Dodaj do ulubionych

Cała prawda o Ukrainie

23.02.15, 16:17
wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Nowa-Ukraina-Takiego-panstwa-jeszcze-nie-ma-Fatalny-bilans-rewolucji-rok-po-Majdanie,wid,17280822,wiadomosc.html?
Obserwuj wątek
    • antyk-acap Re: Cała prawda o Ukrainie 23.02.15, 16:26

      Ciekawe, ilu Ukraińców rok po strzałach na Majdanie dziś żałuje, że nie poczekali spokojnie do wyborów? – pytał w piątek Marek Kacprzak z Polsat News. W pierwszą rocznicę krwawych rozstrzygnięć na kijowskim Majdanie publicysta odważył się zapytać głośno o to, o co od miesięcy pyta sieć. Pytania, dlaczego Ukraińcy podpalili nie tylko Kijów, ale i pół Europy, a nie zaczekali tych kilkunastu miesięcy do planowych wyborów znajdziemy pod każdym z najbardziej dramatycznych doniesień ze Wschodu.

      Bo przypomnijmy, że w chwili wybuchu Majdanu teoretycznie ekipie Wiktora Janukowycza wiele z kadencji już nie pozostało. Gdyby ówczesny prezydent na skutek nacisków społecznych nie uciekł pospiesznie do Rosji i 22 lutego 2014 roku ukraińska Rada Najwyższa nie musiała uznać, iż samowolnie usunął się od wypełniania obowiązków, o wyborze nowej głowy państwa nasi sąsiedzi terminowo decydowaliby na początku 2015 roku.


      Byłoby tak pięknie...
      Gdyby opozycja nie okopała się na Majdanie w ramach sprzeciwu wobec wycofania się z decyzji o podpisaniu umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską, Wiktor Janukowycz nie rzuciłby zapewne do walki z protestującym narodem służb specjalnych i snajperów. Gdyby przez miniony rok na Ukrainie panowało status quo, Rosja nie miałaby więc powodów inspirować separatystycznych nastrojów na Krymie i w Donbasie.

      Bez powodu Kreml nie prowokowałby pewnie także NATO. Nie byłoby też wojny na sankcje, którą boleśniej odczuwają Rosjanie, ale która nie pozostała przecież bez wpływu na gospodarkę unijną. Kanclerz Angela Merkel nie musiałaby zajmować się naciskami poirytowanego niemieckiego biznesu, który od zawsze najlepsze interesy robił w Rosji, a premier Ewa Kopacz miałaby spokój z rolnikami, którzy nadal zarabialiby na eksporcie polskiej żywności na Wschód.

      I to wszystko musieliśmy poświęcić tylko dlatego, że Ukraińcy nie mogli wytrzymać jeszcze roku, by Wiktora Janukowycza odsunąć w demokratycznych wyborach?! To pytanie z zawartą w sobie jasną tezą odpowiedzi jest bardzo nośne, ale mogą je zadawać tylko ci, którzy nie pamiętają już, że pozostający od lat na usługach Kremla ukraiński reżim przed rokiem tylko się umacniał.

      Jak przypomina w rozmowie z naTemat Paweł Kowal, który wydarzenia na Majdanie obserwował wtedy na własne oczy, na początku 2014 roku w Kijowie mało kto wierzył, że Janukowycz odda władzę...



      PAWEŁ KOWAL
      były sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych
      Doczekanie takich zmian po terminowych wyborach było bardzo mało prawdopodobne. Z ówczesnym prezydentem był bowiem taki problem, że pojawiały się racjonalne wątpliwości, czy pod jego rządami dojdzie jeszcze na Ukrainie do prawdziwych, demokratycznych wyborów. W geometrycznym tempie pod koniec jego rządów postępował bowiem autorytaryzm. Zamykano usta prasie, opozycjonistów w coraz większej liczbie wsadzano do więzień
      Wtedy albo nigdy
      W tej sytuacji wielu Ukraińców czuło, że jedyna szansa na odzyskanie wolności jest teraz lub nie pojawi się już nigdy. Szczególnie, gdy obserwowali, że kolejne wysokie stanowiska państwowe obsadzane są przez Wiktora Janukowycz Rosjanami, dla których ukraiński paszport wydany pro forma nie miał żadnej wartości. Kiedy zastanawiamy się, czy rezygnacja z Majdanu pozwoliłaby zatrzymać Rosję z dala od naszej granicy, powinniśmy brać pod uwagę fakt, że Kreml próbował zdobyć Ukrainę w inny sposób...

      Jak wyglądałaby dziś sytuacja za naszą wschodnią granicą, gdyby rewolucji nie było? – Na pewno prezydentem nie byłby Petro Poroszenko. Choćby dlatego, że ówczesna opozycja nie miała kandydata, który w wyborach prezydenckich miałby szansę wygrać. Do tego powinniśmy przypomnieć sobie skalę korupcji, do której doprowadził Wiktor Janukowycz i brać pod uwagę wszystkie te jego uwikłania finansowe. To było naprawdę wątpliwe, by stracił on władzę inaczej niż w wyniku rewolucji – ocenia były wiceminister spraw zagranicznych.


      Jeszcze będziemy Ukraińcom wdzięczni?
      Jeden z najbardziej aktywnych adwokatów nowej Ukrainy zwraca też uwagę, że zbyt wcześnie na podsumowania zmian na Ukrainie i ocenę tego, jaki naprawdę mają one wpływ na cały Stary Kontynent. – Jesteśmy przyzwyczajeni do robinia bilansów rocznych. Jednak nie zawsze jest tak, że dokładnie po roku pewne zjawiska da się już ocenić. Tak jest w przypadku Ukrainy, w którym wcale nie nadszedł najlepszy czas na podsumowania. Dziś możemy powiedzieć tylko tyle, że procesy zmian na Ukrainie po prostu trwają już od roku. I warto mieć świadomość, że szybko się nie skończą – dodaje Paweł Kowal.

      Zdaniem polityka, pewne rozczarowanie Polaków faktem, iż przez Ukraińców zrobiło się w naszym regionie bardzo gorąco ma też drugie, pozytywne dno. – Wydaje mi się, że Polacy nie powinni czuć rozczarowania. Tuż za naszą granicą rzeczywiście zrobiło się dużo bardziej nerwowo, ale ta sytuacja na Ukrainie pokazała także prawdę na nasz temat. Przypomniała, jak realnie wygląda nasza siła militarna i że poważniej powinniśmy się tym tematem zajmować. Być może kiedyś będziemy więc jeszcze Ukraińcom bardzo wdzięczni za to, że ich kraj stał się dla nas pewnym zwierciadłem, w którym mogliśmy się przejrzeć i pewne rzeczy naprawić - stwierdza.


      Nowa Ukraina zamiast byłego ZSRR
      W podobnym tonie tłumaczą się też zwykli Ukraińcy. Z Mykołą Haponiukiem, studentem ze Lwowa rozmawiam tuż po tym, gdy skończył on oglądać rocznicowe wystąpienie prezydenta Petra Poroszenki na Majdanie. – Nie lubię tego ch**a. Głosowałem na Julię Tymoszenko, bo wiedziałem, że on nie ma jaj. W przeciwieństwie do niej, nie zna też realiów negocjacji z Moskwą – oburza się 24-latek. Natychmiast tłumaczy jednak, dlaczego w rozmowie z zachodnim dziennikarzem tak ostro obchodzi się ze swoim przywódcą.


      Wyzwałem go, żeby pokazać, że mogę to zrobić i nic złego mnie za to nie spotka. Mogę powiedzieć to w telewizji, napisać tysiąc razy w internecie i nawet codziennie działać w opozycji przeciw Poroszence. I nikt z tego powodu nie przyjdzie po mnie do domu, czy na uczelnię. Nikt nie wyrzuci moich rodziców z pracy za to, że mam takie poglądy. Póki nie trzymasz z terrorystami z Donbasu, jesteś wolny. Rozumiecie, że nieco ponad rok temu, tuż za waszą granicą tak nie było i rządziła coraz twardszą ręką dzika oligarchia?!
      On również podkreśla, że wbrew wszelkim pozorom Polacy i inni mieszkańcy zachodniej Europy nie powinni mieć pretensji do Ukraińców za to, że sytuacja w regionie wygląd dziś tak, a nie inaczej. Podobnie jak Paweł Kowal, lwowski student uważa, że ma to dla nas pozytywny wymiar.

      – Czytam polskie portale i tam często piszą, że przez wojnę zaraz będą mieli dłuższą granicę z Rosją zamiast granicy z Ukrainą. To nieprawda, bo Rosjan wreszcie powstrzymamy. Tym szybciej, im szybciej pomoże nam w tym Zachód. Mam nadzieję, że od teraz zawsze będziecie graniczyć z prawdziwą Ukrainą. Bo pamiętajcie, że do zeszłego roku za Przemyślem de facto mieliście wciąż granicę ZSRR, której bronili ludzie na rozkazach Kremla – stwierdza.
      • jankowski1960 Re: Cała prawda o Ukrainie 23.02.15, 16:31
        ZA SNAJPEROW ODPOWIADA PARUBIJ a moze byc i "polskie" MSW.
        • wojciech.2349 Re: Cała prawda o Ukrainie 23.02.15, 16:33
          jankowski1960 napisał:
          > ZA SNAJPEROW ODPOWIADA PARUBIJ a moze byc i "polskie" MSW.
          ----------------------
          To robota Kacapów.
          Tak jak i zielone ludziki.

        • smuta2015 Re: Cała prawda o Ukrainie 23.02.15, 19:04
          Putin swoim Surkowem zorganizował snajperów strzelających do protestujących i do BERKUT-u na Majdanie!
    • humbak Re: Cała prawda o Ukrainie 23.02.15, 18:37
      Kwadratura koła. Facet niby pisze co powinno zostać zrobione, ale jednocześnie wskazuje że to niemożliwe. Bo nie ma skąd wziąć nowych kadr, żeby zastąpić stare, skorumpowane. Bo nie ma policji, służb i wojska. Bo wymiar sprawiedliwości nie jest wymiarem sprawiedliwości. Bo gospodarka jest w fatalnym stanie.
      Czyli co i kto ma zrobić? Jakieś tam miniaturowe społeczeństwo obywatelskie, które z pomocą paru oligarchów i z zewnątrz zdołało pozbyć się jednej choroby? Póki co zachód cofnął się i wzrusza ramionami, mówiąc "musicie sobie poradzić". Jak? Oligarchowie mają pomóc? Dobre sobie.
    • smuta2015 Re: Cała prawda o Ukrainie 23.02.15, 19:01
      Po II WŚ Niemcy Zach. były w jeszcze gorszej sytuacji min. kadrowej, ale pokój i czas zrobiły swoje.
      Putin podjął agresję w momencie kryzysu politycznego i gospodarczego na Ukrainie i swoimi działaniami nadal to pogłębia. Ukraina potrzebuje spokoju i kilku lat.
      Ten artykuł nic odkrywczego nie wnosi!
      • tojabogdan po IIWS Niemcy zostały podzielone na strefy 23.02.15, 20:59
        okupacyjne i alianci pilnowali porządku. Ponieważ próby tzw. denazyfikacji nie udały się, bo trzeba by niemal wszystkich tym objąć, swoje stanowiska w sądach, prokuraturach, policji i administracji państwowej objęli ci, którzy pracowali je tam do maja 1945.
        Efektem ubocznym tego było m.in. blokowanie procesów przeciw oprawcom z obozom koncentracyjnych, które ruszyły dopiero dwadzieścia lat po wojnie. A tak naprawdę to dopiero teraz szuka się i sądzi niemal stuletnich oprawców.
        • smuta2015 Re: po IIWS Niemcy zostały podzielone na strefy 23.02.15, 22:56
          O tym właśnie napisałem wcześniej!
          Problemy Ukrainy opisane w artykule są do rozwiązania, ale to wszystko będzie możliwe, gdy Putin wyjdzie z Ukrainy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka