de_oakville
23.02.18, 11:22
Te 3 jeziora - Balaton, Genewskie i Bodenkie maja mniej wiecej jednakowa powierzchnie, kolejno w kilometrach kwadratowych 592, 581, 541. Balaton jest z nich najwiekszy, ale za to najplytszy. Wyplywajaca zas z Jeziora Genewskiego rzeka Rodan jest druga (po Nilu) najwieksza rzeka wpadajaca do Morza Srodziemnego. Nasze najwieksze jezioro Sniardwy ma powierzchnie tylko okolo 114 km kw, a "nasze" Jezioro Ontario liczy az 18 960 km kw i prawie "zastepuje" mi Baltyk, ale daje za to dodatkowo duzo innych atrakcji. Brzegi Jeziora Bodenskiego naleza do 3 panstw: Niemiec, Austrii i Szwajcarii, a zatem do trzech najwazniejszych niemieckojezycznych panstw w Europie (w Szwajcarii liczacej 8,4 miliona mieszkancow, 63% ludnosci mowi po niemiecku). W Austrii (8,8 mln) dostep do Jeziora Bodenskiego ma drugi najmniejszy obszarem land tego kraju - Vorarlberg (po Wiedniu, miescie na prawach landu). Vorarlberg jest rowniez po Wiedniu najlepiej gospodarczo rozwinietym regionem Austrii. Lezy daleko na zachodzie ("za Tyrolem"), podczas gdy Wieden daleko na wschodzie. A jednak wielu mieszkancow Vorarlbergu (stolica Bregenz - Bregencja nad Jeziorem Bodenskim) pracuje w pobliskiej Szwajcarii, gdzie zarobki sa jeszcze wyzsze. W Niemczech dostep do Jeziora Bodenskiego maja 2 landy: Badenia-Wirtembergia ze stolica w Sztutgarcie ("ojczyzna" mercedesa i porsche) oraz Bawaria ze stolica w Monachium ("ojczyzna" BMW). Oba te landy naleza do najpiekniejszych krajobrazowo w Niemczech. Jezeli chodzi o gory to rowniez "dla rownowagi" im wieksze z tych 3 panstw tym ma nizsze gory. Najwyzszy szczyt Niemiec - (die) Zugspitze liczy "tylko" 2962 m (choc wyzszy od slowackiego Gerlacha 2654 m, polskich Rys 2503 m i znacznie wyzszy od czeskiej Sniezki, 1603 m, dzielonej z Polska). Austria jest juz pod tym wzgledem o wiele "lepsza". Jej najwysza gora - (der) Grossglockner ma 3798 m. W Szwajcarii - (die) Monte Rosa ma wysokosc az 4634 m, a nawet 5-ty co do wysokosci (der) Matterhorn liczy az 4478 m. W tych wszystkich niemieckojezycznych krajach i regionach ludzie mowia wlasnymi dialektami, ktore nierzadko uniemozliwiaja wzajemne porozumienie (np. Bawarczyk z Fryzem). Laczy ich niemiecki jezyk "literacki" ("Hochdeutsch"), ktorego Niemcy musza uczyc sie dopiero w szkole, tak samo jak cudzoziemcy. Zaden region nie mowi takim dialektem jak "Hochdeutsch", jednak dialektem najbardziej do niego zblizonym mowia mieszkancy Hannoveru, stolicy Dolnej Saksonii. Sa dialekty niemieckie, ktore brzmia "ladniej dla ucha" oraz "brzydziej". Za dialekt "brzydki" uchodzi w Niemczech dialekt saksonski (Saksonia, stolica Drezno)
ale rowniez bawarski (Bawaria byla przez dlugie lata regionem glownie rolniczym, jej nowoczesny przemysl powstal w wiekszosci dopiero po II WS). Za dialekt bardzo "ladny"
uchodzi natomiast dialekt szwabski (Szwabi to sasiedzi Bawarczykow, mieszkajacy na terenie Badenii Wirtembergii, ale rowniez w pewnych regionach Bawarii.) Kazdy Niemiec z innego regionu rozpozna Szwaba bo jego charakterystycznym akcencie, nawet wowczas kiedy mowi "Hochdeutsch". W Niemczech Szwabi uchodza za lubiacy porzadek i dobrze wykonana prace bardziej od innych Posiadaja wiec cechy niemieckie (te dobre) "do kwadratu".
"W wiejskich gospodach niewielkiego zakatka polnocnych Niemiec, w pasie ladu laczacego Szlezwik Holsztyn z Dania, mozna czasami uslyszec ludzi mowiacych dziwacznym narzeczem, ktory brzmi jak jakis zagubiony dialekt angielskiego. Uchwycone zdania mozna czasem zrozumiec, kiedy sie slyszy 'veather is cold', albo zapytanie o godzine 'Wat is de clock?'. Wedlug profesora Hubertusa Menke, dziekana wydzialu germanistyki na Uniwersytecie Kilonskim, jezyk ten jest bardzo zblizony do tego jakim mieszkancy Wielkiej Brytanii poslugiwali sie 1000 lat temu. Nie powinno to dziwic. Ten rejon Niemiec, zwany Angeln, byl kiedys siedziba Anglow, jednego z plemion germanskich, ktore 1500 lat temu przekroczyly Morze Polnocne i przeniosly sie do Wielkiej Brytanii, gdzie wyparli miejscowych
Celtow i dali swiatu mowe, ktora pewnego dnia stala sie najbardziej rozpowszechnionym jezykiem swiata."
(Bill Bryson, "The Mother Tongue")