka sobie jakiejs "drugiej ojczyzny duchowej", poza Polska, to nie we wschodnim kierunku. Podejrzewam u niego jakies rosyjskie "wiezy krwi", bo skad sie moze brac owa "milosc" do Putina. Pisal zreszta kiedys o bliskosci swojej "slowianskiej duszy" i "duszy rosyjskiej" (to nie "przestepstwo", chodzi jednak o to, co mial na mysli). On dodatkowo jeszcze ma jakiegos "hopla" na punkcie Zydow, tak jakby przeszkadzali mu oni zrealizowac swoje zyciowe cele i marzenia - np. zostac wybitnym specjalista w jakiejs dziedzinie lub lekarzem majacym wziecie. Ale przeciez jesli sie nie ma talentu, to i brak Zydow nic tu nie pomoze.
                  • zeitgeist2010 Filia i fonia 20.01.13, 20:02
                    Dlaczego sie mowi anglofil ale frankofon :) ?

                    Zainteresowanie jakąs obca kulturą to ogromny dar. Daje nam motywacje do nauki i poznawania.

                    Osobiscie nie jestem niczyim filem ani fonem. Przezywalem natomiast silne namietnsoci do roznych jezykow i kultur. Angielski, niemiecki , skandynawski, portugalski, hiszpanski, aktualnie chinski ...

                    Ale wszystko przemija ...

                    Swiat anglosaski stracil zupelnie sile przyciagania dla mnie.

                    Bardzo naturalnie czuje sie w zywiole niemieckojezycznym ale to takie banalne ... zadnej egzotyki.

                    Najblizej lezy mi chyba iberofilia. Swiat portugalski i hiszpanski. Chcialbym zwiedzic kiedys dogłębnie jak najwiecej krajow ameryki lacinskiej.

                    Kiedys planowalem osiedlenie sie na chilijskim wybrzezu. Ale sie boje trzesien ziemi i tsunami. Bedzie to wiec najprawdopodobniej moja ukochana Bahia.
                    • edek_vilola Re: Filia i fonia 20.01.13, 20:26
                      U mnie bylo najpierw zainteresowanie i fascynacja kultura i przeszloscia Gdanska, po tym jak po raz 1-szy poznalem to miasto podrozujac po Polsce. Byly one w "100%" polskie - tak glosila gomulkowska propaganda. Kiedy jednak sam "poszperalem" w glebiej w historii Gdanska, okazalo sie, ze bardzo duzy udzial byl kultury niemieckiej i niderlandzkiej. Fascynacja Niemcami i kultura niemiecka byly tego naturalnym nastepstwem. "Hitlerowski helm" z filmow jak "Czterej Pancerni i Pies" poszedl w zapomnienie, z przyjemnoscia ogladalem natomiast widoki Katedry w Kolonii, panorame Hamburga itp.
                      Ameryka i Anglia fascynowaly swoja kultura juz na odleglosc, bez potrzeby bezposredniej stycznosci z nimi, ktora nastapila u mnie dopiero pozniej. Poprzez film, muzyke itp. A Brazylia jako "uzupelnienie" - najwiekszy kraj Ameryki Poludniowej, tak jak USA to najwiekszy kraj Ameryki Polnocnej. "Swiat anglosaski" fascynuje mnie w dalszym ciagu. Austria, Szwecja, Finlandia rowniez. Chiny jako tako - nie staly u mnie sie pod tym wzgledem konkurentem np. Brazylii. Moze dlatego, ze Brazylia wydaje sie pod wieloma wzgledami jeszcze bardziej egzotyczna i rownoczesnie kulturowo nam blizsza.
                      • zeitgeist2010 Re: Filia i fonia 20.01.13, 21:05
                        edek_vilola napisał(a):

                        U mnie bylo najpierw zainteresowanie i fascynacja kultura i przeszloscia Gdansk a, po tym jak po raz 1-szy poznalem to miasto podrozujac po Polsce. Byly one w "100%" polskie - tak glosila gomulkowska propaganda. Kiedy jednak sam "poszperalem" w glebiej w historii Gdanska, okazalo sie, ze bardzo duzy udzial byl kultury niemieckiej i niderlandzkiej.

                        Interesujace ze zainteresowanie egzotyka idzie w parze z autentycznym glodem wiedzy o miescie rodzinnym, wlasnych korzeniach. Najlepszym tego przykladem jest Olgierd Budrewicz. Dla mnie byl w mojej mlodosci pierwszym Ciceronem po swiecie. Wcale nie wiedzialem ze Budrewiczem byl ekspertem od swojej ukochanej Warszawy, a nawet gwary warszawskiej! Na krotko przed smiercia wydal nawet wielki slownik gwary warszawskiej, tej w stylu jaremy stepowskiego! Nie mesz cwaniaka nad warśawiaka”. „Ferajna i klawo” znalem ale ze „balkony” to piersi – bylo nowe.

