borrka
16.01.15, 09:01
Okragle 70 lat przejdzie niezauwazone, takie to bylo i wyzwolenie.
Do ruin Miasta, praktycznie bez walki, wkroczyli Berlingowcy, a sowiecka propaganda oglosila zwyciestwo.
Zaznaczam - nie mam nic przeciwko I Armii, wprost przeciwnie, poza politycznym dowodztwem, byli to polscy patrioci, nie gorsi od zolnierzy Andersa.
No, ale trudno mowic o "wyzwoleniu" Warszawy.
Nawet w Warszawie malo kto wie, iz Niemcy dosc gruntownie przygotowywali obrone Warszawy, budujac juz po Powstaniu siec bunkrow, widocznych do dzis - tzw. tobruki.
Potem, dzieki oskrzydleniu od Polnocy i Poludnia, Niemcy uciekli, albo poddawali sie.
I Armia przeprawiala sie czesciowo po lodzie, czsciowo po mostach saperskich (Dziekanow) i zajmowala ruiny Zoliborza.
Tylko na Zoliborzu doszlo do walk z garnizonem Cytadeli, dzieki czemu powstala legenda.
Ciekaw jestem, czy komukolwiek przyjda do glowy jakies "obchody".
Pamiecia wrocic mozna do polskich i sowieckich saperow, ktorzy czyscili zaminowany od piwnic do strychu Zoliborz.
Nazwisko dowodcy - Zygajlo - dlugo po wojnie bylo widoczne na murach, jako poswiadczenie bezpieczenstwa.