polski_francuz
13.02.14, 19:26
Francje poruszyl wywiad dany w ostatnia niedziele przez szefa opozycyjnej partii UMP, pana Copé. Copé pokazal ksiazeczke dopuszczona dla dzieci" Wszyscy na golasa" gdzie pokazywane sa nago rozne osoby a wsrod nich nauczycielka.
Ksiazka byla sprzedana w kilkuset egzemplarzach i szef opozycji troche przesadzil jej wplyw na dzieci. Ale poruszyl wazny problem: czy edukacja powinna sie zajmowac edukacja seksualna dzieci i innymi problemami zwiazanymi z ich wychowaniem?
Ogolnie rzecz biorac lewica francuska uwaza, ze tak. Ze wychowanie i szkola pownna wkraczac do rodziny i ksztaltowac charakter dzieci.
Inni, a wsrod nich ja sam, uwazaja, ze szkola powinna uczyc zgrubsza pisac i rachowac a wychowanie dzieci nalezy do ich rodzicow.
Jak sadzicie?
PF