Dodaj do ulubionych

Bombowa Brazylia

19.09.04, 12:59
Brazylijczycy chcą broni jądrowej czyli Lula na świecąco lula.:)
Na świecie robi się coraz ciekawiej. A ONZ śpi. Pobudka może byc głośna.
Obserwuj wątek
    • Gość: a Re: Bombowa Brazylia - jestem tutaj i nic takiego IP: 200.170.109.* 19.09.04, 14:14
      nic takiego nie slyszalem.
      • Gość: g Tu chodzi o bombowe brazylijki IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 20.09.04, 23:56
    • kam_dz Re: Bombowa Brazylia 19.09.04, 14:57
      Nie jest to specjalnie świeża informacja. Ale chwilę, czemu mamy się dziwić 180 milionowemu państwu, lokalnemu mocarstwu, że chce dać wyraz swej potędze? Jeżeli broń atomową może mieć 144 milionowa Rosja, liczący nieco więcej nawet ludności Pakistan, 60 milionowa Francja, czy nawet 7 milionowy Izrael, to w czym tkwi problem? A to, że program redukcji zbrojeń nadal obowiązuje, w niczym nie przeszkadza,bo jeśli sygnatariusze programu nie przestrzegają jego zasad,darujmy sobie mentorstwo w stosunku do Brazylii.
      • superspec Darujmy sobie 19.09.04, 15:09
        Od razu palnijmy sobie w głowe.:)
        • kam_dz Re: Darujmy sobie 19.09.04, 15:11
          No to już kto co lubi. Ja wolę sobie darować i żyć dalej.Pozdrawiam.
          P.S Może jakaś poradnia dla chorych na depresję??
          • superspec A może bombka dla Polski 19.09.04, 15:17
            40 milionowy zasługuje na swoją atomówkę.
            • kam_dz A masz takie ambicje? 19.09.04, 15:30
              Przede wszystkim to nie 40 milionowy, tylko 38 milionowy (40 raczej nigdy nie osiągniemy), a w ogóle chodziło mi o to, że nie widzę potrzeby strzępienia sobie języka, bo i tak to nie ma sensu - jeśli będą chcieli zbudować bombę, to ją sobie zbudują, bo i tak, jak widać na przykładzie np. Pakistanu, Indii, Iranu, czy Korei Płn., ONZ nie dysponuje skutecznymi mechanizmami powstrzymywania przed eskalacją zbrojeń jądrowych. ONZ potrafi tylko szukać zakazanej broni i grozić palcem państwom, które tej broni nie mają (patrz Irak). A wszelkie programy ograniczenia zbrojeń jak widać są tylko przedmiotem w rękach, a nie rzeczywistą strategią na lata. Jeśli ONZ śpi, to niech robi to dalej. Śmierć we śnie, to marzenie niejednego człowieka.
    • Gość: Alfred Stanislaw Lem juz dawno przewidzial, ze nawet IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 19.09.04, 15:39
      gangsterzy beda mogli miec male "bombki" do niszczenia albo innych gangsterow
      albo wladz. Jak popatrzymy na sklad ONZ to kto wybiera 3/4 rzadow
      tego "miedzynarodoweg zbioru gangsterow" ?. Przeciez bez wyborow to sa tez
      gangsterzy tyle, ze nazywaja sie emir, sultan albo general. A oNZ i z innych
      przyczyn nic nikomu nie moze zrobic. Jak ludzie schodzili z drzew to wiedzieli,
      ze jak nie dasz komus w morde, to nie poslucha nawet najlepszych praw. Krotko
      madrze mowiac, ONZ nie ma sily wykonawczej swoich rezolucji.
      • kam_dz Re: Stanislaw Lem juz dawno przewidzial, ze nawet 19.09.04, 15:44
        No to skoro ONZ nie ma siły wykonawczej, to co w takim razie miała Liga Narodów Twoim zdaniem?? Z całym szacunkiem, ale jednak atak na Irak i wyzwolenie Kuwejtu w 1991 r. odbyło się na mocy rezolucji ONZ. Jakaś siła wykonawcza to była.
        • Gość: Alfred kam. Liga Narodow nie miala zadnej. USA w niej IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 19.09.04, 16:14
          nie byly i zadne apele o powstrzymanie agresji nic nie pomagaly. Najbardziej
          jaskrawe przyklady to zajecie Nadrenii przez Hitlera i Abisynii przez
          Mussoliniego. karta Narodow Zjednoczonych upowaznia Rade Bezpieczenstwa do
          podjecia decyzji o wyslaniu wojsk ale tylko wtedy jak jakies panstwo-czlonek
          chce te wojska wyslac. Rezolucje staly sie bezsilne juz od samego poczatku
          jesli USA nie podjelo decyzji o wyslaniu swoich wojsk. Jest to jedyne panstwo,
          ktore moze to zrobic (koszt i logistyka). Sudan jest dobrym przykladem
          bezsilnosci ONZ - dopoty USA nie wysle Marines beda sie tam rznac. Dobrym
          przykladem jset tez fakt, ze rezolucja ONZ o powstaniu Izraela nie zostala
          przyjeta przez panstwa Islamskie. I co im zrobisz? Najedziesz, zeby podpisaly
          rezolucje ONZ. na wyszukiwarce znajdzeisz wszystkie dane.
          • kam_dz Re: kam. Liga Narodow nie miala zadnej. USA w nie 19.09.04, 16:26
            Odnośnie Ligi Narodów to było pytanie retoryczne...Wiem, że nie miała żadnej siły i to była podstawowa wada Ligi. Rozumiem, że jesteś zakochany w amerykańskiej potędze, ale z całym szacunkiem, nie tylko USA sa zdolne do wysłania wojsk - akurat jeśli chodzi o Sudan, to wojska w stan gotowości postawiła Francja (która posiada swoje jednostki w Czadzie), a nie USA.
