felusiak1
18.05.20, 20:35
No i wyszlo szydlo z worka. Okazuje się, ze w USA do śmiertelnych ofiar coronavirusa zaliczają wszystkich zarazonych. Statystyki są zawyzone o okoolo 25%. Stan Colorado jako pierwszy zaczął podawać dwie liczby. Tych co zmarli z powodu virusa i tych co zmarli z innych przyczyn bedac zarazonymi. Męzczyzna spadl ze schodów, doznal urazu glowy i zmarl. Ale mial tez wirusa. No to doliczyli go. Inny przedawkowal heroinę i też go doliczyli. I takich przykladow jest mnostwo. A wzieło sie to z blednie sformulowanej dyrektywy CDC, która nakazywala zaliczanie do ofiar wszystkich zarazonych niezależnie od faktycznej przyczyny smierci. Do tego dochodzą setki jesli nie tysiące osób, które zmarły w domu a ktorych nigdy nie zbadano i zaliczono do ofiar bo to prawdopodobne. To można przesledzić w dziennych raportach WHO. Kazdego dnia pojawiaja sie liczby takie jak 1276 albo 2059 aż tu jednego dnia pojawia się liczba 5000.
Nie podają natomiast ile osob zmarlo gdyż nie moglo otrzymać koniecznej terapii lub zabiegu. Szpitale staly puste i zwalniano personel.