de_oakville
09.11.15, 13:42
Znany pisarz angielski G.K. Chesterton, tworzacy glownie w okresie I-szej Wojny Swiatowej tak pisal miedzy innymi:
"Nazwanie Anglii wyspa jest niedomowieniem. Anglia jest nie tylko wyspa, lecz wyspa rozcieta w dodaktu wodami morza na niemal trzy odzielne wyspy. I nawet w glebi jej ladu (Midlands) czuje sie w powietrzu zapach morskiej soli.
Niemcy sa poteznym, uroczym i urodzajnym krajem polozonym w glebi ladu, ktory z trudem odnajduje droge do morza jedynie poprzez dwie waskie i krete drogi, podobnie jak ludzie znajduja sciezke do podziemnego jeziora. Flota angielska (British Navy) jest naprawde narodowa poniewaz jest naturalna. Utworzona zostala na skutek setek przypadkowych wydarzen historycznych z udzialem statkow i marynarzy przez dlugie wieki. Natomiast flota niemiecka (German Navy) jest tworem sztucznym, tak sztucznym jakim bylyby sztuczne Alpy postawione przez czlowieka gdzies w glebi Anglii. Kajzer Wilhelm II-gi po prostu skopiowal flote angielska podobnie jak kiedys Fryderyk II-gi skopiowal armie francuska. I ta cecha, podobna Japonczykom lub mrowkom, ta gorliwosc w kopiowaniu jest jedna z setek cech, ktora posiadaja Niemcy, a ktorej nie posiadaja Anglicy."
(G.K. Chesterton, "The Barbarism of Berlin", rok wydania 1914)
Dodalbym od siebie, ze autor sporo przesadzil. O ile Anglia byla rzeczywiscie krajem wybitnie morskim, o tyle Niemcy byly i sa krajem zarowno morskim jak i ladowym. Niemcy to nie tylko Bawaria i Alpy. Autor zapomnial o Hamburgu i o Bremie, miastach nie mniej "morskich" niz
Liverpool. Zapomnial o Lubece, Szczecinie, Krolewcu i Gdansku (wtedy).
Zapomnial o Hanzie o i jej "panowaniu na morzach" w czasach znacznie wczesniejszych (XIV, XV wiek) niz te, w ktorych Anglia doszla do pozycji morskiej potegi. Wreszcie aby powstal narod angielski, na Wyspy Brytyjskie musieli przybyc jego przodkowie - Sasi i Anglowie, z polnocnych Niemiec i z Danii. Przeciez ci zeglarze nie przeplyneli przez Morze Polnocne wplaw, tylko na jakichs lodziach lub statkach, ktore juz wtedy posiadali. Podzielone w pozniejszych wiekach na drobne panstewka Niemcy nie mialy wielkiej floty, tak wiec Cesarz Wilhelm II-gi musial ja stworzyc od podstaw.
Mamy tu przyklad opinii czlowieka, wcale nie glupiego, ktory pisze swoje wywody na temat innego kraju, ktory zna tylko pobieznie i ktory uwaza za wroga. Dlatego wiele rzeczy upraszcza i ukazuje w takim swietle, jakie mu odpowiada. Podobnie jak dzis "webrygada" chce nam ukazac Ameryke i Zachod.
Winston Churchill w swojej ksiazce pt."A History of the English-Speaking Peoples" poswieca sporo miejsca dwom "krajom morskim", za ktore uwaza Anglie i Holandie, bedace przez pewien czas zjednoczone pod berlem wspolnego krola - Wilhelma III-go Oranskiego.
Wiadomo, ze we wczesnych wiekach Holandia byla czescia Niemiec, potem sie odlaczyla i poszla wlasna droga. Jezyki "ludzi morza" to w czasach Hanzy dolnoniemiecki (Plattdeutsch), a pozniej blisko z nim spokrewnione holenderski i angielski.
============================================================
"This could have occurred nowhere but in England, where men and sea interpenetrate, so to speak - the sea entering into the life of most men, and the men knowing something or everything about the sea, in the way of amusement, of travel, or of bread writing."
(Joseph Conrad, "Youth")
"W zadnym innym kraju, tez przeciez silnie z morzem zwiazanym, w zadnej Francji, Portugalii czy Hiszpanii, nie spotykalo sie tylu swiadectw ich morskiej historii. Nigdzie poza Anglia nie czulo sie tak silnie, ze kraj zyje i bogaci sie z morza."
(Wienczyslaw Kon, "Przy anglieskim nabrzezu", Wienczyslaw Kon - polski oficer marynarki, ktory duzo plywal przed wojna po calym swiecie i przebywal w Anglii podczas wojny.)