polski_francuz
15.01.20, 08:13
Wlasnie jeden z ministrow francuskich Gérald Darmanin powiedzial przez radio RTL, ze szanuje starszych. Mowil o swoim stosunku do starszej kolezanki, tez robiacej polityke, Ségolène Royal. I ja szanuje starszych. Mysle tu o felietoniscie, ktorego czytam i szanuje juz od 50 lat, Danielu Passencie.
Pan Daniel pisze o historii w sluzbie polityki, ktora przypomina mi niegdysiejsza dyskusje z Walterem.
Wrocmy z nim do obchodow rocznicy wyzwolenie Oswiecimia
75. rocznica wyzwolenia Auschwitz, obchody w Jerozolimie, w Polsce, a ponadto w Paryżu i innych stolicach. Pierwsze pytanie: jak doszło do tego, że tak ważne uroczystości odbędą się najpierw w Jerozolimie, w Izraelu, a nie w Auschwitz, w dodatku PRZED obchodami w naszym kraju? Czy można było temu zapobiec?
Czto sluczilos?
Wygląda na to, że dyplomacja izraelska, wspierana przez jednego oligarchę, zdołała przechwycić obchody i zapewnić sobie udział prezydenta Putina, kanclerz Merkel, prezydenta Macrona, wiceprezydenta Pence’a i innych osobistości. Rząd jest nam winien prawdę w tej sprawie.
Poczemu? Ze wzrokiem na wschod
Niestety, stosunki polsko-rosyjskie są złe. Putin wystąpił z bezprecedensowym atakiem na Polskę. Dla Putina Polska jest wrogiem nr 1, państwem, które jest najważniejszym sojusznikiem USA na wschód od Niemiec, państwem, które wydaje miliardy na obronność, państwem, w którym zakotwiczonych jest 6 tys. żołnierzy amerykańskich, które utrudnia ekspansję Rosji na Ukrainie, Białorusi oraz w republikach bałtyckich, państwem, które przedstawia własną wersję historii etc.
Poczemu? Ze wzrokiem na poludnie
Widząc stan stosunków Polska–Rosja oraz mając swoje własne interesy, w których Rosja waży więcej niż Polska, dalej – czując ochłodzenie w stosunkach z Warszawą i mając na głowie swoją niepewną sytuację w kraju, premier Netanjahu szeroko otworzył drzwi przed Putinem i innymi przywódcami. W obchodach rocznicy 75-lecia wyzwolenia obozu w Auschwitz Izrael i Rosja porozumiały się kosztem naszego kraju, w czym pewną rolę odegrały interesy i kontakty pewnego oligarchy, jak również liczne inne względy
Przypuszczam ze, i panu Danielowi, cisna sie ciezkie slowa na jezyk na mysl o tych sukcesach Kaczynskiej dyplomacji ale sie opanowuje. Opanuje sie i ja. Tym niemniej, wracajac do uwag wstepnych, szanuje starszych!
PF