przechrztaimason
04.08.17, 10:55
Od początku roku czarnorynkowy kurs dolara w Wenezueli oscylował wokół 3800 bolivarów i wydawało się że osiągnie stabilizację na tym poziomie. W marcu kurs zaczął nawet spadać osiągając 2700 VEF za USD. Jednak błyskotliwe inaczej pomysły Maduro w połączeniu z ciągle pogarszającą się sytuacją gospodarczą zafundowały bolivarowi nowy zjazd. Z końcem maja zaczął się nowy trend spadkowy, który w połowie czerwca zamienił się upadek. Kiedy w połowie lipca kurs wyhamował na 8000 wydawało się, że punkt równowagi został osiągnięty. Nic z tego. Po tygodniowym uspokojeniu bolivar rzucił się w przepaść osiągając w ciągu tygodnia poziom 20 000 bolos za dolara. Rozkład zarówno instytucji państwowych jak i gospodarczych jest widoczny na każdym kroku, dowództwo armii i służ bezpieczeństwa dochowuje wierności Maduro w zamian za placet na nielegalny handel bronią, złotem, narkotykami czy rzadkimi gatunkami drewna. Ciekaw jestem jak długo jeszcze oficerowie średniego szczebla będą wykonywać rozkazy?