Dodaj do ulubionych

Antydepresyjna piosenka

    • bigobserver Re: Antydepresyjna piosenka 21.07.04, 12:36
      Po premierze opery Carmen francuskiego kompozytora Jerzego Bizeta (1838-1875)
      jeden z krytyków napisał:
      "W tej operze nie było nic hiszpańskiego. Jedynie sceny w szatni przypominały
      walki byków".
    • hubbeles uczmy sie jezykow 21.07.04, 13:48
      niewinne polskie "szukac" - znaczy po czesku i to dosc wulgarnie "jebac"
      mieszkac - znaczy po czesku "tracic, przegapic"
      kadzic - znaczy "srac" (i zabij, jesli rozumiem dlaczego, bo kadzidlo - to
      kadzidlo)
      nozyczki - nozki
      nozki - nozyczki
      smak - chuc
      milosc - laska
      chowac - hodowac
      niebieski - niebianski
      podwodny - falszywy, oszukany
      toaleta - zachod
      statek - posiadlosc ziemska
      jagoda - truskawka
      borowki - jagody
      kolej - akademik
      dziwak - widz
      piwnica - winiarnia
      sklep - piwnica
      czerstwy - swiezy
      ogórek konserwowy: styrylizowany uhorek Autentyczny napis na konserwach
      informujacy o procesie jaki dany produkt przeszedl)
      uwaga pociag: Pozor vlak
      W Czechach na przystankach stoi jak byk: Odchody autobusu
      mam pomysl?: mam napad
      miejsce stalego zamieszkania: trvale bydlisko
      stonka ziemniaczana: mandelinka bramborova
      plaster na odciski: naplast na kure oko
      Chwilowo nieobecny - momentalnie neprzitomni
      Hot dog - parek v rohliku
      Po czesku teatr narodowy to narodne divadlo
      a drodzy widzowie to wazeni divacy
      zepsuty - poruhany
      kopac- ripat

      Czyli jesli sie powie, ze jakis dziwak szuka czerstwego chleba w sklepie, to
      Czech zrozumie, ze widz pieprzy swiezy chleb w piwnicy.
      A jesli Bogu ducha winny pan doktor poprosi o potrzymanie "nozek", jednoczesnie
      przyznajac sie na glos do "szpetnych chuci", to jedynie uprzedza, ze aplikowane
      lekarstwo bedzie paskudne w smaku - bedzie mialo "szpatnou chuc".

    • hubbeles Prawa i zasady 21.07.04, 16:12
      Jezeli cos moze sie nie udac - nie uda sie na pewno

      Nigdy nie kloc sie z glupcem - ludzie moga nie dostrzec roznicy

      Jezeli myslisz, ze idzie dobrze - na pewno nie wiesz wszystkiego

      Trudne problemy zostawione same sobie stana sie jeszcze trudniejsze

      Jezeli udoskonalasz cos dostatecznie dlugo - na pewno to zepsujesz

      Druga kolejka jest zawsze szybsza

      Wszystko co dobre jest nielegalne, niemoralne albo powoduje tycie

      Niemozliwe jest zbudowanie niezawodnego urzadzenia -glupcy sa zbyt pomyslowi

      swiatelko w tunelu - to reflektory nadjezdzajacego pociagu

      To, czego szukasz, znajdziesz w ostatnim sposrod mozliwych miejsc

      Wniosek to punkt, w ktorym nie masz juz sily dalej myslec

      Zlota zasada Murphy'ego: Zasady okresla ten, kto ma zloto

      Zasada Robertsona: Dyplomata to ktos, kto mowi ci, abys poszedl do diabla, a ty
      cieszysz sie na podroz

      Prawo Gumpersona: Prawdopodobienstwo kazdego zdarzenia jest odwrotnie
      proporcjonalne do stopnia, w jakim jest ono pozadane

      Prawo Wylera: Nie ma rzeczy niemozliwych dla kogos, kto nie musi ich zrobic sam

      Prawo Balaniego: Jak dlugo trwa minuta, zalezy od tego,po ktorej stronie drzwi
      toalety sie znajdujesz

      Prawo Liebermana: Aby oszacowac czas potrzebny na wykonanie jakiegos zadania
      nalezy przewidywany czas pomnozyc przez dwa i przyjac jednostke o rzad wyzsza

      Prawo Greena: Wszystko jest mozliwe pod warunkiem, ze nie wiesz o czym mowisz

      Maksyma Manly'ego: Logika jest absolutnie pewna metoda dochodzenia do
      niepewnych wnioskow

      Prawo Sattingera: Kazde urzadzenie bedzie dzialac lepiej, jezeli wlozysz
      wtyczke do gniazdka

      Prawo Fetta: Nigdy nie powtarzaj udanego doswiadczenia

      Zasada Tsara: Przy dziesieciu priorytetowych sprawach ktoras na pewno bedzie
      wykonana jako pierwsza

      Dylemat Glowny: Optymista wierzy, ze zyjemy w najlepszym ze swiatow
      Pesymista obawia sie, ze moze to byc prawda
      • Gość: Palnick Re: Prawa i zasady IP: *.stenaline.com 22.07.04, 10:17
        Niewątpliwie religia jest rodzajem drogowskazu dla człowieka. Ma też
        znaczący wpływ na jego zachowania w zetknięciu z życiem. Rozmaicie więc
        kształtuje ludzką percepcję rzeczywistości:

        Taoizm - Zdarza sie wdepnąć w gówno.
        Konfucjanizm - Konfucjusz powiada: "zdarza sie wdepnąć w gówno".
        Islam - Jeśli wdepnie się w gówno to jest to wola Allacha.
        Buddyzm - Jeśli wdepnie się w gówno, to nie jest to gówno.
        Katolicyzm - Wdeptujesz w gówno, bo jesteś grzeszny.
        Kalwinizm - Wdeptujesz w gówno, bo się opieprzasz.
        Judaizm - Dlaczego w to gówno wdeptujemy właśnie my ?
        Luteranizm - Jeśli wdeptujesz w gówno, uwierz, a nie wdepniesz więcej.
        Prezbiterianizm - Jeśli ktoś ma wdepnąć w gówno, to niech to nie będę ja.
        Zen - Czym jest gówno ?
        Jezuityzm - Jeśli wdepniesz w gówno i nikt tego nie poczuje, to czy ono
        naprawdę śmierdzi ?
        Christian Science - Jeśli wdepniesz w gówno, nie przejmuj się - to samo
        przejdzie.
        Hedonizm - Jeśli wdepniesz w gówno - raduj sie.
        Adwentyści Dnia Siódmego - Jedynie w soboty nie wdeptuje się w gówno.
        Hare Krishna - Równo w gówno. Rama, rama, om, om.....
        Rastafarianizm - Sztachnijmy sie tym gównem.
        Hinduizm - Wdeptywało się już w to gówno.
        Mormonizm - Wdeptywało się już w to gówno i wdeptywać się będzie.
        Ateizm - Nie ma w co wdepnąć.
        Agnostycyzm - Może jest w co wdepnąć, a może nie.
        Stoicyzm - No i wdeptuje sie w gówno. Co z tego ? Nie rusza mnie to.
        Swiadkowie Jehowy - Wpuść nas, a powiemy ci, dlaczego wdeptuje sie w gówno.
        Exremisci Islamscy - Obwieszają sie dynamitem i wysadzają gówno w powietrze
        Milleryzm - Przed nami gówno było jeszcze większe.
        Feminizm - Kobieta ma prawo wdepnąć w gówno i jej sprawa, jak na to zareaguje.
        Socjalizm - Dla wszystkich równe szanse na wdepnięcie w gówno.
        Nihilizm - Nie ma gówna i gówno mnie to obchodzi, bo żadne gówno się nie liczy.
        Animizm- Wdepnąłem w gówno i dusza gówna złączyła się z moją duszą
        Epikureizm - Jak się cieszę, że wpadłem w gówno, ty też chwytaj gówno.
    • szuarma Re: Antydepresyjna piosenka 21.07.04, 16:27
      Narrator
      Jest kraj gdzieś na świata krańcu,
      gdzie słowo waży więcej niż rozum.
      Umysły spaja ciasny pojęć łańcuch,
      nad każdym słowem cenzorski stoi dozór,
      naród jest tam dodatkiem do sloganu,
      krzykliwy Ustrój wypełnia wszystkim ciszę.
      Tam można czasami nad ranem
      taką modlitwę usłyszeć

      Naród i inni
      (śpiewają)
      Gwiazdo przewodnia, gdzie jesteś?
      Czy wzeszłaś nad naszą Ziemią ?
      Czy w jakimś szczęśliwym mieście
      oświetlasz drogę nadzieją?

      Szukamy na niebie znaków:
      w którą skierować się stronę,
      czy w słońce wzlecieć jak ptaki,
      gdzie szukać Arkadii straconej?

      Proszę - nie dawaj nam recept
      i nie mów, jak żyć musimy,
      nie miej nas w swej opiece.
      nie o to Ciebie prosimy.

      Nas nie obsypuj darami,
      starczy, gdy cel życia wskażesz.
      0 to Cię tylko błagamy -
      bądź w życiu nam drogowskazem!

      Rozplątaj ścieżek bałagan,
      w Tobie nadzieja jedyna.
      Przecież Ty wszystkim pomagasz,
      więc o nas nie zapominaj.

      Jak drzewo rosnące w górę,
      jak ptak lecący do gniazda,
      jesteśmy dziećmi natury,
      więc czemu nie świecisz nam gwiazdo?

      Gwiazdo wyniośle milcząca,
      my wiemy - jesteś na ziemi,
      szukać będziemy bez końca -
      i nigdy nie ustaniemy.

      Naród
      Idziemy !

      Narrator
      Dokąd?

      Naród
      Jak to - dokąd ? Szukać drogi do gwiazdy przewodniej.

      Narrator
      Chyba szukać gwiazdy?

      Naród
      Ty to byś chciał od razu całą Mleczną Drogę. A wiesz którędy iść ?

      Narrator
      Nie...

      Naród
      No widzisz.

      Narrator
      Właśnie nie widzę.

      Naród
      Czego?

      Narrator
      Drogi ni kurhanu,
      gwiazd szukam - przewodniczek łodzi.

      Naród
      Więc idziemy szukać!

      Narrator
      Ja nie idę.

      Naród
      Co to za fochy ?! Sam powiedziałeś, że szukasz.
      I obiecywałeś, że nigdy nie ustaniesz. Słowo się rzekło, komu w drogę - temu
      czas,

      (pojawia się Gwiazda;Bynajmnie-nie-Betlejemska)

      Gwiazda
      Szukaliście mnie, więc jestem.

      Naród
      Ciebie ?!

      Gwiazda
      Przecież jestem gwiazdą.

      Narrator
      Tak, a1e Bynajmniej-Nie-Betlejemską. Sama się znalazłaś.

      Naród
      Nieszukana, nieproszona...
      Przyszłaś do nas. Po co?

      Gwiazda:
      Ja na wyspy szczęśliwe was zaprowadzę,
      I niech nikt mi nie śmie sarkać ni się krzywić,
      bo nic mnie nie rusza, czyście temu radzi,
      że was - chcecie czy nie - zaraz uszczęśliwię.

      Naród:
      Ludzie! Pomocy!

      Narrator:
      Ratuj się, kto może! Będą uszczęśliwiać!

      Gwiazda:
      Ludzie! Dlaczego wy mnie nie chceta, no, dlaczego...
    • pro_wok Re: Antydepresyjna piosenka 21.07.04, 17:09
      hubbeles napisał:

      > Jak dobrze byc barankiem
      > i wstawac sobie rankiem,
      > i biegac na polanke,
      > i spiewac sobie tak:
      > be be be, kopytka niosa mnie,
      > be be be, kopytka niosa mnie.
      >
      > angielski
      > How good to be baranek
      > and wake up sobie ranek,
      > and running to polanek,
      > and singing just like that:
      > be be be, kopytka taking me,
      > be be be, kopytka taking me.
      >
      > niemiecki
      > So gut zu sein baranek
      > aufsteigen sobie ranek,
      > und gehen aus polanek,
      > und singen so wie als:
      > bich bich bich, kopytka tragen mich,
      > bich bich bich, kopytka tragen mich.
      >
      > farancuski (jakby ktos nie wiedzial)
      > C'est bien d'etre un baranek
      > et se berer sobie ranek,
      > et courir sur polanek,
      > et chanter comme ca:
      > boit boit boit, kopytka portent moi,
      > boit boit boit, kopytka portent moi.
      >
      > wloski
      > Bene essere baranek
      > alzarsi sobie ranek
      > corere na polanek
      > e cantare me si :
      > be be be, kopytka portano me,
      > be be be, kopytka portano me.
      >
      > hiszpanski
      > Que bien es ser baranek
      > Despertar en el ranek
      > Corrir na polanek
      > Y cantarme asi :
      > be be be, kopytka portan a mi
      > be be be, kopytka portan a mi
      >
      > holenderski
      > 't Is tof zijn een baranek
      > en opstaan elk poranek
      > dan lopen naar polanek
      > en zingen als volgt:
      > be be be, kopytka dragen me
      > be be be, kopytka dragen me
      >
      > czeski
      > Jak dobre byt beranek
      > a vstavat brzy ranek
      > a biezet na polanek
      > a zaspivat si tak
      > be be be kopytka nesou mne
      > be be be kopytka nesou mne
      >
      > arabski
      > Mnich entakun baranek
      > La talaa sobie ranek
      > Latarkud ila polanek
      > La tugranne
      > Me me me kopytka jaahuduni
      > Me me me kopytka jaahuduni
      >
      > hebrajski
      > Jafe lihjot baranek
      > Lakum sobie poranek
      > Lalechet lepolanek
      > Laszir szira kazot
      > Bi, bi, bi, kopytka nos'im oti
      > Bi, bi, bi, kopytka nos'im oti
      >
      > japonski
      > Baranek de aru no-wa ii ne.
      > ranek-ni okite,
      > polanka-e hashitte,
      > kou utattari suru:
      > be be be, kopytka-wa boku-wo hakonde iru
      > be be be, kopytka-wa boku-wo hakonde iru
      >
      > esperanto
      > Kiel bone esti baranek
      > kaj levigxi sobie ranek
      > kaj kuri al polanek
      > kaj kanti al si tie:
      > bi bi bi, kopytka portas min
      > bi bi bi, kopytka portas min
      >
      > wegierski
      > Jaj de jó baranek lenni
      > És sobie ranek felkelni
      > És polanekre futni
      > És énekelni így:
      > bem bem bem kopytka hoznak engem
      > bem bem bem kopytka hoznak engem.
      >
      > rosyjski
      > Kak choroszo byt' baranek
      > I prosypat'sja kazdyj ranek
      > I biezat' na polanek
      > I piet' siebie wot tak:
      > be be be kopytka niesut mienia
      > be be be kopytka niesut mienia
      >
      > portugalski
      > Como e bom ser baranek
      > levantar co poranek
      > e correr na polanek
      > cantando assim:
      > be be be kopytka estao carregando me
      > be be be kopytka estao corregando me
      >
      > norweski
      > Saa godt aa vaere baranek
      > og staa tidlig ranek
      > og loepe ut i polanek
      > og synge en bare slik:
      > bae bae kopytka baerer meg,
      > bae bae kopytka baerer meg
      >
      > szwedzki
      > Saa skönt att vara baranek
      > Och stiga upp tidigt om ranek
      > Och springa ut i polanek
      > Och sjunga saa här:
      > Bä bä bä kopytka mig bär
      > Bä bä bä kopytka mig bär


