ewa-1.5
13.05.15, 12:31
Spotkanie było nietypowe, odbyło się najwyraźniej na prośbę USA, rozmowy Ławrow-Kerry trwały wiele godzin, znacznie dłużej niż normalnie, Putin zgodził się przylecieć do Soczi i też porozmawiać z Kerrym, wszystko razem do kupy dość zadziwiające. Rzadko się zdarza, by prezydent leciał specjalnie, by porozmiawiać z jakimś ministrem...
A jeszcze bardziej zadziwia, jak niewiele z tych rozmów przedostało się do opinii publicznej na Zachodzie, konkretnie w moim przypadku w Niemczech. Prasa pisze swoje zwyczajowe bla,bla, bla - Kerry naciskał, Kerry wymagał, oczekiwał od Rosji dotrzymania Mińska II i obiecywał w zamian zniesienie sankcji, bla, bla, bla...
Jak dotąd tylko w jednym miejscu znalazłam szersze informacje:
www.heise.de/tp/artikel/44/44917/1.html
Tu okazuje się, że Kerry pogroził palcem Poroszence i powiedział, że Poroszenko musi się dwa razy zastanowić, zanim zacznie odbijać lotnisko w Doniecku... No, no..
Ogólnie cały artykuł sugeruje, że USA zaczęły się nieco odcinać od awanturniczej polityki Kijowa.
Ciekawa jestem, jak prasa rosyjska opisuje dzisiaj to spotkanie.