wojciech.2349
25.03.18, 20:13
Kiedyś, nie wiem kiedy, przeczytane, usłyszane, ... pies drapał, ustalano granicę między Holandią i Belgią. Zmierzono i granica przebiegła w jakimś domu przez środek małżeńskiej sypialni. Chłop miał być Holendrem, a jego połowica Belgijką? A może odwrotnie?
No dobra można sypnąć dowcipami na ten temat.
Mamy wersję polsko-czeską. Polski chłop miał gospodarstwo na granicy z Czechami. Po zapałki chodził do Czech, a do Polski po papierosy. A może odwrotnie?
Przy gospodarstwie przebiegała droga. Miedzy gospodarstwem i drogą był rów. No i ten chłop położył samowolnie mostek do tej drogi. Zbrodniarz. Polscy urzędnicy chłopa zaatakowali. Samowolka - kara musi być. Jednak okazało się, że rów już jest czeski. I co na to Czesi?
Nam to zwisa.