ewa-1.5
26.01.16, 22:41
W połowie stycznia 13-letnia Russlanddeutsche - Lisa - zaginęła nagle w Berlinie, bodaj w drodze ze szkoły. Zrozpaczona rodzina zawiadomiła policję i rozlepiała po mieście plakaty. Po ca 30 godz. Lisa odnalazła się w opłakanym stanie. Rodzice wraz z nią poszli na policję zlożyć zeznanie, że została porwana i godzinami gwałcona przez grupę młodych bandytów o nieniemieckim/nieeuropejskim wyglądzie.
I tu zaczyna się sprawa:
policja twierdzi, że nie było ani porwania ani gwałtu ani żadnego seksu. Rodzina twierdzi, że policja usiłowała ją zastraszyć i zmusić do zmiany zeznań. Puszczenie tych wiadomości przez rodzinę w internet spowodowało oburzenie Russlanddeutsche- community oraz reakcję rosyjskiej tv, która coraz obszerniej zaczęła opisywać wydarzenia.
Na to zareagował jakiś niemiecki adwokat, który chce zaskarżyć ros. redaktora za sianie nienawiści rasowej, bo w międzyczasie Russlanddeutsche się organizują i protestują i to w różnych miastach Niemiec, nie tylko w Berlinie. Co gorsza przyłączają się do nich zupełnie nieruscy Niemcy...
W międzyczasie rodzina Lisy wzięła adwokata, wspieranego przez ambasadę Rosji, a sam Ławrow, który doprawdy słynie w świecie z ostrożności i dyplomatycznego wyważenia oskarżył Niemcy publicznie o próbę tuszowania tych wydarzeń. Biorąc pod uwagę ogromne opanowanie i powściągliwość Ławrowa trudno nawet niedowiarkom jest nie uwierzyć, że coś na rzeczy...
Teraz po słowach Ławrowa sprawy nie da się już zamieść pod dywan, skandal ma skalę międzynarodową, międzyrządową.
I o dziw, o dziw, nagle policja przyznała, że akt seksualny jednak się odbył, ale jak twierdzi i policja i prokurator za obopólną zgodą (sic!).
Spiegel wywalił dziś artykuł w którym co prawda boleje nad tym, że policja znów zastosowała "Salamitaktik", czyli dopiero po kawałku wyjawia fakty. Najpierw gwałtu nie było, teraz jednak ponoć był seks, acz dobrowolny, najpierw podano, że z jednym mężczyzną, teraz już, że z dwoma. Jutro pewnie będzie trzech, jak tak dalej pójdzie:-)
Mimo tych błędów i wypaczeń policji Spiegel oskarża Rosję o sianie zamętu w Niemczech. Rosja nie ma prawa się wtrącać do wewnątrzniemieckich spraw.
Spiegel niestety zrobił błąd - pozwolił na dyskusję pod artykułem. Zdesperowani ludzie przypomnieli Kolonię, kłamstwa policji i początkowe próby tuszowania faktów i milczenie mediów.
Ale co jeszcze gorsze forumowicze oburzyli się na prokuraturę twierdzącą, że Lisa sama chciała. Wkurzeni ludzie uświadomili tym "stróżom prawa", że niemieckie prawo w każdym przypadku zabrania seksu z nieletnią i że za to są kary. Bzeczelność organów prawa zwalająca winę na dziecko zszokowała czytelników. Ponadto przypomniano też, że Niemcy w kółko wtrącają się w sprawy wewnętrzne Rosji, więc chyba muszą wytrzymać sytuację odwrotną.
Jednym słowem - wpisy pod artykułem były skandaliczne, zupełnie nieprawidłowe. Więc po kilku godzinach Spiegel WSZYSTKIE usunął i zostawił tylko jeden jedyny krytykujący Rosję.
Ponieważ poziom dzisiejszego Spiegla jest mi dobrze znany, skopiowałam te później usunięte wpisy, bo jakoś czułam, że pobędą tak długo pod artykułem, jak niektóre wątki Igora na forum GW.
Poniżej link do scenzurowanego artykułu wolnej prasy w wolnym kraju:-):
www.spiegel.de/politik/deutschland/angebliche-vergewaltigung-unser-maedchen-kommentar-a-1074048.html