Dodaj do ulubionych

Iracki zgryz Kerry'ego - felieton z cyklu z Ame...

IP: *.fas.harvard.edu 16.07.04, 18:13
Po cholere tlumaczyc i publikowac te bzdure? To niby slepo uparty kretyn
(Bush) ma byc lepszy od takiego ktory sie waha? Robienie wody z mozgu polskim
czytelnikom.
Obserwuj wątek
    • Gość: bk Re: Iracki zgryz Kerry'ego - felieton z cyklu z A IP: 12.24.244.* 16.07.04, 18:31
      Bush nigdy nie powiedzial ze Irak jest bezposrednim zagrozeniem US, o biedactwo
      a co ta satrapa pierd....la w oredziu do narodu 2003, co powtarzal przy kazdej
      okazji o niezbitych dowodach na tysiace ton BMR i Uranu z Afryki.
      Kerry i Edwards jak i ponad 50 % na podstawie takich zarzutow poparli atak na
      Irak, ale jezeli wyszlo na jaw ze to fabrykacja to za to prezydencikowi nalezy
      powiedziec Bye!!! 2 listopada a potem jego ze swoja banda buszewikow
      odpowiednio rozliczyc
      • Gość: opiniapollpressage Washingtonpost: KERRY'S NUMBER TWO. IP: *.sympatico.ca 17.07.04, 03:11
        Wielkie batalie zostaly zakonczone w perfekcyjnym sytlu przez Armie Stanow
        Zjednoczonych. FAKT. Mysl o stworzeniu Imperium Muzulmanow legla w gruzach.
        Zwyciezca jest Prezydent Bush. FAKT. Lewacy w pierwszej chwili zawyli. Dzisiaj
        nikt ich nie slucha. Nawet tego blazna trickera filmowego Moore. Ameryka takich
        nie lubi. To ofiary chorob umyslowych i chorej wyobrazni.
        • Gość: Szwejk! Wiele słów, prosta prawda: Kerry = ASSHOLE = BUSH IP: *.dip.t-dialin.net 18.07.04, 11:22
          Gazety nie są od publikowania prostych prawd, tylko takich zawijanych w całą
          rolkę papieru toaletowego. Ten artykuł to podrącznikowy przykład na to.
          Studenci żurnalistyki powinni sobie go wkleić do katalogu tekstów kuriozalnych.
          • Gość: maruda Re: Wiele słów, prosta prawda: Kerry = ASSHOLE = IP: *.gdynia.mm.pl 20.07.04, 10:12
            Gość portalu: Szwejk! napisał(a):

            > Gazety nie są od publikowania prostych prawd, tylko takich zawijanych w całą
            > rolkę papieru toaletowego. Ten artykuł to podrącznikowy przykład na to.
            > Studenci żurnalistyki powinni sobie go wkleić do katalogu tekstów kuriozalnych.

            *************************

            Mam głęboką niechęć do poszukiwania prostych prawd w stertach papieru
            toaletowego. Doswiadczenie mi mówi, że w takiej stercie nie znajdę prawdy, a
            jedynie to, z czym papier toaletowy wiąże się dość jednoznacznie.



            • Gość: INSTYTUT LEKCJA WIARYGODNOSCI PRASY LEWAKOW IP: *.sympatico.ca 01.09.04, 03:51
              Wyglada na to, ze sytuacja sie klaruje, a wlasciwie to byla wyklarowana od
              samego poczatku. Ameryka chce Prezydenta Busha. Lewacy i fagott (pedal) z
              lisbijami marza tylko o Kerrym. Widac duze dysproporcje pomiedza dwoma
              Gentelmenali. WASHINGTONPOST: KERRY NUMBER TWO. Dzis to nawet numer trzeci czy
              piaty. Na tym tle prasa lewacka sie nie popisala i prowadzi malo wiarygodna ale
              agresywna reklame pro-lewacka.
            • Gość: abc Re: Wiele słów, prosta prawda: Kerry = ASSHOLE = IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.09.04, 05:27
              Gość portalu: maruda napisał(a):

              > Gość portalu: Szwejk! napisał(a):
              >
              > > Gazety nie są od publikowania prostych prawd, tylko takich zawijanych w c
              > ałą
              > > rolkę papieru toaletowego. Ten artykuł to podrącznikowy przykład na to.
              > > Studenci żurnalistyki powinni sobie go wkleić do katalogu tekstów kurioza
              > lnych.
              >
              > *************************
              >
              > Mam głęboką niechęć do poszukiwania prostych prawd w stertach papieru
              > toaletowego. Doswiadczenie mi mówi, że w takiej stercie nie znajdę prawdy, a
              > jedynie to, z czym papier toaletowy wiąże się dość jednoznacznie.
              >

              Papier toaletowy jest do d*py.
              W podwojnym znaczeniu.

              Istnieje tez cos takiego jak startegia paieru toaletowego:
              zlozenie kilku warstw na wszelki wypadek.
    • Gość: MM Re: Iracki zgryz Kerry'ego - felieton z cyklu z A IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 16.07.04, 18:38
      Jak mowi przyslowie ludowe, tylko glupiec nie zmiena zdania.
      • galaxy2099 Re: Iracki zgryz Kerry'ego - felieton z cyklu z A 17.07.04, 00:23
        A pewnie,ze tylko glupiec nie zmienia zdania.
        Ale tylko glupiec albo cynik-klamca wklada wlasne slowa w usta oponenta.
        Patrz Edwards.
        Problem Demokratow polega na tym, ze poparli te wojne a teraz chca zbijac
        kapital polityczny na tej czesci spoleczenstwa ktora jej obecnie nie popiera.
        A bedac w takim rozkroku trudno nie dawac sie lapac na tak ewidentnych klamstwa
        i cynizmie jakie to zostaly wylapane przez autora felietonu.
        Bo co by nie powiedziec autor ma racje.
        • Gość: MM Re: Iracki zgryz Kerry'ego - felieton z cyklu z A IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 17.07.04, 00:33
          > Problem Demokratow polega na tym, ze poparli te wojne a teraz chca zbijac
          > kapital polityczny na tej czesci spoleczenstwa ktora jej obecnie nie popiera.
          > A bedac w takim rozkroku trudno nie dawac sie lapac na tak ewidentnych
          klamstwa
          > i cynizmie jakie to zostaly wylapane przez autora felietonu.
          > Bo co by nie powiedziec autor ma racje.


          Doprawdy? Nie chce mi sie przepisywac tego, co juz raz napisalem, wiec ponizej
          jest link:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=14238439&a=14246705
          I moze dajmy sobie juz spokoj z tym, ze Bush nigdy nie powiedzial, iz Irak jest
          bezposrednim zagrozeniem. Moze nie powiedzial to dokladnie w tych slowach, ale
          na milion innych sposobow. To samo mowili czlonkowie jego administracji.
          Rumsfeld tez sie kiedys tak zapieral, az mu w telewizji zacytowali jego wlasne
          przemowienia i tak sie biedak zmieszal, ze zapomnial jezyka w gebie.
          • galaxy2099 Re: Iracki zgryz Kerry'ego - felieton z cyklu z A 17.07.04, 06:12
            Twa odpowiedz jest doprawdy smieszna.
            Zastanawiam sie tylko czy ty naprawde jestes taki naim\wny czy tylko udajesz.
            Bo wielu milionow Amerykanow moglo dac sie "nabrac" na argumenty administracji
            Busha "za wojna" ale para kandytatow demokratycznych na prezydenta na pewno nie.
            Zreszta autor felietonu dokladnie napisal dlaczegoz to Edwards musial miec
            wiedze na ten temat ?
            Wiec daj chlopie spokoj z ta dziecinna naiwnoscia.
            Kerry i Edwards to nie przecietny amerykanski zjadacz hamburgerow ktory wiedze
            o swiecie czerpie z jednego lub dwoch kanalow telewizyjnych. Czlowieku
            przejrzyj na oczy.
            Gdyby zalozyc, ze Kerry i Edwards wiedzieli tyle samo co przecietny Smith to az
            strach takim balwanom powierzyc wladze. Bo byc u koryta wladzy, miec dostep do
            wielu tajnych informacji i nie wiedziec to gorzej wiedziec i cynicznie grac.

            A ty zamiast odniesc sie do argumentow moich zgodnie z sowieckimi metodami
            przesiadzasz sie na Busha bo wygodniej belkotac o Bushu.
            Ty mi nie musisz tlumaczyc co Bush mowil bo ja to doskonale wiem.
            Ty mi lepiej wyjasnij jak to sie stalo, ze Kerry i Edwards ktorzy tez wiedzieli
            i wowczas glosowali za, teraz udaja swiete krowy.
            Wiem, ze trudno to wytlumaczyc inaczej niz przypisujac im cynizm i oblude.




            Gość portalu: MM napisał(a):

            > > Problem Demokratow polega na tym, ze poparli te wojne a teraz chca zbijac
            >
            > > kapital polityczny na tej czesci spoleczenstwa ktora jej obecnie nie popi
            > era.
            > > A bedac w takim rozkroku trudno nie dawac sie lapac na tak ewidentnych
            > klamstwa
            > > i cynizmie jakie to zostaly wylapane przez autora felietonu.
            > > Bo co by nie powiedziec autor ma racje.
            >
            >
            > Doprawdy? Nie chce mi sie przepisywac tego, co juz raz napisalem, wiec
            ponizej
            > jest link:
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=14238439&a=14246705
            > I moze dajmy sobie juz spokoj z tym, ze Bush nigdy nie powiedzial, iz Irak
            jest
            >
            > bezposrednim zagrozeniem. Moze nie powiedzial to dokladnie w tych slowach,
            ale
            > na milion innych sposobow. To samo mowili czlonkowie jego administracji.
            > Rumsfeld tez sie kiedys tak zapieral, az mu w telewizji zacytowali jego
            wlasne
            > przemowienia i tak sie biedak zmieszal, ze zapomnial jezyka w gebie.
            • Gość: ano Re: Iracki zgryz Kerry'ego - felieton z cyklu z A IP: *.dip.t-dialin.net 17.07.04, 09:22
              Kerry&Co moga sobie pozwolic na wyrazanie watpliwosci, bo w koncu ani ich
              pomyslem to nie bylo, ani nie oni przedstawiali "niepodwazalne dowody" do
              koniecznosci jej. Jeszcze troche, a wyjdzie galaxemu, ze za wszystkie
              niepowodzenia zwiazane z interwencja iracka to Kerry jest odpowiedzialny. Zdaje
              sie jednak za efekty dzialania to jednak pomyslodawca i realizator winny byc
              jednak rozliczany.
            • Gość: MM Re: Iracki zgryz Kerry'ego - felieton z cyklu z A IP: *.dyn.optonline.net 17.07.04, 23:16
              Czy ty naprawde jestes tak glupi, czy tylko udajesz.

              Wytlumacz mi, jak czlonek komisji senackiej moze wiedziec ze 'dowody' sa
              nieprawdziwe jesli ta komisja jeszcze wowczas nie przeprowadzala zadnego
              dochodzenia w tej sprawie. Juz zapomniales, ze komisla zacxzela badac te sprawe
              PO fiasku z poszukiwaniem BMZ? Pewnie, ze latwiej przemilczec takei fakty jak
              sie nie chce w nie uwierzyc.

              Zgodnie z twoim rozumowaniem, za klamstwo odpowiada nie ten, ktore je glosi,
              ale ten, ktory sie na nie daje nabrac. I kto tu stosuje sowieckie metody.
              Cynizm i obluda? Duh!
              • galaxy2099 Re: Iracki zgryz Kerry'ego - felieton z cyklu z A 18.07.04, 07:15
                No i po co tak sie chlopie podniecasz. Przez to podniecenie pomyslunek cierpi.
                Jak sie nie ma dowodow na BMZ to po co wspaniala demokratyczna dwojca,obecnie
                kadydaci na prezydenta i vice, glosuja za wojna.
                Ja wiem dlaczego. Bo wowczas 80% spoleczenstwa tego chciala to i swieta dwojca
                tak glosowala.
                Jak sie proporcje w sondazach odwrocily to i swieta dwojca sie zarzeka
                niewinosci. Ot typowa postawa socjalisty, a tu w USA przecietnego demokraty.
                Z tego calego towarzystwa Demokratow tylko Dean moze w tej sprawie miec moralny
                tytul i prosto patrzec w oczy. Aczkolwiek ja osobiscie nim gardze ale
                przynajmniej w tej kwestii moge docenic.
                Kerry i Edwards to zwykli hipokryci.
                A co do wojnyy w Iraku to i tak byla sluszna i BMR nie ma tu zadnego znaczenia.
                Natomiast wierze, ze moze miec znaczenie dla ciemnej publiki. I zeby nie bylo
                watpliwosci to kazda publika jest ciemna. Zadne nazwisko wielkiego wodza i
                bohatera znane z historii ludzkosci, ktore potrafi wymienic kazde dziecko w
                kazdym kraju nie jest znane po wiekach dla tego, ze wlasciciel tego nazwiska
                postepowal zgodnie z wola ludu, jakiegokolwiek ludu.

                Gość portalu: MM napisał(a):

                > Czy ty naprawde jestes tak glupi, czy tylko udajesz.
                >
                > Wytlumacz mi, jak czlonek komisji senackiej moze wiedziec ze 'dowody' sa
                > nieprawdziwe jesli ta komisja jeszcze wowczas nie przeprowadzala zadnego
                > dochodzenia w tej sprawie. Juz zapomniales, ze komisla zacxzela badac te
                sprawe
                >
                > PO fiasku z poszukiwaniem BMZ? Pewnie, ze latwiej przemilczec takei fakty jak
                > sie nie chce w nie uwierzyc.
                >
                > Zgodnie z twoim rozumowaniem, za klamstwo odpowiada nie ten, ktore je glosi,
                > ale ten, ktory sie na nie daje nabrac. I kto tu stosuje sowieckie metody.
                > Cynizm i obluda? Duh!
                • Gość: MM Re: Iracki zgryz Kerry'ego - felieton z cyklu z A IP: *.dyn.optonline.net 18.07.04, 19:26
                  Ja sie nie podniecam, nie wiem skad takie pomysly. Pisanie rzadko kiedy mnie
                  podnieca - od tego sa inne czynnosci.

                  Ciekawe, ze zauwazasz fakt iz opinia publiczna sie zmienila, ale nie
                  przypominasz dlaczego. Czyzby nie miel nic do rzeczy fakt, ze nie znaleziono
                  BMZ, ze amerykanscy chlopcy (i dziewczeta) gina tam bez powodu, i ze nie
                  sprawdzilo sie niemal zadne z zapewnien Busha (poczynajac od broni a konczac na
                  twierdzeniach typu 'Mission Accomplished' czy tez o tym, ze opor irakijczykow
                  zniknie jak tylko zlikwiduje sie czlonkow rezimu, a zwlaszcza Saddama i jego
                  synow). Czy az tak trudno uwierzyc, ze kogos mogly przekonac diatryby Busha, a
                  potem zmienil on zdanie gdy pokazane 'dowody' okazaly sie nieprawdziwe? A naewt
                  jesli jest w tym nieco politycznego wyrachowania. To juz naprawde wole
                  czlowieka, ktorego stac na zmiane zdania i przyznanie sie do bledu, niz takiego
                  ktory trwa niezmiennie w swoich szalenczych przekonaniach, mimo ze empiryczne
                  fakty dowodza czegos akurat odwrotnego.

                  For the record, jak to mowia, ja uwazam i zawsze uwazalem iz wojna w Iraku byla
                  i jest bledem. Nalezalo pozostac w Afganistanie i tam zakonczyc robote. Wowczas
                  atakowanie Iraku nie byloby w ogole potrzebne. Ale to tylko i wylacznie jesli
                  mowimy o wojnie z terrorystami.

                  Ciekawa uwaga o tych wielkich wodzach. Zauwaz tylko, ze absolutnie to samo
                  mozna powiedziec o wielkich zbrodniarzach w historii, a tych bylo niewymiernie
                  wiecej. WIec ten argument jest nijaki.
                  • galaxy2099 Re: Iracki zgryz Kerry'ego - felieton z cyklu z A 18.07.04, 21:49
                    Problem w tym, ze Kerry i Edwards do zadnych bledow sie nie przyznaja. Wrecz
                    odwrotnie. Wlasnie gdyby choc mieli cywilna odwage sie do owego bledu przyznac
                    to moze choc troche bym ich szanowal. A tak. Sa po prostu Demokratami. Nic
                    dodac nic ujac.

                    Wojne w Iraku oceni historia, tak jak historia oceniala tych wszystkich o
                    ktorych teraz mowi sie ze sa albo wielkimi bohaterami albo wielkimi
                    zbrodniarzami.

                    Jedno jest pewne. Lud prawie zawsze sie myli bo lud z definicji jest glupi.
                    O przepraszam. Slowo lud to takie staroswieckie w dzisiejszej dobie. Obecnie w
                    modzie jest slowo "spolecznosc", a nawet "spolecznosc miedzynarodowa".
                    To jest ten bozek, ktory kazdego ma rzucic na kolana. Jak sie nie ma nic do
                    powiedzenia to sie mowi, ze tego chce spolecznosc miedzynarodowa.

                    A co do wojny w Iraku. Ja nie jestem przekonany, ze bylo to najlepsze
                    rozwiazanie z mozliwych. Ale wiem jedno. Bo to moge porownac. Polityka Clintona
                    w stosunku do swiatowego terroryzmu byla katastrofalna. Polityka Busha moze
                    jest dobra, moze zla ale na pewno lepsza od clintonowskiej.
                    Mozna teoretyzowac na salach wykladowych tak jak to robi cale srodowisko
                    lewackie ale zawsze beda to tylko wypociny miernot ktorzy o zyciu niewiele
                    wiedza. Natomiast mozna porownywac cos co ma miejsce lub mialo miejsce. A mialo
                    miejsce 8 lat rzadow Clintona i juz prawie 4 lata Busha. Cala teoretyczna
                    reszta o tym co mozna bylo zrobic, co nalezalo zrobic to belkot glownie lewakow
                    w belkocie sie specjalizujacych. A to wszystko jest nic nie warte.
                    • Gość: Kattarzyna Do Galaxy2099 !!!!! IP: *.utc.com 28.08.04, 20:49
                      W pelni sie z Toba zgadzam , zreszta po co dyskutujesz i tracisz czas z jakims
                      M-alkontentem M-iernota !!!!! przeciez to czlonek parti socjalistycznej w USA.
                      Powiem jedno moja sasiadka pracuje w centrum medycznym gdzie pracuje 18 osob ,
                      ale tylko jedna osona popiera partie demo-pokraczna , czyz to nie wspaniale ?!

                      Bush na druga kadencje do 2009 roku

                      pozdrawiam trzezwo myslacych lewactwo na Kube !!!!!
                      • Gość: PiotrPSP Re: Do Galaxy2099 IP: *.cariboo.bc.ca 27.11.04, 02:41
                        Gość portalu: Kattarzyna napisał(a):

                        > Bush na druga kadencje do 2009 roku

                        Co Ty Galaxy dobrego w tej irackiej wojnie widzisz? Jak dotad nic dobrego nie
                        potrafie zauwazyc. Ponadto chcialbym wspomiec o tym: Cheney powiedzial ze
                        Reagan udowodnil ze deficyty nie maja znaczenia (w czsie kampanii wyborcezj
                        Reagan protestowal przeciwko deficytom a potem je zwiekszyl) I jego szef go
                        posluchal. Co bedzie gdy za jakies 20 lat jakis inny wiceprezydent powie "Busz
                        udowodnil ze prawda nie ma znaczenia". O czym oni beda klamali?
            • Gość: JoeT Dlaczego Kongres poparl Busha IP: 5.5R* / *.ext.ti.com 10.09.04, 17:59
              Odpowiadasz na galaxy2099 napisał:
              > Zastanawiam sie tylko czy ty naprawde jestes taki naim\wny czy tylko udajesz.
              > Bo wielu milionow Amerykanow moglo dac sie "nabrac" na argumenty
              > administracji Busha "za wojna" ale para kandytatow demokratycznych
              > na prezydenta na pewno nie.

              Obowiazkiem kongresmanow jest reprezentowac swoich wyborcow w Kongresie.
              Dlatego zwykle glosuja oni zgodniez tym czego chca ludzie, ktorzy ich wybrali.
              W przeciwnym razie w najblizszych wyborach przestaja byc kongresmanami.

              Bush jr i jego administracja wprowadzi rozmyslnie w blad spoleczenstwo Stanow.
              Kongresmani sa czescia tego spoleczenstwa. Po niemal dwu latach liczne komisje
              potwierdzily te bledne informacje. Jedynie chyba Cheney i kilku kongremanow
              republikanskich idzie "na zapartego" i powtarza stare klamstwa. Wierza oni w
              zasade Goebbelsa, ze jesli klamstwo jest powtarzane dostatecznie czesto to
              ludzie w nie uwierza.




    • jersey_guy Kto to jest Rich Lowry 16.07.04, 20:45
      - jeden z najbardziej ideologicznych neokonserwatystow
      - edytor "National Review", neokonskiej gadzinowki
      - jeden z najgoretszych zwolennikow nielegalnej wojny Busha i okupacji Iraku
      - chwali Busha za rozpieprzenie budzetu federalnego i utworzenie olbrzymiego
      deficytu - "there's a war on, you know"


      Interesujace cytaty z tego debila:

      - "nalezy spuscic bombe atomowa na Mekke"
      www.prospect.org/webfeatures/2002/03/lott-j-03-11.html
      - Lowry domaga sie tez rozbioru Arabii Saudyjskiej i amerykanskiej okupacji ich
      pol naftowych

      - "wszyscy jestesmy teraz kolonialistami", w Ameryce jest teraz "kolonialny
      konsensus", "musimy sie uczyc kolonializmu od Anglikow" (zeby wykonczyc kraj
      jak to zrobili Angole??)
      www.townhall.com/columnists/richlowry/rl20030715.shtml

      DLACZEGO WYBORCZA DRUKUJE ARTYKULY TAKIEGO FASZYSTOWSKIEGO PSYCHOLA??????
      Wstyd!!!!
    • Gość: ;-> Oj, logiczne i jasne rozumowanie kole w oczy... IP: 216.65.64.* 16.07.04, 20:57
      ... bo są jeszcze ludzie, którzy zamiast bezmyślnie klepać lewicowe hasła lub wychwalać filmy Moore'a - samodzielnie myślą.
      • Gość: MM Logika? Jaka logika? IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 17.07.04, 00:28
        > ... bo są jeszcze ludzie, którzy zamiast bezmyślnie klepać lewicowe hasła lub
        > wychwalać filmy Moore'a - samodzielnie myślą.

        Ten felieton to typowy przyklad przekretu (nie)logicznego - jak kazda
        propaganda. Popatrzmy:

        "Kerry zasugerował, że wojna w Iraku nie była wojną z konieczności. Ale
        przecież głosował za wojną."

        W oparciu o falszywe dowody przedstawione przez GWB! Duh!!
        ----

        "Kerry powiedział, że Bush powinien był wstrzymać się i pozwolić działać
        dyplomacji. A zatem wojna z wyboru jest zła, jeżeli rozpoczyna się ją 19 marca
        2003 r., ale będzie dobra, jeżeli rozpocznie się ją 19 czerwca 2003 r."

        Autor a priori zaklada (nieslusznie i nielogicznie), ze dyplomacja do niczego
        nie poprowadzi i ze wojna jest nieunikniona. Jak sie okazalo, dyplomacja i
        inspekcje juz wczesniej zdaly egzamin. Wojna byla niepotrzebna. To naprawde nie
        jest tak trudno pojac.
        -------

        "Wojna z wyboru będzie usprawiedliwiona, jeśli zaaprobuje ją Francja, nawet
        jeżeli i tak będą na niej ginąć wyłącznie Amerykanie"

        To sformulowanie jest wrecz niepowazne. To ma byc logiczny wywod? Raczej typowe
        dla taniej propaganty rodem z ZSRR.
        -----

        "Jeżeli Kerry chce uniknąć blamażu spowodowanego poparciem wojny z wyboru,
        będzie musiał przyznać, że obalenie Saddama Husajna było w jakimś stopniu
        konieczne"

        Nie. Bedzie musial przyznac ze, jak i caly narod, zostal oklamany przez
        administracje Busha.
        -----

        "Liberalni krytycy oskarżyli Busha o to, że określił Irak
        mianem "bezpośredniego zagrożenia", co ich zdaniem jest szczytem przesady. Bush
        nigdy czegoś takiego nie powiedział"

        Ze niby co? Ten pan raczy chyba zartowac. Albo bil brawo podczas State of the
        Unin tak glosno, ze nie slyszal w ogole co Bush mowi.
        -----

        "Co gorsza, Edwards jest członkiem senackiej komisji ds. wywiadu nadzorującej
        pracę agencji, która wskutek niekompetencji lub powodowana nikczemnymi
        zamiarami pomagała Bushowi (a także Kerry'emu i Edwardsowi) wprowadzać Amerykę
        w błąd na temat Saddama."

        No tak. W mysl starej zasady, ze moje bledy sa waszymi bledami, a wasze sukcesy
        moimi. Kolejna falszywka propagandowa, niech to ges.
        -----

        "Oczywiście, okazało się, że nasze rozumowanie sprzed początku wojny było
        błędne. Ale przecież kiedy już się dokona inwazji i przez jakiś czas okupuje
        kraj, siłą rzeczy wiedza na jego temat jest większa, niż była, kiedy kraj ów
        okupował wrogi dyktator."

        Oczywiscie, jakie to proste. Tylko ze Dubya nie edukowal nas o kraju na
        Ksiezycu, o ktorym nikt nie mial zadnego pojecia. Przedstawial wyssane z palca
        dowody o konkretnym kraju na Ziemi, podczas gdy polowa planety byla zgodna co
        do tego, ze nie ma racji. Druga polowe planety ta sprawa w ogole nie obchodzila.
        ----

        W sumie juz widze jak osobnicy typu O'Reilly czy Hannity'ego onanizuja sie nad
        tym tekstem, bo to jest ich nowy katechizm na nastepnych pare miesiecy. Tylko
        ze z ta logika cos nie tak. Ale w koncu to neoconi. Na co im potrzeba logiki? W
        koncu czytac to oni nie bardzo, ale jak trzeba komus dopier.....

        Proponuje troche wiecej pracy nad soba.
    • Gość: Kanadol Mala poprawka IP: *.tkg.bc.tac.net 16.07.04, 21:55
      Kerry i inni senatorowie nie glosowali za wojna, tylko za daniem wolnej reki
      prezydentowi w zapewmieniu bezpieczenstwa. Wojny zreszta nigdy nie
      wypowiedziano. Ta, podobno najlepsza demokracja i jej konstytucja ponad 200 lat
      stara oddaje cala wladze w jedne rece!!!!!
      Wiadomo, ze te superpatriotyczne masy i supermocarstwo moze sobie robic co mu
      sie podoba - niewazne, ze zginie dziesiatki tysiecy innych ludzi.
      Kerry musi z koniecznosci lawirowac..........
    • Gość: ksawery zgryz Kerry'ego - prawy do lewego IP: 140.247.126.* 16.07.04, 22:37
      Z Kerry'ego jest polityk taki, jaki jest z niego katolik - ma rozna miare w
      zaleznosci od sytuacji, jak mu tam akurat pasuje. A gawiedz sobie mysli: -
      Patrzcie jaki z niego szczwany lis. A to w gruncie rzeczy to miernota umyslowa,
      polityk bez jaj i kregoslupa. A Dzordzowi Dablju Dzuniorowi to on moze, za
      przeproszeniem, buty wyczyscic - w sam raz nadawalby sie na butlera, tylko ze
      chyba jest juz ciut za stary.
    • Gość: felusiak Galaxy bije was na leb MM,bk i inni IP: *.nyc.rr.com 17.07.04, 22:47
      Jedynie galaxy99 przedstawil argumenty poparte faktami. MM jak zwykle bredzi.
      Kolega bk usilnie stara sie wmowic, ze Bush uzyl terminu "bezposrednie zagrozenie"
      w tekscie oredzia wygloszonego przed polaczonymi izbami kongresu w 2003.
      Wierutna bzdura. Bush uzyl wyrazenia "gathering threat" co po polsku brzmialoby
      "nadciagajace zagrozenie". To nie kto inny niz senator Edwards uzyl wyrazenia
      "imminent danger" ktore na polski tlumaczy sie wlasnie "bezposrednie zagrozenie".
      Faktem jest, ze Irak nie posiadal stosu BMR ale i tu Bushowi nie mozna zarzucic
      klamstwa. Dane wywiadow wszystkich krajow wlacznie z Chinami, Rosja i Syria
      swiadczyly, ze Saddam ma BMR. A uran z Afryki? O tak i to z roznych afrykanskich
      krajow Irak probowal pozyskac uran i pluton. Niezbite dowody mozna znalezc w
      raporcie kongresowej komisjii wywiadu. Na dodatek ambasador Joe Wilson zostal w
      tym raporcie zdyskredytowany.
      Niestet upor oszolomionego MM trwa nadal. Dzieciak twierdzi, ze cos mialo
      miejsce chociaz dobrze wie, ze nie mialo. Uzywa argumentow z pogranicza
      nonsensu. Argumentow, ktore nie przekonuja wahajacych sie wyborcow.
      Ciagle pokrzykiwanie o klamstwach, oszustwach itp nie zastepuje rzeczowej
      dyskusji. Jeszcze dzis slyszymy o skradzionych wyborach, o Cheneyu pociagajacym
      za bushowe sznurki. Z takim programem nie mozna wygrac wyborow i jesli Kerry nie
      zmieni melodii i nie zaprezentuje sie jako kandydat centrum, przegra z kretesem.
      I tu wlasnie lezy Kerry'ego problem. Przechodzac do centrum moze utracic
      poparcie oszolomionego lewactwa.
      Ponadto Kerry ma trudnosci w Pennsylvanii, Oregon i Michigan, ktore Gore zdobyl
      bez trudu. No coz, ochroniarze srodowiska z Oregon uslyszeli jego poparcie
      dla produkcji SUV a robotnicy Forda i GM w Michigan uslyszeli kiedy mowil do
      ochroniarzy w Oregon, ze jest przeciwny SUV. Jak mowia tu w USA "You can't have
      your cake and eat it too."
      • Gość: MM Felusiak, czy ty wiesz co to sa fakty? IP: *.dyn.optonline.net 17.07.04, 23:50
        Fakty, to konkretne wydarzenia, a nie frazy zaczynajace sie od 'jesli', 'moze'
        i 'gdyby'. Jakie to wiec fakty podal galaxy?

        Odnosnie wyborow (a ciekawe, ze to ty wracasz do tego tematu nie zaczeppiony),
        czy zaprzeczysz, ze nielegalnie pozbawiono prawa do glosowania wiele osob na
        Florydzie, w wiekszosci czlonkow mniejszosci afrykanskich i latynoskich (a
        wiadomo, na kogo oni zazwyczaj glosuja). Czy bedziesz sie spieral z faktami?


        A teraz do przemowienia Busha. Piszesz:
        > A uran z Afryki? O tak i to z roznych afrykanskich
        > krajow Irak probowal pozyskac uran i pluton."

        Kiedy i gdzie? Tylko mi nie pisz jakichs wyswiechtanych frazesow, ze "wszyscy o
        tym wiedza" i "wiele wywiadow ma dowody". Bo jesli tak jest, to gdzie sa te
        dowody? Dlaczego Bush ich nie uzyl, natomiast to co powiedzial okazalo sie
        wierutnym klamstwem ("The British government has learned that Saddam Hussein
        recently sought significant quantities of uranium from Africa"). O tym, ze to
        nieprawda wiedziano w CIA i co gorsza Bialym Domu PRZED tym przemowieniem.
        Naprawde, musisz byc strasznym oszolomem, albo dzieckiem w wieku lat 7, aby
        trwac uparcie przy stwierdzeniu, ktorego autor nawet uznal je za nieprawdziwe.

        Bush powiedzial rowniez:
        "It is up to Iraq to show exactly where it is hiding its banned weapons, lay
        those weapons out for the world to see, and destroy them as directed. Nothing
        like this has happened."

        To niby co mial im pokazac? Przeciez tam nic nie bylo, co niestety udowodniono
        droga wojny. A ze nie na wszystko byly kwity? Pewnie do ksiegowania zatrudnil,
        za porada kolesia Busha Kenny Lay'a, wiarygodna firme Arthur Andersen.

        "Our intelligence officials estimate that Saddam Hussein had the materials to
        produce as much as 500 tons of sarin, mustard and VX nerve agent. In such
        quantities, these chemical agents could also kill untold thousands. He's not
        accounted for these materials. He has given no evidence that he has destroyed
        them"

        Zauwaz, ze na wstepie Bush NIE MOWI, iz Saddam wyprodukowal te bron. Nie
        oferuje mozliwosci, ze chemikalia takie moga byc uzyte do wielu innych celow,
        nie zwiazanych z bronia chemiczna. Ale konkluzja na zakonczenie paragrafu jest
        taka, ze ja MA i NIE ZNISZCZYL. A co niby mial niszczyc?

        "Before September the 11th, many in the world believed that Saddam Hussein
        could be contained. But chemical agents, lethal viruses and shadowy terrorist
        networks are not easily contained. Imagine those 19 hijackers with other
        weapons and other plans
        • Gość: felusiak MM czas juz wyjsc z krainy czarow IP: *.nyc.rr.com 18.07.04, 01:50
          MM napisal:
          1. czy zaprzeczysz, ze nielegalnie pozbawiono prawa do glosowania wiele osob na
          Florydzie, w wiekszosci czlonkow mniejszosci afrykanskich i latynoskich

          ZAPRZECZE I TO GLOSNO. NIKOGO NIE POZBAWIONO NICZEGO. RAPORT KOMISJI BADAJACEJ
          SPRAWE OGRANICZYL SIE DO OSKARZEN NIE POPARTYCH FAKTAMI. RAPORT ZOSTAL ZGODNIE
          OKRZYKNIETY STRONNICZYM I BEZPODSTAWNYM. FAKTEM TEZ JEST, ZE POWSTALY DWA RAPORTY
          MAJORITY I MINORITY. OTO PRZYKLADY ZAWARTE W RAPORCIE:
          www.usccr.gov/pubs/vote2000/report/ch2.htm
          2. Uran i pluton i ten cytat z przemowienia Busha.

          TAK SIE SKLADA, ZE BRYTYJCZYCY OBSTAJA PRZY SWOIM A RAPORT SPECJALNEJ KOMISJI
          KONGRESU DO ZBADANIA DANYCH WYWIADOWCZYCH W CALEJ ROZCIAGLOSCI POTWIERDZA,ZE
          IRAK DOKONYWAL USILNYCH PROB NABYCIA URANU I PLUTONU W WIELU KRAJACH AFRYKI.
          RAPORT DYSKREDYTUJE ROWNIEZ AMB. WILSONA.
          intelligence.senate.gov/iraqreport2.pdf
          3. Bush powiedzial rowniez:
          > "It is up to Iraq to show exactly where it is hiding its banned weapons, lay
          > those weapons out for the world to see, and destroy them as directed. Nothing
          > like this has happened."

          TAK, ZGODNIE Z REZOLUCJA RB 1441 DOWOD NIEWINNOSCI CIAZYL NA IRAKU.
          TEN NIESTETY NIE WYWIAZAL SIE CO ODNOTOWUJE RAPORT BLIXA.

          MM ubolewam nad stanem twojego umyslu, twojej selektywnej pamieci
          i stawiania powozu przed konmi. Za wszelka cene chcesz cos udowodnic ale brak ci
          argumentow i wtedy uciekasz sie do pokretnej interpretacji i przeinaczen.
          W takiem przypadku trudno jest dyskutowac. Ciagle spierasz sie o fakty a sam
          traktujesz je frywolnie Z uporem maniaka starasz sie udowodnic, ze Bush klamal
          i jakos ci to nie wychodzi. Sensacja goni sensacje. Oto okazuje sie, ze Bush
          chcial napasc na Irak tuz po objeciu urzedu. Potem okazalo sie, ze niezupelnie
          tak bylo a nastepnie, ze to Clintona polityka. Ale ty nie dajesz za wygrana.
          Wygodne fakty zyja w twojej glowie a niewygodne poprostu nie istnieja.
          Cala ta dyskusja jest akademicka. Jest juz po wojnie, jestesmy w fazie post
          okupacyjnej i nie ma mowy o szybkim wycofaniu wojska z Iraku. A ty ciagle, ze
          Bush klamal.
          W filmie Moore'a nie znajdujesz cienia przeklaman i manipulacji a patrzac na
          Busha jest odwrotnie. Klamstwo i manipulacja. Taki sposob myslenia nosi znamiona
          ideologicznego zacietrzewienia.
          Reasumujac, byles zwolennikoem Clintona i w wyborach 2000 glosowales lub tez
          popierales Gore'a. Zwyciestwa Busha nigdy nie uznales i w twojej glowce jest on
          wyborczym zlodziejem, ktorego zainstalowal Sad Najwyzszy. Twoja niechec do Busha
          przerodzila sie w nienawisc a rzadza zemsty opanowala twoj umysl.
          Ciagle zastanawiasz sie jak ludzie mogli na tego becwala glosowac. Pewnie tez sa
          becwalami jak on. No na pewno sa becwalami. Prosze popatrzec na felusiaka,
          przeciez to becwal z wypranym mozgiem. No i te przekrety na Florydzie. Ludzie
          byli zawracani z punktow wyborczych. Co? Nie ma dowodow? Nic nie szkodzi.
          My wiemy do czego buszewicy sa zdolni. Prosze popatrzec co oni zrobili z
          Ameryki. Zabieraja wolnosc slowa i wprowadzili Patriot Act. Co? Nikt nie
          narzeka? Ze nie zastosowano jeszcze tego prawa? Nic nie szkodzi. My wiemy co sie
          czai za rogiem. Buszewictwo tylko czeka na odpowiedni moment aby zagarnac wladze
          i wprowadzic dyktature.

          PS. Zacznijmy od poczatku. Powiedz mi jaka twoim zdaniem byla przyczyna ataku na
          Afganistan?

          • Gość: MM No wlasnie, felusiak. IP: *.dyn.optonline.net 18.07.04, 03:39
            Po pierwsze, dzieki za wysilek, ale pozwol, ze swoje wlasne mysli bede
            formulowal ja.

            Ad. 1)
            > ZAPRZECZE I TO GLOSNO.

            Oczywiscie. Do wiadomosci - zgodnie z prawem, z listy wyborcow miano skresli
            osoby ktore popadly w kolizje z prawem. Niemniej jednal list skreslonych
            zawierala nie tylko rzeczone osoby, ale i wiele (baaardzo wiele) osob o
            podobnych nazwiskach, dacie urodzenia itp., ktorzy w taka kolizje z prawem nie
            popadli. Nikt nie zadal sobie trudu zweryfikowania tych danych, co nie jest az
            tak trudne. O nieslychanym wczesniej przypadku przekazywania sobie list tego
            typu osob z Teksasu na Floryde nie wspomne.

            Ad. 2
            > TAK SIE SKLADA, ZE BRYTYJCZYCY OBSTAJA PRZY SWOIM A RAPORT SPECJALNEJ KOMISJI
            > KONGRESU DO ZBADANIA DANYCH WYWIADOWCZYCH W CALEJ ROZCIAGLOSCI

            Ach tak. Ciekawe, ze raport Butlera rozgrzesza absolutnie wszystkich. Najgorsza
            wpadka w historii brytyjskiego wywiadu, ale nikt nie jest winny. A to, ze
            dokumenty byly sfalszowane to pies? Przeciez Brytyjczycy temu nie zaprzeczaja.
            Ale poniewaz obstaja przy klamstwie/pomylce (bo inaczej wyjda na glupcow)
            znaczy, ze ich raport to MUSI byc PRAWDA. Goebbels tez tak zawsze twierdzil.
            Gratuluje.

            A tak a propos, komisja Butlera uznala glowne zrodlo informacji o irackiej BMZ
            za niewiarygodne. Pozostale dwa zrodla, wedlug nich, sa wiarygodne, ale
            ich "rewelacje" byly duzo mniej pikantne i nie przydalyby sie Bushowi na wiele.

            No i w szczegolnosci, zapewne rowniez obstaja przy twierdzeniu, ze Saddam moze
            uzyc broni MZ w ciagu 45 minut, prawda? A to byl jeden z kluczowych argumentow
            o bezposrednim zagrozeniu - choc o tym akurat Dubya nie mowil w State of the
            Union, ale przy innej okazji.

            Tu ci zacytuje, bo mi nie uwerzysz: "Former cabinet secretary Lord Butler
            absolved Blair of distorting the intelligence but said Baghdad had no
            significant stores of chemical or biological weapons ready for use, despite
            Blair's pre-war claim that it did".
            edition.cnn.com/2004/WORLD/europe/07/15/uk.byelection.reut/index.html
            Dodam tylko, ze opozycja Blaira jest zbulwersowana raportem, ze jego gabinet
            nie zrobil nic zlego. Wyraz temu daly przegrane przez niego 'by-elections', i
            to nawet nie z Torysem, ale z Liberalnym Demokratama.

            Ad. 3
            > TAK, ZGODNIE Z REZOLUCJA RB 1441 DOWOD NIEWINNOSCI CIAZYL NA IRAKU.
            > TEN NIESTETY NIE WYWIAZAL SIE CO ODNOTOWUJE RAPORT BLIXA.

            A to ciekawe, ze sie na to powolujesz. Bo Blix, choc stwierdzil, ze Hussein w
            pelni nie wywiazal sie z terminu, jednak stwierdzil latwo zauwazalny postep w
            inspekcjach i jednoznacznie sugerowal ich kontynuacje. Tego to wygodniej ci nie
            pamietac, prawda?

            A poza ty, skoro wspominasz rezolucje 1441, ona NIGDZIE NIE MOWI O WOJNIE.

            Reszta jest niewarta komentarza.

            Ad. P.S. - Powiedz mi, skoro jestes tak wytrawnym znawca mego umyslu, w ktorym
            momencie bylem PRZECIWKO wojnie z Talibami w Afganistanie? Czy moze sladem
            idioty meerkata rzucasz pierdoly na wiatr, a potem nie kwapisz sie ich odwolac?
            • Gość: felusiak Re: No wlasnie, felusiak. IP: *.nyc.rr.com 18.07.04, 04:15
              Jesli mamy powaznie dyskutowac to musimy to robic pokojowo.
              Ad 1) Wyluskanie kryminalistow z list wyborczych zostalo zlecone przez
              legislature stanowa po fiasku uniewaznionych wyborow na burmistrza Miami w 1998
              roku.
              A zatem nie na zlecenie J.E. Busha i na dlugo przed ogloszeniem kandydatury GWB.
              Faktem jest, ze wyrzucono wszystkie osoby, ktorych nazwiska zgadzaly sie, przy
              tym okolo 1100 osob bezpodstawnie. Ale te osoby zostaly zawiadomione o usunieciu
              z list zarejestrowanych wyborcow na wiele miesiecy przed wyborami. Rowniez
              nieslusznie pozbawiono prawa do glosowania tych kryminalistow, ktorzy
              przesiedlili sie z innych stanow na Floryde. Stad tez przekazanie danych z
              Texasu na Floryde. Z tym, ze rezydenci Florydy traca prawo do glosowania
              dozywotnio a teksanczycy nie. Usuniecie z list teksanskich imigrantow bylo
              bezpodstawne.
              Ad 2). Dane wywiadowcze to nie matematyka i zawsze jest duzo niescislosci, ktore
              mozna interpretowac na obie strony. Butler potwierdza yellow cake z Nigeru i
              rozgrzesza Blaira. Blair podobnie jak Bush zostali rozgrzeszeni z zarzutu
              koloryzowania lub wymuszania raportow na wywiadzie.
              Cytat z CNN nie oskarza Blaira chyba, ze w twoich oczach. A nagonke opozycji
              zostaw swojemu torowi. Wszak to rola opozycji atakowac przeciwnika.

              Ad 3). Nie rozsmieszaj mnie. I ty i ja wiemy ze "serious consequences" oznacza
              akcje zbrojna i co do tego nie bylo zadnych watpliwosci. Hussein dostal termin
              do bodajze 6 grudnia 2002 w celu wylozenia wszystkich kart na stol. Jego raporty
              wraz ze zlotymi dyskami uznano za nic nie warte. Blix mowil wtedy o postepie w
              dostepie do miejsc ale tez mowil o braku postepu we wspolpracy.
              Czy w tym momencie nalezalo zaczac wojne czy tez dac Saddamowi nastepne 6
              miesiecy jest tematem do dyskusji. Drogi MM ja pamietam wszystkie szczegoly
              i nie pragne niczego pominac.

              AD PS.) Odpowiedz na pytanie. Ja niczego ci nie zarzucilem a ty juz w pozycji
              obronnej.
              Nie mam najmniejszego pojecia jakie sa twoje poglady o Afganistanie.
              Prosze odpowiedz na pytanie.
              • Gość: MM Re: No wlasnie, felusiak. IP: *.dyn.optonline.net 18.07.04, 19:07
                Nie bede z toba dyskutowal na ten temat, bo nie widze juz sensu. Tym bardziej
                po uwagach takich jak twoje pierwsze zdanie powyzej, zwazywszy na twoje
                wczesniejsze wypowiedzi.

                Dodam tylko jedno - zycie, jak to bywa, rzucilo ci dzisiaj niezlego 'Uncle
                Charlie' (to jest curveball, jakbys nie wiedzial). To odnosnie faktu, ze
                Brytyjczycy obstaja przy swoim i rzad Blaira nie naginal informacji na swoja
                korzysc. Poczytaj sobie, przyda ci sie.

                serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2184527.html
                • Gość: West ty felusiak... IP: *.lv.lv.cox.net 27.08.04, 18:03
                  ...gdyby Bush zrobil kupke na srodku Ovalnego Pokoju w BD tez bys udawadnial ze
                  to sluszne posuniecie.
                • Gość: |v|rowa Re: No wlasnie, felusiak. IP: *.tc3.rnktel.net 28.08.04, 21:14
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=15297376
            • Gość: Ralph NADER IDIOTA to jestes TY, M& M, nawet nie "slodkim"!n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 23:07
              • Gość: MM Jak ci sie, meerkat zyje w Polsce :o) IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 14.09.04, 23:55
                Tyle sie naplules, nakrzyczales, od "polaczkow" wyzywales, tyle zadow
                wycalowales, a tu masz babo placek.

                Zreszta, to dla ciebie i tak jest "awans"... hi hi hi.

                Tyle tylko, ze ta nasza Polska nie ZASLUGUJE na to, zeby takie scierwo po niej
                stapalo. So long, loser.
      • Gość: West Re: Galaxy bije was na leb MM,bk i inni IP: *.lv.lv.cox.net 27.08.04, 17:12
        Gość portalu: felusiak napisał(a):

        > Faktem jest, ze Irak nie posiadal stosu BMR ale i tu Bushowi nie mozna
        zarzucic klamstwa.

        ---

        Czy ty do tej pory nie zrozumiales ze w tej zabawie nigdy naprawde nie chodzilo
        i nie chodzi o zadna BMR. Nie ma zadnego znaczenia co mowil Bush na ten temat i
        co teraz mowi. Cokolwiek to bylo i jest, on klamal i klamie poniewaz prawdziwe
        przyczyny agresji byly i pozostaly zupelnie inne, BMR to tylko PRETEKST i
        dlatego byl, jest i pozostanie KLAMSTWEM. Bush to wiedzial i swiadomie uzywal
        jako straszaka, oszukal spoleczenstwo zeby sklonic je i uzyskac poparcie dla
        wojny.
      • Gość: sp;lit Re: Galaxy bije was na leb MM,bk i inni IP: *.ipt.aol.com 31.08.04, 01:19
        Techniczny jezyk , felusiak ,... Po to politycy maja speach wrighters ,
        konsultantow , zeby truc przez pol godziny , nic nie powiedziec i nie
        powiedziec cos za co mozna wisiec za pol roku .

        Klamstwa mu nie zarzucisz , ale nie zaprzeczysz rowniez ze glosowanie w obu
        towarzyszyl cien "imminent danger" i WMD i to , ze tylko nieliczni miele jaja
        zeby glosowac przeciw ,...

        Nie jestem Kerrego ani demokratow przytupasem i uwazam ze z dwojga zlego ,
        Kerry jest pare pieter nizej niz Bush , ten ostatni nie macha medalami i nie
        nazywa 4 miesiace w Wietnamie z kamera uwieczniajaca jego wyczyny , a tour of
        duty . torego jego koledzy nie pamietaja , a jedyny co potwierdza znalazl prace
        w Kerry'ego election team ,...

        Twoje bezkrytyczne wybielanie polityki Busha lacznie z czepianiem sie slowek co
        powiedzial a co nie , graniczy z balwochwalstwem tych z drugiej strony , EBB -
        Everyone but Bush ! Nie zapominaj , ze Busz wygral na platformie ; Less taxes .
        smaller goverment and no nation building , co Gore prawie gwarantowal in reverse

        Broniac Bush'a takimi argumentami sugerujesz przy okazji ze jest przyglup i neo-
        cons puppet ,... Jak narazie jednego mu nie zarzuci nikt , braku lojalnoscie
        wzgledem swojej ekipy ,...

        Clinton na jego miejscu dawno by sie pozbyl neo-cons , zachowanie Bush'a
        sugeruje ze albo jest idiota , albo nie jest politykiem , bo jak narazie Zydzi
        w tej administracji , , szczegolnie w Pentagon'ie , sa bardziej balastem niz
        pomoca . Niewazne jak na to patrzysz ,...

        uklony

        ===============================================================================

        w tekscie oredzia wygloszonego przed polaczonymi izbami kongresu w 2003.
        Wierutna bzdura. Bush uzyl wyrazenia "gathering threat" co po polsku brzmialoby
        "nadciagajace zagrozenie". To nie kto inny niz senator Edwards uzyl wyrazenia
        "imminent danger" ktore na polski tlumaczy sie wlasnie
        "bezposrednie zagrozenie".
      • dritte_dame No, co to, to na pewno nie 15.09.04, 06:39
        Gość portalu: felusiak napisał(a):

        > z roznych afrykanskich
        > krajow Irak probowal pozyskac ... pluton.

        reszta jest OK. :)


    • Gość: . USWIADOMCIE MNIE, BOM COS PRZEGAPIL IP: *.arcor-ip.net 18.07.04, 00:19
      " Kerry zasugerował, że wojna w Iraku nie była wojną z konieczności. Ale
      przecież głosował za wojną."

      To bylo takie glosowanie?!
      • Gość: MM No, nie bylo... IP: *.dyn.optonline.net 18.07.04, 00:51
        ale autor felietonu stosuje skroty myslowe - podobnie jak zreszta Bush. W mysl
        tych skrotow, skoro 2+2=4, a 4+4=8, to mozna smialo powiedziec, ze 2+2 predzej
        czy pozniej da nam 8.

        I tak to jest rowniez w tej kwestii, jak rowniez odnosnie Saddama posiadajacego
        tony BMZ itp.
        • Gość: Anna Gallaxy ma racje !!!!! Felusiak tez !!!! IP: *.utc.com 20.07.04, 07:54
          A ciebie MM juz przestalam nawet czytac !!!!
          Ty jeszcze nic pozytywnego o USA nie napisales trudno z takim malkontentem
          dysktowac . Ciezkie zycie ma z toba twoja zona !!!!
          Ja glosuje na Busha , i nigdy na lewice z parti tzw. demokratyczej nie
          zaglosuje chciazby dlatego ze oni zawsze podnosza podatki by potem to rozdac
          nierobom poza tym niecierpie roszczeniwych zwiazkow zawodowych ktore finansuja
          lewice za skladki zwiazkowcow niepytajac nikogo o zdanie .
          • Gość: MM Re: :o) [sigh] IP: *.dyn.optonline.net 21.07.04, 05:07
            > A ciebie MM juz przestalam nawet czytac !!!!

            Niestety, najwyrazniej jednak nie. A zreszta, to nie jest konkurs popularnosci.

            Poza tym, nie napisalem tez wiele negatywnego napisalem o USA (no, moze
            odrobinke). Prosze zauwazyc, ze rozrozniam pomiedzy USA jako krajem w ktorym
            mieszkam i ktory jest moja ojczyzna z dala od Ojczyzny, a administracja Busha,
            ktora jest banda kretynow i oszolomow (bo alternatywa tych epitetow jest
            jeszcze bardziej przerazajaca).

            Odwrocmy teraz sytuacje. Czy szanowna Pani utozsamia Polske z Kwasniewskim?
            Albo Millerem?

            A teraz dla rozluznienia atmosfery, cos dla rozrywki:
            www.jibjab.com
            • Gość: felusiak Re: :o) [sigh] IP: *.nyc.rr.com 21.07.04, 05:19
              Kiedys i tak przyznasz mi racje, ale wtedy nie bedzie to mialo zadnego znaczenia.
              Bedzie juz za pozno.
              MM ty taki madry jestes a linku nie umiesz wkleic i taki kutas jak felusiak musi
              ci pomagac? Wstyd wacpan przynosisz.
              www.jibjab.com
              • Gość: MM Re: :o) [sigh][sigh][sigh] IP: *.dyn.optonline.net 21.07.04, 05:50
                Ludziska, czy w tym oszolomstwie nie stac was nawet na chwile luzu?

                Poza tym, jakie znaczenie mialoby to, gdybym ci racje przyznal DZISIAJ? Zadne.
                Tak samo jak to, ze ty bys przyznal racje mnie. Swiat sie od tego nie zmieni.
                Wiec o co ci chodzi?

                A co do linku - co to, juz zescie oszolomy zapomnieli jak sie robi CUT i PASTE?
                Jesli nie mozna kliknac, to nikt z was nie wpadnie na to jak sie dostac na te
                strone? TO jest wlasnie wasz problem. Za malo uzywacie mozgu, a za duzo
                wywijacie kijem.
                • Gość: Boom Oj, MM nie popisales sie... IP: 5.3.1R* / *.ihug.com.au 10.09.04, 17:09
                  Coraz wiecej zacietrzewienia, coraz mniej logicznych argumentow.
                  Zaczynasz brzmiec jak katarynka, powtarzajaca te same zwroty.
                  I co zrobisz jak znowu wybiora Busha, a po czterech latach jego brata?
                  Jak mi sie w Polsce za komuny nie podobalo, to sie zwinalem, jak tobie USA pod
                  rzadami Bushow nie odpowiada, to tez sie stamtad zwin.
                  We Francji i Niemczech przyjma cie z otwartymi ramionami. Tambedziesz mial
                  odpowiednie towarzystwo do wspolnego krytykowania demokratycznie wybranego
                  prez. Ameryki.
                  • Gość: MM Boom. Twoj nick wiele wyjasnia. IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 10.09.04, 17:21
                    > Coraz wiecej zacietrzewienia, coraz mniej logicznych argumentow.

                    A co, nie moge wam odpowiadac pieknym za nadobne? Tak sie przyzwyczailiscie, ze
                    wasi oponenci to grzeczni teoretycy, ze jak wam ktos odpowie w waszym stylu to
                    majtki gubicie?

                    > I co zrobisz jak znowu wybiora Busha, a po czterech latach jego brata?

                    Wybor Dubyi to na razie kwestia sporna. Jego brata (mam nadzieje, ze mowisz o
                    Jebie, bo Neil to kompletny dramat) raczej na pewno nie wybiora. Pomimo, ze
                    jest duzo madrzejszy od Dubyi - ktos w rodzinie musi miec glowe - nie ma jednak
                    zupelnie charyzmy.

                    > Jak mi sie w Polsce za komuny nie podobalo, to sie zwinalem, jak tobie USA
                    > pod rzadami Bushow nie odpowiada, to tez sie stamtad zwin.

                    W PRL, w przeciwienstwie do USA, nie bylo wolnych wyborow i nie bylo mozliwosci
                    zmiany kliki rzadzacej. Jezeli dotychczas nie pojales tej roznicy, nie mamy o
                    czym rozmawiac.
    • wroc1 "[...] tak będą na niej ginąć wyłącznie Amrykanie" 20.07.04, 09:56
      Czy naprawdę na wojnach z wyboru giną tylko Szarzanie? A co z tysiącami Irakijczyków, a co z koalicjantami w tym Polakami, Bułgarami, Ukraincami, Włochami?

      Widać w Amerycy liczy się tylko trup z obywatelstwem SZA.
      Inni traktowani są jak zwierząta - mięso armatnie.
    • Gość: co Ludzie, spokojnie!, Busza juz nie ma! IP: *.tor.primus.ca 27.08.04, 14:34
      • Gość: Fereby Re: Ludzie, spokojnie!, Busza juz nie ma! IP: *.cyberczad.pl 10.09.04, 14:36
        Bushowi daję szanse rzędu 66,6%, a Kerry'emu rzędu 33,3%. Ten pierwszy po
        prostu nie zmienia ciągle zdania i staranniej obmyśla wyborcze posunięcia.
        Użycie przez Kerry'ego swojej przeszłości z Wietnamu w kampanii była poważnym
        błędem, zwłaszcza próba przekonania że jest niejako przedstawicielem
        amerykańskich weteranów II wojny indochińskiej. Chyba jedyną taka osobą jest
        gen. Westmorelad, choć się od tego trochę odżegnywał - wygranie przezeń procesu
        przeciw ABC (zwane przez niektórych "triumfem rewizjonizmu"), okazało się
        istnym "sygnałem do rzezi" dla weteranów Wietnamu (dotąd właściwie bezkarnie
        opluwanych przez przeciwników wojny).

        Było jasne, że Kerry będzie miał na karku weteranów z Wietnamu - po prostu
        wedle badań z 1988 roku 80% biorących udział w tej wojnie uważało interwencję
        USA w Indochinach za zasadną. Zrozumiałe więc że nie lubią kogoś kto po paru
        miesiącach zrezygnował ze służby liniowej w Wietnamie, oskarżał o zbrodnie,
        których nie umiał dowieść, jest na zdjeciach z Jane Fondą (zwłaszcza więzieni
        w "Hanoi Hilltonie" jej nie znoszą), podobno miał zamiar wyrzucić swe medale.
    • Gość: maruda I znów to samo IP: *.gdynia.mm.pl 27.08.04, 14:39

      Kolejny raz GW zamienia stary artykuł na nowy pozostawiając opinie - tym razem z
      lipca.

      • Gość: zwawik Re: I znów to samo IP: *.dip.t-dialin.net 27.08.04, 15:23
        Gość portalu: maruda napisał(a):

        >
        > Kolejny raz GW zamienia stary artykuł na nowy pozostawiając opinie - tym razem
        > z
        > lipca.

        Rzeczywiscie! Ale wyznam, ze niektore fragmenty rozmowy felusiaka i MM warte
        byly przeczytania. Wybaczam wiec ze swojej strony. :-)
      • Gość: meerkat I znów to samo: BUSH na KOLEJNE 4 LATA! :-)))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 23:17
    • galaxy2099 I ty takie bzdury z harvardu piszesz ??? 28.08.04, 06:09
      A czy tam na Harvardzie lubia i cenia takich co sie wahaja, nie wiedza co
      powiedziec, maja watpliwosci co zrobic, i wogole lawiruja i kreca ???
      Chyba, ze tam pucujesz podlogi, ale to juz zupelnie inna bajka.

      • Gość: niezdziwiony A ty takie bzdury z mentalnego garnizonu piszesz? IP: *.dip.t-dialin.net 28.08.04, 08:18
        galaxy2099 napisał:

        > A czy tam na Harvardzie lubia i cenia takich co sie wahaja, nie wiedza co
        > powiedziec, maja watpliwosci co zrobic, i wogole lawiruja i kreca ???
        > Chyba, ze tam pucujesz podlogi, ale to juz zupelnie inna bajka.

        Nie dziwie sie, ze sie dziwisz. Przypominam, ze uniwersytety sa od czegos innego
        niz garnizony.
      • Gość: Amerykanin Zgadzam sie z galaxy. Tn co pisal to janitor. W IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 10.09.04, 15:37
        rankingu uczelni na swiecie Ameryka przewaza tak bardzo, ze az to smieszy)
        Polskie UJ i UW (najlepsze w III Rzczp.) sa na miejscach w 4 setce. A Polacy
        jak zwykle czuja sie najmadrzejsi.
      • Gość: siusiu Re: I ty takie bzdury z harvardu piszesz ??? IP: *.home1.cgocable.net 10.09.04, 17:30
        Inteligientny czlowiek powinien zawsze miec watpliwosci, debil nigdy ich nie
        powiniec miec
        lub:
        >>"He does not belive in anything sice he belives that anything can be known."
        (siusiu)
    • Gość: zdzislaw mielec Te igrzyska to typowa hlollywodzka IP: *.dip.t-dialin.net 30.08.04, 23:59
      szmira, ze scenariuszem znanym do wielu lat i do publiki na miare buta 52.
      Ta podnieta jakas waznoscia tej inscenizaji, jest po prostu zenujaca dla
      kazdego czlowieka, ktroy wie co to ulamek procentowy.
      Chcecie wiedziec kto wygra? zapytajcie sie Rockerfellera, Grennspana i innych,
      bo wygra "kandydat", ktory im pasuje i to jest obojetne czy tem, czy tamten.
      Cale szczescie ze w Europie ten temat jest trzecioplanowy.
      • Gość: Fereby Re: Te igrzyska to typowa hlollywodzka IP: *.cyberczad.pl 10.09.04, 15:01
        > Chcecie wiedziec kto wygra? zapytajcie sie Rockerfellera,

        To jakiś Rockers? Spisek motocyklistów?

        > Grennspana

        Pisze się "Greenspana" - jest regułą, iż tacy "wszystkowiedzący" nie mają nawet
        bladego pojęcia jak posługiwać się internetem w którym poprwaną pisownię
        znajduje się kilka sekund.

        > i innych,
        > bo wygra "kandydat", ktory im pasuje i to jest obojetne czy tem, czy tamten.

        A może jeszcze Balcerowicza? Twierdzenia że Allan Greenspan, szef Banku Rezerw
        Federalnych USA, którego na to miejsce powołuje właśnie prezydent, ma jakiś
        zakulisowy wpływ na wynik wyborów prezydenckich, są kompletną bzdurą, dowodzącą
        zerowej znajmości systemu politycznego USA. Sądzenie, iż powołany w 1987 roku
        Greenspan (przez R. W. Reagana) "ustawiał sobie" kolejno wybór Busha (seniora),
        dwa razy Clintona, a potem Busha (juniora), jest bliskie punktowi widzenia
        faszystów - ci uważali że o wyborze prezydenta USA decydują
        wyłącznie "Żydowskie pijawki z Wall Street".

        > Cale szczescie ze w Europie ten temat jest trzecioplanowy.

        Dla rządzących Niemcami i Francją nie - tam "zły Bush" i "amerykański
        imperializm" są tematami zastępczymi, służącymi odwróceniu uwagi społeczeństwa
        od fiaska polityki wewnętrznej i narastającego kryzysu gospodarczego. Niestety,
        społeczeństwo juz nie daje sobie mydlić oczu.
        • Gość: Cube trzeci raz pakuja ten watek pod inny artykul IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.04, 16:08

          > Dla rządzących Niemcami i Francją nie - tam "zły Bush" i "amerykański
          > imperializm" są tematami zastępczymi, służącymi odwróceniu uwagi społeczeństwa
          > od fiaska polityki wewnętrznej i narastającego kryzysu gospodarczego. Niestety,
          > społeczeństwo juz nie daje sobie mydlić oczu.

          Niedoceniasz tych co mysla o kilku sprawach naraz. Nic dziwnego.
          A tu dowod:
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2278483.htm
    • Gość: Fereby Re: Iracki zgryz Kerry'ego - felieton z cyklu z A IP: *.cyberczad.pl 10.09.04, 14:15
      Ten felieton to typowa beznadzieja - mineło dopiero nieco ponad ROK, od
      zakończenia głównych działań wojennych. Operacje oczyszczające są zawsze
      najkrwawszą i najdłuższą częścią kampanii. Jeśli liczyć na sposób autora
      artykułu, to należało się zastanawiać nad kampanią na Leyte, gdzie w sierpniu
      1945 w rok po zakończeniu głównych działań wojennych na tej wyspie znajdowało
      się nadal 25 tysięcy japońskich partyzantów, wciąż atakujących Amerykanów i
      Filipińczyków (często ataki samobójcze - np. Japończyk "poddawał się",
      podchodził do dużej grupy żołnierzy US Army, następnie detonował ukryte pod
      ubraniem, lub w plecaku granaty, zabijając, bądź raniąc wszystkich wokoło;
      poobwiązywani materiałami wybuchowymi ochotnicy, wysadzali się pod czołgami -
      zwało się to "dywanem shermanów"). Straty liczone na sposób autora (zabici,
      ranni, chorzy na choroby tropikalne, "wyczerpani walką", etc.) zbliżały się do
      50 tysięcy. Japończycy nadal atakowali miasta i wioski - co stawiało pod dużym
      znakiem zapytania przekazanie władzy Filipińczykom. Nawet po kapitulacji
      Japonii (2 IX 45), na Filipinach pozostały tysiące żołnierzy cesarstwa, którzy
      uważali poddanie za dyshonor, uznawali kapitulację za "fałszywkę", względnie o
      niej nie wiedzieli. Ludzie ci nadal starali się walczyć i woleli śmierć
      niż "hańbę niewoli" - rekordzista dotrwał w swej walce do lat
      siedemdziesiątych. Nie inaczej było na pozostałych wyspach Pacyfiku - ostatni
      zwarty oddział japoński na Guam zmuszono do poddania w roku 1947, pojedynczy
      żołnierze dotrwali do połowy lat pięćdziesiątych.

      W porównaniu do II wojny światowej na Pacyfiku, Wietnam przypominał sanatorium.
      Osobom, które nie wierzą polecam "Brutalną Wojnę", względnie "Burzę nad
      Pacyfikiem".

      Post ten dedykuję zwłaszcza tym, którzy uznają Irak "krwawą wojnę kolonialną" -
      ostatecznie Japończycy także twierdzili że walczą z Wielką Brytanią, USA,
      Holandią i Australią z pobudek antykolonialnych.
    • Gość: edek Tragedia w Iraku IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.04, 14:59
      chociaz media poslkie nie podaja, caly Irak Zachodni jest zajety przez sily
      wyzwolencze. Amerykanie robia tylko naloty. Wszystkie drogi od strony Faludzy i
      Samary zablokowanie przez powstancow. Gorzej jeszcze , tak samo jest w
      Afganistanie, siedza tylko w okopach, nie wiedza co robic. 90% Afganistanu to
      Talibowie. Kleska wojny z terroryzmem.
      • Gość: Fereby Re: Tragedia w Iraku IP: *.cyberczad.pl 10.09.04, 15:38
        > chociaz media poslkie nie podaja, caly Irak Zachodni jest zajety przez sily
        > wyzwolencze.

        To znaczy kogo, ludzi Saddam Husajna? Irak Zachodni to kawał pustyni - jak chcą
        tam zdechnąć, ich sprawa.

        > Amerykanie robia tylko naloty. Wszystkie drogi od strony Faludzy i
        > Samary zablokowanie przez powstancow.

        Kompletne bzdury - gdyby coś takiego nastąpiło, to wystarczyłby jeden rajd B-
        52, by drogi były zablokowane przez martwych powstańców. Tak właśnie miazgę
        zrobiono z oddziałów Armii Północnego Wietnamu, oblegających Amerykanów i
        Połudnuiowych Wietnamczyków w Khe Sahn. Przez prawie pięć lat się nie
        podnieśli.

        > Gorzej jeszcze , tak samo jest w
        > Afganistanie, siedza tylko w okopach, nie wiedza co robic. 90% Afganistanu to
        > Talibowie.

        To jakim cudem 90% uprawnionych do głosowania zdołało się zarehjestrować, choć
        Talibowie grożą śmiercią każdenmu kto to zrobi? 90% ludności Afganistanu ma
        Talibów serdecznie gdzieś, bo oprócz pojedynczych aktów terroru, są zupełnie
        bezradni, nie będąc w stanie przeciwstawić się lepiej wyszkolonym i wyposażonym
        oddziałom USA. Kawałki o "siedzeniu w okopach" są kompletną bzdurą - to nie
        Pierwsza Wojna Światowa.

        > Kleska wojny z terroryzmem.

        Jak na razie Amerykanie wyraźnie wygrywają i nie zanosi się na specjalną zmianę
        tego stanu rzeczy. Widzę że wierzysz w ostatni komunikat "numeru 2" Al-Kaidy.
        Dedykuję ci radiowe wypowiedzi japońskiego ministra pochodzące z maja 1945 -
        "zwycięski wysiłek III Rzeszy daje pewność rychłego wyparcia Amerykańskiego i
        Angielskiego "bydła" z Europy [przemówienie nadano w połowie maja - akurat gdy
        Sowieci biedzili się nad identyfikacją zwłok Hitlera; "bydło" częsty epitet
        japońskiej propagandy względem wrogich żołnierzy]. "Uciekający przed naszymi
        zwycięzkimi wojskami, wróg lądując na Okinawie, sam założył sobi na szyję
        pętlę, która go zadusi". "Samobójstwo Stu Milionów nie może się ograniczyć
        tylko do słownej deklaracji. Niech w każdym mężczyznie zbudzi się duch Dai
        Nanga, niech każda kobieta stanie się tarczą Cesarza, pamiętając o bohaterkach
        poległych w czasach Restauracji" ["Samobójstwo Stu Milionów" - program obronny
        polegający na powołaniu wszystkich w wieku 12-70 lat do "ludowych oddziałów
        samoobrony" (uzbrojone w bambusowe lance i łuki miały stawiać czoła
        Amerykanom), dzieci miały służyć w "dywanie shermanów" (obwiązane ładunkami
        wybuchymi miały rzucać się pod czołgi), lotnicy w Shimpu (Kamikaze), marynarze
        mieli atakować Kaitenami (małe, samobójcze okręty podwodne) i Shinyo
        (samobójcze łodzie motorowe).] Parafrazując S.E. Morissona "Terroryści, gardząc
        nami i zwąc nas 'zgniłą demokracją', myśleli że zastraszą nas swym
        okrucieństwem. Otrzymali w zamian to samo, z całym dodatkiem horrorów jakie
        jest w stanie wymyśleć nowoczesna wiedza".
        • Gość: Cube jakim cudem? dobre! IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.04, 18:06
          Gość portalu: Fereby napisał(a):

          > To jakim cudem 90% uprawnionych do głosowania zdołało się zarehjestrować,

          Takim samym cudem, jakim udaje sie tu i owdzie wygrac wybory z wynikiem 99,98%.
          Naiwnys, jak militarysta jaki!
        • Gość: edek Re: Tragedia w Iraku IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.04, 15:12
          madralo, jak umiesz angielski, poczytaj NYT z srody.
    • Gość: Raio Ile baryłek ropy jest warte jedno życie? IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 10.09.04, 15:34
      • Gość: Allah przeciez opinie Dan Rather'a tylko komunisci biora IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 10.09.04, 15:40
        powaznie. Nader tez go ceni. To tyle.
        • Gość: Fereby Re: przeciez opinie Dan Rather'a tylko komunisci IP: *.cyberczad.pl 10.09.04, 15:56
          Ciebie to dziwi? Ci bliscy poglądami "Naszemu Dziennikowi" oficjalnie zwalczają
          goszystów. Jednak pewna witryna narodowokatolicka zamieściła wywiad z Chomskim -
          guru amerykańskiej lewicy. Jak widać walka z "amerykańskim imperializmem" jest
          teraz dla tego środowiska bardziej paląca, niż zajmowanie się "New Age".
      • Gość: Fereby Re: Ile baryłek ropy jest warte jedno życie? IP: *.cyberczad.pl 10.09.04, 15:51
        Chodzi ci o Japończyków podczas II wojny, bo ci akurat walczyli o dostęp do
        ropy naftowej, choć oficjalnie "prowadzili antykolonialną wojnę przeciw
        wyzyskowi białej rasy"? Tu ropa była warta nawet i "Samobójstwa Stu Milionów".
        Nie wiem jak twoja wypowiedź ma się do kontekstu artykułu, bo akurat w Iraku
        nie chodziło o ropę naftową (jeszcze przed rozpoczęciem wojny, koszta wojny
        były równie wartości dwudziestoletniego wydobycia ropy w Iraku) - celem wojny
        nie było także wyzwolenie Irakijczyków spod władzy Saddama, a wbicie klina w
        państwa Arabskie. Chodziło o uzyskanie nowych baz (cel strategiczny) i
        rozpoczęcie erozji islamskich dyktatur religijnych, poprzez pokazanie że w
        Iraku może zaistnieć demokracja (cel polityczny - byłoby to silnym bodźcem dla
        opozycji na przykład w Iranie).

        Ten ostatni cel okazał się zbyt optymistyczny - trzeba lat by ludzie podnieśli
        głowy i zrozumieli że to oni są państwem. Wdać, autorzy planu nie byli w
        Polsce - u nas przez 15 lat nadal nie dorobiliśmy się prawdziwej demokracji.
        • Gość: Amerykanin Fereby. Gratuluje zrozumienia globalnej geopolityk IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 10.09.04, 16:08
          z punkryu widzenia jedynego supermocarstwa a nie tych karlow politycznych w
          Europie. Przeciez Chirac jako polityk podjal najwazniejsza decyzje zycia jak
          zabronil chust. Smiechu warte. Przecieki byly przeciez z Bialego Domu, ze aby
          zlamac "islam esprit" USA musialy walnac albo w Pakistan albo w Irak. Irak byl
          logiczny calkowicie. W srodku pasa islamskiego od Maroka do Indonezji. Oddziela
          Arabow od innych muzulmanow , Sunnitow od Szyyitow, Azje i Europe. Najlepsza
          armia Arabow czyli Saddama musiala byc zniszczona i to zrobiono. rezolucje ONZ
          wykorzystano znakomicie do "zludy politycznej" czyli koalicji. Bazy wojskowe
          USA beda tam poki istniej ropa jako zrodlo energii. Przeciez nikt nie wierzy w
          demokracje na tym terenie. Forma proamerykanskiej (lub nie antyamerykanskiej)
          dyktatury jest najlepszym wyjsciem.
    • Gość: ykw NIE POPUSZCZAC OKUPANTOM / BANDYTOM ! IP: 209.183.20.* 10.09.04, 16:07
      • Gość: igor Zgadzam sie. Algierie oddac Berberom a Arabow IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 10.09.04, 17:30
        do Arabii. Wejdz na strone wolnej Berberii. Chca wolnego panstwa. To samo w
        Maroku. Arabowie im dzieci zabierali do arabizowania. Kobiety im gwalcili, bo u
        Arabow dziecko to po ojcu. teraz im pala domy i szkoly, morduja a swiat nic na
        to. Biedni Berberowie - prawie 1400 lat okupacji arabskiej.
    • Gość: Ali Kabyr Iracki zgryz Ameryki IP: *.sympatico.ca 10.09.04, 17:16
      "Zważywszy na historię naszego kraju, uderza niewielki bezpośredni wpływ
      wydarzeń w Iraku na codzienne życie Amerykanów".
      Ponad 1000 zabitych, 7000 rannych, koszt wojny 200 miliardow dolarow i wyzsze
      ceny benzyny to wszystko, zdaniem autora, pozostaje bez wplywu na "codzienne
      zycie Amerykanow". Ale to przeciez dopiero poczatek. Irak coraz bardziej
      przypomina Palestyne, co oznacza, ze pomimo ogromnego wysilku militarnego,
      budzetowego i propagandowego (nikt nie pokazuje tutaj pogrzebow tych co polegli
      ani wywiadow z inwalidami) Amerykanie predzej czy pozniej przekonaja sie, ze
      wygrac tej wojny nie sa w stanie. Podobnie jak w 30 lat temu Wietnamie a
      ostatnio w Afganistanie. I na tym skonczy sie sen zydowskich "neocons" o
      swiatowej dominacji, zmianach rezimowych, ropie i "demokratyzacji" Bliskiego
      Wschodu. Pozostanie tylko jeden problem. Jak sie wycofac i nie pozostawic
      Izraela na pastwe "hord jihadystow".
      • Gość: Amerykanin Ali Kabyr - idiota komentuje opinie durnia. Dobre IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 10.09.04, 17:34
      • Gość: JoeT Re: Iracki zgryz Ameryki IP: 5.5R* / *.ext.ti.com 10.09.04, 18:20
        Gość portalu: Ali Kabyr napisał(a):
        > .. Irak coraz bardziej przypomina Palestyne ..

        Mysle, ze bardziej przypomina Algerie lub Wietnam. Konflikt palestynsko-
        izraelski toczy sie o ten sam kawalek ziemi, ktory obie strony uwazaja za swoj
        (a nawet uwazaja, ze to Bog im go dal).

        W Iraku czy Algerii obce mocarstwo chce czy chcialo rzadzic miejscowa
        ludnoscia. Okupowana ludnosc stawia coraz bardziej zdeterminowany opor dla
        kolonizatora. Argumenty o demokratyzacji trafiaja do widzow telewizji FOX w
        Stanach (w rzeczywistosci jest to nominokracja gdzie namiestnik Busha mianuje
        tych co maja byc wybrani tak jek kiedys w PRL). Mieszkancy Iraku widza
        dziesiatki tysiecy zabitych ziomkow w tej wojnie. W efekcie niektorzy mowia, ze
        Bush wreszcie zjednoczyl szyitow i sunni, bo maja teraz wspolnego wroga -
        okupacyjne wojska.

        Bushmeni porownuja wojne wojsk Busha w Iraku do II wojny swiatowej z Japonia i
        Niemcami. Zapominaja o fakcie, ze Japonia zaatakowala Stany, a Niemcy
        wypowiedzialy Stanom wojne i zaczely zatapiac amerykanskie statki na Atlantyku.
        Irak ani nie atakowal Stanow ani w 2002 roku juz nikomu nie zagrazal. Bush jr i
        jego ludzie zdecydowali sie na wojne majac w tym liczne osobiste cele (cytuje
        tu luzno Wolfowitza, zastepce Rumsfelda).
        • Gość: Ali Kabyr Re: Iracki zgryz Ameryki IP: *.sympatico.ca 10.09.04, 22:12
          Porownania wojny irackiej z Algeria czy Wietnamem sa jak najbardziej sluszne z
          z "zachodniego" a nawet amerykanskiego punkt widzenia. Jednakze dla samych
          Arabow, walka o niepodleglosc Iraku, asymetria i okrucienstwa tej wojny
          (bombardowanie, helikoptery i czolgi przeciwko "kalasznikowcom" jak i taktyka
          brutalnej okupacji stosowana przez Amerykanow w/g zalecen
          izraelskich "ekspertow"(tortury w Abu Ghraib) najbardziej przypomina wlasnie
          Palestyne. Ponadto, jak sami architekci tej wojny (zydowscy neocons) przyznaja,
          w Iraku chodzi nie tylko o zmiane rezimu, ale o wiekszy plan przemeblowania
          Bliskiego Wschodu (tzw. "demokratyzacja")i zabezpieczenia zdobyczy
          terytorialnych Izraela. Ten "izraelski" element, dla Arabow najwazniejszy bo
          przypominajacy im o tragedi Palestynczykow jest wspolnym mianownikiem dla obu
          konfliktow. Nie wystepowal on ani w Algeri ani w Wietnamie. I to jest ta drobna
          roznica.
          PS. Analizy tego typu mozna znalezc na arabskich stronach Internetowych ale
          prozno by ich szukac w mediach amerykanskich, dla ktorych lacznie Izraela i
          Iraku to swiete tabu.
          • Gość: abc Re: Iracki zgryz Ameryki IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.09.04, 05:38
            Do Ali Kabyr (wielki?)

            Bardzo sluszny komentarz.

            Dzis widzialem ksiazke, i bylo napisane, ze Zachod wtargnal na Wschod sila.
            I zawsze jest tak postrzegany.

            • Gość: meerkat PRZYWROCIC IMPERIUM OTTOMANSKIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 23:15
              Nie bedzie wowczas przez co najmiej 500 lat ani Iraku, ani Syrii, ani Libanu,
              ani Egiptu, ani Jordanii, ani Algierii, ani Libii, ani SUDANU!!

              Wszystkie arabusy beda trzymane za morde i placily na czas PODATKI!

              Ach, ale se to ne vrati... :-(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
    • Gość: Iza Polonusi w USA KUPUJCIE BROŃ PALNĄ ! IP: *.twmi.rr.com 14.09.04, 23:29
      Ameryka jest tak wielkim krajem że LEGALNA władza w Ameryce NIE JEST W STANIE
      MI ZABESPIECZYĆ BEZPIECZEŃSTWA !!!

      Złodzieje i bandyci w USA doskonale wiedzą, że w USA jest takie prawo, że jak
      ktoś WYJDZIE na cudzą własność to mogę intruza ZASTRZELIĆ jak PSA i na
      100% a własciciel bedzie UNIWINIONY przez prawo, gdyż broni w USA można
      zgodnie z prawem używać dla obrony WŁASNEJ na terenie WŁASNEJ POSESJI !

      Ostrzegam wszystkich:
      jest bardzo NIEBEZPIECZNE przyprowadzać "kochanka" w USA do własnego domu, bo
      mąż może zastrzelić "kochanka" i żone bez skrupółow i KOMPLETNIE za to NIE
      PONIESIE ŻADNEJ ODPOWIEDZIALNOSCI KARNEJ !! (dlatego mężowie i żony w USA
      idą na "ruchanie" z kochankami lub kochanicami do hotelów !)

      IDENTYCZNIE JEST w Szawajcari !!!!

      Takie własne prawo zabespiecza BEZPIECZEŃSTWO w USA, które IDEALNIE DZIAŁA !!!

      Polecam na ten temat wszystkim książke pt. " Guns, Crime, and Freedom" , autor
      Wayne LaPierre:

      www.amazon.com/exec/obidos/tg/detail/-/0895264773/qid=1095192762/sr=8-2/ref=sr_8_xs_ap_i2_xgl14/104-6918453-9175920?v=glance&s=books&n=507846



      W domu posiadam już 2 Kałasznikowy (jeden jest mój a drógi mężą) i dużą ilość
      amunicji. Ponadto posiadam inne 2 inne karabinki AUTOMATYCZNE i też wieksza
      ilość amunicji.

      Posiadam też 6 winczesterów, 8 pistoletów itd.

      Na strzelnicę jeżdzę 1 raz w miesiacu. Opłata za urzytkowanie cały dzień
      miejsca strzleckiego na strzelnicy kosztuje $5.

      Niech ktoś tylko NIE PROSZONY wejdzie na teren mojej posesji to zrobię z
      takiego SITO !!

      Takich kolekcjonerów broni w USA jak ja, są MILIONY i to właśnie ZABESPIECZA
      jakąś PRAWORZADNOŚĆ w USA i wolność !
      Dyktaorzy w USA też obawiaja sie przejąć władze i gwałtownie NIE ZMIENIĄ
      prawa, po to aby być siłowo przy władzy, boją się że ZOSTANĄ ZASTRZELENI
      jak PSY jak bedą próbowali diametralnie zmienić Konstytucję na swoja
      kozyść itp.!!!

      Taki BANDYTA jak Jaruzelski pozwolił sobie na PACYFIKACJĘ 13 grudznia 1981
      roku w Polsce, bo ludzie nie posiadaja broni, a posiadali ja tylko ŻYDO-
      KOMUNIŚCI !

      Taki BANDYTA jak Jaruzelski, czy Kiszczak byłby ZASTRZELONY w USA
      SZYBCIUTKO, a te BYDLAKI dalej sobie chodzą po chodnikach i sie ludzom smieją
      w OCZY za to jak ich OKRADLI i zrobili w BALONA !!!


      Amerykanie POLSKIEGO pochodzenie, ZACHECAM WAS z całego serca wyposażcie się w
      BROŃ i z domów zróbcie FORTECĘ, bo nigdy nic nie wiadomo co nas czeka i czy
      przypadkiem ktoś nas bezprawnie ZATAKUJE !!

      Za Kałosznikowy zapłaciłam tylko po $420 !!!

      Inna brań, którą posiadam jest kolekcjonerska i wysokej jakośći.


      Szwajcarzy w USA i Szwajcari też są uzbrojeni po ZĘBY, czesto o tym mi wówia na
      strzelnicy !!!


      Kto obroni amerykanskiego farmera, gdyby napadli na jego DOM złodzieje,
      gdzieś tam setki mil od posterunku policji ?

      Niczym by przyjechała policja BRONIĆ BEZBRONNEGO farmera, to bandzory by
      już dawno zabili bezbronnego farmera.

      Złodzieje i bandzyci wiedzą dobrze w USA, że prawie KAŻDY farmer POSIADA PROŃ
      lub nawet takiego własnie Kałasznikowa i WŁASNIE to ODSTRSZA ewentualnych
      rabusiów od wchodzenia na posesje farmera nawet, nawet gdy ten farmer pracuje
      gdzieś DALEKO w polu !

      Policja NIE jest w stanie OBRONIĆ każdego obywatela, gdziś tam na wielkiej
      przestrzeni jak w Ameryce.

      Ten SYSTEM legalnego POSIADANIA BRONI w Ameryce DOSKONALE FUNKCJONUJE !!!

      W USA rok w rok ginie STATYSTYCZNIE w wypadkach samochodowych 39 tysiecy osób !

      Od użycia broni palnej w USA ginie zaledwie 1/100 tej liczby, wiec niech urzad
      NAJPIERW ZABRONI używania samochodów w USA, gdyż używanie samochodu jest o
      100 kroć bardziej NIEBESPIECZNE !

      Od użycia noża w USA gonie 1/85 w porównaniu do tych co giną w wypadkach
      samochodowych, wiec niech WŁADZA w USA ZABRONI sprzedaży noży w USA lub tylko
      za pozwoleniem ...itd.

      POLONUSI w USA KUPUJCIE Kałasznikowy bo jest TANIA i może być BARDZO
      UŻYTECZNA w niektórych warunkach !!!
      • Gość: meerkat Re: Polonusi w USA KUPUJCIE BROŃ PALNĄ ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 23:44
        Dlaczego ma zastrzelic?!

        Znam wiele malzenstw, w ktorych maz lub zona, albo i oboje sa <bi>, i jak ta
        ostatnia przyprowadzi do domu kochanka, albo kochanice, to maz ich nie
        zastrzeli, tylko sobie STRZELI; i LEPIEJ, bo w urozmaicony sposob.

        I TAK TRZYMAC!!!
    • Gość: pacyfista USA to durny kraj i durne"prawo"-www.panstwozla.pl IP: *.26.62.81.cust.bluewin.ch 15.09.04, 13:03
    • Gość: natychmiast czyrak do wycięcia IP: *.szuwarowa.krakow.pl 13.10.04, 14:41
    • Gość: anspruce Re: Iracki zgryz Kerry'ego - felieton z cyklu z A IP: *.proxy.aol.com 30.11.04, 18:07
      Co wy macie w portali wirusa? Opinie z lipca do tego art. o Rumunii?
    • Gość: ANTEK Re: KAZDE WYBORY SA SFALSZOWANE IP: 216.223.64.* 30.11.04, 21:49
      KAZDE WYBORY SA SFALSZOWANE JEZELI NIE WYGRALA OPOZYCJA, A PONIEWAZ OPOZYCJA TO
      TA CO PRZEGRALA TO DOKLADNIE WSZYSTKIE WYBORY SA SFALSZOWANE!!! WYJATEK
      STANOWIA KRAJE TOTALITARNE BO JEST TYLKO JEDEN, SLUSZNY KANDYDAT I NIE MA
      OPOZYCJI. Z POWYZSZEGO WYNIKA ZE W KOREI PLN. NIE FALSZUJA WYBOROW.
    • Gość: sceptyk nowa moda wschodniej Europy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 09:52
      opozycja przegrywając oskarża wygrywających o fałszerstwa... przy czym Rumuni
      nawet nie potrafią wymyślić swoich tylko cynicznie kopiują kłamstwa ukraińskie.
      Zresztą... czy Bush naprawdę wygrał uczciwie swoją pierwszą kadencję?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka