Dodaj do ulubionych

Medialny przesadyzm

20.05.20, 09:41
Przeczytalem wlasnie artykul, ktory mnie zadziwil negatywnie. Moj ulubiony tygodnik pokazal liste niemieckich wirologow ktorzy sa najczesciej obecni w prasie i w innych mediach. I stal sie nim uwaga, uwaga Christian Drosten z kliniki uniwersyteckiej Charité w Berlinie.

Zerknalem na Scopusa i Drosten ma lepiej niz dobry faktor Hirscha (opisujacy liczbe cytowan artykulow naukowych) h=74 co pewnie wynika z faktu, ze wielu obecnie czyta i cytuje artykuly naukowe n/t Covidu 19. Tym niemniej artykul o cytowaniach/uczestnictwach w czasopismie popularnym tygodniku uwazam za lekka przesade.

Lista popularnych uczestnikow mediow jest troche jak przebojow. Dlaczego? Ano bo w mediach nalezy ladnie i przystepnie mowic. Moze tez warto dobrze wygladac. Podobnie jak na liscie przebojow warto spiewac o cmentarnych aktualnosciach. Tak zeby wszyscy zrozumieli o co chodzi. Ale Drosten jest dyrektorem instytutu i z tym zwiazane sa zupelnie inne obowiazki. A glownie wysoka jakosc badan i postepy w pracach na szczepionka.

Media zatem troche przesadzily.

PF
Obserwuj wątek
    • felusiak1 Re: Medialny przesadyzm 20.05.20, 09:54
      Trochę przesadzily? Sieją czysta propagande strachu/ Dziennikarze sa do doopy. Zbieranina zarozumialych, aroganckich, leniwych nieukow którzy zatrzymali się w wieku 12 lat. Jak dzieci.
    • boomerang Re: Medialny przesadyzm 20.05.20, 10:17
      To ty przesadzasz z tymi merdiami, a już szczególnie z tym Der Szpiclem.

      --
      jestem zabanowany, a fachowcy z Czerskiej twierdzą że nie jestem
      "Logowanie chwilowo niedostępne. Blokada antyspamowa"
    • eva15 Medialny przesadyzm. Tylko medialny? 20.05.20, 10:38
      Tzw. uczeni idą ręka w ręka z mediami.

      W 2009 r. wybuchła tzw. grypa świńska, WTO wpadła w histerię i zapowiedziała pandemię z milionami ofiar. W Niemczech do chóru czarnowidzów dołączył Drosten (pracujący wówczas jeszcze w Bonn) i RKI w Berlinie.

      Media podbijały bębenek ile się tylko dało. Wielu uczonych wirologów zażądało od rządu pilnego zakupu szczepionek, które , o dziw, o dziw, szybko wymyślono i rzucono na rynek.

      Rząd niemiecki (podobnie jak większość innych zachodnich rządów) zakupił 50 milionów ampułek za jedyny 1 miliard euro (!!!). W trzech największych koncernach farmaceutycznych: brytyjskim GlaxoSmithKline, szwajcarskim Novartis und francuskim Sanofi strzelały korki od szampana, a managerowie klepali się z zadowoleniem po udach. Wieloletnia praca lobbystyczna, spot interesów, zaprzęganie naukowców w swoje interesy dało wymierny efekt, który przeszedł pewnie nawet oczekiwania.

      Zadnej pandemii nie było, w Niemczech ludzie nie chcieli się szczepić, państwo "siadło" na zapasach szczepionki i tylko z trudem wywalczyło u GlaxoSmithKline wzięcie z powrotem 1/3 ampułek, ale 750 milinów euro poszło się pie.rzyć.


      www.deutschlandfunk.de/zwischen-alarmismus-und-wirklichkeit.724.de.html?dram:article_id=99775
      www.sueddeutsche.de/wissen/schweinegrippe-die-welle-hat-begonnen-1.140006


      Mechanizm zastraszania skutecznie zadziałał, koncerny farmaceutyczne dobrze to zapamiętały do dziś...Teraz płyną do nich miliardy subwencji na szczepionkę, której pewno nie będzie, albo jeśli nawet wreszcie powstanie, to obecnego korona wirusa już nie będzie, przynajmniej w tej formie.

      Ja z czasów tamtej zarazy zachowałam we wdzięcznej pamięci ówczesą polską minister zdrowia Ewę Kopacz (z zawodu lekarkę). Kopacz stanowczo sprzeciwiła się zakupom szczepionki, najwyraźniej połapała się w czym naprawdę rzecz.
      • polski_francuz Forma i tresc 20.05.20, 10:53
        "uczeni idą ręka w ręka z mediami"

        Mnie sie aktywnosc medialna wirologow niemieckich kojarzy z czyms innym. Pamietam pierwsze miesiace postdoku we Francji na poczatku lat 80-tych. I pierwsza podstawowa roznica w mentalnosci, ktora ja mialem w pracy naukowej i ci, wokol mnie. Byla nia proporcja miedzy forma a trescia.

        Ja uwazalem, ze jak sie pisze artykul, ksiazke to trzeba miec co do powiedzenia: doswiadczenie, idee, cos nowego...Wielu moich kolegow dbalo glownie o forme. I czesto, gesto wlasnie za dobry timing, dobre znajomosci dostawalo sie granty. Z czasem uznalem, ze jest to powolna "polityzacja" zycie naukowego. I ze nie powinna ona isc zbyt daleko. A chyba poszla.

        I wydaje mi sie, ze ta polityzacja przekroczyla obecnie granice Renu. I ze problem z wirusem Covid 19, wlasnie ten wirus polityzacji nauki za soba niesie.

        PF
        • eva15 Zależność od prywatnej kasy 20.05.20, 11:11
          Przede wszystkim w nauce niemieckiej od ca 20 lat zaczynają panować amerykańskie stusunki, szło to początkowo powoli, później nabrało tempa. W czym rzecz? Otóż państwo zaczęło powoli relatywnie ograniczać własne wydatki na naukę i pozwalać w to miejsce wchodzić prywatnym koncernom. Na uczelniach niemieckich coraz więcej etatów naukowych, wyposażeń sal badawczych, laboratoriów wisi na tzw. "Drittmittelprojekte", czyli na grantach od prywatnych dawców, co dawcy to kocerny, a nie drobny producent czy rzemieślnik. Ale - kto płaci, ten wymaga.
          Nauka finansowa przez państwo jest nieco bardziej niezależna, bo państwo musi wyważać różne heterogenne interesy w skali makro. Czyli - nacisk na uzyskanie konkretnego wyniku jest mniejszy, choć też oczywiście istnieje, zwłaszcza w ekonomii.

          Sprywatyzowana naukowa służy natomiast jednoznacznie w 1. rzędzie prywatnym donatorom i ich interesom, a nie tzw. ogółowi i prawdzie naukowej.
          • eva15 Re: Zależność od prywatnej kasy 20.05.20, 11:15
            I jeszcze jedno - odkąd uznano, że służba zdrowia to nie służba dla ludzi, lecz twardy biznes z wysokimi zyskami, nauki medyczne straciły resztki swej niewinności. Praktycznie prawie wszystkie kongresy lekarzy są opłacane przez przemysł farmaceutyczny, podobnie jak gros badań.
          • jorl Re: Zależność od prywatnej kasy 20.05.20, 12:30
            eva15 napisała:

            > Przede wszystkim w nauce niemieckiej od ca 20 lat zaczynają panować amerykański
            > e stusunki, szło to początkowo powoli, później nabrało tempa. W czym rzecz? Otó
            > ż państwo zaczęło powoli relatywnie ograniczać własne wydatki na naukę i pozwal
            > ać w to miejsce wchodzić prywatnym koncernom. Na uczelniach niemieckich coraz w
            > ięcej etatów naukowych, wyposażeń sal badawczych, laboratoriów wisi na tzw. "D
            > rittmittelprojekte", czyli na grantach od prywatnych dawców, co dawcy to kocern
            > y, a nie drobny producent czy rzemieślnik. Ale - kto płaci, ten wymaga.


