borrka
06.02.20, 11:36
Pozornie nie jest to związane ze sprawami polskimi.
Ale tylko pozornie.
Po porażce warszawskiej bolszewicka Rosja taktycznie zrezygnowała z ekspansji na Zachód i wszystkie siły skierowała na "wroga ludu" generała Wrangla.
I będziemy obchodzić jesienią 100 rocznicę ewakuacji Krymu i potwornej rzezi, jaka nastąpiła po wkroczeniu czerwonych.
Wrangel ewakuował około 150 tysięcy, co znamy dość dobrze z sowieckich filmów, jak to biali uciekają przed gniewem ludu za morze.
Powstała cała flota Wrangla, ponad 120 okrętów, z którą długo nie wiedziano co robić, aż ją zezłomowano.
Zupełnie nieznany jest dalszy ciąg, a mianowicie potworna rzeź pozostałych "kontrewolucjonistów".
Nieznana jest również dokładna liczba ofiar, podobno sto kilkadziesiąt tysięcy, zamordowanych w stylu Rewolucji Francuskiej w Wandei, co świadczy o pewnym oczytaniu komisarzy.