      To jest piekne.
      Nie widzialem jeszcze tlumaczenia na chinski wie c proponuje :

      Hao de xiang baraniem
      Qi Zhuang sobie rankiem
      Zou Lu na polanke
      Jiou zhe Yang Chang
      Ho, ho, ho kopytka zi zeng Wo
      Ho, ho, ho kopytka zi zeng Wo

      • pro_wok Re: Antydepresyjna piosenka 21.07.04, 20:32
        pro_wok napisał:

        > To jest piekne.
        > Nie widzialem jeszcze tlumaczenia na chinski wie c proponuje :
        >
        > Hao de xiang baraniem
        > Qi Zhuang sobie rankiem
        > Zou Lu na polanke
        > Jiou zhe Yang Chang
        > Ho, ho, ho kopytka zi zeng Wo
        > Ho, ho, ho kopytka zi zeng Wo
        >

        Po poprawce



        Hao de xiang barankiem
        Qi Zhuang sobie rankiem
        Zou Lu na polanke
        Jiou zhe Yang Chang
        Ho, ho, ho kopytka zi zeng Wo
        Ho, ho, ho kopytka zi zeng Wo


        • Gość: dana33 Re: Antydepresyjna piosenka IP: 192.117.117.* 21.07.04, 21:36
          nareszcie!!!!! :)
          • pro_wok Re: Antydepresyjna piosenka 21.07.04, 21:48
            Gość portalu: dana33 napisał(a):

            > nareszcie!!!!! :)

            Witam dano

            az tak bardzo brakowalo Ci tego tekstu po chinsku ?
            • Gość: dana33 Re: Antydepresyjna piosenka IP: *.jazo.org.il 23.07.04, 08:25
              przede wszystkim brakowalo mi ciebie... :)
              • pro_wok Re: Antydepresyjna piosenka 24.07.04, 00:52
                Gość portalu: dana33 napisał(a):

                > przede wszystkim brakowalo mi ciebie... :)


                Wiesz Dano, ja podgladam od czasu do czasu co sie tutaj dzieje ale to co widze
                nie nastraja mnie zbyt dobrze.
                Watkow lekkich jak ten wlasnie czy towarzysko informacyjnych tyle co kot
                naplakal za to na wiekszosci znajduje pole zacieklej walki.
                Jak ja mam ochote sobie powalczyc i troche sie odstresowac to wole pojsc na
                godzinke do naszego dojang niz denerwowac sie na forum. Moze kiedys sie
                sytuacja na forum poprawi i bedzie czlowiek mogl miec znowu przyjemnosc w
                zagladaniu tutaj ale na razie nie wiele na to wskazuje.

                Pozdrawiam
    • hubbeles Bagnet na skron 21.07.04, 21:24
      W Obronie demokracji i braterstwa.

      Nie bedzie wrog juz plul nam w twarz
      i imie poniewieral
      Butem, o'kutem', w kurska stal,
      wolnosci slowa odbieral.

      Cenzury knebel wypluc nam
      nie straszne nam wyzwiska
      i pelnom pierwsiom zakrzykniem znow
      "gwalt niech sie gwaltem odciska" !!!

      Zacisnij piesci i czolo wznies
      "Wolnosci dzis igrzyska !!!"
      to nic ze gardlo chrypi nam
      "jak dupa do mrowiska"

      Rozmachu nabierz i wal w pysk
      splesnialej teknokracji
      "bagnet na bron" i kopnij w krok
      hydre administracji.

      A gdy nie starczy mysli Ci
      Koncept sie urwie w polowie
      Nie przejmuj sie, ze dreczy Cie
      ludowe wodoglowie.

      Bo, nasze miasta, nasze "wsie"
      nasze sa pola i lasy
      Elitom bedziem znowu MY !!!
      od dzis az po "wsie" czasy.

      I nie boj sie, ze sciepy won
      czasami Cie dogoni
      pokaz tym "chamom" choc zwiedly jest
      "wolnosci" kwiat na skroni.

      Otworz twe serce i obnarz piers.
      ktora jak "wyspa" braterstwa
      osamotniona dzisiaj jest
      na oceanie szyderstwa.

      To nic ze spoczal gdzies na dnie
      w zimnych wodach Murmanska
      towarzysz nasz, z zaloga swa
      Lodzi Chaima Piasta.

      "Wyklety powstan ludu ziemi"
      bo tys prawdziwy bohater
      maczuga w dlon, odszukac idz!
      ducha Emilii Plater.

      Bo gdzies przysiadla po walce swej
      za wolnosc wypowiedzi
      broda na piersi, piers na brzuch
      a brzuch na ziemi lezy.

      To nic ze wiatr histori nas
      pozbawil dawno czupryny
      na barykady narodzie moj
      bo b e d z i e m obalac "doktryny". ( a tak)

      Bagnet na bron, wieniec na skron
      Sztandar powiewa wysoko
      Nie bedziem placic gdy darmo jest
      ostoja demokracji !!!

      A kiedy w walce rumak twoj
      posligznie sie w swoim pedzie

      przeczytaj sobie wiersz ten moj
      i pomysl..
      za rok za dwa ..
      i nas tu tez nie bedzie
    • Gość: Palnick Bogactwo frazeologiczne języka polskiego :) IP: *.stenaline.com 21.07.04, 21:50
      BOGACTWO FRAZEOLOGICZNE J. POLSKIEGO czyli SEMPINTERNOLOGIA TRANSCEDENTALNA

      Ta lista przeznaczona jest dla tych, którzy kochają język polski, albo dla
      tych, którzy jeszcze nie wiedzą za co powinni go kochać, a chcieliby się
      dowiedzieć.

      Dupa - (1) dobrze znana nam część ciała; (2) przen. człowiek niezaradny,
      oferma; (3) przen. atrakcyjna kobieta.

      Ale dupa! - Wyraz uznania dla urody przechodzacej kobiety.

      Być do dupy - do niczego się nie nadawać.

      Być (od czegoś) jak dupa od srania - używane dla uzmysłowienia oczywistości
      czyjegoś obowiązku.

      Być wrzodem na dupie - być upierdliwym, wiecznie w czymś przeszkadzać

      Chodzić (latać) z gołą dupą - chodzić (biegać) w negliżu, niekompletnie ubrany.

      Chronić własną dupę – postępować myśląc tylko o zabezpieczeniu swojego spokoju,
      wygody, bezkarności.

      Chuj Ci w dupę - np. No dobrze, rób co chcesz albo „jak nie, to nie”

      Chuj Ci w dupę, i kawałek szkła – życzenie komuś nieszczęścia połączonego ze
      szczególnymi uciążliwościami.

      Chuj w dupę Stefce, jak się ruchać nie chce! – właściwie mi na tym nie zależy.

      Ciemno jak w dupie u Murzyna - bardzo ciemno.

      Coś dupnęło – wieloznaczne: coś uderzyło z hukiem, coś się rozpadło nagle, coś
      się zepsuło

      Dać dupy - (1) ponieść klęskę (najczęściej w rywalizacji sportowej); (2) (o
      kobiecie) oddać się mężczyźnie, (3)sprzedać honor

      Do dupy z (tym). - niech (to) szlag trafi.

      Dostać ścisku dupy – gwałtownie przestraszyć się.

      Dostać w dupę - p. Dać dupy (1).

      Do dupy z... (używane, gdy mamy już czegoś dość).

      Dupa blada / dupa zimna (używane, gdy coś się całkowicie nie udało).

      Dupa ci pęknie (np. jak będziesz tyle jadł).

      Dupa dupie nie równa - są równi i równiejsi

      Dupa Jasiu lub Dupa Jasiu pierdzi Stasiu (1) (używane, gdy ktoś gada bzdury);
      (2)używane dla określenia niepowodzenia

      Dupa jej się piórcy – o pojawiającym się owłosieniu łonowym u młodej góralki,
      co utożsamiane jest z gotowością do podjęcia czynności seksualnych (Ciese jo
      się ciese, że mnie cycki rosno, dupa mi się piórcy – bede dawać wiosno)

      Dupa nie szklanka, nie potłucze się... - tj. Można śmiało w nią dać klapsa

      Dupa nie z tej Ziemi - wyraz najwyższego podziwu dla atrakcyjności kobiety.

      Dupa wołowa – człowiek niezaradny, oferma

      Dupa z uszami - człowiek niezaradny, pierdoła.

      Dupczyć - określenie czynności powszechnie wykonywanej nie zawsze za obopólną
      zgodą, polegającej na umiejętnych ruchach i ułożeniach ciała. Termin, który
      jest metaforą został wzięty przez część populacji zbyt dosłownie, co
      doprowadziło do debaty ogólnokrajowej na temat związków osób jednej płci.

      Dupek - (1)niechętnie o kimś zarozumiałym, głupawym; (2) walet w kartach.

      Dupę lizać komuś - próbować nieszczerze zyskać względy (np. przełożonego)

      Dupę umoczyć – o niepowodzeniu.

      Dupowaty – człowiek niezaradny, oferma.

      Gadać o dupie Maryni - rozmawiać o bzdurach lub na świńskie tematy.

      Gołodupiec – pogardliwe określenie najczęściej stosowane przez potencjalne
      teściowe w stosunku do niezbyt zamożnego kandydata na zięcia.

      Gówno, dupa i kamieni kupa - ogólne fiasko.

      Hrabina/hrabia von Dupenszturchen - ktoś nadmiernie celebrujący własną osobę,
      zachowujący sie pretensjonalnie

      I dupa z gazem – I nic nie wyszło (z zamierzeń).

      Idzie jakby miał granat w dupie – o człowieku ślamazarnie poruszającym się,
      nadmiernie ostrożnie stawiającym kroki.

      I Herkules dupa, kiedy ludzi kupa - o niemożliwości pokonania przerastających
      nas trudności.

      Ja się ciebie nie boję bo mam w dupie naboje – deklaracja, ostrzeżenie
      stosowane w celu uzmysłowienia stosującemu groźby, że dysponujemy skutecznym,
      choć tajemniczym antidotum i nie damy się zastraszyć.

      Jak ci głód do dupy wejdzie... (to będziesz wszystko jadł) (używane, gdy ktoś
      kaprysi).

      Jakbyś się nie obrócił, i tak dupa z tyłu – o obiektywnych, niemożliwych do
      zwalczenia przeszkodach.

      Jasna dupa! – używane analogicznie do „Jasna cholera”

      Kopa w dupę dostać (od kogoś) – (1) przyjąć cios wymierzony stopą, (2) stracić
      pracę, kochankę itd.

      Kość (ci ) w dupie nie pęknie... – nie przemęczysz się (jeżeli coś zrobisz).

      Kręcić dupą - zwracać na siebie uwagę, tańczyć, wiercić się, kokietować
      mężczyzn.

      Kręcić się jak bąk w krowiej dupie – (1) wykonywać zbędne ruchy, (2) być
      zdezorientowanym i działać nieracjonalnie

      Kto ma miękkie serce, musi mieć twardą dupę – w życiu nie ma miejsca na
      sentymenty i wrażliwców.

      Latać z dupą (np. po chałupach) - łazić gdzieś, zamiast siedzieć w domu.

      Leżeć do góry dupą - leniuchować, szczególnie, gdy inni pracują.

      Marszczyć się jak kurza dupa - marszczyć się w opisany sposób. (z j. ros.)

      Mieć ciężką dupę - być leniwym, ociężałym.

      Mieć cukier w dupie – o kobiecie (słodka idiotka).

      Mieć dupę jak kasztanka Piłsudskiego – o niewieściej dupie, która jest
      wprawdzie wielka, ale za to ponętnie zaokrąglona i „nabita” (taka, co to nie
      zdołasz uszczypnąć).

      Mieć dupę jak stolnica – o niewieście, która zamiast kobiecych kształtów ma
      dupę szeroką i płaską.

      Mieć dupę jak szafa trzydrzwiowa / jak perszeron - o kimś z dużą dupą, otyłym.

      Mieć dupę jak szafa trzydrzwiowa z lustrem - o kimś z jeszcze większą dupą

      Mieć dupę jak szalupę - mieć grubą, ciężką dupę.

      Mieć w dupie motorek – o człowieku energicznym, żwawym, szybkim w pracy; lub o
      niesfornym ruchliwym dziecku.

      Mieć w dupie owsiki – przejawiać nadmierną aktywność, niecierpliwość, wiercić
      się.

      Mieć dupę posmarowaną terpentyną – j.w.

      Mieć oczy w dupie - niczego nie widzieć, być ślepym.

      Mieć (wszystko, kogoś itd.) w dupie - nie liczyć się z kimś czymś, lekceważyć
      kogoś, coś.

      Mieć smutną dupę - o kobiecie, która nie czerpie radości z uprawiania seksu.

      Mieć wysoko postawioną dupę - być na wysokim stanowisku

      Mieć zęby w dupie - o nieprzystępnej dziewczynie

      Miejsce, gdzie psy dupą szczekają - zadupie.

      Młody ambitny z ogniem / dynamitem w dupie - młody, nadgorliwy pracownik.

      Na każdą chytrą dupę znajdzie się chuj ze śmigłem (ros. На каждую хитрую жопу
      найдется хер с винтом)
      – na każdego cwaniaka znajdzie się sposób.

      Nie mieć co na dupę włożyć - nie mieć się w co ubrać.

      Nie móc na dupie usiedzieć - nie móc spokojnie usiedzieć na jednym miejscu / w
      domu, tylko ciągle gdzieś chodzić.

      Nie widziała dupa słońca, ogorzała od miesiąca" - zachwyt kogoś nad
      osobą /zjawiskiem nie mającym szczególnej wartości

      Nogi ci z dupy powyrywam - popularna groźba, używana w złości.

      Nogi w dupę włażą - o zmęczeniu zbyt długim chodzeniem.

      Obrabiać dupę (komuś) – obmawiać, plotkować na czyjś temat

      Oczy napasł a dupę wymorzył - naoglądał się czegoś i zgłodniał.

      O dupę coś / wszystko rozbić - (1) coś (wszystko) do niczego się nie nadaje;
      (2) wszystko zakończyło się niepowodzeniem.

      O kant dupy coś rozbić - o czymś co do niczego się nie nadaje

      Pierdol w dupę, równaj w prawo – nie przejmuj się, rób swoje (popularne w
      kręgach wojskowych)

      Pluć, łapać i po dupie się drapać (czynności, których wykonanie radzone jest
      komuś, kto się nudzi i nie wie co ma zrobić).

      Pocałuj mnie w dupę (używane zwykle, jako negatywna odpowiedź na czyjąś prośbę)

      Pocałujta w dupę wójta - możecie mi naskoczyć!

      Posadzić dupę na czymś – usiąść

      Kobieta z ogniem w dupie – kobieta namiętna, perfekcyjna kochanka.

      Kto ma miękkie serce, musi mieć twardą dupę – kto jest zbyt uległy, będzie w
      swoim życiu ciężko doświadczany.

      Potrzebny jak wrzód na dupie - niepotrzebny.

      Prawda je
      • Gość: Palnick Re: Bogactwo frazeologiczne języka polskiego :) 2 IP: *.stenaline.com 21.07.04, 21:53

        Potrzebny jak wrzód na dupie - niepotrzebny.

        Prawda jest jak dupa, każdy ma swoją (za pierwszym prezydentem III RP) - każdy
        ma swoje racje, nie ma obiektywnej prawdy.

        Przydupas – (1) pogardliwie o partnerze kobiety; (2) lizus,

        Przyjemny jak zadra w dupie -b. nieprzyjemny

        Ratować czyjąś dupę - ratować kogoś z opresji.

        Ręce (mu) z dupy wyrosły - ma dwie lewe ręce (z j. ros).

        Rusz dupę! – zachęta do podjęcia działania

        Schyl dupę i zobacz - schyl się i zobacz.

        Siedź (spokojnie) na dupie - (1) nie kręć się, nie wierć się; (2) nie chodź
        nigdzie, (3) nie wychylaj się z opiniami.

        Srali muszki będzie wiosna, będzie lepiej trawka rosła - o bezsensownym gadaniu.

        Srali, pierdzieli a dupy nie mieli - (1)o naradzie zakończonej brakiem
        konkretnych ustaleń (2)o osobie nieprzekonująco argumentującej (3)o wypowiedzi
        mitomana.

        Śmiać się jak końska dupa do bata – śmiać się przez łzy.

        Świnie (komuś) w dupie pasą - ktoś jest nienażarty.

        Tak ci wleję, że przez cały tydzień na dupie nie usiądziesz (groźba ojca
        stosowana pod adresem dziecka)

        Taki z niego (...) jak z koziej dupy trąbka - kiepski z niego... (np.
        piosenkarz).

        To jest do dupy niepodobne - (o czymś bardzo bulwersującym) kto to słyszał, do
        czego to podobne

        To się ani kupy, ani dupy nie trzyma - nic tu nie pasuje, nic się nie zgadza

        Trę dupę o trotuar – używane jako przykład brzmienia mowy francuskiej.

        Troszczyć się tylko o własną dupę - myśleć tylko o obie, być egoistą

        Truć dupę - być upierdliwym, zawracać komuś głowę.

        Ugryź się w dupę / niech się w dupę ugryzie/ - p. Pocałuj mnie w dupę

        W dupę, srać na Maćkową gruszkę (pójdziesz) – nigdzie nie pójdziesz

        Wełna nie wełna, byle była dupa pełna - wszystko jedno co się zje, byle było
        dużo.

        Wisi mi to koło dupy – kompletnie mi na tym nie zależy.

        Włazić komuś w dupę (bez mydła) - podlizywać się komuś.

        Wsadź sobie w dupę (np. odpowiedź na odmowę podzielenia się czymś).

        Wstyd to kraść i z dupy spaść – pierwsza część zdania oczywista :) , druga to
        skrajne niesprawdzenie się jako kochanek.

        Wydupczyć – (1) oszukać kogoś, wyprowadzić w pole, (2) kogoś -odbyć stosunek
        seksualny

        Wyglądać jak pół dupy zza krzaka (jak dupa zza płota) - wyglądać nieelegancko.

        Wymięty jakby go krowie z rzyci / dupy wyciągnął – bardzo wymięty.

        Wyżej sra niż dupę ma – o osobie z objawami przeceniania swojej wartości.

        Wyżej dupy nie podskoczysz – wypowiadane w celu uświadomienia komuś
        wewnętrznych lub zewnętrznych ograniczeń.

        Wziąć dupę w troki i pójść / Zabrać dupę i pójść - pójść sobie (na ogół
        zostawiając pracę innym).

        Za dużo mieć w dupie - być wybrednym.

        Zaczynać (coś) od dupy strony - rozpoczynanie nowego przedsięwzięcia od
        postawienia wszystkiego na głowie

        Zawracać komuś dupę - zawracać komuś głowę, zawracać komuś gitarę.

        Z miastaście a dupaście – o kimś kto rozczarowuje swoją postawą, zwłaszcza
        poraża pierdołowatością.

        Z palcem w dupie (zrobić coś) – dokonać czegoś, zrobić coś bez najmniejszych
        problemów, na luzie.

        Zrobić komuś koło dupy - zrobić coś, co tę osobę pogrąży, knuć intrygę

        Człowiek sie rodzi - z dupy wychodzi "Powiedziała pizda dupie
        Człowiek sie żeni - na dupę wchodzi nie będziemy żyły w kupie,
        Człowiek umiera - na dupie leży ty mi pierdzisz ,hałasujesz
        Wszystko na Świecie od dupy zależy. i chujowi humor psujesz
        Na to dupa obrażona,
        „Dupa wyciąga dziewczyny z nędzy, idź ty pizdo pierdolona
        dupa jest wielką kopalnia pieniędzy „ ciebie dupczą, tobie płacą,
        a mnie kopią – nie wiem za co?!”
        • biedronka24 Od Kamila, Jasnorzewskiej, do Palnicka 23.07.04, 15:23
          I jego obsesji.
          Spory jednak ´gap´.
          • Gość: Palnick Julian Tuwim IP: *.stenaline.com 24.07.04, 08:33
            Julian Tuwim
            1937

            Apsztyfikanci Grubej Berty
            I katowickie węglokopy,
            I borysławskie naftowierty,
            I lodzermensche, bycze chłopy.
            Warszawskie bubki, żygolaki
            Z szajką wytwornych pind na kupę,
            Rębajły, franty, zabijaki,
            Całujcie mnie wszyscy w dupę.

            Izraelitcy doktorkowie,
            Widnia, żydowskiej Mekki, flance,
            Co w Bochni, Stryju i Krakowie
            Szerzycie kulturalną francę !
            Którzy chlipiecie z "Naje Fraje"
            Swą intelektualną zupę,
            Mądrale, oczytane faje,
            Całujcie mnie wszyscy w dupę.

            Item aryjskie rzeczoznawce,
            Wypierdy germańskiego ducha
            (Gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
            Werzcie mi, jedna będzie jucha),
            Karne pętaki i szturmowcy,
            Zuchy z Makabi czy z Owupe,
            I rekordziści, i sportowcy,
            Całujcie mnie wszyscy w dupę.

            Socjały nudne i ponure,
            Pedeki, neokatoliki,
            Podskakiwacze pod kulturę,
            Czciciele radia i fizyki,
            Uczone małpy, ścisłowiedy,
            Co oglądacie świat przez lupę
            I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
            Całujcie mnie wszyscy w dupę.

            Item ów belfer szkoły żeńskiej,
            Co dużo chciałby, a nie może,
            Item profesor Cy... wileński
            (Pan wie już za co, profesorze !)
            I ty za młodu nie dorżnięta
            Megiero, co masz taki tupet,
            Że szczujesz na mnie swe szczenięta;
            Całujcie mnie wszyscy w dupę.

            Item Syjontki palestyńskie,
            Haluce, co lejecie tkliwie
            Starozakonne łzy kretyńskie,
            Że "szumią jodły w Tel-Avivie",
            I wszechsłowiańscy marzyciele,
            Zebrani w malowniczą trupę
            Z byle mistycznym kpem na czele,
            Całujcie mnie wszyscy w dupę.

            I ty fortuny skurwysynu,
            Gówniarzu uperfumowany,
            Co splendor oraz spleen Londynu
            Nosisz na gębie zakazanej,
            I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
            A srać chodziłeś pod chałupę,
            Ty, wypasiony na Ikacu,
            Całujcie mnie wszyscy w dupę.

            Item ględziarze i bajdury,
            Ciągnący z nieba grubą rentę,
            O, łapiduchy z Jasnej Góry,
            Z Góry Kalwarii parchy święte,
            I ty, księżuniu, co kutasa
            Zawiązanego masz na supeł,
            Żeby ci czasem nie pohasał,
            Całujcie mnie wszyscy w dupę.

            I wy, o których zapomniałem,
            Lub pominąłem was przez litość,
            Albo dlatego, że się bałem,
            Albo, że taka was obfitość,
            I ty, cenzorze, co za wiersz ten
            Zapewne skarzesz mnie na ciupę,
            Iżem się stał świntuchów hersztem,
            Całujcie mnie wszyscy w dupę !...
            .....
          • Gość: Palnick Re: Od Kamila, Jasnorzewskiej, do Palnicka IP: *.stenaline.com 24.07.04, 09:41
            To praca naukowa biedroneczko :)

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=13313686&a=13313686
        • Gość: Borek Re: Bogactwo frazeologiczne języka polskiego :) 2 IP: *.g.pppool.de 26.07.04, 00:07
          Drugiej dupy do srania mu/jej brak - o kims kto wszystko ma a i tak jest
          niezadowolony z zycia.
          • Gość: Palnick Re: Bogactwo frazeologiczne języka polskiego :) 2 IP: *.stenaline.com 28.07.04, 00:04
            Gość portalu: Borek napisał(a):

            > Drugiej dupy do srania mu/jej brak - o kims kto wszystko ma a i tak jest
            > niezadowolony z zycia.
            ---------------------------
            Dzięki dołączam do listy !
    • Gość: Żelazko Re: Antydepresyjna piosenka IP: *.stenaline.com 23.07.04, 23:43
      Gdyby Telekomunikacja Polska produkowała żelazka, to w sklepach nigdy byś ich
      nie mógł znaleźć. Żeby dostać jedno żelazko musiałbyś złożyć podanie, zapłacić
      i czekać przeciętnie 5 lat (rekordziści - 30 lat). Po otrzymaniu zaoferowaliby
      Ci super specjalna ofertę promocyjna na prąd. Oferta byłaby przymusowa i
      polegała na tym, ze przy każdym prasowaniu powyżej 12 godzin masz 10% zniżki,
      ale za to każde krótsze kosztuje Ciebie 20% więcej. Rząd oczywiście dla Twojego
      dobra utrzymywałby monopol na sprzedaż żelazek z wyjątkiem 3 wybranych gmin na
      terenie kraju.

      Gdyby ZUS produkował żelazka, to przez całe życie oddawałbyś 50% swojego
      dochodu co miesiąc, po to żeby na starość otrzymać stare, używane urządzenie,
      które oni dostali z darów. Za to serwisowanie żelazek odbywałoby sie w
      marmurowym pałacu, gdzie na jednego klienta przypadałoby 3,65 pracownika.
      Gdyby PKN Orlen produkował żelazka mógłbyś je kupić w każdym sklepie, przy czym
      ich cena rosłaby średnio 30% powyżej inflacji rocznie. Każda kolejna podwyżka
      byłaby tłumaczona wzrostem cen metalu na świecie (zwłaszcza wtedy, gdy
      drożałyby metale, które nie są używane w produkcji żelazek), natomiast obniżki
      byłyby tylko promocyjne. W zasadzie obniżka polegałaby na tym, ze żelazko przez
      pewien czas jeszcze nie zdrożeje.