                        okres niderlandzki tez mialem. tak dawno ze zapomnialem :) byhlem nawet na 2 kursach jezykowych , jeden flamandzkiego w Belgii , drugi niderlandzkiego w Breukelen, Holandia.

                        Fascynacja Niemcami i kultura niemiecka byly tego naturalnym nastepstwem. "Hitlerowski helm" z filmow jak "Czterej Pancerni i Pies" poszedl w zapomnienie, z przyjemnoscia ogladalem natomiast widoki Katedry w Kolonii, panorame Hamburga itp. Ameryka i Anglia fascynowaly swoja kultura juz na odleglosc, bez potrzeby bezpo sredniej stycznosci z nimi, ktora nastapila u mnie dopiero pozniej. Poprzez film, muzyke itp.

                        Swiat anglosaski podoba mi sie w dalszym ciagu. Ale na odleglosc, tez bardziej intelektualnie niz fizycznie jak Hiszpania albo Brazylia.

                        Ale nigdy nic nie wiadomo. Nie wiem np czy nie zakochalbym sie w Australii. Uwielbiam bowiem cieply klimat i morze.

                        A Brazylia jako "uzupelnienie" - najwiekszy kraj Ameryki Poludniowej, tak jak USA to najwiekszy kraj Ameryki Polnocnej. "Swiat anglosaski" fascynuje mnie w dalszym ciagu. Austria, Szwecja, Finlandia rowniez. Chiny jako tako - nie staly u mnie sie pod tym wzgledem konkurentem np. Brazylii. Moze dlatego, ze Brazylia wydaje sie pod wieloma wzgledami jeszcze bardziej egzotyczna i rownoczesnie kulturowo nam blizsza.

                        Brazylia jest bezkonkurencyjna. Przede wszystkim ludzie. Kazdy inny, biedak, bogaty, elegancki, polnagi, bialy , czarny, azjatycki no i cala gama odcieni miedzy nimi. Ale mowia tym samym melodyjnym portugalskim!

                        Zawsze na luzie, zawsze gotowi na jakas „brincadeire”! No i obowiazkowa niepunktualnosc i nieslownosc.
                        Niemcy, Skandynawia to organizacja, tresc, efekt.

                        Brazylia dla mnie to uczucie, rytm zycia, aura, ktorej nie mozna opisac. Tak jak nie mozna opisac smaku cafezinho, suco fresco albo najmniejszej nawet samby albo capoeiry na plazy.
                        A jednoczesnie jest to duze i fascynujace panstwo. Ciagle mnostwo problemow. ALe wchodzi, podobnie jak Chiny w apogeum swojego rozwoju.

                        Ordem e progresso!
                        • edek_vilola Brazylia -najwieksza "mieszanka rasowa" na swiecie 21.01.13, 00:04
                          zeitgeist2010 napisał:

                          > Brazylia jest bezkonkurencyjna. Przede wszystkim ludzie. Kazdy inny, biedak, bo
                          > gaty, elegancki, polnagi, bialy , czarny, azjatycki no i cala gama odcieni mie
                          > dzy nimi. Ale mowia tym samym melodyjnym portugalskim!

                          Po raz 1-szy lecialem do Brazylii w roku 1996. Po przylocie do Sao Paulo, lecialem dalej do Curitiby na konferencje. W Sao Paulo po wejsciu do samolotu Trans Brasil, pomalowanego na odpowiednio "egzotyczne" kolory i "w papugi", siedzialem czekajac na odlot i przygladalem sie roznym osobom wchodzacym po mnie. Nie moglem sie nadziwic i oderwac wzroku. Doslownie wszystkie odcienie koloru skory i najrozmaitsze typy ludzkie jesli chodzi o rysy twarzy, ksztalt glowy itp., oraz wszystkie mozliwe do zrealizowania krzyzowki pomiedzy nimi. Rowniez Brazylijczycy pochodzenia japonskiego. W Kurytybie po konferencji bylo przyjecie i podchodzila do nas kelnerka o kolorze skory doslownie "czerwono-czarnym" i snieznobialych zebach. Widocznie jakas mieszanka indiansko-mulacka (tych Indian o naprawde "miedzianym" odcieniu skory). Tak, Brazylia jest bezkonkurencyjna!
                          • zeitgeist2010 Afrykanskosc Brazylii 21.01.13, 17:20
                            edek_vilola napisał(a):

                            (...) Doslownie wszystkie odcienie koloru skory i najrozmaitsze typy ludzkie jesli chodzi o rysy twarzy, ksztalt glowy itp., oraz wszystkie mozliwe do zrealizowania krzyzowki pomiedzy nimi. Rowniez Brazylijczycy pochodzenia japonskiego. W Kurytybie po konferencji bylo przyjecie i podchodzila do nas kelnerka o kolorze skory doslownie "czerwono-czarnym" i snieznobialych zebach. Widocznie jakas mieszanka indiansko-mulacka (tych Indian o napraw "miedzianym" odcieniu skory). Tak, Brazylia jest bezkonkurencyjna!

                            Gilberto Freyre, brazylijski sociolog rodem z Recife (jego imie nosi lotnisko tego miasta), opisal proces powstawania narodu brazylijskiego w klasycznym dziele: ”Casa grande e senzala”. Casa grande to domicilium wlasciciela plantacji a senzala to slowo afrykanskie oznaczajace baraki w ktorych mieszkali niewolnicy.

                            Tezą Freyre jest ze Portugalia posiadala specyficzną „kompetencje” afrykanska, ktorej sie nauczyli dzieki wczesnym podbojom w Afryce. Dzieki niej potrafili wykorzystac do maximum afrykanskich niewolników w Brazylii. Oczywiscie byl to wyzysk ale jednoczesnie Portugalczycy nie czuli sie jako nadrzedna rasa i masowo mieszali sie z murzynkami, tym bardziej ze byl deficyt kobiet portugalskich.

                            Rezultatem jest ten specyficzny koloryt populacji brazylijskiej. Król futbolu – Pele – edson arantes do nascimiento pochodzi z minas gerais i jest czarny jak rodowity afrykanin.

                            Krolowa futbolu - marta vieira da silva rodem z Nordeste nosi juz duzo wiecej cech bialych i indianskich.

                            Inna tezą Freyre jest wszechobecnosc kultury afrykanskiej widocznej nie tylko w pigmencie skóry ale i w temperamencie, mimice, stylu religijnosci, zachowaniu, muzykalnosci ...

                            “Every Brazilian, even the light skinned fair haired one carries about him on his soul, when not on soul and body alike, the shadow or at least the birthmark of the aborigine or the negro, in our affections, our excessive mimicry, our Catholicism which so delights the senses, our music, our gait, our speech, our cradle songs, in everything that is a sincere expression of our lives, we almost all of us bear the mark of that influence.” -The Masters and the Slaves by Gilberto Freyre


                    • mara571 Re: Filia i fonia 21.01.13, 20:06
                      czy to ucieczka przed zimnem, mala iloscia swiatla, zyciem regulowanym olbrzymia liczba przepisow? Pomiedzy ludzmi, ktorzy potrafia kontrolowac wlasne uczucia?
                      Uwazasz, ze nigdy nie bedziesz potrzebowac pomocy dzieci?
                      • zeitgeist2010 według Buddyzmu ma sie 6 żyć 21.01.13, 20:59
                        mara571 napisała:

                        czy to ucieczka przed zimnem, mala iloscia swiatla, zyciem regulowanym olbrzymi a liczba przepisow? Pomiedzy ludzmi, ktorzy potrafia kontrolowac wlasne uczucia?

                        Cos takiego! Na tym forum mozna dowiedziec sie o prognozach rozwoju swiata na najblizsze 300 lat albo obrzucic obelgami z tym czy innym a ty tu stawiasz filozoficzne pytania :)

                        Ale pytasz to odpowiadam. Tak te powyzsze zjawiska mają pewna role. W sensie komfortu psycho-fizycznego jestem bardzo uczulony na klimat. Die Kälte lähmt meine Lebenskraft, die Wärme dreht mich auf.
                        Ale najwazniejsze to to, ze zawsze mialem osobowosc obiezyswiata i niespokojnego ducha. Do tego nie starzeje sie. Tzn. Moje ziemska powłoka sie zuzywa ale mój umysl jest mlody i potrzebuje ciągle nowych wyzwan i urozmaiceń. Faktem jest też ze zawsze pracowalem z mlodymi ludzmi, co na pewno wywiera wpływ na moją mentalnosc i styl zycia.

                        Gdybym mial taką wladze, natychmiast bym sie przeniósł na wybrzeze podrownikowej Brazylii i pracowal jako rybak.
                        Zawsze miałem jakies dziwny pociąg do morza. Wierze troche w buddyzm i sądze ze w moim poprzednim zyciu bylem portugalskim żeglarzem. Jeszcze nie nadszedl na to czas ale wiem ze ostatni rozdzial mojego zycia bedzie zatytulowany „The Old Man and the Sea.”

                        Uwazasz, ze nigdy nie bedziesz potrzebowac pomocy dzieci?

                        Gdy moje dzieci potrzebowaly mojej opieki, bylem zawsze na miejscu. Teraz daja sobie same rade a ja mam taką filozofie zyciową, ze ja sie zawsze stawiam na ich wezwanie ale ja sam nigdy ich nie obciąze swoimi problemami.

                        • edek_vilola Re: według Buddyzmu ma sie 6 żyć 22.01.13, 04:03
                          zeitgeist2010 napisał:

                          > Do tego nie starzeje sie. Tzn. Moje ziemska powłoka sie zuzywa ale mój
                          > umysl jest mlody i potrzebuje ciągle nowych wyzwan i urozmaiceń. Faktem jest t
                          > eż ze zawsze pracowalem z mlodymi ludzmi, co na pewno wywiera wpływ na moją men
                          > talnosc i styl zycia.

                          Mam nadzieje, ze i moje obecnie zycie to jeszcze nie jest to 6-te. Slyszalem, ze Richard Gere przeszedl na Buddyzm.

                          "Old people are just young people trapped in older bodies."
    • mara571 my sie nie dajemy 19.01.13, 09:48
      a ty jak widze miales okazje poznac taktyke PWWWP na tym forum. Kupa mosci panowie ( i panie)
      W sumie masz "szczescie", bo nie bylo waltera622.
      PS. Igor przejal ode mnie argument z lustrem, ale ciagle nie odpowiedzial na pytanie czy jeszcze jakies w domu ma.
      ----
      Feudalizmu nie zniszczyli lennicy, a komunizmu zaś nie zburzyli sekretarze. Podobnie panowania [finansowych] spekulantów nie wyeliminują spekulanci lub biurokraci i to nie oni wyciągną później z rowu wykolejony wóz pogruchotanej Europy.
      V.Orban
      • yurek11111 Nic wiecej nie powiem....:-)))))) 20.01.13, 17:06
        Oprocz tego ze WSZYSTKIE NEGATYWNE opinie ,o forumowej webbrygadzie popieram....

        PS.Bidulka igorczik znowu bedzie dokladal staran zeby tak dobrze demaskujacy go i innych agentow watek zniknal....
      • zeitgeist2010 Re: my sie nie dajemy 20.01.13, 17:22
        mara571 napisała:

        a ty jak widze miales okazje poznac taktyke PWWWP na tym forum. Kupa mosci panowie ( i panie) W sumie masz "szczescie", bo nie bylo waltera622.
        PS. Igor przejal ode mnie argument z lustrem, ale ciagle nie odpowiedzial na pytanie czy jeszcze jakies w domu ma.


        Kolezanka Maro.
        My Polacy jestesmu z natury indywidualistami. I to jest dobre, bo naturalne dla nas.

        Obojetnie kim sie jest. Dopóki bedziemy w stanie (tak ja mieszkajacy poza granicami Polski) porozumiewac sie w idiomatycznym języku polskim, przestrzegając pewnych gleboko zakorzenionych polskich kodów wzajemnego traktowanie sie, dopóty bedzie sprawiac przyjemnosc zalogowac sie tutaj.

        Niektórzy znaja polski ale brak tych subtelnych kodow zawsze ich zdradzi ...
        • mara571 Re: my sie nie dajemy 20.01.13, 17:39
          tu taki swietny przyklad kodu i reakcji:
          forum.gazeta.pl/forum/w,50,141832118,141835335,mara_jest_tu_dama.html
          • yurek11111 Bo "damy" dziela sie na damy i nie damy...:-))) 20.01.13, 17:58

            igorczik,kiedys zaczal bronic evci przed felusiakiem ,gdy ta zatytulowala wpis do felusiaka "nie pizdzij",na to felusiak cos odpowiedzial nieparlamentarnie,a igorczik pospieszyl z odsiecza,przypominajac felusiakowi ze mowi/pisze do "damy", o malo z fotela nie spadlem ze smiechu ,gdyz pomyslalem co to za "dama" ktora tak plugawego jezyka uzywa,dopiero uzmyslowienie skad igorczik pochodzi, pozwolilo mi zrozumiec, ze jaki kraj takie i damy....
            • mara571 Jureczku, tu nie o to chodzi 20.01.13, 18:00
              tylko o tekst ten mlodziezowej piesni z Nadiezda.
              • yurek11111 mara,nie znasz historii forum..:-))) 20.01.13, 18:27
                Tekst powstal ku chwale evci15 ,napisany przez meerkata w roku 2005,w watku zalozonym przez borrke,chcialoby sie powiedziec historia zatoczyla kolo...:-)))

                forum.gazeta.pl/forum/w,50,30610412,30617882,Nadiezda_te_miala_silna_motywacje_.html
                • mara571 Re: mara,nie znasz historii forum..:-))) 20.01.13, 18:38
                  jestes pewien, ze meerkat1 to nie dzisiejszy felusiak1?
                  • yurek11111 Re: mara,nie znasz historii forum..:-))) 20.01.13, 18:46
                    Kto wie oprocz felusiaka i meerkata, sa podobienstwa i roznice , mam kilka swoich forumowych par .... :-)))
                    Nie popieram podwojnych nickow bo smierdza dwuznacznoscia intencji dokonujacego to, a argument "rozruszania dyskusji" do mnie nie dociera, gdyz matactwo nie jest moim sposobem...

                    mara571 napisała:

                    > jestes pewien, ze meerkat1 to nie dzisiejszy felusiak1?
                    • edek_vilola Re: mara,nie znasz historii forum..:-))) 20.01.13, 19:54
                      yurek11111 napisał:

                      > Nie popieram podwojnych nickow bo smierdza dwuznacznoscia intencji dokonujaceg
                      > o to, a argument "rozruszania dyskusji" do mnie nie dociera, gdyz matactwo nie
                      > jest moim sposobem...

                      Nie zawsze i niekoniecznie. Wszystko jest OK dopoki wiesz, ze "Krolowa Anglii" i "Cesarzowa Indii" (Victoria) to ta sama osoba. J-K zawsze daje do zrozumienia, ze to wlasnie on, niezaleznie jaki nik wybierze.
                      • yurek11111 Re: mara,nie znasz historii forum..:-))) 20.01.13, 20:26
                        Pelna zgoda,nieukrywanie faktu,przekresla zle intencje de...,tfu,Edwardzie...

                        PS.Myle sie? :-)
                        • edek_vilola Re: You are completely right! 20.01.13, 20:30
                          Czasami farbujemy wlosy raz na blond, a raz na rudo wylacznie dla siebie i dla wlasnego dobrego samopoczucia, a nie po to, aby kogos zmylic.
                    • melord Re: mara,nie znasz historii forum..:-))) 21.01.13, 02:26
                      yurek11111 napisał:

                      > Kto wie oprocz felusiaka i meerkata, sa podobienstwa i roznice , mam kilka swoi
                      > ch forumowych par .... :-)))

                      zdecydowanie to dwie inne osoby,meerkata mialem okazje poznac(wtedy sie jeszcze na fs nie produkowal) w LA(na przyjeciu u znajomych) kiedy obslugiwal polska TV

                      reszta co o merkacie napisales yurek w inny watku ,to prawda...dzialal w VofA itd
                  • polski_francuz Meerkat 20.01.13, 19:46
                    to nie felusiakjeden, to niemozliwe.

                    Meerkat byl pelen tryskajacej radosci slowa i mimo ze tez propagandzil dla Amerykancow robil to wesolo i nieupierdliwie. Po prostu nie byl chamem.

                    Felusiak sie niewiele zmienil oprocz tego, ze sie na poludnie przesiedlil. Dal sie, ablema, wance uwiesc. Taki brak instynktu...

                    PF
                    • spokojnaglowa33 Wierszyk o Krupskiej ... 20.01.13, 20:23
                      ... to ja znałem na studiach (1969-74). Nie sądzę zatem, że spłodził go niejaki meerkat w roku 2005.
                      • spokojnaglowa33 Druga zwrotka: 20.01.13, 20:28
                        Dziś cała Moskwa jest aż biała od polucji
                        Na samą myśl o wodzu wielkiej rewolucji.
                        A ty maszeruj, maszeruj, głośno krzycz:
                        Niech żyje nam Wołodia Iljicz!
                        • mara571 Re: Druga zwrotka: 20.01.13, 20:34
                          www.youtube.com/watch?v=5HM7jhgrQ5Y
                      • mara571 to nie wierszyk a piosenka 20.01.13, 20:33
                        harcerska, studencka (rajdy).
                        Zostal uzyty w watku przez Felusia, a Igor nie rozpoznal kodu pokolenia polskiego wyzu dem. i nizu po nim (to ja).
                        • spokojnaglowa33 Re: to nie wierszyk a piosenka 20.01.13, 20:40
                          Myśmy to recytowali, nie znam melodii.
                          Śpiewalismy co innego:
                          Ura, Ura, Ura!
                          Czapajew gieroj!
                          Za rodinu, za Stalinu,
                          Na boj, na boj, na boj!
                          I job twoju mać, my kulturnyj narod!
                          My giermańca nie boimsia i wsiegda idiom wpiriod!
                          • spokojnaglowa33 Erraty: 20.01.13, 20:48
                            Jeszcze dwa wersy o Czapajewie, przed przekleństwem:
                            Za mir, za mir, za mir! My pabiedim wraga!
                            Za matuszku rassiju, za biełowo cara!

                            A studia to jednak zacząłem w 1970 ...
                            • polski_francuz Mlodziak jeden 20.01.13, 21:02
                              "A studia to jednak zacząłem w 1970"

                              Ja juz bylem OD ROKU studentem. I te piosenki, oczywiscie, tez na rajdach spiewalem.

                              PF
                          • mara571 Re: to nie wierszyk a piosenka 20.01.13, 20:57
                            my tez.
                            Na Juwenaliach to tez byl swego rodzaju hymn.
                          • zeitgeist2010 akademik, Powiśle, noce brydżowe 20.01.13, 21:19
                            spokojnaglowa33 napisał:

                            Myśmy to recytowali, nie znam melodii.

                            i piwko albo wodka, nigdy w malych ilosciach :) my spiewalismy dokladnie to samo i pamietam melodie. Mam ja w glowie do dzisiaj :)

                            > Ura, Ura, Ura!
                            > Czapajew gieroj!
                            > Za rodinu, za Stalinu,
                            > Na boj, na boj, na boj!
                            > I job twoju mać, my kulturnyj narod!
                            > My giermańca nie boimsia i wsiegda idiom wpiriod!
                            • edek_vilola Re: akademik, Powiśle, noce brydżowe 21.01.13, 13:12
                              zeitgeist2010 napisał:

                              > > Ura, Ura, Ura!
                              > > Czapajew gieroj!
                              > > Za rodinu, za Stalinu,
                              > > Na boj, na boj, na boj!
                              > > I job twoju mać, my kulturnyj narod!
                              > > My giermańca nie boimsia i wsiegda idiom wpiriod!

                              Pamietam, ze spiewalismy jeszcze cos takiego:

                              "Kagda by morie było z wodki,
                              A rieki byliby z wina,
                              Tagda katalis' by na łodkie,
                              I zapiewali da utra"

                              Bylo tego kilka zwrotek, rowniez mniej wiecej taka, ze "Kopernik przez caly wiek sie
                              trudzil, zeby wykazac, ze ziemia sie kreci. "Durak, zacziem on nie napiłsa, tak da nie byłoby
                              samnienia" (nie byloby watpliwosci, bo caly swiat by mu sie krecil dookola).

                              Po polsku pamietam takie wierszyki jak:

                              "Tupu, tupu, tupu, tupu
                              Idzie knur do punktu skupu,
                              Oddał mieso, oddał glowe,
                              Dla ojczyny, dla ludowej,
                              Patriota knur"
                              • zeitgeist2010 Hej sokoły! Omijajcie góry, lasy doły 21.01.13, 18:22
                                Nasza paczka w akademiku byla typowa dla Polski. Chłopaki z róznych stron.
                                Jeden byl z kresów i pięknie zaciągał. Wszyscy nazywali go „Rekuć”. Nigdy nie słyszałem jego prawdziwego imienia.
                                Rekuc byl wyjątkowo muzykalny i to on własnie lansował te wokalne kpiny po pseudorosyjsku.
                                Ale nasz repertuar skladal sie przede wszystkim z polskich przebojów na skrzeczących płytach. Czerwone Gitary, Czesiu Niemen , Józio Skrzek SBB.

                                A gdy rozrzewienie biesiadników osiągneło szczyt rozbrzmiewało
                                Góralu, czy ci nie zal, Góralu wracaj do hal

                                Hej sokoły! Omijajcie góry, lasy doły





                                • polski_francuz Re: Hej sokoły! Omijajcie góry, lasy doły 21.01.13, 21:30
                                  To to dobrze znam. I to byla piosenka o Ukrainie. Nie pamietam zadnej piosenki o Litwie.

                                  Mieliscie cos w repertuarze?

                                  PF
                                  • zeitgeist2010 Re: Hej sokoły! Omijajcie góry, lasy doły 21.01.13, 22:02
                                    polski_francuz napisał:

                                    To to dobrze znam. I to byla piosenka o Ukrainie. Nie pamietam zadnej piosenki o Litwie.
                                    Mieliscie cos w repertuarze?


                                    O Litwie nie mielismy. Sokoly to bez watpienia piesn ukrainska ale weszle do repertuaru polskiego dzieki kresom. W tych czasach studenckich byl to gest wobec tego kumpla z kresow - Rekucia.
                                    Jest motywem przewodnim filmu "Ogniem i mieczem", ktory swiadomie i kokieteryjnie kierowal sie do publicznosci ukrainskiej.

                                    Interesujace tez, ze "Goralu czy ci nie zal" Slowacy uwazaja za swoja. Prawda jest taka, ze mamy wspolne piesni narodowe z bratnimi narodami

                    • yurek11111 Re: Meerkat 20.01.13, 20:34
                      meerkat to byl dziennikarz z VOA, pro Bushowski propagandzista na forum,polakozerca podobnie jak Igor ,tylko o duzo wiekszej wiedzy,kulturze moze takiego stopnia:-),inteligencji i wiadomosciach,podobnie jak Igor,propagandzil 24/7 ,aczkolwiek z przeciwnej strony barykady, zniknal w takiej czestotliwosci wraz z zakonczeniem prezydentury G.W.Busha...

                      polski_francuz napisał:

                      > to nie felusiakjeden, to niemozliwe.
                      >
                      > Meerkat byl pelen tryskajacej radosci slowa i mimo ze tez propagandzil dla Amer
                      > ykancow robil to wesolo i nieupierdliwie. Po prostu nie byl chamem.
                      >
                      > Felusiak sie niewiele zmienil oprocz tego, ze sie na poludnie przesiedlil. Dal
                      > sie, ablema, wance uwiesc. Taki brak instynktu...
                      • mara571 Re: Meerkat 20.01.13, 21:04
                        masz racje, ze to dwie rozne osoby.
                        Felusiak pisze znacznie lepiej od tego dziennikarza.
                        Przeczytalam pare postow i wystarczylo.
            • eva15 Yurek, nie piździj! 21.01.13, 00:13
              yurek11111 napisał:
              > igorczik,kiedys zaczal bronic evci przed felusiakiem ,gdy ta zatytulowala wpis
              > do felusiaka "nie pizdzij",

              Biedaku nieszczęśliwy, określenie "nie piździj" wprowadził do kulturalnej, opartej na argumentach dyskusji ... feluś. To jego prawo autorskie, na co zresztą się zawsze powołuję.
              Z chamem ttzeba gadać jego językiem, inaczej nie zrozumie. Stąd mój tytuł wpisu do ciebie.
              • yurek11111 Re: Yurek, nie piździj! 21.01.13, 00:41
                evcia,zaplulas sie z lekka ,czemu zaraz dwa pudla?,anim biedak,anim nieszczesliwy....:-)))))
                No widzisz evcia,ja nie mowie o prawach autorskich tego wyrazenia,napewno sa rodem z Rosji,a nawet gdyby felusiak je uzyl na forum,to "damie" nie wypada ...,chyba ze "dama" jest ze stepow azjatyckich,tam rzeczywiscie damom mozna duzo wiecej ,niz w cywilizowanym swiecie,tym bardziej, ze tam co druga "dama" ,to Tania....:-)))))))))
                Nie bij piany o byle co ,tylko sie podszkol:

                "Gdy kobieta z klasą zabiera głos powinna odpowiednio go modulować, a także używać stosownych słów. Damie nie wypada podnosić głosu oraz używać wulgaryzmów."

                spec.pl/styl-zycia/savoir-vivre/w-jaki-sposob-powinna-sie-zachowywac-prawdziwa-dama

                eva15 napisała:

                > yurek11111 napisał:
                > > igorczik,kiedys zaczal bronic evci przed felusiakiem ,gdy ta zatytulowala
                > wpis
                > > do felusiaka "nie pizdzij",
                >
                > Biedaku nieszczęśliwy, określenie "nie piździj" wprowadził do kulturalnej, opa
                > rtej na argumentach dyskusji ... feluś. To jego prawo autorskie, na co zresz
                > tą się zawsze powołuję.

                > Z chamem ttzeba gadać jego językiem, inaczej nie zrozumie. Stąd mój tytuł wpisu
                > do ciebie.
                • elka-sulzer Re: Yurek, nie piździj! 21.01.13, 00:56
                  Ja pie..., yureczku, w twojej rzeczywistosci to chyba zadna dama dawac nie bedzie .....
                  • yurek11111 Re: Yurek, nie piździj! 21.01.13, 01:04
                    O co ci chodzi markietanko,elzuniu,co ty wiesz o mojej rzeczywistosci,przeczytalas porady dla damy,-"nie uzywac wulgaryzmow",masz racje, markietanek to nie obowiazuje...:-)))))

                    elka-sulzer napisała:

                    > Ja pie..., yureczku, w twojej rzeczywistosci to chyba zadna dama dawac nie bedz
                    > ie .....
    • rusec11 Re: Apel do polskojęzycznych internautów w Ameryc 20.01.13, 21:15
      zeitgeist2010 nasral na gwnoforumie:

      > Ale większosc uzytkowników to normalni i poczciwi ludzie tacy jak ... ja.

      takak, normalnie azbestowych polskojezycznych smieci tera tu wiekszosc jest.

      >
      > Bóg zapłać.
      >

      bozia nie frajer, prawde widzi.

      hehe
      • polski_francuz Rusek 20.01.13, 21:16
        jestes milym facetem. I zaluje, ze Cie kiedys niezbyt potraktowalem.

        Sorry mate...

        PF
        • edek_vilola Re: Wierszyki, wierszyki 21.01.13, 00:48
          Te rosyjskie wierszyki sa najczesciej "przezabawne". Mam ksiazke wydana w Niemczech -"Russisch Slang", w ktorej mozna przeczytac taki oto wierszyk (pisze literami lacinskimi, tam sa naturalnie litery rosyjskie):

          "Paljubiła parnia ja,
          Akazałsa biez ch**á,
          Tak na ch**a mnie biez ch**a,
          Kagda s ch**em do ch**á"

          Interesujaca gra slow i jest tam wytlumaczone, co one znacza:

          "na ch**a" znaczy to samo co po polsku
          "do ch**á" znaczy mnostwo, ogromna ilosc

          A wulgarnie "uciekaj stad", to na przyklad:

          "Pi*dúj atsjúda!"
          • yurek11111 Wierszyki i piosenka dla igorczika...:-))) 21.01.13, 01:11
            Nie bylo tam dedykacji ze to dla igorczika,jakbym o nim czytal:


            > "Paljubiła parnia ja,
            > Akazałsa biez ch**á,
            Nieszczesliwy biedak,przewodniczaca by o nim napisala, ale ja mu zadedykuje piosenke:

            www.youtube.com/watch?v=LQt4e_hSj5g
    • jk2007 ech, 21.01.13, 12:28
      jak mowia w Rosji:
      "Пoзднo пить бoржoми, кoгдa пoчки oткaзaли"

      zeitgeist2010 napisał:
      >Chłopi! i chłopki :) Nie dajmy się webbrygadom! Chwyćmy za kosy i ruszmy na barykady!
      • zeitgeist2010 niósł wilk razy kilka 21.01.13, 16:16
        jk2007 napisał:

        > jak mowia w Rosji: "Пoзднo пить бoр 078;oми, кoгдa пoчки o> 090;кaзaли"

        ponieśli i wilka. Albo "kto mieczem wojuje od miecza ginie".
        • igor_uk Jak widze. 21.01.13, 21:53
          odezwali sie wszystkie polskojezyczne .A czy ktos z nich,oprocz misterpee,w Ameryce Latynskiej mieszka?
          • igor_uk Pytanie do jedynego polskojezycznego internauta.. 21.01.13, 22:43
            Zamieszkalego w Ameryce Latynskiej.

            misterpee,Bracie, ostanio bardzo malo slychac o zdrowiu Hugo Chavez.Czy mozesz Ty mnie cos o tym powiedziec?
            • misterpee Re: Chavez 21.01.13, 23:00
              Tyle wiem co i ty, nasze zrodlo wiadomosci to Internet i RT.com. czytalem ze zdrowie sie poprawia, dostepu do chorego nikt nie ma , jest na Kubie , a w Wenezueli opozycja chce to obrocic na swoja kozysc . Brazylijiska prasa jest nadzwyczaj malo intersujaca. Wiadomo w czyich jest rekach. Jest prasa podziemna, ale nie natknalem sie na jeje slady. Moi znajomi nie wiele interesuja sie swiatem, a ci co sa zaintersowani, wiedza co mowia.
              • igor_uk Dzieki,Bracie. 21.01.13, 23:51
                Coz,jak widac nam pozostalo sie tylko trzymac kciuki za jego zdrowie.
                A Ty mozesz do tego i pomodlic sie.Jak by mogles,to i w moim imieniu.
                • misterpee Re: Chavez dal poczatek, ale to wenezuelczycy 22.01.13, 03:47
                  rzadza sie swoim krajem. Obojetnie co sie stanie, pozostanie nowa generacja ludzi ktorzy beda kontynuowac dzielo Hugo. Miejmy nadzieje ze wroci do zdrowia, ale jak piszesz , wszystko jest w rekach Opatrznosci. Wracajac do Wenezueli, mnie niepokoi ze Caracas jest miastem stworzonym przez kapital, ogromne wiezowce i morze slumsow, miasto rzadzacych i rzadzonych To nie jest Praga ani Warszawa. Dlatego droga Poludniowej Ameryki do lepszego jutra jest dluga i kreta.







Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka