sol4000 24.07.04, 02:01 jest palestynczykiem..., czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mcattery Re: czy arafat... 24.07.04, 02:13 alez skad! no co ty! z tego co wiem, facet mial ojca Hindusa i matke Turczynke! :) Odpowiedz Link Zgłoś
wtracalski Re: czy arafat... 24.07.04, 10:56 sol4000 napisał: > jest palestynczykiem..., czy nie? Są różne wersje. Pewne, tylko, że urodził się w Piekle. Wtr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Kagiebista IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 25.07.04, 08:52 Arafat nie jest "palestyczykiem". To jest wazne, choc nie najwazniejsze. Wazniejsze jest to, ze jest agentem KGB. Wiezi z KGB rozerwac nie mozna dobrowolnie. Bede o tym stale przypominal, bo calkosztalt jego dzialalnosci na Bliskim Wschodzie idzie dokladnie po linii opracowanej przez te organizacje dla tego rejonu. Oto linki: www.opinionjournal.com/extra/?id=110004075(J) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Re: Kagiebista jako...Saladyn IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 25.07.04, 09:11 Jeszcze jeden ciekawy link z wypowiedziami kagiebisty, Arafata: home.swipnet.se/tidens-tecken/israrafat.htm (J) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Re: Kagiebista Arafat -polskie slady... IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 25.07.04, 09:27 I mamy pewien, choc niewielki, wklad (ilustracja "mocarstwowej Polski") w "rozwoj" kagiebisty, Arafata. Oto link: www.videofact.com/english/terrorists2.htm(J) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Re: Kagiebista Arafat -poprawka IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 25.07.04, 09:30 poprawiony adres: www.videofact.com/english/terrorists2.htm(J) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Re: Kagiebista Arafat -poprawka IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 25.07.04, 09:33 Bardzo przepraszam-powinno byc bez (J): www.videofact.com/english/terrorists2.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Re: Kagiebista Arafat -poprawka IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 25.07.04, 11:32 No i prosze -cisza! Dlaczego jest cicho o forumowym ulubiencu, kagiebiscie Arafacie? Gdzie sie podzieli obroncy "sprawy palestynskiej"? A moze jeszcze inna sowiecka organizacja( zmiana na najwyzszym stanowisku nie ma w przypadku "nowej" Rosji zadnego znaczenia) byla i jest dalej zamieszana w sprawy blisko-wschodnie? Czy tysiace sowieckich agentow nagle sie rozplynely w powietrzu i opuscily Syrie, Liban, Egipt i Jemen, Sudan, i Tunezje, Algier? Irak? Jak wiemy oragnizacje te nie toleruja "zerwania wiezi" i "odskoczenia". Ich czlonkami jest sie do konca swego zycia.Za zdrade:kula w leb! Oto inny ciekawy link: www.cc.jyu.fi/~aphamala/pe/issue5/roots.htm (J) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Re: Rosja na Bliskim Wschodzie. IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 25.07.04, 12:20 Czyli czynnik o jakim musimy stale pamietac. Wiaze sie on, oczywiscie, zawsze z forumowym ulubiencem blaznow, Arafatem. Oto skondensowany link: countrystudies.us/russia/88.htm Jade na lodke.Do uslyszenia, blazny! (J) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Re: Rosja na Bliskim Wschodzie. IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 25.07.04, 18:33 Wciaz czekamy...na prozno: glowne blazny pojechaly fikac kozly i stroic malpie grymasy na wyjezdzie w kraju rodzinnym, (moze gdzies w Europie na tzw.wakacjach) a te mniejsze,podrzedniejsze, jakby czegos przestraszone, rozbiegly sie i pochowaly po katach. Zobaczmy teraz jak ocenia role Rosji na Bliskim Wschodzie pismo zgola nie liberalne: www.thenewamerican.com/tna/2001/12-03-2001/vo17no25_roots.htm (J) Odpowiedz Link Zgłoś
sol4000 Re: Rosja na Bliskim Wschodzie. 25.07.04, 18:57 Gość portalu: Jerzy napisał(a): > Wciaz czekamy... dzieki za linki sasiedzie;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Ostatnie dni Arafata. IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 25.07.04, 23:18 Mimo woli nasuwaja sie skojarzenia z innym dykatorem, tez o silnych pogladach na "sprawe narodowa"-Hitlerem. Nawet ostatnie dni Hitlera w bunkrze przypominaja jako zywo los dyktatora "palestynczykow", Arafata. I chyba podobnie potoczy sie dalej jego sprawa... No wiec jak bedzie? Co takiego zachodzi na Gazie? Nic szczegolnego:szkale wydzieraja sobie z pyskow krwawe ochlapy i dziela "prastare terytoria palestynczykow" na "rejony" z ktorych beda sciagac haracze... Ogolnie idzie zle w "palestynie": jak tylko ubylo dwoch powaznych finansjerow,Iraku i Saudarabii, drastycznie zmniejszyla sie liczba mordercow- "szahidow". Na coraz mniejszym skrawku "wolnej palestyny" siedzi , jak przed laty Hitler, Arafat. Jeszcze dzwonia jakies telefony, tkwia w drzwiach wierni gwardzisci, jeszcze szef bandy cos tam wyplaca, cos tam kryje po bankach ale armia, wierna armia, sie powoli wykrusza... Gdy w koncu uciekna mlodociani kochankowie pederasty, dni Arafata dobiegna kresu.A wtedy... (J) Odpowiedz Link Zgłoś
sol4000 Re: Ostatnie dni Arafata. 25.07.04, 23:44 Gość portalu: Jerzy napisał(a): > Mimo woli nasuwaja sie skojarzenia z innym dykatorem, tez o silnych pogladach > na "sprawe narodowa"-Hitlerem. Nawet ostatnie dni Hitlera w bunkrze > przypominaja jako zywo los dyktatora "palestynczykow", Arafata. I chyba > podobnie potoczy sie dalej jego sprawa... > No wiec jak bedzie? Co takiego zachodzi na Gazie? Nic szczegolnego:szkale > wydzieraja sobie z pyskow krwawe ochlapy i dziela "prastare terytoria > palestynczykow" na "rejony" z ktorych beda sciagac haracze... > Ogolnie idzie zle w "palestynie": jak tylko ubylo dwoch powaznych > finansjerow,Iraku i Saudarabii, drastycznie zmniejszyla sie liczba mordercow- > "szahidow". nie zapominaj, ze zakochana w arafacie&co europa(eu) robi wszystko, by kasa nie byla pusta... Na coraz mniejszym skrawku "wolnej palestyny" siedzi, jak przed > laty Hitler, Arafat. > Jeszcze dzwonia jakies telefony, tkwia w drzwiach wierni gwardzisci, jeszcze > szef bandy cos tam wyplaca, cos tam kryje po bankach ale armia, wierna armia, > sie powoli wykrusza... Gdy w koncu uciekna mlodociani kochankowie pederasty, > dni Arafata dobiegna kresu.A wtedy... > (J) ... az strach pomyslec..., no ale w koncu to ich zycie i ich przyszlosc, wiec niech sobie buduja przyszlosc na swoich wlasnych zasadach. tylko, ze... no wlasnie, te zasady...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dana33 Re: Ostatnie dni Arafata. IP: 192.114.44.* 25.07.04, 23:49 nie ma zadnych zasad. oni zaczynaja panikowac, bo nie maja najmniejszego pojecia, jak sie tworzy panstwo. natomiast wszyscy tam z jakim gadaniem sa wyszkoleni do perfekcji w zabijaniu. wiec to beda robic w pierwszych dnia "post- arafat-era". juz zaczynaja. Odpowiedz Link Zgłoś
sol4000 Re: Ostatnie dni Arafata. 26.07.04, 00:49 Gość portalu: dana33 napisał(a): > nie ma zadnych zasad. wiec to beda robic w pierwszych dnia "post > - arafat-era". juz zaczynaja. to jest wlasnie najbardziej niebezpieczne, bo przeciez moze zadzialac, jak kregi na wodzie... o ile sie orientuje, to w tej chwili nie ma na terenach zadnego polityka, ktory moglby zajac miejsce po arafacie? wiec, wyglada na to, ze sami sie wyniszcza..., chyba, ze israel pomoze utworzyc im "panstwo". czy to w ogole moze byc brane pod uwage? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dana33 Re: Ostatnie dni Arafata. IP: *.bb.netvision.net.il 26.07.04, 08:02 watpie. my jestesmy gotowi im pomoc w budowaniu ich panstwa ale w stworzeniu? to chyba bede musieli sami zrobic... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Re: Ostatnie dni Arafata. IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 26.07.04, 13:34 Dobrosasiedzkie stosunki sa konieczne do pokojowego wspolzycia a to wlasnie bylo caly czas celem polityki Izraela. Pozostaje jednak nierozwiazywalny, moim zdaniem, problem "budowy ich panstwa"-nie mowiac juz o pomocy w "jego stworzeniu". To panstwo "budowali" przeciez - po umozliwieniu tego faktu przez Izrael dawno temu -"palestynczycy" juz z okladem ponad trzydziesci lat, korzystajac nie tylko z niemalej pomocy Izraela, ale takze panstw europejskich i arabskich.Srodki finansowe ,niemale i w zupenosci wystarczajace na zbudowanie calkiem znosnie funkcjonujacej infrastruktury, zostaly zagrabione przez bande agenta sowieckiego i obrocone na finansowanie kolejno, nastepujacych po sobie fal morderstw. No i budowe wlasnych palacow. Obserwujac zas wydarzenia z Gazy nie sposob oprzec sie wrazeniu, ze -co podkreslaliscie przez caly czas, piszac z Izraela - bedzie niezwykle trudno znalezc na tyle pragmatyczna osobe wsrod "palestynczykow", ktora zdola opanowac terror, wykorzenic go i terrorystow postawic przed sadem.Przyczem to ostatnie powinno sie odbyc przy wspolpracy sadownictwa (nawet w wymiarze kary) izraelskiego.Pozostaje sprawa wychowania nowej generacji wykoslawionej ideologia kolejnych "intifad". To herkulesowa praca i raczej klania sie z daleka...Syzyf. Takie postawienie calej sprawy jest kamieniem wegielnym przyszlej budowy "panstwa palestynskiego".Wydaje mi sie, ze takiej osoby nigdy sie wsrod tych ludzi nie znajdzie. Dlaczego? Proste: panstwa arabskie powstaly droga najazdow i stalej grabiezy wlasnych obywateli - innej formy pracy nad zbudowaniem pansta Arabowie nie znaja.Panstwo arabskie utrzymuje sie przy zyciu nie poprzez prace parlamentarna i spoleczna od najwyzszego szczebla po najnizszy, ale wylacznie poprzez sile rzadzacego:pojedynczego czlowieka czy klanu. Ciekaw jestem jak to sie dalej potoczy: mozliwe jest, nawet prawdopodobne, ze Jordania i Egipt wezma z powrotem "palestynczykow" pod swoje skrzydla, co z pewnoscia napawac musi obecna mordercz ekipe i frakcje "powstancow" przerazeniem.Juz ci wlasni, bo Arabowie, doskonale wiedza jakie metody zastosowac(bo je systematycznie stosuja) by porzadek wprowadzic. (J) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Portret psychologiczny agenta. IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 26.07.04, 16:28 To chlodny, naukowy raport-trudno go podwazyc. (J) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Re: Portret psychologiczny agenta-Ps. IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 26.07.04, 16:37 Poprawka. Link: www.ict.org.il/articles/yasir_arafat.htm (J) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Ponad wszelka watpliwosc jest Egipcjaninem i IP: *.range81-156.btcentralplus.com 24.07.04, 12:35 nazywa sie al Hussaini; studiowal na uniwersytecie w Kairze, potem mial ruskie szkolenia w Uniw. im. Lumumby...A po wojnie 1967 odnalazl sie jako Palestynczyk Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Egipski łącznik 24.07.04, 12:52 Należy dorzucić,że pochodzi z klanu Hussajnich - wielkiego muftiego Jerozolimy,zaciekłego antysemity, arabskiego nacjonalisty i przyjaciela Adolfa Hitlera. Po 1948 roku Hussajni (mufti) uciekł do Egiptu. ----- Mufti Hadżi Amin al Husajni Publicysta "Rzeczpospolitej" Maciej Rybiński pisze na łamach tygodnika "Wprost" o związkach Arabów z hitlerowcami i włoskimi faszystami. Głównym bohaterem tekstu jest wielki mufti Jerozolimy Hadżi Amin al Husajni, ale prócz niego pojawiają się również dwaj prezydenci Egiptu - Gamal Naser i Anwar Sadat. Po dojściu Hitlera do władzy Rzesza popierała imigrację Żydów niemieckich do Palestyny. Hitler uważał, że Żydzi pozostawieni sami sobie „pozagryzają się nawzajem jak stado szczurów”. Arabskie interesy były Berlinowi kompletnie obojętne, a sam Hitler mówił o Arabach jako o „kolorowych półmałpach, które potrzebują bata”. Niemiecka polityka zmieniła się po ujawnieniu w 1937 r. raportu Brytyjskiej Komisji Królewskiej, która zaproponowała podział Palestyny na dwie części - żydowską i arabską - z perspektywą powołania dwóch odrębnych państw. Wydana przez ministra spraw zagranicznych Rzeszy instrukcja dla dyplomatów uznawała imigrację Żydów do Palestyny za sprzeczną z interesami Niemiec: W rzeczywistości Niemcy mają największy interes w utrzymaniu rozproszenia Żydów. Zmiana polityki wobec osiedlania się Żydów niemieckich w Palestynie spowodowała zmianę w stosunkach ze światem arabskim. Latem 1938 r. niemieckie radio zaczęło nadawać audycje po arabsku. Nawoływano w nich do wysiłków na rzecz utworzenia jednego, narodowego państwa arabskiego. Arabów uznano nie za Semitów, lecz za Aryjczyków: według organu prasowego NSDAP zostali oni częściowo zaryzowani przez Ormian i Czerkiesów. Wielu czołowym działaczom arabskim nadano w Berlinie status honorowego Aryjczyka - pierwszym z nich był Hadżi Amin al Husajni, wielki mufti Jerozolimy. Sami Arabowie już wcześniej zabiegali o względy Hitlera: kiedy w 1935 r. wprowadzono w Niemczech ustawy norymberskie, Hitler otrzymał depesze z gratulacjami z całego świata arabskiego, przede wszystkim z Maroka i Palestyny. Pozostawiono je bez odpowiedzi. Ale już w 1937 r. na kongresie panarabskim w Bludan, gdzie głównym tematem była walka z syjonizmem, jedyną delegacją zagraniczną byli Niemcy. Latem 1940 r. wielki mufti al Husajni, który przeniósł się w październiku 1939 r. do Iraku, uczestniczył w Bagdadzie w antybrytyjskim i proniemieckim przewrocie, a następnie usiłował zorganizować podobny przewrót w Syrii. Niemcy nie byli w stanie udzielić zamachowcom obiecanej pomocy i mufti uciekł do Iranu. Po zajęciu Persji przez wojska brytyjskie i sowieckie w październiku 1941 r. al Husajni wyjechał do Rzymu. Kilka dni po przybyciu do miasta został przyjęty przez Mussoliniego. Zaoferował duce porozumienie - uznanie konieczności powstania zjednoczonego państwa arabskiego o ustroju faszystowskim w zamian za wsparcie wysiłków militarnych państw osi i oddanie Włochom kontroli nad świętymi miejscami chrześcijaństwa, Libanem, Kanałem Sueskim i Akabą. Rozmówcy zgodzili się. W listopadzie 1941 r. mufti wyjechał do Berlina. Opracowano wspólną deklarację intencji - celem państw osi i Arabów miała być likwidacja „żydowskiego domu narodowego” w Palestynie. Al Husajni zorganizował oddziały wojskowe u boku armii niemieckiej. Za pośrednictwem radia Berlin nawoływał do walki przeciwko Żydom. Pod koniec wojny al Husajni uciekł z Berlina i przez Paryż powrócił na Bliski Wschód. Nadal odgrywał ważną rolę polityczną - w 1951 r. przewodniczył światowej konferencji islamskiej. Po wojnie al Husajni wyjaśnił, że nie uczestniczył w eksterminacji Żydów europejskich, starał się tylko zapobiec ich emigracji do Palestyny. Jednakże najbliższy współpracownik Adolfa Eichmanna, zeznał, że mufti przyjaźnił się z Eichmannem, w jego towarzystwie incognito wizytował obóz w Auschwitz i przyglądał się pracy komór gazowych. Inny rozdział w historii powinowactwa świata arabskiego z nazizmem zapisali dwaj późniejsi prezydenci Egiptu. W 1940 