      Gdyby PZU-Zelazko produkowało żelazka to wkrótce po rozpoczęciu działalności
      parlament kazałby Ci kupować co najmniej 1 żelazko rocznie z możliwością
      dokupienia następnych. Policja mogłaby Ciebie nachodzić w domu, zadąć okazania
      dowodu opłaty za ostatni kupiony przyrząd i wlepiać Ci mandaty za nieostrożne
      prasowanie. W przypadku gdybys nie miał wykupionego ważnego żelazka zostałbyś
      wyrzucony z mieszkania, a wszystkie pokoje zaplombowane. Oczywiście dla Twojego
      dobra.

      Gdyby Kopalnie produkowały żelazka, to dzięki rządowym dotacjom byłyby trzecim
      co do wielkości producentem na świecie. Co prawda ich żelazka byłyby znacznie
      droższe niż inne, a sama firma wykazywałaby ogromne straty. Każda próba
      zamknięcia dowolnej fabryki kończyłaby sie strajkami i zamieszkami ulicznymi,
      dzięki czemu powstałby specjalny program restrukturyzacji przewidujący 10.000
      złotych odprawy dla każdego pracownika, który dobrowolnie odejdzie z firmy i
      zysk w wysokości 10 zł na każde 350 wyprodukowanych żelazek w 2013 roku.

      Gdyby Microsoft produkował żelazka, to 95% desek do prasowania i 99% prądu nie
      obsługiwałoby żelazek innych firm. Każda zmiana żelazka wymagałaby nowej deski
      do prasowania lub przynajmniej upgrade`u do nowszej wersji, na co oczywiście
      przez pewien czas byłaby promocja. Oczywiście czasem występowałby wyjątek
      krytyczny 00FF2546502 w module IRON XC3656121 co wymagałoby rozpoczynania
      całego prasowania na nowo. Po pewnym czasie firma wypuściłaby na rynek Żelazko
      Milenijne, które różniłoby sie od poprzedniego Żelazka `98 tym, ze byłoby
      bardziej niestabilne, ale za to miałoby ładniejsze przyciski.

      Gdyby Telewizja Polska produkowała żelazka, to niezależnie od tego jakiej firmy
      żelazko posiadasz (i czy w ogóle je używasz), musiałbyś płacić abonament.
      Abonament byłby mniejszy, gdybys nie posiadał żelazka, ale jedynie deskę do
      prasowania. Od czasu do czasu konkurencyjna firma prywatna sprowadzałaby super
      żelazka (np. z Japonii i Korei) na rynek za dodatkowa oplata. TVP zamiast
      zaoferować lepsze żelazka domagałaby sie od urzędników zamknięcia wszystkich
      innych firm stosujących w jej mniemaniu "nieuczciwe praktyki". Szczytem
      technologicznej myśli TVP S.A. byłyby nieciekawe i często psujące sie wyroby
      reklamowane często jako "Zlotepolskie" żelazka.


      Gdyby Zarząd Dróg i Mostów produkował żelazka, to nowy model powstawałby
      średnio co 15 lat, natomiast stare byłyby remontowane tylko w przypadku
      spowodowania bardzo dużej ilości katastrof. W pewnym momencie rząd
      przedstawiłby program budowy super autożelazek z następującymi założeniami:
      1. powołuje sie nowa firmę "Autożelazka Polskie".
      2. zabrania sie wszystkim innym produkowania jakichkolwiek żelazek.
      3. głównym udziałowcem Autozelazek Polskich jest rząd i wybrana przez
      urzędników firma prywatna.
      4. Za państwowe pieniądze produkuje sie żelazka, natomiast prywatna firma
      otrzymuje zyski ze sprzedaży.
      Po 5 latach program zakończyłby sie potężna afera, po której nowy rząd
      ogłosiłby kolejny pomysł na "Autożelazka", w wyniku którego do 2010 roku ma w
      Polsce być 100 nowych autozelazek dla 300 osób.

      Gdyby Sejm produkował żelazka, to każde (już na etapie projektowania) miałoby
      znana producentowi wadę, która planowałby usunąć w toku produkcji lub poprzez
      wprowadzenie modyfikacji w kolejnym modelu. Cześć żelazek byłaby jednak
      produkowana po przegłosowaniu licznych poprawek do projektu, dzięki czemu
      niektóre modele zyskiwałyby nieoczekiwanie kolka, zasilanie strumieniem wody
      lub reaktorem atomowym, mrożoną lub pokryta materiałem ściernym stopę. W
      rezultacie żadne z ogromnej ilości wyprodukowanych żelazek nie pełniłoby roli
      do której jest przeznaczone. Można by natomiast z powodzeniem używać ich jako
      przyciski do papieru, zabawki dla dzieci, narzędzia stolarskie czy nawet broń.
    • hubbeles Jak zmusic kota do polkniecia tabletki? 24.07.04, 00:41
      1. Zlap kota i trzymaj go mocno. Uloz go sobie na kolanach, glowa kota na Twoim
      ramieniu, jakbys karmil niemowle z butelki. Pewnym glosem powiedz, "Dobry
      kotek". Wrzuc kotu tabletke do pyszczka.

      2. Zdejmij kota z zyrandola, wyciagnij pigulke spod kanapy.

      3. Powtorz instrukcje z pktu 1, tym razem przytrzymujac przednie lapki kota
      lewa reka, a tylne prawym ramieniem. Wcisnij kotu tabletke do pyszczka uzywajac
      prawego palca wskazujacego.

      4. Wyciagnij kota spod lozka. Otworz opakowanie i wez nowa tabletke. (Oprzyj
      sie pokusie wziecia nowego kota).

      5. Ponownie powtorz instrukcje z pkt 1, z taka zmiana, ze gdy juz Uda Ci sie
      umieszczenie kota w pozycji niemowlecej, usiadz na brzegu krzesla, pochyl sie
      nisko nad kotem i uzywajac prawej reki otworz kotu pyszczek podnoszac gorna
      szczeke kciukiem i palcem wskazujacym. Szybko wrzuc tabletke. Poniewaz Twoja
      glowa znajduje sie na kolanach, nie bedziesz widzial, co robisz. W sumie, nie
      ma roznicy.

      6. Pozostaw kota wiszacego na zaslonach. Pozostaw tabletke w swoich wlosach.

      7. Jesli jestes kobieta, porzadnie sie wyplacz. Jesli jestes mezczyzna,
      porzadnie sie wyplacz.

      8. Teraz sie opanuj. W koncu kto tu rzadzi? Zlokalizuj kota i tabletke.
      Przyjmujac pozycje 1, powiedz zdecydowanym glosem: "W koncu kto tu rzadzi?"
      Otworz kotu pyszczek, wez tabletke i... ups!

      9. Nie dziala, prawda? Usiadz i pomysl. Aha! Wszystko przez te pazury!

      10. Doczolgaj sie do szafki z posciela. Wyciagnij z niej duzy recznik plazowy.
      Rozloz go na podlodze.

      11. Wyjmij kota z szafki kuchennej, a tabletke z doniczki z kaktusem.

      12. Rozloz kota na reczniku tak, aby szyja kota lezala na dlugiej krawedzi
      recznika.

      13. Rozplaszcz przednie i tylne lapki kota na jego brzuszku. (Oprzyj sie
      pokusie rozplaszczenia kota).

      14. Owin kota recznikiem. Szybko.

      15. Przyjmij pozycje 1. Lewa reke umiesc nad kocia glowa. Nacisnij pyszczek na
      zwarciu szczek i sprobuj go otworzyc.

      16. Wrzuc tabletke w pyszczek kota i lekko ja wepchnij. Voila! Udalo sie.

      17. Odkurz fruwajace klaki (kota). Zabandazuj rany (swoje).

      18. Zjedz dwie aspiryny i poloz sie do lozka.
      • biedronka24 Cholender 05.08.04, 18:19
        ja mojego kota juz rozplaszczylam:)
        Hubeles jestes tez niezawodny:)
    • hubbeles Dlaczego Bog nie moze napisac doktoratu... 24.07.04, 01:09
      Bog oglosil tylko jedna wieksza publikacje.
      Zostala napisana po aramejsku, a nie po angielsku.
      Nie zawierala bibliografii.
      Nie zostala opublikowana w poczytnym czasopismie.
      Istnieja powazne watpliwosci czy napisal ja osobiscie.
      Moze to i prawda, ze stworzyl swiat, ale jakie osiagniecia zanotowal od tej
      pory?
      Jego sklonnosc do wspolpracy jest ograniczona.
      Inni naukowcy maja duze trudnosci w odtworzeniu rezultatow jego eksperymentu.
      Bezprawnie przeprowadzal eksperymenty nie tylko na zwierzetach, ale i na
      ludziach.
      Gdy doswiadczenie mu nie wyszlo, probowal ukryc to topiac obiekty
      doswiadczalne.
      Kiedy obiekty nie zachowywaly sie zgodnie z jego oczekiwaniami usuwal je z
      probowki.
      Rzadko zjawial sie na zajeciach, zamiast tego kazal przeczytac studentom swoja
      publikacje.
      Niektorzy twierdza, ze przyslal swojego syna na zastepstwo.
      Dwoje pierwszych sluchaczy wyrzucil ze studiow.
      Chociaz do zaliczenia jest tylko dziesiec rygorow wiekszoc studentow oblewa
      jego testy.
      Urzeduje nieregularnie, zazwyczaj na szczytach gor
      • Gość: dana33 Re: Dlaczego Bog nie moze napisac doktoratu... IP: *.broadband.actcom.net.il 24.07.04, 17:03
        W życiu na ogół zawsze miałem szczęście. I w rodzinie, i w interesie powodziło
        mi się wcale nieźle. Żona z małymi wyjątkami, była mi zawsze wierna, bo jak
        przez 18 lat zdradziła mnie tylko dwa razy, to to nie jest dużo. Raz z jednym
        muzykantem, a drugi raz ze Stowarzyszeniem Kupców i Rękodzielników, gdzie ja
        jestem pice-wreses. (z dumą) Wielka instytucja, paręset kilkadziesiąt samych
        członków, nie licząc zarządu. W interesie także było niźle. I nawet kiedy
        ostatnio okradli mi sklep, to tyż miałem szczęście, bo akurat poprzedniego dnia
        obniżyłem ceny o 30% więc, nie tak dużo straciłem. Państwo muszą znać tę firmę
        na Nowolipkach: "Żółtko i Eierweiss", adres telegraficzny: "Jajko". Eierweiss -
        to ja, a Żółtkowyjechał. Wraca za rok i cztery miesiące. Nie, nie do Brześcia.
        Nim się zajęło takie Mokotowie Ratunkowe. Co znaczy za co? On był autor. On
        pisał fantastyczne książki w rodzaju Walasa, tylko że to byli książki handlowe
        naszej firmy. Złodziej, ale bardzo porządny człowiek. I mądry człowiek! On na
        przykład wymyślił sposób darmowej korespondencji, bez nalepiania marek. I
        wszystkie listy dochodziły i nikt nic nie dopłacał. W jaki sposób? Zwyczajnie,
        On wszystkie listy kierował do siebie samego, a z drugiej strony koperty, jako
        wysyłającego, podawał nazwisko tego człowieka, do którego pisał. To poczta
        zwracała tamtemu list, jako niofrankowany. I takich ludzi się u nas trzyma w
        więzieniu. Stra... "szne" już nie mogę wymówić, taki jestem oburzony. Inna
        rzecz, że jak Żółtko zabrali, to białko odżyło. Ja sam rządziłem, ja sam
        zarabiałem i mnie się zaczęło lepiej powodzić. A powodzenie obowiązuje.
        Umeblowanie Ludwik XIV ja zmieniłem na numer większe, na Ludwik XV, latem ja
        już miałem zamiar jechać do Eks-le-Bęc, tylko zasiedziałem się w Miedzeszynie,
        ja już kupiłem sobie jedwabną śpiżamę w Gold England (a propos, ja do dziś dnia
        nie wiem, czy to się nosi na nocnej koszuli czy pod?), słowem zacząłem
        prowadzić nowe, wytworne życie, coś a la Moryc Chevalieri. I kiedyś mówię do
        żony: "Regina! Jak się zapatrujesz, żeby kupić auto?" I oto od tej chwili kiedy
        padło to lekkomyślne zapytanie minęło już cztery miesiące - i od czterech
        miesięcy ja mam auto, a właściwie auto ma mnie i od czterech miesięcy ja nie
        spałem, ja nie jadłem, ja nie byłem w sklepie, ja w ogóle przestałem żyć! Może
        państwo myślą, że ja jeżdżę tym autem? Tyż nie. Moja żona jeździ? Nie. To kto
        nim jeździ? Grzegorzewski. A kto to jest Grzegorzewski. Zaraz.

        On przyszedł kiedyś do sklepu i mówi: "Grzegorzewski jestem".
        Dobrze. "Eierweiss. Czym mogę służyć?" - "Słyszałem, że Pan kupuje Piperlaka
        (bo ja mam Piperlaka! Świetna marka!), więc chciałem przystać na szofera".
        Pokazuje mi świadectwa, z hrabiami jeździł, z cesarzami jeździł, Waldemarsową
        woził, kto tylko jest - to on woził. To go wziąłem. I nazajutrz ranoon zajechał
        Piperlakiem przed mój sklep. Regina już czekała, dzieci już czekały. "No panie
        Grzegorzewski, mówię, jedziemy". Wtedy Grzegorzwski uśmiechnął się i
        rzekł "Dziś, panie Eierweiss, nie pojadziem, bo mi korbowód suwaka tłucze w
        karter". - Kto, panie Grzegorzewski? - "Korbowód suwaka" - A dlaczego on
        tłucze, panie Grzegorzewski? - "Bo to bezzaworowy silnik Knighta, to się suwak
        zatarł i uszy mu się obrywają". Aha, powiedziałem. To może pan przyprawi te
        uszy? Dzieci tak chcą pojechać! W tym miejscu Grzegorzewski znów uśmiechnął
        siępobłażliwie i poprosił o 150 złotych z powodu karbowód suwaka tłucze w
        karter. Po tygodniu kochany pan Grzegorzewski znów zajechał pod sklep, z
        przyprawionymi uszami suwaka i karbowiaka, dzieci i żona już czekały, wsiadamy -
        i prosimy jechać w Aleje. Państwo znają drogę z Nowolipki do Aleje? Więc na
        rogu Przejazd i Bielańskiej myśmy się zatrzymali. - Co jest, panie
        Grzegorzewski? "Panewka się wytopiła..." - To co zrobić? - "Niech państwo biorą
        taksówkę". Tośmy wzięli taksówkę. I tak jest od czterech miesięcy! To kulung
        nie w porządku, to bolec nie sztymuje, to mamka nie łapie, to kicha nawala, a
        tu jest grajcownica, a tam jest nagar! A dzieci płaczą i ja ich wożę taksówką,
        albo leżę z Grzegorzewskim w garażu pod moim Piperlakiem i na mnie kapią różne
        świństwa, a on mi tłumaczy! On mi tłumaczy, że trzecia szczotka na kolektorze
        nie działa, że się świeca zaoliwiła, że karburator się zapchał, że akumulator
        się wypiperlaczył, że błoto ma magneto, że grzybek ma ślimaka, że ślimak ma
        suwaka! I płacę już czwarty miesiąc: Piperlakowi raty, Grzegorzewskiemu pensję,
        garażowi za kaburowiaki, a taksówkom za kursy!
    • hubbeles Z notatnika Stworcy 24.07.04, 17:03
      Poniedzialek
      Z niczego zrobilem cos. Po prostu kule. No, niezupelnie. Troche mi wyszla
      jajowata.
      Wtorek
      Trzeba to troche ulepszyc. Dodalem wode, glebe i powietrze. Fajne chmurki sie
      porobily.

      Sroda
      Nudno. Nic sie nie dzieje. Trzeba by posadzic roslinki. Moze jakies krokusy
      albo roze. Beda mi slicznie kwitnac.

      Czwartek
      Stworzylem dzis bakterie, ryby, plazy, gady oraz ssaki. Kot mi ladnie wyszedl.
      Wieczorem zrobilem czlowieka. Dam mu na imie ... Ziutek albo Moryc. Nie, lepiej
      Adam. Ciut za duzy mi wyszedl, zabraklo mi materialu. Piekli sie, ze mu
      nudno. Zwierzeta sa do pary, rosliny tez, a on sam. Juz nie mam gliny. Oddal mi
      zebro, wiec zrobilem mu Chawe. Tak sie ucieszyl, ze wylaczyl na godzine
      telewizor. Teraz zada, zeby Chawie zabrac glos. I ciagle gada o jakims jablku.

      Piatek
      Roboty przy ludziach przybylo. Jablek im sie nagle zachcialo, cholera. Zjedli,
      a potem dostali niestrawnosci.

      Sobota
      Alez ci ludzie sa pracowici! Odwalili kawal roboty, ale przy okazji
      spartolili moje dzielo i w maszynerii cos zaczyna sie psuc. Ciekawe kiedy sie
      zorientuja? Moze kiedy dziura ozonowa przestanie byc dziura, a bedzie brakiem
      ozonu.

      Niedziela
      Ide spac. Jak skonstruuja bombe wodorowa, to dopiero bede mial roboty! I chyba
      od poczatku bede musial tworzyc swiat. Ale tym razem zakoncze na kocie.
      • Gość: Palnick Re: Z notatnika Stworcy - piekło IP: *.stenaline.com 25.07.04, 15:17
        Ateista umarl. Porzadny byl czlowiek, ale umarl i bylo to dla niego bardzo
        traumatyczne przezycie. Tym bardziej, ze zupelnie nieoczekiwanie znalazl sie w
        piekle. Przywital go Diabel. Ateista poczul sie nieswojo, ale Diabel byl bardzo
        konkretny:
        - O, widze, zepPan u nas nowy... To ja moze oprowadze, tu jest panski
        apartament.
        Ateista patrzy, a tu pokoje na hektary, gustownie urzadzone, lózko wodne,
        baldachimy, lazienka ogromna, bidety, klimatyzacja... Diabel dalej ciagnie:
        - Jesli pan jest zmeczony i chce odpoczac, to prosze sie nie krepowac, jesli
        pan jednak sobie zyczy, to oprowadze Pana dalej...
        Ida, a widoki przed nimi bardzo intrygujace, dyskretny luksus, przyjemna
        muzyka, piekne kobiety, tu ktos maluje obrazy, tam ktos cwiczy gimnastyke,
        przeszli kolo olimpijskiego basenu, silowni, dalej restauracje, drink bary...
        Ateista zaczyna sie czuc dziwnie, ida dalej. Nagle dotarli do pomieszczenia
        przegrodzonego sciana z bardzo grubego szkla pancernego. Za szklem - tortury,
        diably smaza jakichs nieszczesników w kotlach z wrzaca smola, innych
        rozciagaja, cwiartuja, wypruwaja im flaki. Szyba tlumi dzwieki, ale przez skóre
        czuc, ze nieszczesnicy musza krzyczec wnieboglosy, na ich twarzach maluje sie
        niewypowiedziane cierpienie. Ohyda, cos przerazliwego. Ateista poczul sie
        wielce nieswojo, patrzy na te scene za szyba, patrzy, zaczyna nerwowo drapac
        sie po glowie i zezowac na diabla... Diabel wyczul sytuacje, macha reka i mówi:
        - ...a wie pan, tym to sie prosze zupelnie nie przejmowac, to chrzescijanie oni
        sobie cos takiego wymyslili...
    • hubbeles You vant JT? you gonna get JT! 24.07.04, 17:07
      (Pejzaż jesienny. Park, ławka. Melancholijna muzyka)

      M: Czy widzisz zżółkły kaktus, wentualnie lipę.
      Na której teraz kwiczoł usiadł i pitoli?
      H: Nie widzę ich.
      M: Ja też ich nie widzę, o Hipek.
      I ti jest właśnie życie. I to mnie tak boli!
      (...)

      H: Wspominam dawną miłość. Tego lat trzydzieści
      Współczesnej żonie mojej ja całuski kradłem.
      Ja byłem narzeczony. O jakże ją pieścił!
      Chciałem ją jeść z zachwytu. Ach czemu nie zjadłem?
      (...)

      H: Choryś, Moryś... W twym sercu smutka jest co najmniej
      Siedemdziesiąt pięć procent... Wyjdź, błądny duchu!
      (...)

      M: Jesień, jesień, o Hipek... Czy możesz mój drogi,
      Do jutra mi...
      H: (przerywa) Nie mogę.
      M: (wzdycha) Świnia.
      H: Nawzajemnie.
      • Gość: dana33 Re: You vant JT? you gonna get JT! IP: *.broadband.actcom.net.il 24.07.04, 17:27
        :)
    • Gość: Palnick Mężczyzna w kuchni IP: *.stenaline.com 24.07.04, 19:11
      Najlepsze Na Świecie Świąteczne Ciasto Owocowe

      Składniki:
      - kostka masła
      - 2 szklanki cukru
      - 3 szklanki mąki
      - 1 łyżeczka soli
      - 4 jajka
      - 1 szklanka suszonych owoców
      - 1 szklanka orzechów
      - sok cytrynowy
      - proszek do pieczenia
      - 3-4 szklanki dobrej whisky

      Sposób przygotowania - proszę robić dokładnie to co ja:

      Przed rozpoczęciem mieszania składników sprawdź czy whisky jest dobrej jakości.
      Dobra..... prawda?
      Przygotuj teraz dużą miskę, szklankę itp. utensylia kuchenne. Sprawdź czy na
      pewno whisky jest taka jak trzeba...
      By być tego pewnym nalej jedną szklankę i wypij tak szybko, jak to tylko
      możliwe.
      Powtórz operację.
      Przy użyciu miksera elektrycznego ubij kostkę masła na puszystą masę, dodaj
      łyżeszke sukru i ubijaj dalej.
      W miedzyszasie zprawdź czy whisky jest na pewno taka jak czeba. Najlepiej
      szklaneczke. Otfórz druga butelkie jeźli czeba.
      Wszuś do miski dwa jajki, obje szlanki z owosami i upijaj je mikserem. Sprawś
      jakoź wiski żepy pootem gośie nie mufili sze jest trojonca. Wszuś do miszki
      szyśką sul jaka masz w domu czy so tam masz szysko jedno so, f sumje fsale nie
      ma snaszenia so fszuśisz! Fypij skok sytrynnowy.
      Fymijeszaj fszysko z oszehami i sukrem fszystko jedno i frzudź monki ile tam
      masz f domu, osmaruj piesyk masłem i wyklej siasto na plache piesyka, ustaw ko
      na 350 stofni, saaaamknij źwiszki.
      Sprawś jakoś fiski sostanej ot pieszenia siasta i iś spaś...
      • Gość: dana33 Re: Mężczyzna w kuchni IP: *.broadband.actcom.net.il 25.07.04, 01:51
        oj palnick, tak sie usmialam o 3 nad ranem...... doslownie mialam obrazek przed
        oczyma.... :)
        • biedronka24 Hmm:) 05.08.04, 18:43
          Rozumiem ze alkoholizm w kuchni to wylacznie meski problem :)
          • Gość: Kafar Re: Hmm:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 16:51
            biedronka24 napisała:

            > Rozumiem ze alkoholizm w kuchni to wylacznie meski problem :)
            --------
            Wasz, dziewczynki też ???!!!
    • hubbeles Bomba neutronowa 25.07.04, 01:38
      Jak twierdza biegli w materii (i antymaterii) bomba neutronowa moze byc o wiele
      bardziej korzystna w przypadku konfilktu na skale globalna, poniewaz czysci
      dany teren z wrogiej sily Npla w sposob nieomalze doskonaly, pozostawiajac w
      stanie (znowu!) nieomalze nienaruszonym dobra doczesne, ktore wspomnianemu
      Nplowi juz sie - z przyczyn oczywistych - na nic nie przydaja.
      Czy "czyszczenie" to obejmuje rowniez szczury i karaluchy, tego biegli w
      temacie nie precyzuja. Nie chca. Albo nie moga. Z ta bomba to chyba jest tak,
      jak z komunizmem - na szczurach nie testowane. Tyle ze jakos nie ma odwaznego,
      co chcialby to sprawdzic. Doswiadczenia z komunizmem przyniosly az nadto
      rozczarowan...
      Do rzeczy jednak! Postepuje sie w zasadzie tak samo jak w przypadku bomby
      atomowej, tylko dokladnoscia wieksza trzeba sie wykazac, bo nie na czastkach
      elementarnych skonczyc nalezy, ale wejsc jeszcze glebiej w strukture sama i
      promieniowanie za ogon chycic i do srodka atomu kazdego na sile wepchac. Z
      doswiadczenia jednakze wiadomo, ze przecietny atom broni sie jak moze przed
      wciskaniem takiej ciemnoty, zatem zrecznoscia niemala wykazac sie trzeba, zeby
      sie do srodkow nacisku bezposredniego nie uciekac, co bywa halasliwe nieco i -
      jako takie - alarmuje sasiadow. A oni z kolei czynniki. Czynniki podejmuja
      stosowne kroki i miast z bomba w kieszeni budzimy sie z reka w nocniku.
      Upchawszy zatem promieniowanie w atomy, uprzednio poddane obrobce jak przy
      bombie atomowej,ubijamy je ciasno w kawalku rury kanalizacyjnej - zeliwo
      wykluczone! - i szczelnie zatykamy korkiem. Mozna nawet uszczelnic, bo cuchnie
      jak nieszczescie... I na tym mozna by w zasadzie zakonczyc, gdyby nie
      zapalnik... Zapalnik standardowy, a nawet atomowy na nic sie tu nie przyda,
      wiecej g... ci on wart... Tu trza gadzine, znaczy bombe, sposobem podejsc i
      energie z atomow wywabic na zewnatrz. Ino na raz i zusammen. Do tego celu sluza
      najlepiej napompowane silikonem blondynki. Nalezy umiescic takowa silikonem w
      strone korka i zedrzec zen jednym ruchem (konieczne!) resztki szat (wspomniane -
      jesli rzeczywiscie sowicie w silikon zaopatrzone - szaty maja nader skape).
      Wybucha jak sie patrzy! Energia sie wzbiera w sobie na widok silikonu i leci
      jak glupia, a ze przy okazji i neutronuje to insza para kaloszy... Tak to w
      teorii wyglada. A w praktyce... Nikt ci sie jakos nie uchowal po spotkaniu
      energii z silikonem...
    • hubbeles ze swiata doktoratow 25.07.04, 14:01
      1. Gdyby czlowiek krzyczal bez przerwy przez 8 lat, 7 miesiecy i 6 dni
      dostarczylbys tyle energii, ile potrzeba na ogrzanie jednej filizanki kawy
      (Niedowiary, i jak to wyliczono?)

      2. Orgazm wieprzy trwa 30 minut.!???
      (Interesuje mnie jak to stwierdzili i glownie dlaczego)

      3. Jesli bedzie sie walic glowa o sciane,to w ciagu godziny spali sie 150
      kalorii
      (to jest ciagle nic wobec wieprzy!!!)
      (Nie probowalbym jednak tego w domu... predzej w pracy, gdzie cienkie scianki
      dzialowe sa wykonane z lipnego gipsu)

      4. Ludzie i delfiny sa jedynymi stworzeniami,ktore maja sex na pocieszenie
      (a wieprze maja polgodzinny orgazm? To nie jest sprawiedliwe!)

      5. Najsilniejszym miesniem w ludzkim ciele jest jezyk
      (Hmmmmmmmmmm..............)

      6. Ludzie praworeczni zyja przecietnie o dziewiec lat dluzej niz mankuci
      (A jesli umie sie poslugiwac jednakowo lewa i prawa reka , to co?)

      7. Mrowka moze podniesc piesdziesieciokrotnosc swojej masy, moze popchnac
      trzydziestokrotnosc swojej masy, a jesli jest pijana, zawsze pada na prawa
      strone.
      (Po wypiciu czego jest pijana? Czy podatnicy musza placic za takie badania?)

      8. Niedzwiedzie polarne sa mankutami.
      (Kto wie? Kogo to interesuje? Pytam sie: jak to stwierdzono?)

      9. Sum ma wiecej niz 27000 kubkow smakowych.
      (co moze tak smakowac na dnie stawu rybnego?)

      10. Pchla moze skoczyc na odleglosc rowna 350-krotnosci jej dlugosci. To tak,
      jakby czlowiek potrafil przeskoczyc cale boisko do pilki noznej.
      (30 minut?!- Umiecie to sobie wyobrazic? Ale dlaczego to akurat wieprze???)

      11. Niektore lwy moga kopulowac do 50 x dziennie
      (Tak, ale te wieprze, lepsza jakosc!!!)

      12. Motyle smakuja nogami
      (o rany!!! to musza byc prawie tak szczesliwe jak sum)

      13. Strusie oko jest wieksze niz jego mozg
      (Znam i takich ludzi)

      14. Morska rozgwiazda nie ma mozgu
      (takich ludzi tez znam)
      • Gość: Palnick Re: ze swiata doktoratow IP: *.stenaline.com 25.07.04, 15:11
        > > Did You Know...
        > > If you yelled for 8 years, 7 months and 6 days you would have produced
        > > enough sound energy to heat one cup of coffee.
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > (Hardly seems worth it)
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > If you farted consistently for 6 years and 9 months, enough gas is
        > > produced to create the energy of an atomic bomb.
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > (Now that's more like it!)
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > The human heart creates enough pressure when it pumps out to the body
        > > to squirt blood 30 feet.
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > (O.M.G.!)
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > A pig's orgasm lasts 30 minutes.
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > (In my next life, I want to be a pig.)
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > A cockroach will live nine days without its head before it starves
        > > to death. (Creepy.)
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > (I'm still not over the pig.)
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > Banging your head against a wall uses 150 calories an hour.
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > (Do not try this at home. Maybe at work.)
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > The male praying mantis cannot copulate while its head is attached to
        > > its body. The female initiates sex by ripping the male's head off.
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > ("Honey, I'm home. What the....?!")
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > The flea can jump 350 times its body length. It's like a human
        > > jumping the length of a football field.
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > (30 minutes... lucky pig. Can you imagine??)
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > The catfish has over 27,000 taste buds.
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > (What could be so tasty on the bottom of a pond?)
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > Some lions mate over 50 times a day.
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > (I still want to be a pig in my next life...quality over quantity)
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > Butterflies taste with their feet.
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > (Something I always wanted to know.)
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > The strongest muscle in the body is the tongue.
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > (Hmmmmmm........)
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > Right-handed people live, on average, nine years longer than left-handed
        > > people.
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > (If you're ambidextrous, do you split the difference?)
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > Elephants are the only animals that cannot jump.
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > (OK, so that would be a good thing....................)
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > A cat's urine glows under a black light.
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > (I wonder who was paid to figure that out?)
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > An ostrich's eye is bigger than its brain.
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > (I know some people like that.)
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > Starfish have no brains.
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > (I know some people like that too.)
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > Polar bears are left-handed.
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > (If they switch, they'll live a lot longer.)
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > Humans and dolphins are the only species that have sex for pleasure.
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > >
        > > (What about that pig??)
    • Gość: Palnick Życzenia uniwersalne a obfite :) IP: *.stenaline.com 25.07.04, 22:08
      UCZESTNIKOM TEGO WĄTKU ŻYCZĘ:
      szczęścia w życiu osobistym, sukcesów w pracy, dobrego zdrowia, domku z ogrodem
      i basenem, eleganckiej limuzyny, samych zwycięstw, spełnienia marzeń, miłych
      niespodzianek losu, grona prawdziwych przyjaciół,niewyczerpanych pokładów
      energii, uśmiechu na co dzień, drogi usłanej różami, satysfakcji z pracy,
      genialnych pomysłów, niskich podatków, słodkiego, miłego życia, świeżości
      spojrzenia, głównej wygranej na loterii, pozytywnej aury, pogody ducha,
      pomyślnych wiatrów, gorącej miłości, wygodnych butów, cudownych wakacji,
      szczęścia, pociechy z dzieci i wnuków, punktualnych pociągów, świętego spokoju,
      jachtu, żadnych trosk, powodzenia u płci przeciwnej, wysokich lotów, rześkich
      poranków, pomyślności, trafnych decyzji, intuicji w interesach, prezentów od
      losu, dużego łóżka, pękatego portfela, szerokiej drogi, miłego szefa, jasności
      umysłu, niebanalnych wyzwań, miłych snów, pewności siebie, wielkiej fortuny,
      wielu uśmiechów, bogatego wujka, błyskotliwych ripost, romantycznych wieczorów,
      udanych łowów, pasjonującej pracy, szansy na sukces, dużo słodyczy, pozycji
      lidera, szampańskiej zabawy, mocnego dachu nad głową, samych pozytywnych
      wibracji, pełni życia, wielu niezapomnianych chwil, dużo słońca, olimpijskiej
      kondycji, pomyślności, jak najmniej zmartwień, wyjścia z każdej sytuacji,
      uwielbienia u podwładnych, pasma sukcesów, niezmiennie zielonego światła,
      czystego nieba, stu lat życia, końskiego zdrowia, sławy, pokaźnego konta, manny
      z nieba, wysokich wygranych, ciągle nowych rekordów, niskich kosztów,
      bezpiecznych lądowań, wielu ciekawych znajomości, wygranych przetargów,
      sumiennych dłużników, taaaakiej ryby, najwyższego miejsca na podium, dobrego
      fryzjera, radosnych świąt, serca jak dzwon, pewnej ręki, komfortowych warunków,
      przyjemnych doznań, wielu wzruszeń, mocnej głowy, powodzenia, otrzymania
      najwyższych odznaczeń, osiągnięcia wyznaczonych celów, pełnego sejfu, szczęścia
      w kartach, sprzyjającej pogody, dobrych zbiorów, kolorowych chwil, twórczego
      podejścia do pracy, połamania pióra, góry pieniędzy, samych słonecznych dni,
      smacznego jajka, uroku osobistego, mnóstwa prezentów, udanych negocjacji,
      serdecznych przyjaciół, grzecznych dzieci, udanych wakacji, miejsca w Księdze
      Rekordów Guinessa, większości w parlamencie, miłego wypoczynku, wesołego
      towarzystwa, dobrego apetytu, szczęśliwej podróży, złotej jesieni, poczucia
      humoru, anielskiej cierpliwości przy czytaniu tych życzeń, wiecznej młodości,
      licznego potomstwa, niewieszającego się komputera, sławy i chwały, lekkości
      bytu, pokojowego rozwiązania wszystkich konfliktów, szybkiego rozwoju
      gospodarczego, hojnych sponsorów, korzystnego układu gwiazd, miłosnych
      uniesień, czytelnych instrukcji, cichych wielbicieli/elek, mistrzowskich
      zagrań, dobrej nocy, wielkiej przygody, słodkich snów, wystrzałowej zabawy
      sylwestrowej, zgranej ekipy, pomyślności na nowej drodze życia, pociechy z
      pociechy, lojalnych współpracowników, bujnej wyobraźni, interesujących przeżyć,
      rodzinnej atmosfery, pomyślnych wieści, radości życia, dobrego serca, pełnego
      szkła, suto zastawionego stołu, złotej rybki, zimnego piwa, zasięgu w każdym
      miejscu, gry fair play, nieomylnych decyzji, miejsca w historii, głównych ról,
      kreatywności, podróży dookoła świata, udanych szkoleń, efektywnych poszukiwań,
      pakietu kontrolnego, bogatej kolekcji, dużo wolnego czasu, beztroskiego życia,
      dobrej passy, celnych strzałów, zdobycia Mount Everestu, wolności, trafnych
      wyborów, gradu prestiżowych nagród, spokoju ducha, oddechu od codzienności,
      samych piątek w szkole, godnych przeciwników, szczerych komplementów, wszelkiej
      pomyślności, codziennych atrakcji, świetlanej przyszłości, hossy na giełdzie,
      korzystnego horoskopu, zdjęcia na okładce, miłych sąsiadów, wiary w sukces,
      mocy zawsze z Wami, wielu alternatyw, przychylności bogów, tolerancji, własnego
      odrzutowca, gorączki sobotniej nocy, piwniczki pełnej wina, silnej woli,
      wyrozumiałego spowiednika, zamku w Szkocji, ambitnych planów, kilku odkryć i
      kilku wynalazków, owacji na stojąco, zniewalającego uśmiechu, szczęśliwego
      trafu, płomiennych uczuć, pomocnej dłoni, niezawodnej pamięci, nieprzemijającej
      urody, asa w rękawie, sprawnych hamulców, miękkiego lądowania, dużo nadzienia w
      pączku, strumieni szampana, kominka, rozbicia banku, recepty na szczęście,
      wyjazdu do Brukseli, zabawy do białego rana, odwagi cywilnej, dobrej prasy,
      ptasiego mleczka, przygód z happy endem, długich wakacji, dużo rodzynek w
      cieście, zmysłowych nocy, gwiazdki z nieba, wiernego psiaka, celnego oka,
      sportowego wozu, różowych okularów, ruchu w interesie, stabilnej waluty,
      zgrabnej figury, siły perswazji, zdolności nadprzyrodzonych, ostatniego słowa,
      dobrego smaku, własnego sposobu na życie, w zdrowym ciele – zdrowego ducha,
      właściwych wniosków, widoków na przyszłość, zwycięskich batalii, podzielnej
      uwagi i czterolistnej koniczyny.

      Pozdrawiam,
      Palnick
      • Gość: dana33 Re: Życzenia uniwersalne a obfite :) IP: 192.114.44.* 25.07.04, 22:19
        co ja ci ide powiedziec palnick natychmiastowo, to to, ze siedze teraz z
        rozdziawiona ze smiechu buzia i nie jestem w stanie wykrzusic nawet jednego
        slowa, lezki mi sie leja z wyblaklych lekko oczek i familia lekko zaniepokojona
        stanem psychicznym szyji rodziny.... :)
        • Gość: Palnick Re: Życzenia uniwersalne a obfite :) IP: *.stenaline.com 25.07.04, 22:34
          Ty Dana nie śmiej się z moich z serca płynących życzeń ! :))) ( zwykłem
          drukować je znajomym z okazji okrągłych urodzin - świetnie działa ).
          Ty się śmiej z najkrótszego dowcipu Świata:

          Niewidomy myje tarkę do warzyw i myśli - "w życiu takich głupot nie czytałem !"

          Pozdrowionka,
          P.
    • hubbeles Uniwersalny generator przemowien 25.07.04, 23:42
      Polacz dowolne zdanie z tubryki (I) z dowolnym zdaniem z rubryk kolejnych, a
      otrzymasz uniwersalny tekst. Ilosc mozliwych kombinacji wynosi 10000, wystarczy
      na 40 godzin przemowienia.

      Rubryka I:
      1) kolezanki i koledzy
      2) z drugiej strony
      3) podobnie
      4) nie zapominajmy jednak, ze
      5) w ten sposob
      6) praktyka dnia codziennego pokazuje, ze
      7) wagi i znaczenia tych problemow nie trzeba szerzej uzasadniac, poniewaz
      8) roznorakie i bogate doswiadczenia
      9) troska organizacji, a szczegolnie
      10) wyzsze zalozenia ideowe, a takze

      Rubryka II
      1) realizacja okreslonych zadan programowych
      2) zakres i miejsce szkolenia kadr
      3) staly wzrost ilosci i zakres naszej aktywnosci
      4) aktualna struktura organizacji
      5) nowy model dzialalnosci organizacyjnej
      6) dalszy rozwoj roznych form dzialalnosci
      7) stale zabezpiecznie informacyjno - programowe naszej dzialalnosci
      8) wzmacnianie i rozwijanie struktur
      9) konsultacja z szerokim aktywem
      10) rozpoczecie powszechnej akcji ksztaltowania postaw

      Rubryka III
      1) zmusza nas do przeanalizowania
      2) spelnia istona role w ksztaltowaniu
      3) wymaga sprecyzowania i okreslenia
      4) pomaga w przygotowaniu i realizacji
      5) zabezpiecza udzial szerokiej grupie w ksztaltowaniu
      6) spelnia wazna zadanie w wypracowaniu
      7) umozliwia w wiekszym stopniu tworzenie
      8) powoduje docenianie wagi
      9) przedstawia interesujaca probe sprawdzenia
      10) pociaga za soba proces wdrazania i unowoczesniania

      Rubryka IV
      1) istniejacych warunkow administracyjno - finansowych
      2) dalszych kierunkow rozwoju
      3) systemu powszechnego uczestnictwa
      4) postaw uczestnikow wobec zadan stawianych przez organizacje
      5) nowych propozycji
      6) kierunkow postepowego wychowania
      7) systemu szkolenia kadry odpowiadajacego potrzebom
      8) odpowiednich warunkow aktywizacji
      9) modelu rozwoju
      10) form oddzialywania
      • Gość: dana33 Re: Uniwersalny generator przemowien IP: 192.114.44.* 25.07.04, 23:47
        skad wy to wszystko macie?????????????????????? fantastyczne......
    • hubbeles Jak zachowac zdrowy poziom szalenstwa 26.07.04, 00:02
      i doprowadzic do niego innych:

      Podczas przerwy obiadowej siadaj w swoim samochodzie z suszarka do wlosow
      skierowana na przejezdzajace samochody i sprawdzaj czy zwalniaja.

