kstmrv
05.11.16, 17:17
Światem zawsze rządził pieniądz, ale kto dziś rządzi tym pieniądzem, co jest owym, prawdziwym pieniądzem, kto dziś kreuje kredyt i monstrualne długi często nieuprawnione i nie do spłacenia ? Kto uczynił we współczesnym świecie z setek milionów zwykłych zjadaczy chleba niewolników XXI wieku - ów zastaw finansowego, bankowego sukna ?
Banksterzy, wielkie banki i ich właściciele nie wyciągnęli żadnych wniosków z wielkiego kryzysu w 2008r. i niczego się nie nauczyli, wprost przeciwnie, jeszcze podkręcili drukarki, zwiększyli premie i bonusy i przyspieszyli produkcję broni masowego, finansowego rażenia w postaci tzw. instrumentów pochodnych, derywatów i innych toksycznych produktów bankowych, które sięgają dziś astronomicznej kwoty 500-700bln dol., a niektórzy twierdzą, że to już nawet 1,3 triliona dol., tzw. bankowych innowacji, których sensu i złożoności nie rozumieją już nawet laureaci Nagrody Nobla. Ten nowy kryzys bankowy, który może nadejść nawet na przełomie 2016-2017r., może więc być znacznie groźniejszy w skutkach. Niepohamowana chciwość banksterów, kompletna bezkarność i porzucenie wszelkich norm etycznych, czynią ten nowy kryzys coraz bardziej nieuchronnym. Bankowa harfa wydaje coraz bardziej fałszywe i podejrzane tony. Wielkie, systemowo ważne dla świata banki, jest ich ok. 30-tu, naprodukowały w ostatnich latach tyle „śmieciowych obligacji”, CDS-ów, MBS-ów, ABS-ów, ETF- ów, Swap-ów, CIRS-ów czy kontraktów Future, że same nie są w stanie się tego doliczyć. Deutsche Bank o aktywach rzędu 2,8bln dol. sam wypuścił owych toksycznych produktów bankowych i instrumentów pochodnych na kwotę 50-60bln dol., niewiele gorsi okazali się być JP Morgan, Goldman Sachs, UBS czy City Group. Pokusa gigantycznych zysków, szaleńcza, mega - spekulacja i moralny hazard cudzymi pieniędzmi uruchomił nowe, niespotykane dotąd niszczycielskie moce, groźne dla całej współczesnej cywilizacji. Kruchość i chciwość świata wielkich banków, zwłaszcza tych inwestycyjnych znów święcą triumfy, coraz bardziej dewastując realne gospodarki, ludzkie oszczędności, a nawet całe państwa i narody.
Ci, którzy mają już prawie wszystko, postanowili mieć jeszcze więcej. Banksterski poker oszustów, znaczonymi kartami i pożyczonymi żetonami w światowym, finansowym kasynie trwa jeszcze w najlepsze. Moment jednak, kiedy bankowa kulka wypadnie z koła fortuny jest coraz bliższy. Bankowe „róbta co chceta”, jak i uczynienie z finansowej patologii normy w świecie wielkich banków, które dopuściły się manipulowania kredytem i długiem, fałszowania i manipulowania stopami procentowymi i kursami walutowymi, prania brudnych pieniędzy, ukrywania dochodów podatników, a zwłaszcza handlowania na gigantyczną skalę toksycznymi produktami, grozi dziś światu wywrotką.
Zasadne wydaje się więc pytanie czy te wielkie struktury finansowe, banki inwestycyjne skradły już ludzkości, a zwłaszcza młodym pokoleniom przyszłość, nadzieję na lepsze jutro, szansę na godne i wartościowe życie ? Czy demokracja przekształciła się w obecnych czasach w bankokrację i czy jest na najlepszej drodze, by stać się bankokraturą ? Machina bankowych, toksycznych produktów i tzw. instrumentów pochodnych jeszcze przyspieszyła. Homo Sapiens ustąpił dziś miejsca Homo Creditus, a bankowi krawcy nadal ucinają sobie z tego ludzkiego zastawu sukna, tyle ile chcą, kiedy chcą i gdzie chcą. Liczne państwa, narody i pokolenia stały się dziś prawdziwymi, zadłużeniowymi niewolnikami XXI wieku, są w niewoli finansowej, za którą sami coraz więcej płacą i są jednocześnie bez większych szans na wyzwolenie.
wpolityce.pl/polityka/284155-banksterzy-szykuja-nowy-wielki-kryzys-tymczasem-nad-wisla-debata-glownie-nad-tym-czy-bolek-wygral-w-totolotka
Obniżą, nie obniżą, ale pospekulują na pewno. Dzisiejszy świat finansowy i bankowy megaspekulacją stoi
wpolityce.pl/polityka/291732-obniza-nie-obniza-ale-pospekuluja-na-pewno-dzisiejszy-swiat-finansowy-i-bankowy-megaspekulacja-stoi
Sztuczna panika, chaos, arogancja i niepewność, zarówno w działaniach, jak i w deklaracjach, najważniejszych przedstawicieli Unii, a zwłaszcza wywieranie brutalnej presji przez Niemcy i Francję na szybkie wyrzucenie Wielkiej Brytanii ze struktur i porozumień handlowych z UE, to przysłowiowa woda na młyn dla międzynarodowych spekulantów walutowych, bankowych i giełdowych manipulatorów i finansowych hochsztaplerów.
Oni obstawiali zakłady na setki miliardów euro przed Brexitem. Po Brexicie z giełd wyparowały biliony dolarów, kilkunastoprocentowe wahania kursów walutowych, 11-procentowe osłabienie brytyjskiego funta, wzrost cen i kontraktów na złoto czy blisko 12 bln dol. obligacji z ujemną rentownością na świecie to nieprawdopodobna okazja do gigantycznych zysków. Mega-spekulacja na różnego rodzaju opcjach, zakładach czy kontraktach jak i zachowania dużych banków inwestycyjnych oscylowały w ostatnich dniach przed Brexitem na niezwykle wysokich poziomach.
wpolityce.pl/polityka/298951-eurokraci-daja-zarobic-spekulantom
Rynek bankowy w UE i Europie jest dziś pod ogromną i rosnącą presją, coraz bardziej podminowany i to pomimo licznych stress-testów, działań Europejskiej Unii Bankowej, czy wprowadzenia dyrektywy BRRD, mimo ciągłego dodruku bilionów euro ze strony EBC i licznych darowizn gorącego pieniądza ze strony tego banku - kierowanego przez M. Drahgi.
Wszystko to i tak wpada w czarną dziurę europejskiego systemu bankowego, w przysłowiową studnię bez dna, a i tak tego dna ciągle nie widać. Stan wyjątkowy w europejskim systemie bankowym może okazać się wkrótce jedynym, skutecznym rozwiązaniem. Tym bardziej, że cała antykryzysowa, bankowo-finansowa amunicja została już wykorzystana: ujemne stopy procentowe, comiesięczny dodruk, ok. 80 mld euro przez EBC, skup niewiele wartych obligacji skarbowych, bankowych i korporacyjnych. Pytanie brzmi dziś; kto stanie się europejskim odpowiednikiem amerykańskiego banku Lehman Br.? Wydaje się, że na razie największe szanse ma Deutsche Bank, który przy aktywach rzędu ok. 2,8 bln dol. „wyprodukował” toksycznych produktów, instrumentów pochodnych czy tzw. derywatów na ponad 60 bln dol. Gdy przewracał się amerykański gigant Lehman Br. w 2008 r. poziom złych długów w tym banku wynosił ok. 5 proc. puli kredytowej, dziś w bankach włoskich to już blisko 17 proc.
Jak widać, nie tylko amerykańskie czy szwajcarskie banki nie wyciągnęły żadnych wniosków z kryzysu 2008 r., wprost przeciwnie podkręcono jeszcze drukarki, zwiększono bonusy i premie, a przede wszystkim przyspieszono jeszcze produkcję broni finansowego, masowego rażenia w postaci tzw. derywatów i instrumentów pochodnych. Mega-spekulacja nie zwolniła ani na chwilę.
wpolityce.pl/gospodarka/300175-europejskie-banki-grozniejsze-niz-brexit