smuta2015
04.03.15, 13:38
Rosyjscy żołnierze czują się tam, jak we wrogim kraju:
>Według relacji żołnierza w niektórych miejscach dowódcy informowali, że nawet 70 proc. ludności w Makiejewce może popierać Ukrainę i należy mieć się na baczności. Najlepiej z nikim nie rozmawiać. - Mieszkańcy zaproponowali nam poczęstunek, ale nic nie zjedliśmy. Baliśmy się trucizny - opowiada Dorży.<
Fragment z artykułu:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17515936,_Wjezdzamy_czolgiem_na_Ukraine__a_w_radiu_mowia__ze.html#MT
Coraz bardziej widać zakłamanie rosyjskiej propagandy, uzasadniającej zbrodniczą agresję na Ukrainę:/