      Nalegaj, by twoj adres emailowy brzmial: Mad_max_bog-ognia@tfojafirma.com.pl

      Za kazdym razem, gdy ktos cie o cos prosi, pytaj czy chce do tego frytki.

      Postaw na swoim biurku kosz na smieci z napisem "DO ZALATWIENIA."

      Wyksztalc w sobie paniczny lek przed zszywaczami biurowymi i wpadaj w efektowna
      panike przed zszyciem kazdego dokumentu.

      Przez trzy dni z rzedu zaparzaj w firmowym ekspresie kawe bezkofeinowa. Kiedy
      juz wszyscy uwolnia sie od kofeinowego nalogu przejdz nagle na Expresso.

      Jak tylko to mozliwe zamiast chodzic, podskakuj lub pelzaj.

      Pytaj wszystkich jakiej sa plci.

      Idz na wieczor poezji i dopytuj sie dlaczego te wiersze sie nie rymuja.

      Dowiedz sie gdzie robi zakupy twoj szef i kupuj dokladnie te same rzeczy. Nos
      je zawsze nastepnego dnia po tym jak Szef byl ubrany w taki sam stroj. (Jest to
      szczegolnie efektywne, gdy twoj szef jest przeciwnejplci.)

      Na swoich czekach w rubryce "notatki" wpisuj zawsze "za uslugi seksualne".

      Wysylaj e-maile do całej firmy informujace dokad sie udajesz. Na
      przyklad: "Jesli ktos by mnie szukal, to teraz jestem w ubikacji - druga kabina
      od okna"

      Piec dni naprzod mow swoim znajomym, ze nie przyjdziesz do nich na impreze, bo
      nie jestes w nastroju.
    • Gość: Palnick Politycy i film IP: *.stenaline.com 26.07.04, 19:32
      Wśród polskich polityków rozpisano ankietę. Poproszono ich o podanie tytułu
      ulubionego filmu.

      Obok nazwisk publikujemy wybrany tytuł:

      Robert Kwiatkowski - "Nieśmiertelny"
      Andrzej Olechowski - "Bez twarzy"
      Roman Giertych - "Koń, który mówi"
      o. Tadeusz Rydzyk - "Ojciec chrzestny"
      Tomasz Nałęcz - "Przypadkowy bohater"
      Aleksandra Jakubowska - "Prawdziwe kłamstwa"
      Maciej Płażyński - "Na własną rękę"
      Jolanta Kwaśniewska - "Pracująca dziewczyna"
      Adam Michnik - "Buntownik z wyboru"
      bracia Kaczyńscy - "Atak klonów"
      Renata Beger - "Sex, kłamstwa i kasety wideo"
      Marek Pol - "Wiele hałasu o nic"
      Marian Krzaklewski - "Człowiek widmo"
      Jerzy Buzek – „Jeździec bez głowy”
      Izabela Sierakowska - "Szkarłatna litera"
      Zbigniew Ziobro - "Polowanie na >Czerwony Październik<"
      Jan Rokita – „Blade – wieczny łowca”
      Józef Oleksy – „Zawód szpieg”
      Lesze Miller – „Władca pierścieni”
      Lech Wałęsa – „Kariera Nikodema Dyzmy”
      Andrzej Lepper – „Konopielka”
      Aleksander Kwaśniewski – „Droga bez powrotu”
      Leszek Balcerowicz – „Obcy – ósmy pasażer Nostromo”
      Krzysztof Janik – „Rudolf, czerwononosy renifer”
      Zyta Gilowska – „Kobieta muszkieter”
      Donald Tusk – „Był sobie chłopiec”
      Jerzy Jaskiernia – „Rodzina Soprano”
      Jerzy Szmajdziński – „Cienka, czerwona linia”
      Jarosław Kalinowski – „Filip z konopii”
      Bogdan Pęk – „Desperado”

      A oto wyniki głosowań grupowych:

      UW - "Sześć stóp pod ziemią"
      LPR - "Planeta małp"
      Rada Polityki Pieniężnej - "Nietykalni”
      SLD – „Park Jurajski”
      Samoobrona – „Świat według Kiepskich”
      PiS – „Gang Braci”
      PO - „Krąg”
      Rząd – „Helikopter w ogniu”
      ABW – „Pogromcy duchów”
      Kancelaria prezydenta – „Fakty i akty”
      ZUS – „Powrót żywych trupów”

      Wśród wszystkich posłów zwyciężyły uzyskując równą liczbę głosów filmy "Truman
      Show" oraz „Upiorny dom”, przy czym członkom komisji budżetowej szczególnie
      przypadł do gustu film "Otchłań", komisji zdrowia – „Polisa śmierci”, komisji
      d/s integracji europejskiej -„Kontakt”, natomiast tym z komisji śledczej -
      "Psychoza".

      Wśród członków episkopatu połowa respondentów wskazała film „Faceci w czerni”,
      pozostali optowali za obrazem ”Rzymskie wakacje”.
    • Gość: Palnick Lista chorób zawodowych IP: *.stenaline.com 27.07.04, 20:39
      Lista chorób zawodowych:

      1. Choroba sprzątaczki - wymioty.
      2. Choroba listonosza - torbiel.
      3. Choroba górnika - zawał.
      4. Choroba myśliwego - zastrzał.
      5. Choroba astronoma - zaćma.
      6. Choroba wynalazcy - nowotwór.
      7. Choroba polarnika - biegunka.
      8. Choroba leśniczego - próchnica.
      9. Choroba rybaka - zapalenie stawów.
      10. Choroba Płażyńskiego, Olechowskiego i Tuska – tryper.
      11. Choroba członka Samoobrony - zapalenie opon.
      12. Choroba członka PPS - czerwonka.
      13. Choroba członka Platformy Obywatelskiej - platfus.
      14. Choroba kandydata do sejmu z AWS – bezgłos.
      15. Choroba posła Andrzeja Leppera – rumień.
      16. Choroba posła Gabriela Janowskiego - cukrzyca.
      17. Choroba prezydenta Lecha Wałęsy – nadkwasota
      18. Choroba przypadkowego słuchacza Radia Maryja – ból krzyża.
      19. Choroba księdza - czerniak.
      20. Choroba biskupa - szkarlatyna.
      21. Choroba papieża – bielmo.
      22. Choroba projektanta mody - trąd.
      23. Choroba grabarza - martwica.
      24. Choroba murarza - zwapnienie.
      25. Choroba baletnicy - pląsawica.
      26. Choroba kolejarza - zator.
      27. Choroba rolnika z Żuław - depresja.
      28. Choroba nurka - moczenie.
      29. Choroba pracownika ZOO - hipotermia.
      30. Choroba ucznia liceum - wyrostek.
      31. Choroba brukarza - kamica.
      32. Choroba żołnierza - padaczka.
      33. Choroba nawigatora - wytrzeszcz.
      34. Choroba woźnego - menopauza.
      35. Choroba parkieciarza - brak piątej klepki.
      36. Choroba malarza - malaria.
      37. Choroba pracownika silosów zbożowych - jęczmień.
      38. Choroba hodowcy trzody - świnka.
      39. Choroba operatora walca - miażdżyca.
      40. Choroba meteorologa - klimakterium.
      41. Choroba kwiaciarki - różyczka.
      42. Choroba pracownika zakładu pogrzebowego – wieńcówka.
      43. Choroba kibica tenisa stołowego – oczopląs.
      44. Choroba strażnika wałów przeciwpowodziowych – wylew.
      45. Choroba kościelnego – dzwonienie w uszach.
      46. Choroba operatora młota pneumatycznego– migotanie przedsionków.
      47. Choroba dentysty – rwa.
      48. Choroba hydraulika – nadciśnienie.
      49. Choroba młynarza – kaszaki.
      50. Choroba chemika – hemoroidy.
      51. Choroba kapitana statku na Nilu – katarakta.
      52. Choroba praczki – pęknięcie miednicy.
      53. Choroba hodowcy pieczarek – grzybica.
      54. Choroba hodowcy owsa – owsiki.
      55. Choroba kulturysty – stwardnienie rozsiane.
      56. Choroba melioranta – odwodnienie.
      57. Choroba pracownika masarni – skręt kiszek.
      58. Choroba dyskobola – wypadnięcie dysku.
      59. Choroba pracownika firmy antykorozyjnej – wrzody.
      60. Choroba nastolatka – pryszczyca.
      61. Choroba perkusisty – pęknięcie bębenka.
      62. Choroba powracającego z Mongolii – zespół Downa.
      63. Choroba powracającego z kosmosu – nagłe wypróżnienie.
      64. Choroba marnego wokalisty – rzeżączka.
      65. Choroba ekspedientki z pasmanterii – tasiemiec.
      66. Choroba włókniarki – nicienie i włókniaki.
      67. Choroba hodowcy drobiu – kurza ślepota.
      68. Choroba hodowcy królików – zajęcza warga.
      69. Choroba hodowcy wielbłądów – garb.
      70. Choroba producenta szczotek – włośnica.
      71. Choroba inseminatora – niedrożność nasieniowodów.
      72. Choroba fryzjera – bolące golenie.
      73. Choroba pasterza z Nepalu – majaki.
      74. Choroba dżokeja – przykurcz.
      75. Choroba skąpego kaletnika – półpasiec.
      76. Choroba pracownika stacji orbitalnej – problemy z krążeniem.
      77. Choroba cukiernika – zapalenie migdałków.
      78. Choroba montera rurociągu Jamalskiego – gazy.
      79. Choroba wędkarza – robaki.
      80. Choroba szewca – szkorbut.
      81. Choroba ichtiologa – polipy.
      82. Choroba ornitologa – kurzajki.
      83. Choroba wegetarianina – korzonki.
      84. Choroba hodowcy pytonów – duszności.
      85. Choroba restauratora – problemy naczyniowe.
      86. Choroba ułana – ostroga.
      87. Choroba policjantów – mendy.
      88. Choroba hodowcy pomarańcz – celulitis.
      89. Choroba protetyka – odciski.
      90. Choroba rabina – stulejka.
      91. Choroba członka Grupy Pruszkowskiej – gangrena.
      92. Choroba stróża – śpiączka.
      93. Choroba zdradzanego męża – zrogowacenie.
      94. Choroba ministra skarbu – wyczerpanie.
      95. Choroba marynarza – zapalenie węzłów.
      96. Choroba piekarza – mącznica.
      97. Choroba producenta świec - łojotok
      98. Choroba producenta żelatyny – tężec.
      99. Choroba pielęgniarki– białaczka.
      100. Choroba trębacza – wzdęcie.
      101. Choroba uprawiających miłość francuską – paraliż.
      102. Choroba pakowacza – pęknięcie torebki.
      103. Choroba Beduina – suchoty.
      104. Choroba białogwardzisty – anemia.
      105. Choroba zbiegłego więźnia – zerwanie więzadeł.
      106. Choroba emerytowanego ogrodnika – uwiąd starczy.
      107. Choroba funkcjonariusza UOP – śledziona.
      108. Choroba rolnika – ziarniak.
      109. Choroba połykacza ognia – krztusiec.
      110. Choroba różdżkarza – zapalenie żył.
      111. Choroba skina – mięśniak.
      112. Choroba sapera – zwichnięcie łopatki.
      113. Choroba nietuzinkowego pracownika – dwunastnica.
      114. Choroba skrzypka – zapalenie strun.
      115. Choroba grabieżcy - łupież
      116. Choroba elektryka – zapalenie cewki.
      117. Choroba konserwatora hamulców – szczękościsk.
      118. Choroba hodowcy żmij – zajady.
      119. Choroba człowieka niewykształconego – prostata.
      120. Choroba świeżo upieczonej matki pięcioraczków – wysypka.
      121. Choroba hodowcy glonów – sinica.
      122. Choroba onkologa – czyrak.
      123. Choroba prestidigitatora – zła przemiana materii.
      124. Choroba oskarżonego - zaparcie.
      125. Choroba Żyda – mania prześladowcza.
      126. Choroba członka komisji do spraw uchodźców – ksenofobia.
      127. Choroba konserwatora zapór i jazów – rozdwojenie jaźni.
      128. Choroba pedofila – perforacja wyrostka.
      129. Choroba pesymisty – daltonizm.
      130. Choroba alkoholika – hydrofobia.
      131. Choroba producenta makaronu cztero-jajecznego - nadpobudliwość
      seksualna.
      132. Choroba łowiącego w przerębli – zakrzep.
      133. Choroba funkcjonariusza Straży Granicznej - odra.
      134. Choroba zięcia żyjącej teściowej – przewlekła zgaga.
      135. Choroba zięcia zmarłej teściowej – przewlekła euforia.
      136. Choroba kobiety pijącej „Arizonę” w zaawansowanej ciąży – nadprodukcja
      siary.
      137. Choroba Michaela Jacksona – bielactwo.
      138. Choroba szejka – katar.
      139. Choroba żony nagabywanej seksualnie przez męża – migrena.
      140. Choroba wykonawcy odwiertów na polach naftowych – przedwczesny wytrysk.
      141. Choroba pracownika Daewoo – żółtaczka.
      142. Choroba właściciela łąki i kota - łąkotka
      143. Przypadłość nieboszczki – oziębłość.
      144. Przypadłość nieboszczyka – odleżyny.
      145. Wymarzona choroba impotenta – paraliż miejscowy.
      146. Choroba dziekana atomistyki – mononukleoza.
      147. Choroba spawacza – zapalenie spojówek.
      148. Choroba arystokracji – lordoza.
      149. Choroba kleru – skleroza.
      150. Choroba brudasa – syf.
      151. Choroba narkomana – żylaki.
      152. C
      • Gość: dana33 Re: Lista chorób zawodowych IP: 192.115.56.* 27.07.04, 22:07
        urwalo sie!!!!!! skoncz, skoncz, skoncz!!! przeciez nie moge siedziec z
        usmiechem na ustach i czekac taaaaaaak dlugo!!!! :)
      • Gość: Palnick Re: Lista chorób zawodowych cd. IP: *.stenaline.com 27.07.04, 22:23
        151. Choroba narkomana – żylaki.
        152. Choroba Rywina – agorafobia.
        153. Choroba hotelarza – gościec.
        154. Choroba syna dozorcy parkingu – Parkinson.
        155. Choroba dyżurnego ruchu – arterioskleroza.
        156. Choroba nauczycieli – chroniczne zdrętwienie palca wskazującego.
        157. Choroba uczniów – chroniczne zdrętwienie palca środkowego.
        158. Choroba budowlańca – gruźlica.
        159. Choroba pracownika tartaku – bez dech.
        160. Choroba strażaka – zapalenie.
        161. Choroba elektyryka – porażenie.
        162. Choroba anestezjologa – znieczulica.
        163. Choroba Eskimosa – zimnica.
        164. Choroba roztargnionego operatora betoniarki – zatwardzenie.
        165. Choroba żeglarza – wiatry.
        166. Choroba DJ-a - dyskopatia
        • Gość: dana33 Re: Lista chorób zawodowych cd. IP: 192.115.56.* 27.07.04, 22:55
          dzieki.... :)
    • bigobserver Re: Antydepresyjna piosenka 27.07.04, 22:22

      Sama

      opuszczona

      ale nie pozostawiona

      niekochana

      ale przez miłość wybrana

      milcząca

      ale nie smutna

      przegrana

      ale nie bez nadziei

      niech Duch Twój spocznie na mnie

      a białe kości żyć będą


      a jednak nie samotna

      G F
      • Gość: dana33 Re: Antydepresyjna piosenka IP: *.bb.netvision.net.il 28.07.04, 14:29
        Quick Quiz

        Are you the weakest link? Below are four (4) questions. You have to answer them
        instantly. You can't take your time, answer all of them immediately. OK? Let's
        find out just how clever you really are.

        Ready?
        GO!!!

        First Question: You are participating in a race. You overtake the second
        person. What position are you in?

        Answer: If you answered that you are first, then you are absolutely wrong! If
        you overtake the second person and you take his place, you are second!


        Try not to screw up in the next question. To answer the second question, don't
        take as much time as you took for the first question.


        Second Question: If you overtake the last person, then you are...?

        Answer: If you answered that you are second to last, then you are wrong again.
        Tell me, how can you overtake the LAST person?!


        You're not very good at this are you?


        Third Question: Very tricky math! Note: This must be done in your head only. Do
        NOT use paper and pencil or a calculator. Try it.

        Take 1000 and add 40 to it. Now add another 1000. Now add 30. Add another 1000.
        Now add 20. Now add another 1000.. Now add 10. What is the total?

        Did you get 5000? The correct answer is actually 4100.

        Don't believe it? Check with your calculator! Today is definitely not your day.
        Maybe you will get the last question right?


        Mary's father has five daughters: 1. Nana, 2. Nene, 3. Nini, 4. Nono. What is
        the name of the fifth daughter?

        Answer: Nunu? NO! Of course not. Her name is Mary. Read the question again
      • hubbeles Mam, lubie ja, masz! 28.07.04, 14:54
        Człowiek a może nie
        patrzysz na dno ziemi

        błoto

        patrzysz w niebo

        Boże jak jesteś daleko

        człowiek a kto wie

        serce pragnieniami dudni

        żal

        cicho mówisz „Amen”

        prawdzie czy pragnieniom

        człowiek a jak jest

        czujesz rzeczywistość bólem

        płomień cierpienia

        słuchasz słowa

        Boże jak wszystko zmieniasz
        • Gość: dana33 die mames IP: *.bb.netvision.net.il 29.07.04, 08:36
          Famous peoples' "Jewish Mothers"

          Mona Lisa's Jewish Mother:
          After all that money your father and I spent on braces, that's the biggest
          smile you can give us?

          Columbus' Jewish Mother
          I don't care what you discovered, you still could have written.

          Michelangelo's Jewish Mother
          Can't you paint on walls like other children? Do you have any idea how hard it
          is to get that
          stuff off the ceiling?

          Napoleon's Jewish Mother
          All right, if you aren't hiding your report card inside your jacket, take your
          hand out of
          there and show me.

          Abraham Lincoln 's Jewish Mother:
          Again with the hat? Can't you just wear a baseball cap like the other kids?

          George Washington's Jewish Mother:
          The next time I catch you throwing money across the Potomic, you can kiss your
          allowance
          good-bye!

          Thomas Edison's Jewish Mother:
          Of course I'm proud that you invented the electric light bulb. Now turn it off
          and go to bed.

          Paul Revere's Jewish Mother:
          I don't care where you think you have to go, young man, midnight is past your
          curfew.

          And of course, these two, who really did have Jewish mothers:

          Albert Einstein's
          But it's your senior picture. Couldn't you do something about your hair?

          Moses'
          That's a nice story. Now tell me where you've really been for forty years.
          • Gość: wszystkojednokto Re: :} IP: *.chello.pl 29.07.04, 08:45
            :}
    • bigobserver Z mysla o scanach 30.07.04, 12:25
      Karaluchy
      w naszych pokojach zamieszkały karaluchy
      chroboczą w snach podgryzają marzenia
      wygrzewają się w sekretach
      nie ma sensu walczyć
      nauczyliśmy się mówić
      dom na pokoje nasze
      karaluchy
      nawet na wycieczce za miasto
      drzewa są brązowe chmura
      ma kształt owada zasypiamy zmęczeni
      szczęśliwi ostrożnie
      by nie zbudzić karalucha
      • Gość: Oj-Dana Oj-Dana, Dana IP: *.telia.com 30.07.04, 12:39
        Dane Dany

        Dana, corka szatana
        Troche niedograna
        A na czubku podziabana.
        Zyje w burdelu
        Od wieczora do rana
        A z rana pocharatana
        Skacze na barana
        Taka ta nasza Dana

        Niektorzy mowia ze niedoruszana
        Niedokrecona lub polamana
        Synu wolnosci
        Szczerosci i Prawosci
        Z appokalipsy ucz sie nowosci
        Tam jest na kazdej stronie Dana
        Jako kobieta sprawek szatana.
        W szarlatnej szacie
        Czerwone gacie
        Krwia sprawiedliwych upita ta dana
        Niedlugo walka juz rozegrana
        I na smietnisku lezy Dana
        Kobieta zlosci i Szatana.
        • Gość: Ezra Pound o malych marzeniach malych IP: *.arcor-ip.net 30.07.04, 19:46
          Wyspa na jeziorze
          O Boze, o Wenero i ty, Merkury, opiekunie zlodziei,
          Daj mi we wlasciwym czasie, prosze cie, sklepik z tytoniem,
          Z malymi lsniacymi pudlami,ulozonymi na polkach
          I w nich dajacy sie skubac wonny kawendisz i szag wlochaty
          I jasna wirdzinie luzno, w gablotkach za przezroczystym szklem
          I pare szalek niezbyt zasmarowanych
          I niech po drodze tu wpada jedna, czy druga kurewka na slowko,
          Na przymowke i zeby sobie uladzic troche wlos.
          O Boze, o Wenero i ty Merkury, opiekunie zlodziei,
          Pusc mi w dzierzawe sklepik z tytoniem, lub daj mi sie ustalic w jakims
          zawodzie,
          Byle nie w tej cholernej pisarskiej profesji, gdzie mozg wysilac trzeba przez
          caly czas. (EP)
    • Gość: Palnick Ślusarz IP: *.stenaline.com 31.07.04, 07:42

      Humoreska Tuwima "Ślusarz":

      W łazience co się zatkało, rura chrapała przeraźliwie, aż do przeciągłego
      wycia, woda kapała ciurkiem. Po wypróbowaniu kilku domowych środków zaradczych
      (dłubanie w rurze szczoteczką do zębów, dmuchanie w otwór, ustna perswazja
      etc.) - sprowadziłem lusarza.
      Ślusarz był chudy, wysoki, z siwą szczeciną na twarzy, w okularach na
      ostrym nosie. Patrzył spode łba wielkiemi niebieskiemi oczyma, jakimś
      załzawionym wzrokiem. Wszedł do łazienki, pokręcił krany na wszystkie strony,
      stuknął młotkiem w rurę i powiedział:
      - Ferszlus trzeba roztrajbować.
      Szybka ta diagnoza zaimponowała mi wprawdzie, nie mrugnąłem jednak i
      zapytałem:
      - A dlaczego?
      Ślusarz był zaskoczony moją ciekawocią, ale po pierwszym odruchu
      zdziwienia, które wyraziło się w spojrzeniu sponad okularów, chrząknął i rzekł:
      - Bo droselklapa tandetnie zblindowana i ryksztosuje.
      - Aha, - powiedziałem - rozumiem! Więc gdyby droselklapa była w swoim czasie
      solidnie zablindowana, nie ryksztosowała by teraz i roztrajbowanie ferszlusu
      byłoby zbyteczne?
      - Ano chyba. A teraz pufer trzeba lochować, czyli dać mu szprajc, żeby tender
      udychtować.
      Trzy razy stuknąłem młotkiem w kran, pokiwałem głową i stwierdziłem:
      - Nawet słychać.
      Ślusarz spojrzał doć zdumiony:
      - Co słychać?
      - Słychać, że tender nie udychtowany. Ale przekonany jestem, że gdy pan mu da
      odpowiedni szprajc przez lochowanie pufra, to droselklapa zostanie
      zablindowana, nie będzie już więcej ryksztosować i, co za tym idzie ferszlus
      będzie roztrajbowany.
      I zmierzyłem lusarza zimnem, bezczelnem spojrzeniem. Moja fachowa wymowa
      oraz nonszalancja, z jaką sypałem zasłyszanemi poraz pierwszy w życiu
      terminami, zbiła z tropu ascetycznego ślusarza. Poczuł, że musi mi czem
      zaimponować.
      - Ale teraz nie zrobię, bo holajzy nie zabrałem. A kosztować będzie reperacja -
      wyczekał chwilę, by zmiażdżyć mnie efektem ceny - kosztować będzie... 7 złotych
      85 groszy.
      - To niedużo, - odrzekłem spokojnie - myślałem, że co najmniej dwa razy tyle.
      Co się za tyczy holajzy, to doprawdy nie widzę potrzeby, aby pan miał fatygować
      się po nią do domu. Spróbujemy bez holajzy.
      Ślusarz był blady i nienawidził mnie. Umiechnął się drwiąco i powiedział:
      - Bez holajzy? Jak ja mam bez holajzy lochbajtel kryptować? Żeby trychter był
      na szoner robiony, to tak. Ale on jest krajcowany i we flanszy culajtungu nie
      ma, to na sam abszperwentyl nie zrobię.
      - No wie pan, - zawołałem, rozkładając ręce - czegoś podobnego nie spodziewałem
      się po panu! Więc ten trychter według pana nie jest zrobiony na szoner? Ha, ha,
      ha! Pusty miech mnie bierze! Gdzież on na litoć Boga jest krajcowany?
      - Jak to, gdzie? - warknął ślusarz - Przecież ma kajlę na uberlaufie!
      Zarumieniłem się po uszy i szepnąłem wstydliwie:
      - Rzeczywicie. Nie zauważyłem, że na uberlaufie jest kajla. W takim razie
      zwracam honor: bez holajzy ani rusz.
      I poszedł po holajzę. Albowiem z powodu kajli na uberlaufie trychter
      rzeczywicie robiony był na szoner, nie za krajcowany, i bez holajzy w żaden
      sposób nie udałoby się zakryptować lochbajtel w celu udychtowania pufra i dania
      mu szprajcy przez lochowanie tendra, aby roztrajbować ferszlus, który źle
      działa, że droselklapę tandetnie zablindowano i teraz ryksztosuje.
    • Gość: Janek DLACZEGO tam gdzie pływają kaczki nie ma lodu ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.04, 07:55
      Bo kaczki chodząc po lodzie wywierają cisnienie i lód się topi.
    • Gość: Janek Dlaczego ideał kobiecy ma wszystkie zalety ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.04, 07:58
      • Gość: Janek Bo należy do zbioru PUSTEGO IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.04, 08:00
        • Gość: Janek Ponieważ zbiór pusty zawiera sie w każdym zbiorze IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.04, 08:02
          • Gość: Janek więc ma wszystkie własności. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.04, 08:03

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka