desant78
30.04.13, 14:38
Wylewanie swoich kompleksow, pomylek zyciowych i wlasnej niezaradnosci na FS jest zalosnym i smutnym porwierdzeniem doli emigranta niedorajdy.
Czym kierowales sie "palancie" jeden z drugim wybierajac kraj osiedlenia? Sprawdziles wszystko to co nalezalo zanim "ruszyles" w droge?
Nie mowcie mi, ze cos tam sie zmienilo. Za kazdym panstwem docelowym stala polityczna tradycja i konstytucja oraz obyczajowosc i historia. Wiedziales o tym wszystkim emigrancie? Nie sadze. Wlazles w nowa rzeczywistosc w ciemno i z radosci prawie w majtochy zrobiles.
Reflekse przyszly pozniej.
Czy nie latwiej i bardziej z pozytkem dla wlasnego zdrowia nie jest zaakceptowac rzeczywistosc? Walczysz? Pytam sie czym i kim? Czy to nie jest czasem walka z wlasnymi mrzonkami i niezrealizowanymi planami?
Pomysl emigrancie przed napisaniem kolejnych glupot. Niech nienawisc nie przyslania rozumu.
Mowie co widze.