Gość: polonus
IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net
26.07.04, 19:51
Prubowalem juz dwa razy sciagnac szwagra do Stanow aby pomogl mi w budowie
deck-a i remoncie basement-u, motherfu...rs z pod Wawelu nie dali mu wizy.
Znacie tek kawal jak wychodzi konsul przed konsulat i krzyczy do ludzi tam
zgromadzonuch. "Wize was wize!"
Na przyjazd zony i coreczki tez czekalem trzy lata. Pani w okienku na
Stolarskiej powiedziala mi ze pan konsul nie rozmawia z "nie-obywatelami"
Jest tutaj takie powiedzenie "Who said life was easy?" oraz "Life is brutal
i full of zasadzkas."
Wracajac do tematu, nie wiecie jak zalatwic szwagrowi wize? Chlopak by sobie
cos zarobil....