mara571
23.09.13, 18:47
Wczorajszy sukces CDU/CSU byl wedlug mediow niemieckich i zagranicznaych oszalamiajacy.
Dzisiaj opadly emocje i pojawil sie problem koalicjanta.
Philipp Rösler i jego komanda polegli na 5%-wym progu i FDP nie bedzie w Budenstagu po raz pierwszy od jego istnienia.
SPD rzadzila z Angela 4 kryzysowe lata i zostala ukarana przez swoich wyborcow w 2009 otrzymujac zaledwie 23% glosow.
Zieloni upadli nisko przez swoja glupote i ponoc cala gora ustapi ze swoich stanowisk. Bedzie to bardzo bolalo J. Trittina, ktory chcial byc ministerem finansow, a zostanie zapamietany jako zwolennik pedofilii. Claudia Roth, ktora sie bardzo oburzala w czasie ujawniania pedifilow w kosciele katolickim i protestanckim, zniknela z wizji.
Z poskomuszkami z partii Die Linke Angela z pewnoscia nie bedzie.
Stawiam teze, ze Angele M. zgubila pycha. Ona liczyla, ze bedzie miala absolutna wiekszosc i dorowna Adenauerowi. W latach 90-tych H. Kohl w podobnej sytuacji postapil odwrotnie. zachecil swoich zwolennikow do oddania glosu na FDP.
Mozna otworzyc nowa runde zakladow: jaki kolor bedzie miala przyszla koalicja i kiedy powstanie nowy rzad.