polski_francuz
10.11.15, 18:25
Kilka slow rozsadnego zazwyczaj forumowicza tego forum i artykul o upadku moralnym cesarza niemieckiego futbolu Beckenbauera umotywowaly do stworzenia tego watku.
Zacznijmy od tego czym jest sport dla wielu z nas? Jest szansa na utrzymanie sie w formie fizycznej i duchowej. Szansa na wyladowanie stresow zawodowych. W koncu, szansa na wyladowanie agresywnosci, ktora przecietna "polska mezczyzna" ma w nadmiarze.
Z drugiej strony w ostatnich latach, sport stal sie widowiskiem. O wazne zawody konkuruja panstwa i miasta. Atrakcyjny mecz przyciaga miliony, czy nawet dziesiatki milionow spektatorow TV. Taki sport tworzy medialnych bohaterow i staje sie dzwignia identyfikacji i zadowolenia z siebie panstw i narodow. A te elementy powoduja, ze sport stal sie byznesem, wielkim byznesem z wielkimi pieniedzmi.
A ze wielkie pieniadze wielce demoralizuja, to i mamy wielu negatywnych bohaterow sportu. Nieuczciwych dzialaczy, sportowcow, lekarzy, ba nawet cale fakultety (np. medycyny sportowej we Freiburgu). Dzialacze zarabiaja grube miliony za kilka telefonow tu czy tam, sportowcy okazuja sie oszustami, ktorzy sie dopuja a sa i tacy, ktorzy uczestnicza w szantazach (jak jeden z kadrowiczow francuskiego futbolu).
Tak dalej byc nie moze, aby wchodzac w sport zawodowy wchodzilo sie jak do mafii nieuczciwych. Jak temu zapobiec? Chyba, jakos zmniejszyc pieniadze zwiazane ze sportem. Moze opodatkowac mase pieniezna sportu?
I co zrobic z podatkami? Ano, najlepiej przeznaczyc na sport amatorski.
PF