borrka
07.09.14, 10:04
Pytanie nie jest poboznym zyczeniem - Ukraina ma "na koncie" eliminacje niewatpliwego mocarstwa ze sceny politycznej, mianowicie I Rzeczpospolitej.
Kto historie zna, ten widzi zdumiewajace analogie do procesu rozdrabniania Polski - w rozpadzie CCCP, marginalizacji, wrecz izolacji izolacji Rosji i, na co nawet fachowcy nie zwracaja uwagi, katastrofie ekonomicznej surowcowej monokultury.
W wypadku Rzeczpospolitej role gazu i ropy odgrywala pszenica, glowne zrodlo finansowania dosc zacofanego gospodarczo kraju.
Konflikt ukrainski stal sie owczesnie detonatorem rozpadu.
Rosja nie ma nawet szans na reanimacje przemyslowa - po likwidacji przemyslu za Jelcyna, nie zrobiono NIC by odtworzyc potencjal CCCP.
Archaiczny, ale realny przestal isniec i dzis nawet niesmiale proby odbudowy padaja ofiara Dutch Desease i chinskiego zalewu.
Analogia jest raczej ponura perspektywa dla samej Ukrainy i niebezpiecznym procesem dla Europy.
Role "protektora", "gwaranta wolnosci" i opiekuna juz dzis odgrywaja Chiny, a co bedzie za lat 10 ?
Bo zaleznosc ekonomiczna Rosji od Chin jest faktem i poglebia sie galopujaco, przechodzac plynnie w polityczna.
Mozna tylko zgadywac, czy podpisano juz jakis traktat Loewenwolda w zaciszu gabinetow .
Detale sa calkowicie rozne, ale cel - kontrola Rosji - juz jest realizowany.