            Nie wiem dlaczego to akurat ma byc czarno widziane. Ja znam firmy, kapitalistyczne, w Niemczech, ktore dawaly zlecenia na Uniwesytety bo sobie z problemem technicznym poradzic nie mogly. Np chodzilo, znam ten przypadek dobrze, o algorytm sterowania duza maszyna do obrobki drzewa. Jak probowali sami ten algorytm wymyslec, tak jak sie uczono, to wpadala ta maszyna w wibracje. I jajoglowi, za kase co oczywiste, im algorym opracowali ktory funkcjonowal. Oni ten algorytm zaprogramowali w sterowanie maszyny i funkcjonowalo.
            Tez prowadzilem GMR projekt w wspolpracy z jednym instytutem. Faktycznie mowiono ze mi ze chyba 1/3 kosztow tego instytutu jest oplacana ze zlecen z przemyslu. To naprawde zle?
            Dodam ze sie wku.ilem na mojego naukowca. On mi raz szczerze powiedzial." Dla was w przemysle wazne jest opracowac konkurencyjne na rynku urzadzenie, taki wasz cel, u nas wazne sa publikacje ktore sa duzo cytowane". Mielismy rozbiezne cele jak sie okazalo i to tak rozbiezne ze urzadzenie nie wyszlo ale oni napisali prace naukowe. Myslalem ze tego dr. udusze.


            > Nauka finansowa przez państwo jest nieco bardziej niezależna, bo państwo musi w
            > yważać różne heterogenne interesy w skali makro. Czyli - nacisk na uzyskanie ko
            > nkretnego wyniku jest mniejszy, choć też oczywiście istnieje, zwłaszcza w ekono
            > mii.

            Ale fakt ze w naukach podstawowych ten system grantow nie dziala za dobrze, przyznaje. Bo np. fizyka nie moze teraz uzyskac zadnego przelomu Wlasnie dlatego tez ze granty sa na czastkowe problemy. Z tym ze finansowanie nauki bez wymagan jakos doprowadza do czystej komuny a to znaczy do gigantcznego obijania gruch. I tak zle i tak niedobrze.
            W nastepnym zyciu bede fizykiem, zajme sie tym problemem. Teraz ide joggen i sport.



            --
            Pozdrowienia

            czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
            > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
    • blueelvic2 Przecztalem wszystkie wypowiedzi w tym temacie ... 20.05.20, 16:08
      i chciabym o cos zapytac. Otoz, medycyna i farmacja, ogolnie mowiac, ma sluzyc czlowiekowi, a konkretnie jego zdrowiu. Wynikiem tegoz jest miedzy innymi srednia dlugosc zycia. Mysle, ze z tym sie zgodicie?

      Jezeli tak, to zasadne wydaje sie pytanie: Jak to sie dzieje, ze srednia dlugosc zycia ciagle rosnie?


      Francja: rok 1750 - ca 28 lat, rok 1900 - ca 48, rok 1935- ca 61, rok 2000 - ca 79 lat. Podobnie jest w Niemczech, Stanach, w Kanadzie...

      Byc moze, ze straszenie ludzi ma swoja pozytywna strone: wiecej stresu dluzsze zycie.

      Osobiscie jestem innego zdana.
      • eva15 Amerykanie żyją krócej. Ostatni raz tak było sto l 20.05.20, 17:01
        blueelvic2 napisał:


        > Jezeli tak, to zasadne wydaje sie pytanie: Jak to sie dzieje, ze srednia dlugos
        > c zycia ciagle rosnie?

        Amerykanie żyją krócej. Ostatni raz tak było sto lat temu.

        tvn24.pl/biznes/ze-swiata/dlugosc-zycia-w-usa-zyjakrocej-trzy-lata-spadku-po-raz-pierwszy-od-100-lat-ra951904-4509020


        W innych krajach Zachodu też to zaczyna się pojawiać...
        • eva15 Inne kraje 20.05.20, 17:06
          Np. Polska:

          Od 2 lat spada średnia długość życia Polaków. „Nadumieralność” mężczyzn dużym problemem

          300gospodarka.pl/wykres-dnia/od-2-lat-spada-srednia-dlugosc-zycia-polakow-nadumieralnosc-mezczyzn-duzym-problemem
          wyborcza.pl/7,75400,25482492,nasze-dzieci-beda-zyc-krocej-spada-oczekiwana-dlugosc-zycia.html
          • vermieter Re: Inne kraje 20.05.20, 17:32
            przyczyn należy szukać w opiece medycznej czy w niezdrowym trybie życia?
            Moim zdaniem winne są kobiety, niszczą mężów, żeby się załapać na rentę wdowią.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka