banderom.nie
13.11.15, 19:54
Putin bierze sprawy we własne ręce: 15 listopada rosyjski prezydent spotyka się z szefem MFW.
Główne twarzy gospodarcze Ukrainy zdenerwowane:Natalia Jaresko,minister finansów Ukrainy i obywatelka USA, szybko poprawia przedmioty swojej garderoby, a Jaceniuk dzielnie przeciera zamglone okulary. Oni rozumieją, że jeśli sprawą zajął się sam prezydent Rosji, to nawet na cud nie mogą mieć nadzieję. To całkowity pizdziec, w sensie - bankructwo.
Jaresko, dowiedziawszy się o spotkaniu prezydenta Putina z szefem MFW na polach "dwudziestki", drastycznie zmieniła retorykę z "a nam jest wszystko jedno,to problem Rosji", do "nie jest moja wina,że on (default) sam do mnie przyszedł".
Jaceniuk stanął w kącie bez żadnych próśb i namawiania: ja sam, wszystko sam...
Poroszenko nie trzeźwieje....
USA poprosili Rosję restrukturyzować dług Ukrainy,chociaż dobrze wiedzą,że do tego nie dojdzie.Putina nie pozostawił miejsca dla zlodzeń: - "tu nie może być podwójnej interpretacji: dług państwowy i musi być spłacony dokładnie w terminie do 21 grudnia 2015 roku".
MFW bierze pod uwagę bankructwo Ukrainy i chce wprowadzić zmiany,które pozwolą po defaultu Ukrainy po rosyjskiemu długu udzielać Kijowi nadal kredytów.Rosja, w każdym razie otrzyma swoje pieniądze w całości. Tylko Ukraina przy tym straci nie tylko pieniądze, ale i reputację,jak takową jeszcze posiada.