belgijska.kielbasa.wyborcza
10.04.14, 11:14
Rok 1992. Nowojorska gazeta "Newsday" publikuje artykuł o "serbskich obozach koncentracyjnych". To pierwsza wzmianka na ten temat w USA, jednak wiadomość roznosi się bardzo szybko. - My skorzystaliśmy z tej możliwości natychmiast. Skontaktowaliśmy się z trzema organizacjami żydowskimi (…) i zaproponowaliśmy, aby opublikować ogłoszenie w "New York Times" i zorganizować demonstrację – zdradził Harff. - To było ogromne przedsięwzięcie. Kiedy żydowskie organizacje weszły do gry po stronie Boszniaków, mogliśmy
szybko zrównać w opinii publicznej Serbów z nazistami. Nikt nie rozumiał, co się dzieje w Jugosławii. Zdecydowana większość Amerykanów zapewne zadaje sobie pytanie, w którym z afrykańskich krajów jest położona Bośnia. My w jednym ruchu mogliśmy łatwo opowiedzieć historię o dobrym i złym policjancie, która dalej rozegrała się sama.
Wygraliśmy to, celując w żydowskiego odbiorcę – wyjaśnił.
Dzięki wzmożonym działaniom pijarowym doniesienia "Newsday" odbiły się szerokim echem na całym świecie. Tak samo jak protesty amerykańskiej diaspory Żydów przed ambasadą Republiki Jugosławii. Efekty przyszły bardzo szybko. W amerykańskiej prasie doszło do zmiany narracji, a w artykułach zaczęły się pojawiać liczne zwroty odnoszące się do Holokaustu. Pisano m.in. o "czystkach etnicznych", a obozy dla jeńców nazywano "koncentracyjnymi". Relacje z Bałkanów niejednokrotnie ilustrowano też zdjęciami nazistowskich Niemiec i komorami gazowymi z Auschwitz.
- Ładunek emocjonalny był tak potężny, że nikt nie mógł przejść wobec niego obojętnie – przyznał Harff.
Serbia = Hitler? "Zrobiliśmy to po mistrzowsku"
Do legendy przeszła też publikacja w magazynie "Time", który na okładce umieścił zdjęcie wychudzonego bośniackiego Muzułmanina w jednym z serbskich obozów. Skojarzenie było proste – Serbowie, tak samo jak Hitler, tworzą obozy koncentracyjne. – W tym wszystkim chodziło o to, żeby wyglądało, że na Bałkanach trwają zbrodnie serbskich wojsk –
mówi nam z kolei Witold Gadowski, polski dziennikarz i korespondent wojenny na Bałkanach. – Oni chcieli zestawić to, co dzieje się na Bałkanach z Holokaustem – ocenia.
wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/o-tym-sie-nie-mowi-nieznana-strona-wojny-na-balkanach/dqmmm
O tym się nie mówi. Nieznana strona wojny na Bałkanach
Grzegorz Krawczyk, Redaktor Onet Wiadomości 17 lut, 15:00
- -
"Jesteśmy profesjonalistami. Mieliśmy zadanie do wykonania i to zrobiliśmy. Nikt nam nie płacił za to, żeby być moralnymi".
James Harff