johnny-kalesony
05.04.14, 23:56
Jedna sprawa zastanawia mię od lat. Piszący tutaj Rosjanie - również ci, którzy zdołali się wyrwać z objęć mocarstwa bałałajkowego - usilnie gardłują na rzecz powszechnego, można rzec globalnego triumfu Rosji.
Koncepcja "rosyjskiego świata" ma zawładnąć całą ludzkością, jeżeli dobrze odczytuję wasze para-Duginowe ambicje.
No dobrze, ale gdzie będziecie uciekać, skoro Rosja będzie wszędzie?
Dokąd będziecie się wyrywać z jej objęć, jeżeli cały świat będzie jedną wielką Rosją?
Przecież zrabowane zegarki i rowery kiedyś się zużyją i jakim cudem powstaną wtedy nowe?
Bo przecież trudno spodziewać się zaistnienia takiego cudu w Rosji, nieprawdaż?
Pozdrawiam
Keep Rockin'