krzysiozboj
20.02.15, 01:01
Dzisiaj pewnemu mieszkańcowi Lwowa wspomniałem o mapkach Żyrinowskiego na których Lwów jest w Polsce, on mi odpowiada że jego daniem w dzisiejszej sytuacji prawdopodobnie większość mieszkańców tego miasta nie miałaby nic przeciwko :D Po chwili zastanowienia można zrozumieć dlaczego.
Tak się zastanawiam - gdyby we Wrocławiu lub Szczecinie (mimo że mamy o wiele spokojniejsza sytuację niż Ukraina) zorganizowany referendum w sprawie przyłączanie do Niemiec to wynik byłby oczywisty na "nie" czy może jednak niekoniecznie? Podobnie można o Królewiec zapytać, tylko tu nie wiem czy do Polski czy tez do Niemiec.
Całość oczywiście żartem z pełną świadomością tego że Rosjanie już zrusyfikowali Królewiec, we Lwowie polaków trzeba ze świeczką szukać a we Wrocławiu to nawet świeczka juz nie pomoże.