e.va15
18.12.13, 01:18
Jak będzie dalej nie wiadomo, choć są powody do przypuszczeń, że podobnie jak dotąd. W każdym razie jak dotąd w tym meczu USA/EU : Rosja aktualny stan wynosi 0:2 , dla Rosji:
1) Pierwszy wbity w bramkę USA/EU gol to niepodpisanie przez Ukrainę cyrografu na własnej skórze. Zachód tak bardzo był przekonany, że to równie wielki zaszczyt dla Ukrainy jak niegdyś dla Polski, że miesiącami wymuszał na władzach łamanie prawa i wypuszczenie Julki wbrew decyzji sądu. Najwyraźniej wschodni rzekomy znawca Ukrainy, czyli nowy członek EU- Polska nie umiał przekonać sojuszników, że to fałszywa, poniżająca droga, lub sam tego na początku nie rozumiał, bo mylił polską postawę wobec EU z ukraińską. Jak wreszcie pojął, było już za późno.
Władze Ukrainy zaczęły wreszcie przyglądać się dokumentom, które miałyby podpisać i powoli pojmowały konsekwencje. Tu znalazł się wielki sąsiad, który bardzo im w tym pomógł:-))) . Pokazał wszystkie wady takiego układu...
Takie niekorzyste dla danego kraju podpisy zdobywa się tylko bardzo szybko, zanim przeciwnik się połapie, czym mu to grozi. EU to przerąbała.
2) W ostatnich dniach polscy politycy silnie naciskali na EU, by dała Ukrainie lepsze warunki (byle nie polskim kosztem:-) i zaproponowała jakieś cukierki (np. trochę pomocy finansowej, kredyty 'na łagodniejszych warunkach, ruch bezwizowy). EU - ta jej część mająca być dawcą kasy, czyli Niemcy - wahała się co do zmian układu.
Czemu? Ano temu, że EU pilnie obserwowała ruchy Rosji. A Putin bardzo wyraźnie pokazywał, że ma dość krętactwa Januka i nie będzie wchodził z nim w układy i znów dawał kasę.
Prasa niemiecka w ostatnich dniach pełna była uczonych analiz , że i od Rosji Januk niczego poważnego nie otrzyma. Tak więc EU nie miała motywacji do stworzenia dodatkowych zachęt dla Januka, wolała robić łomot, czyli inwestować w Majdan bo to znacznie taniej.
Po tym, jak EU oficjalnie ogłosiła, że nie będzie specjalnych warunków dla Ukrainy , Putin zrobił voltę i wyłożył na stół ca 15 mld dolarów plus kilka innych ważnych udogodnień.
Teraz EU jest naprawdę wypałowana, bo przecież z góry zakładała, że gdyby do tego doszło (w co przestała wierzyć) , to nie będzie się ścigać z Rosją na kasę dla Ukrainy.
No to teraz musi wymyślić coś nowego, jeśli chce pozostać w grze.