r. generał Aziz Ali al Masri, jeden z przywódców faszyzującej Partii Młodego Egiptu, zbudował w Egipcie i Libii niemiecką siatkę szpiegowską. Byli z nią związani dwaj młodzi oficerowie - Gamal Abdel Naser i Anwar as Sadat. Obaj rządzili Egiptem podczas wojny sześciodniowej i wojny Jom Kippur. Organizacja Wyzwolenia Palestyny Arafata istniała już od 1964 r., ale nie odgrywała większej roli. Na znaczeniu zyskała dopiero po wojennych klęskach Egiptu i Syrii. Klęska w październiku 1973 r. rozpoczęła proces pokojowy z Izraelem, zakończony Pokojową Nagrodą Nobla dla Sadata i Menachema Begina w 1978 r. Zmieniła się strategia. Kraje arabskie już nie ryzykowały wojny - w ich imieniu i za ich pieniądze walkę z państwem żydowskim w Palestynie zaczęła prowadzić OWP Arafata i jej odłamy. Zmienił się też wzorzec propagandowy: w oczach świata już nie zjednoczone potęgi arabskie ponoszą klęski w wojnie z małym i słabym przeciwnikiem, lecz rewolucyjni bojownicy o wolność samotnie opierają się przeważającym siłom izraelskiej potęgi. Tylko jedno się nie zmieniło - cele Arabów są takie same jak cele muftiego al Husajniego. www.wprost.pl/ar/?O=39002 Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Ja te historie O Muftim piscilem tu jako pierwszy. 24.07.04, 13:14 juz w ub. roku Pamietasz? "Adolf Hitler, Wielki Mufti Jerozolimy i Arafat Amin Mohammed al Husseini urodzil sie w 1893 roku w Jerozolimie, w Palestynie, ktora w owym czasie wchodzila w sklad Imperium Ottomanskiego. Studiowal na uniwersytecie w Kairze filozofie islamu, jednakze studiow nigdy nie ukonczyl. W 1914 roku wstapil do armii ottomanskiej, gdzie sluzyl jako oficer artylerii. 2 Listopada 1917 roku brytyjski minister spraw zagranicznych,Arthur James Balfour, oglosil, ze rzad brytyjski zdecydowal sie na utworzenie panstwa zydowskiego na terytorium Palestyny w zamian za zydowskie wsparcie, glownie finansowe (baron Rothschild i inni), w wojnie przeciwko Niemcom. W tym samym czasie Brytyjczycy zajeli Palestyne i oglosili tam Protektorat Brytyjski. Juz w tym czasie mlody Husseini sprzeciwil sie zydowskiemu osadnictwu, jak rowniez protektoratowi brytyjskiemu i w ramach zalozonej przez siebie organizacji Mlodziezy Palestynskiej zorganizowal kilkakrotnie zamieszki, w jednej z nich atakujac wraz ze swymi zwolennikami zydowskich emigrantow. Sadzony w kwietniu 1920 za w.w. i odpowiadajac z wolnej stopy, uciekl w czasie trwania procesu i zostal zaocznie skazany na 10 lat wiezienia. Niemniej juz w lipcu tego samego roku nowy brytyjski namiestnik Palestyny,Sir Herbert Samuel, ulaskawia al Husseini'ego, a gubernator Jerozolimy, Robert Storrs, powierza mu funkcje Muftiego Jerozolimy i stawia na czele Najwyzszej Rady Islamskiej. W ten sposb Husseini nie tylko skupia w swoich rekach religijna i laicka wladze nad muzulmanami Palestyny, ale takze - jako Mufti Jerozolimy, trzeciego po Mekkce i Medynie, swietego miasta Islamu, zyskuje wazna pozycje w swiecie islamskim. Mufti Husseini nie kryje swej niecheci do materializmu Zachodu i swieckosci zachodniej cywilizacji, stajac sie prekursorem ideologii dzisiejszych fundamentalistow islamskich. Wspolpracuje praktycznie ze wszystkimi owczesnymi organizacjami islamskimi, na czele z Bractwem Islamskim, zalozonym w 1928 roku w Egipcie przez Hassana el Banne, i bedacego o tyle organizacja polityczna, co paramilitarna. Ochotnicy Bractwa wspieraja powstania palestynskie przeciwko Brytyjczykom i Francuzom w 1936, 1939 roku, a takze w czasie wojny 1948 roku. W tym wlasnie czasie, w opozycji nie tylko do swiata Zachodu, ale i laickiej Republiki Tureckiej Ataturka, rodza sie na Bliskim Wschodzie koncepcje panstw islamskich, bazujacych na prawie szariatu i kalifacie, jako wspomnieniu po Imperium Ottomanow. Do zwolennikow tej koncepcji, poza egipskim Bractwem Islamskim (z ktorego wywodzi sie min. Islamska Jihad i Hamas) nalezy min. Abdul Maudi z Pakistanu wraz ze swa Jamaat Islam. W 1921 roku nasz Mufti z Jerozolimy tworzy pierwsze oddzialy fedainow - islamskich zolnierzy-samobojcow, choc w nieco innym znaczeniu, nizli dzisiejsi "wybuchowi" terrorysci islamscy. Po powstaniu w 1936 roku nasz Mufti, zagrozony aresztowaniem przez wladze brytyjskie, ucieka do Libanu, skad - po kolejnym nieudanym powstaniu palestynskim w 1939 (i zainteresowaniu Francuzow swa osoba) - przenosi swa kwatere glowna do BAGDADU i , korzystajac ze swych wczesniejszych kontaktow z III Rzesza, bierze czynny udzial w przygotowaniu pro- nazistowskiego powstania przeciwko Brytyjczykom przez grupe faszystowsko nastawionych oficerow armii irackiej pod wodza gen. el Gailaniego (nb. bierze w nim udzial takze wujek Saddama Husseina). W 1940 dokonuja oni zamachu wojskowego, istotnie przejmuja wladze w Bagdadzie, jednakze Brytyjczykom - sprawujacym od 1932 roku kontrole nad formalnie niepodleglym Irakiem - udaje sie powstanie stlumic. Z tego to wlasnie okresu pochodzi, zalaczona do akt Trybunalu Norymberskiego, korespondencja Muftiego z dostojnikami III Rzeszy, w tym i z samym Adolfem Hitlerem, a takze dane Abwehry o scislej wspolpracy z al Husseinim. Po stlumieniu powstania al Husseini wraz z el Galianim ucieka do Teheranu, skad przedostaje sie do Afganistanu, Turcji, Albanii, a stad do Wloch i - w koncu - do Niemiec, do ktorych dociera w 1941 roku, otwierajac swa placowke w Berlinie. W czasie swej ucieczki, 9 maja 1941, Mufti - w przemowieniu radiowym - oglasza swieta wojne przeciwko Brytyjczykom. Zainteresowanie III Rzeszy mozliwoscia wykorzystania islamistow siega 1933 roku, gdy Franz Reichert, dyrektor sekcji palestynskiej Deutsches Nachrichten Buro, zaczyna nawiazywac semi-oficjalne kontakty z przywodcami islamskimi na Bliskim Wschodzie, w tym z naszym Muftim. We wrzesniu 1937 roku al Husseini spotyka sie z dwoma wysokimi oficerami SS, Adolfem Eichmannem i Herbertem Hagenem i od tego czasu rozpoczyna sie oficjalna pomoc finansowa III Rzeszy i dostawy uzbrojenia (az po samoloty dla buntownikow w Iraku) dla poczynan naszego Muftiego. Al Husseini po przybyciu do Berlina spotyka sie osobiscie z Hitlerem i Ribbentropem i rozpoczyna scisla wspolprace z Gottlibem Bergerem i Heinrichem Himmlerem nad tworzeniem muzulmanskich oddzialow Waffen-SS. W maju 1943 Mufti przenosi swoje biuro do glownej siedziby SS w celu ulatwienia prac nad organizacja i zaciagiem do islamskich dywizji SS, ktore istotnie powstaja, ale to juz osobna i dluga historia (pisalam o tym nieco przy innej okazji). Warto moze tylko wspomniec, ze w przemowieniu radiowym z Berlina 1 marca 1944 roku Mufti wskazuje muzulmanom nowego wroga, nowego przeciwnika w jihad: "...zniewolonych przez Zydow Amerykanow". I...jakbym tu slyszala moich adwersarzy z tego forum!!! A Arafat? Jasir Arafat, a naprawde Muhammad Abd ar-Rauf Arafat al-Qudwa al- Husseini, jest ponoc dalekim kuzynem naszego Wielkiego Muftiego Jerozolimy ( a przynajmniej sie do tego przyznaje w swych biografiach). Niemniej, bez wzgledu na to rzeczywiste czy rzekome pokrewienstwo, nie ulega watpliwosci, ze juz w 1945 roku mlodziutki, bo zaledwie 16-letni Arafat, spotyka sie z Muftim w Egipcie i wspolpracuje z nim regularnie przez kilka nastepnych lat, konczac jednoczesnie w Kairze studia inzynierskie." Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Gratuluję. Nie pamiętam. 24.07.04, 13:41 Świadczyć to tylko może o tym, że praktycznie cała prasa jak i polskie umysły są w rękach żydowskich. Tylko patriotyczny, prawdziwie polski "Nasz Dziennik" ma odwagę pisać inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
sol4000 Re: Ja te historie O Muftim piscilem tu jako pier 24.07.04, 14:09 kropekuk napisał: > juz w ub. roku Pamietasz? > > "Adolf Hitler, Wielki Mufti Jerozolimy i Arafat > > > > A Arafat? Jasir Arafat, a naprawde Muhammad Abd ar-Rauf Arafat al-Qudwa al- > Husseini, jest ponoc dalekim kuzynem naszego Wielkiego Muftiego Jerozolimy (a przynajmniej sie do tego przyznaje w swych biografiach). w ciagu swojego zycia przyznawal sie do wielu rzeczy;-) znalazlem rowniez takie imie/imiona arafata: Mohammed Abdel Rahman Abdel Raouf Arafat al Qudua al Husseini, oraz to co podales. mi nie chodzi o jego zyciorys i dzialalnosc, to bowiem, w zaleznosci od pogladow/sympatii, jest, w mniejszym lub wiekszym stopniu znane. chcialbym wiedziec skad on pochodzi i czy jest rzeczywiscie, jak twierdzi palestynczykiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dana33 Re: Ja te historie O Muftim piscilem tu jako pier IP: *.broadband.actcom.net.il 24.07.04, 14:40 W rzeczywistosci imie Jasera Arafata jest: Abd al-Rahman abd al-Bauf Arafat al-Qud al-Husseini. On je skrocil, aby ukryc swoje pokrewienstwo ze zlej slawy wujem, arabskim nazista i bylym Muftim Jerozolimy. Jego wuj to: Haj Muhammed Amin al-Husseini. - zrodlo: Howard M.Sachar "A History of Israel" (New York; Knopf 1976) arafat urodzil sie w egipcie i jest praktycznie biorac egipcjaninem. po smierci jego matki, jako male dziecko, zostal wyslany do jerozolimy do swego wujcia. "palestynczykiem" to on sie zrobil, dokladnie tak samo, jak sie zrobil generalem. on byl, jest i bedzie terrorysta i morderca, wszystko jedno, kim sie nazwie i wszystko jedno, jak go beda widziec. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scum Co my sie bedziemy tym gojem przejmowac, jak 24.07.04, 14:43 nasze sokoly to sie potrafia zabawic: 9 kwietnia 1948 roku nasze sokoly izraelskie dokonaly bohaterskiego napadu na wioske arabska Dayr Yassin. 132 bohaterow narodu wybranego skorzystalo ze swiezo zakupionego przez Hagane sprzetu i napadlo na pograzona we snie wioske. Mieszkancy - szcury wredne - osmielili sie bronic i zabili czterech naszych sokolow. Zranili nawet naszego ukochanego Giore z Irgunu. Wyciagnelismy najpierw 32 arabusow i rozstrzelalismy ich pod murem. Wsrod nich byli jacys arabscy nowozency: bezczelnym podludziom zenic sie zachcialo! No to pierwsi poszli pod sciane i dostali kulki w tyl glowy. jeszcze zgrywali romantykow i zgineli ze splecionymi dlonmi. Bezczelnosc! Posluchajmy relacji jednego Palestynczyka, Fahmi Zaydana: 'Zydzi kazali calej moje rodzinie stanac pod sciana i zaczeli do nas strzelac. Zostalem ranny w bok, ale my, dzieci, prawie wszyscy ocalelismy, poniewaz moglismy sie schronic za naszymi rodzicami. Kule drasnely glowe mojej siostry Qadri - cztery lata - policzek mojej siostry Samih - 8 lat - piers mojego brata Muhammada - siedem lat. Ale wszyscy inni, ktorzy stali pod sciana wraz z nami, zostali zabici: moj ojciec i moja matka, moj dziadek i moja babka, moi wujowie, moje ciocie i wiele sposrod ich potomstwa.' I co, goje! Mozecie nam podskoczyc z gestapowcami i esesmanami rozbijajacymi o sciane glowki malych dzieci w obozach koncentracyjnych. Wtedy nasze sokoly jeszcze nie calkiem dobrze strzelaly, ale terz te arabskie dzieci by sie nam nie wywinely! Shalom! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . "Sokoly" wyraznie zdradzaja CZARNOSETINCA! IP: *.range81-156.btcentralplus.com 24.07.04, 14:52 Etnolingwista wam to mowi. A ty, Banderowcu - sp...aj; pamietamy ci takze POLSKIE dzieci -"wianuszki" krwawe. Odpowiedz Link Zgłoś
abstrakt2003 Ech! Ty "." etnolingwisto a pochodzenie określenia 24.07.04, 16:43 Banderowiec znasz? Bo coś mi się wydaje że przesadasz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Pan, znaju..Ja od Stepana... IP: *.range81-156.btcentralplus.com 25.07.04, 11:36 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-Zyd ne telus A tak dla odswierzenia twojej Islamskiej IP: *.fastres.net 25.07.04, 08:38 pamieci( humanitarne akcje arabow w stosunku do Zydow w palestynie): 0. W czasie obchodow Nabi Musa Arabi obiecuja zydom ,ze zydowska krew poplynie strumieniami ( Araf Paschia Dajani)- to moze tutaj przodkowie Rachelki napili sie zydowskiej krwi. 1.12.12 .1919 Beduini uzbrojoni przez szejka Faysal atakuja najpierw chrzescijan di Abil al-Qamh zabijajac okolo 20 osob a potem zydowska wies( bo wedlug kazika oni nienawidzili zydowskich bauerow) Tel Hai zabijajac 11 osob. 2.styczen 1920 -Arabi atakuja Zydow w Medulla, wysiedlajac ich wszystkich z ziemi ,ktora im wczesniej sprzedali( Arabski sposob handlu). 3. Choc samorzad Zydowski( cos jak ANP) otrzymal od zastepcy Faysala w polnocnej Galilei zapewnienie,ze nie bedzie atakow na rolnikow zydowskich juz w luty zabito 8 Zydow. 4. 01.03.1920 okolo 200 arabow najezdza na Tel Hai, Kedar Gi'fadi zabijajac 12 Zydow i sami tracac 6. ( Zydzi mieli do obrony 14 karabinow, troche granatow). 5. Wedlug zrodel arabskich udalo sie Arabom w czasie tych napadow zabic 1600 Zydow.( Caplan: 1978 strona 53) 6. 27.04 1920 - atak okolo 80 Arabow na rolnikow w Ayelet Ha Sharh, udalo im sie zabic trzech rolnikow i ukrasc wszystkie zwierzeta( mirexa ojcie tam nauczyl sie doic). 7. ranek 4.04.1920- 600 Arabskich pacyfistow spiewa w Jerusalemie- Nasrab dann al-Yahud( Bedziemy pic zydowska krew) a burgmistrz Jerusalemu Arab Musa Qasim al-Husayni przyjmuje przysiege od arabskich fanatykow o Wojnie Swietej przeciwko Zydom. Po przysiedze wrzaski " Itbah al-Yahud" i zaczynaja napasci na Zydow ,ktore ustana w dniu 07.04.1920 na skutek intervencji Anglikow.( wedlug danych Angielskich zabito okolo 120 Zydow i zraniono okolo 1000), zniszczono tez 4 Synagodi. tak dla informacji w dzielnicach,w ktorych Jabotinskiemu udalo sie stworzyc Haganah, zadnemu Zydowi wlos nie spadl z glowy.( Haganah w tym czasie mial okolo 200 czlonkow , 50 karabinow, 30 pistoletow, i kilka granatow). Anglicy biorac przyklad z wladz carskich zaaresztowali Jabotìnskiego i skazali go na 15 lat robot przymusowych. jako tez , zakazano dalsza imigracje zydowska( w sprzecznosci z postanowieniami Ligi Narodow) i wprowadzono cenzure, choc komisja Palin obarczyla odpowiedzialnoscia za masakry wladze arabskie. To tylko to co sie stalo w roku 1920 przed ostatecznym uchwlaeniem resolucji Ligi Narodow w San Remo w dniu 26.04 1920 i wyznaczeniem Herberta Samuela jako wysokiego Komisarza w Palestynie,ktorego zadaniem bylo odrodzenie panstwa Zydowskiego i zakonczenia mandatu angielskiego Na nasze szczesci Winston Churchill- minister koloni byl zawsze naszym przyjacielem. To co do przyjaznych Arabow w roku 1920 i ich bohaterskich czynnow, ktore wlasnie spowodowaly powstanie Haganah i innych grup samoobrony. 8.Po trzecim Kongresie Arabow w Palestynie i potwierdzeniu Grandego Mufti( choc go skazano na 10 lat wiezienia) w Gaffie ( gdzie zylo okolo 26 tys aAabow i 16 tys Zydow plus okolo 4 tys Zydow na przedmiesciach, arabscy Policjanti napadaja na hotel Ajami zabijajac 35 Zydow i raniac 72.W tym samym dniu tlum Arabow atakuje dzielnice Manshiya rabujac i podpalajac sklepy zydowskie. 9. 2. 05.1921 - dzielnica Abu Kabir di Giaffa Araby zabijaja 16 Zydow w sadzie pomaranczowym. 10. 5.05 .1021- w Petach Tiqvah atak Arabow na Zydowskich Mieszkancow i tylko intervencja Anglikow pozwolila uniknac rzezi. po wydarzeniach majowych rzad Angielski zaczal rozdawac bron osiedlom zydowskim najbardziej zagrozonym i czwarty kongres arabski w koncu maja zapowiedzial wstrzymanie akcji zbrojnych. W napadach majowych zginelo 676 Zydow i 73 Arabow. W wyniku tych napadow, Anglicy wydaja biala ksiege( sprzedaj Zydow za Rope iracka), przekazuja wladze Arabom i do czasow krysysu swiatowego w roku 1929 ( upadku zapotrzebowania na rope i duzej roznicy w poziomie zycia miedzy Zydami a Arabami. 11. 23-24.09.1928 roku przed swietami Yom Kipur wladze islamskie( CSM) buduja mur, ktory odgradza Zydow od muru Placzu( Sharon nie byl pierwszy) co jest zlamaniem poprzednich ukladow i zaczynaja polawanie na Zyda, okolo 50 Zydow poniesla smierc. 12. 23.08 1929 - tlum arabow udaje sie do Hebronu, gdzie zyje okolo 600 calkowicie bezbronnych ortodoksyjnych Zydow zabijajc 166 z nich. 13. 29.08.1929 - napady w Jerusalemie, Hebronie i Tiberniade wynik 28 Zydow zabitych i okolo 130 rannych. dalszy ciag nastapi i to bardzo szybko.. Odpowiedz Link Zgłoś
sol4000 Re: o arafacie 24.07.04, 15:53 Gość portalu: dana33 napisał(a): > > W rzeczywistosci imie Jasera Arafata jest: > Abd al-Rahman abd al-Bauf Arafat al-Qud al-Husseini. > > On je skrocil, aby ukryc swoje pokrewienstwo ze zlej slawy wujem, arabskim > nazista i bylym Muftim Jerozolimy. Jego wuj to: Haj Muhammed Amin al-Husseini. > > - zrodlo: Howard M.Sachar "A History of Israel" (New York; Knopf 1976) > > arafat urodzil sie w egipcie i jest praktycznie biorac egipcjaninem. po smierci jego matki, jako male dziecko, zostal wyslany do jerozolimy do swego wujcia. > "palestynczykiem" to on sie zrobil, dokladnie tak samo, jak sie zrobil > generalem. nawoluje israelskich zydow, pochodzacych z europy, ameryki i tp. do powroru do karajow z ktorych przybyli. skoro sam nie jest palestynczykiem, a z innych zrodel wiem, ze wielu palestynczykow rowniez przybylo z innych krajow, na jakiej wiec podstawie zada tego od zydow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dana33 Re: o arafacie IP: *.broadband.actcom.net.il 24.07.04, 16:01 drogi solu. nie bylo nigdy takiego panstwa jak palestyna. byl obszar zwany palestyna, pod panowaniem w roznych okresach, roznych panstw. w czasach przed- israelskich mieszkali na tym obszarze i zydzi i arabowie. moj kuzyn, zyd z krwi i kosci, ma wpisane w dowodzie osobistym: miejsce urodzenia: palestyna. mimo to, takiego panstwa nie bylo, i nikt z tych co twierdza inaczej nie moga dac zadnych danych na temat tego "panstwa": ani granic, ani rzadu, ani imienia premiera, kora czy prezydenta, ani zlokalizowac zadnego rzadu palestynskiego. arafat dal ta nazwe arabom ktorzy nie weszli w obreb israela, i musze przyznac, ze owczesnyr zad israela zamiast zaprotestowac, sam zaczal uzywac tej nazwy i dzisiaj wlasnie mamy "narod palestynski". co do zadan arafata, to on ma ich duzo, ciagle wiecej, i wg wlasnego widzimisie. jak to mowil moj tate: mozesz zadac ile chcesz. ja tez moge zadac. so what? my sie tutaj tym nie specjalnie przejmujemy. niech krzyczy. dlugo mu juz do tych krzykow nie zostalo, na szczescie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-Zyd ne telus Ciesze sie ,ze nie tylko ja o tym pisze. IP: *.fastres.net 25.07.04, 08:00 po roku 1920 i nieudanym arabskim zamaiarze przylaczenia Cisjordani do Transjordanii( co w roku 1948 tez zrobiono), Araby w palestynie zaczeli biorac przyklad z Zydow tworzyc wlasne organy samorzadowe, ktorych glownych zadaniem bylo miedzy innymi mordowanie Zydow, i byli w tym takze zachecani przez wysokiego komisarza brytyjskiego Herberta Samuela(Zyda) , ktory wierzyl w pokojowe wspolzycie dwoch narodow Zydowskiego i arabskiego w Palestynie, wspolzycie , ktoremu byli przychylni prawie 80 % Zydow i czesc Arabow, ale ktore od razu odrzucil Wielki Mufti z Jerusalemu i rozdawal on fatwe wszystkim Arabom , ktorzy mieli niewazne, jakie kontakty z Zydami. Dziwnym trafem, urzad Muftiego bedac typowym urzedem ottomanskim( wprowadzony przez Turkow)zostal potwierdzony wlasnie przez Samuela(to tak jak by w niepodleglej Polsce potwierdzono urzad namiestnika carskiego). To wlasnie Mufti znajac slabe podstawy prawne Arabow co do ich prawa do Palestyny ( kraj przez nich zdobyly od innych tego kraju rabusiow( Rycerzy Lacinskich) na koszt tego kraju mieszkancow( czyli Zydow religii zydowskiej, Zydow chrzescijan i Syryjczykow( i innych mniejszosci) - czy zlodziej ma prawo do lupu?) bal sie wszelkiego prawnego kompromesu( tak samo jak Polacy boja sie wszelkich debat prawnych co do Pomorza Zachodniego). W latach trzydziestych, dziekujac Zydom , Araby w Palestynie opuscili sredniowiecze ottomanskie i choc nie majac zadnych zasobow naturalnymch byli na drodze rozwojowej, ale to wszystko jak zwykle zepsul Mufti ( za pieniadze nazistow) i jego komitet arabski,rozpetujac masakry w roku 1936. Co do nazwy palestynczyk, to byli i sa nimi Zydzi, potomkowie tych ktorzy w tym kraju mieszkali przed zmiana nazwy w Palestyne przez innych tego kraju okupantow-Rzymian), Arabowie sa takimi Palestynczykami jak Polakami, potomkowie Niemcow( Rosjan, Tatarow), w Polsce - potomkami najezcow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Mufti Huseini zaczal wczesniej, juz w 1920-21; IP: *.range81-156.btcentralplus.com 25.07.04, 18:39 po pierwszych napadach na pierwszych osadnikow izraelskich dostal od Brytow dozywocie, uciekl do Libanu i tam podlozyl sie Francuzom. Niestety, Bryty mu wyrok darowali - dalej, jak u ciebie. Mufti byl Brytanii potrzebny do kontrolowania, potrzebowali jedna osobe, do ktorej mogliby mowic -zamiast setek szefow arabskich klanow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z daleka Re: o arafacie IP: *.inter.net.il 24.07.04, 17:09 podstawy nie sa takie wazne. Wazne jest tzw. miedzynarodowe poparcie. To Arafat wyjednal sobie bez trudu. Jadac na zydowskim koniku mozna zajechac bardzo daleko. Dla mas, jest zupelnie obojetne za czym jestes, jesli jestes przciwko Zydom. Odpowiedz Link Zgłoś
sol4000 Re: o arafacie 25.07.04, 00:22 Gość portalu: z daleka napisał(a): > podstawy nie sa takie wazne. Wazne jest tzw. miedzynarodowe poparcie. To Arafat wyjednal sobie bez trudu. Jadac na zydowskim koniku mozna zajechac bardzo > daleko. Dla mas, jest zupelnie obojetne za czym jestes, jesli jestes przciwko > Zydom. dzisiaj dowiedzialem sie, ze trzyczwarte palestynczykow z gazy jest przeciwko wycofaniu sie israela z tego rejonu. czy wiecie cos o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dana33 Re: o arafacie IP: *.broadband.actcom.net.il 25.07.04, 00:32 oczywiscie ze wiemy. nie tylko 3/4 palestynczykow. sam arafat nie jest akurat zachwycony naszym wyjsciem z gazy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-Zyd ne telus I nie tylko , dwa ostatnie zabojstwa w Gazie, IP: *.fastres.net 25.07.04, 08:13 ktorych vinne jak zwykle zwalono na IDF, byly opera ekstremistow arabskich, ktorzy zabili te dwie osoby tylko dlatego, ze oni nie chcieli ,ze ekstremisci zakladali miny przy drodze ,aby wysadzic w powietrze konvoj Israelski. A tak pozatym , dziwnym trafem jak kogos( Araba) tam publicznie sadza( za kontankty z Zydami) i mu glowe odcinaja, to sa tam zawsze te same osoby ( niezaleznie od miejsca), ktore wrzeszcza, sadza i z AK-47 tancza, czy co podobnego nie bylo w PRL. A tak pozatym Israele z Gazy powinien sie wycofac, a co do osadnikow to jest to sprawa miedzy panstwem Israele a przyszlym panstwem Arabsko-Palestynskim, jezeli zaden Zyd nie bedzie mial prawa tam mieszkac, to takze Araby w Israelu nie beda mieli zadnego prawa w Israelu mieszkac, stosunki miedzynarodowe opieraja sie na wzajemnosci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-Zyd ne telus Tak samo dla mass jest calkowicie obojetne, IP: *.fastres.net 25.07.04, 08:05 ze sie nazywa nazistowski obozy zaglady - polskimi, ze sie w dalszmym ciagu uzywa nazwy Czechoslowacja( i czasami mowi sie tez o narodzie czechoslowackim), ze sie uzywa nazwy Slavi ( Slowianie) myslac o Cyganach.. ze cos nikt nie widzi w krajach przez Arabow podbitych innych niz Arabow, choc ich jest tam bardzo duzo i sa przez rzady arabskie uciskani itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Ze Roma Kwiatkowskiego, przewalacza z Londynu, IP: *.range81-156.btcentralplus.com 25.07.04, 11:42 nazywa sie Polakiem? Bo ma polski paszport i Polacy z jego "uslug" w zakresie nielegalnego wynajmu lokali gminnych korzystali? Mysmy protestowali, ale... Coz, nasze brukowce mialy sporo racji: i zlodziej,i "uczciwy klient" rodza pasera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Jezu, jakie to madre! Wcale nie kpie. IP: *.range81-156.btcentralplus.com 25.07.04, 11:38 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z daleka Re: Jezu, jakie to madre! Wcale nie kpie. IP: 5.5R* / *.inter.net.il 25.07.04, 11:50 Ot. Po prostu prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dana33 Re: Arafat jest Zydem. IP: *.bb.netvision.net.il 26.07.04, 14:01 w ktorym lustrze, drzewiecki? Odpowiedz Link Zgłoś
wtracalski Re: Arafat jest Zydem. 26.07.04, 16:37 Kiedyś, na Starym Rynku w Warszawie kupiłem sobie małą, dość artystycznie wykonaną płaskorzeźbę, przedstawiającą karykaturalnie "żydowską" fizjonomię i do tego jeszcze oznaczoną certyfikatem p. rabina Joskowicza, gwarantującym że żydowskość fizjonomi jest autentyczna. Powiesiłem ją sobie w domu, aby czasami pamiętać skąd jestem. Nagle spostrzegłem, że ze ściany patrzy na mnie nie kto inny, lecz sam Abu Amar Arafat. Albo zostałem haniebnie oszukany, albo Arafat jest faktycznie Żydem. Chyba jednak jest Żydem. Ten nos... Wtr. Odpowiedz Link Zgłoś
fredzio54 Re: czy arafat... 26.07.04, 15:12 Urodzonyw Egiptu bo Tatus mnial tam geszefty jest jako cudziozimenyw Izraelu Odpowiedz Link Zgłoś