            • Gość: Alfred kam. jak wiesz to po co pytasz (o Lige) Francja IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 19.09.04, 16:37
              stawiala tez wojska w stan pogotowia w 1939 r. Mozesz jej wierzyc jak chcesz.
              Na ponad 300 powaznych konfliktow miedzy czlonkami ONZ (zauwaz sama idea ONZ
              nie rozwiazala konfliktow) USA brala udzial tylko w kilkunastu waznych dla
              polityki amerykanskiej. ONZ chciala (i chce) uzywac armii amerykanskiej jako
              policji swiatowej ale tylko tam gdzie chce ONZ. To nie przeszlo. Teraz, kiedy
              Kofi Annan znowu "bardzo madrze i politycznie" oskarzyl USA o inwazje Iraku
              (chociaz bylo 17 rezolucji przez 10 lat) USA nie ruszy sie do Sudanu ani gdzie
              indziej. Sam zobaczysz jak Francja pomoze. Oczywiscie, ze cieszy mnie bycie
              obywatelem jedynego supermocarstwa. A Ciebie by to nie cieszylo?
              • kam_dz Re: kam. jak wiesz to po co pytasz (o Lige) Franc 19.09.04, 16:44
                Jeszcze raz powtórzę - to było pytanie retoryczne, czyli takie na które nie oczekiwałem odpowiedzi...A kto powiedział, że idea ONZ cokolwiek rozwiąże - czy idea utworzenia z Iraku świetlistego przykładu demokracji dla państw Bliskiego Wschodu sprawiła coklowiek. Idea nigdy nie rozwiązuje problemów, tylko wytycza kierunek działań. Ja nie mówię, że Francja pomoże, tylko że jest w stanie militarnie i logistycznie to zrobić, tak samo zresztą jak UK. Nie pytałem Cię, czy cieszy Cię bycie obywatelem USA - wiem, że Cię cieszy i szczerze powiedziawszy mnie też by cieszyło - moja próżność byłaby mile połechtana.Pozdrawiam
                • Gość: Alfred kam. To o co Ci w ogole chodzilo? Chcialbys do USA IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 19.09.04, 17:01
                  przyjechac? Na stale. Musisz wiec pogodzic sie z latami ciezkiej pracy i
                  ryzykiem, ze nie wyjdzie. USA to kraj, ktory daje mozliwosci rozwoju wszystkim,
                  ale nawet 1/4 Amerykanow tego nie wykorzystuje. Znam emigrantow z wszystkich
                  regionow swiata. W moim sasiedztwie sa Wietnamczycy, Hindusi, Iranczycy,
                  Polacy, itd. Sasiedztwo stosunkowo drogich domow, utrzymanych trawnikow,
                  dzieci , itd. Chcesz tak zyc? Co laczy tych ludzi? Ciezka praca i upor.
                  Optymistyczna nuta - emigranci z Polski (oprocz alkoholkow i cpanow) daja sobie
                  rade lepiej niz inne grupy etniczne.
                  • kam_dz A Tobie o co chodzi?? 19.09.04, 18:17
                    Już wcześniej zauważyłem, że masz tendencję do "pompowania" swoich postów na tematy zupełnie odstające od pierwotnego postu. Czy ja napisałem, że chcę zamieszkać w USA? Nie, nie napisałem. I powiem więcej - owszem, chciałbym pojechać do Stanów:zobaczyć NY, Krainę Wielkich Jezior, Florydę, Wielki Kanion, Kalifornię...Na pewno należy to do sfery moich marzeń. Ale ja w USA zamieszkać nie chcę. Swoją przyszłość chcę związać z Polską, bo tu się urodziłem, tutaj mieszkam, tutaj studiuję i(pewnie dla wielu Polaków jest to dziwne) TUTAJ widzę perspektywy dla siebie. I wiesz co, tutaj też czekają mnie lata ciężkiej pracy. I akceptuję to. Bo nieważne czy żyjesz w USA, Polsce, Singapurze, czy Chile - żeby coś osiągnąć i żeby coś mieć musisz na to pracować latami.
                    • Gość: PP Re: A Tobie o co chodzi?? IP: 207.7.202.* 19.09.04, 19:31
                      Nie pamietam w ktorym stanie,upowazniono wszystkich jego mieszkancow do
                      posiadania i noszenia broni, w celu zmniejszenia poziomu napadow z bronia w
                      reku.(Arizona?,N.Mexico?). Wyniki przewyzszyly oczekiwania.To samo podejscie
                      powinno zaistniec odnosnie nukow. Wszyscy,albo nikt.

    • Gość: bomba jacek bomba gwarantuje nietykalnosc IP: *.dip.t-dialin.net 19.09.04, 19:34
      korea polnocna, iran, indie, pakistan sa najlepszym tego przykladem. Nie
      wpuscilby irak tzw. inspektorow, nigdy usa nie weszloby ze swym wojskiem.
      Samymi bombardowaniami nikogo sie nie pokona.
      • superspec Re: bomba gwarantuje nietykalnosc 20.09.04, 20:22
        A USA i Rosja. Czy bomba zagwarantowała im nietykalnośc?
      • Gość: igor Kazdy czlowiek zasluguje na bombe A. IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 20.09.04, 20:38
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka